29.02.08, 22:45
29 Luty.
Wieczór podobny do wczorajszego.

Słowa mącą w glowie, trudne do uchwycenia.
Jakbym stał w deszczu myśli, jedne przesiąkają mnie
Na wylot, inne zatopią się w kałuży
Nigdy nie ujęte.
Burza zmysłów. To niebo rozmawia z ziemią
Błyskiem oraz hukiem.
Napisałem Ci ostatnio, że zrozumiałem jak
Rzadko mówiłem, że Cię kocham.
Życie uczy.
Niektórzy odnajdują mądrość pomiędzy katedrami.
Świętą lub bezbożną.
Ja swoją znajduję Każdej chwili wraz z ich przemijaniem.
Wciąż nową, dziewiczą, czystą.
Wiesz, nauczyłem się unosić w powietrzu.
Już prawie zapomniałem jak to jest zazdrościć ptakom,
Bać się przepaści,
Iść do nieba jedynie górskim szlakiem.
Szczęście nie potrzebuje pamięci,
O ile trwa. Nieprzerwanie.
Nie pamiętam już siebie-bez-Ciebie.
Nauczyłem się także mówić dotykiem, spojrzeniem.
Usta używając jedynie do oddechu.
Nauczyłem się że słowa często tak niewiele znaczą,
Mniej od tych - nie wypowiedzianych.
Widzę czasem ludzi pochowanych... za życia
W kamiennych grobowcach
Swych przysiąg, obietnic, słów które
Ulatując z wiatrem przepadają gdzieś na zawsze,
Lub powracają huraganem siejąc zło i spustoszenie.
Często nie znaczenie słowa lecz dźwięk
Przemawia do nas.
Jest to kwestia wpasowania odpowiedniego tonu
We właściwy moment.
Wszak wszystko co mówimy od pierszych słów
Po ostatnie tchnienie; to czysta improwizacja...
Nauczyłem się także kochać...
... Rzeczy małe, zwykłe ktore wcześniej
Tak niewiele znaczyły.
Zrozumiałem; Nie czekaj na miłość -
Rozbudzaj ją w sobie.
Tak łatwo się zawieść na świecie,
Kiedy zbyt dużo od niego oczekujemy.
A może jesteśmy przywiązani do przywiązywania się?
Pokochalem detale. Dzięki tamu mam pewność,
Że pokocham i całość.
Nie zaskoczę się, nie rozczaruję.
Nauczyłem się też nie wymagać miłością,
Czego sam tracić nie chcę (czyż to w końcu nie jej sens?)
Miłość to pełnia życia,
A nie jego utrata.

Wiesz, nauczyłem się oddychać pełną piersią.
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: List. IP: *.chello.pl 29.02.08, 22:59
      wiesz?
      to ładne... :)
    • dotyk_wiatru Re: List. 29.02.08, 23:03
      Nie moge sie dzisiaj skupic...Musze przeczytac Twoj post Zwierzaczku
      jeszcze raz...a moze jeszcze jeden i kolejny...??
      Sciskam :)))
      • osv List. 01.03.08, 14:23
        29 luty

        Wieczor niepodobny do innych...

        Wiem, ze zrozumiesz.
        Wiedzialam, ze dotrzesz do tego miejsca w sobie, aby tak napisac...
        ...aby tak to odczuwac. Calym soba, w tym swobodnym oddechu...
        i wewnetrznej wolnosci.

        Zycie uczy.
        I to jest wspaniale moc zobaczyc siebie, wlasny rozwoj, wlasna
        droge... przez strach do GWIAZD.

        Tyle wysilku i lez.
        Tyle walki i upokorzen.
        Udowodnic wszystkim, ze JESTEM...
        Pokazac siebie, swoj swiat... nie tonac w powodzi pozorow i
        bylejakosci, tego co zewnetrznie puste...
        Wytrwac.
        Przezyc te fale tsunami...po to, aby moc wtopic sie w innych...
        uczuciowo i intelektualnie, byc razem... a nie obok.


        I dzis wieczor, wiem, ze musze ukryc to zdenerwowanie,
        wytrzymac napiecie...i spojrzenia 75 osob, byc soba...
        miec odwage i sile glosu...
        W myslach flash backs...ja juz, gdzies, kiedys stalam tak na scenie,
        przed tak duzym audytorium, tylko dzis, musze to powiedziec w innym
        jezyku...


        Ten wieczor jest bardzo uroczysty, nie tylko ze wzgledu na kreacje...
        wspaniala kolacje, szampana, szum rozmow, dzwiek kieliszkow...
        i przemowienia, i toasty...

        Toast Master, J.., uplasowal moja mowe jako ostatnia...
        To oczekiwanie jest trudne, bo wokol tocza sie rozmowy, smiech i
        spiew ...zabawne kuplety o T....

        Odchodzi od nas DUZA osobowosc...wiem przeciez, ze nie na zawsze...
        choc zal i tak.
        Przywiazuje sie do ludzi, zwlaszcza, kiedy sa tego warci...

        Kawa i deser... i ToasT Master J.., : masz 6 sekund do startu,
        gotowa?
        ..wiec to juz?
        Wychodze na podium sceny, najblizej stolika T...
        75 twarzy wpatrzonych we mnie:


        ...i slysze siebie:
        " Glos mi drzy, i zapewne moj akcet uwidoczni sie niechcacy, ale...

        T.....

        Chcialam w imieniu mojego oddzialu podziekowac Ci za pasje Twojego
        zycia, za te fantastyczna prace, jaka wykonales jako szef naszej
        szkoly.
        T.....
        Chcialam powiedziec Ci, ze jest cos w Twoim sposobie traktowania
        ludzi, co jest genialnie uniwersalne dla wszystkich, serdeczne,
        otwarte i humanistyczne.
        Jestes prawdziwym humanista i myslicielem.

        Najlepszym wyjasnieniem dla Twojej osobowosci jest / co moze wydawac
        sie dziwne! / Twoja data urodzenia:

        14 lipca...
        co Wy wszyscy tutaj, mozecie asocjowac z rokiem 1789...
        i REWOLUCJA FRANCUSKA...
        oraz znanymi slowami francuskiego filozofa Voltaire, ktory
        powiedzial:
        " Nie podzielam Twoich pogladow, ale umre za to, abys mogl je
        wyglosic! "

        Tolerancja, humanizm, braterstwo, rownosc, wolnosc myslenia i
        wyrazania pogladow...

        To wszystko charakteryzuje Ciebie, T.... !

        Dyskretnie poszukalam informacji o ludziach urodzonych tego dnia,
        w polskiej Wielkiej Ksiedze Zodiaku : ))

        Tak wiec...

        " Jestes...wszechstronnie wyksztalcony, i wykazujesz zainteresowanie
        wszystkim, co dzieje sie na swiecie, tym co robia inni, jak mysla,
        w ten sposob zbierajac wiadomosci, powiekszasz swoje doswiadczenie i
        rozwijasz sie wewnetrznie.
        / bialy kapelusz:FAKTY/

        Masz refleksyja nature, duzo myslisz i zastanawiasz sie.
        Dysponujesz duza wyobraznia i lubisz marzyc.
        /niebieski kapelusz: MYSLENIE O MYSLENIU/

        Jest w Tobie cos, co robi z Ciebie introwertyka, potrafisz byc
        zamkniety w sobie, dosc skryty, niesmialy.
        Jestes niezwykle wrazliwy, i w swoim zachowaniu bardzo sympatyczny.

        Jestes czlowiekiem uczuciowym, i ta uczuciowosc wiaze Cie dosc mocno
        z innymi ludzmi.

        Kochasz historie, stare obyczaje i tradycje, starozytna Grecje i
        czasami kolekcjonujesz rozmaite przedmioty.
        Jestes romantykiem.

        Oszczedny i wytrwaly - nie porzucasz pracy nawet w takich wypadkach,
        w jakich kazdy inny by to uczynil.

        Jestes dumnym mezczyzna i uwielbiasz roznego rodzaju przyjecia.
        Jestes socjalny i milo jest przebywac w Twoim towarzystwie..."

        Tego wlasnie mielismy okazje doswiadczyc wszyscy, T....

        " Jeden raz, to nie jest raz/ to sie nie liczy!/! Trzy razy, to juz
        jest TRADYCJA! " ; ))
        ...jak Ty to sam ujales, na konczacym rok szkolny bankiecie w F.....


        Pozwolilam sobie przetlumaczyc i zacytowac fragmenty tej Wielkiej
        Ksiegi Zodiaku, poniewaz Ty lubisz chinski horoskop.
        Pamietamy, jak zaczales ten wiosenny termin 2008, tym horoskopem,
        tutaj dla nas, Twoich wspolpracownikow, slowami:

        "Jaki bedzie ten rok 2008, ROK SZCZURA ?! "

        ...wlasnie, T....,
        Jaki bedzie TEN rok?...bez Ciebie?

        Bedzie dobrze.
        Uczniowie, kadra nauczycielska, nowe kierownictwo, szkola...beda
        nadal kontynuowac i rozwijac to, co Ty zaczales...

        ALE...ten smutek, czy zal pozostanie gdzies gleboko, ze Ty znikniesz
        stad. /czarny kapelusz: NEGATYWY/

        Wiemy, ze bedzie Ci dobrze.
        Caly swiat stoi otworem.../ zielony kapelusz: KREATYWNOSC /
        Tak naprawde, teraz bedziesz potrzebowal juz tylko kapelusz
        przeciwsloneczny! : ))


        I tak jak znamy Ciebie, wybierzeszz zawsze zolty i czerwony
        kapelusz!!
        / zolty kapelusz: POZYTYWY, czerwony kapelusz: UCZUCIA /

        ...i
        bedziesz mial racje...bo, jak zawsze mawiasz:

        " ZYCIE TO JEST FEST !! "

        T....,
        duzo szczescia na tej nowej drodze zycia, w radosci, zdrowiu,
        wsrod przyjaciol i najblizszych.
        Ogromne dzieki, za to, co zrobiles dla kazdego z nas w tej szkole.


        Chcialam Ci rowniesz podziekowac osobiscie. To byl duzy zaszczyt
        miec Ciebie za szefa.Jako dwujezyczny nauczyciel, chcialabym
        zostawic w Twojej pamieci ten polski akcent, ktory chcialabym, aby
        sprawil Ci radosc...
        Muzyka ma w sobie uniwersalne piekno i porusza serca...
        Niech ta kaseta, przypomina Ci ten wieczor.

        P.S.
        To byl moj wieczor i to byla ostatnia mowa tego dnia.
        Uroslam. Nie tylko z powodu gratulacji i braw.
        Jestem czastka funkcjonujcej wiekszej calosci, gdzie mam swoje
        miejsce i swoja spoleczna role...
        To wszystko co przezylam gdzies, co bylo jak zly sen...
        nie zabiera mi mojej rzeczywistosci, tego kim jestem, kim chce
        jeszcze byc...dla siebie...czy KOGOS.

        Pozdrawiam
        osv


    • tini_1 List do ....... 01.03.08, 23:50
      Poznalam Cie tak dawno temu....potem minelo tyle czasu w nieswiadomosci, ze Ty
      ciagle o mnie myslales....ze szukales moich sladow...az je odnalazles,
      znalazles...i podarowales mi tyle szczescia - jakie mi nikt dotad mi nie
      podarowal....i teraz nie wiem, co mam z tym szczesciem zrobic?... prezciez
      kroczymy rownoleglymi drogami....ktore tylko na te krociutka chwilke sie
      skrzyzowaly...aby nam uswiadomic, ze nadal istniejemy....
      Powiedz mi, gdzie jest tego sens?
      Dlaczego ta historia wlasnie nas spotkala?
      Czy otrzymam na to kiedykolwiek odpowiedz?

      Zycze Ci calego szczescia jakie mozna spotkac na tej ziemi:))
      ....jestem nieograniczenie szczesliwa, ze znowu Cie spotkalam....chociaz ciezko
      jest mi sie z Toba ponownie rozstawac.....bo wiem, ze innego wyjscia nie ma i
      nie bedzie......

      Przyjaźń między mężczyzną a kobietą to spacer wąskim pasem lądu oddzielającym
      zatokę znajomości od oceanu miłości.
      /.../
      (Tak naprawdę przypływ oceanu i tak zaleje kawałek lądu.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka