Dodaj do ulubionych

Peta, apel do Warszawiakow

02.02.04, 19:46
Witajcie wege ludzie ;-))
Organizacja Peta od 31 Marca planuje stacje w Warszawie,
kampania "massKilling", czyli nieco radykalna akcja na rzecz wegetarianizmu.
Dostalam dzis maila od przedstawiciela Pety w Niemczech, ktory pyta o nasze
wsparcie. Miedzy innymi o zameldowanie w odpowiednim urzedzie tej akcji. Ja
nie raz meldowalam rozne demonstracje i info-stoiska, wiec jest to bez
ponoszenia kosztow i calkowicie legalne. Ja meldowalam w Niemczech, wiec nie
wiem dokladnie jak to przebiega w Polsce. Jesli jest ktos chetny i aktywny,
prosze o e-mail:
petita@gmx.de

www.petauk.org/
www.petatv.com/tvpopup/video.asp?video=polish_holocaust_ad
Obserwuj wątek
    • obces Re: Peta, apel do Warszawiakow 04.02.04, 16:10
      Balbinko!
      Nie zamierzam ruszyć palcem w tej sprawie jeżeli akcja PETY, podobnie jak film,
      będzie piętnować polski holokaust (patrz: tytuł filmu).
      Mam nadzieję, że inni mieszkańcy Warszawy, też nie przyłożą ręki do utrwalenia
      kłamliwego stereotypu mającego na celu powiązanie holokaustu z Polską i
      zablokują taką inicjatywę.
      Pozdrawiam.

      PS. Praw zwierząt nie powinni bronić idioci.
      • boza_krowka do balbini 05.02.04, 12:19
        Nie zamierzam ruszyć palcem w tej sprawie jeżeli akcja PETY, podobnie jak film,
        >
        > będzie piętnować polski holokaust (patrz: tytuł filmu).
        > Mam nadzieję, że inni mieszkańcy Warszawy, też nie przyłożą ręki do
        utrwalenia
        > kłamliwego stereotypu mającego na celu powiązanie holokaustu z Polską i
        > zablokują taką inicjatywę.

        Widzisz glupia, jak mozna jednym słowem spieprzyc dobra akcje.
        • balbinia Re: do balbini 06.02.04, 12:00
          boza_krowka napisała:

          > Widzisz glupia, jak mozna jednym słowem spieprzyc dobra akcje.

          Podrobko bozej krowki, pisalam ze akcja jest nieco radykalna. Polecam najpierw
          przeczytac ksiazke "Wieczna treblinka" Ch.Petersona. Ksiazka szokuje, ale tez
          same ofiary holocaustu wypowiadaly sie na rzecz zwierzat i wegetarianizmu.
          • boza_krowka Re: do balbini 06.02.04, 12:08
            Jeszcze glupsza. Ty wiesz co Treblinka znaczy dla polakow? namawiaj na te
            ksiazeczke, namawiaj. Nie zdziw sie, jak ci ktos w twarz napluje. Siedz w tych
            Niemczech i lepiej sie nie przyznawaj, ze jestes Polka, bo tylko Polakow
            osmieszasz.

            wyjechala kible myc i sie madrzy.
    • Gość: Krystynaopty1 Re: Peta, apel do Warszawiakow IP: *.biaman.pl 04.02.04, 20:53

      balbinia napisała:

      > Witajcie wege ludzie ;-))
      > Organizacja Peta od 31 Marca planuje stacje w Warszawie,
      > kampania "massKilling", czyli nieco radykalna akcja na rzecz wegetarianizmu.
      > Dostalam dzis maila od przedstawiciela Pety w Niemczech, ktory pyta o nasze
      > wsparcie. Miedzy innymi o zameldowanie w odpowiednim urzedzie tej akcji. Ja
      > nie raz meldowalam rozne demonstracje i info-stoiska, wiec jest to bez
      > ponoszenia kosztow i calkowicie legalne. Ja meldowalam w Niemczech, wiec nie
      > wiem dokladnie jak to przebiega w Polsce. Jesli jest ktos chetny i aktywny,
      > prosze o e-mail:

      Ciekawe, kto za to wszystko płaci? Komu aż tak zależy, żeby w Polsce ludzie
      żywili się zieleniną?

      Krystyna
      • neeki Re: Peta, apel do Warszawiakow 04.02.04, 21:28
        pewnie niemce, zydzi albo inna masoneria krystynko :p chca nas zaglodzic
        zielenina a potem zabrac nasza cenna polska ziemie :p albo te liberaly
        paskudy zasmarkane ;)
        • Gość: Tramp Re: Peta, apel do Warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 15:46
          Guess how much...

          Much też bronicie???
      • etbl Re: Peta, apel do Warszawiakow 05.02.04, 14:20
        Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):

        "Ciekawe, kto za to wszystko płaci? Komu aż tak zależy, żeby w Polsce ludzie
        żywili się zieleniną?

        Krystyna"



        Krystyno, ludziom na swiecie zalezy - bardzo zalezy, by Polakom i w ogole
        wszystkim ludziom otworzyly sie oczy na to, jak nieludzko, jak okrutnie w
        naszym imieniu przemysl rzezniczy - i nie tylko - obchodzi sie ze zwierzetami.

        Zwykli ludzie przeznaczaja prywatne srodki na poparcie organizacji walczacych o
        prawa zwierzat. Wplacaja czesc swoich niewielkich dochodow, by poprzec sprawe
        moralnie sluszna. Poswiecaja swoj czas wolny na aktywna dzialalnosc na rzecz
        obrony zwierzat. Szczegolnie rozpowszechniony ten wzniosly cel jest w krajach
        angielsko-jezycznych.
        Ludzie ci postepuja tak, poniewaz czuja, ze nie moga stac bezczynnie, gdy
        zwierzetom - naszym bliskim krewnym - dzieje sie tak wielka krzywda.

        Aby zaprotestowac przeciwko okrutnemu traktowaniu krow, cielat, swin, jagniat,
        owiec, drobiu, zwierzat futerkowych, zwierzat uzywanych do roznego typu
        eksperymentow swiadomi i myslacy ludzie masowo przechodza na wegetarianizm i na
        weganizm.

        Nie dopatruj sie tu zadnych spiskow.
        To tylko kwestia spokojnego rozwazenia moralnosci wlasnego postepowania - czy
        zgodze sie, by w moim imieniu wykorzystywano zwierzeta w okrutny sposob.
        To tez kwestia checi spojrzenia sobie samemu w oczy - bez wyrzutow sumienia.
        To kwestia wartosci wyniesionych z domu rodzinnego, wplywu religii i
        wrazliwosci na krzywde innych.

        Latami jadlem mieso nie myslac o losie zwierzat. Teraz mam te bezmyslnosc
        sobie za zle. Skonczylem z jedzeniem miesa nie dlatego, ze przestalo mi
        smakowac, ale by wesprzec sluszna moralnie sprawe.

        Mam nadzieje, ze inni tez spojrza w glab swej duszy i rozwaza te kwestie.

        Pozdrowienia.

        • Gość: Krystynaopty1 Re: Peta, apel do Warszawiakow IP: *.biaman.pl 06.02.04, 23:41
          etbl napisała:

          > Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):
          >
          > "Ciekawe, kto za to wszystko płaci? Komu aż tak zależy, żeby w Polsce ludzie
          > żywili się zieleniną?

          > Krystyno, ludziom na swiecie zalezy - bardzo zalezy, by Polakom i w ogole
          > wszystkim ludziom otworzyly sie oczy na to, jak nieludzko, jak okrutnie w
          > naszym imieniu przemysl rzezniczy - i nie tylko - obchodzi sie ze
          zwierzetami.

          Można to robić w bardziej humanitarny sposób.

          > Aby zaprotestowac przeciwko okrutnemu traktowaniu krow, cielat, swin,
          jagniat, owiec, drobiu, zwierzat futerkowych, zwierzat uzywanych do roznego
          typu eksperymentow swiadomi i myslacy ludzie masowo przechodza na
          wegetarianizm i na weganizm.

          I to jest Twój wielki błąd w rozumowaniu. Mówiąc wprost - wykorzystuje się tu
          uczucia ludzi i za pomocą takich akcji nagłaśniajaących cierpienia zwierząt,
          ALE TYLKO TYCH ZJADANYCH i wykorzystywanych przez człowieka. Dlaczego nie
          walczy się o nietępienie myszy, szczurów, insektów, szkodników na waszych
          polach uprawnych, a ile przy tym ginie polnych zwierząt, ptaków i ich gniazd?
          Dlaczego nie walczy się o budowanie barier na całej długości autostrad, żeby
          ciężarówki z waszymi bananami, cytrusami, przyprawami, cieciorką, maniokiem,
          tofu, ryżem, bambusem, oliwką z oliwek itp. - nie rozjeżdżały zwierząt, które
          mają nieszczęście trafić na swej drodze na ciężarówki z produktami dla
          wegetarian. tego nie widzicie? Czy te zwierzęta są gorsze?

          Przechodzenie na wegetarianizm z tego powodu jest czystą głupotą i świadczy
          jedynie o podatności na sugestie.
          Byłoby sensowniej, gdybyś napisał, że nie jesz już mięsa, bo Ci nie smakuje,
          bo tak jakoś wegetarianie tak Ci obrzydzili, że uległeś wpływowi i nic na to
          nie możesz poradzić, bo masz już teraz do mięsa awersję i nie jesteś w stanie
          w jedzeniu do niego się zmuszać. Takie awersje się zdarzają, maja swe podloże
          psychiczne, podobnie jak obrzydzenie do pająków, czy innych zyjątek. Ale to
          się leczy.
          Natomiast te akcje rzekomo "w obronie zwierząt" - to czysta manipulacja na
          waszych uczuciach.
          A gdy minie ileś tam lat i dotkną was choroby, to już nie będziesz miał
          skrupułów przy korzystaniu z leków (testowanych na zwierzętach), a może i
          przeszczepów ze świnek wyhodowanych z ludzkim genem, aby ich organów ludzki
          układ immunologiczny nie odrzucił. Nie wspomnę o tych wszystkich produktach
          kosmetycznych, chemii gospodarczej i wielu innych gałęzi gospodarki.
          Człowiek od zawsze żył w ścisłej symbiozie ze zwierzętami i przyrodą. Wasza
          wizja jest nierealna. gdyby sobie wyobrazić, że wszyscy ludzie na ziemi są
          wegetarianami, to te wszystkie zwierzęta przez Ciebie wyżej wymienione nie
          miałyby racji bytu, czyli walcząc w ich obronie doprowadzilibyście - w wersji
          dla was optymistycznej - do ich unicestwienia. Bo przecież po co weganom kozy,
          krowy, świnie, jagnięta, owce, drób, zwierzęta futerkowe, zwierzęta używane do
          roznego typu eksperymentów? Przestalibyście produkować leki, bo na kim je
          wypróbowywać? Na sobie? Na własnych dzieciach? A może lepiej ich nie
          produkować i dać dziecku umrzeć?
          A może będziecie tak bogaci, że te wszystkie zwierzęta będziecie hodować dla
          rozrywki i na przykład z krową na smyczy pójdziesz na spacer na łąkę, zamiast
          do pracy? A może te wszystkie zwierzęta puścicie wolno, a niech sobie uzywają
          wolności, jak krowy w Indiach? Tylko kto będzie po nich placki sprzątał?
          Wiem, same się sprzątną... jak w Indiach.
          Idee są piekne, dopóki nie zacznie się ich realizować. Potem najczęściej
          wychodzi coś zupełnie niezamierzonego... :[
          Wegetarianizm na szeroką skalę zawsze niesie z sobą dalsze konsekwencje.
          Warto to wszystko przemyśleć, bo dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.

          Krystynaopty1



          • Gość: misiu Re: Peta, apel do Warszawiakow IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.02.04, 08:49
            Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):

            > Idee są piekne, dopóki nie zacznie się ich realizować. Potem najczęściej
            > wychodzi coś zupełnie niezamierzonego... :[
            > Wegetarianizm na szeroką skalę zawsze niesie z sobą dalsze konsekwencje.
            > Warto to wszystko przemyśleć, bo dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.

            Jak mówił prof. Leszek Kołakowski:
            "Czy mamy obowiązki moralne względem zwierząt, jest to kwestia osobna, którą
            można tutaj pominąć oprócz oczywistej, jak się zdaje, uwagi, że ludzkość nie
            przetrwałaby długo, gdyby nie wolno jej było niszczyć różnych szkodliwych
            dla niej gatunków, że wegetarianizm nie jest moralnym obowiązkiem, że próba
            narzucenia ludzkości przymusem wegetariańskiej diety spowodowałaby głody i
            wojny, a wreszcie, że nie powinniśmy zadawać zwierzętom cierpień
            niepotrzebnych ani wypróbowywać na nich naszego okrucieństwa. Żadnych zaś
            praw zwierząt nie znamy i one ich nie znają."

            Chęć zbawiania świata na siłę to częsta choroba wieku dziecięcego, z której się
            zwykle wyrasta, kiedy tylko przychodzi zdolność do kierowania się rozumem
            zamiast emocjami. Komunizm był równiez piekną, humanitarną ideą, która
            przerodziła się we własną, ponurą karykaturę, a zanim zbankrutowała, pociągnęła
            za sobą miliony ofiar. Właśnie przedzieram się (to właściwe określenie,
            ponieważ jego pokrętne wywody i wnioski wywołują u mnie nieprzezwyciężoną
            odrazę) przez "Etykę praktyczną" Singera. To nieprawda, że komunizm umarł. On
            żyje własnie w obłąkańczej, utopijnej idei tego "Mengele współczesnej
            bioetyki". Cóż, jako Astralijczyk był może zbyt daleko, aby doświadczyć jego
            dobrodziejstw.

            Podobno Lenin chciał wypróbować komunizm najpierw na zwierzętach, ale komisja
            etyczna nie wyraziła zgody. ;-)
            • Gość: Krystynaopty1 Re: Peta, apel do Warszawiakow IP: *.biaman.pl 07.02.04, 23:45
              Gość portalu: misiu napisał(a):

              > Jak mówił prof. Leszek Kołakowski:
              > "Czy mamy obowiązki moralne względem zwierząt, jest to kwestia osobna, którą
              > można tutaj pominąć oprócz oczywistej, jak się zdaje, uwagi, że ludzkość nie
              > przetrwałaby długo, gdyby nie wolno jej było niszczyć różnych szkodliwych
              > dla niej gatunków, że wegetarianizm nie jest moralnym obowiązkiem, że próba
              > narzucenia ludzkości przymusem wegetariańskiej diety spowodowałaby głody i
              > wojny, a wreszcie, że nie powinniśmy zadawać zwierzętom cierpień
              > niepotrzebnych ani wypróbowywać na nich naszego okrucieństwa. Żadnych zaś
              > praw zwierząt nie znamy i one ich nie znają."

              I tylko żal, że takich głosów w mediach jest tak niewiele...

              > Komunizm był równiez piekną, humanitarną ideą, która
              > przerodziła się we własną, ponurą karykaturę, a zanim zbankrutowała,
              > pociągnęła za sobą miliony ofiar.

              Niestety... :(

              Właśnie przedzieram się (to właściwe określenie,
              > ponieważ jego pokrętne wywody i wnioski wywołują u mnie nieprzezwyciężoną
              > odrazę) przez "Etykę praktyczną" Singera. To nieprawda, że komunizm umarł.
              On żyje własnie w obłąkańczej, utopijnej idei tego "Mengele współczesnej
              > bioetyki".

              I może się odradzać w jego zwolennikach wierzących naiwnie w jego świetlane,
              "czyste" i "wzniosłe" idee. Dzięki takim Singerom może się narodzić ten sam
              psychologiczny mechanizm, jak w przeszłości zwalczania innowierców na tle
              religijnym (w imię Boga "święte wojny"). Analogicznie postrzeganie przez
              wegetarian ludzi mięsojadów, jako - "winowajców", tych złych, przez których
              ini nie mogą stworzyć swegeo wege raju na ziemi.
              Już na tym forum widać ich wypaczone postrzeganie niewegetarian. Wszelkie
              próby dyskusji odbijają jak piłeczkę... i prychają ze złością, że im
              mięsojady burzą ten piękny świat (iluzji).
              Masz nadzieję, że kiedyś z tego wyrosną... A jeśli niektórzy z nich już nie są
              dziećmi i stają się przykładem dla młodszych? A jeśli Ci fanatycy będą mieć
              zapał i wiarę Brumbaka i jeśli nie znajdą się inne autorytety podobne do prof.
              Kołakowskiego? Od lat nie mamy w kraju zbyt wiele autorytetów, a młode
              pokolenia nie mają praktycznie kogo naśladować. Lgną więc do ludzi z charyzmą
              i najlepiej z krajów orientu.
              Jak wtedy w Polsce będzie się kształtować przekrój młodego pokolenia... lekko
              mnie to niepokoi.

              > Podobno Lenin chciał wypróbować komunizm najpierw na zwierzętach, ale
              > komisja etyczna nie wyraziła zgody. ;-)

              Jakoś zupełnie sobie tego nie wyobrażam... 8]

              Krystyna

              P.S. Mam nadzieję, że jakoś przebrniesz przez "dzieło" Singera i napiszesz
              to i owo na forum ze swoim kometarzem.




    • Gość: ############# Re: Peta, apel do Warszawiakow IP: *.proxy.aol.com 06.02.04, 15:50
      Tylko bez radykalizmu, ani pro-, ani anty-. Dość mamy zwariowanej polityki.
      Live and let live.
    • boza.krowka Trzy orly lataly, polski, ruski, czeski 07.02.04, 07:54
      polski orzel nie mil co jesc
      wpierdalal kielbase

      Andrzej Waligorski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka