zwierz_futerkowy
21.01.08, 11:36
pan doktor byl chory i leżal w lóżeczku
i przyszedl pan Kotek; "Się masz doktoreczku!"
"źle bardzo..." i rękę wyciągnąl do niego...
przysunąl się Kotek bliżej chorego,
i miękko polożyl na pulsie swoją lapkę
"jest troche zbyt wolny... może chcesz herbatkę?"
po czym znacząco zakaszlal- jakby na zachęte...-
już mu lekarz w kieszeń wsadza kopertę...
"wiesz, doktorku, nie zebym tutaj by zośliwy,
ale dam Ci swiat teraz poznać z mojej perspektywy..."