Dodaj do ulubionych

Koniec internetu

17.04.08, 19:10
Internet może wkrótce odejść do lamusa. Naukowcy, którzy byli pionierami w
dziedzinie internetu, opracowali właśnie działający z szybkością błyskawicy
zastępczy system, za pomocą którego będzie można ściągnąć film z sieci w ciągu
paru sekund.

Za pomocą systemu grid [z ang. sieć, siatka – przyp. Onet.pl], działającego z
10 000 razy większą prędkością niż typowe łącze szerokopasmowe, będzie można
przesłać całą dyskografię the Rolling Stones z Wielkiej Brytanii do Japonii w
niecałe 2 sekundy.

Grid jest najnowszym produktem naukowo-badawczego ośrodka CERN, dzięki któremu
internet stał się systemem masowego użytku. Nowy system może również
wygenerować moc niezbędną do transmisji obrazów holograficznych, pozwala na
jednoczesną grę w sieci setkom tysięcy użytkowników, a także umożliwia kontakt
za pomocą wysokiej rozdzielczości wideotelefonów w cenie lokalnego połączenia.

David Britton, profesor fizyki na Uniwersytecie w Glasgow i jeden z głównych
uczestników projektu grid, uważa, że nowa technologia „zrewolucjonizuje”
społeczeństwo. – Dysponując tak wielkimi możliwościami, przyszłe pokolenia
uzyskają możliwość współpracy i komunikacji na skalę, o jakiej ludzie z mojego
pokolenia nie mogli nawet marzyć – mówi Britton.

Prawdziwą potęgę systemu grid poznamy już tego lata, w dniu, który naukowcy z
CERN-u nazywają dniem „czerwonego guzika”. Guzik ten uruchamia Wielki Zderzacz
Hadronów (LHC) – nowy akcelerator cząsteczek, zbudowany z myślą o poznaniu
początków wszechświata. Równocześnie z LHC zostanie uruchomiony grid – system,
którego celem jest zapisanie wygenerowanych przez LHC informacji.

Naukowcy z leżącego niedaleko Genewy ośrodka CERN rozpoczęli pracę nad
projektem grid przed siedmioma laty, kiedy zdali sobie sprawę, że każdego roku
LHC będzie tworzył ilość informacji stanowiącą odpowiednik 56 milionów płyt
CD. Wystarczy, aby ustawić z nich wieżę o wysokości 60 kilometrów. To
oznaczało, że naukowcy z CERN-u (w którym sir Tim Berners-Lee wynalazł w 1989
roku sieć) nie będą mogli skorzystać z jego wynalazku w obawie przed
spowodowaniem zapaści systemu.

Naukowcy uzasadniali swoje obawy faktem, że internet ewoluował poprzez
połączenie najróżniejszych kabli i routerów, z których znaczna część jest
przeznaczona do rozmów telefonicznych. Z tego powodu nie posiadają one
wystarczającej przepustowości do szybkiego przesyłania informacji.

Tymczasem system grid powstał na bazie specjalnych kabli światłowodowych oraz
nowoczesnych routerów, co oznacza, że z tego systemu zostały wyeliminowane
elementy, które mogłyby spowolnić transmisję danych. Obecnie istnieje już 55
000 nowoczesnych serwerów, a w ciągu dwóch lat ta liczba ma urosnąć do 200 000.

- Potrzebujemy tak olbrzymiej siły przetwarzania danych, że pojawiło się nawet
pytanie, czy gdyby wszystkie komputery znajdowały się w CERN, starczyłoby
energii elektrycznej do ich obsługi – mówi profesor Tony Doyle, dyrektor
techniczny projektu grid. – Jedyną odpowiedzą na to pytanie było stworzenie
nowego systemu, który okaże się wystarczająco efektywny, aby móc natychmiast
przesyłać informacje do ośrodków badawczych w innych krajach.

Działający równolegle do internetu system jest obecnie budowany przy użyciu
kabli światłowodowych. Połączy on CERN z 11 ośrodkami w USA, Kanadzie, na
Dalekim Wschodzie, w Europie i innych krajach świata.

Jeden z tych ośrodków to laboratorium Rutherford Appleton w Harwell, w
brytyjskim hrabstwie Oxfordshire.

Z każdego z ośrodków są rozprowadzane połączenia do kolejnych instytutów
badawczych, przy użyciu szybkich sieci uniwersyteckich.
W samej Wielkiej Brytanii istnieje 8000 serwerów przystosowanych do obsługi
nowego systemu, dzięki czemu już jesienią każdy brytyjski student i pracownik
naukowy teoretycznie będzie mógł korzystać z systemu grid częściej niż z
internetu.

Jeden z głównych uczestników projektu, Ian Bird, twierdzi, że grid tak bardzo
przyspieszy internet, że być może użytkownicy przestaną używać swoich
komputerów do magazynowania informacji.

- Najprawdopodobniej rozpowszechni się zjawisko znane pod nazwą cloud
computing [rozproszone środowisko informatyczne, tzw. „chmura” – przyp.
Onet.pl], polegające na tym, że użytkownicy będą magazynować swoje dane
bezpośrednio w sieci, aby mieć do nich dostęp z dowolnego miejsca – mówi Bird.

Podłączone do systemu grid komputery będą mogły przesyłać informację w trybie
natychmiastowym. Dzięki temu badacze, którzy muszą przetwarzać ogromne ilości
informacji, będą mogli wspomagać się siłami przerobowymi tysięcy innych
komputerów na całym świecie. W ten sposób unikną problemu czasowego lub
permanentnego zawieszania się komputerów podczas pracy nad zbyt dużą ilością
danych.

Jednak podstawowym celem systemu jest obecnie współpraca z LHC podczas
tropienia najbardziej nieuchwytnej cząsteczki, jaką stworzyła natura – bozonu
Higgsa. Ta cząstka, której istnienie nigdy jeszcze nie zostało udowodnione
eksperymentalnie, podobno istniała tylko przez 10 sekund po Wielkim Wybuchu i
dała początek wszelkiej materii.

LHC został zaprojektowany specjalnie do wytropienia tej cząstki, ale nawet w
optymalnych warunkach zdoła on wygenerować jedynie kilka tysięcy bozonów
rocznie. Analiza gigantycznej ilości danych jest tak kolosalnym zadaniem, że
pomimo swej olbrzymiej efektywności, nawet system grid będzie miał zajęcie na
najbliższe lata.

Chociaż nie zanosi się na to, aby z systemu mogli korzystać bezpośrednio
domowi użytkownicy internetu, wielu dostawców usług telekomunikacyjnych, a
także innych firm, już zaczyna wprowadzać własne pionierskie technologie.
Jedną z najskuteczniejszych jest tak zwany dynamiczny przełącznik, który
tworzy specjalny kanał dla użytkowników internetu ściągających duże pliki, jak
na przykład filmy. Przy pomocy tej technologii standardowy komputer
teoretycznie może ściągnąć z sieci film w ciągu pięciu sekund, zamiast trzech
lub więcej godzin.

Dostęp do systemu grid mają również uzyskać naukowcy specjalizujący się w
takich dziedzinach jak astronomia lub biologia molekularna.

Grid wykorzystuje się już teraz do pracy nad stworzeniem nowych leków
przeciwko malarii – przenoszonej przez moskity choroby, która zabija na całym
świecie milion ludzi rocznie. Badacze wykorzystali system do analizy 140
milionów składników. Ta sama operacja przy użyciu standardowego komputera
podłączonego do standardowego internetu zajęłaby 420 lat.

- Projekty w rodzaju grid spowodują ogromne zmiany w biznesie, społeczeństwie
i nauce – przewiduje Doyle. – Holograficzne wideokonferencje nie należą już do
odległej przyszłości. W grach w sieci niebawem będą mogły brać udział tysiące
ludzi jednocześnie, a sieci społecznościowe mogą stać się głównym sposobem
komunikowania się. Historia internetu dowodzi, że nie jesteśmy w stanie
przewidzieć skutków jego funkcjonowania, ale możemy być pewni, że okażą się
niezwykle dalekosiężne.
Źródło: Onet.pl

Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • skoonk Re: Koniec internetu 17.04.08, 19:26
      sztuk6mistrz napisał:
      > Co sądzicie?

      ufff, sex Cie rozsadza.
      Sadzę, że jak to zastosuje wiocha do kolekcjonowania dzwonków na komórki, to sie
      usmażymy jak w mikrofalówce.
      • skoonk Re: Koniec świata 17.04.08, 19:47
        > sztuk6mistrz napisał:
        >Jednak podstawowym celem systemu jest obecnie współpraca z LHC podczas
        >tropienia najbardziej nieuchwytnej cząsteczki, jaką stworzyła natura

        a jak już to znajdą, to wrzucą do nowego tokamaka i powtórzą sobie fuzję... Dzięki.
    • najglupszy-nick Re: Koniec internetu 17.04.08, 21:19
      Pierdolą trzy po trzy jak zwykle. Pewnie kasy potrzebują na jakieś
      "zaawansowane" badania. Koniec Internetu? Każdy kij ma dwa końce!
    • map4 Re: Koniec internetu 21.04.08, 16:52
      Sto lat temu w Paryżu podniosły się głosy, że tak się przecież dalej nie da.
      Ruch dyliżansów był tak wielki, że paryski bruk znikał pod plackami zostawianymi
      przez konie. Do tego dochodził smród oraz zagrożenie bakteriologiczne.

      Prognozowano, że niedługo już główne arterie miasta znikną zupełnie pod końskim
      nawozem. Sto lat później po plackach nie ma w Paryżu ani śladu, choć ruch
      uliczny, mobilność obywateli jak i ich ilość eksplodowała.

      Wydaje mi się, że to, co dziś znamy pod pojęciem internetu będzie za
      dwadzieścia, góra trzydzieści lat oceniane przez naszych następców tak, jak my
      oceniamy dziś konne zaprzęgi z początku XX wieku. Jako fajne, choć archaiczne,
      powolne, niewydolne i drogie narzędzie komunikacji. I dziś przecież ludzie
      jeżdżą na koniach, tyle tylko, że nikt normalny nie jedzie koniem do pracy a
      dorożką na zakupy.

      Internet jest pewnym pomysłem na komunikację. Jego następca żeby zostać
      zaakceptowanym musi zapewnić przynajmniej zdecentralizowaną i wolną komunikację
      plus nowe usługi.

      W tej wolności tkwi haczyk:
      patrząc na coraz to nowe, na szczęście nieudane próby przemysłu i polityki
      ocenzurowania i spacyfikowania wolności internetu wydaje mi się, że rewolucji
      już nie będzie. Ewolucja tak. Popatrz na AOL, MSN, upadły WorldCom, nieskuteczną
      cenzurę internetu w Chinach - to były próby zaboru internetu. Jeśli koncerny nie
      są w stanie wziąć internet pod buta, to rządom państw kierowanych przez
      polityków tym bardziej się nie uda. Nie od dziś wiadomo przecież, że do polityki
      pchają się miernoty odrzucone przez biznes.

      Głowa do góry - internet się zmienia codziennie, codziennie będzie się też i w
      przyszłości zmieniał. Chwilowo nie widzę również chętnych do ponoszenia kosztów
      przestawienia się na nową sieć.
      • hurysa1 Re: Koniec internetu 21.04.08, 17:56
        Wieszczący koniec zawsze byli śmieszni. Prorocy końca pojawiają się od zarania
        ludzkiej cywilizacji. Eksperyment komunikacyjny zwany internetem jeszcze nie
        osiągnął wieku dojrzewania płciowego. Na zdrowie fizyczne nie może narzekać
        (gorzej z psychicznym - zawsze tak jest u rozpieszczonych dzieciaków).
        Sztuk6mistrz sprzedaje tanią sensacyjkę.
        • sztuk6mistrz Re: Koniec internetu 23.04.08, 21:33
          Popisujesz się czy wiesz? To wcale nie jest tania sensacyjka
          www.technoblog.pl/blog/1,84944,4906387.html
          Przykro mi Huryso ale ten ostatni Twój wywód był uwiądem starczym.
        • sztuk6mistrz A tu Huryso 23.04.08, 21:40
          ...link do przeprowadzenie wstępnej reedukacji
          pl.wikipedia.org/wiki/Siatka_komputerowa
          • hurysa1 Re: A tu Huryso 23.04.08, 22:29
            sztuk6mistrz napisał:

            > ...link do przeprowadzenie wstępnej reedukacji
            > pl.wikipedia.org/wiki/Siatka_komputerowa

            Wydaje mi się, że ten link jest kilkaset procent bardziej adekwatny:
            www.3gpp.org/specs/specs.htm
            • najglupszy-nick hihihi 24.04.08, 19:04
              Tu nie ma żadnej sprzeczności. Wasza sprzeczka jest niewarta funta kłaków. Grid
              być może będzie nową logiką internetu, a 3gpp usiłuje udostępnić internet
              wszędzie. Koniec to wymysł jakiegoś dzienikarzyny. Jeśli obie technologie wypalą
              obietnice, które widać w obecnej sieci staną się faktem. (Dziennikarz, który
              pisał to co zacytował Sztuk6mistrz jest niedoukiem).
              • skoonk Re: hihihi 25.04.08, 09:17
                najglupszy-nick napisał:

                > Grid być może będzie nową logiką internetu, a 3gpp usiłuje udostępnić >
                internet wszędzie.

                No i co z tym zrobisz? Będziesz oglądał filmiki holograficzne? A może
                postrzelasz w virealu? Na pewno nie minie Cię grid, który
                sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy
                otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może
                kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub
                liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy
                liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset
                sześćdziesiąt sześć.
    • kolejar Linki, cytaty, straszenie 24.04.08, 03:02
      W czasie programu "Manhattan" niektórzy wieszczyli, że cała Ziemia się spali,
      jak się uruchomi TAAAKĄ reakcję. Większość z tych, którzy naocznie widzieli
      Wielki Błysk, doznała Satori. Potem sztuka poszła dalej - fuzyjne,
      termonuklearne. Andrej Sacharow po Semipałatyńsku został anty-sowieckim
      dysydentem. Pewien inny prof. moskiewski przestał mówić. Ci z drugiej strony po
      ujrzeniu Wielkiego Błysku zostali pacyfistami. Realne zagrożenie, jakie
      stwarzają eksperymenty CERN-u (łącznie z informatycznymi), jest takie, że znów
      iluś tam ludzi doświadczy Satori. Powtarzam - Satori. To nie jest bezpieczne
      doświadczenie dla przeciętnego zgreda. Satori wg nauk zen nie jest Oświeceniem.
      To "Молня" tylko i aż.
      - Молня! Бомбу бросили!!! - raportowała załoga Tupoleva...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka