nie zastanowiło was nigdy czemu polskie pseudogwiazdki, czy tez gwiazdki
publicznie piorą swoje brudy?
wisniewscy przodują - wiadomo, ale sa w prasie brukowej wywiady z
rozwiedziona skrzynecka, z foremniak wypowiadajaca sie na temat swojego eks
malzenstwa - tak to chyba mozna nazwac, i inne tego typu sprawy.. swego czasu
machalica robil sceny ze swojego rozwodu [skadinad wiem, ze zrobil z siebie
ofiare w mediach, jego niemedialna zona nie mogla sie bronic, a prawda lezala
po jej stronie]
Polska to nie Hollywood, to nie Francja, nie Anglia, nawet nie Niemcy - ktore
maja gwiazdy wielkiego formatu i ktore czesciej goszcza zagraniczne VIPy.
Jaki oni moga miec pozytek ze swojego postepowania? Kasa? Slawa? czy ktos wie
jaka to kasa? bo wg mnie jakies twoje imperium czy inne nowe życie nie moga
zaoferowac jakis bajonskich sum... zreszta co dla kogo na sprzedaz, niektorzy
za nic by w taki sposob swojej prywatnosci nie sprzedali.. wiec po co? dla
rozglosu? negatywnego?? isc ulicą i miec swiadomosc, ze ludzie wiedza z kim
kto spal, ile razy, czy sie upil, czy dzieci nocuja u mamusi czy tatusia, czy
tesciowa zla byla czy dobra i jak tam problemy z potencja..
dzis sobie na ten temat myslalam i osobiscie w glowie mi sie to nie moze
zmiescic, mam wrazenie ze ludzie ci na wlasne zyczenie kopia sobie dol pod
soba i nie wiem jaka moga miec przyjemnosc z tego wszystkiego.. nie rozumiem.
pozostaje chyba ekshibicjonizm pod to wszystko podciągnąć,
dla wytrwalych czytaczy - gratuluje, ze dobrneliscie do konca