Dodaj do ulubionych

wynagrodzenia

19.04.14, 14:13
a ja chciałam nawiązać do ostatnio poruszanego wątku na hyde parku dotyczącego wynagrodzeń.
trochę ponad 2000zł brutto w najlepszym banku w kraju?

oczywiście załączam dane dotyczące minimum socjalnego.

[url=https://www.ipiss.com.pl/?zaklady=minimum-socjalne]Tekst linka[/url]



minimum, jak to minimum... a i tak uważam, że dane dotyczące higieny osobistej, transportu i łączności. odzieży... że o edukacji nie wspomnę... te dane są na poziomie żenująco niskim...
ale czy przy zarobkach z najniższego poziomu zaszeregowania stać człowieka na coś więcej?

Panie Prezesie? najlepszy pracodawca?

Obserwuj wątek
    • henianordycka Re: wynagrodzenia 19.04.14, 22:11
      a Ty masz czas siedzieć na hydeparku?? pewnie jakiś back office albo podlizus dyrekcji bo któżby inny
      • agrafek10 Re: wynagrodzenia 20.04.14, 12:36
        henianordycka napisała:

        > a Ty masz czas siedzieć na hydeparku?? pewnie jakiś back office albo podlizus d
        > yrekcji bo któżby inny

        Henia, lubię czytać Twoje wpisy.Proszę, nie atakuj dziewczyny. Ja potrafię czytać HD między klientami. Często dowiaduję się że są rzeczy, które w oddziale źle robiliśmy.Czasem czytam czekając na decyzję kredytową, czasem podczas śniadania na zapleczu.

        A jeśli byłby to pracownik back office,to znaczy że nie jest naszą koleżanką?( a nie jest na pewno:)

        Pozdrawiam i nie miej mi za złe,kochana
      • fig-a75 Re: wynagrodzenia 20.04.14, 20:21
        a skąd ten wniosek, heniu? wyjaśnisz?
      • fig-a75 Re: wynagrodzenia 21.04.14, 22:48
        ponawiam prośbę heniu.
        ciekawa jestem twojego toku rozumowania, który doprowadził cię do takiej opinii odnośnie mojej osoby.
        czekam na wyjaśnienia.
      • fig-a75 Re: wynagrodzenia 27.04.14, 10:21
        to jak, heniu?
        doczekam się wyjaśnień?
        • ukryty_wafel Figo, nie przyjmujesz odpowiedzi 27.04.14, 11:12
          fig-a75 napisała:

          > to jak, heniu?

          No ja nie Heniu, ale wafel, ktorego slow nie słuchasz. Ale sprobuje, chociaz przewiduje co mi nawrzucasz,
          Otóż to sie nazywa kapitalizm i wolny rynek.

          Im nizej ktos jest w hierarchii firmy, czyli im nizej jego praca jest wyceniana, tym mniejsza ma pensje. Im wyzej wyceniana jest wartosc czyjejś pracy, tym ma wieksze zarobki, stac go na wiecej i ma wiecej. To, ze zarabiasz w swojej ocenie mało jest wynikiem tego, że twoja praca, jakakolwiek ona jest, została wyceniona na poziomie odpowiednim do twoich zarobków.
          I to jest sprawiedliwe. W komunizmie, wszyscy niezaleznie od kompetencji, wsrtosci wykonywanej pracy czy jej jakosci dostawali prawie tyle samo pieniedzy.. Chociaz i wtedy kierownik czy dyrektor zarabiał wiecej niz np. szwaczka i robotnik. I była wielka bieda.

          > doczekam się wyjaśnień?

          Mialas ich tyle, ze juz dawno powinnas znac odpowiedz na swoje pytania.
          Nie chcesz przyjac odpowiedzi na swoje pytania bo oczekujesz tylko jednej: ze to niesprawiedliwe. A to jest sprawiedliwe.

          Ty wyrabiasz jakis 0,00000000x zysku Banku swoja praca. Twoja praca to jakies 0,000000y pracy wszystkich, ktorymi jakis Y zarządza. Ty nie szanując jego pracy twierdzisz, ze zarabia za duzo, albo zawiedziona uwazasz, ze to Ty powinnas zarabiac wiecej.
          Problem w tym, ze gdy Ty bedziesz zarabiac wiecej, Y bedzie rowniez zarabiac wiecej :-) ale zysk bedzie mniejszy i wiec właściciele beda zadac cięć kosztow. Czyli twoje wyższe zarobki wywołałaby w skutkach zwolnienia innych osob albo... obniżkę zarobków innych.
          Problem w tym, ze jesli nie jestes w stanie przekonac swoich przelozonych, ze powinnas zarabiac wiecej, to tutaj twoje słowa tym bardziej nicżego nie zmienia.
          Po prostu tak długo jak na twoje miejsce mozna przyjac kogos, kto bedzie miał podobne jak nie lepsze kompetencje a wymogi finansowe porównywalne z twoimi, tak długo bedziesz zarabiac tyle ile zarabiasz. Gdybys w oczach przelozonych byka kims wyjątkowym, wyjatkowo cennym, ktorego utrata generowalaby dla firmy koszty, to gdybys poszła do szefowej i powiedziała: albo dostane podwyżkę, albo odchodze - jest szansa, ze dostałabyś ją zamiast od paru lat tutaj sie uzalać nad rzekoma niesprawidliwoscia.
          Niestety nie robisz tego, bo znasz prawde. Albo nie wyceniasz sama swojej pracy tak wysoko, by zaryzykować konfrontacje swojej opinii o poziomie zarobków z rzeczywistoscia.

          Ci dyrektorzy czy prezesi, znaja swoja wartosc. Jak? Pracowali gdzie indziej, czesto negocjowali swoje warunki finansowe, wiedza na ile wycenia ich rynek i na ile ich doswiadczenie jest przeliczalne na żywa gotówkę. Wiekszosc managerow wie, jaka jest ich cena, bo np. rynek roi sie od headhunterów polujacych na najlepszych. Ci najlepsi wiedza jaka jest ich cena i twardo negocjują. Gdyby do ciebie dotarł headhunter wiedziałbyś, ile jestes warta.
          Jesli ńie dotarł do Cebie, to oznacza, ze twoja wartosc dla kazdego pracodawcy nie jest wysoka.
          Musisz wiec wykonać sporo pracy, aby twoja wartosc wzrosła albo powinnas sie cieszyć, z tego co masz, bo na wiecej Cie nie stac a jedyne co Cie moze czekac, to praca taka jaka wykonujemy i za te płace jaka masa albo bezrobocie.

          Ja bym jednak starał sie cieszyć z tego co masz, a wykorzystac wolny czas, męża bliskich aby dorobić wiecej. Kiedy odpowiadałem Ci pierwszy raz, za co mnie obrazilaś, minąl juz przeszło rok.
          Z tego co piszesz wynika, ze niczego w swoim zyciu i pracy nie zmieniłaś, chociaz o ile pamietam, dostałaś podwyżkę. Juz o niej zapomniałaś?

          Świat jest tak skonstruowany, ze nikt nie zarabia wiecej niz przynosi właścicielowi firmy zysku.
          Przynos wiecej zyskow firmie, bedziesz bardziej ceniona, a bardziej ceniona, bedziesz wyzej wyceniana i bedziesz mogła zadac podwyzki, bo rynek sie bedzie o ciebie zabijał.
          W zadnej firmie, poza firmami w upadłości, nikt nie płaci pracownikowi wiecej niz na to zasługuje.


          • fig-a75 Re: Figo, nie przyjmujesz odpowiedzi 27.04.14, 17:37
            waflu - wymagasz od innych czytania ze zrozumieniem - więc sam się stosuj.
            pytanie do heni dotyczyło zupełnie czego innego.
            i to od niej dopraszam się odpowiedzi.
            no, chyba że jednak henia=wafel. ;)

            :)
            owszem - podwyżkę pensji dostałam. ale dostałam też podwyżkę czynszu a i rachunki za energię są wyższe.
            no wiem :) już powiesz, że gdybym nie dostała podwyżki pensji to było by mi ciężej, a tak przynajmniej mam na wyższe opłaty. ale chyba nie o to chodzi.

            waflu.
            a do ciebie dalej nie dociera jedna ważna sprawa.
            ... a mianowicie etyka i moralność w biznesie. o tym też wcześniej pisałam.
            wiesz, jak nazywają się właściciele firm/zarządzajcy - żyjący w dostatku i płacący pracownikom niewiele ponad minimum socjalne?
            masz szeroki zakres słownictwa, więc z pewnością wiesz.

            dlaczego nie skomentujesz danych w tabelach z linku w porównaniu z najniższymi oferowanymi w banku wynagrodzeniami? - proszę - odnieś się do tych danych. najlepszy pracodawca, najlepsza firma, najbardziej zyskowna, najlepsze wyniki, najlepsi w rankingach wszelakich.... a tu... takie dziadostwo ....

            aaaa..... no wiem..... wolny rynek. - to już nic nie musisz wyjaśniać. wszystko jasne.

            i znowu wykazujesz się brakiem znajomości zasad zatrudniania na najniższym stopniu zaszeregowania - tu się nie negocjuje.

            jeżeli pracuję w prestiżowej, najlepszej, największej, stabilnej instytucji finansowej - to powinnam czuć to w bezpieczeństwie codziennej egzystencji.
            zdaję sobie sprawę, że jestem marnym robaczkiem w mrowisku.
            nie wymagam kasy na wakacje w ciepłych krajach 2 razy do roku, czy kupowania samochodu z salonu co 4 lata.

            ale czy prestiżowa, najlepsza, największa i stabilna instytucja finansowa w Polsce jest w stanie takim robaczkom jak ja dać pensję, która zabezpieczy spokojną egzystencję "od pensji do pensji"?
            marzy mi się jeszcze odkładanie na emeryturę po 150zł miesięcznie i wpłacanie na przyszłość dziecka też po tyle.... no ale mnie nie stać.
            cóż... wiem.... odkładanie na przyszłość 300zł miesięcznie to zbyt wygórowane wymagania.
            przepraszam... tak jakoś mi dźwięczy w głowie, że pracuję u najlepszego pracodawcy.... to chyba mój życiowy błąd - wybór takiego pracodawcy.
            przepraszam.... postaram się wygonić z mojej głowy takie fanaberie jak odkładanie na przyszłość.
            piwo sobie kupię.

            • ukryty_wafel Na pożegnanie. 27.04.14, 21:17
              No wyraznie pokazujesz, ze nie przyjmiesz innej odpowiedzi. Zyjesz w urojonym swiecie. Świat wyglada inaczej. Bogaci zarabiaja coraz wiecej, biedni maja coraz mniej. Miliony robotników, pracownikow ciuła te swoje euro, dolary, złotówki by żyć, a Ci co maja pieniedzy duzo, maja inne problemy i uwazaja, ze posiadają duzo pieniedzy, bo uczciwie pracuja.
              Kiedy tacy ludzie jak Ty patrzą na to jak zyja ci co maja wiecej, widzisz tylko jedna strone medalu.
              Ale zrozum wreszcie, ze świat podzielony jest na wiele warstw. I jesli chcesz przejść ze swojej grupy, do wyzej uposazonej, musisz ostro pracowac, poszerzać wiedze, doświadczeniem podejmować ryzykowne decyzje, pare razy przegrać, nawet znalezc sie na dnie i znowu powstać. To przejście z jednej klasy, do wyzej, wymaga ciężkiej pracy, ciągłego zycia na krawędzi, sporej domy ryzyka, dlatego przechodząc wyzej, zarabiasz wiecej, ale i wiecej płacisz. I zycie jest kosztowniejsze, tak jak i upadek jest bokesniejszy,

              Czasami ludziom sie wydaje, ze tam wyzej jest lepiej, łatwiej i przyjemniej. Nic bardziej mylnego.
              Nie jest. Gdybys dzisiaj dostała 10000 podwyzki, za jakis czas odkrylabys, ze to co wciaz za mało. Niechęcią wiecej, Bo majac wiecej, zaczynasz konsumować wiecej. I masz wieksze potrzeby.
              Jesli chcesz miec wiecej pieniedzy, czeka Cie droga usłana głazami, bo nikt Ci niczego nie da.
              I wiesz. To jest sprawiedliwe. Problem w tym, ze ty wierzysz w bajki i cokolwiek prawdziwego Ci tu napisza, ty i tak bedziesz wiedziała swoje.

              Świat jest sprawiedliwy. Tylko kazdy inaczej widzi te sprawiedliwość,
              Powodzenia, w szukaniu odpowiedzi na twoje pytania figo.
              • fig-a75 Re: Na pożegnanie. 27.04.14, 21:34
                i znowu się nie zgodzę.
                świat nie jest sprawiedliwy. nigdy nie był i nie będzie. co nie znaczy, że należy zaprzestać pokazywania niesprawiedliwości.


                nasze światy są bardzo różne. mamy różne doświadczenia.
                wspólny mianownik? - może w muzyce :)

                trzymaj się ciepło, waflu.
    • q.p.r Re: wynagrodzenia 20.04.14, 13:23
      fig-a75 napisała:

      > a ja chciałam nawiązać do ostatnio poruszanego wątku na hyde parku dotyczącego
      > wynagrodzeń.
      > trochę ponad 2000zł brutto w najlepszym banku w kraju?
      >
      > oczywiście załączam dane dotyczące minimum socjalnego.

      to qrede zeby bylo w pelni porownywalne to zalacz jeszcze wysokosc zasilku dla bezrobotnych, bo bank nam placi a sa ludzie ktorzy nie maja zadnej pracy, nie moga jej znalezc i zyja z zasilku tak dlugo jak im przysluguje, a potem zalacz 0 zl bo oni nie majac zadnej pracy maja wlasnie tyle; i to bedzie wtedy qrede uczciwa analiza
      • fig-a75 Re: wynagrodzenia 20.04.14, 20:27
        a wyobraź sobie q.p.r - ku, że ludzie mogą sobie rodziną pójść do kina i dzieciaki do knajpki zabrać na wielgachną pizzę. mogą sobie książkę kupić, dzieciaki wysłać na kolonie, kupić na zimę dzieciakom kozaki i kurtki (a dla dzieci co roku się kupuje, pewnie jeszcze nie wiesz) i sobie też co jakiś czas coś nowego kupić. mogą sobie np. opłacić kurs językowy (dzieciakom też). a i wyobraź sobie, że są też ludzie, którzy... wyobraź sobie ... samochody mają!!!! szok! i mają na benzynę i ubezpieczenie....

        q.p.r.-ku.... jeżeli żyjesz w środowisku, w którym jedynym celem w życiu jest uzbieranie na piwko ... no to faktycznie... nie mamy o czym rozmawiać i czego porównywać.
        pa.
        • agrafek10 Re: wynagrodzenia 20.04.14, 23:23
          fig-a75 napisała:

          > a wyobraź sobie q.p.r - ku, że ludzie mogą sobie rodziną pójść do kina i dzieci
          > aki do knajpki zabrać na wielgachną pizzę. mogą sobie książkę kupić, dzieciaki
          > wysłać na kolonie, kupić na zimę dzieciakom kozaki i kurtki (a dla dzieci co r
          > oku się kupuje, pewnie jeszcze nie wiesz) i sobie też co jakiś czas coś nowego
          > kupić. mogą sobie np. opłacić kurs językowy (dzieciakom też). a i wyobraź sobie
          > , że są też ludzie, którzy... wyobraź sobie ... samochody mają!!!! szok! i mają
          > na benzynę i ubezpieczenie....
          >
          > q.p.r.-ku.... jeżeli żyjesz w środowisku, w którym jedynym celem w życiu jest u
          > zbieranie na piwko ... no to faktycznie... nie mamy o czym rozmawiać i czego po
          > równywać.
          > pa.

          :)))
        • annamaria87 Re: wynagrodzenia 26.04.14, 14:57
          A wyobraź sobie Figo inną sytuację. Dajmy na to bank przechodzi kolejną reorganizację. Twój szef wzywa Cię do siebie i mówi, że Twoje stanowisko pracy ulega likwidacji. Proponuje Ci zatrudnienie na nowych warunkach, inne stanowisko, na umowę czasową albo kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, w którym mieszkasz. Za radą Barbapapy nie podpisujesz porozumienia, więc bank wypowiada Twoją umowę o pracę.
          Szukasz nowej pracy. Wysyłasz kolejne cv. Spotykasz się z doradcami. Nic się nie dzieje.
          Jak wtedy spojrzysz na warunki, które miałaś w Pko? Jak wtedy spojrzysz na to co w swój specyficzny sposów mówił qpr? Czy i wtedy powiesz, że nie macie o czym rozmawiać?
          Wyobraź sobie, że są też ludzie, którzy od dawna nie mogą znaleźć pracy. Wyobraź sobie, że w jej poszukiwaniu emigrują setki kilometrów. Wyobraź sobie, że ok. 30% młodych ludzi w Polsce nie ma pracy. Wyobraź sobie, że w Hiszpani na bezrobociu jest ponad 50% młodych. Czy i wtedy tak samo pomyślisz i powiesz o tym co masz w Pko?
          • fig-a75 Re: wynagrodzenia 27.04.14, 10:18
            tak się składa, że opisanych sytuacji nie muszę sobie wyobrażać.
            i dokładnie wiem, jak to jest szukać pracę z zerowym rezultatem.

            podstawowe pytanie:

            w jakiej firmie pracujemy?

            czy jest to firemka walcząca o przetrwanie?

            czy jest to najlepszy, największy, najbardziej stabilny bank w Polsce? - przecież jest grono osób, które właśnie tak stara się prowadzić to forum, aby taki obraz banku był prezentowany.
            ta pozycja to taki pic na wodę, czy prawda?
            bo jeżeli pic na wodę i bank faktycznie jest na skraju upadku - to faktycznie - trzeba się godzić na warunki na poziomie minimum socjalnego i w takiej sytuacji nie było by tej rozmowy.

            a jakim mianem określiłabyś biznesmena i jego wspólników mieszkających w okazałych willach, jeżdżących bardzo dobrymi samochodami, których stać na życie na bardzo wysokim poziomie.
            bizmesmeni prowadzą firmę bardzo dochodową, lidera prestiżowej branży, stawiając przed swoimi pracownikami wysokie wymagania.

            ... a pracownikom płacą niewiele ponad minimum socjalne. wymagając dodatkowo godnego reprezentowania firmy w życiu prywatnym, grożąc zwolnieniami na każdym kroku (przecież na nasze miejsce jest 10 chętnych)

            znasz takie określenie/nia?
      • kaja-123 Re: wynagrodzenia 20.04.14, 20:34
        A dlaczego nie porównasz do tych na górze którzy zarabiają kilka razy więcej niż te nasze 2000 brutto, a zarabiają tylko dlatego, że to my za nich zapierniczamy, czy to jest sprawiedliwe. Im więcej będziemy zasuwać tym więcej np dyrektor ds sprzedaży premii dostanie a nam zabiorą 50 % za shopera. A za te 2000 musimy zapłacić rachunki i przeżyć cały miesiąc a jesli wymagany jest odpowiedni strój, wygląd to prosimy o jakieś dodatki, chociażby na pranie tych białych bluzeczek.......
      • agrafek10 Re: wynagrodzenia 20.04.14, 23:37
        q.p.r napisał:

        > fig-a75 napisała:
        >
        > > a ja chciałam nawiązać do ostatnio poruszanego wątku na hyde parku dotycz
        > ącego
        > > wynagrodzeń.
        > > trochę ponad 2000zł brutto w najlepszym banku w kraju?
        > >
        > > oczywiście załączam dane dotyczące minimum socjalnego.
        >
        > to qrede zeby bylo w pelni porownywalne to zalacz jeszcze wysokosc zasilku dla
        > bezrobotnych, bo bank nam placi a sa ludzie ktorzy nie maja zadnej pracy, nie m
        > oga jej znalezc i zyja z zasilku tak dlugo jak im przysluguje, a potem zalacz 0
        > zl bo oni nie majac zadnej pracy maja wlasnie tyle; i to bedzie wtedy qrede uc
        > zciwa analiza

        Qper, przez takich jak Ty ten kraj schodzi na psy....<tak se rymnęłam przez przypadek heh;)>
        • barbabelle003 Re: wynagrodzenia 21.04.14, 00:14
          agrafek10 napisał(a):

          > Qper, przez takich jak Ty ten kraj schodzi na psy....<tak se rymnęłam przez
          > przypadek heh;)>

          no i za to rymnięcie będziesz musiała go przepraszać :D
          • agrafek10 Re: wynagrodzenia 21.04.14, 00:39
            Poczekam do środy popielcowej i se posypię;)albo Dębowym poleję bo kolega Quper lepszych chyba nie pija ze względu na bezrobotnych kumpli co to mu ciągle zazdroszczą ;DDD
    • fig-a75 Re: wynagrodzenia 21.04.14, 23:00
      bardzo ciekawa jestem jak do danych zawartych w tabeli z wyliczeniami minimum socjalnego odniosą się osoby stojące na stanowisku, że PKO najlepszym pracodawcą jest - biorąc oczywiście pod uwagę wynagrodzenia z najniższego szczebla zaszeregowania.
      jak takie wynagrodzenia mają się do faktu, że nasz bank jest najlepszą, największą, najbardziej zyskowną, stabilną instytucją finansową w kraju.
      za najniższe oferowane w PKO pensje - faktycznie nie można sobie pozwolić na więcej, niż jest to w tabeli wykazane.
    • fig-a75 Re: wynagrodzenia 24.06.14, 21:38
      ... jak długo szeregowi pracownicy pko bp będą otrzymywali pensje niewiele większe od minimum socjalnego?


      • dziura_zabita_dechami Re: wynagrodzenia 24.06.14, 22:22
        Tak długo, jak zarządzajacy nie bedą mieli pomysłu na poprawę efektywności procesów, uproszczenie procedur, innowacyjne produkty. Czyli....bardzo długo....
    • fig-a75 Re: wynagrodzenia 23.08.14, 19:50
      w ostatnich dniach na HP ktoś wkleił dane o płacach w poszczególnych grupach zaszeregowania.
      najniższa płaca w PKO to niecałe 1700zł BRUTTO (celowo nie podaję konkretnej wartości).

      czy kiedykolwiek najlepszy pracodawca poczuję się do zapewnienia swoim pracownikom pensji na poziomie, którego nie trzeba się wstydzić, większego niż minimum socjalne?

      /pytanie czysto retoryczne/
      • pkoman01 Re: wynagrodzenia 24.08.14, 01:27
        a mógłbyś podać maksymalne stawki dla B3 i B2 ?
        • fig-a75 Re: wynagrodzenia 24.08.14, 18:25
          zerknij na HP. albo poszperaj w intrze.
          • pkoman01 Re: wynagrodzenia 26.08.14, 22:23
            widziałem te widełki, śmiesznie niskie są, w życiu bym za takie pieniądze nie pracował. To są minimalne stawki dla małych miejscowości. Miasta wojewódzkie mają inne widełki, a stolica jeszcze inne. Współczuje jeśli ktoś pracuje za takie pieniądze.
            • fig-a75 Re: wynagrodzenia 27.08.14, 20:06
              gdy po pewnej przerwie w pracy wróciłam do firmy dostałam wtedy najniższe ustawowe wynagrodzenie.
              koleżanka, jakieś 2 lata temu, starała się o przyjęcie na obsługę "misiów" - zaproponowali jej 1800brutto. rozśmieszyło ją to i podziękowała im - ale ona mogła sobie na to pozwolić - mąż ją utrzymywał.
              koleżka jakiś rok temu też wrócił na łono firmy i dostał minimalną....

              myślę, że za jakiś czas nawet pko podniesie pensję minimalną (idąc przykładem choćby biedronki) - kiedy - nie mam pojęcia. może wymusić to niż demograficzny, jak również duża rotacja pracowników, która (wg mnie) pociąga za sobą obniżenie jakości obsługi klientów.
              • pkoman01 Re: wynagrodzenia 27.08.14, 21:49
                Współczuje wam, że pracujecie za takie grosze,serio. Ja na pewno bym w banku za takie pieniądze nie pracował nawet w małej miejscowości. Moja koleżanka w mieście wojewódzkim jako kasjerka dostała 3k brutto podstawy i to jest jakieś minimum moim zdaniem.
      • maciej219 Re: wynagrodzenia 25.08.14, 10:53
        Czytałem te dane i nie trzeba wyciągać chyba zbyt daleko idących wniosków. To są stawki minimalne. Znam wiele osób w banku, które narzekają na zarobki, ale nie znam nikogo kto zarabia 1700 zł brotto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka