Dodaj do ulubionych

Rozsadny kompromis

29.08.05, 15:03
oto znalazlam jeden madry z punktu widzenia obecnych tu sporów artykul,
godzacy dwa punkty widzenia:
Sama nie do konca sie z tym zgadzam, ale cos w tym jest

Kto jest zdrowszy?

MIĘSOŻERNI

dobre skutki diety

• nie ma niedoborów witaminy B12 ani żelaza
• mocniejsze mięśnie, większa wytrzymałość fizyczna
• szybsze tempo utraty wagi na diecie odchudzającej (bez białka zwierzęcego to
trudniejsze)
• nie występuje problem niedoboru aminokwasów egzogennych (niezbędnych m.in.
do prawidłowej przemiany tłuszczowej, odnawiania tkanek), z których część jest
obecna tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego

złe skutki diety

• niedobory kwasu foliowego (jego brak hamuje wzrost i rozmnażanie komórek),
spowodowane jedzeniem zbyt małej ilości warzyw
• większe ryzyko pojawienia się choroby wieńcowej, nadciśnienia, cukrzycy,
kamicy dróg żółciowych, reumatoidalnego zapalenia stawów
• nierzadko zaburzona równowaga kwasowo-zasadowa organizmu, co objawia się
m.in. kłopotami z trawieniem, brzydkim zapachem potu, problemami ze skórą
• nadwagą wywołaną nadmiarem kalorii z mięsa.

najczęściej popełniane błędy

•jedzenie nadmiaru pokarmów zawierających nasycone kwasy tłuszczowe (czerwone,
tłuste mięso i wędliny, masło, słodycze)
• przedawkowywanie soli (z powodu złych nawyków smakowych i kulinarnych)
• dieta zbyt uboga w warzywa i owoce, mało urozmaicona.

WEGETARIANIE

dobre skutki diety

•niższy poziom "złego"cholesterolu LDL
• ciśnienie tętnicze zwykle w normie; nadciśnienie występuje rzadko, podobnie
jak choroby układu krążenia
• uregulowane trawienie
• mniejsze zagrożenie nowotworem jelita grubego, cukrzycą typu 2, kamicą
żółciową i niewydolnością wątroby
• młodsze sprawniejsze ciało, pogodne, nieagresywne, spokojne usposobienie (bo
wegetarianie często stronią od używek, więcej się ruszają i stosują
odstresowujące techniki, np. medytują) ----> to akurat jak najbardziej
potwierdzam! nie tylko oczywiscie ze swojego doswiadczenia (choc w momencie
odstawienia miesa zrezygnowalam tez z papierosow, pieje alkohol 20 x
rzadziej,duuzo sie ruszam) ale z obserwacji; wege ktorych znam - a troche ich
jest- wygladaja 5-10 lat mlodziej. Oczywiscie powyższy opis nie dotyczy
budyniowegetarian!!!

złe skutki diety

• niedobory wapnia i witaminy B12 (jest niezbędna do tworzenia krwinek białych
i czerwonych, bierze udział w syntezie DNA, aminkowasów i białek szpiku) oraz
niedokrwistość (niedobór żelaza, zwany anemią)
• wychłodzenie, objawiające się zawsze zimnymi dłońmi i stopami (jeśli jedzą
za dużo owoców i surówek)--> ja mam od zawsze zimne konczyny (tzn, jeszcze za
czasow gdy mieso jadlam) i jest to zwiazane z krazeniem nie dieta, gdyz moj
facet nie je miesa dłłłługo i zawsze cieple dlonie.
• otyłość (gdy jedzą za wiele bardzo kalorycznych strączkowych, orzechów i
suszonych owoców będących dla nich podstawowym źródłem białka i wapnia)

najczęściej popełniane błędy (-
Obserwuj wątek
    • cyberski Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:12

      A można wiedzieć skąd ten artykuł?
      Na moje jest on rozsadnie napisany, może jedynie w zagrożeniach wynikających ze stosowania obydwu diet powinno być ujęte, że to raczej możliwość, a nie pewnik :)))
      • zamyslona4 Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:16


        >
        > A można wiedzieć skąd ten artykuł?
        Pozwolisz ze odpowiem pozniej?Niektorzy negowali tu nawet artykuly z pism
        naukowych, a mi raczej chodzilo o przedstawienie obiektywnego spojrzenia na
        kwestie diety

        > Na moje jest on rozsadnie napisany, może jedynie w zagrożeniach wynikających ze
        > stosowania obydwu diet powinno być ujęte, że to raczej możliwość, a nie pewnik
        > :)))

        Jak najbardziej sie zgadzam :)
        • cyberski Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:27
          zamyslona4 napisała:

          [...]
          > Pozwolisz ze odpowiem pozniej?Niektorzy negowali tu nawet artykuly z pism
          > naukowych, a mi raczej chodzilo o przedstawienie obiektywnego spojrzenia na
          > kwestie diety
          [...]

          A co tu negować? Wiadomo przecież, że im dieta bardziej restrykcyjna tym mniej ryzykowna... I na odwrót - im więcej jest w diecie "zakazanych" produktów tym łatwiej popełnić jakiś błąd...
          W tym też sensie dieta wszystkojedzących jest bezpieczniejsza od diety czysto roślinnej. Zakładam oczywiście, że dieta "mięsna" jest prawidłowo skomponowana :))))
          A źródło artykułu możesz mi wrzucić na mejla
    • m.rycho Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:27
      Ja jako wszystkojedzący powiem tak:
      jedzenie mięsa nie powoduje niejedzenia warzyw,nie wiem jak inni ale dla mnie
      mięso stanowi ok.10% masy tego co zjadam, ciśnienie mimo wieku daleko po 50-ce
      mam ok.105/75 bez względu na to czy wypiję kawę lub alkohol czy nie,nadwagi nie
      miałem nigdy,soli praktycznie nie używam.
      Jedzenie mięsa nie oznacza jedzenia mało urozmaiconego,uważam,że mam większe
      możliwości niż ci co dobrowolnie pozbawiają się jakichkolwiek składników diety.
      Jeżeli swoje sądy na temat usposobienia wegetarian miałbym wysnuwać z lektury
      tego forum to raczej ciężko by mi było uważać większość z nich za pogodnych i
      nieagresywnych.
      • cyberski Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:29
        m.rycho napisał:

        > Ja jako wszystkojedzący powiem tak:
        > jedzenie mięsa nie powoduje niejedzenia warzyw,nie wiem jak inni ale dla mnie
        > mięso stanowi ok.10% masy tego co zjadam, ciśnienie mimo wieku daleko po 50-ce
        > mam ok.105/75 bez względu na to czy wypiję kawę lub alkohol czy nie,nadwagi nie
        >
        > miałem nigdy,soli praktycznie nie używam.
        > Jedzenie mięsa nie oznacza jedzenia mało urozmaiconego,uważam,że mam większe
        > możliwości niż ci co dobrowolnie pozbawiają się jakichkolwiek składników diety.

        I masz rację. Bo to nie tyle kwestia tego co się je tylko jak zestawia ze sobą składniki...

        > Jeżeli swoje sądy na temat usposobienia wegetarian miałbym wysnuwać z lektury
        > tego forum to raczej ciężko by mi było uważać większość z nich za pogodnych i
        > nieagresywnych.

        Hehe... no nie sposób się z Tobą nie zgodzić :)))
      • zamyslona4 Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:35

        > Jedzenie mięsa nie oznacza jedzenia mało urozmaiconego,uważam,że mam większe
        > możliwości niż ci co dobrowolnie pozbawiają się jakichkolwiek składników diety.

        Dziala to i w druga strone, gdyz wyzwala kreatywnosc kulinarna i odkrywanie
        nowych smakow (np. kotleciki z soczewicy, cieciorki, pasty z roznych warszyw -
        wszystko pyszne!)

        > Jeżeli swoje sądy na temat usposobienia wegetarian miałbym wysnuwać z lektury
        > tego forum to raczej ciężko by mi było uważać większość z nich za pogodnych i
        > nieagresywnych.

        Wiec lepiej nie wysnuwaj. I przyznaj prosze obiektywnie, ze zarowno miesozercy
        jak i wege potrafia zachowywac sie tu po chamsku- wiec to chyba nie kwestia
        diety ale charakteru. Faktem jest jednak, ze jesli ktos odstawiajac mieso
        kieruje sie rowniez losem zwierzat, to musi byc osoba o glebszych pokladach
        wrazliwosci. Co nie oznacza (bo zaraz ktos tak to zinterpretuje!!!) ze jedzacy
        mieso sa niewrazliwi. :)
        • m.rycho Re: Rozsadny kompromis 29.08.05, 15:52
          zamyslona4 napisała:
          >Wiec lepiej nie wysnuwaj. <
          Ze wszystkiego co usłyszę,przeczytam itp. czy chcę czy nie jakieś wnioski płyną.
          > przyznaj prosze obiektywnie, ze zarowno miesozercy
          > jak i wege potrafia zachowywac sie tu po chamsku- wiec to chyba nie kwestia
          > diety ale charakteru. <
          Przyznaję,ale też odróżniam zaczepki od ripost.
          >Faktem jest jednak, ze jesli ktos odstawiajac mieso
          > kieruje sie rowniez losem zwierzat, to musi byc osoba o glebszych pokladach
          > wrazliwosci. <
          Moim zdaniem nie musi.
          >gdyz wyzwala kreatywnosc kulinarna i odkrywanie
          > nowych smakow <
          Być może wyzwala lecz obstaję przy stwierdzeniu,że więcej składników oznacza
          większe możliwości.
          • zamyslona4 Re: Rozsadny kompromis 30.08.05, 10:13
            m.rycho napisał:

            > zamyslona4 napisała:
            > >Wiec lepiej nie wysnuwaj. <
            > Ze wszystkiego co usłyszę,przeczytam itp. czy chcę czy nie jakieś wnioski płyną
            Pochopne wnioski to będne wnioski

            > .
            > > przyznaj prosze obiektywnie, ze zarowno miesozercy
            > > jak i wege potrafia zachowywac sie tu po chamsku- wiec to chyba nie kwest
            > ia
            > > diety ale charakteru. <
            > Przyznaję,ale też odróżniam zaczepki od ripost.
            A ja jeszcze obrone od ataku


            > >gdyz wyzwala kreatywnosc kulinarna i odkrywanie
            > > nowych smakow <
            > Być może wyzwala lecz obstaję przy stwierdzeniu,że więcej składników oznacza
            > większe możliwości.

            to tak jakby biseksualista powiedzila,ze hetero z czegos rezygnuje w zyciu i
            jego zycie daje przez to mnij mozliwosci. Ja z niczego nie zrezygnowalam- ja po
            prostu wybralam.
    • logo.vlad Re: Rozsadny kompromis 30.08.05, 00:01
      Nic, tylko się oburącz podpisać... przynajmniej pod większością tego tekstu.

      Trzebaby tylko opatrzyć zastrzeżeniem, że przedstawione negatywne skutki są
      w większości skutkiem wymienionych tu błędów w żywieniu, nie zaś samej w sobie
      diety zawierającej - bądź nie - mięso.

      No i pewne moje wątpliwości wzbudza ten punkt:

      > pogodne, nieagresywne, spokojne usposobienie (bo wegetarianie często stronią
      > od używek, więcej się ruszają i stosują odstresowujące techniki, np. medytują)

      jako związany z cechami charakteru danej osoby, nie zaś bezpośrednio z rodzajem
      diety...
    • bem-ben Re: Rozsadny kompromis 30.08.05, 05:24
      > najczęściej popełniane błędy (WEGE)
      zjadanie takiej samej ilosci pokarmu (zastapienie masy miesa - roslinnoscia) lub mniejszej (nie zastapienie miesa czymkolwiek), w momecie gdy powinno sie zwiekszyc jego spozycie w celu uzyskania takiej samej wartosci energetycznej. Usredniona wartosc energetyczna miesa jest wieksza od usrednionej wart.e. roslin. -> organizm chudnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka