Dodaj do ulubionych

Bulion wege

07.08.07, 10:54
Wiecie może ja przygotować bulion wegetariański? Gdzieś słyszałam że
można samemu ugotować i potem zamrozić w kostkach, ale nie wiem jak.
I jeszcze jedno: ponieważ nie mam zbyt dużo czasu na pichcenie
chciałabym ugotowac za jednym razem większą ilość strączkowych i
miec je na poźniej, ale nie wiem jak je przechowywac i ile wytrzymają
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: Bulion wege 07.08.07, 13:14
      Musisz ugotować dużą ilość marchweki, pora, selera, korzeni pietruszki i kapusty
      ugotować w stosunkowo niewielkiej ilości wody, idzie o to, by wywar był
      skoncentrowany. Pod koniec gotowania należy na oliwie usmażyć dużą ilość cebuli.
      Musi być prawie przypalona i mocno przesolona. Wrzucasz to do wywaru i gotujesz
      chwilę przed odcedzeniem. Ciekawe efekty daje wrzucenie do buliony listka laurowego.

      Co do strączkowych jak nie chce mi sie z nimi gimnastykować używam tych z puszki.
      • ggigus bulion c.d. 07.08.07, 17:19
        mozna dodac piecarki, nie naleyz zapomniec o lisciu bobkowym
        potem wszystkie warzywa wyrzucic, reszte zamrozic
        co ja uwazam za marnotrastwo i kupuje ekoligiczny bulion w kostce
        ale to kwestia gustu

        straczkowe mozna moczyc albo noc w zimnej, albo godzine we wrzacej wodzie pod
        przykryciem, wode odcedzic i zagotowac
        fatk, ze potem potrzeba jeszcze godzine do poltorej, ale wsystko jest kwestia
        planowania
        naprawde, mozna dac sie gotowac fasolce na wolnym ogniu i oddac sie innym
        czynnosciom
        bo z puszki straczki tez uzywam, jak juz sie inaczej nie da, ale
        nie smakuja tak dobrze
        pozdrowka
        • figgin1 Re: bulion c.d. 07.08.07, 23:41
          Ekologiczny bulion w kostce kupujesz?
          • ggigus tak, a czemu pytasz? 08.08.07, 00:05
            ekologiczny - bio,organic jak tam zwal.
            smakuje.

            Wpływ emisji przez ludzką gospodarkę tzw. "gazów cieplarnianych" na klimat
            ziemski jest nieudowodnioną hipotezą, lansowaną przez sojusz lewackich,
            antykapitalistycznych środowisk - misiu1 na forum wege
            • figgin1 Re: tak, a czemu pytasz? 09.08.07, 10:41
              bo jakoś kostki rosołowe mi się z ekologią nie kojarzy.
              • ggigus czas poszerzyc horyzonty 09.08.07, 11:13
                www.rapunzel.de/index.php?plink=produkt&fs=&alink=p_suppe&rid=Gem%FCse-Br%FChw%FCrfel+mit+Kr%E4utern
                • falafala Re: czas poszerzyc horyzonty 13.08.07, 16:42
                  Ten wydaje sie mi najlepszy jednak
                  www.lebegesund.de/11/de/prod/WP-WM-GEMUESBRUE.html?session_id=1763757&server=03&firma=11&sprache=de
                  • ggigus Re: czas poszerzyc horyzonty 13.08.07, 18:08
                    no nie wiem, nie bylabym taka pewna, nie ma znaku bio
                    • ggigus sorek, sorek, jednak ma! 13.08.07, 18:09

                      • mii.krogulska Re: sorek, sorek, jednak ma! 15.08.07, 02:09
                        Witam,
                        buliony popularne typu "Winiary" nawet jeśli są "warzywne" to zawierają masę
                        przypraw, które usadzają się na garnku i zmieniają smak. W sumie zrobienie na
                        szybko bulionu nie zajmuje wiele, jeśli pokroisz warzywa w drobną kostkę. Ja do
                        bulionu używam klasycznej włoszczyzny, ale nie za dużo marchewki, bo daje słodki
                        smak. Raczej stawiam na selera i z nim przesadzam, bo go po prostu lubię. Moja
                        mama posuwa się jeszcze dalej i warzywa uciera na tarce i w tej postaci gotuje
                        bulion. To jakieś 10 minut max gotowania.
                        Do bulionu, bazy zup i sosów, dodaję zawsze liście laurowe, pieprz oraz kilka
                        kuleczek ziela angielskiego (ziele z wyjątkiem bazy na żurek, bo psuje smak, ale
                        ja robię żurki kacowo-hardcorowe). Kiedyś gotowałam więcej i takie wygotowane w
                        małej ilości wody wlewałam do plastikowych pojemniczków i zamrażałam (-18
                        stopni). Zwykle nie siedziało dłużej, niż dwa tygodnie, bo było zużywane.

                        Pozdrawiam, Mii
                        • ggigus ale ja podaje link do kostek ze znakiem 15.08.07, 12:25
                          bio i bez przypraw
                          pelen sklad podany itepe

                          moj problem polega na tym, ze tut. niemieckie warzywa maja czesto za malo
                          aromatu, aby ze tego wyszedl porzadny bulion

                          pozdrowka
                          • mii.krogulska Re: ale ja podaje link do kostek ze znakiem 15.08.07, 20:44
                            Witam,
                            dziękuję :) zapamiętuję pudełeczko i poszukam w Piotrze i Pawle.
                            Podobnie zaskakująco mało "warzywatości" miały dla mnie niektóre angielskie
                            warzywa. Nie ma to jak selerek z bazarku :) i pomidorek malinowy, oczywiście.

                            Pozdrawiam, Mii
                            • ggigus oj malinowki 15.08.07, 22:51
                              czytalam o nich w niem. prasie, ze sa na swiecie
                              w Anglii to zywnosc organic
                              bo to co opisuje, to produkt niemiecki, nie wiem, czy sa tez dostepne w Anglii
                              pozdrowka
                              • mii.krogulska Re: oj malinowki 15.08.07, 23:12
                                Witam,
                                aż się martwię, że smaka Wam robię :(
                                Malinówki z tego, co wiem, są polskimi odmianami. Jest kilka odmian malinówek, w
                                tym jedna ciekawa zwana "bawole serce". Sezon na nie to połowa sierpnia i
                                wrzesień. W transporcie są trudne, bo są bardzo delikatne, mają lekki miąsz i
                                mało soku wypływającego, pod naporem ich dobroci skórka łatwo pęka. Sok ten za
                                to ujawnia się podczas gotowania z nich sosu lub zupy. Świetnie się nadają do
                                pasteryzacji na zimę.
                                Malinówki są bardziej słodkie, a mniej tradycyjnie pomidorowo goryczkowe. W UK
                                ich nigdy nie widziałam, nawet koledzy w Londynie sortujący w mega exclusiv
                                organic nie widzieli ich nigdy. Tam te odmiany zapewne się nie przyjmują z racji
                                wyglądu. Maliniak jest nierówny, jakby pozrastany, taki bulwiak, a nie okrągły
                                cacany pomidorek. Z dołu często jest zielono-żółtawy, a góry różowawy, a i tak w
                                środku jest czerwony. Dla Anglików po prostu "nie wygląda jak pomidor". Ciekawe,
                                jak w Niemczech?
                                Maliniaki spożywa się z oliwą, solą, bazylią, wszystkim, co popadnie. Według
                                mnie jednak nie podchodzi im ciemny ocet winny, ale może to kwestia mojego gustu :)

                                Pozdrawiam serdecznie, Mii
                                • ggigus Malinowki to po niemiecku 16.08.07, 20:54
                                  Schlesische Himbeere i byly znane ponoc przed wojną
                                  jakiś Austriak hiduje namiętnie zapomniane i rzadkie gatunki pomidorów i się o
                                  malinówkach akurat obszerniej wypowiedział
                                  a jak wyglądają na zewnątrz i w środku - ehh
                                  na wieś trza mi, hodować malinówki i kosztele
                                  a kosztele znasz?
                                  nawet w wiki tego hasła nie ma, koniec świata no!
                                  probably.blox.pl/2006/10/Kosztele-oszalelem-za-szczescia-niemal.html
                                  • falafala Re: Malinowki to po niemiecku 17.08.07, 12:58
                                    e tam dziewczyny, bio nie bio zawsze hodowane na masowa skale tak by uzyskac jak
                                    najwieksze zbiory bedzie smakowalo jak woda. Chodzac po rynku w Polsce czuje sie
                                    zapach warzyw - wspanialy. A tu (w Szwajacarii) chocby nie wiem jakie bio bylo
                                    gospodarstwo nic nie pachnie - jak oni to robia???
                                    www.coop.ch/prospecierara/ausprobieren/gemuese-de.htm
                                    W szwajcarii tak zlatwiaja stare odmiany, pomidorkow w sklepie (wszystko Bio)
                                    jest multum niektore wygladaja egzotycznie podobnie jak kilka odmian marchewki,
                                    niestety zaden nie umywa sie do naszej Malinowki, choc czesc z nich wyglada podobnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka