Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm jest nie zdrowy2

27.06.05, 15:48
Ja nadal tak uwarzam i zdania nie zmienię!
Obserwuj wątek
    • weglowodan Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 18.07.05, 14:11
      dorka48 napisała:

      > Ja nadal tak uwarzam i zdania nie zmienię!

      Drogie dziecko , uwarzyć mozna piwo ,
      a własne uwagi , szczególnie Twoje na temat
      wegetarianizmu , to bezsensowna
      paplanina.

      Na jakiej podstawie uważasz , że wegetarianizm nie jest zdrowy ?????
      • tago_mago Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 18.07.05, 14:37
        uważaj jak chcesz. ja (i pewnie nie tylko ja) widzę same plusy - czy próbowałaś
        nie jeść mięsa? a zresztą wegetarianizm to przedsięwzięcie długoterminowe :).
      • m.rycho Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 08:37
        weglowodan napisał:
        >Na jakiej podstawie uważasz , że wegetarianizm nie jest zdrowy ?????<
        Na podstawie lektury wypowiedzi na tym forum twierdzę,że przynajmiej paru
        osobom wegetarianizm poraził mózg.
        • miss_dronio Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 13:41
          Rozumujac w ten sposób, po przeczytaniu postu autorki wątku, nalezałoby dojśc
          do przekonania, ze mięsożerstwo powoduje dysortografię.
          • misiu-1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 17:09
            miss_dronio napisała:

            > Rozumujac w ten sposób, po przeczytaniu postu autorki wątku, nalezałoby dojśc
            > do przekonania, ze mięsożerstwo powoduje dysortografię.

            Na pewno nie w ten sposób. Jeden post, jednej osoby, nie daje podstaw do
            wnioskowania, jakie popełniłaś. Wnioski Rycha oparte są jednak na znacznie
            większej próbce. :-)
            • miss_dronio Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 18:36
              Jedna i druga próba jest zbyt mała, żeby wyciagać jakiekolwiek wnioski.
              • misiu-1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 18:54
                Masz rację tylko połowicznie, tzn. jedna próba jest zbyt mała, a druga -
                wystarczająco duża. W miarę normalnie rozmawiających wege jest tu mniejszość.
                • m.rycho Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 22:19
                  Tak naprawdę to mam dylemat czy wegetarianizm powoduje u NIEKTÓRYCH osób
                  porażenie mózgu czy też trzeba być walniętym by wpaść na tak bzdurny pomysł jak
                  niejedzenie mięsa z pobudek ideologicznych.
                  Powyższe a żadnym wypadku nie dotyczy osób które nie jedzą mięsa bo mają taki
                  kaprys,całkowicie ich rozumiem i nigdy nie podważam takiego wyboru.
                  • miss_dronio Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 00:09
                    > niejedzenie mięsa z pobudek ideologicznych.
                    > Powyższe a żadnym wypadku nie dotyczy osób które nie jedzą mięsa bo mają taki
                    > kaprys,całkowicie ich rozumiem i nigdy nie podważam takiego wyboru.
                    To interesujące, że "kaprys" jest akceptowalną motywacją, podczas gdy
                    przemyslenia, wrażliwość, powody natury religijnej, aspekt etyczny zbywasz
                    przymiotnikiem "walnięty".
                    • m.rycho Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 00:31
                      Słowo "kaprys" użyłem zupełnie przypadkowo.Możesz zastąpić je jakimś innym np:
                      "nie jem mięsa bo taki jest mój wybór".

                      >podczas gdy
                      > przemyslenia, wrażliwość, powody natury religijnej, aspekt etyczny zbywasz
                      > przymiotnikiem "walnięty".<
                      Jak do tej pory te argumenty uważam za naciągane.
                      Wrażliwość na co nie pozwala jeść mięsa?
                      Jakie religie nie pozwalają jeść mięsa?
                      Jakie aspekty etyczne przeszkadzają w jedzeniu mięsa?
                    • krystynaopty1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 00:45
                      miss_dronio napisała:

                      > To interesujące, że "kaprys" jest akceptowalną motywacją, podczas gdy
                      > przemyslenia, wrażliwość, powody natury religijnej, aspekt etyczny zbywasz
                      > przymiotnikiem "walnięty".

                      To proste i oczywiste. Osoba mająca taki kaprys nie obraża swoimi
                      odeolowydumkami mięsojadów, jest na tyle uczciwa, że nie uważa siebie za kogoś
                      etycznie LEPSZEGO od nich.
                      ŻADEN wegus nie jest niewinny w kwestii śmierci zwierząt. Hodowla roślin dla
                      wegetarian JEST OKUPOWANA ŚMIERCIĄ niezliczonej ilości owadów i drobnych
                      zwierząt. Irytuje mnie, gdy jakiś świeżo upieczony wegus nagle widzi w lustrze
                      aureolkę nad swoją głową, a mięsojadów nagle postrzega jak uosobienie
                      wszelkiego zła na tym świecie. Przykład? BRUMBAK oczywiście!

                      Krystyna
                      • blue.berry Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 15:33
                        nie ma czegos takiego jak "Hodowla roślin dla wegetarian"
                        rosliny hoduje sie dla ludzi i dla zwierzat hodowlanych. nawet optymalni maja
                        jakie warzywa czy owoce w swojej diecie nieprawdaz?? dlatego tez wszyscy
                        jestesmy odpowiedzialni za smierc zwierzat ktore gina na skutek uprawy roli,
                        wycinki lasow, wypalani traw itp. osoby jedzace miesa sa dodatkowo
                        odpowiedzialne za smierc zwierzat hodowanych jedynie i wylacznie na rzeź.
                        • misiu-1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 15:56
                          Ty chyba zrozumiałaś nie do końca jak należy. Nikt przecież nie twierdzi, że
                          istnieje jakaś specjalna hodowla roślin dla wegetarian. Chodzi po prostu o to,
                          że przy hodowli roślin, które są potem zjadane przez wegetarian, także giną
                          zwierzęta. My, konsumenci mięsa, doskonale wiemy, że przy produkcji żywności
                          dla nas zabija się żywe stworzenia i godzimy się z tym faktem, uważając go za
                          naturalny i uzasadniony. Wiedzy tej brakuje natomiast wegetarianom. Kiedy pisze
                          się im, że oni też zabijają, myślą, że chodzi o zabijanie marchewek albo
                          kapusty. Poczytaj sobie choćby posty pewnej uroczej wege-uczetniczki tego forum
                          (bywalcy na pewno dobrze wiedzą o kogo chodzi). Według jej wielce odkrywczego
                          stwierdzenia, jakim wsławiła się niedawno, owady i inne szkodniki są na tyle
                          rozumne, że wiedzą, iż należy opuścić pole na czas zbiorów. Dlatego też nie
                          padają ofiarami uprawy ziemi. Opinię tę powtórzyła dwukrotnie, nie ma zatem
                          mowy o żadnym lapsusie.
                          Tak właśnie potrafi wyglądać wege-świadomość.
                          • blue.berry Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 16:41
                            zrozumialam i do konca i jak nalezy. skomentowalam konkretna wypowiedz ktora
                            brzmiala tak a nie inaczej. a jej brzmienie bylo idiotyczne. i tyle.
                            ludzie maja taka wiedze jaka maja. jedni nie wiedza ze podczas zniw gina na
                            polu zwierzeta, innie nie maja pojecia co dzieje sie w rzezniach, jeszcze inni
                            mysle ze mleko produkuje sie w fabryce.
                            funkcjonowanie ludzi ma to do siebie ze odciska silne pietno wszedzie i zawsze.
                            mozna to w pelni akceptowac (i byc z tego dumnym), mozna sie z tym godzic,
                            mozna to olewac, mozna tez probowac to ograniczyc.
                            czyli lopatologicznie - sposob zywienia wege pociaga za soba smierc zwierzat
                            zwiazana z procesem uprawt roslin do spozycia. sposob zywienia tradycyjny
                            pociaga za soba smierc zwierzat wiazana z procesem uprawy roslin do spozycia,
                            roslin na pasze oraz oczywiscie smierc zwierzat hodowanych na mieso. jakby nie
                            bylo roznica jest.
                            • misiu-1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 17:34
                              blue.berry napisała:

                              > zrozumialam i do konca i jak nalezy. skomentowalam konkretna wypowiedz ktora
                              > brzmiala tak a nie inaczej. a jej brzmienie bylo idiotyczne. i tyle.

                              Nie. To Twoja odpowiedź była niedorzeczna i wyraźnie świadczyła o
                              niezrozumieniu. Dokonałaś nieusprawiedliwionej nadinterpretacji,
                              traktując "rośliny hodowane dla wegetarian" jako zupełnie odrębną kategorię
                              hodowli, zamiast potraktować to normalnie, jako tę część roślin, która jest
                              zjadana przez wegetarian.

                              > ludzie maja taka wiedze jaka maja. jedni nie wiedza ze podczas zniw gina na
                              > polu zwierzeta, innie nie maja pojecia co dzieje sie w rzezniach, jeszcze
                              > inni mysle ze mleko produkuje sie w fabryce.

                              Osób nie wiedzących, że na polu, jeszcze daleko przed żniwami, celowo i z
                              premedytacją zabija się masowo najrozmaitsze zwierzęta, nawet na tym forum było
                              conajmniej kilka. Nie znalazła się za to ani jedna osoba, która nie wiedziałaby
                              skąd się bierze mięso czy mleko. O sytuacjach anegdotycznych, wziętych wprost
                              z "humoru w krótkich majteczkach" nie rozmawiamy.

                              > funkcjonowanie ludzi ma to do siebie ze odciska silne pietno wszedzie i
                              > zawsze. mozna to w pelni akceptowac (i byc z tego dumnym), mozna sie z tym
                              > godzic, mozna to olewac, mozna tez probowac to ograniczyc.

                              Można i powinno się to ograniczać w miejscach i przypadkach uzasadnionych. Na
                              przykład przez utylizację odpadów, recycling, ograniczanie energetyki
                              konwencjonalnej na rzecz jądrowej i termojądrowej itp., czyli działania
                              ukierunkowane na całość środowiska. Walka z wiatrakami jest nic nie warta. To
                              tylko bezsensowne trwonienie sił i środków.

                              > czyli lopatologicznie - sposob zywienia wege pociaga za soba smierc zwierzat
                              > zwiazana z procesem uprawt roslin do spozycia. sposob zywienia tradycyjny
                              > pociaga za soba smierc zwierzat wiazana z procesem uprawy roslin do spozycia,
                              > roslin na pasze oraz oczywiscie smierc zwierzat hodowanych na mieso. jakby
                              > nie bylo roznica jest.

                              Różnica jest nieistotna i wbrew pozorom nie ma ustalonego znaku. Na przykład
                              osoby odżywiające się w dużej mierze rybami zabijają znacznie mniej zwierząt
                              niż weganie. Generalnie jednak róznica jest co najwyżej ilościowa, a nie
                              jakościowa, jak chcieliby wegetarianie.
                              Hans Kruger wysłał do gazu 5000 Żydów, Joseph Mueller zagazował 10000. Joseph
                              jest zły, Hans - dobry, bo ograniczał cierpienie?
                        • m.rycho Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 16:54
                          blue.berry napisała:
                          >osoby jedzace miesa sa dodatkowo
                          > odpowiedzialne za smierc zwierzat hodowanych jedynie i wylacznie na rzeź.<
                          Po pierwsze my,wszystkożercy nigdy nie twierdzimy że przez nas nie giną
                          zwierzęta.Głównie mówią o tym wegetarianie tylko nie wiem po co bo to jest
                          oczywiste.
                          Po drugie osoby niejedzące mięsa muszą zjeść w to miejsce dodatkowe ilości
                          roślin podczas produkcji których giną zwierzęta i w ten sposób w przybliżeniu
                          nasze bilanse "śmierci" są równe.
                          Jeżeli byś chciała policzyć na sztuki te zabite zwierzęta to mam wrażenie,że Wy
                          zabijacie więcej.
                          Piszę to tylko i wyłącznie dlatego,że ciągle jesteśmy atakowani nieprawdziwymi
                          zarzutami a nie po to by wykazać naszą wyższość nad wami.Jedzenie jest
                          koniecznością wyższą i dla zaspokojenia głodu jest całkowicie usprawiedliwione
                          zabijanie zwierząt.
                          • blue.berry Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 17:18
                            w sumie to tak mozna w kolko dyskutowac. wegetarianin je wiecej roslin i przez
                            to ginie wiecej zwierzat nazwijmy z grupy A. osoba o zywieniu tradycyjnym je
                            mniej roslin wiec ginie mniej zwierzat z grupy A, je za to miesa (zwierzeta z
                            grupy B) ktore nie produkuje sie w fabryce. sa to zwierzeta karmione paszami. a
                            aby uzyskac owe pasze trzeba wyhodowac rosliny - czyli znow wracamy do zwierzat
                            z grupy A. wiec tak naprawde nie wiadomo co by z tego liczenia wyszlo.
                            ale nie o to chodzi bo to rozwazania na zadnym poziomie. moj pierwszy wpis w
                            tym temacie punktowal tylko glupawa wypowiedz i tyle.
                            swoja droga poziom merytoryczny dyskusji na tym forum prezentowany przez oba
                            obozy jest sredni (ujmijmy to dyplomatycznie:)
                            • m.rycho Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 18:29
                              Poziom jest taki bo to forum otwarte a nie sympozjum naukowe.Każdy stuka w
                              klawiaturę,bez względu na to czy ma coś do powiedzenia czy nie.Ja też tak robię
                              choć poziomem nie błyszczę.
                            • l2m Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 19:10
                              Ano, widzisz, Blueberry – primo, do uprawy roślin, służących wyłącznie jako
                              pasza dla zwierząt, stosuje się mniej rozmaitych chemikalii – przez to w
                              trakcie tych upraw ginie mniej zwierząt; secundo, owe uprawy są bardziej
                              produktywne, niżli uprawy roślin, służących jako pokarm dla człowieka – czyli
                              na jednakowej powierzchni pola da się wyprodukować więcej paszy,
                              niżli "ludzkiej" żywności; tertio, część pożywienia zwierząt hodowlanych
                              (powiedziałabym nawet, znaczną część) stanowią a) niejadalne dla człowieka
                              części roślin uprawnych (słoma etc), b) odpadki po wyprodukowaniu "ludzkiej"
                              żywności z surowców; quarto, uprawa niektórych roślin (strzączkowych głównie),
                              służących jako pasza dla zwierząt, jest niezbędnym ogniwem racjonalnej uprawy
                              ziemi, pozwalającym na naturalną regenerację gleby; quinto, nie zapominaj o
                              łąkach i pastwiskach – naturalnych oraz urządzanych czasowo na polach uprawnych
                              (w tym ostatnim przypadku też mamy do czynienia z naturalną regeneracją gleby);
                              na pastwiskach zaś żadnej agrochemii się nie stosuje; sexto, taka krowa dużo
                              efektywniej trawi pokarmy roślinne, niżli człowiek – ona strawi i wykorzysta
                              to, co przez układ trawienny człowieka przeleci z ostrym świstem i wydali się z
                              organizmu w stanie nietkniętym. Czyli jednak, uzyskanie pożywienia dla zwierząt
                              hodowlanych opłaca się mniejszą liczbą śmierci, niżli użyskanie ściśle
                              roślinnych pokarmów dla ludzi. Wobec tego, na jedno wychodzi: czy jadamy
                              wyłącznie rośliny, czy też i mięso – ilość spowodowanych przez to śmierci nie
                              będzie się specjalnie różniłą; a nawet jeśli – to właściwie nie wiadomo, w
                              którą stronę.

                              Dlatego przyłączam się do Misiu, Rycha i innych: jedynym sensownym i
                              niepodważalnym uzasadnieniem wegetarianizmu jest "Bo tak sobie życzę".
                              • blue.berry do 12m 21.07.05, 19:39
                                > Czyli jednak, uzyskanie pożywienia dla zwierząt hodowlanych opłaca się
                                mniejszą liczbą śmierci, niżli użyskanie ściśle roślinnych pokarmów dla ludzi.

                                byc moze i owszem:)
                                z tym ze po uzyskaniu scisle roslinnych pokarmow dla wegetarianina kończy sie
                                odpowiedzialnosc za smierc zwierzat na skutek specyfiki uprawy roslin. dla
                                osoby zywiacej tradycyjnie zaczyna sie zas drugi etap czyli pozyskanie
                                pozywienia ze zwierzat ktore urosly na pozywieniu dla zwierzat hodowlanych.
                                czyli do poprzednich smierci dokladaja nastepne.
                                i tak mozna licytowac sie w kolko.

                                > Dlatego przyłączam się do Misiu, Rycha i innych: jedynym sensownym i
                                > niepodważalnym uzasadnieniem wegetarianizmu jest "Bo tak sobie życzę".
                                torche to smiesznie ze grupa osob zywiacych sie tradycyjnie ze wszytskich
                                swoich intelektualnych sil usiluje ustalic profil decyzji o zmianie diety na
                                wegetarianska. to troche jak koscielne nauki o seksie:)
                                • l2m Re: do 12m 21.07.05, 20:39
                                  blue.berry napisała:

                                  > z tym ze po uzyskaniu scisle roslinnych pokarmow dla wegetarianina kończy sie
                                  > odpowiedzialnosc za smierc zwierzat na skutek specyfiki uprawy roslin. dla
                                  > osoby zywiacej tradycyjnie zaczyna sie zas drugi etap czyli pozyskanie
                                  > pozywienia ze zwierzat ktore urosly na pozywieniu dla zwierzat hodowlanych.
                                  > czyli do poprzednich smierci dokladaja nastepne.

                                  No, chyba musiałam wyrazić się nie całkiem zrozumiale. O to mi właśnie
                                  chodziło, że nawet z urachowaniem zwierząt, zabijanych na rzeźni, specjalnej
                                  różnicy nie będzie - bo gdyby je wyłączać z rachuby, toby wyszło, iż
                                  wegetarianie przyczyniają się do większej ilości śmierci. Jedyna różnica jest
                                  taka, iż wegetariański styl życia wymaga śmierci zwierząt w tym samym stopniu,
                                  jak i tradycyjne odżywianie się - ale w sposób, że tak powiem, nieoczywisty.
                                  Dlatego osoby o delikatniejszej psyche odbierają to mniej dramatycznie, niżli
                                  jedzenie mięsa. Ale tak naprawdę to zwierzęciu jest wszystko jedno - czy trafi
                                  do rzeźni, a potem do ludzkiego talerza (krowa), czy też po prostu zostanie
                                  otrute i pójdzie na kolację drobnym padlinożercom (mysz polna). W ten sposób,
                                  pod względem etyki różnica pomiędzy wegetarianizmem i wstystkożernością jest
                                  jedynie subiektywna - obiektywnej nie ma żadnej. Jeżeli ktoś sugeruje się tą
                                  różnicą - to nic złego nie ma w tym, że zaprzestaje jedzenia mięsa. W końcu,
                                  każdy człowiek w pewnych sprawach kieruje się własnymi pobudkami o charakterze
                                  subiektywnym - i ma ku temu niepodważalne prawo. I to właśnie miałam na myśli,
                                  formulując uzasadnienie "bo tak sobie życzę".
                                  Ale jeżeli ten ktoś zaczyna dorabiać ideologię do swej decyzji, próbując jej
                                  subiektywizm przebrać za obiektywne uzasadnienie - to ma być gotowy ku temu, że
                                  ktoś inny zacznie polemizować z tą jego osobistą ideologią. Nic więcej.

                                  W tym przypadku tak się właśnie stało. Rzuciłaś tezę, pozwól, że zacytuję,
                                  > osoby jedzace miesa sa dodatkowo
                                  > odpowiedzialne za smierc zwierzat hodowanych
                                  > jedynie i wylacznie na rzeź.
                                  Czyli, stwierdziłaś, iż jedzący tradycyjnie są odpowiedzialni za większą liczbę
                                  śmierci, niż wegetarianie - dlatego zaoponowałam. Uważasz, że zrobiłam coś
                                  niewłaściwego?

                                  > torche to smiesznie ze grupa osob zywiacych sie tradycyjnie ze wszytskich
                                  > swoich intelektualnych sil usiluje ustalic profil decyzji o zmianie diety na
                                  > wegetarianska.

                                  No, o moich siłach intelektualnych to Ty naprawdę nic nie wiesz - nie znamy się
                                  osobiście, a na forum udzielam się raczej rzadko. Jednak, skoro moje wypowiedzi
                                  Cię bawią - spróbuję pisać częściej, bo polepszanie innym humoru uważam za
                                  bardzo wskazane i wysoce właściwe.
                                  Ale do rzeczy. Jeżeli uważasz, że są inne poważne powody ku wymienionej
                                  decyzji - to może sprobuj je sformulować.
                                  • blue.berry nadal do 12m 22.07.05, 08:42
                                    > O to mi właśnie
                                    > chodziło, że nawet z urachowaniem zwierząt, zabijanych na rzeźni, specjalnej
                                    > różnicy nie będzie - bo gdyby je wyłączać z rachuby, toby wyszło, iż
                                    > wegetarianie przyczyniają się do większej ilości śmierci.

                                    a dlaczego mielibysmy je wylaczac z rachuby?

                                    > Ale tak naprawdę to zwierzęciu jest wszystko jedno - czy trafi
                                    > do rzeźni, a potem do ludzkiego talerza (krowa), czy też po prostu zostanie
                                    > otrute i pójdzie na kolację drobnym padlinożercom (mysz polna).

                                    racja jest wszystko jedno.
                                    z tym ze mysz polna dopoki nie przejedzie ja kombajn zyje sobie normalnym
                                    zyciem myszy polnej czyli uprawiajac demagogie - z godnoscia. natomiast krowa
                                    juz chyba nie. proponuje stanac w lecie obok wielkiego tira przewozacego bydlo
                                    zaparkowanego na rozgrzanym parkingu bez kawalka cienia.

                                    ale napewno w jednym sie z toba zgadzam - wszystko to jest bardzo subiektywne.
                                    rowniez wyliczanie kto za jaka ilosc smierci jest odpowiedzialny bo raczej nie
                                    ma na ten temat naukowych badan, prawda? kazdy ta teze ciagnie w swoja strone i
                                    tak naprawde kazdy moze ja udowodnic na swoja korzysc. ale sa to tylko zwykle
                                    dywagacje.

                                    a jesli poczulas sie uroazona koncowka mojej wypowiedzi to przepraszam - na sam
                                    koniec wypowiedzi, mimo ze post skierowany byl do Ciebie, to pozwolilam sobie
                                    na podsumowanie calosci i bynajmniej piszac o silach intelektualnych nie Ciebie
                                    mialam na mysli.

                                    co do formulowania powodow o decyzji przejscia na wegetarianizm. w sumie wcale
                                    nie okreslilam sie tutaj jako wegetarianka:) poza tym forum to jest zbyt
                                    belkotliwym sciekiem zeby rozpisywac sie tutaj o prywatnym zyciu. ale jesli
                                    jestes zainteresowana dalszym tokiem tej rozmowy to istnieje jeszcze instytucja
                                    maila.
                                    pozdrawiam
                                    • l2m Re: nadal do 12m 22.07.05, 16:09
                                      blue.berry napisała:

                                      > a dlaczego mielibysmy je wylaczac z rachuby?

                                      No to właśnie – nie wyłączam.

                                      > z tym ze mysz polna dopoki nie przejedzie ja kombajn zyje sobie normalnym
                                      > zyciem myszy polnej czyli uprawiajac demagogie - z godnoscia. natomiast krowa
                                      > juz chyba nie.

                                      Może dokładniej o tej godności jako też o jej braku – na czym polega.
                                      Oczywiście, ten dowód słyszałam już wielokrotnie – ale nie chciałabym
                                      odpowiadać Tobie, wychodząc z twierdzeń innych osób.

                                      > proponuje stanac w lecie obok wielkiego tira przewozacego bydlo
                                      > zaparkowanego na rozgrzanym parkingu bez kawalka cienia.

                                      A, no tutaj zaczynasz łączyć dwie odrębne sprawy: zabijanie jako takie oraz
                                      niepotrzebne okrucieństwo, którego można i należy unikać. Jeżeli w pierwszej
                                      kwestii już się wypowiedziałam (nie widzę różnicy) – to w drugiej – jak
                                      najbardziej się zgadzam z tym, że jako istoty rozumne, zdolne do uświadomienia
                                      cierpień innego stworzenia, możemy – a nawet mamy obowiązek moralny – zadbać o
                                      to, by zadawane przez nas cierpienia zredukować na tyle, na ile pozwalają nam
                                      nasze dzisiejsze możliwości. Przekładając na te krowy w TIRze – przecież
                                      kierowca nie ma obowiązku parkować w pełnym słońcu; a osobom, odpowiedzialnym
                                      za omawiany parking, nikt nie zabrania zadbać o jakiś kawałek cienia dla
                                      transportów z bydłem. Czyli, sytuacja ta – jako też inne podobne – nie jest
                                      normalna, i, jeżeli widzimy możliwość zmienienia jej – będzie to czynem
                                      jaknajbardziej wskazanym.

                                      > kazdy ta teze ciagnie w swoja strone i
                                      > tak naprawde kazdy moze ja udowodnic na swoja korzysc. ale sa to tylko zwykle
                                      > dywagacje.

                                      O tym właśnie mówię; ale przypominam Ci – to nie ja zaczęłam tę "licytację" ;)

                                      > a jesli poczulas sie uroazona koncowka mojej wypowiedzi to przepraszam

                                      Nie poczułam się urażona; po prostu zapomniałam o postawieniu uśmieszku w końcu
                                      stosownego zdania. Nie mam kompleksów w kwestii swoich intelektualnych sił ;)
                                      Wobec tego – nie masz za co przepraszać :)

                                      > ... ale jesli
                                      > jestes zainteresowana dalszym tokiem tej rozmowy to istnieje jeszcze
                                      > instytucja maila.

                                      Dziękuję za propozycję; chętnie skorzystam.

                                      pozdrawiam
                                • m.rycho Re: Do blue.berry 21.07.05, 22:40
                                  blue.berry napisała:
                                  >torche to smiesznie ze grupa osob zywiacych sie tradycyjnie ze wszytskich
                                  swoich intelektualnych sil usiluje ustalic profil decyzji o zmianie diety na
                                  wegetarianska.<
                                  My nie próbujemy ustalić profil waszej decyzji tylko wy ustalacie na okrągło że
                                  my jesteśmy mordercami.
                                  >to troche jak koscielne nauki o seksie:)<
                                  Kościół to wspólnota wszystkich wierzących,a chyba nie wątpisz że część z nich
                                  coś o seksie wie.
                                  • miss_dronio Re: Do blue.berry 22.07.05, 02:13
                                    > Kościół to wspólnota wszystkich wierzących,a chyba nie wątpisz że część z
                                    nich
                                    > coś o seksie wie.
                                    Tyle, że te "nauki o seksie" w kościele tworza akurat ci, którzy z definicji są
                                    tylko teoretykami;)
                        • krystynaopty1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 17:49
                          blue.berry napisała:

                          > nie ma czegos takiego jak "Hodowla roślin dla wegetarian"

                          Ale całe mnóstwo roślin ląduje codziennie w waszych brzuchach i dokładnie
                          właśnie o nich mówię. I nie kombinuj po "wegetariańskiemu" ;P

                          > rosliny hoduje sie dla ludzi i dla zwierzat hodowlanych. nawet optymalni maja
                          > jakie warzywa czy owoce w swojej diecie nieprawdaz??

                          Prawdaż, prawdaż...
                          (chociaż jedna weguska zrozumiała, że w diecie optymalnej są także warzywa
                          i owoce, niemal wszyscy myślą, że pijemy smalec wiadrami ;))

                          dlatego tez wszyscy
                          > jestesmy odpowiedzialni za smierc zwierzat ktore gina na skutek uprawy roli,
                          > wycinki lasow, wypalani traw itp. osoby jedzace miesa sa dodatkowo
                          > odpowiedzialne za smierc zwierzat hodowanych jedynie i wylacznie na rzeź.

                          Mięsojady to wiedzą, ale wegetarianie przeważnie nie. Może zaczniesz
                          uświadamiać to poniektórym uroczym wegetarianom, że nie są tacy niewinni, jak
                          im się wydaje? Wszak najgorsze są kłamstwa, bo prowadzą na manowce.

                          Krystyna
                          • blue.berry Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 19:32
                            > Ale całe mnóstwo roślin ląduje codziennie w waszych brzuchach i dokładnie
                            > właśnie o nich mówię. I nie kombinuj po "wegetariańskiemu" ;P

                            co nie zmienia faktu ze nie ma czegos takiego jak "Hodowla roślin dla
                            wegetarian" podobnie jak nie ma tez okreslenia "produkcja smalcu w wiadrach dla
                            optymalnych". ale z tego co sie zorientowalam w twoich wypowiedziach gesto jest
                            od takich kwiatkow.

                            • krystynaopty1 Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 21.07.05, 23:31
                              Wykręcanie kota ogonem i uciekanie od tematu - to wasza wegetariańska
                              specjalność. Będziesz wić się jak piskorz, byleby nie przyznać racji
                              adwersarzom, choćby nie wiem jak oczywiste mówili rzeczy.

                              Zakłamanie, skłonność do infantylnej fantazji, wybiórcze postrzeganie
                              rzeczywistości i wszechobecna hipokryzja - to wasza wegetariańska wizytówka.
                              Bez tych cech (nie przypadkiem związanych ze stanem umysłu) wegetarianizm nie
                              miałby żadnej szansy egzystować, bo z racjonalnością nie ma on nic wspólnego.

                              Krystyna
                              • miss_dronio Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 22.07.05, 02:08
                                O matko! Jakiż rewelacyjnie merytoryczny post;) Szczery, z przebłyskami
                                dojrzałej fantazji, z syntetycznym postrzeganiem rzeczywistości i sprytnie
                                zakamuflowana hipokryzją, że tak sobie sparafrazuje to arcydzieło;)Aż się chce
                                przejść na diete optymalną, zeby płodzic takie cudeńka:)
                                Pani Krystyno - nie uchodzi!;))
                              • tago_mago Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 22.07.05, 02:46
                                o, przepraszam bardzo. jestem wege, a bliżej mi do mięsnej populacji na forum
                                (która - czego nie da się przeoczyć - w w i ę k s z o ś c i przypadków stoi na
                                o wiele wyższym poziomie). ideologii takiej jak ta prezentowana przez
                                radykalnych wegetarian nijak nie da się racjonalnie obronić, a przyznać rację
                                :mięsożercom" to przecież nie do pomyślenia. ale bez uogólnień, proszę.
                                • blue.berry :)))) 22.07.05, 08:31
                                  wlasnie krystynaopty 1 dala przyklad tego wyzszego poziomu.
                                  swoja droga post ubawil mnie setnie
                                  jak rozumiem chodzi w nim o to zebym przyznala racje w kwestii hodowli roslin
                                  dla wegetarian bo inaczej wyjde na zaklamana infantylna skrzywiona umyslowo
                                  histeryczke.
                                  coz, no to chyba wyjde:)))
                                  mimo ze z rzadka tutaj uczestnicze aktywnie w dyskusjach to czasem przegladam
                                  wpisy. i o ile mozna stwierdzic ze zrowno w jednym jak i w drugim obozie
                                  zdazaja sie osoby prawiace madrze jak i osoby wypisujace dyrdymaly to
                                  wypowiedzi krystynyopty zazwyczaj sa belkotliwymi frazami z duza dawka
                                  demagogii. jak zreszta etraz tez zaprezentowala
                                  nic to.
                                  poniewaz dyskusja ta nie prowadzi do niczego jak juz twierdzilam wczesniej
                                  pozwole sobie powoli przestac w niej uczestniczyc. bo moja tu obecnosc w sumie
                                  sprowokowana zostala jednym zdanie.
                                  pozdrawiam
    • sol_bianca Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 08:41
      To po co tu piszesz?
      • m.rycho Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 08:54
        A po co Ci to wiedzieć?
        • tago_mago Re: Wegetarianizm jest nie zdrowy2 19.07.05, 15:38
          uwielbiam te dyskusje :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka