07.12.07, 23:47
szkolenia dla asystentek;szkolenia dla kasjerów, dysponetów i inne.
Dojechać samodzielnie przy użyciu publicznych środków lokomocji to
kpina - chodzi mi o Ślężany; ponadto o tę miejscowośc koło
Kielc,której nazwy nie pamiętam, a nawet Juratę. Sam dojazd to
niekiedy 24 godziny wyrwane z życiorysu /w którym na szczęście ważną
rolę jeszcze pełnią dzieci i ten "dodatek" do służby - MĄŻ/, potem
beznadziejny powrót.
Czy nikt nie może zorganizować wyjazdów z Regionów - autobus,
bus,lub nawet samochód firmowy z kierowcą - aby dziewczyny pojechały
i wróciły normalnie? Dlaczego 1-dniowe szkolenie kończy się 3-dniową
delegacją?
Dla tych osó, które organizują pracę w oddziale - to tragedia.
Ale osoby od NOWEGO OTWARCIA o takich sprawach oczywiście nie maja
żadnej wiedzy.
Gratuluję przepływu informacji - u GÓRY.
Pozdro

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka