czita88
02.11.11, 01:17
Nie umiem żyć
Cieszyć się życiem
Szanować go
Szanować siebie
Mam skrzywiony umysł
Wszystko widzę po mojemu
Tak bardzo kocham (???) cierpieć
A moje cierpienia nie mają niemal nigdy sensu i uzasadnienia
Jestem tak bardzo samotna
Nie widzę ludzi wokół mnie
Nie zauważam troski, uczucia, przywiązania i szacunku wobec siebie
Widzę tylko to co może mnie ranić
Strasznie boję się ZWIĄZKU, bycia z kimś, odpowiedzialności, wierności, zobowiązania
Przyszłości
Czekających problemów, konfliktów, bólu
Siebie
A tak cholernie pragnę jedności.. zrozumienia, absolutnej akceptacji, MI ŁO ŚCI, czułości, opieki, ukojenia, bezpieczeństwa...
To takie dziecinne
Nie umiem patrzeć trzeźwo na życie
Uwielbiam odpływać w swoje chore stany i cierpieć
Nie potrafię doceniać tego co mam
Zawsze źle mi w dupie!!!
Zawsze za czymś tęsknię, czegoś pragnę, czegoś mam zajebiście ku.wa dość!!!
Najbardziej siebie
Popełniłam tyle blędów że powinnam już dawno... zniknąć
A wciąż zachowuję się jak królewna
Liczę się tylko ja i moje emocje, potrzeby, tęsknoty i ból
Odbijam całe dobro jakie płynie w moją stronę ;(
Jestem tak bardzo pojebana
Kurwa dlaczego ;( ;( ;( ?!?!?!?!!!