rosen
24.08.03, 16:48
Gdzie jesteś? Co teraz robisz? Dlaczego nigdy nie ma Cię w tych miejscach, w
których ja jestem? W sobotnie poranki, w niedzielne popołudnia, w tych
parkach, w których ja bywam, dlaczego nie chodzisz tymi alejkami, którymi ja
chodzę, dlaczego nie siadasz na tych ławkach, na których ja siadam, nie
jeździsz tymi samymi autobusami co ja, nie robisz zakupów w tych sklepach, na
tych bazarkach, w których ja robię zakupy? Dlaczego nie chodzisz do tych kin
i na te filmy, na które ja chodzę? Nie chcę już dłużej czekać, szukać Cię,
uporczywie wpatrując się w oczy mijanych kobiet, po to tylko, żeby zobaczyć w
nich pustkę i obojętność. Czasami wydaje mi się, że dostrzegłem Cię kątem oka
w kolejce do kasy w hipermarkecie, w tramwaju, który właśnie ruszył, zwykle
śpieszę się wtedy, nie zawsze nawet zdążę odpowiedzieć Ci uśmiechem… Jak
długo każesz mi jeszcze się szukać? Po prostu przyjdź, jak ostatnim razem,
ale tym razem zostań, zostań na zawsze, proszę Cię, dotrzymaj obietnic, mów
tylko prawdę i bądź…