dzieci :)

10.09.10, 13:20
z racji tego, że czekamy na naszą córeczkę i jestem juz w 3 trymestrze coraz częściej zastanawiam sie jak ona będzie wyglądać jak się urodzi smile w rozmowach z moim brzuszkiem zastanawiam się co będzie miała po tatusiu, a co po mamusi. oboje z mężem mamy ciemne oczy i włosy, więc raczej niebieskooka blondyneczka nam się nie urodzi wink jaki będzie miała charakter? smile jak narazie to jest temperamentna bardzo co odczuwam po jej ruchach wink
jakie są Wasze dzieciaczki? do kogo bardziej podobne? pytam z czystej ciekawości i absolutnie nie chcę się sugerować Waszymi wypowiedziami. każdy jest inny, wiadomo.
jak Wasze dzieci sobie radzą z dwujęzycznością? czytałam o metodzie OPOL. stosujecie sie do jej zasad? udaje Wam sie mówić do dziecka tylko po polsku, a męzowi tylko po turecku?
jak dzieci odnajdują się w dwukulturowym świecie? z moich obserwacji dzieci tureckich koleżanek i rodziny widzę, że szybko łapią polskie słówka i są zainteresowane "innością". oczywiście te starsze dzieci, bo takie mam tu na myśli.
żartujemy, że nasza kruszynka (choć na kruszynke nie wygląda wg ostatniego usg) będzie stewardesą wink bo juz sie trochę nalatała.
trenuje też siedzenie... bo od ok miesiąca sobie siedzi i się śmieję z lekarzem, że po turecku siadła smile ale ma jeszcze czas i myślę, że fiknie główką w dół.
pomimo, że wyglądam jak Dar Pomorza z przechyłem na jedną burtę to czuje się dobrze i myślę, że takie myślenie jak i co jest na tym etapie całkiem normalne? też tak miałyście?
pozdrawiam wszystkie mamy i ciężarówki smile i oczywiście wszystkie mixiki!
    • skorrogan Re: dzieci :) 10.09.10, 14:14
      Mój starszy syn podobny jest do żony, czarne włosy, oczy zielone, odcień skóry ma ciemniejszy.
      Natomiast młodzszy to wykapany tata, blondyn, oczy niebieskie, ma jasna karnację skóry.
      Do dzieci ja staram się mówic po polsku a żona po turecku. Ja z żoną rozmawiamy w domy po angielsku. Zazwyczaj jak jesteśmy oboje wokól dzieci to staramy się powtarzać to samo zdanie w naszym ojczystym języku i po angielsku.
      Starszy syn mówi tylko po angielsku, rozumie wszystkie polecenia czy to po polsku czy angielsku.
      Po dwóch miesiącach wakacji w Turcji, jak wrócił do domu to tylko mówił po turecku z czym ja miałem problem , bo nie wszystko rozumiałem a on także sie denerwował, że tata go nie rozumie.
      Młodzszy maluch powtarza polskie lub angielskie słówka, ale zaczyna mówić więcej po angielsku.
      O metodzie OPOL nie słyszałem, ale chętnie poczytam na na ten temat.
      • flower_v Re: dzieci :) 10.09.10, 14:29
        OPOL to skrót od One Person One Language. zreszta jak wyGooglujesz to znajdziesz smile
        i poprawiam się... pozdrawiam wszystkich rodziców smile nie tylko mamy wink
        • flower_v Re: dzieci :) 10.09.10, 14:35
          co do języka to napiszę jeszcze, że koleżanki córka jak sie dowiedziała, że jestem w ciąży to bardzo się ucieszyła,że bedzie mogła bawić dzidzię, ale po chwili zastanowienia zapytała "mamo a jak ja bede z tym dzieckiem rozmawiac? w jakim jezyku?" smile

          z kolei moja chrześnica bedąc z nami w TR (na wakacjach) na plazy podbiegła do mnie i się pyta "ciociu a jak rodzice są jasnej karnacji i pani w ciąży opala brzuch to czy dziecko sie urodzi brązowe?" smile
          • hugo43 Re: dzieci :) 10.09.10, 15:27
            nasz syn wyglada jak ciemny polak badz jasny turek.wlosy ciemny blond,oczy brazowe,skora latwo sie opala.rowno geny sie podzielily.charakter to juz raczej turecko-choleryczny ma,ale tez duzo sie smieje,ze skrajnosci w skrajnosc doslownie.to juz raczej po tatusiu.stosujemy metode opol,rozumie w obu jezykach,choc nic nie mowi jeszcze.ma poltora roku.
            • kamilka2153 Re: dzieci :) 10.09.10, 16:42
              nasza coreczka Damla ma dopiero 9 miesiecy, ale z wygladu to caly tata, ciemna taka oliwkowa karnacja,oczy jak wegielki i czarne wlosy smile czesc z forumowieczek widziala nas nawet na zdjeciach i wszyscy zgodnie twierdza ze Damla to caly tatus smile po mnie raczej charakterek bedzie miala wszedzie pelno mowi zawsze cos po swojemu usmiechnieta po prostu zywe srebro smile
              A co do tej metody to my ja stosujemy ja mowie do malej po polsku moj maz po turecku dodam ze mieszkamy oboje we Francji w Paryzu czyli tez dochodzi jezyk francuski wiec nasza corcia skazana jest na trojjezycznosc i od kiedy mamy nianie ktora jest Turczynka (bo takiej szukalismy zeby miala wiecej kontaktu z tureckim nie tylko z tata) ale przyznam ze do malej mowimy tez po francusku ja czytam jej bajki bo jednak musi znac jezyk francuski bo w tym kraju mieszka wiec zastanawiamy sie jak to wyjdzie
              • izaerbas Re: dzieci :) 10.09.10, 22:28
                Nasza corcia tez ma dopiero pol roku, wiec jeszcze poczekamy na jej pierwesze slowa, ale ja pracuje nad tym, aby bylo po polskusmile Zawsze mowie do niej po polsku, jesli przez przypadek powiem cos po turecku, to sie zaraz poprawiamsmile Moj maz oczywiscie mowi po turecku, ale czasami powie tez cos po polsku. Cala rodzina meza w kolko nawija po turecku, ale wierze w to, ze uda mi sie nauczyc corke obu jezykow. Nie wyobrazam sobie, ze mialaby nie znac polskiego. Rodzina meza tez bardzo chce, aby Melisa byla dwujezyczna i gdy w ich obecnosci powiem do niej cos po turecku to zaraz mnie upominajasmile Najfajniejszy jest jej czteroletni kuzyn, ktory wszystkich informuje, ze moja cora ma na imie Meliska, a nie Melisasmile))


                Jesli chodzi o wyglad, to podobno jest do mnie bardzo podobna...ja tego specjalnie nie widze. Faktycznie jednak nie jest tak sniada jak jej tatus i wiekszosc tureckich dzieci. Ma ciemne oczy i czarne dlugie rzesy, ale brwi ma juz po mnie - jasne ( choc male turczyneczki maja sliczne ciemne brwi, jak Damla od Kamilki). Wloski ma brazowe ( ale nie bardzo ciemne), a cere raczej jasna, ale to czesto sie zdarza u tureckich dzieci.

                Jeszcze tylko dodam, ze z moich obserwacji polski-tureckie dzieci sa bardzo ladne. Tak sie sklada, ze wiele z forumowiczek ma wlasnie male dzieci i wszystkie sa przeslodkiesmile
                • sarlo51 Re: dzieci :) 11.09.10, 01:18
                  Dzieci to male aniolki.Jak kazdy przyglada sie im do kogo sa podobne.
                  Jak syn sie urodzil byl bardzo podobny do ojca.On mial tylko po mnie oczy jasno niebieskie i usmiech.Jak sie robil starszy i rysy sie zmienily.Obecnie mozna powiedzic ze 90%to jest podobny do mnie,Co kazdy jest zaskoczony ze on tak sie zmienil.
                  Corka jak sie urodzila to nie byla podobna do nas wcale.Mozna powiedzic wygladala na chinskie dziecko.Moja mama jak zobaczyla ja to powiedziala ze nikt w rodzinie nie mial takiego dziecka jak ona jest.Ma oczy niebiesko-ciemne,Oprawe oczy czarna.Obecnie jest podobna do kazdej rodziny troche.Ma moj usmiech jak syn. Ksztalt oczy to po tescia mamie,figure to tesciowej, rece male po tesciu,moja oprawe oczy czarna,wlosy ciemne i letko krecone pracowita jak polka.Duzo ludzi mowi ze ona sie robi co raz wiecjej podobna do mnie.
                  My z mezem mamy oczy niebieskie,jasnej cery.Maz ma tylko krecone wlosy.
                  Dzieci rosna i zmieniaja sie .Ze mieszkam w USA to ludzie odrazu mowia na syna ze moze byc polak lub niemiec.Ale corka jest dla nich zagadka bardzo ciezko do rozwiazania.
                  Dla rodzicow co maja oczy ciemna wasze dzieci moga miec oczy niebieski.Moje tescie czarne a maz niebieskie(a ha) i jest bardzo jasnej cery(a ha) tescie ciemnej.
                  Moje dzieci duzo rozumia po polsku,Po turecku maz bardzo malo rozmawia tutaj.A jak widzi rodzine to po grecku lub angielsku rozmawia. Za to moja corka duzo podlapala greckiego.
                  Izaerbas na koncu cala rodzinka moze wolac na nia Meliska jak bedziesz na nia wolac to oni tez.Ja wolam na syna Adas i wszyscy w rodzinie ADAS.Duzy chlopak i nadal ADAS ha,ha,
                  • bengusia Re: dzieci :) 11.09.10, 02:18
                    Nasza Bengusia to typowy tatus chociaz z wygladu na pierwszy rzut oka podobna jest do nas oboje przy dokladnym przyjrzeniu sie wykapany tatus. Z zachowania i charakteru rowniez tatus smile Co do jezyka Bengusia bardzo wczesnie zaczeka rozmawiac. Mowi pieknie w dwoch jezykach do mnie po polsku do meza po turecku. Rozroznia jezyki i zdaje sobie sprawe w jakim jezyku mowi. Moze to samo zdanie powiedziec w obu jezykach. Z osoami z naszego otoczenia rozmawia w ich jezyku. Codziennie rozmawiamy z rodzina z Polski wiec Bengusia slyszy jezyk polski rowniez od innych nie tylko ode mnie no i bajeczki sa po polsku ksiazeczki rowniez. Piosenki i wierszyki zna w obu jezykach.
                    Nie znalam metody OPOL po prostu wiedzialam ze moje dziecko musi mowic po polsku wiec rozmawialam z nia w moim jezyku. Na poczatku rozumiala wiecej po polsku, nawet rodzina meza mowila do niej po polsku. Teraz Bengusia uzywa pieknie dwoch jezykow. Wielu Turkow dziwi sie jak takie male dziecko moze w tym samym czasie rozmawiac ze mna po polsku a z tatusiem po turecku smile Dzisiaj zdazylo mi sie zapomniec i powiedzialam do niej cos po turecku to mnie zaraz poprawila i powtorzyla to samo po polsku smile Izaerbas nie martw sie Meliska z pewnoscia bedzie swietnie mowila po polsku smile
                    Pozdrawiam
                    • senicokseviyorum Re: dzieci :) 11.09.10, 17:47
                      Nasza Ayla jest typowym miksikiem bo podobna jest do mnie i do męża chociaz wiele osob uważa,że jest cały wykapany tatus ale wg mnie to tak zmyłka, przez brązowe oczka i bardzo długie rzęsy,ciemne włoski ( ja jestem ciembą blondynką i mam szare oczy ).
                      Jeśli chodzi o języki to wszystko przed nami ja głownie mowię do niej po polsku a mąż po turecku chociaz obydwoje wrzucamy pojedyncze słówka ja tureckie mąz polskie.Zdarza mi się odruchowo mówic do niej po ang. ( z mężem porozumiewamy się w tym języku ) ale zaraz się poprawiam.( to juz chyba zaduza mieszanka dla tak małej głowki ).Razem z męzem pragniemy aby Ayla była dwujęzyczna.
                      Jesli chodzi o temperament nasza księzniczka jest bardzo energiczna,krzykliwa,pilskliwa ( poki co ) "żywe srebro",ma dopiero 4.5 m-c a buzia jej się nie zamyka gaworzy nont stop z przerwami na sen, poza tym jest bardzo towarzyska,najlepiej aby zawsze był ktos blisko niej -ot towarzysz do "rozmowy".
                      • flower_v Re: dzieci :) 11.09.10, 22:14
                        słodkie muszą byc te Wasze dzieciaczki smile
                        co do gadatliwości to mój mąż się śmieje, że to "genetic dla polish dziewczyna" smile
                        • emine2302 Re: dzieci :) 11.09.10, 22:55
                          ja tez sie zastanawiam jak moja Kamilka bedzie wygladala zostalo mi 5 dni do porodu ja jestem ciemna blondynka,krecone wlosy mam zielone oczy bardzo jasna skora a moj maz ma ciemne wlosy ciemnobrazowe oczy i oliwkowa skore jemu sie marzy mala blondyneczka ale ja cos czuje ze bedzie mala czarnulka zobaczymy tez sie zastanawiam jak to bedzie z jezykiem obojgu nam zalezy zeby mowila w dwoch jezykach ale u nas wchodzi w gre jeszcze angielski bo mieszkamy w uk martwi mnie tylko czy to wszystko sie dziecku nie pokreci
Pełna wersja