16.06.08, 23:41
Znalazłem białe pióro,
leżało rankiem na ławie.
To anioł z nieba przyfrunął
na chwilę rozmowy przy kawie.

Przycupnął sobie gdzieś w kącie
czekając aż się obudzę.
Wyrwał swe pióro gorące
wiedząc, że z wierszem się trudzę.

Potem w ekspresie kuchennym
zaparzył dwie małe kawy
i z wdziękiem anielsko zwiewnym
postawił na blacie ławy.

Rozmowny był to cherubin,
minuty płynęły nam szybko
a pióro białe, co zgubił,
wierszem spisało to wszystko.
Obserwuj wątek
    • dwausmiechy elf 18.06.08, 11:51
      Słodkie.

      Tego samego autora (Andrzej Borecki)

      "Mieszka w mym domu mały elf,
      malutki jak pół palca
      i kiedy dzień przechodzi w zmierzch
      zaprasza mnie do tańca.

      Po blacie stołu szybko mknie,
      skrzydełka skrzą się tęczą.
      W magiczny proszek lekko tchnie,
      łapie mnie w sieć pajęczą.

      Czuję jak splata mnie ta moc,
      maleję z każdą chwilą.
      Przed nami tańca długa noc,
      godzina za godziną.

      Wiruję z nim a światła gwiazd
      rzucają dziwne błyski
      na jego oczy, jego twarz.
      Mój elf jest dla mnie wszystkim.

      Dziś mi wyjawił imię swe
      gdy noc już się kończyła.
      Jestem Nadzieja, kochaj mnie.
      W twym sercu będę żyła. "
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka