spulka 15.03.04, 00:01 Bardzo proszę o przepis na pasztet (oczywiście wegetariański - to do tych co wymieniają schabowego wśród ulubionych potraw wege). Najlepiej taki wypróbowany i co się zawsze udaje :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
splenda Re: pasztet wegetarianski? 15.03.04, 09:11 A musi być pasztet? :-) Nie może być pastet? To znaczy cuś pomiędzy pastą i pasztetem? A będzie to przepis dla anarchistów, albo lepiej dla wpółdoprzytomnych... jak mówi moja córa. :-) Bierzesz orzechy (dowolne), wsypujesz je do młynka do kawy (blendera) i mielesz. Do każdej mielonej porcji orzechów dodajesz rodzynki (lub daktyle, morele, gruszki, śliwki czy cokolwiek suszonego) i pestki słonecznika lub dyni, dodajesz także sezam, wszystko mielesz. Mielesz tyle ile chcesz i tak dokładnie jak chcesz. Możesz dodać uprażone wcześniej płatki jakichś zbóż, byle nie za dużo. Przesypujesz wszystko do miseczki i dodajesz mączki chleba świętojańskiego, czyli karobu. Dodajesz jakiegoś płynu, może być sok, może być mleko sojowe, albo po prostu woda, mieszasz. W zależności od tego ile płynu dodasz, otrzymasz: a) znakomitą pastę do smarowania chleba b) farsz bądź polewę do naleśników, lub czegoś uprzednio wydrążonego - proponuję kalarepę. Pycha. W całym przepisie fajne jest to, że proporcje składników są niemal dowolne :-) i wszystkie kombinacje smakują znakomicie. Jeśli ktoś lubi mak, również można go dodać. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
marchewunia Re: a z czego ma być? 15.03.04, 16:48 Bo ja mam kilka przepisów: PASZTET SOJOWY 2 szklanki soi, 3 ząbki czosnku, 1 łyżka soli, 2 duże cebule, 2 łyżki oleju, bułka tarta, 4 łyżki mąki ziemniaczanej, majeranek, pieprz, papryka, sól soję moczyć przez noc. Gotować w małej ilości osolonej wody razem z czosnkiem - ok. 1,5 godziny. Ugotowaną soje zmielić w maszynce, dodać posiekana cebulę, tyle bułki tartej, aby wchłonęła wodę, sól, przyprawy, mąkę ziemniaczaną i olej. Wymieszać i piec w piekarniku ok. pół godziny w temperaturze 200°C. Tego nie za bardzo lubię, ale to wedle smaku...ogólnie toleruję soję tylko w postaci sojowego budyniu,mleka i tofu. PASZTET Z SOCZEWICY ZIELONEJ 1 szklanka soczewicy zielonej, 3,5 szklanki wody, 1 szklanka pokrojonej cebuli, 2 łyżki oleju, 2 łyżki soli, 1,5 łyżeczki (bazylia, majeranek, tymianek), 2 ząbki czosnku, 1-2 łyżeczek zmielonego siemienia lnianego. Zagotować 2 szklanki wody i dodać do wrzącej wody pokrojoną cebulę, czosnek (posiekany bądź zmiażdżony), zioła, sól, olej. Soczewicę surową zmielić w młynku i rozpuścić w 1,5 szklanki wody i dodać do wrzątku. Wszystkie składniki połączyć i gotować 10-15 minut - mieszając. Wlać do kubeczków czy różnych foremek uprzednio przepłukując je zimną wodą (aby łatwiej można było później wyjąć z nich kiełbaski) i odstawić na kilka godzin w temperaturze pokojowej, a później do lodówki. Podawać z papryką, ogórkiem czy pomidorem. Pod koniec gotowania można dodać paprykę czerwoną, pomarańczową, czy pokrojony ogórek kiszony, bądź nieco (kilkanaście ziarenek) ugotowanego ryżu (jednak kiełbaski w tej postaci nie mają tak długiej trwałości). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędruś Re: pasztet wegetarianski? IP: 128.250.211.* 16.04.04, 01:39 Splenda: Co do orzechów najlepiej namoczone, 12 godzin n.p. w lodówce przechowywanie również w lodówce. Zobacz wątek: Do wege grzechy żywieniowe Mam na myśli uporanie się z inhibitorami enzymów zawartych w ziarnach, orzechach. Pozdr. Jędruś Odpowiedz Link Zgłoś
spulka Re: pasztet wegetarianski? 15.03.04, 21:45 Splenda, podoba mi się Twój Pastet :-) Czy owoce suszone wcześniej namoczyć? Marchewunia, uwielbiam zieloną soczewicę (szkoda, że tak nieapetycznie wygląda ;-) Jeśli chodzi o mielenie, to czy są w sprzedaży takie młynki elektryczne? Bo ja mam ręczny i gdy próbowałam zmielić orzechy, to stwierdziłam, że to syzyfowa praca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciocia Dobra Rada wypróbowany przepis na pasztet IP: 212.33.92.* 16.03.04, 11:37 szklanka soi, szklanka soczewicy, szklanka płatków owsianych, 2 marchewki, 2 cebule, pietruszka, przyprawy. Dla laktoowo mozna dodać jajko, ale niekoniecznie. Soja - namoczyć na 1 dobę, ugotować (3 godz, godzina w szybkowarze) Soczewica - namoczyc na godzinę, ugotować z warzywami (20-25 min) Płatki zalać wrzątkiem. Soje, soczewice i warzywa przekręcic przez maszynkę. Uwaga! Międlić nalezy produkty jeszcze ciepłe, ale nie gorące, inaczej pasztet bedzie sie rozpadał. Trzeba tak utrafic ze wstawianiem, zeby wszystko akurat przestygło. Dodajemy płatki i przyprawy i przekręcamy jeszcze raz. Mozna dodac jeszcze podsmazone na oleju pieczarki, namoczone wczesniej sliwki itp. Wszystko wkładamy do formy i pieczemy w srednoi goracym piekarniku 1-1,5 godz. Smacznego PS Z soja zawsze jest dużo zachodu. Mysle, ze mozna zamiast tego wykorzystac gotowy granulat sojowy ale nie probowałam. Spróbuje w najblizszym czasie i zamelduję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
spulka Re: wypróbowany przepis na pasztet 16.03.04, 22:36 Dziękuję bardzo za przepis. Ciekawe czy zamiast soi, można by było wykorzystać groch albo cieciorkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędruś Re: wypróbowany przepis na pasztet IP: 128.250.211.* 17.04.04, 02:14 Spulka Groch, fasolę, cieciorkę można, spoko. Pozdrowienia Jędruś Odpowiedz Link Zgłoś
lomas Re: Przepis na pasztet 11.04.04, 23:00 Czesc , nie jem mięsa od miesiąca i dopiero się uczę tego wszystkiego :) ale już zdążyłaam wypróbowac: pasztet można zrobić z : grochu żółtego, fasolki mung, soczewicy zielonej i czerwonej, soi , granulatu sojowego, jaśka :) można używać tego solo, ale ja wolę pomieszać trochę tego trochę tamtego:) Ogólnie przepis: -wybrane "groszki" namoczyć-kilka -kilkanaście godzin -ugotowac, ja do gotowania wrzucam kilka ząbków czosnku i kilka minut przed końcem zioła(najczęściej tymianek, rozmaryn, oregano i bazylię-ale to zależy co kto lubi :) -smażę cebulkę i pieczarki -wszystko miksuję na gładką masę -dodaję jajko i jeśli wszystko za bardzo pływa trochę mąki razowej, płatków owsianych itp -oczywiście doprawiam do smaku -często gęsto sypię natkę pietruszki-uwielbiam -przelewam do blaszki posmarowanej oliwą i posypanej bułką tartą i wstawiam do piekarnika na ok 30-45 min Może nie jest to profesjonalny przepis ale robiłam kilkakrotnie i zawsze wychodził, nawet moja mięsożerna rodzinka raczyła się nim dzisiaj podczas śniadania wielkanocnego i miny mieli zadowolone:) pozdrawiam i życzę smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
irokezik Re: Przepis na pasztet 12.04.04, 07:14 Nie nazywajcie pasztetem czegoś co nim nie jest. Niech to będzie "pieczona sojowa breja". A w pasztecie powinnien być: (nie powiem ale sprawdźcie w książkach kucharskich, polecam z dziczyzny). Odpowiedz Link Zgłoś
neeki Re: Przepis na pasztet 15.04.04, 21:54 irokezik pokazujesz "klase". taki jestes upierdliwy ze sie musisz wcisnac nawet w topic z przepisami, a nikt Cie o zdanie nie pytal. i tu widac Wasza oblude, wbrew twierdzeniom misia i Rycha ze przychodzicie tu wymieniac poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
irokezik Re: Przepis na pasztet 16.04.04, 22:51 Po prostu pasztet to pasztet. A pasztet sojowy to wyrób pasztetopodobny i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Przepis na pasztet 15.04.04, 22:29 Witaj:) Moja matka (jak ma nastroj) robi mi bajeczny pasztecik: bierze ugotowane na parze warzywa (seler, marchewke, pietruszke, por, kartofelek) wszystko do staromodnej masynki do miesa, do tego bulka namoczona w mleku, jajko lub dwa i galka muszkatolowa, sol i pieprz. Cokolwiek podpowie Ci fantazja moze uczynic ten pasztecik jeszcze fajniejszym. Fundamentem jest bulka namoczona w mleku, jajko i galka muszatolowa (dajaca smakowa imitacje prawdziwego pasztetu) Odpowiedz Link Zgłoś
xmartinusx Re: Przepis na pasztet 15.04.04, 22:32 Proponuję słowo "pasztet" zastąpić słowem "pasta". Pasztet źle mi się kojarzy :) Co WY na to? ;) Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Przepis na pasztet 15.04.04, 22:34 Znakomita propozycja :) Mnie tez sie strasznie kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
tripper Re: Przepis na pasztet 16.04.04, 13:11 PASTA kojarzy mi sie z makaronem predzej albo z pasta do czyszczenia wanny albo doo zebow albo do kanapek o co Wam chodzi z PASZTETEM??? slowo jak kazde inne, czym chcecie zastapic na przyklad wyrazenie KOTLET SOJOWY albo PULPET albo GULASZ????? mamma mia, WEGETARIANIZM TO DIETA A NIE RELIGIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Niesmiala uwaga:) 16.04.04, 13:18 Chcialabym niesmialo zwrocic Ci uwage, ze wegetarianie dziela sie na dietetycznych i etycznych. Rzeczywiscie zaczynam myslec, ze te dwie grupy tez dzieli przepasc. Ta pierwsza grupa bilansuje sobie skladniki odzywcze, wazy, mierzy, studiuje, jednym slowem: dba O SIEBIE a druga grupa (nazywaj ja religijna jesli chcesz) kladzie nacisk na aspekt moralny wegetarianizmu i po prostu nie je miesa:) Odpowiedz Link Zgłoś
tripper Re: Niesmiala uwaga:) 16.04.04, 13:41 heh, ja troche jestem ideologiczny, bo staram sie nie jesc niczego, co zostalo przetworzone przerazaja mnie 'wegetarianie' ktorzy opychaja sie zupkami w proszku, slodyczami, rzeczami z puszek, sloikow i torebek, toz to do niczego nie prowadzi! a swoim kalem zawierajacym olbrzymie ilosci konserwantow i sztucznych aromatow tylko zanieczyszczaja srodowisko... !!! Odpowiedz Link Zgłoś