staramaruniowa
16.11.02, 20:54
Na wszelkich potrzebach ludzkich mozna zarobic. Takze na wegetarianizmie.
Wiec w sklepach pojawilu sie towary calkowicie zbedne, ale nazywaja sie
wegetarianskie, ekologiczne, zdrowe itd. Nasze babcie same robily mydlo.
Najpierw gotowaly popiol, aby uzyskac lug, potem wszelkie tluszcze trafialy
do kotla. Powstawaly mydla roznej jakosci. Wspolna cecha wszelkich mydel jest
laczenie lugow ze skladnikami tluszczu. Jesli mydlo powstalo z odpadow oleju
to jest "wegetarianskie" ale ze smalcu, loju juz nie. Glicerynowe tez zawiera
skladniki tluszczu. Kupujac DOWOLNE mydlo w sklepie, nie mozemy miec zadnej
pewnosci, co w nim jest. Pozostaje kupowac plyny do mycia. Nie zatykaja
syfonow w zlewach i wannach, te nowoczesne sa latwodegradowalne i nie
przenosza chorob skory.
A moze kto ma lepszy sposob?