zwierz_futerkowy
14.03.08, 19:04
Głęboka komuna.
Do hotelu FWP przyjeżdża para anglikow. dostali pokój (jak to pokoj, radio puste w środku albo odbierające komunikaty miejscowej komendy oraz przekaz satelity US i A)
pokój 22.
postanowili w porze Tea Time'u zamowić herbatki.
Tu problem... jak powiedzieć łatwo i przystępnie?
DUKAJĄC...?
dzwoni więc on:
(drrrrrr)
recepcjonistka podnosi telefon ( a ściślej tylko słuchawkę...)
- Słucham?
(anglik mysli... po czym duka:)
- TWO TEA TO ROOM: TWO, TWO. (czyt. TU TI TU RUM TU TU )
recepcjonistka chwilę myśli....
- PARAM PARAM BUM BUM PARAM!- odpowiada kiwając glową...