Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
13.03.03, 16:08
Czy wiecie ile świń musi się urodzić, urosnąć i umrzeć, zanim umrze
przeciętny Polak czy Amerykanin, który jada na co dzień wieprzowinę? Aby taki
statystyczny człowiek (dalej będę pisał "normal") mógł jeść to co je, trzeba
dla niego wyhodować i zabić 1000 (tysiąc) świń - to oczywiście duże
przybliżenie i uproszczenie, bo przyjmuję że obejmuje ono też kurczaki,
cielaki i inne zwierzęta.
Wyobraźcie sobie teraz ile żarcia potrzeba dla tysiąca świń - oznacza to w
rzeczywistości, że na każdego normala przypada przynajmniej kilkanaście, a
czasem nawet kilkadziesiąt świnek i świń, które żyją obok niego i cały czas
trzeba je karmić. Tak wygląda nasz świat, którego nie widzicie. W
rzeczywistości prawda jest bardziej złożona - Gdzieś tam na potrzeby normala
żyje parę krów i cieląt, gdzie indziej kilkanaście kur i kurcząt, gdzie
indziej kilka ryb w stawie - są to dziesiątki miliardów zwierząt, które żyją
tylko po to, żeby je normale mogły karmić, zabijać i zjadać. Wróćmy jednak do
uproszczonego obrazka, bo z takim łatwiej sobie radzi świadomość.
Mamy więc sobie normala. Ma on stałe przynajmniej kilkanaście świń, które
karmi bez przerwy, raz czy dwa razy w miesiącu jedną zabija. To jest
oczywiście abstrakcja, ludzie nie żyją sami. W rzeczywistości musimy obraz
urealnić.
Mamy więc rodzinę normali (2+2+3=7), która hoduje i karmi bez przerwy stado
100 świń. Wyobraźcie sobie te sto świń i wyobraźcie sobie ile żarcia trzeba
im dostarczyć. Czy wiecie ile dziennie zjada świnia? Wyobraźcie sobie 100
takich porcji. Aby tyle żarcia przygptować taka rodzina musi uprawiać kawał
ziemi na zboże, kartofle i inne dodatki do paszy. Oprócz tego oczywiście
uprawia dodatkowy klawałek ziemi na to, aby mieć te 7 dziennych porcji
roślin, które zjada normal oprócz tego, co uzyska z zabitej świni.
Wyobraźcie teraz sobie - musicie zdobyć, przygotować i podać 7 dziennych
racji ludzkich i 100 dziennych racji świńskich. Musicie teraz pozbyć się
nieczystości jakie tworzy siedmioosobowa rodzina i stado stu świń.
A teraz skok myślowy. Wyobrażamy sobie, że rezygnujemy z hodowania świń i
przechodzimy na wegetarianizm (oczywiście najpierw zjadamy żyjące już świnie).
O ile muszą powiększyć się nasze dzienne racje jeżeli naszą świninę zastąpimy
roślinami? Normal nie zjada dużo zwierzęcego pokarmu (dlatego świnia
wystarczała mu na parę tygodni) dlatego teraz nasza rodzina zjadać będzie 10
zamiast 7 takich dziennych racji jak dawniej, najwyżej 12. Czas więc na
bilans.
Rodzina normali stała się rodziną wegetarian. Teraz muszą uprawiać tylko 12
"działek" ziemi, a dawniej uprawiali 107 "działek". Teraz muszą pozbyć się 12
kup nieczystości, a dawniej musieli coś zrobić ze 107 kupami. Dawniej
zbierali i magazynowali 107 porcji płodów rolnych, teraz zbiorą tylko 12. Co
zrobią z wolnym czasem? Mogą np. staranniej i ciekawiej przygotowywać
posiłki. Mogą pójść na spacer na teren (107-12=95) który teraz nie służy
rolnictwu, ale może być lasem z jagodami i grzybami.
Ile normale mają lasów w Europie i Ameryce? Około 20% powierzchni. Oznacza
to, że każda rodzina normali ma jeszcze 22 działki lasu oprócz tych swoich
107 działek pól. Po przejściu na wegetarianizm proporcja się zmieni. Rodzina
wegetarian ma 117 działek lasu i 12 działek pól. W praktyce oznacza to, że
wegetariańska ludzkość żyłaby sobie komfortowo i zdrowo w warunkach, gdy 90%
powierzchni (oprócz pustyń) jest pokryte lasami.