Dodaj do ulubionych

suplementacja w diecie mięsnej

15.06.07, 19:25
ponieważ zagląda tu wielu zwolenników diety z mięsem więc na pewno bedą
wdzięczne przyda za te informacje- zawsze warto poszerzać horyzonty

- we wspólczesnej hodowli zwierząt na mieso na dużą skale stosuje się
supelmentację b12
ma to dwa podstawowe cele:
- aby uniknąc anemii wśród zwierząt( wiele pasz nie zapewnia odpwiednich
warunków dla własciwego poziomu B12 - np,. brak kobaltu w glebie)
-stosuje sie jako stymulator wzrostu

jest to więc bezposrednia suplementacja miesa uważanego za pewne źróddło B12
Vitamin B12 is an important vitamin for humans and animals. It is used to
treat pernicious anaemia and peripheral neuritis, and is used as a dietary
supplement. Vitamin B12 is also an important animal feed supplement as growth
enhancer.
Vitamin B12 is produced industrially by microbial fermentation, using almost
exclusively Pseudomonas denitrificans and Propionibacterium species (as
reviewed by Spall

www.patentstorm.us/patents/6492141-description.html
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: suplementacja w diecie mięsnej 15.06.07, 19:55
      Owszem, b***baczku. W przemysłowej hodowli zwierząt rzeźnych stosuje się dodatki
      zarówno witamin, jak i minerałów, ponieważ dieta tych zwierząt jest monotonna i
      mało urozmaicona. Zwierzęta hodowane w sposób tradycyjny, w małych
      gospodarstwach rolnych (w Polsce wciąż w przewadze) nie otrzymują żadnych
      dodatków i wszystko jest w porządku.
      • brumbak Re: suplementacja w diecie mięsnej 16.06.07, 10:48
        misiu-1 napisał:

        > . W przemysłowej hodowli zwierząt rzeźnych stosuje się dodatk
        > i zarówno witamin, jak i minerałów, ponieważ dieta tych zwierząt jest
        monotonna i mało urozmaicona.
        -Nieprawda- nie z tego powodu :(((
        m.inn z tego powodu, że u zwierząt wystepuja coraz powszechniej niedobory B12-
        coz , koszt cywilizacji, zmian w środowisku etc.
        dlatego w XXI wieku wiekszośc miesa jest sztucznie suplementowana B12 na etapie
        produkcji tegoż
        w necie dostepne sa liczne wyniki badań jak w ostanich latach obniżał sie
        poziom B12 u zwierząt hodolwlanych , az do poziomu anemicznego

        Zwierzęta hodowane w sposób tradycyjny, w małych
        > gospodarstwach rolnych (w Polsce wciąż w przewadze) nie otrzymują żadnych
        > dodatków ;
        małe tradycyjne nie są już w przewadze
        a juz prawie nie ma takich, w ktorych nie dodaje sie suplementów
        ...................
        i wszystko jest w porządku.
        • misiu-1 Re: suplementacja w diecie mięsnej 16.06.07, 12:12
          brumbak napisał:

          > > W przemysłowej hodowli zwierząt rzeźnych stosuje się dodatk
          > > i zarówno witamin, jak i minerałów, ponieważ dieta tych zwierząt jest
          > > monotonna i mało urozmaicona.

          > -Nieprawda- nie z tego powodu :(((

          Prawda, z tego właśnie powodu.

          > m.inn z tego powodu, że u zwierząt wystepuja coraz powszechniej niedobory B12-
          > coz , koszt cywilizacji, zmian w środowisku etc.

          Nie, b***baczku. Zwierzęta hodowane w tradycyjny sposób nie mają takich problemów.

          > dlatego w XXI wieku wiekszośc miesa jest sztucznie suplementowana B12 na
          > etapie produkcji tegoż

          Nieprawda, b***baczku. To nie mięso jest suplementowane, tylko rośliny. Zwierząt
          nie karmi się mięsem.

          > w necie dostepne sa liczne wyniki badań jak w ostanich latach obniżał sie
          > poziom B12 u zwierząt hodolwlanych , az do poziomu anemicznego

          Gdzie masz te liczne wyniki?

          > małe tradycyjne nie są już w przewadze

          Owszem, są. I zawsze takie gospodarstwa mogą istnieć. To w 100% realna możliwość.

          > a juz prawie nie ma takich, w ktorych nie dodaje sie suplementów

          Bo ty, b***bak tak twierdzisz, bo chciałbyś, żeby tak było? Nie rozśmieszaj
          ludzi. Twoje chciejstwo nie ma mocy sprawczej.
    • brumbak Re: suplementacja w diecie mięsnej 16.06.07, 12:07

      w krajach zachodnich suplememtacja B12 w produkcji mięsa jest powszechna:

      " B12 normally added to diets of all swine and poultry "
      * B12 produced from fermentation procedures, available as cyanocobalamin

      czyli zwierzeta otrzymują bakterię z procesu biotechnologii , z ktorego
      pochodzi tez np,. B12 dostepna w drożdzach ;

      czy to osoby jdajaća mieso czy na diecie veganskiej
      korzystaja z jednego naturalnego źródła:

      B12 wytwarzanej przez bakterie
      • misiu-1 Re: suplementacja w diecie mięsnej 16.06.07, 12:21
        brumbak napisał:

        > w krajach zachodnich suplememtacja B12 w produkcji mięsa jest powszechna:

        W przemysłowej hodowli, jak już pisałem wyżej, dodaje się do karmy cały kompleks
        witamin i minerałów. Gdybyś ty dostawał na okrągło jeden rodzaj (roślinnego!!!!)
        pożywienia, też musiałbyś brać takie dodatki.

        > czy to osoby jdajaća mieso czy na diecie veganskiej
        > korzystaja z jednego naturalnego źródła

        Różnica polega na tym, że dla wegan jest to jedyne możliwe źródło, a
        wszystkożerca nie musi korzystać z żywności zwierzęcej produkowanej przemysłowo.
        • brumbak Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 10:41
          misiu-1 napisał:

          > brumbak napisał:
          >
          >brumbak napisał: > czy to osoby jadajaća mieso czy na diecie veganskiej
          > > korzystaja z jednego naturalnego źródła
          >
          > Różnica polega na tym, że dla wegan jest to jedyne możliwe źródło, a
          > wszystkożerca nie musi korzystać z żywności zwierzęcej produkowanej przemysłowo
          > .
          > .......................
          nieprawda
          było to podane już ze sto razy w linkach na forum a google tez jest cały czas
          do wykorzytania

          dla vegan istnieja juz alternatywy

          ale nie ma to żadnego znaczenia
          korzystanie z naturalnej witaminy B12 wytwarzanej przez bakterie w
          biotechnologii - czy bezpośrednio - w postaci tabletek - czy posrednio przez
          dodanie jej do "mięsa" w trakcie"produkcji" to żadna róznica

          aktualnie w krajach rozwinietych zdecydowana wiekszość osób zjadajacych mieso
          korzysta z "produktow: hodowli porzemyslowej a wieć jest uzależniona od
          supelmentacji żywności witaminą B12
          • misiu-1 Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 11:01
            b***bak napisał:

            > nieprawda
            > było to podane już ze sto razy w linkach na forum a google tez jest cały czas
            > do wykorzytania
            > dla vegan istnieja juz alternatywy

            Jedynymi alternatywami dla wegan są sztucznie wzbogacana żywność i suplementy.
            Tak, jak to wynika z cytowanych tu źródeł.

            > ale nie ma to żadnego znaczenia
            > korzystanie z naturalnej witaminy B12 wytwarzanej przez bakterie w
            > biotechnologii - czy bezpośrednio - w postaci tabletek - czy posrednio przez
            > dodanie jej do "mięsa" w trakcie"produkcji" to żadna róznica

            Nie trzeba niczego dodawać do mięsa, b***baczku. Mięso jest naturalnym źródłem
            witaminy B12.

            > aktualnie w krajach rozwinietych zdecydowana wiekszość osób zjadajacych mieso
            > korzysta z "produktow: hodowli porzemyslowej a wieć jest uzależniona od
            > supelmentacji żywności witaminą B12

            Nieprawda, nie jest uzależniona. Po pierwsze: nie suplementuje się mięsa, tylko
            rośliny (bo zwierzęta nie są karmione mięsem). Po drugie: jak komu tego mało,
            bez problemu dostępne jest mięso z hodowli tradycyjnych. Po trzecie: zapomniałeś
            o rybach z naturalnych zbiorników wodnych. Tych już nikt niczym nie karmi, a są
            doskonałym źródłem witaminy B12, nie wspominając o innych cennych zaletach.
            • brumbak Re: suplementacja w diecie mięsnej 18.06.07, 17:20
              misiu-1 napisał:

              >
              > Jedynymi alternatywami dla wegan są sztucznie wzbogacana żywność i suplementy.
              > Tak, jak to wynika z cytowanych tu źródeł.
              ..............
              Nieprawda- są już alternatywy - jak wynika z cytowanych tu źródeł.
              >
              >
              >misiu napisał:
              Nie trzeba niczego dodawać do mięsa, b***baczku. Mięso jest naturalnym źródłem
              > witaminy B12.
              ..otóz trzeba i aktualnie dodaje sie w produkcji miesa ogromne ilosci B12 a
              bedzie się dodawac jeszce wiećej- z powodów które podalem ( podałem też linki)
              >
              >
              >
              misiu napisał: Nieprawda, nie jest uzależniona. Po pierwsze: nie suplementuje
              się mięsa, tylko
              > rośliny (bo zwierzęta nie są karmione mięsem).
              ...............
              nieprawda - supelementuje się karme jaką dostaja zwierzęta lub daje im
              zastrzyki lub gotowe pigułki- roslinom ta B12 jest do niczego nie potrzeban-
              potrzebna jest zweirzętom aby podnieśc poziom B12

              Po trzecie: zapomniałe
              > śo rybach z naturalnych zbiorników wodnych. Tych już nikt niczym nie karmi, a
              są doskonałym źródłem witaminy B12, nie wspominając o innych cennych zaletach.
              .............................
              a jakoś ludzie w większosći wola (niestety) suplementowane B12 mięso)
              jak rozumiem- misiu- jako purysta- przeciwnik suplementacji jada tylko ryby- ale
              tylko te "dziko" występujace
              >


              • misiu-1 Re: suplementacja w diecie mięsnej 18.06.07, 18:02
                brumbak napisał:

                > Nieprawda- są już alternatywy - jak wynika z cytowanych tu źródeł.

                Nie, b***baczku. Jedzenie gleby jest, być może, alternatywą dla ciebie (smacznej
                czerwonki), ale nie dla wegan, którzy zachowali jeszcze choćby resztkę rozsądku.

                > ..otóz trzeba i aktualnie dodaje sie w produkcji miesa ogromne ilosci B12 a
                > bedzie się dodawac jeszce wiećej- z powodów które podalem ( podałem też linki)

                Nieprawda, nie trzeba, a twoje linki są w tej kwestii bezwartościowe. Napisałem,
                dlaczego.

                > nieprawda - supelementuje się karme jaką dostaja zwierzęta lub daje im
                > zastrzyki lub gotowe pigułki- roslinom ta B12 jest do niczego nie potrzeban-
                > potrzebna jest zweirzętom aby podnieśc poziom B12

                Suplementuje się w niektórych hodowlach ROŚLINNĄ karmę, jaką dostają zwierzęta.
                Roślinom istotnie nie jest to potrzebne. Ani tym zjadanym przez wegan, ani tym
                zjadanym przez krowy.

                > a jakoś ludzie w większosći wola (niestety) suplementowane B12 mięso)

                Mięso nie jest suplementowane, a ludzie raz wolą mięso, a raz ryby. Twoje
                wyobrażenia na temat tego, co ludzie robią, co wolą i czego potrzebują, wynikają
                nie z faktów, tylko z twojego chciejstwa.

                > jak rozumiem- misiu- jako purysta- przeciwnik suplementacji jada tylko ryby-
                > ale tylko te "dziko" występujace

                Zaznaczyłem to specjalnie, żebyś nie nudził, że istnieją też ryby hodowlane. Jak
                znam twój życzeniowy sposób myślenia, to zaraz twierdziłbyś, że większość ryb
                pochodzi z hodowli i na pewno dostają B12 w karmie. Może nawet wyszperałbyś
                jakiś jeden link, i z tego ziarnka, jak zwykle, zbudował piramidę domysłów.
    • l2m Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 01:16
      Brumbaciu, czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że krowy tuczy się na diecie
      mięsnej? :D Bo to właśnie _krowia_ dieta jest w ten sposób suplementowana.
      • brumbak [...] 17.06.07, 10:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • l2m Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 13:53
          Udowodnij w sposób ścisły, iż stosowanie B12 jako stymulatora wzrostu w
          znaczący sposób zwiększa jego zawartość w mięsie (podkreślam - w mięsie, a nie
          w krwi: to jest duża różnica) zwierząt hodowlanych.
          Poza tym, Misiu ma rację: mięso zwierząt hodowlanych zawiera dostateczne ilości
          B12 i bez wtrącania się człowieka.
          Już nie mówiąc o tym, że te masowe anemie wśród krów wskutek braku B12 to Ty
          sobie wymyśliłeś na poczekaniu. Krowom daje się tę witaminę nie dlatego, że im
          jej brakuje; ani, tym bardziej, nie dlatego, że inaczej ich mięso jej nie
          zawiera - tylko po to, by szybciej rosły.

          PS co się tyczy przekręcania nicków. "Brumbacio" nie brzmi brzydko ani
          obełżywie: przeciwnie, wygłąda miło i przyjemnie. A Twoje "nie życzę sobie" mam
          prawo w ogóle nie brać do uwagi - po wieloletnim przekręcaniu przez Ciebie mego
          własnego nicka. :D
          A "reagować" to Ty sobie możesz dowolnie: nic a nic to mnie nie obchodzi ;)
          • zimowy_dzien Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 17:10
            l2m napisała:

            > PS co się tyczy przekręcania nicków. "Brumbacio" nie brzmi brzydko ani
            > obełżywie: przeciwnie, wygłąda miło i przyjemnie. A Twoje "nie życzę sobie" mam

            > prawo w ogóle nie brać do uwagi - po wieloletnim przekręcaniu przez Ciebie
            mego własnego nicka. :D

            Przekrecanie nika jest zwykla zlosliwoscia i swiadczy o poziomie kultury danej
            osoby.
            Nie liczenie sie z odczuciami innej osoby, rowniez dobrze o niej nie swiadczy.

            > A "reagować" to Ty sobie możesz dowolnie: nic a nic to mnie nie obchodzi ;)

            Nieprawdopodobna madrosc i milosc blizniego przez Ciebie przemawia:)
            • misiu-1 Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 18:35
              Zimowy_dzionku, o ile, od biedy, ewentualnie, mogłoby kogoś zainteresować twoje
              zdanie w temacie sporu, o tyle żałosne uwagi "wychowawcze", stanowiące
              tradycyjnie twoją główną aktywność forumową, zachowaj z łaski swojej dla siebie.
              Niespełnione ambicje pedagogiczne realizuj w miejscu bardziej do tego
              odpowiednim, np. w przedszkolu albo w salce katechetycznej.
              • zimowy_dzien Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 19:01
                misiu-1 napisał:

                > Zimowy_dzionku, o ile, od biedy, ewentualnie, mogłoby kogoś zainteresować twoje
                > zdanie w temacie sporu, o tyle żałosne uwagi "wychowawcze", stanowiące
                > tradycyjnie twoją główną aktywność forumową, zachowaj z łaski swojej dla siebie

                Obawiasz sie konkurencji z mojej strony, slodki misku?

                > Niespełnione ambicje pedagogiczne realizuj w miejscu bardziej do tego
                > odpowiednim, np. w przedszkolu albo w salce katechetycznej.

                Znowu nieudolnie projektujemy ? Nie rzucaj swoich komleksow na mnie, z laski
                swojej, slodki misku :)

          • brumbak Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 17.06.07, 21:33
            l2m napisała:

            > Jeszcze raz: nie ma żadnej zasadniczej różnicy pomiędzy biotechnologicznym
            > pozyskaniem, syntezą chemiczną a pozyskaniem z naturalnych surowców.
            .................
            Jeszcze raz:
            synteza chemiczna a biotechnologia to zupełnie inne rzeczy.
            W biotechnologii wykorzystuje sie naturalne procesy , np, jak w "produkcji"
            B12 - wykorzystuje się dobrotliwe bakterie , ktore wytwarzaja B12 tak samo jak
            milion lat temu - tyle że czowiek stwarza najkorzystniejsze warunki dla tego
            procesu i umie pozyskiwać te znacznie zwiekszone ilosci.

            Synteza chemiczna witamin w retortach itp. - nigdy wczesniej nie miała miejsca
            w Przyrodzie. To technologia chemiczna oderwana od naturalnych zjawisk w
            przyrodzie- sztucznie wprowadzona przez człowieka.
            • l2m Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 17.06.07, 22:12
              > Jeszcze raz:
              > synteza chemiczna a biotechnologia to zupełnie inne rzeczy.
              I jeszcze raz: żadnej podstawowej różnicy pomiędzy biotechnologią a syntezą
              chemiczną nie ma. Wszystkie reakcje chemiczne, wykorzystywane w przemyśle,
              również mogą zachodzić w sposób naturalny (inaczej nie mogłyby zachodzić
              również i w retorcie); człowiek po prostu zbiera w jednym miejscu wszystkie
              potrzebne składniki i stwarza najkorzysniejsze warunki dla potrzebnych mu
              reakcji. Dokładnie tak, jak to ma miejsce w przypadku biotechnologii.
              Z innej strony, biotechnologia polega na stworzeniu warunków, które nigdy
              samoczynnie nie zachodzą w naturze (czyli - dokładnie tak, jak to ma miejsce w
              przypadku syntezy chemicznej); co więcej, większość producentów - to odmiany, w
              naturze nie występujące w ogóle, tylko wyhodowane przez człowieka drogą
              selekcji, lub wręcz stworzone drogą inżynierii genetycznej.

              > - najpierw dokształć sie z podstaw - potem sie bierz za udowadnianie
              > czegokoliwek :)))
              > nie umiesz korzystac z Google ? :)))
              Nieudowodnione oskarzenia o ignorancję nie zastąpią dowodów ścisłych. Ponieważ
              to Ty wysunąłeś zarówno twierdzenie o "suplementacji mięsa", jako też o
              masowych anemiach wśród bydła - to do Ciebie właśnie należy udowodnienie tego.
              Czekam więc.

              > może l2m chodzi o błedy z klawiatury
              Chodzi jej, że Brumbacio przez chyba że trzy lata nie portafił odróżnić jedynki
              od litery l - mimo że napomykano mu o tym.
              • brumbak [...] 18.06.07, 17:11
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • l2m Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 19.06.07, 00:24
                  Wszystkie uwagi osobiste ignoruję - nie mam ochoty na podobne bezsensowne
                  przekomarzanki. Poszukaj sobie kogo innego do kłócenia się.

                  > nie wysunalem żdanej tezy o"suplementacji miesa" - podałem tylko fakt
                  > stosowaniamasowej supelmentacji B12 w tzw, "produkcji mięsa"
                  Oczywiście, że wysunąłeś. Tytuł Twego sąsiedniego wątku (
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=64266978 ) brzmi "suplementacja
                  w diecie mięsnej", a nie "suplementacja w diecie bydła rzeźnego".

                  > anemia u zwierząt hodowlanych jest opisana w necie- , pełno artykułow fachowyc
                  > h
                  > -polecam jednak google- warto skrozystać :)))
                  Jeszcze raz: to Ty wysunąłeś tezę - więc do Ciebie należy udowodnienie. Czekam
                  na podanie tych artykułów fachowych o krowiej anemii z braku B12.

                  > A teraz torche przydatnej wiedzy na temat
                  > naturalnie wystepujacych bakterii - które d milionów lat wytwarzją B12
                  > także w korzeniach roslin:
                  > (*)As Krasilnikov [Krasilnikov, N A. Soil Microorganisms and Higher Plants.
                  > Translated by Y.A. Halperin. Jerusalem: Israel Program for Scientific
                  > Translations,1961]
                  I co z tego? Przecież nikt nie mówił, że żadne bakterie nie potrafią syntezować
                  B12. Inna rzecz, że dla człowieka te "naturalnie występujące bakterie" - to
                  żadne źródło B12, albowiem nie jadamy je.
                  To było primo, a teraz secundo: opracowanie z roku 1961 w tym przypadku nie
                  może być uważane za miarodajne - albowiem w latach 60-ch jeszcze nic nie
                  wiedziano o pseudowitaminie B12, całkiem bezużytecznej dla ssaków; więc
                  częstokroć brano ją za prawdziwą witaminę.
                  • brumbak Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 20.06.07, 22:08
                    l2m napisała:

                    > Wszystkie uwagi osobiste ignoruję - nie mam ochoty na podobne bezsensowne
                    > przekomarzanki. Poszukaj sobie kogo innego do kłócenia się.
                    ...........................................
                    > Wszystkie uwagi osobiste ignoruję - nie mam ochoty na podobne bezsensowne
                    > przekomarzanki. Poszukaj sobie kogo innego do kłócenia się.Wyraźnie
                    zasygnalizowalem ci że nie zycze sobie przekrecania nicka i ze jest to
                    zachowanie niekulturalne


                    > > nie wysunalem żdanej tezy o"suplementacji miesa" - podałem tylko fakt
                    > > stosowaniamasowej supelmentacji B12 w tzw, "produkcji mięsa"
                    > Oczywiście, że wysunąłeś. Tytuł Twego sąsiedniego wątku (
                    > ) brzmi "suplementacja
                    > w diecie mięsnej", a nie "suplementacja w diecie bydła rzeźnego".
                    .................
                    A wiesz w ogóle skąd sie bierze mieso , np wołowe ?

                    >
                    > > anemia u zwierząt hodowlanych jest opisana w necie- , pełno artykułow fac
                    > howych
                    > > -polecam jednak google- warto skrozystać :)))
                    > Jeszcze raz: to Ty wysunąłeś tezę - więc do Ciebie należy udowodnienie. Czekam
                    > na podanie tych artykułów fachowych o krowiej anemii z braku B12.
                    ...................
                    Nie rozumiesz co do napsiałem ? To nie moja tez - to fakt dostepny w internecie-
                    twierdzisz ,że umiesz korzystac z wyszukiwarki google-. Mi znalezienie
                    odpowiednich informacji fachowych zajeło 5 minut .
                    Nie mam zamiaru Cie wyreczac.


                    >
                    > I co z tego? Przecież nikt nie mówił, że żadne bakterie nie potrafią syntezować
                    > B12. Inna rzecz, że dla człowieka te "naturalnie występujące bakterie" - to
                    > żadne źródło B12, albowiem nie jadamy je.
                    ..........
                    zdanie niegramatyczne więce nie wiadomo o co ci chodzi
                    podałem linki z ktorych jasno wyniki że spożywamy B12 wytwarzane prze bakterie ;
                    spozywaja je tez osoby jadajaće mieso - a B12 nie pochodzi ani z mieśa ani z
                    organizmów zwierzecych - zapoznaj sie z tymi informacjami



                    > a teraz secundo: opracowanie z roku 1961 w tym przypadku nie
                    > może być uważane za miarodajne - albowiem w latach 60-ch jeszcze nic nie
                    > wiedziano o pseudowitaminie B12, całkiem bezużytecznej dla ssaków; więc
                    > częstokroć brano ją za prawdziwą witaminę.
                    ..........
                    Podawałem tez linki z lat 90 z roku 2007
                    ktore mówia to samo
                    - co teraz wymyslisz ?

                    • misiu-1 Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 20.06.07, 22:57
                      brumbak napisał:

                      > podałem linki z ktorych jasno wyniki że spożywamy B12 wytwarzane prze bakterie
                      > spozywaja je tez osoby jadajaće mieso - a B12 nie pochodzi ani z mieśa ani z
                      > organizmów zwierzecych - zapoznaj sie z tymi informacjami

                      Ty ciągle nie rozumiesz podstawowych rzeczy. Idąc dalej śladem twojego
                      absurdalnego rozumowania, cokolwiek jemy, ma pochodzenie kosmiczne, ponieważ
                      atomy, z jakich składa się nasze pożywienie nie są ani pochodzenia zwierzęcego,
                      ani roślinnego, ani bakteryjnego. Pochodzą z przestrzeni kosmicznej. Skoro tak,
                      to niejedzenie mięsa przez wegetarian nie ma żadnego uzasadnienia, ponieważ czy
                      zjemy mięso, czy zboże, zjadane przez nas atomy mają to samo źródło.
                      Jednak pochodzenie pożywienia oceniamy w nieco inny, bardziej zgodny ze zdrowym
                      rozsądkiem sposób, dlatego upatrujemy źródła witaminy B12 w produktach
                      zwierzęcych, bo tam właśnie występuje. W roślinnych nie, chyba że ją tam celowo
                      dodamy.
                      Gdyby przyjąć twój sposób myślenia, każdy zjadacz mięsa mógłby utrzymywać, że
                      jest wegetarianinem, ponieważ białko, jakie zjada w mięsie, pośrednio pochodzi
                      przecież z roślin. Co ty na to? Toby ci dopiero liczba wegetarian na świecie
                      wzrosła!
                      • brumbak Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 21.06.07, 20:17
                        misiu-1 napisał:

                        >
                        > Ty ciągle nie rozumiesz podstawowych rzeczy. Idąc dalej śladem twojego
                        > absurdalnego rozumowania,
                        .........................
                        mi*isiu nadal pisze bzdury i nadal jest i bedzie uprzedzony do diety vege- nikt
                        nie twierdzi że będzie inaczej ! bo nie ma ku temu żadnych podstaw
                        --
                        do mi*sia nie docieraja nawet informacje podawane przez zjadaczy miesa-
                        wszędzie węszy spisek wegetarian :))

                        oto kolejna informacja - tym razem o suplementacji bezpośredniej u zjadaczy miesa
                        i o tym ze witamina B12 nie pochodzaca od zweirząt jest - wg opinii tych
                        naukowców - uwazana za korzystniejsza dla zdrowia niz spozywana wraz z miesem
                        B12 supplements are better than meat

                        Low levels of vitamin B12 are common in most Americans, and B12 supplements
                        may be a better source of the vitamin than meat. In a study of nearly 3,000 men
                        and women aged 26 to 83, researchers measured blood levels and food or
                        supplement sources of vitamin B12. The study found that nearly 40 percent of the
                        participants had B12 blood levels below 350 pg/mL, the level at which signs of
                        B12 deficiency or high levels of homocysteine - an amino acid related to
                        increased risk of heart disease - occur. Additionally, those who got their B12
                        from food sources like meat and fish were more likely to be deficient than those
                        who got their B12 from supplements or fortified foods, like cereal and milk.

                        American Journal of Clinical Nutrition, February 2000

                        > Jednak pochodzenie pożywienia oceniamy w nieco inny, bardziej zgodny ze zdrowym
                        > rozsądkiem sposób, dlatego upatrujemy źródła witaminy B12 w produktach
                        > zwierzęcych, bo tam właśnie występuje.
                        ......................................
                        mi*siu znow ignoruje fakt ze w XXI wieku czlowiek korzysta z róznych swych
                        osiagnięc np.z biotechnologii
                        ignoruje fakt ,ze witamine B12 odkryto dopiero niedawno i dopiero od niedawna
                        bada sie roslinne źrdółd b12

                        nie przyjmuje do wiadomości ze takowe sa ( patrz linki do fachowych opinii)
                        ................................................
                        W roślinnych nie, chyba że ją tam celowo
                        > dodamy.
                        ..........

                        nieprawda

                        gdyby nagle wygineły wszystkie ssaki( jadalne)
                        bez problemu witminę B12 dla całej ludzkosci mozna by aktualnie otrzymywać
                        metoda biotechnologii
                        ale także mozna rozwinac metody fermentacji (np. tempeh, wodorosty
                        moznarozwinac uprawę ekologiczną warzyw korzeniowych ( patrz linki które podałem)
                        etc.
                        )



                        >
                        • misiu-1 Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 21.06.07, 21:26
                          brumbak napisał:

                          > mi*isiu nadal pisze bzdury i nadal jest i bedzie uprzedzony do diety vege-
                          > nikt nie twierdzi że będzie inaczej ! bo nie ma ku temu żadnych podstaw

                          No tak, bez preambuły nie mogło się obejść.

                          > do mi*sia nie docieraja nawet informacje podawane przez zjadaczy miesa-
                          > wszędzie węszy spisek wegetarian :))

                          Jaki spisek, b***baczku? Czy może chodzi ci o ten, który zawiązały rozmaite
                          stowarzyszenia wegetarian (pewnie z firmami biotechnologicznymi) dla przekonania
                          wegusiów o konieczności suplementacji B12?

                          > oto kolejna informacja - tym razem o suplementacji bezpośredniej u zjadaczy
                          > miesa i o tym ze witamina B12 nie pochodzaca od zweirząt jest - wg opinii tych
                          > naukowców - uwazana za korzystniejsza dla zdrowia niz spozywana wraz z miesem

                          I co to ma do rzeczy? Nie mieszkamy w Ameryce z całym jej śmieciowym,
                          przemysłowym żarciem, a nawet, gdybyśmy mieszkali, to i tak nie bylibyśmy
                          uzależnieni od suplementacji B12. Suplementy mogą być lepszymi źródłami B12 niż
                          mięso, ale normalnie jedzący wcale nie muszą ich przyjmować.

                          > mi*siu znow ignoruje fakt ze w XXI wieku czlowiek korzysta z róznych swych
                          > osiagnięc np.z biotechnologii
                          > ignoruje fakt ,ze witamine B12 odkryto dopiero niedawno i dopiero od niedawna
                          > bada sie roslinne źrdółd b12
                          > nie przyjmuje do wiadomości ze takowe sa ( patrz linki do fachowych opinii)

                          Co to ma do rzeczy? Niezależnie od osiągnięć technologii, źródła roślinne nie
                          zawierają witaminy B12, a zwierzęce tak.

                          > > W roślinnych nie, chyba że ją tam celowo
                          > > dodamy.
                          >
                          > nieprawda

                          A właśnie tak.

                          > gdyby nagle wygineły wszystkie ssaki( jadalne)
                          > bez problemu witminę B12 dla całej ludzkosci mozna by aktualnie otrzymywać
                          > metoda biotechnologii

                          Ale dopóki nie wymarły, są doskonałymi źródłami tej witaminy i dzięki nim nie
                          musimy korzystać z żadnej biotechnologii.

                          > ale także mozna rozwinac metody fermentacji (np. tempeh, wodorosty
                          > moznarozwinac uprawę ekologiczną warzyw korzeniowych ( patrz linki które
                          > podałem)

                          Z żadnej "uprawy ekologicznej" witaminy B12 nie będzie. Niezależnie od twoich
                          upodobań, normalni ludzie nie jedzą gleby, myją warzywa przed spożyciem i ręce
                          po skorzystaniu z toalety.
                          • brumbak Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 22.06.07, 20:40
                            misiu-1 napisał:

                            > Jaki spisek, Czy może chodzi o ten, który zawiązały rozmaite
                            > stowarzyszenia wegetarian (pewnie z firmami biotechnologicznymi) dla przekonani
                            > a wegusiów o konieczności suplementacji B12?
                            ........................
                            mi*siu juz węszy kolejny spisek i czepia sie wegetarian - ale zabolało go to ,że
                            jego wizja świata miesożerców ,ktory nie potrzebują B12 identycznego pochodzenia
                            jak ta ktora spozywają wegetrianie cyz weganie - upadła
                            niestety coraz wieksza ,olbrzymia liczba zjadaczy mięsa musi zjadac suplementy
                            B12 - to opi ia zjadaczy miesa ktora cytowałem wyżej
                            >
                            >
                            >misiu napisał ?
                            > I co to ma do rzeczy? nawet, gdybyśmy mieszkali, to i tak nie bylibyśmy
                            > uzależnieni od suplementacji B12. Suplementy mogą być lepszymi źródłami B12 niż
                            > mięso,
                            ........
                            no wrezcie cos do mózgownicy mi*sia dotarło

                            misiu napisał:
                            .......................
                            ale normalnie jedzący ...
                            może i nie , tez uwazam że normalnie jedzący wegetarianie czyveganie nie mają
                            problemu z B12
                            wyimaginowany problem z B12 widzą tylko fanatycy miesozerstwa
                            >
                            • misiu-1 Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 22.06.07, 23:38
                              brumbak napisał:

                              > mi*siu juz węszy kolejny spisek i czepia sie wegetarian

                              Faktycznie, od trzech godzin coś śmierdzi.

                              > ale zabolało go to ,że jego wizja świata miesożerców ,ktory nie potrzebują B12
                              > identycznego pochodzenia jak ta ktora spozywają wegetrianie cyz weganie -
                              > upadła

                              Nie potrzebują, b***baczku.

                              > niestety coraz wieksza ,olbrzymia liczba zjadaczy mięsa musi zjadac suplementy
                              > B12 - to opi ia zjadaczy miesa ktora cytowałem wyżej

                              Nieprawda, b***bak. Nie musi. Produkty zwierzęce, tak jak od tysiącleci,
                              pozostają jedynym źródłem witaminy B12 dla normalnie jedzących.

                              > > I co to ma do rzeczy? nawet, gdybyśmy mieszkali, to i tak nie bylibyśmy
                              > > uzależnieni od suplementacji B12. Suplementy mogą być lepszymi źródłami B
                              > > 12 niż mięso,
                              > ........
                              > no wrezcie cos do mózgownicy mi*sia dotarło

                              Za to do twojej nic a nic. Suplementy z reguły są lepszymi źródłami witamin i
                              minerałów niż każdy produkt spożywczy. Lepszymi w znaczeniu wydajności. Po to
                              właśnie istnieją. Nie zmienia to jednak faktu, że potrzebne są one tylko ludziom
                              chorym lub takim, których pożywienie jest niekompletne. Większość ludzi na
                              diecie mieszanej ich nie potrzebuje.

                              > może i nie , tez uwazam że normalnie jedzący wegetarianie czyveganie nie mają
                              > problemu z B12 wyimaginowany problem z B12 widzą tylko fanatycy miesozerstwa

                              Normalnie jedzący, b***baczku, to ludzie będący na diecie mieszanej.
                              Wegetarianizm, a tym bardziej weganizm, nie są normalnymi dietami i jeśli nie
                              zawierają produktów zwierzęcych (jak np. lakto- czy owo-wegetarianizm), muszą
                              być uzupełniane sztucznymi dodatkami. Na przykład witaminą B12, która dla wegan
                              jest jak najbardziej rzeczywistym problemem. Zwłaszcza dla fanatyków, którzy
                              nawet sami przed sobą nie potrafią się przyznać do tego problemu.
                    • l2m Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 25.06.07, 20:18
                      Brumbaciu, nie wykręcaj kota ogonem, i nie próbuj udawać, iż to Ty jako
                      pierwszy uświadomiłeś wszystkich tutaj obecnych, że B12 jest produkowany przez
                      bakterie. Bo widzisz, my z Misiu o tym pisaliśmy już wielokrotnie.
                      Rzecz inna, iż udział tych bakterii w diecie człowieka jest nikły; więc
                      człowiek nie potrafi w sposób naturalny pozyskiwać z bakterii potrzebną mu
                      ilość B12. Musi więc budować fermentery, drogą selekcji lub inżynierii
                      genetycznej wyhodować odmiany, któreby produkowały dostateczne ilości tej
                      witaminy, sporządzać odpowiednie odżywki, hodować te bakterie w fermenterach,
                      i, uważasz, nie spożywać je bezpośrednio, tylko oczyszczać wyprodukowaną przez
                      nie B12, i dopiero ten preparat spożywać. I bez wszystkich wymienionych
                      technologicznych sztuczek człowiekowi inaczej, niż drogą koprofagii, nie da się
                      uzyskać dostatecznych ilości B12 bezpośrednio z bakterii.
                      Dlatego to człowiek, jak i inne stworzenia wszystkożerne i mięsożerne, w sposób
                      naturalny otrzymuje witaminę B12 "za pośrednictwem" zwierząt roślinożernych.
                      Które otrzymują ją bezpośrednio od bakterii, nie potrzebując ku temu żadnych
                      zdobyczy technologii.
                      Krowy, na przykład, pozyskują B12 z własnych, naturalnie
                      utworzonych "fermenterów", na które składają się ich przedżołądki. Nie muszą
                      dokładać żadnych, ale to żadnych starań ku temu, by te swe przedżołądki
                      stworzyć – mają je od urodzenia; by zasiedlić je odpowiednimi drobnoustrojami –
                      również robi to samo przez się; nie oczyszczają też oni produkowanej przez
                      bakterie witaminy, tylko trawią same bakterie.
                      Takie zającowate postępują w inny sposób: one po prostu zjadają swe odchody.
                      Rzecz w tym, że bakterie, zamieszkujące jelito grube, potrafią produkować
                      znaczące ilości prawdziwej witaminy B12. Tyle że w jelicie grubym owa witamina
                      się nie przyswaja – potrzeba do tego specyficznego czynnika, który występuje
                      tylko w jelicie cienkim. Jeśli zaś zwierzę zjada własne odchody, to zawarta w
                      nich witamina przyswaja się tam, gdzie należy. I to jest jedyne pewne naturalne
                      niezwerzęce źródło witaminy B12, dostępne dla człowieka. Bo, widzisz, algi,
                      które, być może(!), zawierają aktywną B12 – to w większości swej algi
                      niejadalne; a te nieliczne gatunki, które są jednak jadalne –dla wielu ludzi
                      nie są dostępne. Bakterii my nie jadamy; a te, które przełykamy nieświadomie,
                      nie potrafią zaspokoić potrzeby naszego organizmu, bo jest ich po prostu zbyt
                      mało.
                      Czasami od różnych bezkrytycznych zwolenników koncepcji "naturalnej
                      roślinożerności" człowieka można usłyszeć, że nasi dzicy przodkowie niby
                      otrzymywali B12 z nieumytymi roślinami, zanieczyszczonymi odchodami
                      zwierzęcymi. Ale ta hipoteza nie sprawdza się – albowiem zawartość właściwej
                      B12 w fekaliach w przypadku człowieka wynosi ok. 5 mkg/dobę (V.Herbert Vitamin
                      B-12: plant sources, requirements, and assay // Am J Clin Nutr l988;48:852-8) –
                      a organizmowi dorosłego człowieka potrzema min. 1-3 mkg tej witaminy dziennie.
                      Łatwo zatem wyliczyć, ile tych fekalii trzeba zjeść "nieświadomie", by uzyskać
                      dzienną normę tej witaminy; i łatwo jest ocenić
                      prawdopodobieństwo "nieuświadomionego" zjadania takich ilości fekalii.

                      Co się tyczy kwestii "a skąd bierze się mięso" – podpisuję się pod słowami
                      Misiu: jeśli chcemy rozumować w taki sposób – to musimy przyznać, iż wszyscy
                      odżywiamy się wyłącznie pierwiastkami chemicznymi i światłem słonecznym.

                      Co się tyczy "suplementacji" mięsa, to nic takiego w rzeczywistości nie ma
                      miejsca. Suplementacja bowiem – to celowe wzbogacenie artykułów spożywczych w
                      określoną substancję (w tym przypadku – witaminę B12), w których to artykułach
                      spożywczych owa substancja bez czynnej ingerencji człowieka albo w ogóle nie
                      może się pojawić - albo jej zawartość nie może osiągnąć pożądany przez
                      producenta pozióm.
                      Mięso nie potrzebuje żadnej suplementacji w B12, albowiem naturalna zawartość
                      witaminy B12 w mięsie ssaków i ryb wynosi 1,5 - 4,5 mkg/100 g; w podrobach – od
                      3,3 do 60 mkg/100 g. Są to liczby całkiem wystarczające. Dlatego to nikt nie
                      dodaje B12 do mięsa (w którym są wystarczające ilości tej witaminy), ale wiele
                      producentów dodaje tę witaminę do płatków śniadaniowych, soków owocowych, mąki,
                      wyrobów z białka sojowego – w których B12 nie występuje i występować nie może.
                      B12 do krowiej paszy dodaje się nie po to, by zwiększyć zawartość witaminy w
                      mięsie. Zresztą – nie da się tego osiągnąć w ten sposób; gdyby faktycznie
                      chcieli suplementować mięso, to musieliby dodawać B12 bezpośrednio do kiełbas
                      etc – czego jako żywo nikt nie robi.
                      Bydłu rzeźnemu daje się tę witaminę, by pokrywała zapotrzebowanie szybko
                      rosnącego organizmu cielaka - albowiem dzisiejsza rogacizna rośnie dużo
                      szybciej od swych dzikich przodków, i dlatego potrzebuje więcej substancji
                      odżywczych – w tym witamin.
                      > Podawałem tez linki z lat 90 z roku 2007
                      > ktore mówia to samo
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=64000977&a=64831598
                      > Nie rozumiesz co do napsiałem ? To nie moja tez - to fakt dostepny w
                      internecie
                      > -
                      > twierdzisz ,że umiesz korzystac z wyszukiwarki google-. Mi znalezienie
                      > odpowiednich informacji fachowych zajeło 5 minut .
                      > Nie mam zamiaru Cie wyreczac.
                      E nie, Brumbaciu. Nikt Ci nie każe wyręczać _mnie_ - po prostu żąda się od
                      Ciebie, byś uzasadnił _swą własną_ wypowiedź. To nie _ja_ muszę wyszukiwać
                      artykuły na temat krowich anemii; bo to nie ja, tylko _Ty_ kategorycznie
                      twierdziłeś, że nieszczęsna rogacizna masowo cierpi na anemie z braku B12. Więc
                      po raz trzeci nalegam, byś udowodnił swe twierdzenie. Inaczej tylko ostatecznie
                      utwierdzisz mnie w przekonaniu, że po prostu nie posiadasz żadnych dowodów
                      ścisłych na poparcie swej tezy.
                      • brumbak [...] 25.06.07, 21:11
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • l2m Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 26.06.07, 01:49
                          > jakim autorytem jestes Ty jakis "Misiu" ?
                          Większym od jakiegoś Brumbaka ;)

                          > podawałem linki do stosownej wiedzy na ten temat
                          Nie podawałeś linków do żadnych poważnych źródel, któreby udowadniały chócby
                          jedno z Twych tutejszych twierdzeń.

                          > pani Aronson slusznie uważa ze np, 100 lat temu nie było potrzeby korzystania
                          > z biotechnologii w celu dostarczenia człowiekowi wystarczjacej ilości B12
                          I owszem, nie było. I teraz nie ma. Bo ludzie spokojnie uzyskują ową witaminę z
                          mięsa i innych produktów pochodzenia zwierzęcego.

                          > a jakies smieszne zacietrzewione wypocinki l2maciory czy jakiegoś "Misia"
                          > to żenada
                          Czyli, jednak nie potrafisz podać żadnego uzasadnienia do swych twierdzeń -
                          więc próbujesz zastąpić takie uzasadnienia bluzganiem pod adresem
                          interlokutorów. Właśnie, żenada. :D
                          • brumbak Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 27.06.07, 23:19
                            l2m napisała:

                            > Nie podawałeś linków do żadnych poważnych źródel, któreby udowadniały chócby
                            > jedno z Twych tutejszych twierdzeń.
                            ...............
                            podałem - jak nie rozumiesz, nie chcesz sie douczyc - Twój problem
                            >
                            > > pani Aronson slusznie uważa ze np, 100 lat temu nie było potrzeby korzyst
                            > ania
                            > > z biotechnologii w celu dostarczenia człowiekowi wystarczjacej ilości B12
                            > I owszem, nie było. I teraz nie ma. Bo ludzie spokojnie uzyskują ową witaminę z
                            >
                            > mięsa i innych produktów pochodzenia zwierzęcego.
                            >
                            >
                            > Czyli, jednak nie potrafisz podać żadnego uzasadnienia do swych twierdzeń -
                            > - sa na forum
                            jak nie rozumiesz Twój problem. Dokształcanie sie nie jest obowiązkowe.Twój wybór.
                            • l2m Re: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych 28.06.07, 01:38
                              Czyli, Brumbacio kontynuuje próby obrażania interlokutora zamiast racjonalnej
                              argumentacji. No cóż, od samego początku było wiadomo, że owej argumentacji
                              Brumbacio nie posiada. Więc wycofuję się z tej "dyskusji", bo nie mam ani
                              czasu, ani ochoty na jałowe kłótnie. Cześć.
                              • ggigus kto pisze brumbacio, tez ma argumenty? 28.06.07, 01:45
                                raczej watpliwe
                                papapapa l2m
                                • l2m Nie rozumiesz różnicy. 28.06.07, 02:25
                                  Primo, nie zastępuję braku argumentacji użyciem formy "Brumbacio" - tylko
                                  zwracam się w ten sposób do Brumbacia, przedstawiając swą racjonalną
                                  argumentację.
                                  Secundo, na odmianę od tegoż Brumbacia, nie używam żadnych obraźliwych zwrotów -
                                  tylko miłej i życzliwie brzmiącej formy jego nicku.
                                • emka_waw Zagadka dla ggigusa 28.06.07, 10:43
                                  Jakie może miec argumenty, ktoś kto pisze:

                                  "ależ l2macioro,
                                  pomyśl chwile" (wypowiedź brumbaka parę postów wyżej w tym wątku)

                                  Gdybym ja powiedziała do ggigus maciora, to już by pluła dalej niż widziała, i
                                  skamlałaby o pomoc na forum o moderacji, ale jak ten pożal się boże pyskutancik
                                  brumbak obraża w ten sposób rozmówców to Tołdi chowa mordę w kubeł, cicho sza,
                                  i broni Księciunia...

                                  Ach, ta wegetariańska 'sprawiedliwość' :)))
                                  • brumbak [...] 01.07.07, 11:48
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • l2m hehe 01.07.07, 13:35
                                      Nie nadawałam Twemu nickowi obelżywego brzmienia (przecież nie użyłam, np.,
                                      formy "brumbaknur"); zatem Twoja reakcja nie jest współmierna, i mam podstawy
                                      prosić administrację o ingerencję - a Ty takich podstaw nie masz. :D
                                      A liczyć na kulturalne traktowanie Ciebie nie możesz - ponieważ sam traktujesz
                                      inne osoby w sposób niekulturalny.

                                      Ciao.
                                      • zimowy_dzien Re: hehe 01.07.07, 14:24
                                        12m napisała:

                                        > Nie nadawałam Twemu nickowi obelżywego brzmienia (przecież nie użyłam, np.,
                                        > formy "brumbaknur"); zatem Twoja reakcja nie jest współmierna, i mam podstawy
                                        > prosić administrację o ingerencję - a Ty takich podstaw nie masz. :D


                                        Czegos tu nie rozumiem. Najpierw pierwsza zlosliwie zmieniasz cudzy nick, a
                                        potem masz pretensje i sie zloscisz, ze ktos ci odplaca tym samym?

                                        To czy zlosliwie zmieniony nick ma brzmienie obelzywe czy nie, to sprawa dyskusyjna.
                                        Jesli bowiem osoba ktorej celowo zmienilas nick, prosi cie, abys tego nie
                                        robila, a ty jednak nadal notorycznie przekrecasz jej nick, to pojawia sie
                                        pytanie, czy ty jestes istota inteligentna i rozumna?



                                        > A liczyć na kulturalne traktowanie Ciebie nie możesz - ponieważ sam traktujesz
                                        > inne osoby w sposób niekulturalny.

                                        Kochana, to ty nie mozesz liczyc na kulturalne traktowanie, bowiem to ty
                                        prowokujesz pierwsza tego typu zachowania. Osobiscie nie zauwazylem , aby
                                        normalni wegetarianie, kogos "obrzucali" pierwsi, zlosliwie zmienionymi nickami.
                                        lub inwektywami personalnymi. Praktyki tego typu wprowadzil na tym forum slodki
                                        misiu-1.

                                        Jesli chcesz aby twoje wypowiedzi byly tu traktowane powaznie, zacznij po prostu
                                        przestrzegac netykiety...no chyba, ze anonimowe szykanowanie osob piszacych na
                                        tym forum sprawia ci dzika przyjemnosc.

                                        Jesli bowiem czujesz satysfakcje z anonimowego ponizania innych ludzi, to mysle,
                                        ze najwyzszy juz czas, aby pomylec o wizycie u psychologa.

                                        Przemysl to co ci napisalem, bo to powazna sprawa, ale glownie dla ciebie.
                                        • misiu-1 Re: hehe 01.07.07, 15:52
                                          zimowy_dzien napisała:

                                          > Czegos tu nie rozumiem. Najpierw pierwsza zlosliwie zmieniasz cudzy nick, a
                                          > potem masz pretensje i sie zloscisz, ze ktos ci odplaca tym samym?

                                          Zdrobnienie czyjegoś pseudonimu nie jest przekręceniem i trudno się w tym
                                          doszukiwać złośliwości. W odróżnieniu od sformułowania "l2macioro", które jest
                                          najzwyklejszym chamstwem.

                                          > To czy zlosliwie zmieniony nick ma brzmienie obelzywe czy nie, to sprawa
                                          > dyskusyjna.
                                          > Jesli bowiem osoba ktorej celowo zmienilas nick, prosi cie, abys tego nie
                                          > robila, a ty jednak nadal notorycznie przekrecasz jej nick, to pojawia sie
                                          > pytanie, czy ty jestes istota inteligentna i rozumna?

                                          To pytanie należałoby zadać przede wszystkim w stosunku do ciebie, ponieważ już
                                          nieraz zwracano ci uwagę na to, że twoje wypowiedzi są merytorycznie puste, a
                                          zawarte w nich pouczenia, w świetle poziomu, jaki sama reprezentujesz, mało
                                          przekonujące.

                                          > Kochana, to ty nie mozesz liczyc na kulturalne traktowanie, bowiem to ty
                                          > prowokujesz pierwsza tego typu zachowania. Osobiscie nie zauwazylem , aby
                                          > normalni wegetarianie, kogos "obrzucali" pierwsi, zlosliwie zmienionymi
                                          > nickami. lub inwektywami personalnymi. Praktyki tego typu wprowadzil na tym
                                          > forum slodki misiu-1.

                                          Jak się widzi tylko to, co chce się widzieć, to zrozumiałym jest, że niczego
                                          więcej się nie zobaczy.

                                          > Jesli chcesz aby twoje wypowiedzi byly tu traktowane powaznie, zacznij po
                                          > prostu przestrzegac netykiety...no chyba, ze anonimowe szykanowanie osob
                                          > piszacych na tym forum sprawia ci dzika przyjemnosc.
                                          > Jesli bowiem czujesz satysfakcje z anonimowego ponizania innych ludzi, to
                                          > mysle, ze najwyzszy juz czas, aby pomylec o wizycie u psychologa.
                                          > Przemysl to co ci napisalem, bo to powazna sprawa, ale glownie dla ciebie.

                                          "Proszę pana, pewna kwoka
                                          Traktowała świat z wysoka
                                          I mówiła z przekonaniem:
                                          "Grunt to dobre wychowanie!"
                                          Zaprosiła raz więc gości,
                                          By nauczyć ich grzeczności.
                                          Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
                                          W progu garnek stłukł kopytem.
                                          Kwoka wielki krzyk podniosła:
                                          "Widział kto takiego osła?!"
                                          Przyszła krowa. Tuż za progiem
                                          Zbiła szybę lewym rogiem.
                                          Kwoka gniewna i surowa
                                          Zawołała: "A to krowa!"
                                          Przyszła świnia prosto z błota.
                                          Kwoka złości się i miota:
                                          "Co też pani tu wyczynia?
                                          Tak nabłocić! A to świnia!"
                                          Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
                                          Siąść cichutko w drugim rzędzie,
                                          Grzęda pękła. Kwoka wściekła
                                          Coś o łbie baranim rzekła
                                          I dodała: "Próżne słowa,
                                          Takich nikt już nie wychowa,
                                          Trudno... Wszyscy się wynoście!"
                                          No i poszli sobie goście.
                                          Czy ta kwoka, proszę pana,
                                          Była dobrze wychowana?
                                          • zimowy_dzien Re: hehe 01.07.07, 16:34
                                            misiu-1 napisał:

                                            > zimowy_dzien napisała:
                                            >
                                            > > Czegos tu nie rozumiem. Najpierw pierwsza zlosliwie zmieniasz cudzy nick,
                                            > a
                                            > > potem masz pretensje i sie zloscisz, ze ktos ci odplaca tym samym?

                                            > Zdrobnienie czyjegoś pseudonimu nie jest przekręceniem i trudno się w tym
                                            > doszukiwać złośliwości. W odróżnieniu od sformułowania "l2macioro", które jest
                                            > najzwyklejszym chamstwem.

                                            Samowolne przekrecanie cudzego nicku jest niezgodne z netykieta. Jesli ktos to
                                            notorycznie robi nadal, mimo prosby o zaprzestanie takiego procedaeru, to takie
                                            zachowanie jest infantylne, niekulturane i naganne. Ta zaleznosc rozumie kazdy
                                            normalny, cywilizowany czlowiek.
                                            Natomiast czlowiek bezpodstawnie i agresywnie atakowanym za swoje przekonania,
                                            ma prawo do obrony i odpowiedzi na adekwatnym poziomie.

                                            > > To czy zlosliwie zmieniony nick ma brzmienie obelzywe czy nie, to sprawa
                                            > > dyskusyjna.
                                            > > Jesli bowiem osoba ktorej celowo zmienilas nick, prosi cie, abys tego nie
                                            > > robila, a ty jednak nadal notorycznie przekrecasz jej nick, to pojawia si
                                            > e
                                            > > pytanie, czy ty jestes istota inteligentna i rozumna?

                                            > To pytanie należałoby zadać przede wszystkim w stosunku do ciebie, ponieważ już
                                            > nieraz zwracano ci uwagę na to, że twoje wypowiedzi są merytorycznie puste, a
                                            > zawarte w nich pouczenia, w świetle poziomu, jaki sama reprezentujesz, mało
                                            > przekonujące.

                                            To pytanie dotyczy przede wszystkim ciebie, poniewaz to ty zrobiles sobie z tego
                                            forum prywatny folwark na ktorym wprowadzasz i lansujesz wszelkie chamskie,
                                            prymitywne, anormalne, barbarzynskie wypowiedzi i zachowania, natomiast
                                            zwalczasz to, co uznawane jest za zachowania cywilizowane.

                                            Wiele osob juz ci na to zwracalo uwage, ale ty z tego sobie kpisz, bo uwazasz,
                                            ze jestes nietyklany, bo tak naprawde realizujesz pewna linie polityczna, ktora
                                            jest lansowana przez GW.


                                            Innymi slowy usilujesz z zachowan paranoicznych i barbarzynskich, zrobic cnote,
                                            a osoby ktore sie tej twojej paranoi przeciwstawiaja, tepisz i szykanujesz.

                                            (wiem, ze tego co napisalem nie zrozumiesz, dlatego nie traktuj tego tekstu jako
                                            napisanego tylko i wylacznie dla ciebie:)


                                            > > Kochana, to ty nie mozesz liczyc na kulturalne traktowanie, bowiem to ty
                                            > > prowokujesz pierwsza tego typu zachowania. Osobiscie nie zauwazylem , aby
                                            > > normalni wegetarianie, kogos "obrzucali" pierwsi, zlosliwie zmienionymi
                                            > > nickami. lub inwektywami personalnymi. Praktyki tego typu wprowadzil na t
                                            > ym
                                            > > forum slodki misiu-1.
                                            >
                                            > Jak się widzi tylko to, co chce się widzieć, to zrozumiałym jest, że niczego
                                            > więcej się nie zobaczy.

                                            Alez drogi, slodki misku, ja nie jestem niestety ani psychologiem, ani
                                            psychiatra abym mogl zobaczyc w twoich zachowaniach to, co powinienem zobaczyc.

                                            > > Jesli chcesz aby twoje wypowiedzi byly tu traktowane powaznie, zacznij po
                                            >
                                            > > prostu przestrzegac netykiety...no chyba, ze anonimowe szykanowanie osob
                                            > > piszacych na tym forum sprawia ci dzika przyjemnosc.
                                            > > Jesli bowiem czujesz satysfakcje z anonimowego ponizania innych ludzi, to
                                            >
                                            > > mysle, ze najwyzszy juz czas, aby pomylec o wizycie u psychologa.
                                            > > Przemysl to co ci napisalem, bo to powazna sprawa, ale glownie dla ciebie

                                            >
                                            > "Proszę pana, pewna kwoka
                                            > Traktowała świat z wysoka

                                            Tak naprawde, to wypada ci tylko wspolczuc, ze masz takie zawezone horyzonty
                                            myslowe i nienawidzisz ludzi ktorzy nie akceptuja twoich paranoicznych zachowan.
                                            Biedny w sumie jestes czklowiek, misiek, ze chcesz znalezc na sile uznanie u
                                            wszystkich piszacych tu ludzi.

                                            PS. a tak a propos, ty tu pracujesz na posadzie adwokata diabla, ze tak bronisz
                                            kazdej osoby ktora tutaj wypowiada sie tak, jakby byla czlonkiem jakiejs sekty
                                            satanistycznej?

                                            W zasadzie nie musisz odpowiadac, bo normalni uzytkownicy tej grupy, wiedza juz
                                            co tutaj jest grane:)

                                            EOT
                                            • ggigus brawo zimowy_dzien!! pozdrówka 01.07.07, 16:43
                                              milo czytac posty osob, majace odwage nazwac panuje tu stosunki po imieniu
                                              • zimowy_dzien Re: brawo zimowy_dzien!! pozdrówka 01.07.07, 16:50
                                                ggigus napisała:

                                                > milo czytac posty osob, majace odwage nazwac panuje tu stosunki po imieniu

                                                Ciesze sie. Wiesz, to co ma miejsce na tym forum, jest nie do zaakceptowania
                                                przez kazdego normalnie myslacego czlowieka.

                                                Pozdrawiam cie rowniez i gratuluje odwagi oraz wytrwalosci w wyrazaniu wlasnych
                                                pogladow. Jestes wartosciowa i silna osoba.
                                            • misiu-1 Re: hehe 01.07.07, 18:14
                                              zimowy_dzien napisała:

                                              > Samowolne przekrecanie cudzego nicku jest niezgodne z netykieta. Jesli ktos to

                                              Zdrobnienie nie jest przekręceniem, a jeśli uważasz, że jest niezgodne z
                                              netykietą - poskarż się administracji. Ja, dla odmiany, nie obrażam się, kiedy
                                              ktoś pisze do mnie, tak jak ty, "miśku". Ogarniasz?

                                              > Ta zaleznosc rozumie kazdy normalny, cywilizowany czlowiek.
                                              > Natomiast czlowiek bezpodstawnie i agresywnie atakowanym za swoje przekonania,
                                              > ma prawo do obrony i odpowiedzi na adekwatnym poziomie.

                                              Odpowiedź b***baka nie była na adekwatnym poziomie, ponieważ nie zastosował
                                              zdrobnienia, tylko ordynarne wyzwisko.

                                              > To pytanie dotyczy przede wszystkim ciebie, poniewaz to ty zrobiles sobie z
                                              > tego forum prywatny folwark na ktorym wprowadzasz i lansujesz wszelkie
                                              > chamskie, prymitywne, anormalne, barbarzynskie wypowiedzi i zachowania,
                                              > natomiast zwalczasz to, co uznawane jest za zachowania cywilizowane.

                                              Mylisz się, nie lansuję żadnych z twoich, tak ładnie, a samokrytycznie przez
                                              ciebie ocenionych zachowań, a zarzuty o "prywatny folwark" traktuję z pełnym
                                              zrozumieniem, jako kolejny objaw specyficznego stanu ducha, zdarzającego się na
                                              tym forum, a będącego najwyraźniej wcześniej nie zbadanym skutkiem diety
                                              wegetariańskiej.

                                              > Wiele osob juz ci na to zwracalo uwage, ale ty z tego sobie kpisz, bo uwazasz,
                                              > ze jestes nietyklany, bo tak naprawde realizujesz pewna linie polityczna,
                                              > ktora jest lansowana przez GW.

                                              LOL. To GW lansuje na forum wegetarianizm swoją "linię polityczną"? Masz jakieś
                                              jeszcze pomysły tego typu? Nie krępuj się, wal śmiało. Może czytelnicy nie
                                              posikają się ze śmiechu, kto wie.

                                              > Innymi slowy usilujesz z zachowan paranoicznych i barbarzynskich, zrobic
                                              > cnote, a osoby ktore sie tej twojej paranoi przeciwstawiaja, tepisz i
                                              > szykanujesz.

                                              Przybliż trochę temat - jakież to działania uważasz za paranoiczne i
                                              barbarzyńskie i w jaki sposób je tępię i szykanuję?

                                              > Alez drogi, slodki misku, ja nie jestem niestety ani psychologiem, ani
                                              > psychiatra abym mogl zobaczyc w twoich zachowaniach to, co powinienem
                                              > zobaczyc.

                                              Zrozumiałe, że nie jesteś, bo trudno, żeby cudzą psychiką zajmowali się ludzie,
                                              którzy mają problemy z określeniem własnej płci w prostym kwestionariuszu.

                                              > Tak naprawde, to wypada ci tylko wspolczuc, ze masz takie zawezone horyzonty
                                              > myslowe i nienawidzisz ludzi ktorzy nie akceptuja twoich paranoicznych
                                              > zachowan.

                                              A jednak swoich, tak ograniczonych, nie zamieniłbym na twoje nawet za dopłatą.
                                              Moje ograniczenie szczęśliwie nie pozwala mi zarzucać komuś własnych cech,
                                              których u siebie nie lubię. Na przykład nienawiści.

                                              > Biedny w sumie jestes czklowiek, misiek, ze chcesz znalezc na sile uznanie u
                                              > wszystkich piszacych tu ludzi.

                                              Jak wszystko wcześniej, to także nie trzyma się kupy. Zdobądź się na ten
                                              straszny wysiłek i spróbuj pomyśleć: gdybym chciał na siłę znaleźć uznanie u
                                              wszystkich tu piszących, tobym kadził takim jak ty, ggigus, czy b***bak, a
                                              dyskusji na gorące tematy w ogóle unikał.

                                              > PS. a tak a propos, ty tu pracujesz na posadzie adwokata diabla, ze tak
                                              > bronisz kazdej osoby ktora tutaj wypowiada sie tak, jakby byla czlonkiem
                                              > jakiejs sekty satanistycznej?

                                              Czy ja tu gdzieś ciebie broniłem? Czasem zdarza mi się zabrać głos w obronie
                                              osób bezczelnie szkalowanych przez manipulantów, którzy sądzą, że nikt nie
                                              przejrzy przeraźliwej pustki ich słów. Ot i wszystko.

                                              > W zasadzie nie musisz odpowiadac, bo normalni uzytkownicy tej grupy, wiedza
                                              > juz co tutaj jest grane:)

                                              Owszem, normalni wiedzą. Inni za to doszukują się tu spisków, klonów itp.
                                              wytworów swojej imaginacji.
                                              • ggigus o ile ktos sobie zabaw z nickiem nie zyczy - 01.07.07, 18:16
                                                zdrobnienie, czy nie - kulturalna osoba nie robi tego
                                                a co robi misiu1 i l2m??
                                              • brumbak Re: hehe 01.07.07, 18:41
                                                misiu-1 napisał:

                                                >
                                                > Odpowiedź b***baka nie była na adekwatnym poziomie, ponieważ nie zastosował
                                                > zdrobnienia, tylko ordynarne wyzwisko.
                                                >.........................................
                                                ordynarne wyzwiska to ktos zupelnie inny :(( jego nick zacyna sie na m..

                                                ciekawe że zdrobnienie nicku w kierunku bardzo polskim, bardzo macierzyńskim
                                                m*isiu uznaje za ordynarne wyzwisko
                                                takie słowa jak macierz, maciora kojarzą sie z rodzinną atmosferą z ojczyzna, z
                                                płodnoscią , w których to pojęciach nie ma nic pejoratywnego :))))

                                                owszem jezeli jakas osoba nie życzy sobie byc tak nazywana - to nie bede jej
                                                tak nazywał poda warunkiem ,że osoba ta zreygnuje z brzydkiego chwytu
                                                retorycznego jakim jest przekręcanie mojego nicku
                                                >
                                                • misiu-1 Re: hehe 03.07.07, 01:05
                                                  brumbak napisał:

                                                  > ciekawe że zdrobnienie nicku w kierunku bardzo polskim, bardzo macierzyńskim
                                                  > m*isiu uznaje za ordynarne wyzwisko
                                                  > takie słowa jak macierz, maciora kojarzą sie z rodzinną atmosferą z ojczyzna,
                                                  > z płodnoscią , w których to pojęciach nie ma nic pejoratywnego :))))

                                                  Skoro tak, to nie sprawi ci trudności eksperyment w postaci zwrócenia się do
                                                  swojej matki per "macioro", prawda? Przy okazji pozdrów maciorę od misia,
                                                  b***baczku. I nie turbuj się, przecież to takie ciepłe, rodzinne, macierzyńskie
                                                  określenie.
          • brumbak Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 21:36
            l2m napisała:

            >
            > PS co się tyczy przekręcania nicków. "Brumbacio" nie brzmi brzydko ani
            > obełżywie: przeciwnie, wygłąda miło i przyjemnie. A Twoje "nie życzę sobie" mam
            > prawo w ogóle nie brać do uwagi - po wieloletnim przekręcaniu przez Ciebie
            mego własnego nicka.
            ......
            kłamstwo i insynuacja
            nigdy nie stosuję metody przekręcania czyjegos nicka( chyba że reakcji na
            takowe złozliwe ataki)
            może l2m chodzi o błedy z klawiatury

            nie sotsuje przekrecania nicków, dodawania jakis końcówek - robią tak tylko
            osoby złosliwe i niekulturalne
          • brumbak Re: suplementacja w diecie mięsnej 17.06.07, 21:45
            l2m napisała:

            > Udowodnij w sposób ścisły, iż stosowanie B12 jako stymulatora wzrostu w
            > znaczący sposób zwiększa jego zawartość w mięsie -
            - najpierw dokształć sie z podstaw - potem sie bierz za udowadnianie
            czegokoliwek :)))
            >

            > Już nie mówiąc o tym, że te masowe anemie wśród krów (zwierząt
            hodowlanych)wskutek braku B12 to Ty
            > sobie wymyśliłeś na poczekaniu.
            ........

            nie umiesz korzystac z Google ? :)))

            nie wymyslaj komuś - zastanów się nad tym co sama piszesz
    • emka_waw witam Księciunia :))) 03.07.07, 11:16
      Znowu prawda cię w oczy kole ;)

      Pozdrów mamusię, pardon, maciorę, że też użyję tego "ciepłego, rodzinnego"
      określenia :)
    • brumbak Re: suplementacja B12 w diecie mięsnej 04.07.07, 20:47
      Sa dwie podstawowe grupu zjadaczy miesa które wymagaja suplementacji B12:
      1. Osoby powyżej 50 roku zycia( ok,33% populacji)
      The Institute of Medicine has recommended that all people over the age of 50,
      regardless of type of diet, take vitamin B-12 in the form found in supplements
      and fortified foods for optimal absorption (18)
      www.eatright.org/cps/rde/xchg/ada/hs.xsl/governance_5105_ENU_HTML.htm
      2. Osoby ktore źle wchlaniaja B12
      - nastepne pare procent populacji.
      Jak widac suplementacja B12 jest bardzo powszechna wśród zjadaczy miesa
      .
      • misiu-1 Re: suplementacja B12 w diecie mięsnej 04.07.07, 21:06
        To przykre, ale tak, b***baczku. Suplementacji B12 wymagają osoby stare, chore i
        weganie.
        • brumbak111 Re: suplementacja B12 w diecie mięsnej 10.07.07, 19:44
          misiu-1 napisał:

          > To przykre,. Suplementacji B12 wymagają osoby stare, chore
          > i weganie.
          > ...........................................
          Veganie nie maja żadnego problemu z b12 :))
          To przykre , ale problem z B12 mają opty fanatycy- jak mi*isiu.
          • misiu-1 Re: suplementacja B12 w diecie mięsnej 10.07.07, 20:41
            brumbak111 napisał:

            > misiu-1 napisał:
            >
            > > To przykre,. Suplementacji B12 wymagają osoby stare, chore
            > > i weganie.
            > > ...........................................
            > Veganie nie maja żadnego problemu z b12 :))
            > To przykre , ale problem z B12 mają opty fanatycy- jak mi*isiu.

            Nie ma mowy o tym, kto ma problemy, tylko czyja dieta wymaga suplementacji.
            Między innymi dieta wegan. Nie pomyślałeś długo, tylko walnąłeś, co ci do głowy
            przyszło i mimowolnie umiejscowiłeś wegan pospołu z ludźmi chorymi i starymi. Na
            drugi raz zastanów się bardziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka