seth.destructor 01.11.08, 23:56 wiadomosci.onet.pl/1515145,242,1,wodka_zdrowsza_od_soku,kioskart.html Jego rada brzmi: "Ograniczcie spożycie chleba i jedzcie więcej ryb, jajek, masła – wszelkich protein pochodzenia zwierzęcego". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martvica Re: Nie polubicie tego dietetyka... 02.11.08, 10:01 Uff, dobrze że nie mam obowiązku lubić wszystkich dietetyków na świecie. I ich rad. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Nie polubicie tego dietetyka... 02.11.08, 22:59 Ja go nie polubię, bo ostatnio zaczął mi się udawać pyszny chleb i nie mam zamiaru go sobie ograniczać :P Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Nie polubicie tego dietetyka... 02.11.08, 23:06 dzioucha_z_lasu napisała: > Ja go nie polubię, bo ostatnio zaczął mi się udawać pyszny chleb i > nie mam zamiaru go sobie ograniczać :P A w czym pieczesz ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Nie polubicie tego dietetyka... 02.11.08, 23:12 W piekarniku gazowym, na kamieniu do pizzy - polecam, zaskakująco dobra i użyteczna rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Nie polubicie tego dietetyka... 03.11.08, 10:18 dzioucha_z_lasu napisała: > W piekarniku gazowym, na kamieniu do pizzy - polecam, zaskakująco > dobra i użyteczna rzecz Niestety, kamienia nie posiadam. Nawet nie widziałem czegoś takiego na oczy. Może by termoobieg wystarczył ? A jakiego przepisu używasz. Coś mnie kusi, aby spróbować. ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Nie polubicie tego dietetyka... 03.11.08, 10:52 Za przepis dziękuję Ani, prowadzącej kurs gotowania :) Co do kamienia, to ja mam coś takiego *uwaga - reklama* www.pizzastone.pl/ Kupiłam na allegro. A co do przepisu - to najważniejszy w nim jest zakwas. Ja dostałam matkę zakwasową na start, ale można zrobić samemu - potrzebny jest kawałek chleba na zakwasie. Jak jest zakwas, to na formę wielkości keksówki bierzesz trochę ponad pół kilo mąki - takiej najzwyklejszej pszennej, garść otrębów - ja ostatnio używam żytnich, garść płatków owsianych i łyżkę soli. Wszystko to rozrabia się z ciepłą wodą na miękkie, ciągnące się ciasto, część przekłada się jako zapas zakwasu, resztę do natłuszczonej formy. Można z wierzchu posypać ziarenkami, np. makiem albo sezamem albo co kto lubi :) Ciasto rośnie co najmniej 4 godziny pod przykryciem w ciepłym miejscu. Potem do piekarnika - na ok. godzinę w temp. 180 - 200C. Wychodzi taki prawdziwy wiejski chleb :) Co do zakwasu, to na zestaw startowy potrzebujesz kawałka chleba na zakwasie - namaczasz go w wodzie, rozrabiasz z mąką, otrębami i w zamkniętym słoiku odstawiasz do lodówki. Nie powiem na ile czasu ( napewno parę dni) - myślę, że będzie widać, gdy zakwas zaczyna rosnąć - wygląda jak rosnące ciasto drożdzowe. Potem zakwas odnawia się już z ciasta przy robieniu chleba. Może to troszkę skomplikowanie wygląda, ale w rzeczywistości jest to bardzo proste i szybkie - ciasto rozrabia się jakieś 3 minuty, potem samo rośnie. Ja zaczęłam ostatnio piec w ilościach prawie przemysłowych, bo rodzina i znajomi proszą o kawałek, frajda jest, zwłaszcza, że efekt rewelacyjny. Nigdy więcej sklepowego pieczywa. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Nie polubicie tego dietetyka... 03.11.08, 11:32 Ale jeśli piekarnik cały czas masz włączony, to po co kamień ? Myślałem, że najpierw nagrzewasz piekarnik z kamieniem, a potem wkładasz ciasto i wyłączasz piekarnik. Tak kusisz, że chyba spróbuję. Jeśli zakwas mi się uda zrobić. :) S. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Nie polubicie tego dietetyka... 03.11.08, 12:10 Kamień równomiernie rozprowadza ciepło - na samej blasze nie piecze się tak dobrze, poza tym można go wcześniej trochę nagrzać i wstawić ciasto do rośnięcia od razu do piekarnika - kamień długo trzyma ciepło. Ja robię jeszcze coś takiego, że pod koniec pieczenia, kiedy chleb jest już prawie gotowy - znaczy nie rozłazi się :D - wyjmuję go z formy i dopiekam bezpośrednio na kamieniu - jest lepszy, bardziej chrupiący. Dla zwiększenia pokusy dodam, że ten chlebek może sobie i tydzień leżeć - i cały czas jest smaczny. I nie pleśnieje. Można trochę poszaleć z przepisem i dodać do ciasta np. śliwki, orzechy, ziarna, zioła, czosnek, cebulkę.... Możliwości mnóstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus fajny przepis 03.11.08, 11:47 chociaż ja mam taką ekologiczną piekarnię z pysznym chlebem, idealnym na zakwas, żurek zakwasza dobrze. Mam pytanie w sprawie tego kamienia do pizzy - dzięki temu można zrobić prawdziwą, płaską pizzę jak u Włocha? W domu?? czytałam o tym kamieniu i chyba się, kurcze, skuszę Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: fajny przepis 03.11.08, 12:15 Skuś się, warto. Pizza wychodzi doskonała, nawet taka mrożona podpieczona na kamieniu jest o niebo lepsza. Można na nim piec foccacie, bułeczki, grzanki, różne placuszki, jest idealny do podłożenia pod blachę z ciastem czy np. zapiekanką, bo idealnie rozprowadza ciepło i nic sie nie przypala. Jeśli piecze się na nim coś mocno nasączanego olejem trzeba podłożyć papier do pieczenia, bo olej wsiąknie i potem kamień długo śmierdzi, ja tak sobie załatwiłam ziemniaczanymi goframi, myślałam, że kamień do wyrzucenia :) ale przepaliło się po kilku razach Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak111 Re: Nie polubicie tego dietetyka... 19.11.08, 16:53 seth.destructor napisał: > Jego rada brzmi: .... ........... Nie polubicie tego dietetyka Diny Aronson dietetyka - veganki nie polubicie jej fanatyczni przeciwnicy wegetarianizmu bo nie pasuje do waszego obrazka na jej blogu szereg interesujących przepisów z kuchni vegańskiej veganrd.blogspot.com/2008/07/soy-and-male-fertility-study.html a a w tym artykule komentuje studium którym bardzo podniecają sie fanatyczni przeciwnicy wegetarianizmu oj, nie polubicie jej Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Ty jestes wegankiem Brumbak, bo... 19.11.08, 16:58 ...nie wspomne? A z warzyw korzeniowych co bardziej lubisz, korzen, czy nac? Odpowiedz Link Zgłoś