diabli_78
30.01.06, 14:59
I jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, że nie pracuję już w
tym "Oświęcimiu". Tego się inaczej nazwać nie da:) Wszyscy o tym wiemy. W
kilka dni po odejściu można odczuć co oznaczała tam praca... teraz brak
stresów z niewykonaniem planu ... itp itd ... kazdy pracownik wie o czym
piszę ... Ja z mojej strony jestem z Wami duchem, a każdemu pkowcowi życzę
powodzenia w nieustającej walce z wiatrakami.