idę na wojnę ze strażą miejską

02.03.07, 10:04
w tym chujowym kraju nie ma gdzie parkować, jak zaparkowałam na ogrodzonej
kupie błota, to mnie te wszy miejskie "powiadomiły" o wykroczeniu. Dziś tam
byłam, dobrze, że nie miałam bejsbola, bo bym im rozpieprzyła tę dyżurkę,
darmozjadom.
Cóż, będę wezwana na przesłuchanie, bo się nie zgadzam z zarzutami i po
wszystkim skierują sprawę do sądu grodzkiego o ukaranie mandatem. Poszłam do
wydziału geodezji i kartografii, podzwoniłam do wydziału architektury. Nie ma
chuja we wsi, jak "strażacy" nie umorzą mi tego pseudowykroczenia, to w sądzie
sprawę mam wygraną. Ten teren nie ma planu zagospodarowanie przestrzennego, na
mapie zasadniczej nie ma zaznaczonego zieleńca. Ach, jak żałuję, że nie
studiowałam prawa!
    • hultaj78 Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:10
      a wiesz co bedzie najfajowsze? sprawa się pociągnie, pociągnie, przegrasz to
      zapłacisz, wygrasz to TEŻ ZAPŁACISZ. bo z czyich podatków ta cała zabawa bedzie
      opłacana? super, nie?
      • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:16
        jeśli przegram, to się odwołam i będę się odwoływać, choćby i do Strasburga, jak
        będzie trzeba, bo moja racja jest najmojsza! Ha!
        • hultaj78 Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:19
          i wtedy zapłacisz i my z Tobą jeszcze więcej ;DDDDD
          hej!
          wink
          • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:22
            nie, nie, muszę wygrać tę sprawę.
            Raz mój brat miał sprawę z PKP, PKP poszła do sądu o zapłatę, nie uznała
            reklamacji, a przyczepili się niesłusznie. Napisałam sprzeciw dla mojego brata,
            była normalna rozprawa i wygraliśmy!
            • hultaj78 Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:39
              spoko majonez. pewnie wygrasz. biega o to że nie procesujesz się z konkretnym
              gupkiem, strażnikiem, nie ciągasz jego portfela do sądu tylko budżet państwa,
              czyli Twój własny w końcowym rozrachunku. i nasz też przy okazji. gupie, nie?
              to jak z tymi błędami w skarbówkach i odszkodowaniami za nie - biurwa nie
              zapłaci ze swojego wink
              • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:42
                łudzę się, że im pójdą po premii.
    • ania.downar Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:12
      Skoro nic tam nie bylo, to za co ten mandat? Przyznaj sie, stal tam jakis znak,
      hm?... wink
      • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:15
        nic misiu, to pod blokiem, nic tam nie ma. Mogę albo aportować, czy jak to
        nazwać, roszczenie do administratora lub właściciela terenu, że powinien mnie
        poinformować, albo, no właśnie udowodnić, że błoto to nie zieleniec i niech
        spierdalają.
        • ania.downar Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:29
          No to dobrze, ze na tej mapie nie ma zaznaczonego zielenca, bo inaczej by Ci
          powiedziano, ze z tego blota nigdy nie zrobi sie zieleniec skoro wszyscy tam
          parkuja smile
          Jestem z Toba, tez nie cenie tych pierdolcow.
    • six_a Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:18
      idź idź i wkop im ode mnie smile
      kiedyś podarłam mandat, a zaraz potem sprzedałam samochód, mam nadzieję, że mi
      tego nie wypomną za 50 lat smile)))
      • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:20
        mandat od straży miejskiej?
        • six_a Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:24
          taaa, zaparkowałam sobie tam, gdzie pies z kulawą nogą nie chodzi, a oni
          stwierdzili, że tam jest chodnik i utrudniam. Ciekawe komu, jak chodnik kończył
          się w krzakach i wszyscy i tak szli od razu drugą stroną.
          w ogóle rzecz się działa na krańcu osiedla o niskiej zabudowie i minimalnym
          natężeniu ruchu jakiegokolwiek. ale jak wiadomo, takie właśnie miejsca są
          domeną straży miejskiej, bo tam gdzie debile zajmują miejsca dla
          niepełnosprawnych albo jakieś pijane ciołki 'pilnują' samochodu za dwa zeta na
          płatnym parkingu to oczywiście ich nie ma.
      • raduch Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 12:04
        six_a napisała:

        > kiedyś podarłam mandat, a zaraz potem sprzedałam samochód,

        Fiuu-fiuu, co za desperacja. wink)))
      • dr.verte Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 12:07
        six_a napisała:

        > idź idź i wkop im ode mnie smile
        > kiedyś podarłam mandat, a zaraz potem sprzedałam samochód, mam nadzieję,że mi
        > tego nie wypomną za 50 lat smile)))
        >


        mandat po 3 latach się przedawnia
        • vandikia no to cale szczescie 02.03.07, 23:02
          gdybym zbierala mandaty strazy miejskiej,,, to pewnie byloby pare kg.. nie
          przesadzam. mandaty mojego meza. parkowal przez ponad 2 lata w miejscu
          niedozwolonym, tzn jest prawie w centrum wawy olbrzymi biurowiec.. na kilka
          tysiecy osob, a miejsc do parkowania malutko, parking maja zapewnieni tylko
          dyrektorzy. no i stawal w takich miejscach, ze sie lapal na mandat - chociaz
          tak zupelnie obiektywnie na to patrzac nikomu nie zawadzal - nie tamowal ruchu
          drogowego, nie zagradzal przejscia dla pieszych, nie bylo bramy.. no po prostu
          zakaz zatrzymywania sie i tyle. wywalal te mandaty, ja sie zawsze o to
          wsciekalam. nigdy do nas nic nie przyszlo. teraz juz tam nie parkuje.

          straz miejska jest wyposazona teraz w aparaty fotograficzne, dlatego ze mandaty
          zostawiali za wycieraczkami i chocby 100 razy spisali moj samochod, to nie
          udowodniliby mi, ze mandat otrzymalam. sama bylam swiadkiem jak przed moja
          uczelnia dwoje mlodych straznikow wypisywalo mandaty. walil gruby snieg i
          dziewczyna zapytala starszego fachem (tak wynikalo) kolegi jaki jest sens
          wsadzania za wycieraczke karteczek, ktore za chwile rozmiekna, on jej tylko
          odpowiedzial cos w stylu" pisz pisz".
          tyle.
    • niedzwiedzica_sousie Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:25
      ja właśnie przegrałam wojnę ze starostą poznańskim sad(
      • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:28
        buuu, współczuję, starosta miał lepszego adwokata?
        • niedzwiedzica_sousie Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:30
          nie, sędzia stchórzył
          • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:34
            to wnieś o kasację wyroku, możesz?
            • niedzwiedzica_sousie Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:34
              mogę, tylko nie wiem czy mi się chce.
              • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:37
                właśnie na to liczył sędzia i starosta
                • niedzwiedzica_sousie Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:38
                  sędzia nie, on skapitulował na sam koniec. wyrok miałam mieć ogłoszony 20go.
                  odroczył o tydzień, bo nie mógł podjąć decyzji. 27 znowu odroczył o dwa dni.
                  powiedział, że sprawa jest trudna, precedensowa i że on wyda wyrok wierząc, że
                  strona przegrana wniesie apelację i ostateczny wyrok ogłosi sąd wyższej
                  instancji. no i w związku z tym dał wygrać staroście, żeby się nie narażać.
                  • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 11:14
                    to poszłabym wyżej.
    • dr.verte Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:30
      alpepe napisała:

      > w tym chujowym kraju nie ma gdzie parkować, jak zaparkowałam na ogrodzonej
      > kupie błota, to mnie te wszy miejskie "powiadomiły" o wykroczeniu. Dziś tam
      > byłam, dobrze, że nie miałam bejsbola, bo bym im rozpieprzyła tę dyżurkę,
      > darmozjadom.


      Ale co to było,mandat za szybę włożony?Mandaty się wystawia na konkretne osoby
      a nie na samochody.Jak cię osobiście nie wylegitymowali i nie spisali na
      gorącym uczynku to nic nie mogą i trzeba było olać a nie latać za nimi
      po jakichś zawszonych komendach.
      • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:33
        czytanie ze zrozumieniem się kłania. Straż miejska nie wystawia mandatów, bo nie
        ma do nich prawa, więc wystawia "zawiadomienie o wykroczeniu", wystawione
        faktycznie za wycieraczką. Ponieważ w przyszłości nadal zamierzam parkować na
        kupie błota z racji braku miejsca, nie zignorowałam tegoż zawiadomienia, bo chcę
        rozstrzygnięcia.
        • dr.verte Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:41
          alpepe napisała:

          > "zawiadomienie o wykroczeniu",wystawione faktycznie za wycieraczką.


          wywaliłbym do śmieci natychmiast

          a tak btw jest za to też jeden punkt karny
          • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:43
            za co? za parkowanie na błocie pod blokiem?
      • ania.downar Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:33
        Nie, nie... wtedy wystawiaja na wlasciciela pojazdu mandat i wysylaja poczta. I
        tak by sie w grodzkim skonczylo.
        • dr.verte Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:37
          ania.downar napisała:

          > Nie, nie... wtedy wystawiaja na wlasciciela pojazdu mandat i wysylaja poczta.


          Zanim to do sądu spłynie to minie z pół roku,jeśli spłynie wogle ale to już
          zależy jak w danym mieście pracuje ta formacja.W sądzie mówisz że nie jechałeś
          wtedy autem i niech się pierdolą.
          • ania.downar Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:47
            W przypadku znajomego to nie zdalo egzaminu, mimo ze uparcie twierdzil ze nie
            pamieta komu pozyczyl wtedy samochod. Do mandatu musial doplacic 300zl kosztow
            postepowania (nie pamietam juz szczegolow).
    • vandikia Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 10:33
      idz idz.. mozesz tez wspomniec przy okazji cos o erze hehesmile
    • kookardka Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 11:04
      poszukaj, może tu coś znajdziesz w podobnym temacie
      www.poradaprawna.pl/
    • widokzmarsa Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 13:26
      trzeba walczyć z hołotą
      TO już mamy dwie: ciebie i wandę. Macie wspólnie pms?smile
      • alpepe Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 13:41
        szczerze mówiąc nie potrafiś się zdecydować, czy cudownie zaszłam w ciążę, czy
        mam PMS.
        • widokzmarsa Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 13:45
          to gratuluję, a przy okazji to właściwie obywatelski obowiązek, potrzebujemy
          więcej ludzi by płacili nasze emeryturysmile
          • mateuszwierzbicki Re: idę na wojnę ze strażą miejską 02.03.07, 13:58
            w takich sprawach w razie przegranej wyrok jest tylko jeden: dożywocie bez
            możliwości wcześniejszego starania się o zwolnienie warunkowe. Koledze tez
            straż miejska wsadziła za wycieraczke informacje o wykroczeniu za parkowanie w
            niedozwolonym miejscu (przed własnym domem przed bramą do garazu zaparkował),w
            sadzie przegrał i dostał 25 lat. Ale to było kilka lat temu i wyroki były
            łagodniejsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja