• jmx Re: ulubione. 29.03.04, 02:12

      "Wiosenne wody"

      Wiosenne wody szumne porywiste
      Jasny niepokój chmurnych dni
      życie jak powieść nienapisana
      Wszystko się zdarzy
      Wszystko ma być

      Wiosenne wody śmiało wezbrane
      Muzyka jakby z błękitów brzmi
      Jeszcze się nie wie
      Może ach może się kocha?
      Patrzy się w okno jakby miał ktoś
      - Lecz kto miał przyjść?

      Można kupować szklanki lub róże
      W rynsztoku konać albo i z wieży
      Z wyniosłej wieży
      Śpiewać swą pieśń
      Te dni co szumią co płyną
      Też w końcu jednako
      Wstecz się obrócą
      Z wiatrem pod wiatr
      Z wiatrem i bez

      I nie to boli że nic nie wraca
      Że czas że kręci się planeta
      Wiesz życie się kończy lecz z innych
      No z innych powodów... i całkiem inaczej
      Życie się kończy gdy się przestaje już
      W życiu czekać
      ...


      L. Długosz
      • Gość: :-) Re: ulubione. :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 11:04
        Ze złości ~


        Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),
        gdyby nie ta niepewność,
        gdyby nie to, że serce zżera
        złość, tęsknota i rzewność.
        Byłbym wierny jak ten pies Burek,
        chętnie sypiałbym na słomiance,
        ale ty masz taką naturę,
        że nie życzę żadnej kochance.

        W.B.
      • hanuta1 Re: ulubione. 29.03.04, 23:19
        Nadzieja jest zawsze większa od nas,
        zawsze nas przerasta.
        Wtedy, kiedy załamią się nasze ludzkie plany,
        kiedy czujemy się przegrani, wtedy ma dojrzewać w nas nadprzyrodzona cnota
        nadziei - mamy zacząć pokładać nadzieję w samym Bogu, w Nim szukać sensu
        naszego cierpienia, niepowodzenia, rozstania.

        [ ks. Twardowski ]


    • parsentada Re: ulubione. 30.03.04, 13:12
      Kiedyś byłam różą dla twojego serca
      Kiedyś byłam różą twoją
      Cierniem jestem dziś
      Gdy się przyglądasz mi
      Nie kobietą

      Bóg mi daje
      Bóg mi odbiera
      Kiedyś różą byłam
      Lecz nie jestem teraz

      Od czasu do czasu jakbym słyszała nadal
      Jak przechodzisz przez mój próg miły
      Od czasu do czasu choć wiem że nie mam prawa
      Bo nie jestem twoja już

      A na moim dachu gniazdo znów ożyło
      Do domu bociany wróciły
      A ja śniłam znów że jak one tu
      Wrócisz miły

      Bóg mi daje
      Bóg mi odbiera
      Kiedyś różą byłam
      Lecz nie jestem teraz

      Od czasu...

      Kayah & Goran Bregovic
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 05.04.04, 11:06
      O, widzę ciebie, jak blask w pomarańczy,
      kiedy się ją rozkrawa -
      twoja cisza oświetlała źrenice
      z daleka, nie tknąwszy jeszcze,
      jakbyś patrzyła
      jeszcze spoza źrenic -
      tam, w głębi,gdzie gorąco i czerwień.
      Jakbyś ramionami i szyją
      tłumaczyła moim ramionom,
      gdzie w bliskości jest mijanie się,
      i czy to było krzywdzące,
      kiedy było
      cichsze od ramion, cichsze od szyi, cichsze od rąk.
      Więc jak otwarte lufciki zapamiętałem
      wszystkie twoje imiona dziecięce,
      znałem je tylko ja i pozostały
      jak śnieg na zewnątrz
      zatrzaśniętej bramy -
      cichsze od śmierci
      i cichsze od ciebie.

      Ajgi Gennadij -> Pożegnalny




      • abranight Re: ulubione. 05.04.04, 11:49
        "Szedlem ulicami zapomnienia
        Zapomnienia które kochalem
        Zdradzony przez samego siebie
        odnajdywalem sens w tym,
        co kiedys bylo moim swiatem
        Dzis to juz tylko ruina
        ruina która sam stworzylem
        Miloscia zabilem uczucie,
        uczucie którym zylem."

        Autor: nieznany
        • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 05.04.04, 11:54
          Obok śnieg –
          więc dziwniejsze kwiaty na parapecie.

          Uśmiechnij się do mnie chociażby za to,
          że nie mówię słów,
          których nie rozumiem.
          Wszystko co potrafię:

          krzesło, rzęsy, lampa, śnieg.

          I ręce moje
          są dalekie i zwykłe,

          i ramy okien
          jakby wycięte z białego papieru,

          a tam, za nimi,
          wokół latarń
          strzępi się śnieg

          od samego dzieciństwa.

          I będzie, póki na ziemi
          ktoś pamięta o tobie, ktoś rozmawia z tobą.

          I to białe niegdyś
          zobaczyłem na jawie,

          i zamknąłem oczy, i nie mogę otworzyć,
          i jest białe migotanie,

          i zatrzymać go
          też nie mogę.

          A.G.
        • bez_beso I po deszczu zapomnienia 05.04.04, 13:05
          staniesz sucha stopa
          na soczystej trawie

          przyspieszysz, zatrzymasz, cofniesz
          wczorajszy dzien narodzi sie ponownie
          i jutro stanie sie Twoim wspomnieniem

          ruiny pragnien odarte z sensu
          ozdobisz cekinami z lisci
          ukradzionych karnawalowi

          a listy, pospinane agrafkami w Twoich myslach
          dopiero napiszesz.
      • abranight Re: ulubione. 05.04.04, 11:54
        "Wczoraj
        wczoraj padal deszcz.
        Zmoklem
        krople deszczu splywaly po moim ciele
        na ziemie
        mokre wlosy
        przylgnely do mokrej skóry
        Wczoraj
        wczoraj widzialem tecze
        Kolory
        wszystkie jakie znam
        Wczoraj
        wczoraj wyszlo slonce
        pokazalo mi tecze
        najpiekniejsza...
        Dzis ...
        dzis jeszcze schne"

        ***
        "Uwierz w Anioly,
        nawet jesli ich skrzydla sa czarne.
        Uwierz w Diabla,
        chocby na jego rogach spoczywala plonaca aureola.
        Uwierz w slepa milosc i równie slepa nienawisc.
        Uwierz w slowa z których szydzi wiatr.
        Uwierz w strach.
        Uwierz oczom i spragnionym dloniom,
        obrazom pelnym barw i zakletego milczenia.
        Uwierz w dotyk i w glos,
        w muzyke i w cisze.
        Uwierz w tysiace codziennych spraw.
        Któregos dnia uwierzysz we mnie."


        ***
        "Znikniecie"

        "Myslisz ze twe znikniecie
        cos mnie obchodzi
        myslisz ze twe milczenie
        moze mnie zranic?
        zbyt duzo ludzi mnie zostawilo
        z zbyt wielu mysli mnie wykreslono
        by twe odejscie dla mnie cos zaznaczylo."


        ***
        "Gdybym mogla chcialabym
        zmienic sie w promien slonca
        by cieplo wtulic sie w twe ramiona
        chcialabym stac sie wiatrem
        by figlarnie poplatac ci wlosy
        zmienic sie w dzwiek
        by szepnac do ucha: "Kocham"
        a moze stane sie w deszczem
        i pocalunkami zalac twa twarz
        chcialabym zmienic sie w czas
        i byc przy tobie kazdej minuty
        chcialabym byc noca...
        bys we mnie znalazl ukojenie
        Chcialabym... nie moge...
        moge tylko tesknic."


        ***
        "Poduszka"

        "W poduszke wtulam sie
        czasami bywa ciepla
        pod koldra chowam sie
        przed reszta swiata

        W poduszke wtulam sie
        I z mysla zasypiam
        ze to kiedys bedziesz ty..."


        ***
        "Niedoskonale spotkanie"

        "Pamietasz ta drózke
        Gdzies w malym lesie
        Przystanelismy tam na chwile
        Siedlismy wsród trawy

        Pamietasz - bylo zimno
        Wiatr wlosy rozwiewal
        Od chlodu palce sinialy
        A w sercach tak goraco

        Pamietasz... mialo padac
        W oddali slyszelismy grzmoty
        Chmury ciemnialy z kazda minuta
        A w sercach taki spokój

        ...

        Choc bardzo zmarzlam -
        To piekne wspomnienie."

        Autor:nieznany (niestety)

    • Gość: Józef Baran Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 20:41
      ach serce

      ćmo szalona

      porzucona w ciemnych dolinach

      u podnóża rozumu

      tłuczesz się

      opalonymi skrzydłami

      w pogoni za tym

      co wielkie i jasne



      a przecież

      wystarczyłoby podfrunąć wyżej

      żeby ujrzeć jak na dłoni

      jakie małe

      próchnem świecące

      są te twoje

      urojone słońca
      • bez_beso nawet Mewy nie pofruna 05.04.04, 22:42
        wyzej

        gdy slony wiatr

        zakryje im horyzont.

        A w sloneczny dzien

        biegnac po plazy

        plosza sie na widok intruzow

        A przeciez tez

        chcialyby wzleciec tam, gdzie jeszcze nie byly

        lecz porazajaca biel

        zmusza je do scigania fal

        pod ktorymi nic nie ma.
    • Gość: ?? Re: ulubione. IP: *.udn.pl 05.04.04, 20:57

      "Bądź przy mnie blisko
      bo tylko wtedy
      nie jest mi zimno

      chłód wieje z przestrzeni

      kiedy myślę
      jaka ona duża
      i jaka ja

      to mi trzeba
      twoich dwóch ramion zamkniętych
      dwóch promieni wszechświata"

      -Halina Poświatowska-

    • jmx Re: ulubione. 07.04.04, 03:57

      I'll be seeing you
      In all the old familiar places
      That this heart of mine embraces
      All day and through
      In that small cafe
      The park across the way
      The children carrousel
      The chestnut trees
      The wishing well

      I'll be seeing you
      In every lovely summer's day
      In everything that's light and gay
      I'll always think of you that way

      I'll find you in the morning sun
      And when the night is new
      I'll be looking at the moon
      But I'll be seeing you

      ...


      B. Holiday
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 07.04.04, 11:50
      Blues o poranku A.Ziemianin


      Zerwał mnie Bóg na równe nogi
      Szkoda spać gdy wszystko dojrzewa
      Lepiej popatrz jak za oknem
      Pogoda robi się całkiem bluesowa


      Tego przespać nie można - bracie
      Bo cię później zapytam w niebie
      Czy złapałeś do bluesa ptaki
      Które wtedy wypuściłem dla ciebie


      Ucz się od nich, od wiatru od deszczu
      Tej modlitwy najprostrzej na świecie
      Przecież jakoś dogadać się trzeba
      Kiedy Ziemia jest na zakręcie


      Wszytko wisi w powietrzu - bracie
      Nawet ty co stąpasz mocno po Ziemi
      Dlatego trzymaj się bliżej ptaków
      Ludziom nie zawsze można wierzyć
      • mandaryn_ka Re: ulubione. 07.04.04, 12:01
        "Dzieci na Wielkanoc "
        --------------------
        "Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj,
        w dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza,
        dzieci na Wielkanoc
        wstają bardzo rano
        i pytają: - Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą?

        Dzieci na Wielkanoc mają czerwone usta,
        czerwonymi ustami plotą różne głupstwa:
        czy strażak śpi na wieży,
        czy słońce to jest księżyc
        i dlaczego hiacynty zaglądają w lustra.

        Ty dzieciom na Wielkanoc odpuść wszystkie winy:
        że rozlały atrament, że zbiły słoiki -
        gdy tak smacznie śpią nocą,
        nie dziw, że we dnie psocą,
        że wciąż w ruchu są, jak małe listeczki brzeziny.

        Ty także byłeś mały. To historia dawna,
        powiadasz. Ja rozumiem - dzisiaj nosisz krawat,
        parasol i notesik,
        ale gdyś jest wśród dzieci,
        czy nie jesteś znów dzieckiem, powiedz, czy nieprawda?

        Widzisz, ten świat jest wciąż niedoskonały:
        jednym ciągle zbyt groźny, innym wciąż zbyt mały -
        ale wiedz: ciemne drogi,
        troski, trudy i trwogi -
        że dzieci, zawsze dzieci w nim opromieniały.

        I jeszcze jedno cierpkie słówko jegomości
        podrzucę na odchodnym, z sympatii, z miłości:
        że gdy dzieciom, mój panie,
        zechcesz kropnąć kazanie,
        zaczynaj od kazania do własnych słabości."


        Konstanty Ildefons Gałczyński
        1939


        • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 07.04.04, 12:10
          Dysonans

          na przyjęciu gdzie było
          artystów niemało

          mistrz klasnął w dłonie
          i płonące prosię

          jak żywe - na półmisie
          wniesiono z paradą!


          zerwały się oklaski widelce i noże


          i tylko dziecko
          obco zapłakało

          (mignęła mi tańcząca Salome we łzie)

          lecz płacz zgłuszyła wrzawa i dorosły śmiech



          J.Baran. 1997
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 09.04.04, 08:48
      J.Twardowski

      Jesli w wierszach moich znajdziesz smutek
      to po prostu bolala mnie glowa
      korek wysiadl, wyglupial sie czajnik
      za wczesnie zbudzila krowa

      Czasem tylko nie wiem dlaczego
      bo samotnosc jak dlugie uszy
      zal, ze serce nie poszlo do serca
      zal, ze dusza odeszla od duszy
      • mandaryn_ka Re: ulubione. 09.04.04, 10:52
        -Dom w Bortnem-

        "Gospodyni wyszła przed dom
        - zwołuje kaczeńce z łąk
        sypie - światło

        Gospodarz buduje wóz
        pojedzie po siano
        na drugą stronę nieba

        W zagrodzie
        trzmiel porykuje do róży
        Poświęcana palemka
        chroni dom
        przed burzą jaskółek

        Wiosna
        podchodzą buki
        wypalone
        wspomnieniem

        Wiosna maj
        liście rozświetla nadzieja
        Butwieje
        rozpada się brodaty
        krzywdy pień

        Jasnozielone lampy lasu
        palą się
        pod błękitem

        Siedzimy przy stole
        zranionym jak brzoza
        Między nami chleb
        dany na drogę

        Trzepot czarnych serafinów
        znad łąk

        Jeszcze nie ma liści
        to szeleści światło
        dobre rano

        Pąki buczyny
        świecące palce Boga
        błogosławią Bortnianom"

        /Jerzy Harasymowicz/

        • Gość: EC Re: ulubione. IP: *.chello.pl 12.04.04, 21:13
          Do A***
          .
          Umiesz wzlecieć pod chmury,
          umiesz spadać
          także
          I zamknięta żałujesz, że znów cała odwaga
          na nic,
          Jesteś wtedy tak mała i krucha, że ruchem
          mogę cię zranić
          Są chwile gdy zaduma milcząca obejmie swym światłem
          twą twarz,
          Jak wielki brylant zalśni chwila
          myląca
          Gdy nie wiem, czyś wesoła, czy całą duszą
          łkasz...
          A gdy wyklęci każą, ramiona stuliwszy
          jak żagle,
          miedzy zniknięciem a tęsknotą wybierać,
          Zgaśnie zielony blask oczu, zszarzeje twarz
          i nagle,
          okrągłych pereł łez nie mogę
          pozbierać...
          • mandaryn_ka Re: ulubione. 14.04.04, 13:30
            Otuliłam Cię myślami mymi
            W każdy dzień,
            noc
            Tęsknoty płaszcz ubrałam pokutny
            Chłodny jest...
            Drżę
            Cierpię i płaczę
            A może by tak ?
            A może nie...
            Boję się myśli porozrzucanych
            one niezawsze są nasze
            Są moje,
            Twoje
            I chyba tak musi być
            Nie można inaczej
            Boję się potępienia...
    • jmx "Legenda o miłości" 13.04.04, 03:14

      On ją dostrzegł nagle, ona go dojrzała
      I świat im zniknął z oczu, jak z dmuchawca puszek.
      Ciało - jak powietrza - zapragnęło ciała
      I czujnie się jęły obwąchiwać dusze.

      Tyle niepewności i odwagi tyle!
      Żadne nie wiedziało, że tylko przez chwilę...

      Liczyli razem gwiazdy, biedronki i ptaki,
      Bo na siebie liczyć nie śmieli na razie.
      Każdy gest - sygnałem, każdy uśmiech - znakiem,
      Los - szyderczym szyfrem, astrologią wrażeń.

      Tyle prawd przewrotnych i tajemnic tyle!
      Żadne nie wiedziało, że tylko przez chwilę...

      Aż wręczył jej tulipan: prężny, łebski, gładki,
      Purpurą nabrzmiały, jak płonącym mrokiem.
      A ona na to róży rozchyliła płatki,
      By spłynęły po nich życionośne soki.

      Tyle tkliwych lęków w nieuchronnej sile!
      Żadne nie wiedziało, że tylko przez chwilę...

      Misterium energii - wulkan, błyskawice,
      Szramy po pazurach i chwalebne sińce;
      Zachłanną bachantkę skrzesał z bladolicej,
      Ona - z trubadura - swego barbarzyńcę.

      Tyle zapamiętań i przebudzeń tyle!
      Żadne nie wiedziało, że tylko przez chwilę...

      Gniazdo i pisklęta, spełnione pragnienia,
      Uznali więc, że teraz stać ich już na wszystko:
      Za dnia naprawiali usterki istnienia,
      Nocą przy kominku strzegli paleniska.

      Tyle dobrej woli, próżnych trudów tyle!
      Żadne nie wiedziało, że tylko przez chwilę...

      On ją zaczął zdradzać, choćby i w marzeniach,
      Ona drżała - czując cudzych oczu dotyk...
      Czas im siebie skąpił na wspólne olśnienia,
      W bitwy się zmieniały codzienne kłopoty.

      Tyle w nich oskarżeń i winy w nich tyle!
      Żadne nie wiedziało, że tylko przez chwilę.

      I dopadł ich spokój. Ani się spostrzegli -
      Już grzali zziębłe stopy, choć wygasł kominek.
      I jeszcze z nawyku stare kłótnie wiedli,
      Gdzie miłość błądziła, jak zbędny przecinek.

      Tyle niespełnienia i przesytu tyle!
      Ale już wiedzieli, że tylko przez chwilę...

      Aż jemu się zmarło i ona w ślad za nim
      Odeszła między gwiazdy, ptaki i biedronki.
      Wszak byli na wieczność w sobie zakochani,
      Nie cierpiąc nawet w kłótniach najkrótszej rozłąki.

      Tyle było życia - konania w nich tyle...
      Ani nie poczuli, że tylko przez chwilę.


      Jacek Kaczmarski (1957-2004)
    • jmx "Między nami" 15.04.04, 00:54

      Między świtem a mgłą
      Między okiem a łzą
      Świat się rozszczepia.
      Między sercem a krwią
      Między Tobą a mną -
      Zieje przepaść!

      Znajdzie się słowo na każde słowo
      Znajdzie się wiara na każdą wiarę
      Znajdzie się robak na każdy owoc
      Na świecę - ogarek
      Znajdzie się wina na każdą karę
      Znajdzie się niechęć na każdą chęć
      Na każdy umiar - brak umiaru
      Na każdą dłoń - pięść!

      Znajdzie się siła na każdą siłę
      Na każda wściekłość - wściekłość
      Przyjdzie nienawiść na każdą miłość
      Na każde niebo - piekło
      Na objawienie - będzie ślepota
      A na głuchotę - dzwon
      Na każdą wierność - zapach złota
      Na każde życie - zgon.

      Na każdą pamięć jest inna pamięć
      Na każdy język - język
      Na każdą tarczę - miecz i ramię
      Na każdą wolność - więzy
      Na każdą świętość jest bluźnierca
      Na każdą otchłań - spojrzenie wzwyż
      Na każde serce - ktoś bez serca
      Na każdą boskość - Krzyż

      Nad tą przepaścią, tą rozpadliną
      Tylko nabierać tchu...
      Na takiej grani - kto jest bez winy:
      Ty tam? Ja tu?
      Nic tylko szukać, szukać w otchłani
      Ścieżek, mostów i bram...
      Byle nie zatrzeć granic:
      Kto tu! - Kto tam!


      J. Kaczmarski
      • clickkey Marichico - Rexroth 17.04.04, 18:46
        Czekałam całą noc.
        O północy płonęłam.
        O świcie, mając nadzieję,
        Że znajdę sen o Tobie,
        Złożyłam zmęczoną głowę
        Na splecionych rękach,
        Ale śpiew budzących się ptaków
        Udręczył mnie.
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 22.04.04, 10:01


      Snyder Gary - Spalanie


      Człowiek porusza się wciąż ze świadomością
      Tego innego, obcego całkiem, nieludzkiego
      Brzęcząc wewnątrz, jak napięty bęben,
      Troskliwie unikając myślenia o tym;
      Skupiony na realnym świecie ciała i kamienia.
      Złożone warstwy pustkiTen jedyny świat, podstępne
      formy
      ręka, pierś, dwoje w objęciu -

      Ludzka tkliwość oddala się
      Wyschłymi nieskończonymi cyklami,
      Kształty odpadające od kształtów
      luźno przylegają, cóż odeszło?
      - miłość
      Wiosną drzewo Avocado zrzuca zeschłe liście
      Miękki szelest na Wiśniowych błoniach
      Ptak zjawia się w tej chwili
      Te wszystkie książki
      ona
      ubrana w cienki sweter bez stanika

    • bez_beso wiecej wiary 22.04.04, 18:14
      Co zdarzylo sie za dnia
      nie odmieni w nocy
      albo aniol za mna szedl,
      albo diabel kroczyl?
      Prosze tylko, bys nie krzyczal
      z tej jedynej ksiegi,
      ze za dzien, ktory przezylem - nie podasz mi reki?

      Nie wiem jak i z czyjej winy
      tak po prostu plone
      Ale nawet, gdy sie gubie, wciaz jestem przy Tobie
      Prosze tylko bys mi czesciej, dal czerwone swiatlo
      zeby zycie tak nie gnalo, zeby nie wyblaklo
      lecz jezeli cos Ci ze mna, byc moze, nawali
      tylko prosze , spraw, by ludzie bardziej sie kochali

      Chce jedynie Ci przeprosic
      choc sie glupio miotam
      ze jedynie tak po ludzku,
      ze Cie troszke kocham

      (D.Wyszogrodzki)
    • jmx "Księżniczka i pirat" 26.04.04, 15:01

      Pirat z soli i goryczy
      W sieci świata się szamocze
      Gwiazdy drżą Księżniczce w oczach
      W pustym zamku sowa krzyczy.
      On zza mórz przyzywa burze
      By mu szlak kreśliły w toni,
      Ona wdycha z linii dłoni
      Bukiet tęsknot i odurzeń.

      Z niewiadomych oddali
      Płynie fala ku fali
      Czy ją spotka, czy minie
      W ciemnych wirów gęstwinie.

      Sztorm go rzuca na wybrzeże
      Gdzie Księżniczki stoi zamek
      Ona mu otwiera bramę
      Pirat ją w ramiona bierze
      Tętnią ściany i sklepienia
      Cieni szeptem i oddechem
      Jego serce - suchy wiecheć,
      Lecz jej serce jest z płomienia.

      Fala z falą się zderza
      Poszukując przymierza
      Czy je znajdą ? splątane
      Czy rozprysną się w pianę?

      On ją trzyma - ona krzyczy
      Ona krzyczy, kielich strąca
      Tak się miesza w nich bez końca
      Trunek tęsknot i goryczy
      Usypiają o poranku
      Oślepieni swym olśnieniem
      Ścichły echa, zgasły cienie
      Milczy sowa w pustym zamku

      Fala wtapia się w falę
      I zapada w oddalę
      Czy wśród burz i kipieli
      Nic ich już nie oddzieli?

      On odpływa odurzony
      Zdobyć dla niej złote grody
      Bierze w drogę tęsknot słodycz
      Jej czekanie smak ma słony
      Czy on świat zdobędzie dla niej
      I Księżniczka z nim odpłynie?
      Czy on wróci i zostanie,
      Czy za widnokręgiem zginie?

      Płyną fale przed siebie
      I znikają w oddali
      Nie pytajcie się fali
      O to, czego nikt nie wie.


      J. Kaczmarski
      23.08.98
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 27.04.04, 09:34
      Anna Jantar: Nie wierz mi, nie ufaj mi

      Nim coś powiesz- zmilcz
      Nim coś powiesz- zważ
      Bo mówiąc przegrałbyś
      A zmilczeć możesz jak poeta

      Tyle zalet masz
      Tyle zalet masz
      I tyle pięknych wad
      Cudownych tyle wad
      A jednak ..

      Nie wierz mi, nie ufaj mi
      Bo z rąk ci się wywinę
      Nie jest tak, że w kilka dni
      Zdobywa się dziewczynę

      Oprowadzę cię
      Przeprowadzę cię
      Przez zaufania próg
      Gdzie już byś mieć
      mnie mógł za swoją ..

      A ja umknę ci
      A ja wymknę się
      I ty nie będziesz mógł
      I ty nie będziesz mógł
      Mnie pojąć..

      Nie wierz mi, nie ufaj mi
      Bo z rąk ci sie wywinę
      Nie jest tak, że w kilka dni
      Zdobywa się dziewczynę
      • clickkey Re: ulubione. 27.04.04, 17:06
        Hm..., a to ma być wiersz? Poezja?

        Nie jestem polonistą, ale nie jest to wysoki poziom.

        A autorem słów to nie była Jantar, bo ona tylko śpiewała.
        • kwasna_cytryna Re: ulubione. 27.04.04, 17:11

          Muzyka: Antoni Kopff

          Słowa: Andrzej Bianusz
          • kwasna_cytryna Re: ulubione. 27.04.04, 17:20
            Podziękowanie

            Dziękuję Ci że nie jest wszystko tylko białe albo czarne
            za to że są krowy łaciate
            bladożółta psia trawka
            kijanki od spodu oliwkowozielone
            dzięcioły pstre z czerwoną plamą pod ogonem
            pstrągi szaroniebieskie
            brunatnofioletowa wilcza jagoda
            złoto co się godzi z każdym kolorem i nie przyjmuje cienia
            policzki piegowate
            dzioby nie tylko krótkie albo długie
            przecież gile mają grube a dudki krzywe
            za to
            że niestałość spełnia swe zadanie
            i ci co tak kochają że bronią błędów
            tylko my chcemy być wciąż albo albo
            i jesteśmy na złość stale w kratkę


            ks. Jan Twardowski
            • clickkey Re: ulubione. 28.04.04, 03:56
              Vaclav Holan : Stale na nowo

              Stale ta nieobecność, więcej : opuszczenie,
              opuszczenie przy wszystkich znamionach okrucieństwa,
              w więzieniu śledczym najswobodniejszej
              z niedopowiedzianych wymówek........

              Niezdolna do wyzwania, nawet się nie bronisz,
              a przecież inaczej nie można, łzo już rozpoczęta.
              To, co opuściliśmy, ma nas,
              to, co opuściło nas, dało nam siebie
        • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione/ 28.04.04, 08:19
          clickkey napisał:

          > Hm..., a to ma być wiersz? Poezja?
          >
          > Nie jestem polonistą, ale nie jest to wysoki poziom.
          >
          > A autorem słów to nie była Jantar, bo ona tylko śpiewała

          :) fakt, to bylo do posłuchania
          • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione/ 28.04.04, 08:33
            "Być poetą"

            Życie dawno mnie nauczyło,
            że muzyka i poezja
            jest czymś najpiękniejszym na świecie,
            co życie może nam dać.
            Oprócz miłości oczywiście.

            W starych wypisach
            wydanych jeszcze za c.k. Austrii
            w roku, w którym umarł Vrchlicky,
            wyszukiwałem rozpraw o poetyce
            i ozdobnikach poetyckich

            Potem włożyłem do szklanki różyczkę,
            zapaliłem świeczkę
            i zacząłem pisać swoje pierwsze wiersze.

            Tylko buchnij płomieniu słów,
            pal się,
            choćbym miał sobie palce poparzyć!

            Zaskakująca metafora to coś więcej
            niż złoty pierścionek na palcu.
            Ale i Rymownik Puchmajera
            nie zdał mi się na nic.

            Daremnie zbierałem myśli
            i kurczowo zaciskałem powieki
            aby usłyszeć cudowny pierwszy wiersz.
            W ciemności bowiem zamiast słów
            ujrzałem kobiecy uśmiech i na wietrze
            rozwiane włosy.

            To było moje przeznaczenie.
            Przedzierałem się za nim bez tchu
            przez całe życie.


            Jaroslav Seifert
    • topic24 Re: ulubione. 28.04.04, 14:22
      ks.J.Twardowski "Ważne"

      "To, że wszystko dzieje się inaczej
      to cierpienie tędy i owędy
      ten dzień bez kochanej ręki
      ten ból i tak dalej
      ten mróz, że tylko jeden piec mnie rozumiał
      gdy kładłem serce do zimnego łóżka
      ta jesień lekko chora po tej stronie świata
      ta małpa bez małpy

      powiedz, że to właśnie jest ważne"
      • kwasna_cytryna Re: ulubione. 28.04.04, 14:30
        Raki

        Cnota cię rządzi nie pragniesz pieniędzy;
        Złota dosyć masz nie boisz się nędzy;
        Czystości służysz nie swojej chciwości;
        W skrytości mieszkasz nie przywabiasz gości;
        Szyciem zarabiasz nie wygrawasz w karty;
        Piciem się brzydzisz nie bawisz się żarty;
        Matki się boisz, nie chybiasz kościoła;
        Gładki to anioł nie zła dziewka zgoła;
        Szumnie ważysz mnie nie srebro w kieszeni;
        U mnie wprzód rozum niż miłość się zmieni.

        J.A. Morsztyn
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 30.04.04, 13:32
      XVIII

      Przynoszę ci kilka pieśni,
      W cichym je składam pokłonie -
      Proste i szare, jak głazy:
      W góry poszedłem po nie.

      W góry poszedłem po nie,
      Gdzie wierchy gubią się w niebie,
      Jak serce ulatujące,
      Kiedy przeczuwa ciebie.

      Kiedy przeczuwa ciebie,
      Ogarnia twojego ducha,
      Co, zapatrzony w przyszłość,
      Tajemnych głosów jej słucha.

      Tajemnych głosów jej słucha
      Na wielkiej, upartej wysłudze
      Tego, co może dla świata
      Jest niepojęte i cudze.

      Jest niepojęte i cudze,
      Albowiem nie każdy w tym tłumie
      Ma szczęścia swojego świadomość,
      Nie każdy los swój rozumie.

      Nie każdy los swój rozumie,
      Z prawem wieczności zżyty,
      Jak ta błękitów kopuła,
      Która osłania szczyty.

      Szczyty strzeliste osłania,
      W świetlne zasnuwa je dymy,
      Że nie są głaźnymi już zwały,
      Lecz niby duchy-olbrzymy.

      Tak, niby duchy-olbrzymy,
      Które głębokie swe oczy,
      Pełne wnętrznego życia,
      W jeziornej topią przezroczy.

      W jeziornej topią przezroczy,
      W stawów głębinie tęczowej,
      Za skalne ująwszy się ręce,
      W zadumie schyliwszy głowy.

      W zadumie schyliwszy głowy,
      Snać marzą kamienne te stadła,
      By ludzie, świadomi swej doli,
      Co na nich, jak przymus, padła.

      Jak przymus padła-ci na nich
      I, nieugięta wciąż każe
      W głąb mieć zwrócone oczy,
      W oddal zwrócone twarze.

      Twarze zwrócone w oddal,
      Leżącą za kresem ziemi,
      Gdzie duchy, jak gór tych olbrzymy,
      Zbrojmi lśnią stalowemi...

      ____________


      Kasprowicz z„Księgi Ubogich”
      • Gość: AnnamariA Re: ulubione. IP: 80.72.65.* 01.05.04, 13:40
        Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
        Zamknij mi uszy, a ja Cię usłyszę,
        Nawet bez nóg znajdę do Ciebie drogę...!
        Ramiona odrąb mi, a ja Cię obejmę sercem mym,
        Które będzie mym ramieniem.
        (R.M.Rilke)
        • kwasna_cytryna Re: ulubione. 02.05.04, 08:12
          Oshiro Elena

          Credo przyjazni

          Wierzę w ciebie, przyjacielu.
          Wierzę w twój uśmiech
          - otwarte okno twojego istnienia.
          Wierzę w twoje spojrzenie
          - odbicie twojej uczciwości.
          Wierzę w twoje łzy
          - znak obecności w smutkach i radościach.
          Wierzę w twoją dłoń
          - zawsze wyciągniętą, by dawać i otrzymywać.
          Wierzę w twój uścisk
          - szczere przyjęcie twojego serca.
          Wierzę w twoje słowo
          - wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
          Wierzę w ciebie przyjacielu,
          tak po prostu w wymowę ciszy.
    • m.c.q Re: ulubione. 05.05.04, 09:24
      "odłamałam gałąź miłości
      umarłą pochowałam w ziemi
      i spójrz
      mój ogród rozkwitł

      nie można zabić miłości

      jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
      odrasta
      jeśli w powietrze rzucisz
      liścieje skrzydłami
      jeśli w wodę
      skrzelą błyska
      jeśli w noc
      świeci
      ........"

      (H.Poświatowska )


      • kwasna_cytryna Re: ulubione. 05.05.04, 15:17
        PIOSENKA DLA TYCH CO SIĘ ROZSTAJĄ

        żyłam bez ciebie przedtem
        to żyć będę i potem
        po suchym pocałunku
        damy sobie na drogę

        i w oczy popatrzymy
        ty w mój ja w twój świat
        zanim znów odskoczymy
        na odległość gwiazd

        cóż słowa nas uniosły
        i słowa zrzuciły
        nie do pary była
        ta miłość

        idźże sobie górą
        ja pójdę doliną
        odszukana zagubiona
        w korcu maku dziewczyno

        Panie co widzisz z góry
        jak się znajdując gubimy
        ty przecież wiesz że nie ma
        w tym niczyjej winy

        jeśli szczęścia dać nie chcesz
        śmiechu nie skąp Panie
        śmiechem niech się zabliźni
        dziura w niebie - rozstanie

        J. Baran
    • m.c.q Re: ulubione. 05.05.04, 16:30
      "rozstanie jest ptakiem
      który rozpostarł pióra
      ode mnie do ciebie

      wszystkie pióra są ciemne
      wszystkie dni
      bez ciebie

      noce drżą
      rozsypane pióra
      po niebie

      kiedy przyjdziesz
      złote pióra zbiegną się w słońcu
      umrze ptak "


      H.Poświatowska
      • kwasna_cytryna Re: ulubione. 06.05.04, 10:09
        z mądrości zmarszczek
        uczę się pokory
        z kroków podpieranych laską
        bólem policzonych starannie

        to wiedza
        niezbędna
        mojemu człowieczeństwu
        być może bardziej niż oddech

        nauczyć sie jej
        jak pacierza
        jak w bicie serca
        ukochanej się wsłuchać

        niemodne to już
        niemodne
    • rubin https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28 06.05.04, 13:41
      Zajrzyjcie na TEN wątek!
      Też warto go podtrzymać i czerpać z niego wszystko co najpiękniejsze!!
    • Gość: zelan Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 16:20
      Jan Lechoń

      Nieczystość

      Jedno długie spojrzenie, ach! ileż potrafi
      Rzucone w moją stronę prawie nieostrożnie.
      Ach! jakąż jest rozkoszą oglądać bezbożnie
      To wszystko, czego nie ma na fotografii.

      Wszystkie dnia mego sprawy są tylko marzenia,
      Które noc rozprasza, sen z myśli wypłoszy;
      Bo cóż da rozkosz wargom, gdy pragną rozkoszy.
      Cóż może olśnić oczy, gdy pragną olśnienia.

      Noc z tobą - to jest jedno, co jak haszysz działa,
      Tylko jedno, w co można wierzyć bezprzytomnie.
      I nie wiem, czy jest miłość oprócz twego ciała,
      I wiem, że mnie nie kochasz, że zapomnisz o mnie.
      • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 10.05.04, 08:31
        "OFELIA"
        M.Pawlikowska -Jasnorzewska


        Ach,długo jeszcze poleżę
        w szklanej wodzie, w sieci wodorostów
        zanim nareszcie uwierzę,
        że mnie nie kochano, po prostu.
        • topic24 Re: ulubione. 13.05.04, 13:39

          ................... Adam Ziemianin


          Wychodzimy z zimy
          trochę bladzi
          trochę jakby
          z zaspy zamyślenia

          Uczymy sie chodzić
          po trawie
          kaczeńcom
          patrzymy prosto w oczy

          Jabłko z zimy
          co nam zostało
          dzielimy na dwoje
          na dwoje babka wróżyła

          Może przejdziemy razem
          do lata i dalej
          może jest nam to
          dzisiaj pisane

          A może po prostu
          nasza miłość
          w wodę
          rzucony kamień
    • jmx Re: ulubione. 15.05.04, 02:57

      "Wiosna"

      Wiosna radosna
      Jak sosna tak prosta
      Rozpustna zaczepna okrutna
      Kwitnąca dysząca
      I w pąkach w zającach
      I w zwierzu w roślinie
      Pęcznieje coś pilnie
      Wybucha jak tchnienie
      I znika marzenie

      Drożdże w słojach bulgocą
      Jabłeczniki ściany złocą
      Ciemną nocą diabły psocą
      Czarne koty się okocą
      Gospodynie na pierzynie
      Pocą sie, nie wiedzą po co

      Wiosna radosna
      Jak sosna tak prosta
      Rozpustna zaczepna okrutna
      Kwitnąca dysząca
      I w pąkach w zającach
      I w zwierzu w roślinie
      Pęcznieje coś pilnie
      Wybucha jak tchnienie
      I znika marzenie


      W. Dymny
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 17.05.04, 08:14
      Iwan Bunin 1902

      Czarę ciemnego wina podała mi smutku bogini
      Z wolna wypiwszy wino śmiertelnej uległem niemocy.
      I rzekła obojętnie z nieczułym uśmiechem bogini:
      Słodki jest jad mój upojny. To łzy z mogiły miłości.
      • pepo1 Re: ulubione. 18.05.04, 09:49
        ale gniot :)
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 18.05.04, 10:18
      HPoswiatowska

      dawno temu
      moją dziecinną wiarę
      zabiło okrucieństwo

      mogłam napisac dramat
      albo wiersz
      mogłam wychować kilkoro dzieci
      nauczyć je nienawiści

      mogłam wejść do własnego domu
      otworzyć okno
      odetchnąć wieczornym powietrzem
      posłuchać o czym rozmawiają liście

      mogłam uśmiechać się do ludzi
      mówić dzień dobry
      mówić do widzenia
      mówić jaką ma pani piękną suknię

      mogłam oswoić kota tak
      że chodziłby za mną krok w krok
      i może umarłby wtedy gdybym
      ja umarła

      dawno temu
      przeżyłam to wszystko
      w krótkim okamgnieniu

      a teraz jestem niczym
      ukołyszcie do snu sumienia
      nie patrzcie w dogasający żar

      F
      • kwasna_cytryna Re: ulubione. 18.05.04, 11:55
        Nie mówię,
        Nie otwieram ust,
        Bo mi niewymownie żal
        Moich do ciebie słów.
        Wagony słów !
        Węglarki słów !
        Prawdziwe złoto,
        Diamenty, perły,
        Bardzo niewiele
        Sztucznej biżuterii !
        Miłości bujnej, cudnej kuźnie
        I wszystko w próżnię, w próżnię, w próżnię !

        Edward Stachura
        • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 18.05.04, 12:01
          H.P.

          wczoraj pisałam wiersze
          tak jak dziś rozdaję pocałunki
          moje pocałunki potaniały
          wiersze są coraz rzadsze

          wiersze piszę już tylko wtedy
          kiedy zrani mnie kolor kwiatu
          albo kiedy nietoperz
          w nocnym przelocie
          dotknie mojego policzka

          całuję o kazdej porze roku
          całuję przygodnie spotkanych
          studentów lekarzy poetów

          oni potem piszą o tym wiersze
          tak jak ja rozdaję pocałunki

          garściami
          bezmyślnie
          pospiesznie
          • kwasna_cytryna Re: ulubione. 18.05.04, 13:27
            uśmiech losu

            skrzyżowanie korytarzy, bo przecież nie dróg,
            które dawno temu rozeszły się w swoje strony.
            mignięcie twarzy, parę sekund przerwy
            (bo skoro już jest to trzeba chociaż powiedzieć "cześć")

            to było "cześć" plus ten jej lekko zawstydzony
            uśmiech, który do tej pory znałem właściwie tylko
            ze zdjęć. przez moment chciałem nawet zawrócić,
            ale nagle poczułem się obco prawie jak

            jakiś obcy fotograf, do którego trzeba się
            znajomo uśmiechnąć, żeby dobrze WYPAŚĆ.
            wtedy właśnie pomyślałem, że i tym razem znowu
            jej się udało. przez całą drogę powrotną uśmiechałem się

            już tylko do siebie.

            W. Brzoska
            • topic24 Re: ulubione. 18.05.04, 13:56
              Kto szuka ten znajdzie, ale gdzie indziej -Paweł Barński
              Dla Niedoszłej.


              "Czas pożegnania i mówię dobranoc, i powiedzmy to sobie
              nawzajem, i zaśnijmy. I tak nie dotrzymamy już
              danych sobie obietnic- -

              Właściwie tylko twarz twoją pamiętam
              - margaret astor- niekoniecznie wodoodporny- a może
              tylko na łzy- nie, i jeszcze ten moment kiedy pisałem dla ciebie
              ostatni wiersz. Od wtedy, kiedy już nie razem, mam takie
              chwile, kiedy się samookaleczam , i takie- kiedy zabliźniam.

              Wiem, że nie spojrzę ci nigdy w oczy, tak jak nigdy
              nie patrzę pod słońce. - - przestałem być zdolnym do tego, by
              zatroszczyć się o siebie, a co dopiero o jakieś pierdoły związane
              z twoją metafizycznością- - jedyne co, to staram się teraz zabić
              nasze przesądy i ciasne spojrzenie na to całe gówno- - dzielę ból
              pomiędzy siebie i coraz bardziej –
              Piekło, bo to już tak jest, że
              tylko
              diabeł trzyma swoje psy na łańcuchu.

              Wiesz, kochanie, kiedy się słyszy religijną melodię śmierci, to i
              umiera się na tę melodię, tak więc umieram na twoich oczach,
              i wierzę, że ta opowieść mnie nie dotyczy."
              • kwasna_cytryna Re: ulubione. 18.05.04, 14:22
                Gra w niebo i piekło

                1

                do piekła i do nieba
                wiodą podobne bramy
                wnętrza i korytarze
                tu i tam te same

                rozkład zajęć jadłospis
                nieomal tożsame
                więc czemu tu zgrzytanie
                tam pienia ku chwale Pana

                2

                byłem w celi klasztornej
                i w więziennej celi
                na pozór identyczna przestrzeń
                lecz przepaść bez dna

                wybrańcy i skazańcy
                żyjący na antypodach
                wyboru i przymusu
                ot w niebo i piekło gra

                3

                widziałem zakochanych
                zamkniętych w uścisku
                którym sławili wolność
                będąc w siódmych niebach

                gdy ich później ujrzałem
                dusili się w dybach
                bliskość ciążyła piekielnie
                wypędzonym z nieba

                J. Baran
                • topic24 Re: ulubione. 19.05.04, 09:56
                  niska woda w Dover?
                  T.Kompa

                  Mógłbym odwracając kota ogonem
                  mówiąc prawie o tym samym
                  (ale jednak nie tym samym)
                  a może mówiąc o czymś zupełnie innym
                  mógłbym powiedzieć tak

                  Powinienem był zanurzyć stopy
                  obmyć ręce i twarz
                  jeszcze ciepły
                  pulsujący wspomnieniem buntu

                  jednak oddałem się
                  do rozwłóczenia
                  rozmieniony na mrzonki
                  trwam wytężony w staniu

                  gdy przestwór dyskretnie
                  krok dalej
                  gdy odpływ

                  Tak mógłbym powiedzieć

    • veza Tamilla z Roksolanek Zimorowicza 18.05.04, 16:37
      tak śpiewa:


      Dobranoc, trzykroć ukochany,
      Dobranoc, wianeczku różany
      Z kwiatków woniących nadobnie uwity
      I sromieźliwą liliją podwity!

      Dla ciebie, nie folgując spaniu,
      Powstawszy rano po świtaniu,
      Gdym po różańcu rozkwitłym chodziła,
      Bieluchne-m nóżki rosą umoczyła.

      Dla ciebie kwiateczki nadobne
      Zrywając, paluszki me drobne
      Niemiłosierne ciernie poraniło,
      Tak że się dobrze krwie mojej napiło.

      A przecię-m tak cierpliwą była,
      Ażem cię do końca uwiła;
      Uwiwszy, twoją pozorną koroną
      Przyozdobiłam kosę uplecioną.

      Cóż po tym, gdy słońce gorące
      W południe róże w nim pachniące
      Wniwecz spaliło, że wszytkie powiędły,
      A koralowe goździki pobledły.

      Dobranoc tedy, ukochany,
      Dobranoc, wianeczku różany!
      Żegnam się z tobą, żegnam ostatecznie,
      Dobranoc miewaj, dobranoc miej wiecznie.

    • jmx "Red, red wine" 19.05.04, 02:55

      Red, red wine goes to my head
      Makes me forget
      That I still need you so

      Red, red wine
      It's up to you
      All I can do I've done
      Memories won't go
      Memories won't go

      I have sworn every time
      Thoughts of you would leave my head
      I was wrong, now I've find
      Just one thing makes me forget...

      Red, red wine
      Stay close to me
      Don't let me be alone
      It's tearing apart
      My blue, blue heart

      I have sworn every time
      Thoughts of you would leave my head
      I was wrong, now I find
      Just one thing makes me forget

      Red, red wine
      Stay close to me
      Don't let me be alone
      It's tearing apart
      My blue, blue heart


      BM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka