Dodaj do ulubionych

Autobusy w naszej gminie?

21.07.10, 09:41
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8159479,Piec_nowych_linii_podmiejskich__Rusza_po_wakacjach.html

A co na to nasi rajcowie?

Moim zdaniem przydałby się autobus kursujący Pruszkowską i Baletową.
Np. od stacji kolejowej Michałowice do Stacji Dawidy ( no tak jest
715, ale z taką okrężną trasą, że może i taki autobus miałby sens.

Albo jakaś linia zbierająca ludzi z Wypęd/janek/puchał i dowożaca do
krakowskiej i dalej właśnie Pruszkowską do Michałowic?
Obserwuj wątek
    • jasio1980 Re: Autobusy w naszej gminie? 21.07.10, 12:56
      Moim zdaniem należałoby skrócić trasę 715 do puławskiej, ( bo 709 i 727 do metra
      dowożą, co 10-15 minut) i na to konto zrobić busik z Pruszkowa do Raszyna na
      takiej zasadzie jak linie L u sąsiadów w Lesznowoli, bo nie ma innego
      bezpośredniego połączenia poza autobusami C.H. Janki.
      • j.aranowski To nie takie proste 21.07.10, 20:31
        Można by rzec, że na autobusach to Ja "zęby zjadłem". Zaraz po objęciu fotela wójta w tej kadencji p. Rajkowski zafundował nam reformę komunikacji miejskiej. Jej efektem było mocne ograniczenie kursowania 706 i 715. W zamian utworzono 815. To w założeniu była taka linia dla wybrańców wójta. Jeździło to co 30 minut z Okęcia do Podolszyna, przez większość dnia puste. W zamian za to, wszyscy korzystający z dojazdu do metra linią 715 dostali autobus w szczycie co ponad 1,5 godziny! Najgorzej mieli mieszkańcy części Dawid i Dawid Bankowych do których nie docierało 815. Mój bój z MZA i naszymi radnymi oraz wójtami trwał blisko rok. W tym czasie "napuszczano" na mnie mieszkańców Ład i Podolszyna, że niby chce im zabrać autobusy. Wprowadzono nawet w błąd Proboszcza naszej Parafii, który ogłosił (chodzi plotka że na prośbę sołtysa Ład ale nikt tego oficjalnie nie potwierdził), że linia 715 zostanie wycofana z odcinka Dawidy - Podolszyn Nowy. Po roku sytuacja wróciła do normalności. Tak naprawdę, dzięki determinacji i poparciu mnie przez moich sąsiadów oraz, co należy podkreślić, otwartości na rozmowy przedstawicieli MZA. To od nich miedzy innymi dowiedziałem się, że zmian dokonano na wniosek władz Gminy Raszyn. Musze powiedzieć, ze bez współpracy z ZTM-em, nasi radni i wójtowie raczej by nic nie zmienili. Jednak udało się. Już wówczas rozmawiałem z przedstawicielami ZTM-u na temat sensu krążenia 715 po Ursynowie i przedłużaniu jego trasy równolegle z linią metra. Niestety z komunikacją miejską jest tak, że wpływy z biletów nie pokrywają kosztów. Dlatego konieczne są dopłaty gmin. ZTM mógłby skrócić trasę 715 ale wiązałoby się to ze wzrostem dopłat Gminy Raszyn. Dlaczego? Otóż część kosztów ponosi Ursynów. A robi to tylko dlatego, aby mieszkańcy Zielonego Ursynowa (Dąbrówka, ul. Karczunkowska, Pyry) mieli bezpośredni dojazd do ratusza. ZTM skracając 715 do Puławskiej, musiałby uruchomić np. dodatkową linię z PKP Jeziorki do Ratusza Ursynów. Dodatkowa linia to większe koszty niż jedna na dłuższej trasie. Ot i cała zagadka. Co do uruchomienia trasy ul. Baletową, to jet ona za wąska i są problemy z zawracaniem wozów. Taka linia jest planowana od lat, ale cały czas warunki komunikacyjne nie pozwalają na jej uruchomienie. Oczywiście wszystko o czym piszę, nie oznacza że nie należy myśleć o komunikacji z Raszyna do stacji PKP Dawidy. To jednak melodia przyszłości. Aby miało to sens, najpierw należy pomóc Posłowi Januszowi Piechocińskiemu w walce o SKM na trasie do Piaseczna. Gdyby taka kolej powstała, sprawa na pewno nabrała by rozpędu.
        • grocholica Re: To nie takie proste 22.07.10, 10:17
          No widzi Pan, przydałby się ktoś taki po zachodniej stronie
          Krakowskiejsmile

          Bo przecież mieszkańcy Wypęd, Janek , Puchał, Grocholic są odcieci
          od wszelkiej komunikacji.

          Przekonanie, że wszyscy mają samochody to oprócz tego, że nie
          potrzebne nam te korki pomyłka co do funkcji komunikacji publicznej.

          Na świecie są dzieci, nastolatki, osoby starsze, niepełnosprawne, w
          końcu i niezamożne.

          • hauptmannad Komunikacja - to nie takie proste 22.07.10, 10:40
            Wydaje misię, że trzeba:
            * z jednej strony zebrać przepisy, które mówią o komunikacji
            publicznej;
            * z drugiej strony zebrać mieszkańców, by powiedzieli ile, jakich i
            kiedy potrzeba im autobusów.
            Myślę, ze dobrze gdyby zebrania były organizowane przez rady sołeckie i
            osiedlowe.
            • raszyniak Re: Komunikacja - to nie takie proste 04.08.10, 17:16
              hauptmannad
              Wyjatkowo celnie i w najprostszy sposób podsumowałes cała
              dyskusję....
              Pozostaje tylko jeszcze pogodzic Rady Sołeckie (zapewne będą miały
              rozbiezne zdania) i podsumowac koszty.
              Poza tym Twój tekst jest O.K.
          • doori Re: To nie takie proste 03.08.10, 14:52
            W ostatnim KR (6/2010) jest artykuł na temat wspierania komunikacji
            zbiorowej.Jakoś na poczatku mojej pracy w gazecie raszyńskiej
            odbywały się konsultacje dotyczące rozwoju gminnych miejscowosci. Na
            jednym z paneli poznałam Pana Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa, który
            jako ciekawostkę opowiadał m.in. o alternatywnych rozwiązaniach
            komunikacyjnych w Japonii (kolej powietrzna). Tak jak Polsce do
            Japonii daleko, tak dalekie zdają się być wizje systemowych
            rozwiązań komunikacyjnych w aglomeracji Warszawskiej. Jednak Pan
            Kostrzewa- Zorbas (podobnie jak ja) jest goracym zwolennikiem
            komunikacji zbiorowej. Od lat jako mieszkaniec Piaseczna walczy tam
            o przywrócenie tramwaju z Warszawy (podobnie do P. Posła
            Piechocińskiego). Do tego przewodniczy (w sejmiku mazowieckim)
            komisji infrastruktury i wspiera rozwój kolei na Mazowszu ( odsyłam
            do artykułu w KR). Sama mając 3 dzieci (w tym 2 nieduże dziewczynki)
            i wielu znajomych, którzy mają domy np. pod lasem Kabackim, wiem co
            to uzależnienie od samochodu i dowożenia dzieci choćby na dodatkowe
            zajęcia. Mieszkam w Raszynie dopiero 7 lat, szukając domu wczesniej
            interesowałam się Michałowicami jednak tam było zbyt drogo...bo mają
            WKD (nieruchomości na trasie kolejki są zdecydowanie droższe). Dla
            mnie ideałem są przykłady Amsterdamu (do Utrechtu kolejka jedzie ok
            25 min. choć to mniej więcej tak jak z Wa-wy do Grójca), lub Paryża,
            gdzie metro płynnie z kolejki podziemnej zmienia się w nadziemmną
            kolej,którą mozna dojechać choćby do Disneylandu (pamiętam jak
            pierwszy raz nią jadąc miło się zdziwiłam, że kupując (zdecydowanie
            tani) bilet metra wyjechałam juz z podziemi, z miasta i jadę sobie
            wygodnie dalej... dopiero później okazało się , że to kolejna zona i
            należało kupić bilet droższy (strefowy).Jednak metro w Paryżu
            powstało przeszło 100 lat temu, a w Warszawie chyba pierwszy odcinek
            w 1995(a więc zaledwie 15). I chyba nie ma póki co planów na budowę
            nitki w bliskim sąsiedztwie południowej granicy Warszawy. Ale kolej -
            ona własnie jest bohaterką rozważań KR - czemu nie. Na ten moment
            szukamy sojuszników - jest nim zdecydowanie Gmina Nadarzyn. Jednym z
            powodów planowania takiego rozwiazania komunikacyjnego jest też
            pozostawienie miejsca pod parking Parkuj - jedź (w okol. Cmentarza w
            Puchałach ) i korytarza w okol. Puchały- Janki. W artykule
            poruszylismy także pomysł (łatwiejszy w realizacji) komunikacji
            między ul. Sportową (gdzie chyba jest zatoczka autobusowa
            pozwalająca na nawrotkę autobusu) a kolejką w Michałowicach,przez
            Grocholice, która być może (żeby było taniej) obejmowałaby tez
            odleglejsze tereny Opaczy (tam, gdzie daleko do kolejki być może
            mieszkańcy chcieliby dojechać np. do al.Krakowskiej).
            Tylko czy byliby chętni ? Swego czasu Gmina uruchomiła busy spod
            Urzędu Gminy do Pruszkowa (okolic Urzędu Skarbowego)i nikt nimi nie
            jeździł więc pomysł upadł. Wszystko to, jak napisał Pan Aranowski
            kosztuje i dlatego wymaga konsultacji a najlepiej jeszczcze
            sojuszników z innych Gmin. Dokładnie za rok bieżący dopłaty do ZTMu
            kosztują nas przeszło 1 milion 677 tys. co miesięcznie daje ok. 140
            tys złotych a przejazd (stanie) w korku do Warszawy trwa w
            nieskończoność. Dorota Betko

            • hauptmannad Re: To nie takie proste 03.08.10, 16:48
              Jeżeli mówimy o działaniach gminy w zakresie komunikacji to
              oczekiwałbym powstania i publicznego pokazania dokumentu typu
              "Poprawa komunikacji publicznej w Gminie Raszyn - Studium
              Wykonalności"
              .
              Wydaje misię, że gmina nie powinna mieć trudności z wykonaniem
              takiego dokumentu, bo dopłacanie do kursów ZTMu musi mieć jakieś
              podstawy - jakie linie, jakie częstotliwości kursowania, jaki
              pojemności autobusów nas interesują?
              Oczekiwałbym przykładowo informacji:
              * jakie mamy potrzeby przewozowe wzdłuż, a jakie w poprzek al.
              Krakowskiej;
              * jak zmieniają się potrzeby przewozowe gminy w ciągu dnia, tygodnia,
              roku?
              * jakie są szanse realizacji inwestycji wpisanej tylko do planów
              gminy, a jakie gdy są ujęte też w planach powiatu i województwa;
              * jaką mamy szansę na tramwaj Okęcie-Janki po wybudowaniu parkingu na
              pętli Okęcie;
              * jaką mamy szansę na przejście WKD przez drogę szybkiego ruchu
              biegnącą skrajem Raszyna i Michałowic do Magdalenki?
              * jakimi drogami możemy prowadzić komunikację autobusową ze względu
              na nośność, szerokość, profile zakrętów?
              * na ile wprowadzenie lepszej komunikacji publicznej ograniczy ruch
              na drogach położonych na terenie gminy?
              • grocholica Re: To nie takie proste 04.08.10, 08:29
                Czy autobus do wkd michałowice miałby pasażerów?

                Nie wiem, bo np. Michałowice nie są już we wspólnej strefie
                biletowej, a Opacz jest. Więc może tam.

                A może szukać sojuszników w Michałowicach, by wspólnie doprowadzić
                do właczenia Michałowic do tej strefy.

                Kiedyś jeździł pusty autobus do Pruszkowa...

                Moim zdaniem, by autobus miał pasażerów musi mieć przystanki. Ten
                autobus przemykał uliczkami N. Grocholic, ale gdzie miałabym do
                niego wsiąść (chyba maszerować pod UG) i czy mogłam wysiąść gdzieś
                indziej niż w Pruszkowie nie wiem...

                Najlepiej by były to stałe przystanki z rozkładem, plus małe
                autobusiki.

                Jeździłam kiedyś komunikacją miejską po szwedzkiej prowincji
                (okolice siedziby "naszej" Ikea) i tam autobusy woziły często po
                kilka osób, ale nadal jeździły po tych "zadupiach". No trudno
                spodziewać się, by były u nas wypełnione jak tokijskie metro.
                • doori Re: To nie takie proste 05.08.10, 11:53

                  To właśnie napisałam- że nasza Gmina już prowadzi rozmowy z
                  Michałowicami (także w sprawie Opaczy) oraz z Nadarzynem (tam poza
                  UG powstała inicjatywa społeczna w kwestiach rozwiązań
                  komunikacyjnych). Aby było nas stać na zakup małych autobusików, to
                  z cała pewnością łatwiej byłoby wspólnie z innymi zainteresowanymi.
                  Pewną oszczędność mogłoby dać zrezygnowanie z niektórych linii MZA
                  które dublują się na Al.Krakowskiej (taki autobus tylko by
                  przejeżdżał przez Raszyn a nie zatrzymywał na przystankach - wówczas
                  nie dopłacalibyśmy do niego), ale każda taka rezygnacja niestety
                  budzi protesty.
                  Może tak jak w Nadarzynie zawiązać jakąś inicjatywę pro-
                  komunikacyjną celem sprawdzenia i zweryfikowania oczekiwań,
                  zainteresowania i możliwości. Dorota Betko
                  • hauptmannad Re: To nie takie proste 05.08.10, 14:45
                    Jeszcze jedno pytanie uzupełniające - gdzie była Gmina Raszyn jakieś 2 lata temu gdy Gmina Lesznowola wystosowała zaproszenie do rozmów na temat lokalnej komunikacji poprzecznej względem trasy PKP Warszawa-Piaseczno? Powstały wtedy autobus "L" ma pętlę w chyba przy IKEA i obowiązują w nim bilety ZTM Warszawa?

                    W sprawie Inicjatywy Na Rzecz Poprawy Komunikacji w Gminie Raszyn - jestem za i zapytuję co dalej proponujesz Doori?
    • zorroczarny Re: Autobusy w naszej gminie? 15.08.10, 17:10
      Michałwice to porządna Gmina, nie zabiega o kontakt z gminą, do
      której określenia jest potrzebny termin choroby wenerycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka