Dodaj do ulubionych

Ptasie mleczko - preparaty z krwi?....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:40
Czy ktoś z Was może wie, czy do ptasiego mleczka stosuje się składnik
zawierający preparat z krwi zwierzęcej? Wiem, że to brzmi może jak bzdura,
ale kiedyś czytałam o tym i do dziś patrzę na te słodycze z niesmakiem (choć
wcześniej je uwielbiałam).
Na pudełku ptasiego mleczka "Wedla" znalazłam w składzie agar (zamiast
żelatyny), bodajże jajka w proszku, coś z mleka, plus tajemnicze E-476
(figuruje na liście niewegetariańskich). Może ktoś wie co to jest konkretnie?
Jestem ciekawa
pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: nie-wegetarianin Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:30
      www.animal-liberation.pl/index.php?s=7&jsc=se&id=202
      www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=35
      Syntetyk.
      • Gość: tuśka Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:03
        dobra, na jednym z linków jest info "Produkt roślinny lub zwierzęcy" - czyli
        jeśli roślinny/zwierzęcy to nie syntetyk.
        Ten E-476 podałam z pamięci (etykietę czytałam w sklepie), mogłam się pomylić
        ewentualnie.
        To co z tymi preparatami z krwi, może wie ktoś?...
        • Gość: nie-wegetarianin Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:34
          Jak nie chcesz jeść ptasiego mleczka, to po prostu nie jedz. I nie szukaj
          jakichś dziwnych powodów do tego. A jeśli chodzi o preparaty z krwi, to pewnie
          taka prawda, jak o tym, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają mercedesy...
          • Gość: positive Re: nie-wegetarianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:13
            Moment, ja też czytałam kiedyś to o ptasim mleczku i preparatach z krwi
            zwierzęcej. Mało tego, podobno do pewnych składników jest dodawany ten
            preparat, ale nie ma o tym informacji na opakowaniach bo jest tylko ogólna
            nazwa tego składnika.
            Mnie też ta informacja kiedyś zniesmaczyła, apetyt na ptasie mleczko straciłam
            od razu i do dziś omijam z daleka.

            > Jak nie chcesz jeść ptasiego mleczka, to po prostu nie jedz. I nie szukaj
            > jakichś dziwnych powodów do tego.

            A może Tuśka chciałaby jeść, tylko jest konsekwentna i nie sięga po produkty
            niewegetariańskie - pomyślałeś o tym??
            • Gość: Rycho Re: nie-wegetarianin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 00:10
              A ja słyszałem ,że do macy trzeba koniecznie dodać kroplę krwi chrześcijanina.
            • motylanoga2 Re: nie-wegetarianin 24.01.05, 23:00
              Gość portalu: positive napisał(a):

              > Moment, ja też czytałam kiedyś to o ptasim mleczku i preparatach z krwi
              > zwierzęcej. Mało tego, podobno do pewnych składników jest dodawany ten
              > preparat, ale nie ma o tym informacji na opakowaniach bo jest tylko ogólna
              > nazwa tego składnika.

              LOL! Coz za bzdury... podam pelny sklad ptasiego mleczka:
              cukier, syrop skrobiowy, masło,miazga kakaowa,mlego zagęszczone, tłuszcz
              kakaowy, białko w proszku,substancja zagęszczająca(agar), regulator
              kwasowosci(kwasek cytrynowy), tłuszcz mleczny, substancja konserwująca(E202)
              emulgatory(lecytyna i E476), syntetycznie aromatyzowane(etylowanilina). moze
              zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych i innych orzechów

              a teraz wskaz te nazwe ogolna.

              > A może Tuśka chciałaby jeść, tylko jest konsekwentna i nie sięga po produkty
              > niewegetariańskie - pomyślałeś o tym??

              mam prosbe. wyjasnij mi, chocby podstawowo, PO CO dodawac krew do ptasiego
              mleczka?????
              • Gość: tuśka Re: motylanoga2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:57
                hmmm. Ja kiedyś czytałam o tym bodajże w Wegetariańskim Świecie (nie jestem
                pewna). Możliwe, że dzisiaj ptasie mleczko produkuje się inaczej niż dawniej (w
                końcu technologia poszła do przodu).
                Dlatego zapytałam z ciekawości, czy ktoś wie jak to wygląda dzisiaj.
                Ale skoro dodaje się do żywności glicerynę (tłuszcz zwierzęcy) - bez
                wyjaśnienia czy zwierzęce czy syntetyk, tak samo lecytyna (też pochodzenie nie
                zawsze określone, a lecytyna znajduje się także we krwi)... Podpuszczkę też
                często "zapominają" umieścić na etykiecie...
                • motylanoga2 Re: motylanoga2 25.01.05, 17:45
                  Gość portalu: tuśka napisał(a):

                  > hmmm. Ja kiedyś czytałam o tym bodajże w Wegetariańskim Świecie (nie jestem
                  > pewna). Możliwe, że dzisiaj ptasie mleczko produkuje się inaczej niż dawnie
                  > (w końcu technologia poszła do przodu).

                  taaa pewnie. tylko PO CO uzywano tej krwi??? ptasie mleczko to nie maca ;-))))

                  > Dlatego zapytałam z ciekawości, czy ktoś wie jak to wygląda dzisiaj.
                  > Ale skoro dodaje się do żywności glicerynę (tłuszcz zwierzęcy)

                  gliceryna nie jest tluszczem, tylko alkoholem, poprawna nazwa chemiczna -
                  glicerol. to po pierwsze. po drugie nie jest tylko pochodzenia zwierzecego, ale
                  takze roslinnego.

                  - bez
                  > wyjaśnienia czy zwierzęce czy syntetyk,

                  :-)))) jakiz syntetyk?

                  > tak samo lecytyna (też pochodzenie nie
                  > zawsze określone, a lecytyna znajduje się także we krwi)...

                  pochodzenie lecytyny (jako dodatek spozywczy-emulgator i przeciwutleniacz) jest
                  zazwyczaj sojowe, mozna uzyskac ja tez z oleju rzepakowego i slonecznikowego.
                  chodzi o koszty. po drugie, uzycie lecytyny sojowej i tzw. bez specyfikacji
                  pozyskania wyraznie reguluje zarzadzenie MZIOS. sojowa mozna stosowac bez
                  ograniczen, te druga tylko do okreslonych produktow.

                  > Podpuszczkę też
                  > często "zapominają" umieścić na etykiecie...

                  jezeli uzywa sie podpuszczki do robienia serow, to producent "nie zapomina" jej
                  wymienic jako skladnik. to jest zabronione. wwiec prosze, nie klam. po prostu
                  podpuszczka naturalna jest droga i uzywa sie podpuszczki syntetycznej. jezeli
                  producent uzywa podpuszczki naturalnej, to WYMIENI ja jako skladnik. po prostu,
                  podpuszczki uzywa sie wytracania skrzepu serowarskiego w serach luksusowych i
                  proucent sie tym po prostu chwali. on sie na pewno z tym nie kryje :-)))

                  Polecam zapoznanie sie z tekstami o technologii zywnosci, produkcji, a takze
                  powtorke z chemii, zanim sie zacznie sadzic tekstami typu: "gliceryna to
                  tluszcz zwierzecy". podreczniki znajdziesz w kazdej bibliotece, a w internecie
                  tez roi sie od tekstow naukowych i producentow zywnosci.


                  pozdrawiam i zycze wiecej krytycyzmu w stosunku do tekstow, znajdujacych sie na
                  stronach wegetarianskich. naprawde.
                  • motylanoga2 Re: motylanoga2 25.01.05, 18:30
                    motylanoga2 napisał:

                    > > Ale skoro dodaje się do żywności glicerynę (tłuszcz zwierzęcy)
                    >
                    > gliceryna nie jest tluszczem, tylko alkoholem,

                    BTW: tak sie kurcze zastanawialem, skad ty te gliceryne wzielas... no i
                    znalazalem, zapewne chodzilo ci o dodatek E 476, czyli polirycynolan
                    poliglicerolu... otoz nie jest to gliceryna. to ze w cyjanku potasu jest potas,
                    nie oznacza, ze potas jest smiertelna trucizna...
                    • Gość: szczyptasmaku Re: motylanoga2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:50
                      Ludzie! Po co te ironie typu krew do macy. Kobieta grzecznie pyta was o coś, a
                      wy zaraz wyjeżdżacie.
                      Ja też dawno temu słyszałam o tym ptasim mleczku.
                      Więc samo się nie wymyśliło i z powietrza nie wzięło. Coś mogło w tym być.
                      • Gość: nie-wegetarianin Re: motylanoga2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 20:33
                        Gość portalu: szczyptasmaku napisał(a):

                        > Ja też dawno temu słyszałam o tym ptasim mleczku.
                        > Więc samo się nie wymyśliło i z powietrza nie wzięło. Coś mogło w tym być.

                        A i owszem. Każdą plotkę ktoś kiedyś wymyślił. Wystarczy bujna wyobraźnia
                        wegetarianina wyznającego spiskową teorię dziejów. Jak widać, na takie teorie to
                        środowisko jest wyjątkowo podatne. Takie idiotyzmy rozchodzą się błyskawicznie.
                        Przeciez na wegetarianina pułapka czyha w każdym produkcie. Ci wredni
                        wszystkożerni zrobią wszytko, by pokalać produktem zwierzęcym Wasze niewinne
                        przewody pokarmowe. I posuwają się do coraz wymyślniejszych sposobów!
                        Paranoja...
                        • l2m Jeszcze jeden do kolekcji :D 26.01.05, 19:54
                          Gość portalu: nie-wegetarianin napisał(a):

                          > Takie idiotyzmy rozchodzą się błyskawicznie.
                          > Przeciez na wegetarianina pułapka czyha w każdym produkcie.

                          Dokładnie. :) Zetknęłam się z jedną taką, która głosi, iż składnik wielu
                          gatunków mydła, zwany "sodium tallovate" jest produktem odzwierzęcym. Co ja się
                          nagłowiłam, skąd to jej się wzięła taka informacja o związku, uzyskiwanym
                          wyłącznie z żywicy w trakcie produkcji celulozy...
                          Tak mnie to wzięło, iż zaczęłam doszukiwać się źródeł tej dziwnej legendy. I
                          wiecie, doszukałam się! Więc to "thallovate" jest podobne w brzmieniu do
                          angielskiego "thallow", które to słowo oznacza tłuszcz zwierzęcy... I przez to
                          ktoś uznał, że nieszczęsny związek koniecznie musi z owego tłuszczu
                          pochodzić :D No tak, a jabłko granatu to ma kolor granatowy, o czym też każdy
                          człowiek wie, co? ;)
                      • Gość: Kappa Re: motylanoga2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 01:02
                        Hehehe, kolejna "Urban Legend" do mojej kolekcji...
                    • Gość: slawek Re: motylanoga2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:08
                      motylanoga2 napisał:

                      > motylanoga2 napisał:
                      >
                      > > > Ale skoro dodaje się do żywności glicerynę (tłuszcz zwierzęcy)
                      > >
                      > > gliceryna nie jest tluszczem, tylko alkoholem,
                      >
                      > BTW: tak sie kurcze zastanawialem, skad ty te gliceryne wzielas... no i
                      > znalazalem, zapewne chodzilo ci o dodatek E 476, czyli polirycynolan


                      Stawiam raczej że usłyszała ze tłuszcze to trójglicerydy ;) no i wiadomo ze tam
                      jest glicerol ;) ale o WTK już nie doczytała.


                      Slawek
            • Gość: ppp Re: nie-wegetarianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:25
              Tak a Czarna Wolga jezdzi po Warszawie i porywa ludzi na organy.
    • Gość: Jarek [...] IP: *.impsat.com.co 22.01.05, 23:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: freddy Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... IP: 83.168.96.* 23.01.05, 10:17
      skoro jest to "PTASIE" mleczko to jak wy wegetarianie mozecie je wogole jesc?
      to musi byc sojowe mleczko albo fasolowe conajmniej ,tak mi sie tylko wydaje
      • martvica Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... 25.01.05, 17:27
        lecytyna to chyba raczej sojowa jest... Wykryli ją w żółtku po raz pierwszy, ale
        do produkcji żywności częściej się używa sojowej. Nawet jako leku (ale w
        żelatynowych kapsułkach:/)
        • Gość: szczyptasmaku Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:40
          Niekoniecznie.
          "Lecytyna - substancja tłuszczowa znajdująca się w tkance nerwowej, żółtku
          jaja, krwi i innych tkankach."
          (A. Biernat "Zdrowiej jesz-zdrowiejesz", wykaz substancji pochodzenia
          zwierzęcego, str. 308.
          Lecytyna (E322) może być sojowa,kukurydziana, ale też i zwierzęca - oba rodzaje
          stosuje się w przemyśle spożywczym.
          • motylanoga2 Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... 26.01.05, 00:19
            Gość portalu: szczyptasmaku napisał(a):

            > Lecytyna (E322) może być sojowa,kukurydziana, ale też i zwierzęca - oba
            rodzaje stosuje się w przemyśle spożywczym.

            nie ma dwoch rodzajow lecytyny, jest jedna lecytyna uzyskiwana z dwu zrodel. to
            zwiazek chemiczny, nie kotlet. poza tym stosowanie lecytyny odzwierzecej jest
            ograniczone do produkcji niektorych typow kosmetykow, lodow itp. poza tym
            wiekszosc producentow i tak uzywa lecytyny wytraconej z rafinacji oleju. z
            jednego powodu: jest tansza.
            • martvica Re: Ptasie mleczko - preparaty z krwi?.... 26.01.05, 12:12
              motylanoga2 napisał:

              > nie ma dwoch rodzajow lecytyny, jest jedna lecytyna uzyskiwana z dwu zrodel. to
              >
              > zwiazek chemiczny, nie kotlet. poza tym stosowanie lecytyny odzwierzecej jest
              > ograniczone do produkcji niektorych typow kosmetykow, lodow itp. poza tym
              > wiekszosc producentow i tak uzywa lecytyny wytraconej z rafinacji oleju. z
              > jednego powodu: jest tansza.
              >
              No własnie o to mi chodziło:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka