Dodaj do ulubionych

Jak odejść od męża

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.08, 08:55
Jesteśmy cztery kata po ślubie. Znamy się od dziewięciu. Wszystko zmieniło
się, kiedy urodził się nasz syn. Wcześniej bywało źle. Teraz jest okropnie.
Coraz krótsze są momenty "normalności". Kłócimy się o wszystko. Obrażamy. On
zachowuje się tak, jakbym zupełnie nic go nie obchodziła. Nie interesuje go
jak się czuję, kiedy jestem np. chora czy zmęczona. We wszystkich
najtrudniejszych sytuacjach, gdzie potrzebowałam wsparcia, zawsze zostawałam
sama. Nie mam już sił - jak się od niego uwolnić i zacząć nowe życie? Czy to w
ogóle możliwe?
Obserwuj wątek
    • Gość: była outsaiderka Re: Jak odejść od męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 09:26
      Na "kata" nie ma bata;-)

      p.s. ile płacą za mentoring tego forum?
      • Gość: outsaiderka Re: Jak odejść od męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.08, 09:40
        Mam trzydzieści lat i czasami wydaje mi się, że już nic dobrego (wyłączając
        dziecko oczywiście) w życiu prywatnym mnie nie spotka. Mam wrażenie, że nie ma
        już we mnie siły na przeżywanie emocji jakichkolwiek.
    • Gość: mama Re: Jak odejść od męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 14:24
      Witam!
      Jestem w podobnej sytuacji.Z tym ze ostatnio dochodzi do
      rekoczynow.Boje sie ze jak zostane sama to mi nie da pieniedzy na
      dom a zarabiam ponad polowe mniej niz on. Mamy kredyty i spore
      rachunki, i jestem pewna ze zostane z tym wszystkim sama z synem i
      nie doczekam sie zlamanej zlotowki:(
      Co robic? Nasze malzenstwo od poczatku bylo klapa a zawarte bylo z
      powodu ciazy.Maz kocha synka tak samo jak ja ale to pieklo nie jest
      zdrowe aby sie wychowywal w nim dwulatek...jak z tego wybrnac. Na
      rodzine liczyc nie moge bo jej nie mam!
      • polam5 Re: Jak odejść od męża 08.12.08, 18:06
        Najrozsadniej chyba to zrobic krok wstecz i przyjezec sie calej sytaucji. Jesli
        jest szanasa i oboje chcecie byc razem to warto sproboawac ale moze juz na
        innych - portnerskich i szczerych zasadach... a jesli nie to jak w kazdym
        biznesie - pozbyc sie zlych inwestycji, spisac na straty co utracone, odzyskac
        co sie da i zaczac od nowa bo wtedy przynajmniej wiadomo na czym sie stoi....>
        Jest takie powiedzonko (sprobuje przetumaczyc na polski) " Jesli juz musisz
        polknac zabe - rob to szybko poniewaz czekanie wcale nie poprawi sytuacji"
        • alessia27 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 13:23
          hej

          Bylam w podobnej sytuacji jak ty.
          Tez mamy jednego syna i 7 lat po slubie jestesmy.
          Maz pracowal zwolnil sie bo zarobki spadly i pojechal
          do polski na dodatkowe szkolenia(mieszkamy za granica)
          Planowany wyjazd to 2 miesiace maxymalnie.minelo juz
          ponad 3 miesiace a konca nie widac.
          ale w tym czasie sie wszystko zmienilo.Wlasnie czekam na
          niego ma po nas przjechac za 6 dni i nas zabrac na swieta
          do PL.Kazal mi przyleciec z synem na weekend,bylam ...i bylo cudownie
          czulam ze sie zmienilo ze mnie kocha bo czulam sie kochana.
          Planujemy sie pobrac jeszcze raz ale tym razem koscielnie bo mamy
          tylko slub cywilny.
          Czasami trzeba troche samotnosci zeby docenic to co sie ma :)
          I my wlasnie to docenilismy.

          de.youtube.com/watch?v=iIOa2a-vSSg
          ♥ Macius 10.05.2002
          • polam5 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 19:06
            Czyzbys tym dawala do zrozumienia ze wina byla po Twojej stronie? I teraz masz
            nadzije ze skoro Ty sie porawilas to wszystko wroci do idealow? Jesli tak to
            gratuluje.....
            Al cos tu nie jest jasne skoro piszesz: " ma po nas przjechac za 6 dni i nas
            zabrac na swieta do PL. Kazal mi przyleciec z synem na weekend,"
            a wiec Ty nie masz ani prawa ani mozliwosci decydowac ?? a wiec totalna
            zleznosc? Nie mozesz po prostu sama pojechac z synem? i to wtedy kiedy Ty
            chcesz (aby np zrobic mu mila niespodzinke) I on Ci kaze? Hm...........
            Cos mi szepce ze rozlaka was nie zlaczy a slub koscielny nic tu nie zmieni. Ale
            zycze powodzenia i szczescia...
            • alessia27 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 19:11
              nie no nie moge ...
              Syn chodzi do szkoly wiec ne mam mozliwosci jechac kiedy ja chce
              a maz nie chce abym sie tlukla autobusem wiec robi gest wsiada w auto i jedzie
              po nas 2000 km abym miala komfort i wygode bo ja o to prosilam.
              a twoj partner jest takim idealem ??? Sa wogole tacy ???
              Qrwa piszesz jak dyplomata jak bys miala ideala w domu.
              Moj mimo tego ze jest SUPER MEZEM nie jest idealem !


              ♥ Macius 10.05.2002
              • alessia27 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 19:15
                a z lotniska niby jak mialam wrocic ?
                maz jest w PL bardzo zajety wiec takie
                niespodzianki sa niemile kiedy sie
                pojawie ni z tad ni z owad a on bedzie
                cale dnie na zajeciach !
                Tak jak zapalnowaLISMY razem moj przylot do PL
                to on mial te dni wolne !
                Ty jestes jakas 100 lat za murzynami kobieto.
                Pan mlody placi za slub zyjemy w 21 wieku mozna
                sie dzielic kosztami nawet tymi slubnymi.

                ♥ Macius 10.05.2002
                • polam5 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 19:56
                  E tam nie jestem sto lat za murzynami - moze 20..... Pomyslalem sobie ze
                  przeciez to nawer szarmancko/romanyczne aby "pan mlody" zajla sie brudnymi
                  kosztami a Pani mloda tylko powinn ladnie wygladac i byc szczesliwa... Czasy sie
                  zmienily ale ciagle nie tylko logika nami kieruje - ciagle choc w meskim pojeciu
                  to wyrzucanie pienidzy - kupuje swojej partnerece kwiaty, zapraszam ja do
                  restauracji czy zaskakuje biletami na urlop czy koncert - chociaz i tak to
                  wszytko idzie z tej samej wspolnej kasy...ale podobno kobiety to lubia
              • polam5 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 19:51
                Akurat nie jestem kobieta wiec to co pisze ma napewno cien meskich pogladow na
                te sprawy...:) Ja kiedys podrozowalem i przebywalem z daleko od domu i tez
                wiedzialem jak "kontolowac" sytuacje aby nie bylo niespodziewanych wizyt ani
                nawet telefonow - bo cholera wie czy to zawsze ja odbiore telefon a damski glos
                moze budzic podejrzenia.... No wiec na pewno masz Super meza - i pewnie nie
                jedna to niestety mowi... a moze sie myle i naprawde jest idealem czego ci
                szczerze zycze.... Jakby byl taki idealny maz to by Ci moze kupil auto ???
                • alessia27 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 20:06
                  Zamiast auta nich mi lepiej kupi
                  prawo jazdy bo jakos w wieku lat 30 sie
                  nie dorobilam.A auto to mi obiecal kupic
                  jak zdam prawko, testy juz se zalatwilam :)

                  ♥ Macius 10.05.2002
                  • alessia27 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 20:09
                    A co ze wspolnej kasy idzie to wolimy miec razem pod kontrola
                    jakos tak chlastac na lewo i prawo to szkoda :)wolimy sobie oboje sprawic
                    przyjemnosc.Kwiaty tez czasem dostne i mile niespodzianki
                    ale co do slubu to jednak mamy wspolne konto wiec wolimy to
                    razem przemyslec.


                    ♥ Macius 10.05.2002
                    • polam5 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 20:28
                      na innym watku pisalem ze bylem niedawno na slubie znajomych i on sie zajmowal
                      sprawami finansowymi...Za slub oczywiscie wszedzie przeplacil ale to bylo widac
                      na kazdym kroku - kazdy "przeplacony" czul sie w obowiazku rowniez dac z siebie
                      wiecej i cala ceremonia byla super... kwaiciarka byla w kosciele i porawial
                      kazdy kwiatuszek na 5 minut przed slubemm...Organistka zrobila koncert, a ksiadz
                      odstawil kazanie ze ho ho...i porosil kolege tak ze bylo ich dwoch. Zona jego
                      pozniej skomentwala ze sie zloscila ze przeplacil ale cieszy sie w sumie bo
                      ceremenia byla super i to ze przeciez na pewno jemu bardzo na tym zalezalo zeby
                      wszytko bylo zapiete na ostatni guzik no i w koncu to sie juz w zyciu nie
                      powtorzy...
                      Przeciez wiadomo ze zony sie zloszcza jak maz wydaje pieniadze - nawet na
                      nie....moja sie zloscila ze wydalem tyle na naszyjnik na rocznice ale potem
                      sie chwalila kolezankom i wcale nie wygladal na zla....chyba dla fasonu byla ta
                      zlosc..

                      ot moje piec groszy.
                      • alessia27 Re: Jak odejść od męża 10.12.08, 20:38
                        Ja nie bede robila zadnej imprezy bo co mam
                        robic skoro jestesmy 7 lat po slubie.Jeszcze raz tych
                        samych gosci zapraszac ?
                        Bierzemy slub dla nas czyli my syn swiadkowie i rodzice.
                        Po ceremoni na obiad z rodzicami i swiadkami.
                        A to co mamy wadac na impreze wydamy na cos innego.

                        ♥ Macius 10.05.2002
    • Gość: kk Re: Jak odejść od męża IP: 158.75.250.* 04.06.09, 13:56
      Ja mam podobny problem jestem z mezem 3 lata pa ślubie. Mamy wspaniałego synka,
      teraz jestem w kolejnej ciąży. Mój mąż traktuje mnie jak powietrze, nie
      potrafimy się dogadac. Muszę odejsc chociaz jest mi ciężko, ale nie wiem jak
      sobie poradze i gdzie mam isc.
      • Gość: ja25 Re: Jak odejść od męża IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.10, 12:44
        Widze, że nie jestem sama chociaż to na plus. Nie mamy ślubu, i mieć go nie
        będziemy. Jesteśmy razem od 5 lat, mamy 2 wspaniałych synków. Jestem przez niego
        traktowana jak powietrze, gorzej niz nasz zwierzak. Jak darmowa pomoc domowa i
        jak worek treningowy na którym wyżywa sie psychicznie i fizycznie. Zarabia
        dobrze ale większość pieniędzy idzie tylko na jego potrzeby i na alkohol.
        Patrząc w lustro nie widze już dawnej szczęśliwej dziewczyny tylko praktycznie
        25 letni wrak człowieka. Przez niego mam problemy zdrowotne. Mam dość ciągłuch
        jego numerów. Zadaje sobie pytanie jak z tym skończyć? Na pomoc rodziny nie moge
        liczyć, do pracyteż nie mam jak pójść gdyż dzieci sa za malutkie(2,5 roku i 15
        miesięcy) Ale wiem że jak nic nie zrobie moje dzieci nigdy mi tego nie wybaczą.
    • jeszcze.ja.live Re: Jak odejść od męża 05.06.09, 21:36
      Jezeli czujesz sie ofiara przemocy nie tylko fizycznej ale rowniez
      psychicznej, emocjonalnej czy finansowej napisz aplikacje na
      zamkniete forum "przemoc w rodzinie". Tam otrzymasz wsparcie, pomoc
      i informacje jak zmienic zwiazek lub go opuscic.
      Dzialaj szybko, bo samo sie nie naprawi.
      Powodzenia.
    • cal-ineczka Po znajomości - trzeba poznać doktorantki teologii 28.06.09, 21:38
      O, jest wiele takich, którym zależy, aby któraś odeszła od swojego męża, tylko,
      że tak z klasą, -unieważniając małżeństwo.
      Można unieważnić, jeśli się naprawdę chce,np. stwiedzi się, że miłości to wogóle
      nie było, że nic was nie łączy. Ale tylko małżonkowie mają takie prawo, ksiądz
      sam nie może wnieść sprawy do sądu Kościelnego, bo nie wie jak jest między wami
      naprawdę.

    • Gość: rybcia Re: Jak odejść od męża IP: 83.238.70.* 21.08.09, 12:15
      ja tez chce odejsc i nie wiedziałam ze to takie trudne............
    • amelkaa20 Re: Jak odejść od męża 19.04.10, 22:05
      Wziąć rozwód ? Postraszyć go tym może się zmieni ... ?
      • Gość: Anabella Re: Jak odejść od męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 22:28
        Ja też zastanawiam się czy odejść od męża, a jeśli tak, to jak to
        zrobić. Jesteśmy 8 lat po ślubie, kościelnego nie mamy bo mąż był
        już żonaty dawno temu. Mamy 7-letnią córkę, która jest coraz
        bardziej samodzielna. Oboje z mężem pracujemy, jesteśmy niezależni
        finansowo. Jak braliśmy ślub to ON był kochający i opiekuńczy. Ale
        to ja zawsze bardziej o nas zabiegałam, to ja się zakochałam na
        zabój i chciałam z nim być za wszelką cenę. Zaślepiona tą miłością
        nie zauważałam wielu rzeczy bardzo istotnych. Nie przewidziałam, że
        mąż to niezaradny facet, którym zawsze zajmowała się mama, że
        zamieszkam z teściową, która doprowadzi mnie do skraju
        wytrzymałości, że wkraczam do rodziny, w której rządzi od zawsze
        matka – despotka, do rodziny, która jest bardzo niepostępowa,
        nierozwojowa. Jestem osobą, która chce wiele zdziałać w życiu, ale
        mąż i jego matka ograniczają mnie strasznie. Skończyłam studia, uczę
        się nadal, mam dobrą pracę w 2 zakładach pracy. Podejmowałam wiele
        prób żeby się wyprowadzić z mężem od teściowej i żyć sami dla
        siebie, ale mąż nie może zaakceptować żadnego mojego pomysłu, a sam
        też nic nie robi w tym kierunku. Jest niezdecydowany, niezaradny,
        nie potrafi jak mężczyzna wziąć wszystkiego w swoje ręce. Umie też
        niewiele, jego zajęciem jest jedynie praca. Nie musi się martwić o
        dziecko, o obowiązki domowe, wszystkim zajmuję się ja. Zero
        równouprawnienia. Mamy możliwości, ale ich nie wykorzystujemy.
        Często się kłócimy i to zawsze ja jestem tą winną wszystkiemu, bo
        jego zdaniem przewraca mi się w głowie, bo skończyłam za dużo
        szkół. Nie mam już siły walczyć o to żeby było lepiej, straciłam
        zapał i nadzieję. To co czujemy do siebie z mężem teraz to raczej
        niemiłość, ale zwykłe przyzwyczajenie. Coraz częściej myślę żeby
        mimo dziecka zakończyć ten związek i zacząć w końcu żyć jak
        człowiek. Tylko jeszcze brakuje mi odwagi na rozpoczęcie tego
        piekiełka, no i żal mi córki, która jest związana z nami obojgiem.
        Mam 32 lata, jestem jeszcze młoda, silna i ambitna, mam pracę, tylko
        jedno dziecko, a nie trójkę, czy czwórkę. Dałabym radę sama. Trzeba
        się cenić, dziewczyny. Dlaczego mamy się całe życie poświęcać dla
        facetów?? Nie wszyscy są tego warci. Szkoda że wychodząc za mąż nie
        wiemy tego, co się wie kilka lat po ślubie.
    • amelkaa20 Re: Jak odejść od męża 27.04.10, 17:43
      Może zmiencie swoje zycie erotyczne, zeby sytuacja sie polepszyła? odwiedź link
      w podpisie ;)
      • Gość: Anabella Re: Jak odejść od męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 17:05
        Jeśli chodzi o pozycie seksualne, to nie ma nic do zarzucenia, pod
        tym względem jesteśmy dobrani, ale seks to jednak nie
        wszystko....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka