Dodaj do ulubionych

ignorujmy....

24.10.05, 14:35
to forum ma sluzyc ludziom szukajacym informacji nt wegetarianizmu, a nie
szarpac nerwy wegetarian. trzeba wiec wyeliminowac czynniki siejace zamet. nie
ma sensu odpisywac rozmaitym misiom i innym fanatykom, ani nikomu innemu, kto
pisze cos tylko dlatego, zeby innych podenerwowac. nie ma co wdawac sie w
jalowe dyskusje. tak jak w zyciu, i tutaj ludzie sa zbyt ograniczeni albo zbyt
wrazliwi, zeby zrozumiec motywy wegetarian, i nie przekona sie ich chocby nie
wiem, ile nerwow sie sobie napsulo. jest jedna rada - ignorowac kazdego, ma na
celu jedynie zaprzeczenie temu co sie napisalo lub rzuca wiazanka argumentow
ad personam. trzeba ich ignorowac, bez wzgledu na to, jak bardzo chce sie im
odpisac, miec dystans do tych paru literek na ekranie, to i tak latwiejsze niz
dystans do kogos, z kim sie stoi twarza w twarz. wtedy to forum bedzie sluzylo
wegetarianizmowi, a nie wyzwalaniu negatywnych emocji. a oni w koncu sie
znudza.....
Obserwuj wątek
    • dziefczynqa Re: ignorujmy.... 24.10.05, 14:59
      " ignorujmy...." - napisala green-eyed-girl zakladajac kolejny watek na temat
      "rozmaitych misiow" :D
      • green-eyed-girl Re: ignorujmy.... 24.10.05, 16:33
        no skoro tak....a ty myslisz ze madra jestes?? :) i ze mi dosralas?? :) zebys
        chociaz dziewczynko jakies umiejetnosci arystyczne miala :) a ty walisz
        najglupszym ad personam i to jeszcze takim, ktore wywoluje jedynie usmiech
        politowania :)i po co tu przychodzisz, czytasz i komentujesz? musisz byc bardzo
        niedowartosciowana, skoro starasz sie za wszelka cene poczuc madrzejsza chociaz
        wirtualnie.
        • dziefczynqa Re: ignorujmy.... 24.10.05, 18:43
          > no skoro tak....a ty myslisz ze madra jestes?? :)

          Ja nie mysle - ja to wiem :P.

          > politowania :)i po co tu przychodzisz, czytasz i komentujesz?

          Zawsze myslalam, ze fora dyskusyjne do tego wlasnie sluza, a tu...niespodzianka.


          > chociaz dziewczynko jakies umiejetnosci arystyczne miala :) a ty walisz
          > najglupszym ad personam i to jeszcze takim, ktore wywoluje jedynie usmiech
          >musisz byc bardzo
          > niedowartosciowana, skoro starasz sie za wszelka cene poczuc madrzejsza chociaz
          > wirtualnie..

          Hahahaaa, to oczywiscie sa piekne przyklady argumentow ad rem.
          • obywatel [...] 24.10.05, 18:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kazisi Re: ignorujmy.... 24.10.05, 14:59
      green-eyed-girl napisała:

      a oni w koncu sie
      > znudza.....

      oj, obawiam się, że nigdy się nie znudzą, niestety
      • diablica.26 Re: ignorujmy.... 24.10.05, 16:23
        kazisi napisał:
        > oj, obawiam się, że nigdy się nie znudzą, niestety

        Znudzą się. Reagowanie przez wegetarian na zaczepki tylko ich prowokuje do
        dalszej działalności.
    • misiu-1 Re: ignorujmy.... 24.10.05, 15:06
      Jak ja lubię takie posty, będące najlepszym świadectwem bezradności ideologii
      wegetariańskiej wobec racjonalnej argumentacji. Ignorować, cenzurować albo
      wyganiać - oto ukochane przez wegetarian metody "dyskusji". Tak trzymać!
      • obywatel Re: ignorujmy.... 24.10.05, 15:31
        >Ignorować, cenzurować albo
        > wyganiać - oto ukochane przez wegetarian metody "dyskusji".

        Racjonalne argumenty byly przytaczane przez wegetarian wielokrotnie na tym forum. To, ze do ciebie i
        twoich siniozernych kolezanek i kolezkow nie docieraja - jest zapewne powodem waszej "optymalnej"
        diety... Zjadajac cudze mozgi - nie nadrobicie braku wlasnych...

        Piotr Slotwinski
        www.obywatel.blog.onet.pl
        • misiu-1 Re: ignorujmy.... 24.10.05, 15:57
          Taaaak, racjonalne argumenty wegetarian były tu nieraz przytaczane. Na przykład
          takie:

          1. że zwierzęta w USA i Europie zjadają afrykańskie zboże i orzeszki ziemne
          2. że produkcja kilograma mięsa wymaga 100m^3 wody i stąd się biorą susze w
          Afryce
          3. że zwierzęta mięsożerne się nie pocą (z czego wynika, że np. świnia czy
          hipopotam są mięsożerne) i mają szorstki język (ergo: krowa jest mięsożerna)
          4. że odchody zwierząt zanieczyszczają środowisko.
          5. że to nieładnie zabijać zwierzęta

          ...i temu podobne.
        • green-eyed-girl Re: ignorujmy.... 24.10.05, 16:45
          i po co im odpowiadac? :) wlasnie o to mi chodzilo... naprawde jakby kazdy olal
          tych ludzi to znalezliby sobie nowe forum do zanieczyszczania swoja zla energia.
          lepiej im nie odpowiadac, bo taka dyskusja powoduje znizanie sie do poziomu
          wypowiedzi bazujacej jedynie na niskich emocjach. im zwisa to, ze zrzeraja
          trupy, wam to nie zwisa, wiec nigdy sie nie dogadacie. lepiej wiec nie wdawac
          sie w glupie dyskusje. w koncu wegetarianizm to minimalizacja zla. a glupota
          jest motorem zla najwyzszego.
      • green-eyed-girl Re: ignorujmy.... 24.10.05, 16:37
        tylko problem w tym ze tobie chyba nigdy nie zdarzyla sie racjonalna
        argumentacja :)bezradnosci wobec czego? :) wobec ludzkiej glupoty? :)rozbrajacie
        mnie ludzie coraz bardziej. to przykre ze przyjemnosc wam sprawia uprzykrzanie
        zycia innym. poza tym kogo to obchodzi, jakie lubisz posty? czujesz sie bardziej
        dowartosciowany szczerzac zeby na kazdego?
        • misiu-1 Re: ignorujmy.... 24.10.05, 17:38
          green-eyed-girl napisała:

          > tylko problem w tym ze tobie chyba nigdy nie zdarzyla sie racjonalna
          > argumentacja :)

          Naprawdę? To chyba różnie rozumiemy racjonalizm. Możesz sprecyzować, co to
          znaczy według Ciebie?

          > bezradnosci wobec czego? :) wobec ludzkiej glupoty?

          Napisałem - wobec racjonalnej argumentacji, podważającej prawdziwość
          wegetariańskich zarzutów wobec mięsożerstwa.

          > :)rozbrajacie mnie ludzie coraz bardziej.

          I bardzo dobrze. Moze dostaniemy Pokojową Nagrodę Nobla za wysiłki w kierunku
          rozbrojenia.

          > to przykre ze przyjemnosc wam sprawia uprzykrzanie zycia innym.

          Zaprzeczanie fałszywym lub obłudnym zarzutom wobec mięsożerstwa i wytaczanie
          dowodów przeciwko nim w miejscu przeznaczonym na swobodną dyskusję uważasz za
          uprzykrzanie życia? Uważasz, że wegetarianie mają prawo stawiać zarzuty, a
          druga strona nie ma prawa ich odpierać?

          > poza tym kogo to obchodzi, jakie lubisz posty?

          Jeśli nie obchodzi Cię to, co piszę, nie czytaj. W takim razie jednak po co w
          ogóle się odzywałaś? Ktoś tam sobie z kimś rozmawia - co Cię obchodzi kto, z
          kim i dlaczego?

          > czujesz sie bardziej dowartosciowany szczerzac zeby na kazdego?

          Nie szczerzę zębów na nikogo, kto na mnie wcześniej nie wyszczerzył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka