dalam sasiadce na imieniny prezent
sasiadka spokrewniona z moim mezem, ostatnio dość upierdliwa, lubie ja nawet,
ale momentami doprowadza mnie do szalu, faceta nie ma i jest w okresie
przekwitania i to chyba czesciowo ja tlumaczy, co nie zmienia faktu, ze
momentami ciezko z nia wytrzymac.
do rzeczy:
kupilam sobie w chwili porywu żel ujędrniający skórę brzucha.. po czym tego
samego dnia wieczorem puknęłam się w czoło i odstawiłam na półkę.. naprawde
nie wiem co mi strzelilo, zeby to sobie kupic

rzecz fajna w sumie tylko z 10 lat musialabym poczekac, zeby zaczac stosowac
no i dałam go jej.
nie wiem czy sie obrazi, bo na opakowaniu bylo cos w stylu: zel ujedrniajacy
zwiotczalą skore brzucha.
dodałam batonik dobry damski na osłodę, zeby nie myślała, że ja myślę, że
jest gruba
a tak na koniec to maz zapomnial kwiatow kupic i stad ten żel
no i? w sobote ide do niej na obiad, poczula sie urazona za żel czy nie, jak
myslicie?