Dodaj do ulubionych

Druga strona BPD

14.04.12, 22:26
..jednostronni jesteście. Mam BPD i wcale taka nie jestem. Słyszeliście o "dobrych borderach"? Taki chory, jak się wyżywa ( a robi to często), to umie tylko na sobie. Za to, co ktoś zrobi jemu, odegra się jeszcze na sobie. Bo wie, że skutki jego złości mogłyby być opłakane wiec się boi kogoś skrzywdzić, nawet, jak ta osoba wcześniej skrzywdzi jego.
Bywają dowcipni, wrażliwi, inteligentni, ogólnie lubiani i popularni. Nie mówię o sobie.
Ale każdy medal ma 2 strony. I nie ma drugiego tak syurowego sędziego osoby z BPD, jak ona sama. I nienawidzi siebie tak mocno, że...najchętniej sam zostałby własnym workiem treniingowym .TO mówię o sobie.
Kochać, jak umie - to tylko innych. Nienawidzić - tylko siebie. To taka druga odmiana.
Pomyślcie o tym, zanim napiszecie kolejny wątek.

pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • babalaba Re: Druga strona BPD. 15.04.12, 08:54
      Znam ten mechanizm. Winę i odpowiedzialność za "losy wszechświata" ponosi wtedy chory. Bezkrytycznie bierze na siebie odpowiedzialność za wszystko i wszystkich. I dźwiga te skały, i nie ma szans by im podołał, bo to przecież tylko jego iluzja, i wali w siebie, że jest niewystarczająco... taki owaki.
      Wszystko bierze do siebie i obraca przeciwko sobie. Na zewnątrz pełna uległość i źle rozumiana pokora.
      Złość, gniew, nienawiść skupia na sobie bo skoro jest tak wybrakowany to na nic nie zasługuje. Stąd autodestrukcyjne zachowania, myśli s, próby.
      Z dobrocią nie ma to wiele wspólnego.
      Tyle że chory nie jedzie po innych tylko po sobie.

      Taki BPD nie stawia granic i można mu śmiecić w ogródku. I zapełnia się w nim szambo ścieków z całej okolicy... A on połyka, połyka i dusi się, myśląc, że niewystarczająco opanował technikę przerabiania tego na źródlaną wodę...
      • 5izabela20 Re: Druga strona BPD. 15.04.12, 12:13
        No generalnie masz rację, poza tą pokorą na zewnątrz. BPD to jest 1 z podtypów osobowości chwiejnej emoc., przerzucamy się pomiędzy skrajnymi uczuciami, więc jak możemy być ulegli?
        Nie, nie. Ja przykładowo miewam także wybuchy uczuć ( typowe przy BPD), tyle, że raczej ...pozytywnych. Bywa, że coś sie komuś niesprawiedliwie powie, ale potem całe odium rzeczywiście kieruję przeciw sobie.
        To, o czym Ty piszesz, Babalaba, to jest hipokryzja, a nie BPD. I żądnej pokory.
        Z BPD rekrutują się często np wielcy przywódcy społeczni, bo mają dar pociągania całych rzesz za Ideą, czy charyzmatyczni artyści, którz zbierają laury, a potem... przedawkowują środki nasenne. I wszyscy zadają sobie pytanie: dlaczego?. Chciałam też powiedzieć, że są to jedyne śmiertelne zaburzenia osobowości, śmiertelność sięga 75% w tym zaburzeniu. pozdrawiam
        • babalaba Re: Druga strona BPD. 21.04.12, 20:00
          Izabelo, to zabawa, co w tym złego?
          A że język zbyt kwiecisty?
          Kiedyś tak pisali listy.
          Spróbuj sama rymy łapać
          zanim spadną na podłogę.

          BPD ma nadprodukcję myśli. Gdzieś to przecież upchnąć trzeba. :)
          Uśmiechnij się, nie jesteś w ukrytej kamerze.
        • 3bsp Re: Druga strona BPD. 22.04.12, 09:22
          5izabela20 napisała:

          > Z BPD rekrutują się często np wielcy przywódcy społeczni, bo mają dar pociągani
          > a całych rzesz za Ideą, czy charyzmatyczni artyści, .................................

          Co do artystów to ja mam wybór, mogę go słuchać podziwiać bądź zupełnie się jego twórczością nie interesować.
          Co do przywódców to jest bardzo podobnie jak w relacji BPD – partner, tylko że skala znacznie większa, znacznie większa i wybór niemal nie istniejący.
          Ci wielcy przywódcy, to zwykle żądni władzy i kontroli nad drugim człowiekiem tyrani.
          Ich megalomańskie zapędy, ich chora sensu stricte psychika powodują, że realizacja na miarę stanu psychicznego ich wizja, pozostawia po sobie trupy i zgliszcza a w najlepszym wypadku biedę i bessę moralną, zatrzymując tym samym rozwój społeczeństw w tym i istoty ludzkiej na dziesiątki lat. Społeczeństwa zwykle nie trwają bezczynnie w dezorientacji egzystencjalnej, bo w człowieku jest dobro i próbują odbudować to co zniszczono i trwa to tak długo, zanim nie pojawi się wielki przywódca społeczny wraz z grupą sobie podobnych obwiesi.
          Pełniąc rolę Capo di tutti capi, choć nie chcemy tego przyjąć do swej świadomości, że tym jest, próbuje nas wepchnąć ”mordą w to szczęście” jak mawiał batiuszka Wisarionowicz.
          Gdyby dane Ci było zajrzeć do ich duszy, to puściły by Ci zwieracze i bynajmniej nie ze śmiechu.
          Nawet, wydawać by się mogło, otwarte umysły jak choćby Cejrowski dają się zaczadzić ideą , ględząc w telewizorni o wielkiej roli wojen w rozwoju cywilizacji, a cóż dopiero my szaraczkowe możemy?
          Możemy, poprzez włączenie myślenie i zerwania ze stereotypem, że takie widzimy świata koło, jakie tępymi zakreślamy oczy.

          Izabelo
          Poczytaj sobie historią rewolucji francuskiej. Zobaczysz jakie naprawdę szczytne cele stawiał sobie ten, który zmajstrował cały ten bałagan na kanwie oczekiwań społecznych.
          Tym czasem dla zadumy i refleksji coś specjalnie dla ciebie:


          www.youtube.com/watch?v=9A8YDlj5Ffs

    • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 15.04.12, 17:00
      śmiertelni jesteśmy wszyscy
      BPD nie chce się żyć
      nie warto się na to licytować

      tu się bordy licytują na pomysł jak żyć
      przyłącz się

      obok borda też łatwiej się zabić niż żyć a jednak
      ponieważ bywa pięknie
      warto łapać wiatr w pióra i skrzydłom sprzyjać



      • babalaba Re: Druga strona BPD 15.04.12, 22:09
        najlepiej o brzasku
        życie zlicytować
        za kawałek nadziei
        • 5izabela20 Re: Druga strona BPD 16.04.12, 16:04
          Bardzo to fajnie brzmi, ale nie ma ani kawałka, kiedy już to zrobisz. Więc zlicytyujesz życie ZA NIC pozdrawiam
          • babalaba Re: Druga strona BPD 17.04.12, 07:32
            Sorki, przerabiam ten kawałek na terapii i pod palce mi się wlał.
            Potraktuj to jako zbyt ciężką zabawę słowem, zaczepkę do brz_a_sku, którego obserwuję i w wielu wypowiedziach się z nim zgadzam.
        • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 17.04.12, 16:15
          dobry, dobry tekst

          czasem koniec licytacji daje upust emocjom
          i da się znowu kilka dni pożyć

          nauczyłam się nie gadać póki nie ma deklaracji:
          gadamy to nie zabijam się przez ...
          tu umawiamy się konkretnie ile dni :-)

          nie śmieszne - działa

          bo to nie jest błahy - to jest zawsze śmiertelnie poważny temat



          • babalaba Re: Druga strona BPD 17.04.12, 20:14
            > czasem koniec licytacji daje upust emocjom
            > i da się znowu kilka dni pożyć

            znam,
            staram się podjechać na tym, znaleźć adekwatne wspomnienie. wydusić, ile się da z tej traumy. wyborować dziurę, wypowiedzieć, wykrzyczeń, żeby w to miejsce wessało się powietrze.
            a słowa? nakłuwają pancerz, zmniejszają ciśnienie, koncentrują uwagę.
            nigdy nie mówiłam, w końcu zaczynam.
            • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 17.04.12, 21:41
              super tekst

              a treść też ekstra

              poczytam :-)
      • 3bsp Re: Druga strona BPD 19.04.12, 22:01
        brz_a_sk napisała:
        babalaba napisała:

        śmiertelni jesteśmy wszyscy
        BPD nie chce się żyć
        nie warto się na to licytować

        tu się bordy licytują na pomysł jak żyć
        przyłącz się

        obok borda też łatwiej się zabić niż żyć a jednak
        ponieważ bywa pięknie
        warto łapać wiatr w pióra i skrzydłom sprzyjać

        najlepiej o brzasku
        życie zlicytować
        za kawałek nadziei

        która jest ułudą, więc;

        wynosisz swe cierpienie wprost na piedestały
        by wszyscy widzieli jak cierpisz
        i gardzisz swym życiem wielbiąc zakłamanie
        bo Twe życie to dar
        nie owoc pracy nad sobą

        • babalaba Re: Druga strona BPD 20.04.12, 09:12
          Ja z nocy powstaję.
          O brzasku się budzą ptaki i krzyki.

          Myślałam, że cierpienie jest w los wpisane. Niczego nie gloryfikuję, nic innego nie znam.
          Błądzę na oślep, wkładam wysiłek w każde działanie. Bo ja zwyczajnie nie wiem, na czym polega życie. Ja się dopiero budzę i uczę zdrowych zachowań.
          No to na nowy dzień, stara rymowanka:

          Powoli się uczę, wychodzę z ukrycia.
          Co zbędne, co dobre, co warte jest życia.
          Doświadczam oddechu, dotyku radości,
          drobiazgów smak miły i codzienności.
          Już dość wycierpiałam, mam prawo do życia.
          Wolności i błędów, i seksu, i tycia.
          Ten rytm wiersza sprawia,
          że moja uwaga jak w afirmacji się skupia.
          I rodzi się uśmiech od ucha do ucha.

    • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 20.04.12, 13:45
      jak znaleźć sens, kiedy się sensu nie pamięta

      zrośnięty z huśtawką masz

      zawisnąć i już

      żyć

      zgadnij jak

      wessij do środka - górę dół górę

      spadanie i unoszenie

      wszystko zapomnij

      ciesz się stabilizacją

      jak ciasno!
      • babalaba Re: Druga strona BPD 20.04.12, 18:53
        Brak fundamentów w rozwoju emocjonalnym, brak kontaktu ze sobą, brak wzorców w kontaktach z innymi. Ruchomy cel, zewnętrznie nadawany. Jedna wielka czarna dziura.

        To dziecko we mgle. Za firanką schowane. W pustym domu chowane.
        Tak dusi się dusza.

        Zgadnij jak żyć? :)
        • 5izabela20 Re: Druga strona BPD 20.04.12, 21:18
          Wybacz, nie mam nic złego na myśli, nie chcę Cię urazić, ale ten kwiecisty styl to też objaw... pozdrawiam ;))
    • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 20.04.12, 21:42
      kwieciście
      ogarnę razem :-)

      ściszonym szelestem

      na liściu gdy znajdziesz - wspaniale

      bo wiatr pokołysze, rozniesie, uchroni, uwzniośli, podtrzyma
      wyciszy
      wybaczy

      a dziura nie bez dna

      • 5izabela20 Re: Druga strona BPD 20.04.12, 21:46
        Masa słów, 0 treści. Moja Mama była Poetka znaną całej Polsce, z tym, że Ona nie musiała pisać wierszy, by być Poetką. Rzecz polega na wyczuciu piękna w otoczeniu.
        Wyjątek z mojej Mamy: "Na plaży łapie się słońce na gorącym uczynku". Chodziło o opalanie. Codzi o wrażliwość na sytuację, nadająca się do poetyckiego opisu. I choć nie wiem na ten temat właściwie nic, to żyłam obok Wielkiej Osobowości, wielkiej Estetki przede wszystkim. Bez moralizowania. pozdrawiam i proponuję najpierw rozejrzeć się wokół Siebie, a potem - doznać zachwytu tym, co trzeba. Z tego bierze się poezja.
        • 3bsp Re: Druga strona BPD 21.04.12, 01:30
          5izabela20 napisała:

          > Masa słów, 0 treści. Moja Mama była Poetka znaną całej Polsce, z tym, że Ona ni
          > e musiała pisać wierszy, by być Poetką. Rzecz polega na wyczuciu piękna w otocz
          > eniu.

          Och te dziwne kariery. Wystarczy być. Znałem taką jedną poetkę.


          > Bez moralizowania. pozdrawiam i proponuję na
          > jpierw rozejrzeć się wokół Siebie, a potem - doznać zachwytu tym, co trzeba. Z
          > tego bierze się poezja.

          Wiedziałaś najlepiej:

          Czym się zachwycać
          Jak się zachwycać
          Jak mam to robić
          i jak nie robić
          Jakim mam być
          O czym mam śnić.
          O czym mam myśleć
          i jak mam myśleć
          Czego mam pragnąć
          W swej słabej jaźni
          Z kim mam przystawać
          Z kim się przyjaźnić
          Jak się zachować
          Byś była rada
          I ponoć wszystko dla mego dobra
          Bo twoja miłości jest tak ogromna
          Że żyjesz za mnie moim życiem.

          Kim zatem jestem pytam
          gdy nie ma miejsca dla mnie
          • 5izabela20 Re: Druga strona BPD 22.04.12, 16:16
            Co masz na myśli mówiąc :"wystarczy być"? nie bardzo rozumiem tak ogólne stwierdzenie. A czuję, ża warto podyskutować ;))
    • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 21.04.12, 08:28
      głuptaskiem ten kto zapamiętał, że naj i reszta
      to wersja monoteistyczna przeniesiona na zdołowanych szaraków

      zachwycać się pięknem to nie pogrążać się brzydalem - ja

      a strzałem za strzał - nie tworzę a piszę, nie jestem ani lepsza ani gorsza od ...
      jeśli z kimś 'zadam się' to by zatrzymać się i swoje myśli obudzić
      prześcigać warto tylko siebie

      staram się jest szansą a nie zaprzeczeniem narcyzmu

      nigdy nie napisałam wiersza więc nie wpychaj mnie na piedestał poetki - nie marzę o tym

      krytyka ma sens gdy prowadzi do rozwoju i szampana
      sens spotkania z ludźmi, sens rozdzielania swojego czasu, sens życia pośród by

      nasionko swoje zaopiekować najlepiej jak mogę się nauczyć

      toksyczne słowa ranią wypowiadającego - policzkują,
      mam chwilę by poczekać zawieszając myśli

      jesteś lepsza ode mnie - jestem pewna - szukam w czym
      cenię rozmowę - szkoda, że zegar tyka i nie wysłuchamy wszystkich





      • karaksul Re: Druga strona BPD 24.04.12, 16:15
        Wszystkich na pewno nie da się wysłuchać, ale tych, których masz obok siebie - owszem :).
        • brz_a_sk Re: Druga strona BPD 24.04.12, 16:52
          gdybyśmy tak umieli słyszeć intencje :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka