Dodaj do ulubionych

Kim jestem??

22.06.12, 20:08
Dziś jestem energiczną, piękną, olśniewającą, szczęsliwą kobietą nastawioną na sukces, lubianą...

Tydzień później- zapijam się do nieprzytomności sama w domu żeby zagłuszać siebie, ledwo funkcjonuję(jesli wogole funkcjonuję) , mówię głupoty takie...jakbym była z zupełnie innej planety...

miesiac pozniej nikt mnie nie lubi, nikt nie pamieta ze jestem, zostaje SAMA

po rocznej depresji znowu probuje sie podnieść i Gowno totalny gnoj

w miedzyczasie swiecie w glowie pieprzony syf. Jak mozna żyć kiedy w ciagu jednego dnia ma sie co godzine inny nastroj, obraz siebie zmienia sie podłóg nastrojów. Stabilizatory nastrojów? jasne..

po co żyć? po co walczyć? i nikt nie rozumie, nie przytuli bo ...WYMYSLAM , PRZESADZAM..
jak radzicie sobie? bo już sie rozkładam znowu, nie sądze że kolejny raz sie podniose. wołam o pomoc!!!
Obserwuj wątek
    • cierpieniamlodegobordera Re: Kim jestem?? 22.06.12, 22:46
      Lekarz?
    • astral_pan Re: Kim jestem?? 23.06.12, 06:08
      Lekarz koniecznie. Mnie przynosi też ulgę myśl, że nie jestem sama, że jest jeszcze na tym świecie parę osób podobnych do mnie. Banalne, wiem. I śmieszne w sumie, bo bardzo długo nie zdawałam sobie sprawy z tego, że osoby, które mnie otaczają, nie mają takich emocjonalnych rollercoasterów jak ja, byłam przekonana, że to normalne. Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że tak nie jest, i poczułam się na maksa samotna. Teraz wiem, że choć najbliższe otoczenie mnie nie rozumie, to są jeszcze inni - choćby na tym forum. Trzeba za wszelką cenę dążyć do poznania siebie, bo wtedy naprawdę jest łatwiej. Mnie na pewnym etapie życia pomogła psychoterapia gestalt, praca z ciałem, nazywanie emocji. Jak teraz sobie pomyślę, że przez pierwsze kilka miesięcy nie byłam w stanie odpowiedzieć terapeutce na pytanie "Jak się czujesz?", to widzę, jak wiele udało mi się osiągnąć. Obecnie wchodzę w etap dbania o siebie, słuchania sygnałów z ciała i po raz pierwszy w życiu daję sobie prawo do zmęczenia, błędów, słabości. Nauczyłam się używać słów, których wcześniej wstydziłam się użyć w odniesieniu do samej siebie, bo kojarzyły mi się z bohaterami książek, takich jak "cierpienie". Potrafię przyznać: "Tak, cierpię", "Tak, rodzice mnie po prostu nie kochali". Być może kiedyś będę w stanie tak samo "przytulić" te chwilowe doły, a dzięki temu stracą one na znaczeniu. Po co żyć? Dla siebie. Bo nic innego nas tak naprawdę nie czeka. Życie cię nie dopieszcza? Może trzeba spróbować dopieścić życie? Ja próbuję.
      • niunka2828 Re: Kim jestem?? 23.06.12, 17:31
        astral_pan - ja właśnie bardzo jestem zagubiona,nie wiem kim jestem, bo zmieniam się diametralnie wraz ze swoim nastrojem. Również nie potrafię nazywać emocji, a dodatkowo wyrazac uczuć, czasami tez moja samokontrola zawodzi. Leki ktore brałam dotychczas...totalna porażka albo zero efektu, albo pogarszały nastroj. Na psychoterapie chodze fakt ..ale mowie do tej terapeutki jak do sciany i ona czasami odpowiada, ze to czy tamto jest ok, chodze 2 miesiace i mimo ze w tej terapii pokładałam nadzieje to teraz uważam że ta terapia jest do kitu, ale jeszcze 4 miesiace...zobaczymy..
        • astral_pan Re: Kim jestem?? 23.06.12, 20:39
          A próbowałaś porozmawiać z terapeutką o tym, że jesteś niezadowolona z Waszych spotkań?
          • olaaaa9 Re: Kim jestem?? 27.06.12, 20:49
            nie. . . chociaz po wczorajszym spotkaniu...jakos jakby...cofnelam sie w swiat dziecinstwa. Wiele przemyslen...troche inaczej po tym spotkaniu. Skłonilo mnie ono do refleksji. Ta terapeutka ma bardzo dobrą opinie . Teraz na nastepnym spotkaniu mamy rozmawiac o kontaktach intymnych z mezczyznami:) lewa reka sie przezegna jak to uslyszy...dlatego bede musiala troszke ukryc...bo w sumie szukajac wrazen weszlam w swiat seksu bez zobowiazan, teraz mi minelo oczywiscie- jak wszystko. Krotki i intensywny epizod... nie mam odwagi z nia o tym rozmawiac...
            • brz_a_sk Re: Kim jestem?? 27.06.12, 21:41
              bądź szczera - nie trzeba opowiedzieć wszystkiego ale warto powiedzieć wszystko
              pomysl jak to zrobić
              terapia ma mieć sens
              to nie płatne kawki

              kto podejmuje się terapii z bpd jest przygotowany na więcej niż przypuszczasz
              doceniasz terapeutę? strasznie ciężki chleb :-)
    • brz_a_sk Re: Kim jestem?? 23.06.12, 09:32
      leki by złapać kontakt z samym sobą
      by chcieć cokolwiek
      by przestać zsuwać się
      a że trudno dobrać - prawda najprawdziwsza

      i łapać ludzi za rękaw i pociągać - wielu towarzyszy nawet beznadziejnym przypadkom :-) a bord nie jest beznadziejny - choć bywa i wtedy dobrze gdy ktoś przy nim trwa i przetrwa najgorsze
      bord najtrudniejszy jest jako partner ale jako znajomy jest jak kot
    • perfekcjonizm Re: Kim jestem?? 23.06.12, 09:45
      terapii spróbuj, plus leki.

      Mnie to postawiło na nogi. Już nawet nie pamiętam dobrze tych jazd jakie miałam.

      Poza tym współczuję Ci bardzo. Trzymaj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka