undka
02.12.09, 18:53
Chciałam się podzielić swoimi przemyśleniami i zapytać czy jestem osamotniona
czy jest takich osób jak ja więcej? Może Prezes przeczyta, że jest coś nie
halo w tym wszystkim......
Zawsze starałam się mobilizować do pracy, można narzekać lub nie, na warunki i
takie tam. Ale PPI w IVQ kwartale jak nigdy podcięło mi skrzydła i nie mam już
motywacji do sprzedaży. Jestem z pionu klienta detalicznego bez połączenia z
komórką operacji więc nawet jeżeli wykonam 100% wszystkiego, a nie będzie
przyrostu to nie dostanę premii.
W obecnych warunkach każdy wie, że jest trudno sprzedać PG, SSK, KK czy ROR
kiedy z taką ofertą nawet dla klientów z ROR odbiegamy od innych a nie mówiąc
już o depozytach - nowych a nie mielonych...
Waga jest prawie identyczna jak z kredytami. Wiem ktoś mi powie, że mam wpływ
na przyrost depozytów..... ale będę polemizować, nie mam wpływu na pion BOiP
gdzie są największe odpływy środków. I od razu pytanie dlaczego jestem
rozliczana z BOiP??? Czy tak trudno to rozdzielić, czy komuś się po prostu nie
chce nad tym popracować???
I co z tego że sprzedam kredyty, karty i |ROR jak nic z tego nie będę miała.
Ale Agencji zapłaci się za to samo 6%???
A może jednak ktoś to przemyśli i tą wagę zmniejszy i np. wróci Superkredyt
lub RO .... oczywiście to marzenie ale może realne???
Aby pracownikowi dać możliwość sprzedaży na rzecz banku i tym samym dać mi
możliwość otrzymania premii???
A gdyby uzależnić premię RMS centralnego od wykonania przyrostu depozytu???
ale by się działo...