Dodaj do ulubionych

BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY ROK

31.12.11, 13:13
TEGO WAM WSZYSTKIM ŻYCZĘ ZE SZCZEREGO I OTWARTEGO SERCA
DORADCOM KASJERO-DYSPONENTOM SPECJALISTOM NACZELNIKOM EKSPERTOM DYREKTOROM RADZIE NADZORCZEJ ZARZĄDOWI I PANU PREZESOWI. NAWET PIEROGOWI KTÓREMU WYDAJE SIĘ ŻE JEST TYLKO WREDNY I ZAPOMINA O INNYCH SWOICH PRZYMIOTACH (CÓŻ MOŻE ICH NIE WIDZI)
"NIE ZMIENIĘ ŚWIATA NIE ZMIENIĘ, NIE MAM ŻADNYCH ZŁUDZEŃ...
ALE MOGĘ ZMIENIĆ SIĘ SAM I MOGĘ ZMIENIĆ SIEBIE..." MAM OCZYWIŚCIE CAŁY CZAS WIARĘ W ZMIANY, ALE TO CHYBA NIE TA FIRMA, NIE TEN CZAS I MOMENT I U STERU NIE CI LUDZIE?!
DLATEGO JESZCZE JEDNO WAŻNE ŻYCZENIE NIE DO WSZYSTKICH ALE DO TYCH KTÓRZY CZĘSTO NIE UMIEJĄ SIĘ UPOMNIEĆ O SAMYCH SIEBIE CHCĄ CZY NIE CHCĄ ALE MUSZĄ UTRZYMAĆ RODZINĘ A CHCIELIBY BYĆ TRAKTOWANI PO PROSTU JAK LUDZIE
MIEJCIE WIARĘ W SIEBIE I SWOJE UMIEJĘTNOŚCI
ŻYCZĘ WAM ŻEBYŚCIE BEZ OBAW PATRZYLI CO RANO W LUSTRO I AKCEPTOWALI I POZNAWALI SWOJE ODBICIE

POWODZENIA W NOWYM ROKU
Sebastian

PS
Za 2011 i lepszy 2012 chciałbym podziękować i życzyć swojej RODZINIE która przez "nieznanych" została wciągnięta do tej nierównej walki.
Szczególne życzenia i podziękowania chciałbym przekazać Członkom Związku Zawodowego Pracowników Banku PKO BP SA, moim Współpracownikom oraz wszystkim Tym, którzy z własnej potrzeby serca i woli wspierają mnie pomagają przetrwać trudne momenty.
Największy udział ma w tym ALA bez której zrezygnowałbym ze swoich racji, przekonań i ideałów. Zapewne opuściłbym PKO oddając mecz walkowerem. A LUDZI którym dałem nadzieję na jakiekolwiek pozytywne zmiany pozostawił samych sobie. ALU masz rację poddanie meczu to nie tylko przegrana ale też po sportowemu degradacja o 3 szczeble rozgrywek.




Obserwuj wątek
    • drugi-dorotta Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 31.12.11, 14:50
      Dziękujemy :)))))))))))
    • nepak Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 31.12.11, 16:05
      Panie Sebastianie,
      życzę Panu w Nowym Roku dużo siły i wytrwałości w tym co Pan robi dla pracowników tego banku. W życiu prywatnym spełnienia marzeń i dużo zdrowia.
      Pozdrawiam.
      • nolita Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 31.12.11, 16:21
        DZIĘKI WIELKIE I NAWZAJEM !!!

        Tobie Sebastianie dużo siły, wytrwałości .

        Wszystkim innym - pamiętajcie, że PRACA TO TYLKO DODATEK DO ŻYCIA.
        • dragomir6 Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 31.12.11, 22:22
          Dziękuję bardzo - ja również życzę wszystkim większego optymizmu na Nowy Rok, akceptacji samego siebie i wiary w siebie. Ważne jest to, co sobą reprezentujesz i to w co wierzysz. W Nowym Roku nie będzie lepiej jeśli chodzi o sprzedaż, plany, pracę - ale może być lepiej, jeśli ty sam zechcesz być lepszy, jeśli mimo planów, mimo wyścigu szczurów znajdziesz czas i ochotę, by pomóc drugiej osobie, by uśmiechnąć się do niej i wyciągnąć pomocną dłoń bez warczenia na siebie. Po prostu - bądźmy ludźmi - bo homo sapiens - to brzmi dumnie ......
          • istnycyrk Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 01.01.12, 10:11
            Dziękuję za piękne życzenia
            i życzę wszystkim spełnionych nadziei, spokoju w pracy i w rodzinach oraz dużo siły i wytrzymałości w wędrówce przez życia burze ...
    • iza-bela1 Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 01.01.12, 16:16
      Dzięki. Wszyskim pracownikom PKO BP życzę w tym Nowym Roku cierpliwości, opanowania stresu i samych życzliwych ludzi wokół siebie.
      • lukaj1953 Re: BYŚCIE ZDROWI I SZCZĘŚLIWI BYLI NA TEN NOWY R 02.01.12, 04:49
        dzięki i nawzajem wszystkiego dobrego Tobie Kolego i wszystkim Pracownikm.
    • wredny_pierog Byś prawdę gadał 02.01.12, 20:34
      Panie Sebastianie Przewodniczący Dwojga Nazwisk!

      Jestem zdziwiona, że Pan mnie w tak znamienitym gronie, mnie Wrednego Pieroga tak szczególnie wybrał, wyróżnił i życzeniami obdarzył. Mam otwarte serce. Ja nie jestem tylko wredna. Ja dla Pana jestem Wredna bo zadałam Panu masę pytań, a Pan na żadne od tygodni nie odpowiedział, olał mnie a za to zostawia „słowo na niedzielę”, które niż nie znaczy. Oczywiście Pana Wyznawcy będą zachwyceni. Ja jestem kutwa, co w słodkie słówka wciskane tutaj a przez to nic nie kosztujące nie wierzy, dopóki nie pomaca, nie pozna faktów, nie uwierzy temu, co jest a nie temu, co ktoś nawet ładnie gada...
      Dla mnie Panie Sebastianie możesz pisać najwspanialsze kazania, ale na mnie zadziałasz jak odpowiesz:

      Czemu wykorzystujesz bezczelnie fakt samobójczej śmierci byłego pracownika banku, sugerując, że za ten dramat odpowiada nasz Bank i do tego zbierasz pieniądze na jej rodzinę, kiedy wszyscy, którzy ją znali wiedzą, że była osobą samotną?

      Co żeś Panie Przewodniczący DO TEJ PORY zrobił, by ratować te jak pan to nazywa i Pana wielbiciele nieszczęśliwie i niesprawiedliwie w Banku prześladowane osoby. Ile osób Pan przywróciłeś do pracy, ilu pomogłeś gdy tę pracę stracili, co żeś w ogóle poza gadaniem zrobił? Poza sobą oczywiście.

      Czy to prawda Panie Przewodniczący, że związek zawodowy założyłeś tylko po to by siebie ochronić i siebie wypromować w Banku?

      Czy Pan wreszcie po męsku swoje przypadki dot. „nieznanych sprawców” zgłosił na policję? Czy to jest tylko kolejna manipulacja, która ma spełnić Pańskie marzenie o własnym, na koszt pracowników banku i pracodawcy utrzymywanym gabineciku Przewodniczącego, do czego potrzeba Panu maksymalnie wielu, zupełnie w Panu zaślepionych „członków”?

      Na koniec zadam pytanie Panie Przewodniczący, w swoim wścibskim babskim imieniu – jaką to chorobą Pana „wykończyli ludzie Banku”, w którym Pan pracujesz, na które to schorzenia się Pan powołujesz pokazując, jak Pana rzekomo prześladują Ci „nieznani”? I pytać będę, boś Pan sam i pana wyznawcy nieprzymuszani przez nikogo tę „chorobę” wykorzystywali zachęcając do wstępowania do związku, jakby d tego zależało Pańskie życie?

      Milczysz Pan, jakbyś nie miał nic do powiedzenia? Czy wścibskiej baby się boisz? Czyli co – gadałeś Pan o tym nie wiedząc co Pan mówisz? Czy manipulowałeś tu ludźmi? Milczenie Panie Przewodniczący nic Panu nie da. Tu milczenie nie jest złotem. Albo prawda na ławę, albo … honor.

      Nie życz Pan „szczerych serc” pracownikom Banku, Prezesowi i innym – ale pokaż Pan, jakie szczere serce Pan masz. Tę szczerość Pan pokaż. Bo kłamiąc, manipulując Pan świata nie zmienisz. Tu są ludzie cierpiący, którzy Panu uwierzyli, ja należę do osób, które w żadne Pańskie słowo nie wierzą. Bo jak Pan chcesz się upominać o innych, jeśli jeszcze nic Pan nie zrobiłeś dla innych, poza sobą?

      Miej wiarę – pokaż prawdę, a Prawda Cię wyzwoli :-) Patrz Panie Sebastianie – ja też tak potrafię jak Pan :-)

      PS: Z kim Pan grasz Panie Sebastianie ten mecz? No z kim? I o co? O jakie dobro? Swoje już masz. O kogo jeszcze zagrałeś i wygrałeś? Proszę – napisz – tak z szczerego serca.

      Wredny Pierog
      • exworker Re: Byś prawdę gadał 03.01.12, 06:01
        Kochany wredny pierogu, ze strasznym zacietrzewieniem walczysz z Sebastianem nie zauważając zupełnie istoty problemu. Tu nie chodzi, czy Sebastian pomógł czy nie pomógł, nawet gdybyś miała rację co do niego to nic nie znaczy bo tu chodzi o tysiące pracowników którzy codziennie idą ze strachem do pracy. Jestem w stanie zrozumieć Twój punkt widzenia - prawdopodobnie nie zaznałaś mobbingu, nerwicy itd. dlatego odbierasz to forum jako kalanie własnego gniazda. A to błąd. To jedyne miejsce gdzie ludzie mogą poczuć, że nie są sami, że nie są mięczakami, do niczego, słabeuszami itp. co usilnie wkłada im sie do głowy każdego dnia ( bo kim łatwiej rządzić niż osobą poniżoną i zastraszoną ? ). Więcej pokory wobec ludzkiej krzywdy a mniej pustych zwrotów w stylu "największy bank w Polsce".
        • exworker Re: Byś prawdę gadał 03.01.12, 06:12
          Ja też kiedyś byłem taki jak Pani, zupełnie nie rozumiałem utyskiwania ludzi, szedłem do przodu nie oglądając się na innych, doceniałem stabilność zatrudnienia itp. Jeżeli Pani tak podchodzi, a podejrzewam, że tak, do należy się Pani szacunek. Ale powtórzę się - tu nie chodzi o Panią, czy o mnie, który zmienił pracę i wreszcie wie, że żyje, czy o Sebastiana. Tu chodzi o ludzi, którzy już w niedzielę już od rana boją się następnego dnia. O ludzi, którym zabrano szansę posiadania satysfakcji z pracy, ktrórym podcina się skrzydła, traktuje jak przedmioty. Proszę to przemyśleć.
          • istnycyrk Re: Byś prawdę gadał 03.01.12, 08:12
            Jeszcze tylko dopiszę, że to nie Sebastian ma nam zmienić świat i wywalczyć wszystko. To jest tylko jedna osoba wybrana na Przewodniczącego. "Kijkiem rzeki nie zawrócisz" ... to MY musimy zawalczyć o swoje, a pojedynczo nie damy rady, więc trzeba się zebrać w ZZ który tupnie nogą i nie pozwoli na krzywdę ludzką czynioną w tym zakładzie pracy - ot tak ... po prostu ...
            Nie można stać z boku i czekać, co wywalczy Sebastian ...
            Odnoszę wrażenie że wredny_pieróg dla idei postanowiła gnębić na forum Sebastiana - ma w tym jakiś cel ... ale myślę, że na tym etapie warto przepuszczać jej wpisy nie zauważone, bo szkoda dyskutować ... i tak, jak się ją wyrzuci drzwiami, to wraca oknem ...
            • wredny_pierog Re: Byś prawdę gadał 03.01.12, 21:40


              No istny cyrk rzeczywiście - to olewaj moje teksty Istnycyrk, ale pomyśl, że w ten sposób jesteś jak ten cenzor z czasów komuny - nie ufasz tym, którzy mnie czytają. Boisz się, że mogę coś ludziom uzmysłowić, przekonać, więc "na tym etapie warto przepuszczać jej wpisy nie zauważone, bo szkoda dyskutować .."

              Tobie szkoda, to spadaj. Jak nie rozumiesz, że ja Ojca Dyrektora mam gdzieś, to Ty masz problem. Ja nie cierpię Manipulantów, którzy dla swoich li tylko swoich celów, manipulują niezorientowanymi. Gdyby tu wszedł inny działacz związkowy i pisał to samo, olałabym to wszystko, bo bym wiedziała, że tak widocznie być musi. Ale ja mam dobrą pamięć, i pamiętam, jak Pan Ojciec Dyrektor Związkowy Przewodniczący wszedł i na dzień dobry potem za to przepraszając obraził wszystkie inne związki zawodowe działające w tym banku i mające więcej członków niż on!

              A teraz robi z siebie Jedynego, Namaszczonego Przez Lud Wielkiego Przywódcę i to jeszcze wybranego przez Kolektyw. Jeśli Ty Istnycyrk wierzysz, wolno Ci. Niech wierzą Ci inni.
              Ja wierzę w co innego. Pan Przewodniczący musi mieć Wyznawców, którzy będą go wspierać w walce ale tylko o jego prawa. Marzy mu się gabinecik, sekretareczka, obrady, i pensja związkowa. A do tego potrzebuje Masy, Tumultu, Ludzi. No i tu Was frustratów do tego przyciąga. Im więcej zbierze, tym bardziej będzie chroniony, a jego działań już nikt nie sprawdzi. A on będzie walczył.
              Dlatego ja proszę by powiedział co już wywalczył! Tylko tyle i okazuje się, że ja z nim walczę! Ha ha ha - wyśmiewam takie oskarżenia jako nielogiczne! Do dzisiaj nawet nie pierdnął na jedno moje pytanie. Milczy skonfundowany Ojciec Przewodniczący? A czemuż to?
              BO NIE MA NA TE PYTANIA WIARYGODNYCH ODPOWIEDZI. Zgniótłby mnie tutaj gdyby je miał i zaraz by miał miliony zwolenników! Ale co? Nagle milczy? Biedactwo - pewnie chory jest :) Znowu?


              Więc chłopie zabraniaj czytania mnie, bojkotuj i nawołuj. Mnie będą czytać, bo ja wiem, że mądrze gadam. Przekonaj mnie, że nie mam racji nie nawołując do cenzury, eliminacji czy bojkotu, ale argumentami Pani/Panie Istnycyrk.

              Do miłego
              Wredna Baba
        • wredny_pierog Re: Byś prawdę gadał 03.01.12, 21:27
          Dziękuję, ale wystarczy, że kocha mnie mój mąż (czy żona, jak niektórzy myślą). Nie ma we mnie żadnego zacietrzewienia. Ja uparta suka jestem, ot i wszystko. Nie piszę tu o sobie, bo ja miałam taki roczny mobbing w innej firmie, że to co tu się opisuje, z mobbingiem nie ma nic wspólnego. Zaganianie do roboty to nie mobbing. Konflikt z szefem, to nie mobbing, nie wyrabianie się z planami i strata premii to nie mobbing. Jak Cię zamykają w biurze i nie dają pracować, to jest mobbing. Jak Ci odmawiają praw człowieka, to jest mobbing. Jak Cię doprowadzają do szpitala, to jest mobbing. Ale zawsze można zrobić to co ja robiłam i mobbera pogoniłam. Musiał zwiewać - po prostu dokumentowałam to i wysłałam do Prezesa spółki całą kopię dokumentacji. Skończyło się jak ręką odjął.

          I dlatego czytając wypowiedzi wielu mogę patrząc w oczy powiedzieć:
          Wy tu niektórzy wylewacie wyłącznie swój strach, lenistwo, niemoc oraz frustrację.
          Często pod mobbing podciągacie indolencję, nieróbstwo i brak doświadczenia w sprzedaży.
          Niektórzy tu po prostu pokazują, że nie znają się na swojej robocie. Ale na szczyt zasługuje plucie publiczne na swoją własną firmę. Publicznie, na Forum które czytają wszyscy, od tych, co to wykorzystują przeciw Bankowi po tych, którzy działają dla konkurencji. Bezmyślność niektórych osób mnie wkurza - w tym właśnie Pana Przewodniczącego.

          Gdyby nie pisał co robi nawet bym nie spojrzała na niego. Co mnie obchodzi facet z innego piętra? No nic. Ale tu ten człowiek robi z siebie Guru, Drugi Ojciec Dyrektor, kazania mi tu wygłasza i mówi mi czy mam szczere serce czy mam je tylko mieć. Rozbuchał mnie nie raz tymi swoimi kazaniami, męczeńską kartą walki z Pracodawcą, prześladowaniami jakimiś, nieznanymi sprawcami - więc albo powie prawdę, albo jest dla mnie kolejnym Mitomanem, który chce naiwnych skupić wokół siebie, by sobie zagwarantować nietykalność, bo o tym czy on jest pracowity i tak przynajmniej w Centrali to słychać. Śmieją się, że zmienia kolejne biura, bo nie mogą dla niego znaleźć takiej roboty, którą by chciał robić. Żaden z prezesów swojej mu nie odda, bo się na niej nie zna. :-) to tylko najgorętsze z tych, co słyszałam.

          Te tysiące ze strachem - Exworker - a jak to policzyłeś, hę? Tu ile osób napisało, że idzie ze strachem? Tysiące? Może paredziesiąt osób! Ale nie tysiące. Tysiące to ciężko pracuje i wyrabia zysk, z którego potem wypłacają mu pensję i premie jak jest lepszy ponad przeciętność.

          To co tu wypisują byli i obecni pracownicy to skandal, a to co ja piszę to głos, może jedynej w tym banku osoby, która ma dosyć obłudy - tu są niezadowoleni i są tacy, którzy robią to, z czym się z Pracodawcą umówili nie mają pretensji bo rozumieją, że tak być musi. Bo widzą kryzys i tendencje, które wymuszają na Banku takie a nie inne rzeczy - jak choćby inwestycje w marketing, obniżanie kosztów osobowych, etc. Że trzeba ciężko pracować, by dostać pensję i premię.

          A jak ktoś się boi tak, że nic nie robi by się nie bać, to niech zmienia pracę.
          W zieleni miejskiej nie ma stresu. W muzeach chyba też.

          Jeśli dla kogoś pojęcie "największy bank w Polsce" to frazes, to ja kończę taką dyskusję.
          Wredna


          • exworker Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 05:51
            Proszę Pani, nadal się nie rozumiemy - Pani upraszcza sprawę i sprowadza ją do nieróbstwa i lenistwa. A ja mówię o wymaganiach, któych nie da się spełnić. Na pracowników nakładane są zadania oderwane zupełnie od uwarunkowań rynkowych i oferty banku. Mówię o publicznym spowiadaniu się ze sprzedaży i piętnowaniu osób bez wyników, mówię o mailach od przełożonych, którzy siedzą w pokoju obok, mówię o lekceważeniu i pogardzie okazywanej szeregowym pracownikom ze strony "góry". Nie przeczę, na tym forum będzie wiele osób którym się po prostu nie chce pracować i wszystko będą traktować jak mobbing.

            Pani uproszczenia to ciągła ucieczka od problemu, który toczy ten bank. Dlaczego piszę tysiące ? Bo umiem liczyć. Jeżeli w oddziale któy zatrudnia 100 osób aż 80 mówi to samo, to jestem w stanie ekstrapolować tą liczbę na wszystkich pracowników oddziałów pomijając oczywiście centralę, bo to inny, matrixowy świat.

            Pani nie umie przełamać w sobie bariery - to, że Pani jest dobrze w banku nie oznacza, że w tym banku jest dobrze pracownikom. Tu nie wolno postawić znaku równości.

            "Największy bank" to nie frazes a demagogia. Za tym określeniem nic nie idzie - czy dla Kowalskiego ma znaczenie, że bank ma największą sumę aktywów w sektorze, skoro Kowalski w niedzielę nie może zasnąć ? Takie porównanie, może drastyczne - czy z faktu, że NSDAP w III Rzeszy była największą partią wynika, iż przynależność do niej była zaszczytem ?
            • exworker Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 06:05
              Co do "kachana" to proszę się nie obawiać - nie jest Pani w moim typie - nie lubię ludzi o zamkniętych horyzontach, ulegających iluzji, że coś jest największe, bezkompromisowych - słowem pozbawionych głębszej refleksji lecz ulegających utartym schematom.
              • dragomir6 Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 07:21
                Tak jak najedzony nie zrozumie głodnego, a bogaty biednego. Exworker - wszystko dobrze ująłeś. I na tym dobrze byłoby skończyć, bo dalsza dyskusja nie ma sensu. W każdym razie z wiadomą osobą, bo to do niczego konstruktywnego nie prowadzi. Pozdrawiam.
            • dalida37 Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 08:12
              exworker napisał:

              >
              ....porównanie bardzo trafione.......

              > "Największy bank" to nie frazes a demagogia. Za tym określeniem nic nie idzie -
              > czy dla Kowalskiego ma znaczenie, że bank ma największą sumę aktywów w sektorz
              > e, skoro Kowalski w niedzielę nie może zasnąć ? Takie porównanie, może drastycz
              > ne - czy z faktu, że NSDAP w III Rzeszy była największą partią wynika, iż przyn
              > ależność do niej była zaszczytem ?
              • exworker Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 08:20
                I tym z Panią chciał zakończyć dyskuję, bo jak to się mówi "sprowadzi mnie Pani do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem".
                • wredny_pierog Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 16:38
                  Rzeczywiście zakończmy ten monolog. Bez obrażania interlokutorki się nie da tutaj dyskutować, a aluzje grubymi nićmi szyte odbierają ochotę nawet do siermiężnego zaklęcia.

                  Tak, to jak walenie głową w beton i tłumaczenie ślepemu o kolorach.

                  Życzę powodzenia u konkurencji :)
                  Wredna
                  • skuter44 Re: Byś prawdę gadał 04.01.12, 21:50
                    Wredna czy wredny ?
                    Choć płeć tu nie ma znaczenia.
                    • wredny_pierog Re: Byś prawdę gadał 05.01.12, 08:18
                      No i masz zagwozdke na dzisiejszy dzień pracy. Czy wredny pierog czy wredna baba.
                      Jedno jest pewne, kiecki nie zadre byś miał pewność. Skuter ty mnie jako facet nie zaskakujesz, czys ty facet czy baba nic odkrywczego nie napiszesz :) A teraz wyłączam iPhone i wracam do pracy :)
                      Wredny Pierog :)
                      • istnycyrk Re: Byś prawdę gadał 05.01.12, 08:51
                        No tak. Tylko nieliczni mogą w pracy buszować po internecie. U nas w oddziale nie wiemy nawet, jak internet w pracy wygląda, :/

                        A jeśli chodzi o ilość, to w moim oddziale 100% załogi (oprócz dyrektora - chyba) boi się przychodzić do pracy i nie może zasnąć w niedzielę. I nie uważamy się za leni i obiboków. Wykorzystujemy taką masę sposobów , żeby pozyskać klienta, że się w pale nie mieści.
                        Ludzie nie chcą naszych produktów, bo inni mają lepsze. To już nie jest ciemny naród, któremu można wszystko wcisnąć ubierając w ładne słowa. Skończyły się te czasy. Klient zbiera oferty, łapie kalkulator w rękę (a niejeden liczy w głowie) i wie, co , gdzie jest dla niego korzystniejsze i logo banku w tym nie pomoże. Trochę lepsza oferta i byłaby robota z zakładaniem, a nie z likwidacją. I nie byłoby nacisku na sprzedaż byle czego, tylko po prostu byłaby sprzedaż i tyle. Wielu mądrych ludzi tam na górze siedzi, a tak trudno im zrozumieć, że oferta, to BAZA ? Bank ma dobrych, doświadczony pracowników, których lubią klienci i tylko dla nich są lojalni i jeszcze nie odeszli gdzie indziej (często u nas to słyszymy, że gdyby nie my, to już by dawno poszli do tego albo tego banku, ale tyle lat już współpracujemy i maja do nas zaufanie itp itd). Chciałabym widzieć nasz oddział i jego sprzedaż po wymianie załogi na "nowszy model".
                        • wredny_pierog Re: Byś prawdę gadał 05.01.12, 18:30
                          Wiesz co to jest internet w Komórce? Ja pisze z niej za free - taki mam abonament.
                          A Twoje opowieści o strachu i niemożności zasypiania mnie nie ruszają bo czasy panszczyzny i przywiązania do pługa dawno minęły. Ludzie za chlebem jadą wszędzie gdzie jest praca. Ja jak miałam spór z szefem odeszłam z pracy. Problem w tym ze powiem coś głośno: ludzie tak cierpią z dwóch powodów: 1. Bo nie potrafią lub nie chcą robić czegoś innego, oraz 2. Bo boja sie zbuntował, donieść wyżej na tych co robią coś zle i dlatego m. Im cierpią ze strachu.
                          Tak boja sie i liczą, ze ktoś za nich załatwi problemy, ich problemy.
                          A ja juz pisałem: zbierz dowody, udokumentuj, wskaz sprawców i wyślij to chociażby do DAW albo DBE albo gdziekolwiek wyżej.
                          Zrób coś a wtedy narzekaj :)
                          Do tego czasu to tylko dla mnie wykrywanie frustracji.
                          Ktoś kto ma racje musi je pokazać. Bez tego to tylko bicie piany.
                          A teraz proszę mnie nienawidziec!
                          Wredna B
                          • istnycyrk Re: Byś prawdę gadał 05.01.12, 22:05
                            Tu nie chodzi o nienawiść ...
                            Jakbyś chciała wiedzieć, jestem w trakcie zbierania dowodów ku możliwości obrony siebie i nie tylko ... ale to niestety musi potrwać, a co ludzie przez ten czas zdrowia stracą, to tylko oni wiedzą ... Bo to też nie jest tak, że ciągle jeden nas w ciemię bije. Raz dostajesz od dyra, raz od RMSa, innym razem całkiem z góry ... raz telefonicznie, raz osobiście, czasem mailowo ... chomikowanie wszystkiego rozciąga się w czasie, ale ... nie jest awykonalne ... ja poza tym robię sobie jeszcze notatki z co ciekawszych rozmów ... :P
                            *****************************************************************
                            A jeśli chodzi o internet, to mi wszystko jedno, czy masz w komórce (ja też mam :P ) czy w kompie ... żaden luksus ... chodzi o to, że buszujesz po necie w pracy-co sama napisałaś ... nikt z nas - maluczkich - nawet nie pomyśli o tym , bo w pracy jest tylko orka i nic innego się już w tych 10ciu codziennych godzinach nie mieści... przecież ... nawet herbaty nie możemy trzymać gdzieś pod biurkiem, bo standardy nie pozwalają ... :(
                            • dragomir6 Re: Byś prawdę gadał 05.01.12, 22:47
                              Amen
                              • skuter44 Re: Byś prawdę gadał 05.01.12, 23:31
                                Pieróg pisze do mnie złośliwie...... "nic odkrywczego nie napiszesz" . Nie miałem takich
                                ambicji i zamiarów. Dla mnie wszystko jest jasne. Nie uważam , że uczestnikom na tym forum trzeba coś odkrywać. Jaki jest pracodawca , jaka jest kultura całej firmy każdy pracownik widzi. Ty natomiast uważasz, że odkrywasz tu i wnosisz coś nowego, twórczego, co mogło by
                                być nieznane forumowiczom ? Namawiasz by uczestnicy tych krytycznych nieraz dyskusji zamilkli, bo to bankowi szkodzi. Namawiasz by sobie poszli do innej roboty jeśli im nie podoba się praca w PKO BP. Wielką masz siłę przekonywania. Dzięki Twojej tu pracy edukacyjnej i propagandowej poprawią się warunki pracy pracowników i zarządzanie bankiem ??? Nie sadzę.
                                To tylko usłużna zarządowi i nietrafna megalomania.
                                • skuter44 Re: Byś prawdę gadał 06.01.12, 08:58
                                  Przecież cały czas chodzi mi nie o płeć ale o uczciwość, wrednej czy wrednego.
                                  Raz czytam pouczenia wrednego raz wrednej.
                                  Przynajmniej wizytówkę trzeba mieć prawdziwą.
                                  -------------------------------------------------------------------------------------------
                                  Re: Byś prawdę gadał
                                  wredny_pierog 05.01.12, 08:18 Odpowiedz
                                  No i masz zagwozdke na dzisiejszy dzień pracy. Czy wredny pierog czy wredna baba.
                                  Jedno jest pewne, kiecki nie zadre byś miał pewność. Skuter ty mnie jako facet nie zaskakujesz, czys ty facet czy baba nic odkrywczego nie napiszesz A teraz wyłączam iPhone i wracam do pracy
                                  Wredny Pierog
                                  Re: Byś prawdę gadał
                                  skuter44 04.01.12, 21:50 Odpowiedz
                                  Wredna czy wredny ?
                                  Choć płeć tu nie ma znaczenia.
                                  • exworker Re: Byś prawdę gadał 06.01.12, 09:26
                                    Ale tu nie ma nienawiści wobec Pani, podziwu również. Rady, że można donieść wyżej albo zmienić pracę budzą we mnie śmiech. Powoływanie się na DBE rozbawiło mnie najbardziej, przecież ten departament zajmuje się wywalaniem niewygodnych ludzi, których nie można złamać brakiem realizacji planów sprzedaży. Ja nie zamierzam Pani obrażać, ale dla mnie Pani zachowuje się jakby niedawno wylądowała na planecie zwanej Ziemią.

                                    Pani nie jest wcale wredna, po prostu lubi Pani punktować innych, zwiększa to u Pani poczucie własnej wartości i mądrości. Ale to forum to nie miejsce, że leczyć swoje rozdymane ego. Zamiast tego porponuję zakup kolejnych gadżetów elektronicznych np. iPada tudzież plazmy 3D.

                                    Co do konkurencji to pudło, nie pracuję w banku, zajmuję wysokie stanowisko w spółce prywatnej i powiem Pani, że pomimo tego, że nie jest to NAJWIĘKSZA SPÓŁKA W KRAJU, bank mógłby nam pozazdrościć sprawności zarządzania, zaangażowania i poświęcenia pracowników. A wie Pani co mówią moi podwładni stykający się czasem z Pani Najukochańszym Największym Wiecznym Bankiem ? Że tam od wejścia się czuje schizę.
                                    • malediablatko Re: Byś prawdę gadał 06.01.12, 12:34
                                      Bardzo mi się podobają wypowiedzi "exworker". Krótko i na temat. Ale "wredny pierog" za moment znów będzie cytował i rozmieniał na drobne każde słowo. Do tej osoby nic nie trafia, jest chyba z innego świata i nie ma zielonego pojęcia jak pracuje się w Oddziałach. Domyślam się, że jest jeszcze w wieku "przystępnym" aby zmieniać pracodawców. W regionie łódzkim modna jest transfuzja krwi...czyli 50+ do odstrzału...no chyba, że ktoś ma tak wredny charakter jak "wredny pirog" ale to też do czasu :P Bez nas "szaraczków" nie byłoby takich zysków i jakie za to podziękowanie? No ale o tym to już było w innych postach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka