tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 19.05.04, 08:48 Na wesoło Upij się ze mną na wesoło. Zechcesz coś chlapnąć, no to chlap. I niech raz się zamknie koło moich mężczyzn, twoich bab. Upij się ze mną na wesoło. Zechcesz coś zburzyć, no to zburz. I niech raz się zamknie koło, jak przebaczać, no to już... Moje oczy zapłakane, twoje szansę zmarnowane i wydatki ponad stan. Jakaś pani, jakiś pan, długie listy od tej pani, przeprowadzki z walizkami, jakieś nieba, czyje, gdzieś Niewesołe gwiazdy dwie. Nowi ludzie, nowe sprawy, niebezpieczne gry, zabawy, jakieś noce, jakieś dni, nieudane rififi. I wycieczki do Podkowy, zawracanie ludziom głowy, odbijanie się od dna, z jakąś ty i z tamtym ja... Upij się ze mną chińską wódką i złotą rybkę dla mnie złów. Życie zazwyczaj trwa za krótko, chcesz coś powiedzieć - no to mów. Upij się ze mnš za niewinność, kilka zabawnych nieprawd złóż. Zapominanie - miła czynność, jak zapominać - no to już. Moi chłopcy, twoje baby, i to życie aby aby, i to picie, nigdy dość, i ta jędza - głucha złość. Nagłe wstydy i bezwstydy, i uśmiechy - okryjbidy, i pieniądze. Jakie, skąd? Telefony. To był błąd. Długich kaców poniewierka, kruchy talent jak iskierka, samolotem nagle w dal, do rozwodu - jak na bal. Jakieś listy, jakieś kwiatki i ucieczka - gdzieś do matki. Późnej klęski gorzki smak. Przekonanie, że nie tak. Uprzątanie bałaganu bez jasności i bez planu. I tęsknoty - za kimże? I powroty - takie złe... Agnieszka Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 19.05.04, 09:37 Zima - arak, poncz błękitnooki komuś, Komuś - wino z korzeniami, z aromatem, Komuś wreszcie gwiazd okrutnych wyrok słony W zadymioną pozwolono przenieść chatę. Trochę ciepła z sierści owiec na pociechę, Trochę ciepła, jakim pomiot tchnie z kurnika; Ja za życie oddam wszystko - za opiekę, I zapałka mnie potrafi ogrzać zwykła. Spójrz: mam w ręku tylko mały dzban chropawy, A pisk gwiezdny wciąż łaskocze słabe ucho, Ale ciepło sypkiej glinki, żółcień trawy Muszę kochać nawet skroś te marne puchy. Lekko głaskać runo, wzruszać słomę, Zimą głodną trwać w rogoży jak jabłonie, Ku obcemu lgnąć z czułością nieświadomą, Szperać w pustce i wciąż czekać nieprzytomnie. O. Mandelsztam Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 19.05.04, 10:55 Powiedz mi, powiedz, Jaki cię ku mnie sprowadził manowiec? Z za jakiej góry, z za jakiej rzeki Przybyłaś tutaj, w świat mój daleki, Pewny swej drogi wędrowiec? Co za wyrocznie Rzekły ci prawdę, tak dzisiaj naocznie Zadowoloną z przynęty swojej, Że w mego domu cichej ostoi Znużona stopa twa spocznie? Złóż-że, me dziecię, Sakwę podróżną, co barki ci gniecie, I pokrzep siły czarą miłości: Dla najprzedniejszej jest ona z gości, Dla jednej już tylko na świecie... A jeśli padnie Kropla goryczy, co leży gdzieś na dnie, Zawiedzionemi nie krzyw się usty: Ja-ć nie poszedłem między oszusty, Nie chciałem ubiedz cię zdradnie. Takie są dzieje, Że i najczystsza fala, co jaśnieje Odblaskiem nieba, ciemno się skłębi I muł i zielsko wyrzuci z głębi, Gdy wichr niezwykły zawieje... Lecz pocóż o tem? Dzięki ci, dzięki, że takiem mnie złotem Obdarowujesz, wybranem z skrzyni, Gdzie się na życie ofiara czyni, Gdzie niema paktów z odwrotem. Oczy ci płoną Na myśl, że, taką niepowszednią stroną Przybywszy z kądsiś w te progi, Bogacisz dom mój ubogi Swą wiarą nieprzemożoną. Lico-ć się pali, Kiedy mi szepcesz, że widzisz gdzieś w dali, Jak za tą skonów powłoką ciemną Jakąś światłością świecim wzajemną Śród tych, co dnia nie zaspali. O, nie bogato Za miłościwe odpłacam się lato: Idąc w tę przyszłość za twymi tropy, Chciałbym ci słońca rzucać pod stopy, A daję li pieśni ci za to. Ale ty właśnie Mówisz, że przy nich wszelki skarb ci gaśnie, Albowiem celem twoim przybycia Było uczynić hymn z mego życia, W wieczyste zmienić je baśnie. Powiedz mi, powiedz, Jaki cię ku mnie sprowadził manowiec? Z za jakiej góry, z za jakiej rzeki Przyszłaś z tą wolą w świat mój daleki, Zwycięstwa pewny wędrowiec?... Kasprowicz Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 19.05.04, 13:33 "Pokusa" W dłoni masz różę, w włosach perły winogrona, A usta purpurowe, wilgotne od wina. Na mchy mnie wabisz, naga wśród lasu dziewczyna, Żądnie wyciągasz ku mnie tęskliwe ramiona. Pręży cię nadmiar pragnień, łuk twych biódr przegina, Uwypukla dwa śnieżne wzgórza twego łona, Na których, jak całowań pamięć zróżowiona Zdwojony pąk różany usta me zaklina. Czyś ty łaska, czy zguba, zbawienie czy zdrada, Nie wiem. Wiem jeno: rozkosz w ramiona mi pada. Ponęty moc i groźby czar ku tobie prze mię. Dreszcz najsłodszy, że pragnę i razem się boję! Bo ileż upojniejsze są mi róże twoje, Że całując je nie wiem, czy w nich wąż nie drzemie. L. Staff Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 19.05.04, 15:19 z rep.Bajora Tak chciałbym poznać twoje myśli Aż po rozsądku kres Lecz takich marzeń, miła, ziścić Nie umie nawet bies Tu diabłu patrzą wciąż na ręce Ty w cieniu chowasz twarz Dla ciebie z piasku bicz ukręcę Gdy tylko znak mi dasz To moja miłość Słodka, szalona Piekielna miłość Grzeszna To moja miłość Wskroś potępiona Przegrana Co tu kryć To moja miłość Trochę wstydliwa W dodatku Niebezpieczna Ta karczma, miła Rzym się nazywa I będzie, co ma być Co ma być Chociaż czekają na mnie w piekle Choć ze mnie drwi twój mąż Dziurką od klucza nie ucieknę Będę cię kusił wciąż A gdy już będę twym kochankiem Na względzie miej, że ja Ja jestem diabłem na dnie szklanki Trzeba mnie pić do dna Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: ulubione. 19.05.04, 20:50 Z repertuaru Ireny Jarockiej "Wymyśliłam cię nocą przy blasku świec, nauczyłam się ciebie po prostu chcieć. Wystarczyła mi chwila niewielka, byś imię miał, byś po prostu się stał. Wymyśliłam cię z cienia, nim nastał świt, powierzyłam się niemal aż po sam wstyd. Nie wahałam się ani minuty, byś imię miał, byś nareszcie się stał. Dobrze wiem, co oznacza samotność, osobna noc, osobny dzień... Gdy samotność dokuczy zbyt mocno, niech dzieje się co chce, co chce! Wymyśliłam cię w gniewie na parę chwil, nauczyłam się ciebie - no cóż, to styl. Nie wierzyłam w to ani przez moment, byś imię miał, byś naprawdę się stał. Pomyliłam się - tak przecież bywa też, wymyśliłam cię, więc zostań - jeśli chcesz. Wystarczyła mi chwila niedługa, byś imię miał, byś na zawsze je miał. Dobrze wiem, co oznacza samotność, osobna noc, osobny dzień... Gdy samotność dokuczy zbyt mocno, niech dzieje się co chce, co chce! Pomyliłam się - tak przecież bywa też, wymyśliłam cię, więc zostań - jeśli chcesz. Wystarczyła mi chwila niedługa, byś imię miał, byś na zawsze je miał." Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 19.05.04, 21:06 UCIEKAJ MOJE SERCE Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila, splecione ręce gdzieś na plaży, oczu błysk, wysłany w biegu krótki list, stokrotka śniegu, dobra myśl, to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć. Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd i nie wybaczy nikt chłodu ust twych. Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach, kropelka żalu, której winien jesteś ty, nieprawda, że tak miało być, że warto w byle pustkę iść, to wciaż za mało, moje serce, żeby żyć. Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów, Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd i nie wybaczy nikt chłodu ust twych. Odloty nagłe i wstydliwe, niezabawne, nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś, żałośnie chuda kwiatów kiść i nowa złuda, nowa nić, to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć. Uciekaj skoro świt..... A. Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ulubione. 23.05.04, 02:09 wystarczy cichy wiatru szept wystarczy biały konar brzozy i już we mnie kręci się ten o tobie film znów idziesz ze mną drogą znów słyszę twoje słowa co są jak prochy na sen na bardzo długi sen znów idziesz ze mną drogą znów słyszę twoje słowa co są jak prochy na sen na bardzo długi sen wystarczy czyjś daleki śmiech wystarczy liścia nikły promyk i już we mnie kręci się ten nasz wspólny film ... T. Nalepa Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.q Re: ulubione. 23.05.04, 14:59 "JESTEM NICZYJ Miałem ojca, miałem matkę, Miałem braci, miałem siostrę, Miałem też, Miałem też przyjaciół trzech. Było dobrze, było źle, Ale zawsze jakoś było. Potem ona się zjawiła, Wszystko dla niej porzuciłem I kochałem ją, kochałem, Śmierci nic się nie lękałem, Potem poszła, luty był, Już nie żyje ten, co żył. Nie mam ojca, nie mam matki, Nie mam braci, nie mam siostry, Nie mam też (szum wietrze, szum), Nie mam też przyjaciół już. Chodzę tu, chodzę tam, W tłumie ludzi zawsze sam. Nie mam już nic. Nie mam już nic. Ale też nikt mnie nie ma. Nikt mnie nie ma. Nikt mnie nie ma. Nie ma mnie nikt. Jestem niczyj. Jestem niczyj. Jestem niczyj." E.Stachura Odpowiedz Link Zgłoś
jmx *** 24.05.04, 03:25 Już nie mów nic, na próżno tłumaczyłbyś Już rób co chcesz, nie ściągaj tak brwi Przebaczysz mi jak już nie przebaczyłbyś Za dużo już wiesz, a zresztą... Za późno Nikt, tylko Ty Nikt nigdy nie był tak potrzebny Kochany, złoty, cudny, srebrny Nikt, tylko Ty Nikt, tylko Ty Nikt inny nawet pół godziny Już potem nie był tak jedyny Jak Ty... tylko Ty Po Tobie potem znałam wielu Zdumienie widzę w oczach Twych Lecz cóż, mój drogi Przyjacielu Wciąż szukałam Ciebie w nich... Na próżno. Nikt, tylko Ty A gdybyś wtedy wrócić zechciał A mogłeś wrócić aleś nie chciał Jak nikt, tylko Ty. A widzisz dziś, dziś inna już sprawa jest Na próżno rób złe oczy sprzed lat Już tamto grób, na grobie już trawa jest A w trawie jak kwiat Pół-smutna piosenka... Nikt, tylko Ty Ty przecież dla mnie byłeś wszystkim Bóg był daleko, Tyś był blisko Jak nikt... tylko Ty Nikt, tylko Ty Nikt nigdy nie był tak potrzebny Kochany, złoty, cudny, srebrny Jak Ty, tylko Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 24.05.04, 09:47 a jeślibym na drugi brzeg po wodzie musiał przejść ty powiedz mi choć przyjdzie noc nie zmorzy cię zły sen a jeślibym zobaczyć miał w twym oku drzazgi ślad ty powiedz mi że w moim już odbita twoja twarz a jeślibym zrozumieć miał twój zrozumiały gniew ty powiedz mi ty powiedz że znasz każdą z moich łez i bądź wśród tych co wiary źdźbło pod nogi rzucą mi Adam Nowak Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.q Re: ulubione. 24.05.04, 10:32 MOŻE SIĘ STANIE JEDEN CUD Ja wiem Wiem Szeroka droga jest Wiem też Wiem Że ty już Nie chcesz mnie A jednak wciąż Nie ruszam stąd Bo może się stanie raz jeden cud I przydziesz dotkniesz mnie I powiesz Zostań tu Ja wiem Wiem Głębokie Lasy są I jeszcze Wiem Że do nich Gna mnie los A jednak wciąż Nie ruszam stąd Bo możę się stanie raz jeden cud I przyjdziesz dotkniesz mnie I powiesz Zostań tu O tam W górze Posłuchaj Szumi wiatr Ja wiem Mówi Że będzie Szkoda nas Dlatego wciąż Nie ruszam stąd Bo może się stanie raz jeden cud I przyjdziesz dotkniesz mnie I powiesz Zostań tu E.Stachura Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 24.05.04, 10:34 Budujemy fabrykę szczęścia Z najmniejszych części skrupulatnie złożonych powstaje krok po kroku wyniosła budowla Złożona z wynalazków Pieniążków, cudek techniki Dobrobytu, stanowisk Zysków, nieścisłości upojnych snów Imaginacji rzeczywistości, nasycenia Podniecenia i żądz posiadania Przyjemne atrybuty dodają smaku urody i siły do tworzenia Napełnieni energią wytrwale budujemy Do domu zmierzamy, do domu Fabryki z naszych snów I wreszcie jest zakład spełnionych marzeń od spraw szczęścia Stoi dzień, stoi dwa Trzeciego leży...kupa gruzu i śmieci Klub radości upadł Powód? Złe elementy budowli Bowiem szczęście prawdziwe mieszka w nas Schowane głęboko By ktoś przypadkiem nie podeptał go iluzją Anna Kopiec i Adam Wawrzyniak Odpowiedz Link Zgłoś
topic24 Re: ulubione. 26.05.04, 10:08 Z miłości tyle mam Siedzę tak i myślę powoli płynie czas i nie wiem co z tym będzie z tym wszystkim co chcesz mi dać Sam nie wiesz czego szukasz a wolność ci się śni i nie wiesz kiedy tak jest tak czy ty to jesteś ty W ramionach obcych kobiet zostawiasz duszę swą jak mały chłopiec boisz się gdy trzymam twoją dłoń Nie jestem Matką Boską i nie wiem co ci dam twój uśmiech niesie z sobą chłód z miłości tyle mam Ciągle ukrywasz twarz a kiedy trzasną drzwi z miłości tyle masz Siedzę tak i myślę dawno zapadł zmierzch może miłość jest czymś innym niż to czego chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 26.05.04, 10:24 DEKALOG Jam jest serce twoje, które chce cię wywieść z domu niewoli. I. Nie będziesz miał serca innego nade mnie. II. Nie będziesz głosu mego słuchał nadaremno. III. Czcij Ziemię swoją i kup sobie rower. IV. Wyłącz telewizor. V. Nie zabijaj dobrej woli. VI. Szanuj zwierzę, gdyż było tu przed tobą. VII. Nie kradnij swego uczucia. VIII. Nie miej fałszywego świadectwa przeciw sercu przyjaciela. IX. Nie pożądaj głupoty, która cię otacza. X. Ani żadnej chwili straconego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: ulubione. 26.05.04, 10:37 "Spotkanie z matką Ona mi pierwsza pokazała księżyc i pierwszy śnieg na świerkach, i pierwszy deszcz. Byłem wtedy mały jak muszelka, a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne. Noc. Dopala się nafta w lampce. Lamentuje nad uchem komar. Może to ty, matko, na niebie jesteś tymi gwiazdami kilkoma? Albo na jeziorze żaglem białym? Albo falą w brzegi pochyłe? Może twoje dłoie posypały mój manuskrypt gwiaździstym pyłem? A możeś jest popołudniowa godzina, mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach? Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach - od włosów. Czy to nie twoja? Mała muszelka przez ścieżkę przebiegła. Drogę Mleczną nietoperz wymierzył. I wiatr ucichł nagle. I zza węgła z fajką srebrną w zębach wyszedł księżyc. Rozświeciły się świeceniem wielkim chmury, dziuple, żołędzie i sęki - jakby cały świat był srebrnym świerkiem, srebrnym bąkiem grającym piosenki." /K. I. Gałczyński/ Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 26.05.04, 12:48 Tadeusz Boy Żelenski " Dobra mama" Kiedy nadchodzi wieczór już, Mówi mam kochana: "Śpij ma dziecinko, oczki zmruż, Śpij smacznie aż do rana. Sukieneczki złóż Na krzesełku tuż I wdziej koszulkę nocną; Już na ciebie czas, Więc ostatni raz Uściskaj mamę mocno. Dobranoc, kotku, bywaj zdrów, Nie płacz mi, że jest ciemno; Paciorek jeszcze ładnie zmów, Powtarzaj razem ze mną: "Aniele, stróżu mój, Ty ciągle przy mnie stój, Jak we dnie, tak i w nocy; I w przygodzie złej Ty koło mnie chciej Być zawsze ku pomocy." Zaledwie mam przeszła próg, Już jej dziewczynce grzecznej Z radosnym śmiechem legł u nóg Braciszek jej... cioteczny; Ręce chłopcu drżą, Tuli siostrę swą I gryzie w samo uszko; Tu zuchwały smyk, Tak jak zawsze zwykł, Schowany był pod łóżko! Za chwilę już dzieciaki dwa W pieszczotach słodkich toną, Niewinny uścisk długo trwa, Oczęta żarem płoną; Coś skrzypnęło... ach! Co za straszny strach, Serdeuszko bije mocno; Już się robi świt - "Adasiu... mnie jest wstyd... Oddaj koszulkę nocną..." Różane ciałko drży jak liść - "...Adasiu, tak nie można... Ja muszę przecież zamąż iść, Ja muszę być... ostrożna! Przecież dobrze wiesz, Że bym chciała też, Oddałabym ci wszystko... Ale potem... cóż?.. Chyba umrzeć już - Albo... zostać... artystką..." Niedługo słychać ranny gwar, Dzieweczka śpi już sama; Knejpowskiej kawy niosąc war, W drzwiach staje dobra mama. Wlepia tkliwy wzrok: Dziś szesnasty rok Zaczyna drogie dziecię! "Co by tu?.. Ach, wiem! Waniliowy krem! Nic tak nie lubi na świecie..." Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: ulubione. 27.05.04, 08:31 "GAWĘDA O MIŁOŚCI ZIEMI OJCZYSTEJ Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, W mroku kryjówkę sobie uwić, o blasku próchna mówić "dnieje", o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radoocią, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pustobrzmiące słowa. Można nie kochać cię - i żyć, ale nie można owocować. Ta dawność jej w głębokich warstwach... Czasem pośrodku drogi stanę: może nieznanych pieśni garstka w skrzyni żelazem nabijanej, a może dzban, a może łuk jeszcze się w łonie ziemi grzeje, może pradawny domu próg ten, którym wkroczyliśmy w dzieje? Stąd idę myślą w przyszłe wieki, wyobrażenia nowe składam. Kamień leżący na dnie rzeki oglądam i kształt jego badam. Z tego kamienia rzeźbiarz przyszły wyrzeźbi głowę rówieśnika. Ten kamień leży w nurcie Wisły, a w nim potomna twarz ukryta. By na tej twarzy spokój był i dobroć, i rozumny uśmiech, naród mój nie żałuje sił, walczy i tworzy, i nie uśnie. Pierścienie świetlnych lat nad nami, ziemia ojczysta pod stopami. Nie będę ptakiem wypłoszonym ani jak puste gniazdo po nim." Odpowiedz Link Zgłoś
topic24 Re: ulubione R 28.05.04, 14:11 Perwersyjne "R" Leszek Wójtowicz Niewinny fiołek Słodki aniołek Śliczny puszysty kiciołek To ja Facetów mnóstwo Patrzy jak w bóstwo Nie jest to żadne oszustwo A Ha! Ta babska tłuszcza Podle przypuszcza Że się Ewusia puszcza Klnę się na duszę Wcale nie muszę Bo każdy leci jak głuszec A Ha! To erotycznie brzmiące R Straszliwy postrach męskich sfer Prawdziwy postrach męskich sfer To perwersyjne R To erotycznie brzmiące R Prawdziwy postrach męskich sfer Straceńców pcha na żądzy żer To perwersyjne R Kto nie docenia Takiego brzmienia Łatwo się zmienia w jelenia A Ha! Choć się indyczy Złości i syczy Łazi jak węgorz na smyczy A Ha! Cuda nie cuda Zawsze się uda Taka już ze mnie paskuda Także na scenie Mam powodzenie Niepowtarzalne szalenie A Ha! To erotycznie brzmiące R Prawdziwy postrach męskich sfer Straceńców pcha na żądzy żer To perwersyjne R To erotycznie brzmiące R Prawdziwy postrach męskich sfer Straceńców pcha na żądzy żer To perwersyjne R Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ulubione. 03.06.04, 02:29 * jesteś powietrzem które drzewa pieści rękoma z błękitu jesteś skrzydlem ptaka który nie trąca liści płynie jesteś zachodnim słońcem pełnym świtów bajką ze słów które mówi się westchnieniem czym ty jesteś - dla mnie - świeżą wodą wytrysłą na skwarnej pustyni sosną która cień daje drżącą osiką - która współczuje dla zziębniętych - słońcem dla konających - bogiem ty - rozbłysly w każdej gwieździe której na imię miłość H. Poświatowska Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 07.06.04, 09:10 Znajomy adres, te same schody I nagłych przestrachów drzwi A może to wszystko się śni Zwyczajne kwiaty na parapecie, Po kątach też zwykły kurz A jesli to przepadło już Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzieś Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie Jak by zaraz wiatr miał się skończyć Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień Wprost w ramiona twe, myśę sobie Nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłoć też przyjdzie kiedy nam zapłacić I tylko cisza, i nasze ręce i myśl koląca jak cierń A jeli tak naprawdę jest Wtedy dziwisz się .... z rep. Anny Jantar Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: ulubione. 15.06.04, 12:50 Czysta milosc w pokornej jawi sie postaci, Nigdy slubnej obraczki, Diament nie bogaci. (autor:?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ILLONA Re: ulubione. IP: 195.245.213.* 18.06.04, 15:01 Taka sama w środku Idąc na ucztę miłosną do ciebie zobaczyłam na rogu starą żebraczkę. Wzięłam ją za rękę, pocałowałam w delikatny policzek, rozmawiałyśmy, ona była taka sama w środku jak ja, z tego samego gatunku, poczułam to od razu, jak pies poczuje węchem psa drugiego. Dałam jej pieniądze, nie mogłam się z nią rozstać. Człowiekowi potrzebny przecież ktoś bliski. I potem już nie wiedziałam, po co ja idę do ciebie. Anna Świrszczyńska ............ Prośba Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej Na pewno nie mieć mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz ............ Kobiecość Męskość polega na tym aby bić kobietę Zgadzam się z Tobą nadstawiam policzek Kiedy indziej klniesz moją matkę Słucham pilnie, pilnie przytakuję O mnie najczęściej opowiadasz źle Mówię że masz rację kiedy mi powtórzą Kiedy w najlepszej wierze się rozbiorę Śmiejesz się z małych piersi chudych ud A ja Ci drwić pozwalam sama się śmieję Blizna po wyrostku naprawdę wstrętna Kiedy odchodzisz nie pytam kiedy wrócisz Kiedy wracasz nie pytam gdzieś był Dziwisz się gdy mówię że Cię kocham Przecież to znaczy: jestem już zawczasu wdową Rafał Wojaczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: ulubione. IP: *.udn.pl 09.10.04, 19:23 "Dopóki jesteś, jesteś ze mną, Dzień jak kolęda się zaczyna Łagodną nutą, światłem sennym. Bladego świtu pajęczyną Dopóki oczu jasne niebo Otwierasz co dnia jak ramiona Dopóki jesteś, jesteś ze mną, W obłoki płynę, płynę płonąc Dopóki jesteś, jesteś blisko, W zasięgu ramion, oczu, dłoni Zapalasz lampę jak ognisko, Przy którym ja się mogę schronić Dopóki jesteś, jesteś ze mną, świat tu się kończy i zaczyna Dopóki jesteś, jesteś jeszcze, dopóki mogę cię zatrzymać " Odpowiedz Link Zgłoś
iwoneczka1 Re: ulubione. 09.10.04, 23:15 Morze i wino Kiedy ustami mymi Twe serce otworzę! Po cóż podróż daleka i głębokie morze? Rzęsy jak ptaki lecą,aż wieczór je znuży, W powiekach nieba toną niby w płatkach róży. Wtedy morze fal piersią wznosi się zmęczone, Całuje gwiazdy lekko i bierze w ramiona, A ziemia,jak Twe usta,brzoskwinią i winem Napełnia welon nocy,co z księżycem płynie. Wiem,droga,że nas miłość łączy i rozwodzi, Jak wino nas upaja i jak morze chłodzi. Z naszych oczu,z ust biorąc odwieczną przysięgę- Oczy tęsknią za morzem,a usta za winem. (J.Liebert 1924) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:23 Na poduszkach moich dłoni Ja przed deszczem w dłonie schowam Ja cię w słońcu ukołyszę Tak byś była tylko moja Tak spokojna jak najciszej Pocałuję Dłońmi swymi cię ogrzeję W palce moje cię ubiorę Będziesz miała swoje dłonie Tak cichutko tak spokojnie Zamyślone Na poduszkach moich dłoni Usta kładziesz takie senne Spójrz, to nasza miłość Tak ciepło, tak niesennie Malowana ----------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze przypomniane Re 20.01.05, 10:26 SDM W jaki cień się usunąłeś Grajku zapomniany grajku ? Któryś wprawił w ruch muzykę poderwał nas do tańca I z jakiego omamienia Wrzaw przytupów roztańczenia Nie wiadomo kiedy gdzie Wymknąłeś się z izby w sień Nie pamięta cię już nikt Lecz wciąż jeszcze kraży w żyłach Coraz szybciej i obrotniej Jak wrzeciono twa melodia Słychać tylko tupot butów Słychać tylko tupot serc Kto przetrzyma kto ustanie Trwa sam bez muzyki taniec Grajku zapomniany grajku Wychyl się zza chmur raz jeszcze Przeciągnij po strunach smyczkiem Dla tych co zgubili rytm... Dla tej smutnej pani w kącie Dla staruszki pod zegarem I dla tego opartego Plecami o drzwi - poety Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: :)) 20.01.05, 21:05 I tylko taką mnie ścieżką poprowadź, gdzie śmieją się śmiechy w ciemności i gdzie muzyka gra, muzyka gra. Nie daj mi, Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości, dopóki życie trwa,póki życie trwa. A. Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:02 Jarosław Marek Rymkiewicz "Ogród w Milanówku, sen zimowy" Bóg jest dopóki patrzy dopóki ma oczy Kawki już śpią w gałęziach i mrok już się mroczy Kot śpi z ogonem w pysku na kaloryferze Głęboko w mokrych liściach śpią półżywe jeże Bóg zasnął ale patrzą jego wieczne oczy Śni się szarym wiewiórkom im mrok już się mroczy Świat śpi śnią go wiewiórki chore kawki jeże Wiewiórki kawki Boga wiecznego żołnierze Kot porusza się we śnie- ogon w pysku trzyma Śni Boga-Bóg ma postać Dobrego Olbrzyma I Bogu- także jemu!-śni się ogon koci Ogon który tam we śnie tuż przy Bogu psoci Głęboko w liściach mroczność budzi się i rusza Jeż półmartwy w swą podróż ostatnią wyrusza Na jabłonce tam właśnie gdzie wisi słonina Śpią dwie kawki i chory gawron biedaczyna O istnienie!o jakie to brzydkie straszydło! Gawron śpi- krwawi jemu ułamane skrzydło Jedno oko zamyka a drugie otwiera Patrzy Bóg i śni o nas albo też umiera Kiedy grudzień śnieg ciska pomiędzy gawrony Pomiędzy śmierć i życie- i świat jest uśpiony Patrzy mrok i widzialna- mroczność w mroku leży I w kompoście jeż chodzi wśród zgniłych obierzyn Patrzą na nas otwarte wielkie oczy Boga Jest sen- i jeśli wejdziesz- to we śnie jest droga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: przypomniane Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:16 CZAS ZROBIŁ SWOJE Dziewczynka, którą kiedyś byłam, Odwiedza mnie czasami w snach. Częstuje dropsem lub agrestem I patrzy na mnie, jakoś tak.... Z niedowierzaniem w piwnych oczach, W zdumieniu tak dziecinnym trwa, Jak by nie mogła w to uwierzyć, Że ... ja - to ja, Że ja - to ja. To czas, kochanie, Zrobił swoje, Dokładnie i solidnie. Każda dziewczynka to przechodzi, A potem... trochę brzydnie. To czas, kochanie, Zrobił swoje I cofnąć go nie można. Pamiętaj o tym, Wróć do mamy. Na przyszłość bądź ostrożna. Z pożółkłej starej fotografii Uśmiecha się znajoma twarz; Zabawne jasne warkoczyki, A w oczach ten bezczelny blask. Pamiętasz? - pyta - tamte wiosny, Wagary, flirty, pierwsze bzy, I tego, który kochać nie chciał, Więc dotąd się, za karę śni. To czas, kochanie, Zrobił swoje, I depcze nam po piętach. On jakoś nie zna się na żartach, Na żadnych sentymentach. To czas, kochanie, Zrobił swoje Najlepiej jak potrafił. A ty - ty wiecznie uśmiechnięta Na starej fotografii. W codziennym życia kołowrotku, Wciąż zrywa mi się jakaś nić, Więc trzeba wiązać koniec z końcem I mimo wszystko jakoś żyć. W pośpiechu, podle, podle, bez nadziei... Z dnia na dzień przeżyć byle jak, A nocą pytać aż do świtu I po co tak? I na co tak? To czas, kochanie, Robi swoje, Traktuje nas jak gości, On nie ma złudzeń, ani pytań I żadnych wątpliwości. Bo czas nie pyta Tylko płynie I twarze wokół zmienia, Aż nagle widzisz Jak go mało Zostało do stracenia. Magda Czapińska Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: przypomniane Re 25.01.05, 11:26 J.Bargielska Niepamięć Tak, znałam takie słowo, wysuszało wargi w tych nielicznych chwilach, kiedy drżała ziemia. Ale teraz siedzę na skraju pustej plaży, raczę się baśniami o krokodylach i możnowładcach, i z bojaźnią wspominam gotyckie odległości, kiedy do Boga było bliżej niż do Indii. Tak, znałam takie słowo. I prawda, że od ciebie. W cerkwi za wydmą Mikołaj, patron łowczyń posagów unosi teraz brew i szepce "dziecko, dziecko". Popatrz, siedzę na piasku w kolorze jego brody, a nikt nie udowodnił, że drugi brzeg istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
aischa30 Re: ulubione. 21.01.05, 21:20 Ktoś kiedyś przeczytał mi to... w bardzo romantycznej chwili... bo ponoć wciąż mówiłam ... nie wiedziałam... "Jeżeli gdzieś jest niebo" Agnieszka Osiecka Nie wiedziałam, że tak blisko jest to wszystko,to wszystko, o co chodzi... Nie wiedziałam, że tej zimy zatańczymy,zatańczymy jak w ogrodzie... Nie wiedziałam, że się ręcez tego tańcajak z wieńcanie rozpłaczą, nie wiedziałam, że się sercanigdy więcej,nigdy więcej nie rozłączą, nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu... nie wiedziałam, że ja także będę Ewą, nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam w głębi snu,że jeżeli gdzieś jest niebo,to tu, to tu. Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą,uwierzyłam, że umiera się parami,nie wiedziałam, że się ludzie różnie budząjak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż przystani... Nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu... Nie wiedziałam, że odfrunie, co się rzekło,nie czekałam, nie cierpiałam, nie przeczułam w głębi snu,że jeżeli gdzieś jest piekło,to tu. Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 21.01.05, 22:56 Kochać za młodu się nie chciało, gdy się kochało, to nie dość, cóż winne zbyt leniwe ciało, cóż winien niełaskawy los? ... Nie dosyć człowiek był szalony, nie dosyć śmiały, nie dość zły, niegotów polec za androny, niegotów błądzić pośród mgły. Wypić za młodu się nie chciało, a gdy się piło, to nie dość, cóż winne nazbyt trzeźwe ciało, cóż winien zbyt łaskawy los. Nie dosyć człowiek był zalany, nie dosyć śmiały, nie dość zły, niegotów skonać za banały, niegotów brodzić pośród mgły. Dziś by się piło i kochało, gdzieś by się gnało pośród mgły, gdyby choć echo zawołało, gdyby zapukał ktoś do drzwi, dziś by się śniło i cierpiało, dziś by się gnało pośród mgły, gdyby choć echo zawołało, o gdyby, gdyby, gdyby, gdy! ... A. Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ulubione. 23.01.05, 01:59 "KODA" Chwiejna zbyt czuła i zbyt nieczuła mało wierząca a pragnąca wiary z nadzieją że przecież coś uszczknie z uczty życia choć przekonana że nic się nie należy Szukająca mimo wiedzy że niedocieczona jest tajemnica Zachwyt był jej udziałem choć kilkakroć odjęte jej było wszystko co dawało zgodę na istnienie Doświadczyła samotności i melancholii jakby była jedną jedyną a wiedziała że jest tylko jedną z wielu Dane jej było zaznać miłości i oczy jej były otwarte na uroki świata Pochłaniała ją zagadka odejścia niemożność pogodzenia jej z naturą bytu Usiłowała wskrzesić przeszłość Wszak to co pozornie skończone nadal trwa ale nie da się czerpać stąd codziennej pociechy Oglądając się wstecz mówiła: Bądź wdzięczna Byłaś hojnie obdarzona. (J. Hartwig) PS. A już myślałam, że ten wątek odszedł w wirtualny nie-byt :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy..:-) Cieszę się, że wracacie po długiej nieobecności.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:01 Dora Gabe KOŁYSANKA Nie bój się nocy - ona zamyka drzewa lecące i ptasie tony w niedostrzegalnych, mrocznych muzykach, w przestrzeni kute - złote demony, które fosforem sypiąc wśród blasku wznoszą się białe, modre, różowe, wznoszą się w lejach żółtego piasku, w chmurach rzeźbione unoszą głowy. Nie bój się nocy. Jej puchu strzegą krople kosmosu, tabuny zwierząt; oczy w nią otwórz, wtedy pod dłonią uczujesz ptaki i ciche konie, zrozumiesz kształty, które nie znane przez ciebie idąc - tobą się staną. Nie bój się nocy. To ja nią wiodę ten strumień żywy przeobrażenia, duchy świecące, zwierząt pochody, które zaklinam kształtów imieniem. Ułóż wezbrane oczy w kołysce, ciało na skrzydłach jasnych demonów, wtedy przepłyniesz we mnie jak listek opadły w ciepły tygrysi pomruk. :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fgk Jsem nádraží 23.01.05, 22:11 Karel Šíp (Severní vitr, 1994) Jsem nádraží Jsem jako nádraží, mám na čekání, na loučení koncesi jsem jako nádraží a po peroně dívky jdou jak procesí, to jsem já. Jsem jako nádraží a pro vzpomínky úschovnu mám bezednou, vždycky mě zaráží, že lásky mé si vůbec něco vyzvednou, to jsem já. Jsem jak to nádraží. Vlak půlnoční už z dálky září, vlak půlnoční, těch vozů, těch oken, těch tváří. Jsem jako nádraží, co zachvívá se každou novou soupravou, vy, slečno s bagáží, vy dozajista také nejste tou pravou. Jsem nádraží, jsem nádraží. Haló, tady nádraží. Ne, ještě nepřijela, má zpoždění. Čekám ji každou chvíli, čekám ji už léta. Ovšem - také je možné, že byla odkloněna na jinou trať, a že naší stanicí nikdy neprojede. Vlak půlnoční už z dálky září, vlak půlnoční, těch vozů, těch oken, těch tváří. Jsem jako nádraží, mám na čekání, na loučení koncesi jsem jako nádraží a po peroně dívky jdou jak procesí. Jsem nádraží, jsem nádraží, jsem nádraží. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 25.01.05, 11:37 Anonim"Miłość to prawo" Miłość to Prawo — Prawo Rozwodowe: władza, Która zmysłów z rozumem rozwód przeprowadza. Miłość to Prawo Pracy — za którą zapłata To nasze własne siły i najlepsze lata. Miłość to Prawo Pięści — kochanek rad nie rad Z lęku przed ciosem daje się wprzęgnąć w jej kierat. Czym więc są te, za których przyczyną dekrety Srogie ogłasza Miłość: czymże są kobiety? Kobiety to słoneczna naszych dni pogoda: "Słoneczna, ale zmienna" — mózg ścisły tu doda. Kobieca miłość jest zaś jak pachnący cudnie Kwiat, co kiełkuje rano, rozkwita w południe, Wieczorem więdnie. Choćbyś wszelkich praw swych zrzekł się, Nie znajdziesz Prawa Łaski w Miłości kodeksie. Odpowiedz Link Zgłoś
jancia11 Re: ulubione. 26.01.05, 08:50 Metamorfoza Siedzimy na dwóch końcach ławki, ja i on, obcy sobie, nieznajomi. On: nieprzyjemny, chmurny, niewidzący. Ja: nieuprzejma i samotna... Patrzę ukradkiem: W poszum wiatru się zasłuchał, wzrok utkwił w brzózce naprzeciw, na twarzy - uśmiech, zdradzieckie światełko, co przedarło się gdzieś od wnętrza i ociepliło oczy. Gdybym umiała do niego przemówić słowami wiatru, spojrzeniem białej brzozy, drugi raz bym się urodziła, a potem urodziła jego, pięknego i jak smrek smukłego, takiego, jakim może widzi go brzoza. (Dora Gabe) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 17:29 Poezja To ty uwolniłaś mnie od męki samotności kiedy nuda zżerała mój mózg, a gorycz zazdrości przycupła pod językiem - kiedy pożądanie paznokciami wbiło się w dłonie, a zmęczone serce znalazło w piersi schronienie i tylko pulsjujące skronie zdradzały życie we mnie... To ty dzisiaj podarowałaś mi ziemię i ludzi przybliżyłaś niebo i gwaizdy tak, że stałam się ich częścią, to ty przyspieszyłaś mój krok i przywróciłaś młodość nauczyłaś nie wierzyć odbiciu w lustrze pokrytemu zmarszczkami czasu i kora starzejącego się dębu.... To ty dałaś mi zastrzyk nowej krwi tak, że po raz drugi się narodziłam! Podarowałaś mi milion oczu bym nawet przez lodowatą ścianę spostrzegła w sercu człowieka ukrytą iskrę jego duszy nie wypalonej do cna. To ty uchroniłaś mnie przed pospiesznym sądem nad niewinnym bym grzechu ciężkiego nie popełniła. O, gdybym mogła tak jak ty stać się pieśnią zrodzoną ze mnie samej. o, gdybyś mogła zawsze być początkiem dnia Dora Gabe :):) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: ulubione. 26.01.05, 18:18 Śpij Czasami świt nie przychodzi czai się tylko za ostatnią z gwiazd jakby odwagi nie miał wetknąć światła w rozespane oczy twoje łąki dzwonią już dzwoneczkami na pobudkę a krety układają się do snu w królestwach labiryntu skąd i dokąd nie da się trafić śpij jeszcze śpij zadbam o ciszę zadbam o sen spokojny sen ogrzeję ci stopy delikatnym słowem jeszcze popatrzę jak się nie budzisz bo tak ci dobrze twoje włosy także śpią rozdzielam je i na poduszkę kładę każdy z osobna by miały się wygodnie śpij jeszcze oddechów zegar tyka równo monotonnie serce tylko nie śpi w tobie kochać musi dzień i noc bez ustanku tak samo jak moje teraz mówię do palców dłoni słowa o zapachu bzu liliowe wonne aksamitne niczym wierzbowe kotki z wielkanocnej palmy łaszą się tulą się tak delikatnie śpij... Z. Matyjaszczyk Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ulubione. 27.01.05, 02:16 *** Życie, stary sposób na zbieranie zdziwień kończy się jednak dość nieszczęśliwie - bowiem śmiercią i choć tyle miewa znaczeń nie słyszałem by skończyło się inaczej Żyj jakiś sens przy tym miej bowiem żyć samo "żyć" nie wystarcza za sens Miej nadzieję na szczęście powiedzmy od września miej nadzieję i na tym poprzestań A. Poniedzielski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:28 DO KOŁYSKI - DŻEM Żyj z całych sił I uśmiechaj się do ludzi Bo nie jesteś sam Śpij, nocą śnij Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi Teraz śpij Niech dobry Bóg Zawsze cię za rękę trzyma Kiedy ciemny wiatr Porywa spokój Siejąc smutek i zwątpienie Pamiętaj, że Jak na deszczu łza Cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila która trwa Może być najlepszą z twoich chwil... Idź własną drogą Bo w tym cały sens istnienia Żeby umieć żyć Bez znieczulenia Bez niepotrzebnych niespełnienia Myśli złych Jak na deszczu łza Cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila która trwa Może być najlepszą z twoich chwil... I nieskończoną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy..:-) Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 00:43 Rozterka Otwarta tarcza zegara patrzy na mnie dwunastoma podkrążonymioczami jak na winowajczynię. Czy to ja chciałam, by świat ten zwariował? Co mam robić? Otulić kokonem i jak jedwabnik nić miękką i delikatną snuć by świat ten poskromić? Czy też dłoń w pięść żelazną zacisnąć? A jeżeli delikatność na nic się nie zda, a ręka moja niepomocna, co mam robić? Dora Gabe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy..:-) Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:55 Konstanty Ildefons Gałczyński A ja tobie bajki opowiadam A ja tobie bajki opowiadam, szeptów moich słuchasz bardzo rada. Lśnień dodaję twym oczom i włosom, jesteś cała jak srebrny posąg, a ja biję przed tobą pokłony, zakochany, zazdrosny, spragniony, i nazywam ciebie srebrną nocą, srebrną różą z ręki zwisającą. Loki twoje mrok barwi na modro i spokojna jest twoja mądrość. 1953 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynia Re: ulubione. IP: 62.121.129.* 03.02.05, 11:14 Cynie Stoją tępolistne Jak reklama trwałej pomadki do ust Ich pocałunek nie splami pustki W którą się przyjdzie przechylić Gdy zwiędnie złudzenie koloru M.Buczkówna Odpowiedz Link Zgłoś
jmx "Pioseneczka" 21.02.05, 12:16 Kto mi odda moje zapatrzenie I mój cień, co za tobą odszedł? Ach, te dni jak zwierzęta mrucząc, Jak rośliny są – coraz młodsze. I niedługo już – tacy maleńcy, Na łupinie z orzecha stojąc, Popłyniemy porom na opak, Jak na przekór wodnym słojom. Czerwień krwi dziecinnie się wyśni Jako wzdęte policzki wiśni. Metal burz się wywiedzie na nowo Zapienioną dmuchawca głową. A łez grzmot jak lawina kamieni W małe żuki zielone się zmieni. I tak w wodę się chyląc na przemian Popłyniemy nieostrożnie w zapomnienie, Tylko płakać będą na ziemi Zostawione przez nas nasze cienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odrzucony "Wyznanie" IP: 80.72.65.* 20.05.05, 12:58 Światło wyłączyła elektrownia, za chwilę wypali się świeca, pozostanie blask w szczelinie pieca, jak anemiczna pochodnia. Nawet zegarek ze mnie szydzi i wiem, że na pewno nie przyjdziesz. W obojętne pełganie świecy rzuciłbym daremne czekanie, jak rękopis spaliłbym serce na pożegnanie, na rozstanie. Ale nie mogę. I oto posyłam wszystkie myśli do twojego domu, niech będą z tobą, strzegą cię, miła, i nie oddadzą nikomu. Jerzy Hordyński Odpowiedz Link Zgłoś
m_alina Re: ulubione. 20.05.05, 19:00 Płyniemy rzeką naszych lat płyniemy z wiatrem pełnym dat i tylko zmienia się migoczący brzeg choć każdy z nas zbudował łódź choć wiele razy stawiał mur naprawdę liczy się tylko rzeki bieg i ten ślad na piasku dni który opowie ci gdzie kiedyś dom twój był opowie ci kim tak naprawdę ty kim jesteś dziś na rzece życia wyspy są wystarczy że odwrócisz wzrok wystarczy że popatrzysz w dal i pamięć już rysuje kształt na rzece życia wyspy są a na nich każdy serca krok zaznaczył ślady twoich stóp i wiesz że kiedyś byłeś tu płyniemy rzeką naszych lat płyniemy nocą i za dnia i tylko zmienia się migoczący brzeg choć tajemnicą dla nas jest boskiego rejsu w sercach kres naprawdę liczy się tylko rzeki bieg i ten ślad na piasku dni na rzece życia wyspy są Ryszard Kunce Odpowiedz Link Zgłoś
barecki Re: ulubione. 11.07.05, 09:45 Matyjaszczyk, Eliksir młodości Wlewasz Pani w usta miękkie słodycz, gorycz, cierpkość w jednym; wciąż chcesz więcej... Pijesz Pani. Już zielone - z ciebie - listki wiją się na bioder konar, ciałem sycą się i łzami, piersi... pędem oplatają szyję, ramion rozgałęzie; kwitniesz pięknem, drżeniem, dreszczem... kwitniesz wszędzie, kwitniesz więcej. Nad niebami dym różany roztrzepotał lot gołębi Widzisz teraz, widzisz Pani?... z duszy głębin, z ciała głębin? Słodycz, gorycz, cierpkość wieczna, z powiek sen, nierządne myśli... Widzisz Pani, czujesz Pani? Czy to sen cię tylko przyślnił? Odpowiedz Link Zgłoś
m_alina Re: ulubione. 21.07.05, 19:44 do miejsca początku Słowa niechętnie tłumaczą myśli. Ta maska, którą nosisz, niezbyt pasuje do reszty stroju: nieskładna mozaika przypadkowych grymasów i drgnień wyczuwanych tylko intuicją. Byłem rano w sklepie, powiedziałem: "bułki i gazeta". Dostałem jedno i drugie. Niektóre rzeczy są proste, nie wszystkie; te inne, jak zagubione cienie, nie nadążają za właścicielem. Język niezdarnie szuka źródła znaczeń. Spotkajmy się na środku morza, tam, gdzie rodzą się wiatry. autor nieznany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 01:05 Więc stoisz już przy drzwiach W tym samym miejscu ja Od teraz będę kroków nasłuchiwać Każdy brać za Twój Nim całunem chłodu zmierzch Przypomni Ci, że te zmagania nasze Miłość czynią większą, że Tam będziesz szukać serca, co tu jest Tam będzie ci brakować mnie Wiesz, wiesz co to znaczy Ty to potrafisz, potrafisz Odejdź, jak chcesz, lecz wiesz, co to znaczy Gdy człowiek uparty Prosi Cię Więc stoisz już przy drzwiach W tym samym miejscu ja Od teraz będę czekać powitania aż Tam nie odnajdziesz serca Tu już jest Tam nie zaczynaj szukać mnie Wiesz, wiesz co to znaczy Ty to potrafisz, potrafisz... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 03.08.05, 10:21 Wykład o cieniu -John Donne (tłumaczenie Stanisław Barańczak) "Stań chwilę, miła; biorąc prosty przykład, Z filozofii miłości wygłoszę ci wykład. Spójrz, trzy godzinyśmy spędzili Na tym spacerze; każdej chwili Szły razem z nami cienie dwa, przez nas rzucane. Lecz gdy słońce stanęło w zenicie nad nami, Cień mamy pod stopami; Wszystko jest jasne, z cienia ociosane. Tak właśnie nasza miłość niedojrzała, Wzrastając z wolna, precz od siebie gnała Cienie, pozory; teraz jest jasna i cała. Bo miłość nie zna, co to jej najwyższa miara, Póki wciąż cudzych spojrzeń uniknąć się stara. Jeżeli miłość zenit południowy Opuści, w drugą stronę rzucimy cień nowy. Gdy tamte cienie wzrok mąciły Innym, te będą zmrok niemiły Przed nami roztaczały, nam mącąc spojrzenie. Jeśli miłość słabnąca na zachód się schyli, Będziemy się łudzili Wzajem, nurzając się w pozorów cienie. I, choć poranny cień w południe zaśnie, Ten przez dzień cały będzie wzrastał właśnie; Lecz dzień miłości krótki jest, gdy miłość gaśnie. Miłość rozjarza się lub świeci całą mocą: Gdy minie jej południe, natychmiast jest nocą." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dickinson Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 23:26 Gdybyś miał przyjść Jesienią, Lato Przegnałabym jednym ruchem Ręki - z uśmieszkiem pogardliwym, Jak Gospodyni - Muchę - Gdybym za rok cię ujrzeć miała, Zwijałabym miesiące W kłębki - osobno po Szufladach W obawie - że coś poplączę - Gdyby Stulecia nas dzieliły, Liczyłabym na Palcach Mijanie lat - do zmartwiałości Obu rąk - obumarcia - Gdyby na pewno po tym życiu Przyjść miało nowe - z tobą - Cisnęłabym precz życie - Skórkę, Pod którą Wieczność - Owoc - Lecz dziś, niepewna, ile potrwa Ten czas pomiędzy - przegroda - Daję się zwodzić życiu - Pszczole, Co nie ujawnia żądła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: ulubione. IP: *.gazeta.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 21:29 Metamorfoza Siedzimy na dwóch końcach ławki, ja i on, obcy sobie, nieznajomi. On: nieprzyjemny, chmurny, niewidzący. Ja: nieuprzejma i samotna... Patrzę ukradkiem: W poszum wiatru się zasłuchał, wzrok utkwił w brzózce naprzeciw, na twarzy - uśmiech, zdradzieckie światełko, co przedarło się gdzieś od wnętrza i ociepliło oczy. Gdybym umiała do niego przemówić słowami wiatru, spojrzeniem białej brzozy, drugi raz bym się urodziła, a potem urodziła jego, pięknego i jak smrek smukłego, takiego, jakim może widzi go brzoza. Odpowiedz Link Zgłoś
fircyk-wgalotach Re: ulubione. 28.11.05, 09:56 ~ Koncert o świtaniu ~ Wróble na druty spadły nutami Pliszka bemolem siadła Powojnik solo, jak wąż palcami Na słupie - flecie zagra W e-mollu stroi wiatr swe organy Rżysko piszczałki stawia Dzięcioł werblista zaspany jeszcze Z kukułką rytm omawia Koniki polne smyczkową nutę Wyleją z żółtej dziewanny Słońce promienną wzniosło batutę I buchnął koncert poranny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marco Pierwszy spacer... IP: 193.0.117.* 28.11.05, 12:57 "Pierwszy spacer" - Kazimierz Przerwa-Tetmajer Pamiętam pierwszy spacer z tobą: wieczór był cichy, miły, śniegowe lekkie, puszyste płatki drzewa srebrzyły Śniegowe płatki wplotły się w loki nad czołem twojem bladem i byłaś dziwnie piękna, w srebrzysty strojna dyjadem. Od blasku miejskich latarni lśniący śnieg na twe lica prószy, a jam w błękitnych oczach twych czytał wróżbę rozkoszy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jesienią Re: Pierwszy spacer... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 02:31 W.Gomulicki Powiędły róże, Sczerniało wino... Deszczu łzy duże Po szybach płyną. Z lampy ogniska Smutny blask pada; Martwo połyska Książek gromada. Wkoło noc głucha, Cicho jak w grobie... Żywego ducha Nie mam przy sobie. Myśl w przyszłość bieży Ciemna i marna --- List przy mnie leży Z pieczęcią czarną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lily Re: Pierwszy spacer... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 11:18 a przedemną Spacer z Ukochanym:) :)... Odpowiedz Link Zgłoś
fircyk-wgalotach Re: ulubione. 14.12.05, 09:44 --------------------------------------------- Połóż się koło mnie. Jak lis obok lisicy, jak ptak obok ptaka, gdy rozlega się pohukiwanie sowy. Niech nas ogarnie mądrość milczenia, mądrość ciepła, mądrość pożegnania na długo przed chwilą odejścia. Leżąc obok siebie patrzymy w noc. Pokłonią się nam cztery strony świata i wędrowcy ciemności złożą przed nami wymarzone dary, leki i talizmany. ----------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś