Dodaj do ulubionych

Hołd(ys) PRL

15.12.06, 13:20
Dnia 13 grudnia tego roku nie włączałem zbyt często pudłograja w domu by w
żaden sposób nie denerwować się programami. Jak łatwo się domysleć w dużej
mierze dotyczyły stanu wojennego a ich forma treśc i prowadzenie szczególnie w
publicznej tv zamiast goić rany rozdrapywały je i podtrzymywały nasze, polskie
podziały. Broń Boże nie mnie oceniac ten okres naszej historii i nie o tym
wątek ten piszę. Zupełnie przypadkiem biegając pilotem po programach niczym
magazynier w biedronce klepnąłem na (chyba) TVN24, gdzie moim oczom pojawił
się niespodziewanie mój guru muzyczny Tomek Lipiński, któremu z przerażającym
krwiożerczym usmiechem towarzyszył Zbigniew Hołdys. Treść programu była
oczywiście wspomnieniowo-martyrologicznie-patriotyczna i jak łatwo się
domyslec dość jednostronna politycznie negująca stan, postacie tamtej epoki,
zachowania itd, itd (takie polski ZBOWID III RP). I właśnie tak się zacząłem
zastanawiać, że przecież największe sukcesy, Perfectu, Brygady Kryzys itd były
oparte na niczym innym jak na owym PRL-u. Najlepsze koncerty, undergroudowe
nagrania, przemycane płyty (Vide Brygada Kryzys z pałacem kultury - de facto
nagrało mnie na tej płycie bo byłem na koncercie) to prawdziwe soczyste i
niesmiertelne dzieci PRL-u. Teksty, muzyka, atmosfera,....to wszystko tworzyła
atmosfera PRL-u. Co więcej, nawet ów nieszczęsny stan wojenny był sumptem do
kolejnych tekstów, koncertów i wystapień tychże muzyków.
I tak sobie myślę, że bez PRL-u i wszystkich jego + i - nie byłoby takiego
wspaniałego Perfektu czy polskiej sceny undergroudowej. Bo takich sukcesów,
klimatów, koncertów już później nie było...a piękne to były klimaty...
Negując ten czas tak naprawdę negują chyba w dużej częsci siebie...a szkoda.
Post-zdrawiam z Okęcia
bonk parchaty
Obserwuj wątek
    • sztuk6mistrz Re: Hołd(ys) PRL 15.12.06, 13:26
      Pieprzę taki wkład PRL-u w tzw. kulturę. Gdyby nie Hitler nie byłoby
      dzisiejszego stanu wiedzy medycznej!
      • bonczek_hydroforgroup Re: Hołd(ys) PRL 15.12.06, 16:55
        sztuk6mistrz napisał:

        > Pieprzę taki wkład PRL-u w tzw. kulturę. Gdyby nie Hitler nie byłoby
        > dzisiejszego stanu wiedzy medycznej!
        To, że pieprzysz nie zmienia niczego, bo zawsze bez czegoś nie byłoby czegoś
        innego. Bez religi nie ma ateizmu,bez wody pragnienia, bez bieli czerni więc
        argument dość wątpliwy.
        Starałem się tylko przekazać, że właśnie takie koncerty i takie zespoły były
        ucieczką od rzeczywistości PRLu. W IIIRP już tego nie ma /może jeszcze
        przystanek woodstok/. Tak naprawdę to po prostu dzieci tego okresu.
        • sztuk6mistrz Re: Hołd(ys) PRL 15.12.06, 18:16
          bonczek_hydroforgroup napisał:

          > sztuk6mistrz napisał:
          >
          > > Pieprzę taki wkład PRL-u w tzw. kulturę. Gdyby nie Hitler nie byłoby
          > > dzisiejszego stanu wiedzy medycznej!
          > To, że pieprzysz nie zmienia niczego, bo zawsze bez czegoś nie byłoby czegoś
          > innego. Bez religi nie ma ateizmu,bez wody pragnienia, bez bieli czerni więc
          > argument dość wątpliwy.

          To nie był żaden argument, niemniej gdyby nie istniały pewne antonimy, my byśmy
          nic z tego tytułu nie stracili, dlatego powtarzam, pieprzę stan wojenny i
          zespoły z tego okresu. Gdyby tego nie było, byłbym o wiele szczęśliwszy, i wiem
          co mówię.

          > Starałem się tylko przekazać, że właśnie takie koncerty i takie zespoły były
          > ucieczką od rzeczywistości PRLu. W IIIRP już tego nie ma /może jeszcze
          > przystanek woodstok/. Tak naprawdę to po prostu dzieci tego okresu.
          >
    • napoj.chmielowy Re: Hołd(ys) PRL 15.12.06, 13:35
      Każde pokolenie ma swój underground, a ten zazwyczaj odnosi się do rzeczywistości.
      PRL była rzeczywistością, ale zasług muzycznych temu systemowi bym nie
      przypisywał. To zbyt duża ekwilibrystyka. To rozumowanie w stylu, że E.Gierek
      jest bardzo zasłużony dla powstania Solidarności.
    • map4 Re: Hołd(ys) PRL 15.12.06, 13:38
      bonczek_hydroforgroup napisał:

      > I tak sobie myślę, że bez PRL-u i wszystkich jego + i - nie byłoby takiego
      > wspaniałego Perfektu czy polskiej sceny undergroudowej. Bo takich sukcesów,
      > klimatów, koncertów już później nie było...a piękne to były klimaty...
      > Negując ten czas tak naprawdę negują chyba w dużej częsci siebie...a szkoda.

      Myślę, że to kwestia czystej kamizelki. Każdy z nas był ubabrany w PRL, nawet
      urzędujący prezydent RP, któremu mamusia po znajomości załatwiła synekurę na
      uniwerku. Podejrzewam, że jest to część taktyki uderzeń wyprzedzających.
      Atakują, zanim sami zostaną zaatakowani. Ludzie z kręgosłupem moralnym nie muszą
      się wypierać przeszłości, bo nawet w podłej przeszłości ten kręgosłup właśnie
      chronił ich przed grubymi świństwami. Kiedy dziś widzę oracje
      pięćdziesięcioletnich zajadłych antykomunistów, którzy cały PRL najchętniej
      utopiliby w szklance wody, to nieodparcie nasuwa mi się podejrzenie, że systemy
      się zmieniają, a szczekające na zamówienie kundle pozostają. Teraz na tapecie
      jest antykomunizm, niedawno jeszcze był to imperialzim podżegaczy wojennych.

      Są też oczywiście wyjątki. Taki na przykład Antek Macierewicz. Dziś mówi do
      kamery to samo, co dwadzieścia lat temu mówił esbekom prosto w twarz w
      śledztwie. I tu należy się uznanie. Niestety, zarzut starej opozycji w kierunku
      dzisiejszych sztandarowych antykomunistów jest słuszny. "Gdzie byliście, kiedy
      za słowo Solidarność pałowali" ?

      Dziś każdy jest kombatantem, a swego czasu PZPR liczyła 3 miliony członków.
      Koniunkturalizm jest ponadczasowy i ponadustrojowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka