Z dalekiej i niebezpiecznej misji. Ba, zdobylam nawet prace w projekcie
unijnym jako koordynator/menedzer, ale ok. 700 km od mojego T.

(((. Natomiast
do Mamy mialabym okolo 40 minut pociagiem...Pracka bylaby najpozniej od nowego
roku. Chyba jednak nie wezme

((. Poza tym wygralam klotnie ze skarbowka i
wydarlam im 1000 EUR za "straty moralne" zwiazane z prowadzeniem 2 domow w
zeszlym roku - przez T. w Monachium, a mnie w Brandenburgii (550 km
odleglosci)...Widzialam sie tez z moim Tatuskiem. No comments.