bonobo44
06.05.04, 17:52
Zalety wegetarianizmu - semiwegetarianizm
serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51220,62436.html
<< Marcin Jamkowski rozmawia z prof. dr hab. n. med. Światosławem Ziemlańskim
13-12-2000, ostatnia aktualizacja 12-12-2000 13:05
Rozsądna dieta wegetariańska jest najlepszym sposobem na utrzymanie zdrowia.
Mądrze stosowany wegetarianizm może zapewnić długowieczność i zdrowie. Może
zapobiec otyłości, miażdżycy, cukrzycy, a nawet nowotworom. Ale zła dieta
wegetariańska może wyniszczyć organizm - doprowadzić do anemii, krzywicy, a
nawet do niedorozwoju mózgu.
Marcin Jamkowski: Od niemal dziesięciu lat nie jem mięsa, a jednocześnie
wspinam się, nurkuję i czuję się świetnie.
prof. Świętosław Ziemlański (kierownik Zakładu Fizjologii i Biochemii
Żywienia w Instytucie Żywności i Żywienia w Warszawie):
Jeżeli mimo braku mięsa w diecie dba pan, by organizmowi niczego nie
brakowało - to dobrze. Ale jeżeli przyjął pan jedną ze skrajnych form
wegetarianizmu - to nie ma szans, by organizm był z pana zadowolony.
Wegetarianizm to powstrzymanie się od spożywania mięsa. To chyba żadna
skrajność?
Najbardziej ekstremalną formą wegetarianizmu jest fruktarianizm - ludzie,
którzy wyznają tę życiową filozofię mało tego, że nie jedzą mięsa ani żadnych
przetworów pochodzenia zwierzęcego, to jeszcze nie jedzą też nic, co
musieliby sami zerwać z drzewa. Ich pokarmem jest to, co spadnie z gałęzi. W
Polsce raczej nie występuje ta drakońska forma wegetarianizmu. Ale niemal
równie skrajna jest dieta witariańska. Tę znamy i u nas. Było o niej głośno
kilka lat temu, kiedy ważyła się kwestia odebrania praw rodzicielskich matce,
która przeszła na witarianizm wraz z dwójką dzieci. Witarianie jedzą
wyłącznie świeże owoce i warzywa. Do picia tylko źródlana woda - żadnej kawy,
herbaty. Podobnie wygląda dieta wegańska - nie dopuszcza spożywania wszelkich
pokarmów, które są produkowane przez zwierzęta. Poza mięsem, nie wolno więc
jeść mleka, serów, jajek, a nawet miodu. Łagodniejszy laktowegetarianizm
dopuszcza mleko i przetwory mleczne, a owowegetarianizm - jajka. Kolejnym
rozszerzeniem diety wegetariańskiej jest semiwegetarianizm, a więc odrzucenie
mięs czerwonych - wieprzowiny, wołowiny, baraniny, koniny. Semiwegetarianie
jedzą za to drób i ryby. Który rodzaj wegetarianizmu pan wybrał?
Ten ostatni. Od czasu do czasu jem drób i ryby.
To tak jak ja.
A dlaczego Pan wybrał właśnie ten rodzaj diety?
Bo to najzdrowsza dieta! Ludzie stosujący semiwegetarianizm mają największą
szansę na długie, dobre zdrowie - to wynika z badań żywieniowców. Do takiej
właśnie diety przystosowała nas natura. Przodkowie człowieka już
prawdopodobnie trzy miliony lat temu wzbogacili swoje posiłki roślinne
drobnymi zwierzętami, ślimakami, ptakami, jajami ptaków czy rybami.
Może i tak było przez kilka milionów lat, ale od kilkudziesięciu lat dieta
większości ludzi znów ulega przemianie.
To prawda, w tym czasie nasze przyzwyczajenia żywieniowe bardzo odbiegły od
tego, do czego jesteśmy przystosowani. Jemy coraz mniej świeżych owoców,
warzyw, a coraz więcej produktów przetworzonych przemysłowo - margaryn,
twardych serów, konserw mięsnych, słodyczy. Za mało jemy nisko przetworzonych
produktów węglowodanowych pochodzących ze zbóż - chleba razowego, kasz
gruboziarnistych. Mało kto wie, że oczyszczanie - wybielanie - mąki i
robienie pieczywa z mąki białej, pozbawia ją wielu witamin i składników
mineralnych o co najmniej 30 procent, a nawet 50. Są naukowcy, którzy
uważają, że potrzeba byłoby aż 10 tysięcy pokoleń, by w informacji
genetycznej zawartej w naszych komórkach nastąpiły zmiany, które pozwoliłyby
nam przystosować się do takiej nowej diety. Nie ma więc wyjścia chcąc być
długo zdrowym, trzeba zdecydować się na powrót do takiej diety, do jakiej
jesteśmy przygotowani najlepiej. Właśnie dlatego i żywieniowcy, i
kardiolodzy, i onkolodzy proponują dla dzisiejszych Homo sapiens najczęściej
semiwegetarianizm - czyli spożywanie dużych ilości warzyw i owoców, z
niewielkim dodatkiem mięsa. Dwa, trzy razy w tygodniu, nie więcej jednak niż
100 gramów - tyle wystarczy. I to najlepiej nie czerwonego mięsa, ale ryb i
drobiu.(...)>>