energica 26.02.12, 10:24 Potrzebuję informacji o klinice w Krakowie , która zajmuje się wyłącznie naszym zaburzeniem . Pobyt tam trwa pół roku i trudno się dostać, kolejki do przyjęcia . CZY ktoś z WAS tam był i podpowie mi czy warto,jak jest ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
energica Re: Kraków 29.05.12, 11:41 niestety nikt nie odpowiedział na moje pytanie, nie wiem, a czekam w kolejce do tejże kliniki na pierwszą rozmowe.......szkoda Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 29.05.12, 12:39 Czemu szkoda? Rozmowa ani pobyt w klinice nie zaszkodzi. Przynajmniej możesz coś zrobić więc warto spróbować. Pozdrawiam Odpowiedz Link
non-grata Re: Kraków 10.08.12, 23:53 Cóż.... Dopiero teraz tu trafiłam. Domyślam się, iż chodzi o sławetną F Siódemkę, prawda? Ponad rok temu starałam się o przyjęcie. Odbyłam 4. rozmowy kwalifikacyjne, nie, nie przyjęli mnie. Bo? Bo stwierdzono, iż mi, póki co nie wolno rezygnować z leków (na Siódemce starają się je sukcesywnie odstawiać), bo jestem zbyt psychotyczna i mogłoby to źle wpływać na grupę, a i mi dekompensacja psychotyczna mogłaby się pogłębić na skutek 'silniejszych doznań' w terapii grupowej; bo stwierdzono, iż jestem zbyt delikatna (urocze...) i mój stan mógłby się drastycznie pogorszyć, w związku z czym, ze mną trzeba indywidualnie... Jeśli ktokolwiek chciałby cokolwiek więcej wiedzieć - służę ;) Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 11.08.12, 07:52 Też nie mam łatwo ze znalezieniem pomocy. Zwłaszcza jeśli się pracuje jest to trudne, nie wszędzie 3-miesięczne zwolnienie jest mile widziane ale chyba pójdę na 2 tygodnie, pewnie na obserwację. Nie jestem całkiem pewien, jak moje przypadłości należałoby zakwalifikować. Odpowiedz Link
non-grata Re: Kraków 11.08.12, 11:59 theoutsider, pobyt w Krakowie to 6 m-cy, ale dwutygodniowy pobyt diagnostyczny to świetne rozwiązanie! Poobserwują, Ty poobserwujesz, będziesz miał szansę stwierdzić, czy Ci zależy, czy to - "to". Ja na diagnostykę dojeżdżałam. Osobno 1. rozmowa, 2. i 3. miałam łączoną (przywilej przyjezdnych z daleka), 4. rozmowa, z Ordynatorką też osobno. To prawda, że ciężko się terapeutyzować pracując/ ucząc się Ja akurat studiuję, ale raz, czy 2. w tygodniu zawsze muszę olewać zajęcia, by jechać na indywidualną. Teraz, we wakacje mam "wolne", nikt nie przyjąłby mnie do pracy zważywszy na to, iż musiałabym wyrywać się w trakcie godzin roboczych na terapię, a weź tu tłumacz - no nie wszystkim się da... Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 11.08.12, 22:02 O wiele łatwiej leczyć się jeszcze na studiach. Możesz się wyrwać z jakiś zajęć, w ogóle masz ich mniej no i 3 miesiące wolnego można wykorzystać na leczenie. W pracy to przeważnie każdy patrzy jak pod kimś dołek wykopać albo obgadać bo każdy chce być najlepszy, mieć większą premię więc ktoś musi być gorszy, tworzą się grupki wspacia itp. Nie warto zostawiać zdrowia dla paru złotych ale jak się już pracuje, ma sporo wydatków, nie takie małe bezrobocie i trochę latek to nie tak łatwo ryzykować tą nielubianą pracą. Jeśli chodzi o pracę na wakacje to zależy, nie zawsze masz cały etat (i nie zawsze zarobisz sensowne pieniądze). Skoro ma być tylko na wakacje to "nawet" możesz powiedzieć o co chodzi albo coś pościemniać. Pozytywnym akcentem kończąc pewnie z powodu głupich pieniędzy nie odważę się na 6 miesięcy i stracę resztki zdrowia. Odpowiedz Link
non-grata Re: Kraków 11.08.12, 22:10 "O wiele łatwiej leczyć się jeszcze na studiach. Możesz się wyrwać z jakiś zajęć , w ogóle masz ich mniej no i 3 miesiące wolnego można wykorzystać na leczenie." Hmm... Ty tak uważasz. Nie podważam, iż mając stałą pracę jest trudniej, ale ja robię 2. specjalizacje na studiach i nie zawsze wyrwanie się jest hop siup... "W pracy to przeważnie każdy patrzy jak pod kimś dołek wykopać albo obgadać bo każdy chce być najlepszy, mieć większą premię więc ktoś musi być gorszy, tworzą się grupki wspacia itp." To również Twoje doświadczenia. Nie obiektywny status quo. "Jeśli chodzi o pracę na wakacje to zależy, nie zawsze masz cały etat (i nie zawsze zarobisz sensowne pieniądze). Skoro ma być tylko na wakacje to "nawet" możesz powiedzieć o co chodzi albo coś pościemniać." Zależy, o jaką pracę chodzi, poza tym, nie znalazłam tylu ofert, by móc przebierać pod względem etatów. Co do informowania współpracowników, czy raczej zwierzchników - tu, równie dobrze, mogłabym odbić Twoje spostrzeżenie Tobie pisząc, iż mając stałą pracę (jak Ty, domniemam), możesz sobie pozwolić na komfort mówienia o problemach. "Pozytywnym akcentem kończąc pewnie z powodu głupich pieniędzy nie odważę się na 6 miesięcy i stracę resztki zdrowia." Spróbuj więc z 2-tygodniową diagnostyką, może. Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 12.08.12, 09:34 No oczywiście, że jest to tylko subiektywne spostrzeżenie (a jakie miałoby byc) ale jednak pozostanę przy nim bo jest z więcej niż jednej pracy (mam na myśli zajęcia przy których można coś zarobić i jest się dłużej niż pare tygodni). Oczywiście ktoś inny może lepiej sobie radzić (jest takich sporo) ale dalej nie widzę, dlaczego nawet na 2 specjalizacjach miałoby być ciężej i uważam, że nie warto czekać bo im wcześniej tym lepiej. A że nie mam jeszcze patentu na nieomylność to już inna sprawa. Odpowiedz Link
rzesoorek Re: Kraków 15.07.12, 13:46 Znacie dobrego psychologa w Krakowie, który pomaga W TYCH sprawach? Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: Kraków 11.08.12, 13:08 świetnie się czyta jak trzeba być dobrym by się dobrze ustawić z leczeniem zaradny pacjent psychiatryka to jest to - fenomen ale jakby taki lekarz stracił pracę to na forum go dawać - ogarniemy paranoja Odpowiedz Link
non-grata Re: Kraków 11.08.12, 13:16 brz_a_sk, tym postem toś mnie rozbawiła, aż mi się wesoło zrobiło :) Mnie zawsze bawiło to, że 7F gustujące w borderowych patologiach niektórych nie przyjmuje, bo ...są za bardzo patologiczni. Nie ma tu, na forum żadnego specjalisty? Hmm... trzeba jakiegoś zboczyć na złą drogę! Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 11.08.12, 22:09 > Mnie zawsze bawiło to, że 7F gustujące w borderowych patologiach niektórych nie > przyjmuje, bo ...są za bardzo patologiczni. :) Może to tak jak w USA. Kampanii wyborczej nie prowadzi się w stanach w których zwycięstwo jest pewne ani tam gdzie nie ma na to szans. Kampanię wyborczą prowadzi się tylko w tych stanach, w których szalę zwycięstwa można przechylić na swoją stronę... > Nie ma tu, na forum żadnego specjalisty? > Hmm... trzeba jakiegoś zboczyć na złą drogę! Musiałoby być naprawdę kiepsko z takim specjalistą żeby właził na takie fora... Odpowiedz Link
non-grata Re: Kraków 11.08.12, 22:18 "Musiałoby być naprawdę kiepsko z takim specjalistą żeby właził na takie fora..." Haha... lub musiałby być człowiekiem świeżo po studiach, z misją wypisaną na twarzy o wdzięcznym haśle: "potrafię Was zbawić" :) Pytałam, bo na innym forum, na którym także siedzę, psycholog jest, choć raczej 'wszechstronny', niekoniecznie kliniczny. Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 12.08.12, 09:37 Przeważnie mówiący takim hasłem biorą powyżej 100/godzinę i nie potrafią nikogo zbawić więc... co to jest za forum? Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: Kraków 12.08.12, 16:06 a Wy co? o terapii czy o cudach o zbawianiu tu mało kto marzy więc reklama nie trafiona by była uczyć się żyć 'bez nogi" trzeba www.independent.co.uk/incoming/article8015176.ece/ALTERNATES/w460/Oscar-Pistorius.jpg Odpowiedz Link
energica Re: Kraków 16.08.12, 18:02 uwielbiam Cię , nienanej płci Brzasku :) ...czyli dobrze , że nie spróbowałam w czerwcu rzekomego Krakowa, bo i tak by mnie nie przyjęli a tylko podróżowałabym do nich 4 razy... tyle moich wniosków Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 25.08.12, 08:41 A ja sobie chwalę pobyt w tym ośrodku wypoczynkowym. Do tej pory lekarze próbowali ze 12 różnych leków i niektóre szkodziły, inne nie pomagały a jedne były zwyczajnie za słabe a tam od razu dobrali mi dobrze leki, poznałem paru ludzi w tym jedną koleżankę.... Z niektórych przypadków się pośmialiśmy, codziennie wolne, jedzonko dobre, lekarstwa za free a o wszystko dbają młode lekarki (palce lizać). Do tego można sobie książki poczytać, pomalować, porysować, posłuchać radyjka w komórce, pograć na gitarze, w szachy/warcaby/skoczki (jak kto ma szachownicę), posiedzieć w ogródku, pochodzić po terenie szpitala (i poza bo nikt nie pilnuje wyjść). Normalnie wczasy a nie sanatorium tylko brakuje plaży i morza. Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: Kraków 25.08.12, 10:53 zostajesz wyręczony jakże nam potrzebne te miejsca gniazdo Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 25.08.12, 14:22 No dokładnie, Brzózka Wczoraj wyszedłem a dzisiaj chodzę głodny bo nie ma kto mi zrobić obiadu ale i tak wolałbym chyba śmierć głodową niż zhańbić się zrobieniem zupy (kupić albo dostać gotowe to co innego). Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 02.09.12, 22:16 W Krakowie, główny wjazd od ul. Babińskiego (tzw. Kobierzyn od części Krakowa w której się znajduje choć to tuż przy Skotnikach). W całym ośrodku zajmują się problemami psychologiczno-psychiatrycznymi i neurologicznymi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
port_isa Re: Kraków 05.09.12, 19:56 Czy sądzisz że dla faceta 40 l z borderline i z epizodami halucyn. po alkoholu to dobry adres? Na jaki oddział się kierować najlepiej? Ludzie z forum piszą też o Kopernika - gdzie lepiej iść? Odpowiedz Link
theoutsider Re: Kraków 06.09.12, 07:22 Trudno mi powiedzieć, który adres lepszy. Tam byli dobrzy specjaliści ale na Kopernika na pewno też są. Przypuszczam, że jednak w bardziej skomplikowanych przypadkach (BPD+coś jeszcze) Kopernik może być lepszy. Jak pisałem, mogłem być niecałe 2 tygodnie, zabrakło czasu nawet na dokładne testy psychologiczne i nie stwierdzono u mnie BPD. Odpowiedz Link