yahu7
01.12.06, 00:13
Hey Forumowicze,
odkryłem was dopiero miesiąc temu, kiedy po "standardowej" drodze
diagnozowania stwierdzono...że to mam torbiel. Miałem w lipcu i listopadzie
robiony rezonans. Pozwólcie, że przytoczę opis w całości: " Podoby jak w
badaniu poprzednim z 8.07.06r. obraz lewostronnych zmian na poziomie L5-S1.
Wielkość owalnego, okonturowanego tworu torbielowatego zlokalizowanego
bocznie od lewego otworu międzykręgowego i przylegającego do tylno-górnej
powierzchni lewego korzenia nerwowego L5 nie uległa zmianie (średnica 1,9 cm,
wysokość 1,3 cm). Nadal odczyn wysiękowy w lewym stawie międzykręgowym na
poziomie L5-S1. Kanał kręgowy wolny. Stożek rdzenia kręgowego nieuciśnięty,
o prawidłowej intensywności sygnalu"...... uf, przepraszam Was za mój opis,
ale nie potrafię jeszcze w skrócie pisać o takich diagnozach!
Czy ktaś z Was może to zinterpretować? Marku, Ty wyglądasz na "naszego" guru,
dużo wiesz (jak oceniam z tego co piszesz) - co sądzisz o moim przypadku.
Bóle umiarkowane (na razie) promieniowanie do pośladka, noga, do palcy....
Oglądali mnie prof., neurolog i mortopeda. # blokady z diprophosu (ulga), ale
czasowa. Napisze więcej bo mam trochę obserwacji co do McKenziego w tych
dolegliwościach. Jestem w fazie eksperymentowania "co warto robić"...
Obserwacje ambiwalentne....
Pozdrawiam serdecznie no i proszę przujmijcie mnie do "wspólnoty". Pozdrawiam
proszę o komentarze