grocholica
28.01.07, 20:14
Hej,
czytałam sobie ostatni numer Pulsu Raszyna i naszła mnie taka refleksja. W
artykule o ośrodku kultury chyba wójt się wypowiada, że wiele zależy od
postawy młodzieży i generalnie wynika z tego, ze dom kultury istnieje dla
dzieci i młodzieży.
I tak analizując ofertę tego domu kultury to może on rzeczywiście nie jest
nam do niczego potrzebny - przecież te wszystkie zajęcia dla dzieci mogą się
odbywac po prostu w szkole.
Bo wygląda na to, że w Raszynie kultura nie jest potrzebna nikomu poza
dziećmi i młodzieżą. Zresztą ciągle mówimy dom kultury, a może przydałoby się
nam centrum kultury (to co pisałam o Austerii) - może jakieś inne centrum
życia kulturalnego poza Kaskadą?
Czy coś takiego naprawdę nie jest potrzebne Raszyniakom?
A druga rzecz to pytanie? Czy w Raszynie istnieje jakaś szkoła niepaństwowa?
Myślałam sobie, że są takie w Nadarzynie czy w Komorowie, nie mówiąc już o
wszystkich Piasecznach, a tu chyba nic. Ludzie zamożni, ale co też im to nie
jest potrzebne?
Jak myślicie zbieg okoliczności czy jednak coś na rzeczy w odniesieniu do
postaw naszej społeczności?
Grocholica