Dodaj do ulubionych

przywitajcie mnie

22.03.15, 16:57
widzę, że forum nie umarło, bo ciągle sa jakies nowe watki, sledze od kilku dni.
postanowilam sie odezwac, bo jak was tak czytam, to po prostu nabieram wiecej ochoty na kontakt. od zawsze czulam, ze cos jest nie tak, ale dopiero w bliskiej, bardzo bliskiej relacji, jak na papierku lakmusowym, wszystko staje sie bardziej czytelne. i tak wydaje mi sie, ze odkrylam, co sie ze mna dzieje. wydaje mi się, ze jestem borderką (to takie smieszne nazywanie siebie samej w ten sposob).
emocjonalnie jakas uposledzona. zawsze mialam z tym problem, ale dopiero w bliskiej relacji, teraz, naprawdę cierpię. mam straszne napady emocjonalne, histeryczne zachowania, agresywne i dzieje sie ze mna dokladnie to, co tu opisywaliscie, jednoczesnie czuje sie ofiarą, małą dziewczynką i pragnę zrozumienia, akceptacji mojej nieznośności.

jakos nie moge skleic mysli teraz, duzo by pisac.
moze ktoś zechec tym razem ze mną porozmawiac?
Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: przywitajcie mnie 23.03.15, 07:15
      akurat w tej dziwnej krainie panuje duża podejrzliwość czy ktoś na pewno szczerze pisze i czy jest 'ważny' - choć akurat tu należałoby pamiętać, ze nieważnych nie ma
      jeśli zajrzałaś i napisałaś jest sprawa :)
      nie ważne jak wiele osób olewa resztę, uznając swoje pomysły na traktowanie tego forum i innych za 'świetne' - najeżdżając, zwalczając, podpuszczając, testując innych i mając pewność, ze nikt przez to nie ucierpi, a świat zapewne zostanie zbawiony - mnie się nadal wydaje, ze warto ze stoickim spokojem pytać:
      czego oczekujesz?
      chciałaś się pożalić, bo akurat dopadły Cię złe myśli? czy czujesz, że rozjeżdża Ci się świat i wiesz, że coś powinnaś zacząć z tym robić?
      z tym podejrzewaniem u siebie bordeline jest najczęściej jak z tym cholernym rakiem - jak już nam coś doskwiera to boimy się najgorszego - a z reguły nie jest tak źle; kilkanaście dni temu znajomy zdecydował się usunąć na głowie 'raka' strasznie tym się ociągał gula rosła i trapiła go niemiłosiernie, wkurzała i 'miał ją non stop w głowie' nie tylko pod włosami ; nie warto było - kaszak wylądował w śmieciach, badania potwierdziły zero raka; myślę, że i Ty możesz hodować coś niepotrzebnie :) ale ważne, że szukasz
      ostrożnie by się nie zranić !!!to w końcu tylko internet!!! jak mi niektórzy tłumaczą gdy skrzywdzą - nie każdy w sieci pamięta, że łatwiej zranić, zawieść, wykorzystać niż to naprawić

      witam i szczerze mówiąc ciekawa jestem czy jeszcze zajrzysz :)
      • lillynowhere Re: przywitajcie mnie 23.03.15, 16:14
        Dziekuje, ze ktos, Ty konkretnie, postanowilas mi odpowiedziec. Oczywiscie, ze szczerze, po prostu w momencie wyplucia sie cos mnie powstrzymalo przed totalnym obnazeniem sie, to jednak forum. Druga opcja, czuje, ze rozjezdza sie swiat, ale zali tez mam sporo. Wczoraj mialam kolejna jazde, atak. Zgadzam sie z ta ostroznoscia, ale czuje, ze wiele niuansikow stad, opisow przezyc jest mi b.bliskie. I czuje sie jedna z tych nieznosnych borderek, na ktore duzo osob tak tu narzeka. O tak. To nieznosne.I troche tak jednak lzej, jak pomysle, ze moge sobie te etykietke nakleic. Ze nie tylko ja tak mam.

        Siedze tu po turecku zalamana. Teraz wyjatkowo spokojna i wyciszona. I czuje bezradnosc wobec siebie. Taka prawdziwa bezradnosc...
    • nvv Re: przywitajcie mnie 23.03.15, 21:29
      Cześć Lilly. Ładnie piszesz.
      • lillynowhere Re: przywitajcie mnie 23.03.15, 21:51
        Ladnie? No, dziekuje, ale nie czuje sie ladnie.
        Minimalizm odpowiedzi w odpowiedzi na moje belkoty? Liczylam na pewna dawke atencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka