Dodaj do ulubionych

watek prawie romantyczny czyli apetyt na zycie

31.08.03, 17:59
z dedykacja dla osoby, ktora mnie o to prosila:)))

pewnego razu jadac z pracy na rowerze do domu (tak, tak: prawie po dwoch
latach w koncu przeprosilam rower, wtedy, kiedy lato ma sie juz ku
koncowi:))) pomyslalam sobie, ze mimo wszystko, budzi sie we mnie czasami
(ale tylko czasami:) ogromny apetyt na zycie...
bo zazwyczaj widze wszystko w czarnych kolorach...

czy komus jeszcze sie tak zdarza? ze mimo wszystkich przeciwnosci losu budzi
sie w was jakos radosc zycia i apetyt, ktory wam przekornie
podpowiada: "jescze ci zycie pokaze, na co mnie stac!"?
Obserwuj wątek
    • elzbieta28 Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 31.08.03, 18:14
      Oczywiście, że się budzi taki apetyt, jednak boję sie tych momentów, bo z
      reguly chwilę potem zycie "pokazuje" mi na co je stać:( Pozdrawiam
      • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 31.08.03, 18:53
        elzbieta28 napisała:

        > Oczywiście, że się budzi taki apetyt, jednak boję sie tych momentów, bo z
        > reguly chwilę potem zycie "pokazuje" mi na co je stać:( Pozdrawiam

        bo zycie jest padkudne i trzeba na nie uwazac:))))

        jest takie powiedznie: "ech zyzn, gdybys mialo d... tobym ci nakopal":))

        ale mimo to lubie te chwile, bo nadzieja, wbrew pozorom, tez sie czasami do
        czegos przydaje...
    • Gość: zahedan Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci IP: *.protonet.pl 31.08.03, 18:28
      messja napisała:

      > z dedykacja dla osoby, ktora mnie o to prosila:)))
      >
      > pewnego razu jadac z pracy na rowerze do domu (tak, tak: prawie po dwoch
      > latach w koncu przeprosilam rower, wtedy, kiedy lato ma sie juz ku
      > koncowi:))) pomyslalam sobie, ze mimo wszystko, budzi sie we mnie czasami
      > (ale tylko czasami:) ogromny apetyt na zycie...
      > bo zazwyczaj widze wszystko w czarnych kolorach...

      zazwyczaj gdy ja wrócic z rower to mieć apetyt na... jedzenie ;-)
      Zycie?? pesymista ja być ;-)

      • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 31.08.03, 18:50
        > zazwyczaj gdy ja wrócic z rower to mieć apetyt na... jedzenie ;-)
        > Zycie?? pesymista ja być ;-)

        ja tez jestem pesymistka, ale postanowilam sie zmienic: na optymistke z
        wyboru:)))
        • Gość: zahedan Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci IP: *.protonet.pl 31.08.03, 19:03
          messja napisała:
          >
          > ja tez jestem pesymistka, ale postanowilam sie zmienic: na optymistke z
          > wyboru:)))

          ambitne,ambitne to byc
          >
          >
        • hultajka Re: zmień sobie lepiej własną 31.08.03, 19:55
          mózgownicę na nową, bo starą zaraz przepali jad złości i nienawiści.

          ps: czy nadal obrywasz muszkom i pszczółkom skrzydełka, tak jak to robiłaś w
          dzieciństwie ?:)

          messja napisała:

          > ja tez jestem pesymistka, ale postanowilam sie zmienic: na optymistke z
          > wyboru:)))
          >
          >
          • messja Re: zmień sobie lepiej własną 31.08.03, 19:57
            hultajka napisała:

            > mózgownicę na nową, bo starą zaraz przepali jad złości i nienawiści.
            >
            > ps: czy nadal obrywasz muszkom i pszczółkom skrzydełka, tak jak to robiłaś w
            > dzieciństwie ?:)
            >

            nie podniecaj sie tak - nie mam ochoty sie klocic:))))))))))))))))))))))
            • hultajka Re: zmień sobie lepiej własną 31.08.03, 20:09
              Tak ? A kiedy ugryziesz: jak dostaniesz kość, czy przy próbie pogłaskania ?:)

              messja napisała:
              > >
              >
              > nie podniecaj sie tak - nie mam ochoty sie klocic:))))))))))))))))))))))
              >
              >
              • messja j.w. n/t:) 31.08.03, 20:27

    • hultajka Re: raczej 31.08.03, 19:57
      powinno brzmieć:

      "jeszcze ci życie pokaże na co go stać" :)

      messja napisała:

      > czy komus jeszcze sie tak zdarza? ze mimo wszystkich przeciwnosci losu budzi
      > sie w was jakos radosc zycia i apetyt, ktory wam przekornie
      > podpowiada: "jescze ci zycie pokaze, na co mnie stac!"?
      >
      >
      >
      • messja Re: raczej 31.08.03, 20:00
        hultajka napisała:

        > powinno brzmieć:
        >
        > "jeszcze ci życie pokaże na co go stać" :)
        >
        juz pokazalo - pieknych i wartosciowych ludzi:)

        mam nadziej, ze mi nie zazdroscisz:))))))))))
        • hultajka Re: raczej 31.08.03, 20:07
          jakbyś była grzeczna, to nietylko pokazałoby, ale pozwoliłoby dotknąć :)

          messja napisała:

          >
          > juz pokazalo - pieknych i wartosciowych ludzi:)
          >
          > mam nadziej, ze mi nie zazdroscisz:))))))))))
          >
          • messja Re: raczej 31.08.03, 20:28
            hultajka napisała:

            > jakbyś była grzeczna, to nietylko pokazałoby, ale pozwoliłoby dotknąć :)
            >
            pozwolilo:)))))))
    • messja do hultajki:) 31.08.03, 20:05
      ciesze sie, ze podoba ci sie watek, chociaz nie wiele twoje wypowiedzi maja
      wspolnego z jego tematem. mimo to i tak w pewnym sensie wyswiadczasz mi
      przysluge wpisujac sie tutaj, poniewaz dzieki tobie w bardzo duzym stopniu
      zawdzieczac bedzie swoja zywotnosc i popularnosc. dziekuje i milego dnia...

      p.s.
      mam nadzieje, ze do wieczora poprawi ci sie nastroj:PPPP
      • hultajka Re: do messjii:) 31.08.03, 20:11
        a tobie kiedy poprawi się nastrój - to znaczy, kiedy zaczniesz znowu kąsać i
        gryżć ?
        PPP :))))))))))))))))))))))))


        messja napisała:

        > p.s.
        > mam nadzieje, ze do wieczora poprawi ci sie nastroj:PPPP
        • messja odp:) 31.08.03, 20:30
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=7722516&a=7724456
          • hultajka Re: odp:) 31.08.03, 21:27
            ile wytrzymasz z tą słodyczą z cukiernicy - 24 godziny, czy 24 minuty ?:)

            messja napisała:

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=7722516&a=7724456
        • Gość: zahedan Re: do hultajka IP: *.protonet.pl 31.08.03, 20:48
          hultajka napisała:

          > a tobie kiedy poprawi się nastrój - to znaczy, kiedy zaczniesz znowu kąsać i
          > gryżć ?

          a ciebie co ugryzc? chyba nie messja ?


          • hultajka Re: do zahedan, 31.08.03, 21:26
            A ty pierwszy zaczynać jeść z ręki tej treserce ?:)
            • Gość: zahedan Re: do zahedan, IP: *.protonet.pl 31.08.03, 21:40
              hultajka napisała:

              > A ty pierwszy zaczynać jeść z ręki tej treserce ?:)
              raczej ja z zasada jadac z talerz.
              p.s.czy jutro ty miec pierwszy dzień miesiaczka? :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDd
              • hultajka Re: do zahedan-cz.II-ga 31.08.03, 21:45
                a ty dzisiaj dać plama, czy zrobić plama na spodnie ?:)

                Gość portalu: zahedan napisał(a):

                > hultajka napisała:
                >
                > > A ty pierwszy zaczynać jeść z ręki tej treserce ?:)
                > raczej ja z zasada jadac z talerz.
                > p.s.czy jutro ty miec pierwszy dzień miesiaczka? :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDd
                • Gość: zahedan Re: do hultajki cz.2 IP: *.protonet.pl 31.08.03, 22:00
                  hultajka napisała:

                  > a ty dzisiaj dać plama, czy zrobić plama na spodnie ?:)
                  niestety:i jedno i drugie ja zrobic :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                  • hultajka Re: do zahedan cz.III 31.08.03, 22:02
                    toś ..............dziecko, nie chłop :)
                    • Gość: zahedan Re: do hultajki cz.3 IP: *.protonet.pl 31.08.03, 22:06
                      hultajka napisała:
                      w każdym męzczyzna coś z dziecka być ty nie wiedziec o tym ....kobieto(?)
                      :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
            • messja Re: do zahedan, 31.08.03, 21:44
              hultajka napisała:

              > A ty pierwszy zaczynać jeść z ręki tej treserce ?:)

              trudno mi sobie wyobrazic zahedana jedzacego komukolwiek z reki:) to raczej
              treser, niz tresowany:))))))
      • Gość: Belbo Re: do hultajki:) IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 21:33
        czy pewna jesteś ze żywotność i popularność za wszelka cenę jest właściwym
        celem.. przecież w niedalekiej przyszłości nikt już pierwszego wpisu czytał nie
        będzie.. i o "szlachetnym" temacie zapomną szybko zostanie tylko ujadanie
        okolicznych psów..
        • messja do belbo 31.08.03, 21:42
          Gość portalu: Belbo napisał(a):

          > czy pewna jesteś ze żywotność i popularność za wszelka cenę jest właściwym
          > celem.. przecież w niedalekiej przyszłości nikt już pierwszego wpisu czytał
          nie
          >
          > będzie.. i o "szlachetnym" temacie zapomną szybko zostanie tylko ujadanie
          > okolicznych psów..

          oj belbo, chyba zaczne watpic w twoja inteligencje jesli tak odczytales moj
          wpis. moze przeczytac go jeszcze raz, wlacznie z wszystkimi innymi moimi
          wpisami na tym watku i szczerze z reka na sercu powiedz: "gdzie i w jaki sposob
          zachecam okoliczne "psy" do szczekania?"

          a tak poza tym, to pragne ci tylko zwrocic uwage, ze ty nie skomentowales
          tematu watku... tylko usilujesz za wszelka cne zrobic ze mnie prowokatorke:)...
          czyzbys chcial tym samym przywolac okoliczne "psy", czy tylko sobie "poujadac"?

          p.s.
          skoro juz rozmawiamy, to moze bys sie przywital po starej znajomosci:
          np. "dobry wieczor" byloby mile:)
          • Gość: Belbo Re: do belbo IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 21:54
            >w pewnym sensie wyswiadczasz mi
            >przysluge wpisujac sie tutaj, poniewaz dzieki tobie w bardzo duzym stopniu
            >zawdzieczac bedzie swoja zywotnosc i popularnosc

            Komentowałem tylko to co powyżej. Bo to oburzający i głupi tekst. ( mnie
            oburza !)
            I nijak nie napisałem ze zachęcasz do tego by burki i Azory ujadały.. to już
            twoja nadinterpretacja.
            I powstrzymam się od dalszych komentarzy tego wątku..

            Dobranoc.
            • messja Re: do belbo 31.08.03, 22:08
              Gość portalu: Belbo napisał(a):

              > >w pewnym sensie wyswiadczasz mi
              > >przysluge wpisujac sie tutaj, poniewaz dzieki tobie w bardzo duzym stopniu
              > >zawdzieczac bedzie swoja zywotnosc i popularnosc
              >
              > Komentowałem tylko to co powyżej. Bo to oburzający i głupi tekst. ( mnie
              > oburza !)

              mnie oburza, ze przychodzisz na watek, ktorego jestem autorem tylko w jednym
              celu: by wyrazac bardzo perjoatywne i wrecz obrazliwe opinie na temat tego co
              pisze w jednej z wypowiedzi, (ktora nawet nie byla zwiazana z tematem watku) i
              do ktora byla wynikiem zaczepki "azora":))))

              jesli to nie jest prowokacja, to co? belbo przemysl to sobie dobrze... bo ja
              nie chce ci odpowiadac "pieknym" za "nadobne". mimo wszystko zabardzo cie
              lubie, zeby dac sie wposcic w glupia sprzeczke:(

              > I powstrzymam się od dalszych komentarzy tego wątku..

              sadzac po dotychczasowej "reflekscji" chyba nie mam czego zalowac:)

              > Dobranoc.
              • Gość: Belbo Re: do belbo IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 22:28
                To było zwrócenie uwagi na cos co jest według mojej skromnej osoby złe.
                Gdybym chciał Cię "prowokować" to zrobił bym to lepiej z cała pewnością.. i
                pewnie udało by mi się Cię sprowokować( co nie jest w ostatnim czasie trudne
                jak zaobserwowałem.)
                A moja wolność osobista pozwala mi na to ze komentuje to co chce i tam gdzie
                Chce... JASNE!

                Jeszcze raz
                Dobranoc.:)
                • messja Re: do belbo 31.08.03, 22:39
                  Gość portalu: Belbo napisał(a):

                  > To było zwrócenie uwagi na cos co jest według mojej skromnej osoby złe.

                  raczej doszukujesz sie dziury w calym, a raczej szpilki w stogu siana, a
                  dokladnie upierasz sie, ze odczytujesz lekka, oczywista ironie, jako zachete do
                  awntury.... kiedy tak naprawde to ty zaczynasz awanture jako pierwszy wyrazajc
                  periotywne opinie na temat mojej wypowiedzi:) tym samym swoim przykladem
                  zachecasz innych:))))

                  > Gdybym chciał Cię "prowokować" to zrobił bym to lepiej z cała pewnością..

                  gdybys nie chcial, to wypowiedzialbys sie raczej na temat watku, niz sie
                  czepial z tak gorliwoscia i oburzeniem do wypowiedzi skierowanej do jedynego
                  (do tej pory) prowokatora:))))
                  i
                  > pewnie udało by mi się Cię sprowokować( co nie jest w ostatnim czasie trudne
                  > jak zaobserwowałem.)

                  i po co ta zlosliwosc, skoro nie probujesz mnie prowokowac?:))))))))))))

                  > A moja wolność osobista pozwala mi na to ze komentuje to co chce i tam gdzie
                  > Chce... JASNE!

                  to idz pod komende policji i zawolaj:"policjanci to ch..." a nastepnie
                  porozmawiamy na czym polega wolnosc osbista:))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                  > Jeszcze raz
                  > Dobranoc.:)
                  • Gość: Belbo Re: do belbo IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 22:57
                    I kto tu sie doszukuje szpilki.
                    Przeczytaj to co napisałem, zastanów się nad mozliwosciami interpretacji. I
                    zobacz gdzie kończyła sie twoja rola w tym co ja napisałem.( a konczyła sie na
                    samym poczatku).. bo dalej to już samoistnie sie wszystko toczyło z lub bez
                    twojego udziału.
                    Jak chcesz prowokacji to szukaj jej gdzie indziej bo mi sie nie chce tracic
                    czasu na bezsesowna wojne słów..

                    A pisze to tylko z uwagi ze to ty. Innych dawno bym zignorował.

                    • messja Re: do belbo 31.08.03, 23:18
                      >
                      > A pisze to tylko z uwagi ze to ty. Innych dawno bym zignorował.
                      >
                      jesli twoje slowa byly tylko przejawem troski o mnie, to po co takie mocne
                      slowa jak "glupie" i "oburzajace"?

                      w kazdym razie burza w szklance wody:(
                      • Gość: Belbo Re: do belbo IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 08:20
                        Po co..po co.. widac były potrzebne.. Miały udramatyzowac moja wypowiedz,
                        ubarwnic.. czy cos w tym guscie.. zapomniałem juz:)
                        • messja Re: do belbo 01.09.03, 10:18
                          Gość portalu: Belbo napisał(a):

                          > Po co..po co.. widac były potrzebne.. Miały udramatyzowac moja wypowiedz,
                          > ubarwnic.. czy cos w tym guscie.. zapomniałem juz:)

                          nastepnym razem zastanow sie nim wyrazisz perioatywna opinie, bo mozesz byc
                          opacznie zrozumiany:)
                          • Gość: belbo Re: do belbo IP: 195.116.222.* 01.09.03, 10:51
                            a co mi zrobisz jak mnie złapiesz?.. zastanawiał sie bede kiedy chce i gdzie
                            chce.. wolnosc mamy:)
                            • messja Re: do belbo 01.09.03, 11:03
                              Gość portalu: belbo napisał(a):

                              > a co mi zrobisz jak mnie złapiesz?.. zastanawiał sie bede kiedy chce i gdzie
                              > chce.. wolnosc mamy:)

                              nic:) nie jestem zaintersowana by cie "lapac":))) a swoja wolnoscia mi tu nie
                              wywiaj - nie obchodzi mnie, dopoki sie mnie nie czepiasz:PPP
                  • Gość: zahedan Re: do .... IP: *.protonet.pl 31.08.03, 23:02
                    messja napisała:

                    > to ch..."
                    długi post ty napisac ale po co to "ce ha" byc?
                    ;-(
                    >
                    >
                    • messja Re: do .... 31.08.03, 23:16
                      Gość portalu: zahedan napisał(a):

                      > messja napisała:
                      >
                      > > to ch..."
                      > długi post ty napisac ale po co to "ce ha" byc?
                      > ;-(
                      > >

                      bo mowilam o chusteczkach:))))
                      • Gość: zahedan Re: do .... IP: *.protonet.pl 31.08.03, 23:21
                        messja napisała:



                        >
                        > bo mowilam o chusteczkach:))))
                        tak ci hultajka i belbo dokuczyc,że az o chusteczka ty mówić? :-DDDDDDDDDD
                        • messja Re: do .... 31.08.03, 23:27
                          Gość portalu: zahedan napisał(a):

                          > messja napisała:
                          >
                          >
                          >
                          > >
                          > > bo mowilam o chusteczkach:))))
                          > tak ci hultajka i belbo dokuczyc,że az o chusteczka ty mówić? :-DDDDDDDDDD

                          widzisz do czego to doszlo? poplakalam sie z tego dokuczania:(
                          tylko ty mi teraz nie dokuczaj, please...
                          • Gość: zahedan Re: do .... IP: *.protonet.pl 31.08.03, 23:33
                            messja napisała:

                            >
                            > widzisz do czego to doszlo? poplakalam sie z tego dokuczania:(
                            > tylko ty mi teraz nie dokuczaj, please...
                            O.K.have a nice dreams.
                            • messja Re: do .... 31.08.03, 23:35
                              Gość portalu: zahedan napisał(a):

                              > messja napisała:
                              >
                              > >
                              > > widzisz do czego to doszlo? poplakalam sie z tego dokuczania:(
                              > > tylko ty mi teraz nie dokuczaj, please...
                              > O.K.have a nice dreams.

                              nice dreams to you, as well:)
                              • white.falcon Re: do .... 31.08.03, 23:39
                                A może o Falconach? Bo jeszce nie śpią?

                                Pozdrv.:)
          • alap2 do messji 31.08.03, 21:56

            nie daj się sprowokować.spokojnie...:-) :-*)
            • hultajka Re: ha, ha !:) 31.08.03, 22:04
              juz wychodzą różne stworki i duszki "wielkanocne" żeby bronić biednego
              dzieciątka-messji, ha, ha !

              alap2 napisała:

              >
              > nie daj się sprowokować.spokojnie...:-) :-*)
              • messja Re: ha, ha !:) 31.08.03, 23:37
                hultajka napisała:

                > juz wychodzą różne stworki i duszki "wielkanocne" żeby bronić biednego
                > dzieciątka-messji, ha, ha !
                >
                > alap2 napisała:
                >
                > >
                > > nie daj się sprowokować.spokojnie...:-) :-*)

                lepsze duszki "wielkanocne" niz duszki jak ty -"zaduszkowe":))))
                • ja_nek Re: ha, ha !:) 01.09.03, 01:28
                  Tu akurat messja nie sprowokowała, więc zostawcie ją i swą amunicję na walkę o
                  dobre sprawy tam, gdzie będzie grała nieczysto. Dołoży komuś bez powodu? Wtedy
                  dajcie odpór.
                  Inaczej tylko dajecie powód do myślenia, że jest atakowana bez powodu. A to
                  woda na jej młyn, aby przekonać, że jest w porządku, a świat się na nią uwziął.
                  Powody do jej nielubienia są liczne, ale tu ich nie ma.

                  Życzę dobrej nocy
                  janek
                  • messja Re: ha, ha !:) 01.09.03, 02:12
                    powiedzial janek, inkwizytor forum. innymi slowy:" poczekajcie na pretekst, ja
                    wam dam znak kiedy znowu sie mozna bedzie rzucic z piana na pysku":PPPPP

                    p.s.

                    gratulacje dla pana janka, takim wpisem, na takim watku pokazal najdobitniej
                    dlaczego dlaczego janka nielubic nie mozna:PPPPPPPP

                    ja_nek napisał:

                    > Tu akurat messja nie sprowokowała, więc zostawcie ją i swą amunicję na walkę
                    o
                    > dobre sprawy tam, gdzie będzie grała nieczysto. Dołoży komuś bez powodu?
                    Wtedy
                    > dajcie odpór.
                    > Inaczej tylko dajecie powód do myślenia, że jest atakowana bez powodu. A to
                    > woda na jej młyn, aby przekonać, że jest w porządku, a świat się na nią
                    uwziął.
                    > Powody do jej nielubienia są liczne, ale tu ich nie ma.
                    >
                    > Życzę dobrej nocy
                    > janek
                    • hultajka Re: raczej łaskawca 01.09.03, 09:13
                      i prawodawca forum Romantika :)

                      messja napisała:

                      > powiedzial janek, inkwizytor forum. innymi slowy:" poczekajcie na pretekst,
                      ja
                      > wam dam znak kiedy znowu sie mozna bedzie rzucic z piana na pysku":PPPPP
                      >
                      > p.s.
                      >
                      > gratulacje dla pana janka, takim wpisem, na takim watku pokazal najdobitniej
                      > dlaczego dlaczego janka nielubic nie mozna:PPPPPPPP
                      >
                      > ja_nek napisał:
                      >
                      > > Tu akurat messja nie sprowokowała, więc zostawcie ją i swą amunicję na wal
                      > kę
                      > o
                      > > dobre sprawy tam, gdzie będzie grała nieczysto. Dołoży komuś bez powodu?
                      > Wtedy
                      > > dajcie odpór.
                      > > Inaczej tylko dajecie powód do myślenia, że jest atakowana bez powodu. A t
                      > o
                      > > woda na jej młyn, aby przekonać, że jest w porządku, a świat się na nią
                      > uwziął.
                      > > Powody do jej nielubienia są liczne, ale tu ich nie ma.
                      > >
                      > > Życzę dobrej nocy
                      > > janek
                      >
                      >
                  • hultajka Re: "proszę" 01.09.03, 09:12
                    zapomniałeś dodać do swojego wpisu "panie i władco".

                    ja_nek napisał:

                    > Tu akurat messja nie sprowokowała, więc zostawcie ją i swą amunicję na walkę
                    o
                    > dobre sprawy tam, gdzie będzie grała nieczysto. Dołoży komuś bez powodu?
                    Wtedy
                    > dajcie odpór.
                    > Inaczej tylko dajecie powód do myślenia, że jest atakowana bez powodu. A to
                    > woda na jej młyn, aby przekonać, że jest w porządku, a świat się na nią
                    uwziął.
                    > Powody do jej nielubienia są liczne, ale tu ich nie ma.
                    >
                    > Życzę dobrej nocy
                    > janek
                    • messja Re: 'proszę' 01.09.03, 10:38
                      hultajka napisała:

                      > zapomniałeś dodać do swojego wpisu "panie i władco".
                      >


                      no prosze: wobec janka i jego slow nie maja szacunku nawet jego "ulbiency":PPPPP
                      (moze dlatego, ze wlasciwie odczytali tresc jego przeslania - jako nastepne
                      podrzeganie do awntury, nawet tam gdzie awntury nic nie zapowiada...)
                      • Gość: belbo Re: 'proszę' IP: 195.116.222.* 01.09.03, 10:53
                        psy szczekaja karawana idzie dalej... grunt to prostolinijne myslenie.. zawsze
                        w linni prostej do jednego celu... ten cel to słowo "prowokacja".
                        słow mi brak..
                        bez odbioru.
                        • messja Re: 'proszę' 01.09.03, 11:35
                          Gość portalu: belbo napisał(a):

                          > psy szczekaja karawana idzie dalej... grunt to prostolinijne myslenie..
                          zawsze
                          > w linni prostej do jednego celu... ten cel to słowo "prowokacja".
                          > słow mi brak..
                          > bez odbioru.

                          mnie tez, kiedy czytam, jak janek pozornie uspakajajac, tak naprawde jasno sie
                          okresla w roli prowodyra atakow na mnie, uzywajac przy tym demagogicznych
                          argumentow. silnie sugeruje, ze kiedy ON uzna, ze "gram nieczysto", to ataki na
                          mnie w postaci agresywnych i wulgarnych postow, sluza ogolnie pojetej "dobrej
                          sprawie":))))
                          poza tym stwierdzajac, ze "akurat" nikogo nie atakuje otwarcie zacheca do
                          atakow kiedy przeszkoda w postaci "akurat" juz nie istnieje. mowi przeciez
                          wprost: "zostawcie ja i swoja amunicje na dobre sprawy", "dajcie odpor"...

                          jak myslisz po co te slowa na watku, gdzie tak naprawde nie ma pretekstow by
                          wzywac do walki i podgrzewac emocje?????????????????????????
                          bo ja mysle, ze sadzac po tym do kogo sie zwraca (hultajka) to chyba
                          jednak "dobra sprawa" nazywa poprostu agresywne ataki i obrazliwe posty w stylu
                          hultajki i mario2:))))

                          poza tym nie mowi:"ja jej nie lubie" czy "ja sadze, ze powodow do nielubienia
                          jest wiele" ale doposzcza sie naduzycia, dajac swoim osobistym uczuciom status
                          prawa obowiazujacego na forum.

                          messja
                        • ja_nek Re: 'proszę' 01.09.03, 12:22
                          Gość portalu: belbo napisał(a):

                          > psy szczekaja karawana idzie dalej... grunt to prostolinijne myslenie..
                          zawsze
                          > w linni prostej do jednego celu... ten cel to słowo "prowokacja".
                          > słow mi brak..

                          Belbo ja nie prowokuję, wylicz prowokatorów za ostatnie miesiące.
                          Mnie czasem poniesie, ale nie zawsze mam anielską cierpliwość. Ty może
                          potrafisz pozostać niezwzruszony. Jeśli tak to zazdroszczę i chętnie dowiem się
                          na privie jak to robisz.

                          Pozdrawiam
                          janek
                          • ja_nek Re: 'proszę' 01.09.03, 12:35
                            Widzisz messja, cokolwiek się nie napisze, to ty i tak sobie to nagniesz jak ci
                            wygodnie. Jeśli trzeba zmienić "nie" na "tak", to nie ma dla ciebie problemu.
                            To jest twoja filozofia. Nawet jak ktoś powie, ze twój przeciwnik nie ma racji,
                            albo powodu do niemiłej odpowiedzi, to i tak stwierdzisz, że twierdzący tak ma
                            w tym jakiś cel.
                            I to jest spiskowa teoria dziejów, którą, żeby odwrócić zarzut stawiasz
                            rozmówcy.

                            Uważam, że trzeba zwalczać to, co jest złe. Jeśli tu zachowałaś się poprawnie,
                            to nie mam powodu, by mówić ci coś przykrego. Ale jak będziesz przykra, to nie
                            omieszkam tego napiętnować.
                            i to jest moja sprawiedliwość.
                            Nawet dla ciebie, choć uważam, że nie jesteś tego warta. Ponieważ niszczysz
                            ludzi i wbijasz ich w błoto za podejrzenie nielojalności.
                            Mogę to powtarzać, w końcu pewne powtórzenie było sławne przed III wojną
                            punicką, więc zarzutem być nie jest.
                            Obowiązują mnie pewne zasady i nawet twoje obelgi na mnie nie wywrą takiego
                            wrażenia, bo sprowokować się tak jakbyś tego chciała nie dam się.

                            Życzę miłego dnia, może będziesz uprzejmiejsza dla innych
                            janek
                            • messja Re: 'proszę' 01.09.03, 14:10
                              > I to jest spiskowa teoria dziejów,

                              nie wymyslilam sobie twoja obecnosc na tym watku, charakter wypowiedzi i
                              napastliwy ton, no chyba, ze twierdzisz, ze wlamamla sie na twoje konto:)

                              > i to jest moja sprawiedliwość.

                              nie interesuje mnie zbytnio, co wedlug ciebie oznacza slowo "sprawiedliwosc" i
                              kogo jeszcze w jej iminiu bedziesz namawial i podburzal do niewybrednych atakow
                              na mnie. jesli nie zauwazyles, ten watek jest na zupelnie inny temat. jesli nie
                              umiesz uszanowac tematu watku i chcesz mi "nawrzucac" to badz przynajmniej tak
                              mily i rob to na watkach do tego przez twoich znajomych przeznaczonych. nie
                              kazdy chce wszedzie czytac twoje pretensje i zale, ZWLASZCZA KIEDY TO SAME
                              WYSSANE Z BRUDNEGO PALCA GLUPOTY:

                              "Nawet dla ciebie, choć uważam, że nie jesteś tego warta. Ponieważ niszczysz
                              > ludzi i wbijasz ich w błoto za podejrzenie nielojalności"

                              I zwlaszcza kiedy zaminiasz sympatyczny z zalozenia w watek na pretekst do
                              wypisywania bzdur na moj temat i obrazania mnie.
                              jesli sie nie umiesz opanowac, to sie lecz... ale pozwol, ze nie bede musiala
                              na kazdym watku odpowiadac na twoje ataki - nie bede sie znizac do twojego
                              poziomu.

                              jesli nie przestaniesz mnie prowokowac i obrazac na tym watku - nie licz, ze
                              bede reagowac, zabardzo sie szanuje...


                              > Obowiązują mnie pewne zasady i nawet twoje obelgi na mnie nie wywrą takiego
                              > wrażenia, bo sprowokować się tak jakbyś tego chciała nie dam się.
                              >

                              janku, takiej bzdury jeszcze nie napisal nikt: BO JAKIE MOJE OBELGI SKLONILY
                              CIE DO PISANIA NA TYM WATKU, OBRAZANIA MNIE I PODPUSZCZANIA INNYCH?
                              NAWET NIKT O TOBIE NIE WSPOMNIAL - SAM Z SIEBIE RUSZYLES DO ATAKU WESZAC NOWA
                              OKAZJE DO WZNIECENIA AWANTURY:))))))))))
                              • Gość: Belbo Spokój IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 18:01
                                Nie lubicie sie.. dobrze.
                                jak byście się lubili tez by było dobrze.. może nawet lepiej..ale cóż swiat nie
                                jest doskonały.
                                Moze zaczniecie sie ignorowac.
                                Swieta wojna nie jest słuszna ( jak kazda wojna)
                                Teoria spiskowa tez nie.
                                Znaczy sie ze oboje jestescie w błędzie..
                                Znalazłem cos co was łączy:)
                                • messja Re: Spokój 01.09.03, 18:23
                                  Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                  > Nie lubicie sie.. dobrze.
                                  > jak byście się lubili tez by było dobrze.. może nawet lepiej..ale cóż swiat
                                  nie
                                  >
                                  > jest doskonały.
                                  > Moze zaczniecie sie ignorowac.
                                  > Swieta wojna nie jest słuszna ( jak kazda wojna)
                                  > Teoria spiskowa tez nie.
                                  > Znaczy sie ze oboje jestescie w błędzie..
                                  > Znalazłem cos co was łączy:)

                                  prawie:) nie uwazam, ze wystep janka na tym watku, to spisek, masoneria czy
                                  cyklisci... sadze tylko, ze "zniechecac" do awantur moze znacznie skuteczniej
                                  tam gdzie te awantury sie tocza, a jemu naprawde na tym zalezy:)))))))))

                                  poza tym by wypisywac (i to jak on sam nadmienil: juz nie pierwszy raz)
                                  obrazliwe sformulowania na moj temat, tez mogl sobie darowac... tym bardziej,
                                  ze najwyrazniej temat watku (podobnie jak ciebie) w przeciwienstwie do mojej
                                  skromnej osoby wogole nie zainteresowal:)
                                  • apf pokój z kuchnią 01.09.03, 19:20
                                    może jakaś "mapa drogowa" wprowadzimy by rozwiązać konflikt messji i janka?
                                    • Gość: zahedan Re pokój z kuchnią,a kibel w pokoju i bez spłuczki IP: *.protonet.pl 01.09.03, 19:25

                                      :-)
                                      • apf Re: Re pokój z kuchnią,a kibel w pokoju i bez spł 01.09.03, 19:26
                                        faktycznie ktoś walnął kupę na środku:)
                                        • messja Re: Re pokój z kuchnią,a kibel w pokoju i bez spł 01.09.03, 20:16
                                          apf napisał:

                                          > faktycznie ktoś walnął kupę na środku:)

                                          niektorzy jakos slabo sie odnajduja w temacie watku:)))
                                    • messja Re: pokój z kuchnią 01.09.03, 20:17
                                      apf napisał:

                                      > może jakaś "mapa drogowa" wprowadzimy by rozwiązać konflikt messji i janka?

                                      konfliktu nie bylo, zanim nie pojawil sie janek, wiec moze nalezaloby czegos
                                      odjac, miast czegos dodawac:)
                                      • Gość: Belbo Re: pokój z kuchnią IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 21:01
                                        wma to dupsko trza sprać!
                                        • apf Re: pokój z kuchnią 01.09.03, 21:10
                                          Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                          > wma to dupsko trza sprać!

                                          Dlaczego chcesz bić Janka, hehehehe:)
                                          • messja Re: pokój z kuchnią 01.09.03, 21:13
                                            apf napisał:

                                            > Gość portalu: Belbo napisał(a):
                                            >
                                            > > wma to dupsko trza sprać!
                                            >
                                            > Dlaczego chcesz bić Janka, hehehehe:)

                                            ...i odbierac "chleb" apf, hehehehehehehe:)
                                        • messja Re: pokój z kuchnią 01.09.03, 21:16
                                          Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                          > wma to dupsko trza sprać!

                                          moze janek jest zainteresowany, ale ja mam juz chlopaka:))))))))))))
                                          • ja_nek Re: pokój z kuchnią 02.09.03, 01:12
                                            Droga messjo

                                            Nie śmiałbym twierdzić, że potrzebujesz włamywac się na czyjeklolwiek konto i
                                            nie wiem skąd ci coś takiego przyszło do głowy.
                                            Szanuję ten wątek, dlatego napisałem, że przyłożenie Ci, kiedy nie ma po temu
                                            podstaw jest niepotrzebne. Ale Ty uznałaś w ostatnim swym liście, że chcę Ci
                                            nawrzucać. Wietrzenie podstępu wszędzie gdzie można prowadzi po prostu donikąd.
                                            Albo do paranoi.
                                            Za jedno Ci Mesjo powinienem być wdzięczny, trenuję cierpliwość, czytając Twe
                                            posty.
                                            Mylisz się twierdząc, że podburzam innych na Ciebie. To wygląda inaczej, inni
                                            widząc Twój sposób komunikowania się po prostu nie wytrzymują.
                                            Widzisz, skala utarczek i wojen z Tobą jest wyższa niż przeciętna i to jest
                                            jaskrawy dowód, że niemożliwe jest, aby wszyscy byli w błędzie, a Ty nie.
                                            Proste prawo statystyki.
                                            Mylisz się mówiąc, że wypisuję swoje żale. Ja przywołuję Twoje zachowania,
                                            które mówiąc delikatnie mało pochlebnie o Tobie świadczą. To zresztą dla mnie
                                            ciekawostka, jak się zachowujesz.

                                            Ja Ciebie nie musze obrażać, a jeśli to robię, to jest to jedynie stonowana
                                            odpowiedź na Twoje eskalowanie każdej sprawy. Przyznaję się do słabości kłótni
                                            z Tobą, kiedy mi dopieczesz. Ty już tego nie potrafisz. Nie potrafisz przyznać
                                            się do błędu, czy przeprosić. Ten wątek to przykład, jak próbę powściągnięcia
                                            odbierasz jako podstęp.
                                            Ale rozumiem, że masz czasem zły dzień, każdy ma swoje problemy.
                                            Tylko, że nie można w kółko odreagowywać na innych.

                                            Czemu każesz mi się leczyć? Jestem spokojny i zrelaksowany. Rozmowa z Tobą, ma
                                            dla mnie charakter poznawczy zjawiska, którego nie rozumiem. Nie znam bowiem
                                            kogoś tak reagującego awersyjnie jak ty. Proszę tylko, nie odbieraj tego jako
                                            obelgę. Po prostu mnie ciekawisz na swój sposób.
                                            Jedno jest pewne dla mnie, inaczej traktujesz co piszą o tobie, a inaczej to
                                            co piszesz o innych.

                                            Pozdrawiam znów starym dobrym zwyczajem. Również Ciebie. Dużą literą. Bo uczę
                                            się dystansować od Ciebie i Twoich nieprzyjemności. Ale nie myl tego z moją
                                            jakąś słabością.
                                            janek
                                            P.S. Belbo są lepsze sposoby niż ignorowanie. Zachowanie stoickiego spokoju:)
                                            • messja Re: pokój z kuchnią 02.09.03, 01:33
                                              janku napisales na tym watku setki slow, glownie o tym co mnie sadzisz, co ja
                                              robie, czego nie robie, kim dla ciebie jestem jak mnie traktujesz, jak mnie
                                              osadzasz, co potrafie, co powinnam itp, itd... nie wytykajac ci juz po raz
                                              kolejny, ze nawolywales do "walki w slusznej sprawie" i twierdziles, ze twoj
                                              stosunek do mnie wyznacza trend na romantica - wynajdywania powodow
                                              do "nielubienia" mnie.....

                                              i przy tej calej pisaninie, ani jednego slowa na temat watku, ktory w
                                              najmniejszym stopniu nie byl aluzja do ciebie, do mojego stosunku do ciebie czy
                                              kogokolwiek z osob tu piszacych...

                                              jesli zamierzasz kontynuowac w tym stylu - to na swoj sposob cie podziwiam:
                                              strasznie sie zawziales, zeby przeksztalcic ten watek w twoja prywatna wojenke
                                              przeciwko mnie:) gratukuje enrgii i zawzietosci, biorac pod uwage, ze nikt i
                                              nic do tego cie nie prowokuje:)))

                                              nie moge obiecac, ze nadal bedzie mi sie chcialo komentowac twoje proby...
                                              nudzisz mnie:)
                                            • messja Re: pokój z kuchnią 02.09.03, 01:51

                                              > Widzisz, skala utarczek i wojen z Tobą jest wyższa niż przeciętna i to jest
                                              > jaskrawy dowód, że niemożliwe jest, aby wszyscy byli w błędzie, a Ty nie.
                                              > Proste prawo statystyki
                                              twierdzisz wiec, ze tlum ma zawsze racje? a ja myslalam, ze racja, jest po
                                              stronie madrych i uczciwych. ale czlowiek, cale zycie sie uczy - teraz
                                              dowiaduje sie, ze Zydzi mieli racje wybierajc Jezusa na smierc krzyzowa (i nie
                                              podniecaj sie - nie wydaje mi sie, ze jestem Jezusem:)


                                              > Mylisz się mówiąc, że wypisuję swoje żale. Ja przywołuję Twoje zachowania,
                                              > które mówiąc delikatnie

                                              no wlasnie, dobrze ci idzie, zwazywszy, ze nikt cie tutaj nie obrazil:)))))
                                              (moze zacznij od poczatku, bo juz pewno wyczerpales arsenal "amunicji"
                                              przeciwko mnie:))))))
                                              • quickly dla ja_nek (piszac w podrozy do cieplych krajow) 02.09.03, 02:35
                                                Ja_nek na litosc boska, poluzuj dziewczynie…
                                                Usmiechnij sie, rzuc za siebie zal.

                                                Messja czytam chyba od samgo poczatku, tak dlugo, jak tutaj jestem. Rozni sie
                                                tutaj ludzie przewijali, gorsi i lepsi… Nadeci, przerazeni, zaplakani i inni
                                                komicy-bajeranci. W messja postach nigdy nie wyczytalem czegos rzeczywiscie
                                                wulgarnego, bardzo przykrego, lub jadowito-zlosliwego… W odroznieniu od wielu,
                                                pisze na temat uzywajac sensownych argumentow. Czasami uszczypliwie… trudno,
                                                rozne sa style.

                                                Jezeli jednak uwazasz, ze sie potknela i napisala cos niestosownego, cos co Cie
                                                zabolalo, to miej troche serca, obroc to w zart, zapomij obelge… Sam
                                                potyrafisz dawac madre, zrownowazone rady tym, ktorzy tutaj pisza o swoich
                                                klopotach... wiec takie zachowanie w stosunku do messja po prostu do Ciebie
                                                ja_nek nie pasuje.
                                                • messja Re: dla quickly 02.09.03, 02:55
                                                  teraz rozumiem skad to dziwne zachowanie u janka na watku obok. strasznie
                                                  probowal nagle mnie przekonac, ze potrafi byc uroczy, dla odmiany. hehehehe...

                                                  dzieki quickly, jeszcze raz przyszedles mi z odsiecza i moze da sie jednak
                                                  uratowac ten watek od zatoniecia w morzu jankowych pretnsji i wyznan na moj
                                                  temat...

                                                  ale, ale: co u ciebie wloczykiju?
                                                • white.falcon Dla Quickly.:) 02.09.03, 03:07
                                                  quickly napisał:

                                                  > Ja_nek na litosc boska, poluzuj dziewczynie…
                                                  > Usmiechnij sie, rzuc za siebie zal.
                                                  >
                                                  > Messja czytam chyba od samgo poczatku, tak dlugo, jak tutaj jestem. Rozni
                                                  sie
                                                  > tutaj ludzie przewijali, gorsi i lepsi… Nadeci, przerazeni, zaplakani i
                                                  > inni
                                                  > komicy-bajeranci. W messja postach nigdy nie wyczytalem czegos rzeczywiscie
                                                  > wulgarnego, bardzo przykrego, lub jadowito-zlosliwego… W odroznieniu od
                                                  > wielu,
                                                  > pisze na temat uzywajac sensownych argumentow. Czasami uszczypliwie… trud
                                                  > no,
                                                  > rozne sa style.
                                                  >
                                                  > Jezeli jednak uwazasz, ze sie potknela i napisala cos niestosownego, cos co
                                                  Cie
                                                  >
                                                  > zabolalo, to miej troche serca, obroc to w zart, zapomij obelge… Sam
                                                  > potyrafisz dawac madre, zrownowazone rady tym, ktorzy tutaj pisza o swoich
                                                  > klopotach... wiec takie zachowanie w stosunku do messja po prostu do Ciebie
                                                  > ja_nek nie pasuje.

                                                  Ja mam grypę, więc mi dziwnie pouładał się dzień z nocą. Nie moja wina.:(

                                                  Jak się masz? I jak cebulki irysów, Quickly?:)

                                                  Pozdrvw.:)
                                                  • quickly Dla messja... 02.09.03, 03:25
                                                    Wlasnie jestem w drodze... Ciagle w drodze. No i coraz bardziej zaczynam
                                                    odczuwam zmeczenie. W tym roku bedzie jeszcze jeden wyjazd, ale to juz tylko
                                                    dwa tygodnie.

                                                    A teraz przez prawie trzy tygodnie bede w takiej czesci swiata, ze tylko... no
                                                    wlasnie, co? Ze tylko pisac ksiazki...

                                                    Tylko dlaczego jeszcze nie spisz?

                                                    Ja jakos nie mam dzisiaj humoru. Wiesz pisalem z taka jedna dziewczyna:
                                                    Obiekt. Nawet byla dosc sympatyczna (przynajmniej na poczatku). Wymienilismy
                                                    kilka postow. Dzisiaj znalazlem jej wpis na forum, ze nie jestem wart nawet
                                                    wyprania (jej?) skarpetek. No i zrobilo mi sie przykro, ze osoba z ktora
                                                    pisalem zaczela mna pomiatac...

                                                  • gazimierz Re: Dla messja... 02.09.03, 08:37
                                                    quickly napisał:

                                                    >>
                                                    > Ja jakos nie mam dzisiaj humoru. Wiesz pisalem z taka jedna dziewczyna:
                                                    > Obiekt. Nawet byla dosc sympatyczna (przynajmniej na poczatku). Wymienilismy
                                                    > kilka postow. Dzisiaj znalazlem jej wpis na forum, ze nie jestem wart nawet
                                                    > wyprania (jej?) skarpetek. No i zrobilo mi sie przykro, ze osoba z ktora
                                                    > pisalem zaczela mna pomiatac...
                                                    >
                                                    chlipuuuuu chliiiiiip o ja bidny:-(((( uuuuuuuuuuuuuuuuuuu :-(((( pobucz sobie
                                                    a co do innego postu:
                                                    po ch...ja wprowadzasz zamieszanie i podjudzasz???
                                                    messja atakuje bez przerwy,ale Ty quickly zawsze bierzesz strone baby!
                                                    Ciekawe dlaczego???
                                                  • messja Re: dla quickly 02.09.03, 19:19
                                                    quickly napisał:

                                                    > Wlasnie jestem w drodze... Ciagle w drodze. No i coraz bardziej zaczynam
                                                    > odczuwam zmeczenie. W tym roku bedzie jeszcze jeden wyjazd, ale to juz tylko
                                                    > dwa tygodnie.
                                                    >
                                                    > A teraz przez prawie trzy tygodnie bede w takiej czesci swiata, ze tylko...
                                                    no
                                                    > wlasnie, co? Ze tylko pisac ksiazki...

                                                    mam nadzieje, ze troche popiszesz o tym na forum...
                                                    >
                                                    > Tylko dlaczego jeszcze nie spisz?

                                                    wyglada na to, ze poszlam juz spac, kiedy to pisales, zreszta i tak zapozno:(
                                                    >
                                                    > Ja jakos nie mam dzisiaj humoru.

                                                    tell me about it:)

                                                    Wiesz pisalem z taka jedna dziewczyna:
                                                    > Obiekt. Nawet byla dosc sympatyczna (przynajmniej na poczatku). Wymienilismy
                                                    > kilka postow. Dzisiaj znalazlem jej wpis na forum, ze nie jestem wart nawet
                                                    > wyprania (jej?) skarpetek. No i zrobilo mi sie przykro, ze osoba z ktora
                                                    > pisalem zaczela mna pomiatac...
                                                    >

                                                    jesli chodzi o ciebie i obiekt, to nie chce "wsadzac palcy miedzy drzwi", bo
                                                    mam przeczucie, ze kiedys sie pogodzicie, a wtedy ja moglabym sie okazac "ta
                                                    wredna", ktora probowala namieszac, okazujac zle pojeta lojalnosc:)

                                                    p.s.
                                                    jesli moglabym ci jednak cos radzic, to radzilabym napisac do obiekt na priv.
                                                    jesli sadzisz, ze zrobila ci przykrosc. mam wrazenie, ze to kobieta, ktorej nie
                                                    wolno traktowac szablonowo i ktora jest uczulona na "bajer". dlatego pewne
                                                    sztuczki na nia nie dzialaja:)
                                                    ale to moja opinia:)

                                                    p.s.2

                                                    bardzo ci dziekuje, ze "nagadales" jankowi, ale pewno jak juz zauwarzyles
                                                    to "groch o sciane". bardzo sie chlopak zawzial:(... ale oboje wiemy, ze to
                                                    naprawde jego problem - on sam musi poradzic sobie z wlasna psychika i
                                                    nienawiscia...

                                                    zauwazylam, ze ktos nie tylko blednie ocenil twoje intencje - zazegnania
                                                    awantury, ale tez zarzucil ci "seksizm". myslisz, ze powinnienes przekonywac,
                                                    ze lubisz chlopcow, by wydac sie "poprawnie politycznym"?:))))))
                                                  • quickly Dla white_falcon 02.09.03, 03:37
                                                    Cebulki irysow juz posadzone. Ja tych cebulek nie mrozilem. Polozylem je
                                                    tylko do lodowki. W lodowce trzymam wszystko. Nasiona roslin (kupione i
                                                    swoje) wlasnie tam najlepiej dochodza do siebie.

                                                    A ogrod, to faktycznie moja pasja. Mam teraz kilka nietypowych roslin,
                                                    niektore posadzone przez poprzednich wlascicieli. Ale to nie jest dom, w
                                                    ktorym bede mieszkal na stale. Za rok przenosz mnie do Sydney i trzeba bedzie
                                                    to wszystko zostawic... I tu nastepuje rozdarcie. Robie cos co i tak nie
                                                    bedzie moje... zamieniam swoje zycie, na cos ladnego, co bedzie cieszlo kogos
                                                    innego. Przez ostanie szesc miesiecy kazda wolne chwile przeznaczalem wlasnie
                                                    na ogrod... Za duzo opisywania. Znow zostawie w ziemi kawal swojego serca...
                                                  • ja_nek Do Quickly 02.09.03, 16:12
                                                    Jest różnica pomiędzy złością, a oceną człowieka. Ja tej oceny dokonałem i
                                                    myslę, że trafnie. To już jest nawet poza emocjami. Ja się uodporniłem na Jej
                                                    wpisy.
                                                    Jak wspomniałem, ona jest dla mnie jak zjawisko, ciekawostka. Intrygujące,
                                                    fakt, ale o którym niedużo dobrego można powiedzieć.

                                                    Nie bierz tego do siebie, ale zauważ: jest naturalne, że spora grupa mężczyzn
                                                    tu zaglądających/piszących odczuwa wobec messji zainteresowanie wynikające z
                                                    Jej ciętości języka i efekciarstwa.
                                                    Barwne osoby zawsze budzą zainteresowanie, co więcej: obserwatorzy i rozmówcy
                                                    mają zwyczaj usprawiedliwiania ich postępowania.

                                                    Messja jaka jest każdy widzi. Można przymykać oczy, lub dostrzegać to co robi,
                                                    Ty wolisz powiedzieć, że "nie widzisz". Twoje to prawo, bo dzięki temu sam masz
                                                    spokój.

                                                    Pozdrawiam Cię
                                                    janek
                                                    P.S. Gdybym był pewny, że Messja nie będzie popełniać ciągle tych samych
                                                    błędów, odstąpiłbym. Ale ona NIE CHCE grać fair wobec mnie.
                                                  • Gość: Obiekt też do quickly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 18:52
                                                    Właśnie zauważyłam jak quickly żali się na Obiekt. No cóż drogi kolego, taka
                                                    jest ta gra, znasz mnie już trochę, wiesz czego można po mnie oczekiwać i nie
                                                    wmawiaj mi i innym, że bierzesz to serio. Jeśli bierzesz, to źle z Tobą kolego.
                                                    Ale z drugiej strony wiem, że nie bierzesz i nie rozumiem po co te żale. Chyba
                                                    lubisz głaskanko po główce. Spokojnie, zaraz armia wielbicielek się odezwie,
                                                    pogłaszcze, a mnie zgromi. I bardzo dobrze.
                                                  • fajowababka Re: też do quickly 03.09.03, 00:11
                                                    Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                                                    > Właśnie zauważyłam jak quickly żali się na Obiekt. No cóż drogi kolego, taka
                                                    > jest ta gra, znasz mnie już trochę, wiesz czego można po mnie oczekiwać i nie
                                                    > wmawiaj mi i innym, że bierzesz to serio. Jeśli bierzesz, to źle z Tobą
                                                    kolego.
                                                    >
                                                    > Ale z drugiej strony wiem, że nie bierzesz i nie rozumiem po co te żale.
                                                    Chyba
                                                    > lubisz głaskanko po główce. Spokojnie, zaraz armia wielbicielek się odezwie,
                                                    > pogłaszcze, a mnie zgromi. I bardzo dobrze.

                                                    quicy prowokuje w niewybredny sposob,a potem w ryk,zabiera zabawki i ucieka.
                                                    Dziwny z niego osobnik
                                                  • messja Re: Do Quickly 02.09.03, 19:05
                                                    > P.S. Gdybym był pewny, że Messja nie będzie popełniać ciągle tych samych
                                                    > błędów, odstąpiłbym. Ale ona NIE CHCE grać fair wobec mnie.

                                                    po co mialabym robic to teraz, skoro janek, daleki jest od zamiaru dawania
                                                    przykladu, woli pouczac innych. trudno nawac, przeciez "gra fair"
                                                    wykorzystaniem tego watku, by ciagle ujadac na moj temat, mimo, ze juz kilka
                                                    osob zwrocilo mu uwage, i mimo, ze sam niedawno obiecywal poprawe:)

                                                    ale ja mu wybaczam, mimo wszystko - straszne musi byc dla niego sama swiadomosc
                                                    borykania sie na codzien z obsesja polagajaca na nieodparym przymusie ciagle
                                                    pisania na moj temat zlosliwych i obrazliwych opinii, marnowania na to czasu i
                                                    energii... a przede wszystkim swiadomosc tego, ze przepelnia go nienawisc,
                                                    ktora gotow jest wszedzie siac bez wgledu jak dalece sa od niej wszyscy
                                                    pozostali i jak dalece niszczy nia to forum....

                                                    poprostu jest mi go tylko zal...
                                                  • white.falcon Re: Dla white_falcon 02.09.03, 21:17
                                                    quickly napisał:

                                                    > Cebulki irysow juz posadzone. Ja tych cebulek nie mrozilem. Polozylem je
                                                    > tylko do lodowki. W lodowce trzymam wszystko. Nasiona roslin (kupione i
                                                    > swoje) wlasnie tam najlepiej dochodza do siebie.
                                                    >
                                                    > A ogrod, to faktycznie moja pasja. Mam teraz kilka nietypowych roslin,
                                                    > niektore posadzone przez poprzednich wlascicieli. Ale to nie jest dom, w
                                                    > ktorym bede mieszkal na stale. Za rok przenosz mnie do Sydney i trzeba
                                                    bedzie
                                                    > to wszystko zostawic... I tu nastepuje rozdarcie. Robie cos co i tak nie
                                                    > bedzie moje... zamieniam swoje zycie, na cos ladnego, co bedzie cieszlo kogos
                                                    > innego. Przez ostanie szesc miesiecy kazda wolne chwile przeznaczalem wlasnie
                                                    > na ogrod... Za duzo opisywania. Znow zostawie w ziemi kawal swojego serca...

                                                    Ja mam inne sposoby hodowlane, ale może u Ciebie w Kraju są takie przyjęte, jak
                                                    przechowywanie roślin (ich nasion, albo sadzonek) w lodówkach.

                                                    A nie żałuj - zostawiasz to, by się z tych roślinek cieszyli inni. W ten sposób
                                                    stwarzamy lepszy świat.

                                                    Pozdrv.:)

                                                    P.S. Proponuję założenie wątku na temat hodowli kwiatów (takiego Forum nie ma),
                                                    albo jest bardzo specjalistyczne. Widzę kilka osób na FR, którzy hobbistycznie
                                                    chodują kwiaty. Może byłby to dobry pomysł, wymienić doświadczenia, czy uwagi?:)
    • white.falcon Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 19:17
      Messjo, oglądałaś taką czarną komedię "Apetyt na życie"? Jakie masz wrażenia?

      Pozdrv.:)
      P.S. To nie dotyczy tematu Waszej dyskusji, tylko pytam.
      • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 19:20
        white.falcon napisała:

        > Messjo, oglądałaś taką czarną komedię "Apetyt na życie"? Jakie masz wrażenia?
        >

        nie przypominam sobie, bym ogladala, ale czesto poprostu nie pamietam tytulow
        filmow, ktore widzialam dawno temu:(
        • white.falcon Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 19:26
          Polecam film, jest chyba produkcji angielskiej i powinien być w Twoim kraju w
          wypożyczalni. :)

          Pozdrv.:)
          P.S. A na jego wspomnienie mnie przywiódł tytuł Twojego wątku.
          • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 20:11
            white.falcon napisała:

            > Polecam film, jest chyba produkcji angielskiej i powinien być w Twoim kraju w
            > wypożyczalni. :)
            >
            > Pozdrv.:)
            > P.S. A na jego wspomnienie mnie przywiódł tytuł Twojego wątku.

            normalnie podziekowalabym za polecenie, ale biorac pod uwage kto to mowi, i
            jakiego charakteru byly twoje ostatnie wypowiedzi na moj temat, domyslam sie,
            ze lepiej bedzie sie wstrzymac:PPPP
            • white.falcon Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 20:40
              messja napisała:
              >
              > normalnie podziekowalabym za polecenie, ale biorac pod uwage kto to mowi, i
              > jakiego charakteru byly twoje ostatnie wypowiedzi na moj temat, domyslam sie,
              > ze lepiej bedzie sie wstrzymac:PPPP

              Nie powiedziałam złośliwie!!!!! Poprostu powiedziałam o filmie, obejrzyj. Jest
              ciekawy i skojarzył mi się z częścią nazwy Twojego wątku. Co w tym złośliwego?

              Pozdrv.:)
              • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 21:14
                > Nie powiedziałam złośliwie!!!!! Poprostu powiedziałam o filmie, obejrzyj.
                Jest
                > ciekawy i skojarzył mi się z częścią nazwy Twojego wątku. Co w tym złośliwego?
                >
                to sie jeszcze okaze:)))
                chyba,ze sie nie okaze... w takim razie z przyjemnoscia obejrze:)
                • white.falcon Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 02.09.03, 21:27
                  messja napisała:

                  > to sie jeszcze okaze:)))
                  > chyba,ze sie nie okaze... w takim razie z przyjemnoscia obejrze:)
                  >
                  Chyba że ktoś skojarzy to z jakimś innym filmem, ale za to nie ponoszę
                  odpowiedzialności. Bo skojarzenia ludzkie to rzecz względna. I popsuje naszą
                  rozmowę o filmach.:(

                  Pozdrv.:)
                  • ja_nek Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 03.09.03, 01:40
                    Droga Messjo

                    Dobrą wolę docenia się lub nie. Zaproponowałem drobne zawieszenie broni, ale
                    Ty nie omieszkałaś go nie podjąć. Trudno zatem Twe słowa o grze fair, albo o
                    odstąpieniu od zwalczania traktować poważnie. Choć może się mylę. Ale czekam
                    na czyny, a nie na słowa.
                    Jestem gotów odstąpić, pod warunkiem, że pisemnie obiecasz to samo.
                    To dobry układ.
                    Nie obowiązujący, jeśli jedna ze stron zaatakuje drugą osobę lub osobę jej z
                    jakiegoś względu bliską.
                    Stać Cię przyjąć tą propozycję? Czy wolisz stan obecny?
                    Proszę o odpowiedź czytelną i jasną.

                    > ale ja mu wybaczam, mimo wszystko - straszne musi byc dla niego sama
                    swiadomosc
                    > borykania sie na codzien z obsesja polagajaca na nieodparym przymusie ciagle
                    > pisania na moj temat zlosliwych i obrazliwych opinii, marnowania na to czasu
                    i
                    > energii... a przede wszystkim swiadomosc tego, ze przepelnia go nienawisc,
                    > ktora gotow jest wszedzie siac bez wgledu jak dalece sa od niej wszyscy
                    > pozostali i jak dalece niszczy nia to forum....
                    Twoje wybaczenie przyjmuję, ja też nie chowam urazy.
                    Twa troska o forum jest chwalebna, ale czuję w niej fałsz. Z kolei przesłanki
                    kierujące Twoimi opiniami zaś są - mówiąc ogólnie nietrafione.
                    Dowód:
                    Czy masz jakiś tytuł uprawniający Cię do stwierdzania obsesji?
                    Jeśli zaś nie - dowodzi to Twej nieumiejętności merytorycznej rozmowy.
                    Przymus pisania zaś - cechuje też Ciebie. Coraz mniej u Ciebie rzeczowych
                    odpowiedzi na niewygodne pytania, coraz więcej kopiowania i używania słów
                    rozmówcy.

                    > poprostu jest mi go tylko zal...
                    Dziwnie to okazujesz, ale widać Twój stosunek do mnie jest bardzo
                    skomplikowany))) Cieszę się jednak, że cechuje Cię altruzim:)))

                    Pozdrawiam
                    janek
                    • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 03.09.03, 18:11
                      > Jestem gotów odstąpić, pod warunkiem, że pisemnie obiecasz to samo.
                      > To dobry układ.
                      > Nie obowiązujący, jeśli jedna ze stron zaatakuje drugą osobę lub osobę jej z
                      > jakiegoś względu bliską.
                      > Stać Cię przyjąć tą propozycję? Czy wolisz stan obecny?
                      > Proszę o odpowiedź czytelną i jasną.


                      janek mi sklada propozycje PO TYM jak JUZ zrobil kupe na srodku watku:PPP
                      ciekawe co mam do stracenia, jesli sie nie przestrasze? zacznie s... mrodzic od
                      nowa?:))))
                      >
                      > Czy masz jakiś tytuł uprawniający Cię do stwierdzania obsesji?

                      tutyl bedzie taki: "janek na tropach messji bez wzgledu na to, o czym messja
                      pisze", albo "dlaczego janek postanowil napaskudzic na watku messji?"
                      albo "janek robi brzydka kupe na watku "apetyt na zycie":)))))


                      > Jeśli zaś nie - dowodzi to Twej nieumiejętności merytorycznej rozmowy.

                      no coz po takim popisie "umiejetnosci merytorycznej rozmowy" jaka dal tutaj
                      janek, zaden posel "samoobrony" by sie swoich umiejetnosci nie powstydzil:PPPP
                      • ja_nek Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 04.09.03, 00:51
                        Droga Messjo

                        Widzę, że nie potrafisz się godzić. Jesteś małostkowa i co więcej zależy Ci na
                        kontynuowaniu kłótni, jakakolwiek ona by nie była. Z każdym.

                        messja napisała:

                        > janek mi sklada propozycje PO TYM jak JUZ zrobil kupe na srodku watku:PPP
                        > ciekawe co mam do stracenia, jesli sie nie przestrasze? zacznie s... mrodzic
                        od nowa?:))))
                        Co za barwny język, szkoda tylko, że ubogi i mierny. Coś więcej masz do
                        dodania?

                        > > Czy masz jakiś tytuł uprawniający Cię do stwierdzania obsesji?
                        >
                        > tutyl bedzie taki: "janek na tropach messji bez wzgledu na to, o czym messja
                        > pisze", albo "dlaczego janek postanowil napaskudzic na watku messji?"
                        > albo "janek robi brzydka kupe na watku "apetyt na zycie":)))))
                        Wiesz, że przewrażliwienie to prosta droga do paranoi?

                        > > Jeśli zaś nie - dowodzi to Twej nieumiejętności merytorycznej rozmowy.
                        > no coz po takim popisie "umiejetnosci merytorycznej rozmowy" jaka dal tutaj
                        > janek, zaden posel "samoobrony" by sie swoich umiejetnosci nie
                        powstydzil:PPPP

                        U kogoś musieli, niekoniecznie u mnie, bo u Ciebie nikt by się niczego nie
                        nauczył:))) Każdy woli się uczyć u tego, u kogoś, kogo uważa za
                        mądrzejszego:))) A, że uczniowie nie bywają pilni, to i taki efekt:))) Ale
                        Tobie trochę edukacji też się przyda. Wszak kształacić się trzeba non-stop:)))

                        Pozdrawiam ponownie
                        janek
                        • messja o janku, ktory wygral zwalajac wielka kupe:) 04.09.03, 02:19
                          ja_nek napisał:

                          > Droga Messjo
                          >
                          > Widzę, że nie potrafisz się godzić. Jesteś małostkowa i co więcej zależy Ci
                          na
                          > kontynuowaniu kłótni, jakakolwiek ona by nie była. Z każdym.
                          >

                          janku naprawde nie che mi sie juz odpowiadac na twoje smetne zlosliwosci,
                          przede wszystkim dlatego, ze marny masz dowcip i troche podlamala mnie twoja
                          glupota, a przede wszystkim niezrozumienie pojec, ktorych sam uzywasz. nawet
                          nie chce mi sie, wskazywac, na czym plegaja twoje bledy logistyczne, np. kiedy
                          mylisz watek z postem, ale kiedy mowiac slowo: "kapital", sadzisz, ze
                          wymieniles co w sklad tego kapitalu wchodzi:PPP

                          a mam wrazenie, ze jesli ci nie ustapie, to wiele nocy bedziesz tak sie do
                          mnie produkowal i coraz wieksze glupoty pisal:PPPP

                          wygrales; szczegolnie na tym watku, pokazales jaka jestem zla i klotliwa,
                          piszac dlugie i namietne referaty na moj temat mimo, iz nikt i nic do tego ci
                          nie dawal pretkstu:)))))))))))))))))))))))
                        • jayne Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 04.09.03, 03:19
                          Janku, odpuść Messji - młode to - to to i hm...inteligentne inaczej, ale sam
                          popatrz (wpis Messji powyżej)- już teraz w jej główce błyskają refleksy
                          samokrytycyzmu i pokory wobec racji tak obiektywnych jak i oczywistych, które z
                          wrodzonym sobie wdziękiem i cierpliwością próbujesz od kilku tygodni/miesięcy
                          jej przekazać.
                          Kształćcie się dalej, może tylko odrobinę cenzuralniej:)- oczy łzawią od
                          nadmiaru przypraw kuchni leppolskiej...

                          tfu, tfu, na psa urok...nauk przednegocyacyjnych mię się zachciało śródnocnych
                          • ja_nek Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 04.09.03, 13:38
                            Skoro Jayne i nie tylko Ona głośno artykułują potrzebę powstrzymania tej
                            dysputy, która z winy strony przeciwnej jest jałowa - powstrzymam się (na
                            razie) od głośnego analizowania postów Messji.

                            Mam nadzieję, że Messjo wyjdziesz ze stanu załamania.
                            Życząc Ci zdrowia, kreślę się skromnie
                            janek
                            • messja o tym jak janek niemal cos zrozumial:) 04.09.03, 16:36
                              ja_nek napisał:

                              > Skoro Jayne i nie tylko Ona głośno artykułują potrzebę powstrzymania tej
                              > dysputy, która z winy strony przeciwnej jest jałowa - powstrzymam się (na
                              > razie) od głośnego analizowania postów Messji.

                              okazuje sie, ze janek czasami ma przeblyski inteligencji - jego dysputa z samym
                              soba, faktycznie bylaby jalowa, po tym jak zrezygnowalam z checi komentowania
                              jego dalszych zlosliwosci, chociaz trudno dopatrzyc sie tu kogokolwiek
                              winy:))))))))))))))
                              .... chociaz ten przeblysk szybko umarl- wydawalo mu sie, ze zaanlizowal jakis
                              moj post:)))))))))

                              jakos umknelo to jego "zdolnoscia analitycznym", ze nie ustosunkowywal sie do
                              moich wypowiedzi, a wypowiadal opinie na moj temat dokonujac tutaj jawnego i
                              wyrachowanego ataku "ad persona":))))))

                              >
                              > Mam nadzieję, że Messjo wyjdziesz ze stanu załamania.

                              moje zalamanie bylo w stylu obserwacji "anomali w przyrodzie", raczej
                              zdziwienie, niz bol:))))))))
                          • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 04.09.03, 16:26
                            jayne napisała:

                            > Janku, odpuść Messji - młode to - to to i hm...inteligentne inaczej, ale sam
                            > popatrz (wpis Messji powyżej)- już teraz w jej główce błyskają refleksy
                            > samokrytycyzmu i pokory wobec racji tak obiektywnych jak i oczywistych, które
                            z


                            jesli "inteligentna inaczej" znaczy wedlug ciebie poprostu "glupia", to
                            powinnas napisac to wprost, tym bardziej, ze to byloby dosc logicznym
                            wnioskiem, gdybys faktycznie miala problemy z odczytaniem dosc oczywistej
                            ironii i faktycznie gdzies sie doszukala w moim tekscie tresci "samokrytycyzmu
                            i pokory":PPPPPPP
    • foxhunter Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 03.09.03, 11:49
      messja napisała:

      > z dedykacja dla osoby, ktora mnie o to prosila:)))
      >
      > pewnego razu jadac z pracy na rowerze do domu (tak, tak: prawie po dwoch
      > latach w koncu przeprosilam rower, wtedy, kiedy lato ma sie juz ku
      > koncowi:))) pomyslalam sobie, ze mimo wszystko, budzi sie we mnie czasami
      > (ale tylko czasami:) ogromny apetyt na zycie...
      > bo zazwyczaj widze wszystko w czarnych kolorach...
      >
      > czy komus jeszcze sie tak zdarza? ze mimo wszystkich przeciwnosci losu budzi
      > sie w was jakos radosc zycia i apetyt, ktory wam przekornie
      > podpowiada: "jescze ci zycie pokaze, na co mnie stac!"?
      >
      Podoba mi sie poczatek watku, taki swiezy,optymistyczny, szkoda ze poszedl na
      manowce...Wiesz messjo Wy dziewczyny tez wygladacie super na skuterze :-))
      • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 03.09.03, 18:14
        > >
        > Podoba mi sie poczatek watku, taki swiezy,optymistyczny, szkoda ze poszedl na
        > manowce...Wiesz messjo Wy dziewczyny tez wygladacie super na skuterze :-))

        nie wiem czy wygladam super na rowerze, chyba jednak na bardziej przestraszona
        niz cokolwiek innego - czasami kiedy przedzieram sie przez traffic i napotykam
        na nieostroznych kierowcow, to mam warazenie, ze tylko opieka boska pozwala mi
        calo dojechac do domu:)
    • hultajka no, no, no - wątek ci sie messjo rozrósł, 03.09.03, 13:45
      ale chyba nie tak, jak chciałaś, co ?:)

      --------

      "nie czyn drugiemu,
      co tobie niemiłe"
      • messja Re: no, no, no - wątek ci sie messjo rozrósł, 03.09.03, 18:02
        hultajka napisała:

        > ale chyba nie tak, jak chciałaś, co ?:)
        >

        dokladnie tak jak chcialam:P
        • fizyczna Re: no, no, no - wątek ci sie messjo rozrósł, 11.09.03, 13:28
          czemu ludziska takie dlugachnene wątki tworzycie???
    • wlooczykoj Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 18.09.03, 02:19
      messja napisała:

      > z dedykacja dla osoby, ktora mnie o to prosila:)))

      a kto prosił?
      • real_man Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 18.09.03, 17:16
        wlooczykoj napisał:

        > messja napisała:
        >
        > > z dedykacja dla osoby, ktora mnie o to prosila:)))
        >
        > a kto prosił?

        Ja. Cos ci nie pasuje? Masz z tym problem?
        • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 18.09.03, 21:03
          real_man napisał:

          >
          > Ja. Cos ci nie pasuje? Masz z tym problem?

          ooo? pojawil sie moj rycerz w srebrnej zbroi:) witam po dlugiej nieobecnosci na
          forum, pozdrawiam i mam niejasne wrazenie, ze teraz kolej na ciebie by przyslac
          @...

          p.s.
          a takim dziwnym "nowym":) nickom nawet nie warto odpowiadac.
          • real_man Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 19.09.03, 16:18
            messja napisała:

            > mam niejasne wrazenie, ze teraz kolej na ciebie by przyslac @...

            Twoje wrazenie bylo calkiem sluszne. Wyslalem, tym razem z "miesem" :))))
            • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 20.09.03, 00:24
              real_man napisał:

              > messja napisała:
              >
              > > mam niejasne wrazenie, ze teraz kolej na ciebie by przyslac @...
              >
              > Twoje wrazenie bylo calkiem sluszne. Wyslalem, tym razem z "miesem" :))))


              dziekuje bardzo za "mieso":) faktycznie: poprzedniego listu musialam nie
              dostac. czy oprocz "miesa" bylo jeszcze cos? jesli tak to repeat please:)
              odzwajamnie sie listem z "miesem" jutro, bo dzisiaj padam z nog...
    • Gość: Ronin Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci IP: *.chello.pl / *.chello.pl 18.09.03, 18:02
      ja nie przesylam dedykacji ale tez we mnie budzi sie jakis demon, ktory
      wewnetrznie podpowiada ze ja jeszcze wiele potrafie ze zrobilbym wszystko
      inaczej ale czemu to trwa tylko chwile i zazwyczaj nie przynosi duzych
      rezultatow poza malymi epizodami w zyciu moze czlowiek chcialby wiele ale
      ograniczony jest przez tak wiele czynnikow .........
      pozdrowionka
      • messja Re: watek prawie romantyczny czyli apetyt na zyci 18.09.03, 21:07
        Gość portalu: Ronin napisał(a):

        > ja nie przesylam dedykacji ale tez we mnie budzi sie jakis demon, ktory
        > wewnetrznie podpowiada ze ja jeszcze wiele potrafie ze zrobilbym wszystko
        > inaczej ale czemu to trwa tylko chwile i zazwyczaj nie przynosi duzych
        > rezultatow poza malymi epizodami w zyciu moze czlowiek chcialby wiele ale
        > ograniczony jest przez tak wiele czynnikow .........
        > pozdrowionka

        mamy bardzo podobne objawy. czasami czuje takie wewnetrzne "jojo". niestety
        tych "demonow", ktore by mi mowily, ze wiele potrafie, ze wystarczy tylko
        siegnac reka jest stosunkow mniej niz tych, ktore marudza i malkontenca.
        dlatego je pielegnuje:)

        pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka