żeby przeczytać wywiad z kazią, trzeba kupić playboya z dodą

doda przy kazi wymięka, rzecz jasna - plastik plastikiem (to zrozumiem), ale
rzeźbienia grafików nie daruję - kobita ma ciało jak ta lala, bez jednego
pieprzyka, plamki, no poprostu aseksualna jest - jakby mogli, to by ją
oszlifowali i pilnikiem trójfazowym wygładzili, a następnie ozłocili.
a kazia, wiecie, ma na jednym zdjęciu taką koszulkę, w której odsłonięte są
dosłownie dwa skrawki ramion i kto by tam po tym dodę oglądał