Dodaj do ulubionych

Boderline czego się spodziewać?

17.11.25, 11:23
Hey,
Piszę ten list, bo moja historia jest ciężka, prawdziwa i wierzę, że ktoś, kto ją przeczyta — jej przyjaciółka, koleżanka, może nawet ona sama — będzie w stanie zrozumieć to, czego ja nie byłem w stanie zrozumieć przez dwa lata.

Mam 30 lat. Miesiąc temu rozstałem się z kobietą, którą kochałem bardziej niż siebie.
Ten miesiąc spędziłem na terapii, treningach i próbie odbudowania siebie z czegoś, co zostało we mnie tylko gruzem.
Nie wyglądałem już jak facet, którym byłem, kiedy ją poznałem — byłem wyczerpany, o 20 kg cięższy, pozbawiony energii i pewności siebie.
Dziś dopiero widzę, dlaczego.
Wracam już do dawnej sylwetki, dzięki pamięci mięśniowej i brak apetytu.

Ten list NIE jest atakiem.
NIE jest zemstą.
To jest list człowieka, który chce, żeby ktoś, kogokolwiek ona ma obok siebie… pomógł jej zrozumieć siebie.

Nie dla mnie.
Dla niej.
Dla jej córki.

I dlatego ważne — Nie piszę do niej bezpośrednio, bo wiem, że odebrałaby to jako atak.
Jesteśmy w no contact.
Ja robię detox emocjonalny.
Widzę, jak z każdym dniem ustępuje szok, lęk, obsesja i poczucie winy.

Ale zanim przejdę do tego, co chcę przekazać — muszę opowiedzieć historię.
Bo tylko wtedy cokolwiek z tego będzie miało sens.


---

JAK JĄ POZNAŁEM

Dwa lata temu byłem w świetnym miejscu.
Wysportowany, ambitny, pewny siebie.
Pracowałem jako handlowiec, rozwijałem się w firmie, mieszkałem sam.
Czasem randkowałem.

Pewnego dnia napisała do mnie dziewczyna — nazwijmy ją Magda, choć jej imię nie ma znaczenia.
Na zdjęciach piękna, naturalna, pełna ciepła.
Rozmawialiśmy trochę, doszło do małej sprzeczki
Zablokowała mnie.
Uznałem to za dziwne, ale machnąłem ręką.

Po dwóch miesiącach napisała ponownie — już na innej aplikacji.
Byłem zdziwiony i gdy wspomniałem o dawnej sytuacji, to mieliśmy z tego ubaw.
Tym razem rozmowa płynęła, jakbyśmy pięć lat byli znajomymi.
Rozmawialiśmy godzinami o wszystkim.
Dzieciństwo, związki, traumy, ambicje — totalne otwarcie.
Była bardzo terytorialna.
Już po kilku dniach powiedziała, że chce, żebyśmy pisali tylko ze sobą.
Podobało mi się to — było w tym coś zaangażowanego i intensywnego.

Powiedziała mi, że samotnie wychowuje córkę i pracuje na OnlyFans — soft content.
Nie oceniłem jej.
Zrozumiałem, że życie ją poturbowało, a ona po prostu szukała drogi, żeby przetrwać.

Jej poprzednie związki?
– pierwszy facet ją zdradził
– drugi groził samobójstwem, gdy chciała odejść i w końcu uciekła
– ojciec dziecka: przemocowy, uzależniony, zdradził ją, ponoć narcyz

Poczułem… że muszę ją ochronić.
Tak po prostu.
Odpalił mi się od razu mój “ratownik”.
Uznałem, że mogę być dla niej bezpiecznym miejscem.

JAK ZACZĘŁO SIĘ COŚ, CO BYŁO SKAZANE OD POCZĄTKU

Na pierwszej randce od razu zaiskrzyło.
Poznała mnie z córką po pierwszej nocy — to było szybkie, ale uznałem, że wie, co robi.
Ona dawała sygnały, że jestem dla niej wyjątkowy.

Po miesiącu zaproponowała, żebyśmy zamieszkali razem.

Powód?
– było jej ciężko finansowo
– mówiła, że w mieszkaniu robi się jej ciężko z córką
– że razem będzie łatwiej, taniej i bezpieczniej

Poczułem wyrzuty sumienia, że nie chcę “zostawić jej w potrzebie”.
Więc mimo że czułem, że to absurdalnie szybko… zgodziłem się.

Przyjaciele mówili:
“Nie rób tego, to za szybko.”

Ale ja wtedy widziałem w niej dobro, troskę i ogromne zaangażowanie.
Powiedziała mi po miesiącu, że mnie kocha.
Odwzajemniłem to.

Patrzyłem na nią i jej córkę i czułem coś, czego nie czułem nigdy:
rodzinę.
Pierwszy raz w życiu.


---

PO DWÓCH MIESIĄCACH – PIERWSZE PĘKNIĘCIA

W marcu zaczęły się pierwsze kłótnie:

„Czuję się nieważna.
Za mało się starasz.
Nie czuję, że mnie kochasz.”

W kłótniach dochodziło do eskalacji, wpadała w furię i nie panowała nad emocjami.
Zawsze chciałem wyjaśnić sytuację przez rozmowę, potrafiła mi na środku drogi kazać zatrzymać samochód i wysiąść.
Wiedziałem, że spotkało jej dużo złego w życiu, widziałem, że się stara, więc usprawiedliwiałem to

Ja wtedy pracowałem po 10–12 godzin.
Wracałem zmęczony, ale szczęśliwy, bo wiedziałem, że buduję coś dla nas.

Ona natomiast potrzebowała maksimum uwagi, bliskości, potwierdzania miłości.
I to nie "od czasu do czasu", tylko ciągle.
Ciągle slyszałem, że nie jest dla mnie ważna

Dziś już wiem — to nie była jej wina.
To była trauma porzucenia.

Ale wtedy tego nie wiedziałem.


---

FINANSE – POCZĄTEK WIELKIEGO OBCIĄŻENIA

Jej sytuacja finansowa zaczęła lecieć w dół.
Ja przejąłem 80% budżetu.
Ona 20%.
Czasem nawet mniej.

Wspólny budżet?
Tak.
Ale:

– kupowała rzeczy w Pepco, Action, Rossmann bez kontroli
– mówiła sama, że ma zakupoholizm
– wydawała na gadżety, pierdoły
– miała problem z planowaniem

W pewnym momencie poprosiłem, żebyśmy zapisywali wydatki — nie po to, żeby ją kontrolować, tylko żeby wiedzieć, gdzie uciekają pieniądze.

Ja chciałem stabilności.
Chciałem zbudować poduszkę finansową, żeby mieć mniej presji.
Moje zarobki były zależne od wyników i sezonu.
Ona chciała poczucia, że się nią opiekuję, ale jednocześnie czuła wstyd, że jest zależna ode mnie.
Ciągle powtarzała, że czuje się gorsza, bo ją chce ograniczać.


---

SEKS – TEMAT, KTÓRY BYŁ DLA NIEJ TRIGGEREM

Po kilku miesiącach zaczęły się przerwy:

– 2 tygodnie
– 3 tygodnie
– miesiąc

Dla faceta to zabija pewność siebie.
A ja jej nie naciskałem — chciałem rozmawiać.

Dla niej seks = przyjemność, lęk?
Dla mnie seks = bliskość, więź, potwierdzenie miłości.

Powiedziała mi kiedyś:

> „Dla mnie seks może być nawet bez uczuć.”
- Nie rozumiała dlaczego mi tak na tym zależy


I tak to traktowała.
W końcówce już nawet zaspokajałem się sam, po cichu, żeby jej nie obciążać.
A ona… zrobiła z tego zarzut na koniec.

---

JEJ DEPRESJA, LĘK, TRAUMY

3 razy mówiła o myślach samobójczych.
Płakała, drżała, nie mogła oddychać, miała stany lękowe.

1 — kiedy nie mogła znaleźć pracy i powiedziała, że ma nawrót depresji
2 — kiedy powiedziała mi o 60 tys. długu i zapytała dlaczego z nią jestem, skoro ona jest nikim?
- powiedziałem wtedy, że ją kocham i damy radę.
3 — kiedy ukradli jej konto na Instagramie, przez dwa dni nie potrafiła się pozbierać, bo włożyła w to dużo pracy - wspomniała o linie

Za każdym razem byłem obok.

Wysłałem ją na szkolenie do robienia paznokci.
Mogła skończyć z OF.
Kupiłem sprzęt
Wynajęliśmy większe mieszkanie
Stabilizację.

Ona:
– nie pracowała
– czuła się przez to gorsza
– bała się, że nie jest wystarczająca
– bała się, że ja ją zostawię
– czuła wstyd i zależność

I to wszystko narastało, cały czas słyszałem, że się za mało staram, że ona nie czuje że jest kobietą mojego życia.

Kiedy w końcu dostała pracę — od razu dostała awans.
Były znajomy był jej szefem.

Powiedziałem, że się martwię.
Miałem doświadczenia ze zdradą w poprzedniej relacji w pracy.

Odebrała to jako atak:
„Myślisz, że dupą sobie załatwiłam awans?”
Uznała, że w nią nie wierzę.
Nigdy tak nie powiedziałem.
Zasugerowałem niepokój, bo nie chciałem żeby się rozczarowała.

Ale od tamtej pory zaczęła się odsuwać.

Przez te dwa lata, ciągle wspominała o pierścionku

Wrzesień i październik były jak jazda bez hamulców:

– chłód,
– brak seksu,
– próby wzbudzenia zazdrości,
– testy,
– awantury o rzeczy absurdalne (parownica, sprzątanie, że oglądam serial zamiast coś robić.

Zaczęła mnie dewaluować: SPLITING

– że nie jestem mężczyzną
– że nic nie robię
– że pieniądze są najważniejsze
(Ja wszystko robiłem dla nich, żałowałem sobie, żeby one miały)
– że ją kontroluję
– że ją ojcuje

Rozstanie...

I potem stało się to:

Podsłuchałem rozmowę z szefem.
Flirt.
Teksty o tyłku.
Już wiedziałem o co chodzi

Zadzwoniłem.
Ona posypała się emocjonalnie i… zresetowała nasz związek jednym zdaniem:

„I tak już nie jesteśmy razem i nie zdradziłam Cię, to żarty.
Fakt, codziennie była w domu"

„Po każdym związku idę się z kimś przespać, żeby si
Obserwuj wątek
    • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 11:56

      „Po każdym związku idę się z kimś przespać, żeby się odhamić"

      Jak to usłyszałem, to zabrałem swoje rzeczy i na autopilocie się wyprowadziłem.
      Nie pamiętam tego w 100%, ale w godzinę sobie załatwiłem nowe mieszkanie i transport.
      Ona zdała wspólne mieszkanie, bo narobiła tam szkody.
      Ja nie chciałem brać za to jeszcze odpowiedzialności.

      Ona kilka dni przez rozstaniem zaproponowała tą terapię i po 2 tygodniach zaproponowałem terapię i czystą kartę.
      A ja przez poczucie winny jeszcze powiedziałem, że sam pójdę i się zmienię dla niej.
      -nie chciała i zrzuciła winę na mnie.

      Dała mi nadzieję na poprawę a później ją zabrała
      Ciągle wspominała od tego, że chce deklaracji i dziecko.

      Kilka dodatkowych informacji
      JEJ dzieciństwo:
      -porzucona przez ojca i matkę (alkoholicy)
      - wychowywana przez dziadków i po jakimś czasie powrót do matki, bo chciała alimenty.
      - ojczym ją bił a wujek kiedyś molestował
      - w nastoletnim wieku próba gwałtu i przez kilka lat problem z narkotykami.

      Mieliśmy kilka kłótni i próby rozstania, ale sytuacja się łagodziła po 2-3 dniach.
      Potrafiliśmy na spokojnie ze sobą rozmawiać, jak emocje opadły.

      Przygoda z jej paznokciami wtedy nie wyszła - szybko się poddała.
      Jakiś czas przed splitingiem wspomniała, że jej tabletki już nie działaja jak powinny i ma dziwne myśli
      Coś ją przytłacza...

      DLACZEGO JEJ BLISKOŚĆ ZNIKAŁA?


      W borderline jest tak:

      Im bardziej kogoś kochają → tym bardziej boją się utraty → tym bardziej blokują bliskość.

      To paradoks, który potrafi zniszczyć relację od środka.

      Z perspektywy:

      ▪ kochała mnie
      ▪ ale bliskość = ryzyko porzucenia,
      ▪ porzucenie = trauma z dzieciństwa,
      ▪ więc jej ciało fizycznie blokowało seks, namiętność, dotyk.

      Dlatego mogła robić obiady, sprzątać, dbać o wystrój, planować czas — to były rzeczy, które kontrolowała.

      Ale seks? Emocje? Bliskość?
      To już ją przerastało.
      Nie dlatego, że jej nie chciała, tylko dlatego, że jej system nerwowy reagował jak alarm.

      Nie chcę wracać do niej, ale wiem że takie osoby mają tendencję do powrotów.
      Chciałbym jej zaproponować czystą kartę u terapię.
      Pokochałem jej córke a ona mnie.
      Chciałem z nią spędzić resztę życia.

      Wiem, że osoby z borderline trochę inaczej przechodzą rozstania i na początku czują ulgę a refleksja wraca dopiero po 2-4 miesiącach.
      U normalnych osób jest inaczej.
      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 12:25
        Napiszę jeszcze coś o niej.

        Każde zdjęcie wrzucone na Social media jest przerabiane przez AI i dodaje filtry.

        Nie wychodzi z domu bez full makeup, maluje się po 40-60min.
        W makijażu się nawet inaczej zachowywała.
        To było aż dziwne.

        Nagrywa tiktoki i stała się mała influencerką 100k obserwujących.
        Oczywiście ją we wszystkim wspierałem i kibicowałem.

        Dostaje bardzo dużo atencji od innych.
        Więcej co jest najgorsze?
        Że czuje się jakby niewystarczający.
        Cały świat mi się zawalił, bo one były moim napędem w pracy i do działania.
        Teraz robię to co muszę.
        Dalej nie rozpakowałem wszystkich rzeczy.
        Nie mogę tego puścić.
        Jestem świadomy tego, że ta relacja mnie niszczyła, ale dawała czegoś czego nigdy nie miałem.
        Chciałem im dać coś czego wcześniej nie miały i żylismy na dobrym poziomie, jak na kogoś kto sam wszystko utrzymywał.
        Zabrałem ją nawet na wakacje na których nigdy nie była.
        Bawiliśmy się tam jak małe dzieci.
        Mówiła mi, że w końcu na kogoś normalnego.
        Zbudowałem super relacje z jej córką.
        Ludzie mówią, że jestem chodząca oazą spokoju.
        A teraz się jeszcze bardziej zamknąłem w sobie.
        Teraz pytanie, czy takie osoby pamiętają co miały i jeżeli wrócę do swojej formy, rozwinę się zawodowo, to one się odzywają?
        Nie doszło do żadnej krzywdy, nie wyzywałem jej czy robiłem pod górkę.
        Warunkiem by była terapia, bo wiem, że ona chce zbudować dom...
        Wiem, że się starała na swój sposób.
        Mieliśmy problemy w komunikacji i ustaleniem priorytetów.
        Nie rozumiem jak łatwo można z kogoś zrezygnować z dnia na dzień.
        Tyle dobrych wspomnień, było ciężko, ale się nie poddawałem
        • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 13:37
          Teraz pytanie, czy takie osoby pamiętają co miały i jeżeli wrócę do swojej formy, rozwinę się zawodowo, to one się odzywają?
          X
          Przecież z tego co pisałeś to jesteś zaradny zawodowo i dobrze wyglądasz, więc czemu stawiasz się w roli tego niekompletnego czy też niewystarczającego.
          Dziwne.

          Dziwne jest też to, że niby zakochana kobieta a nie chce z tobą seksu uprawiać. Nie znam takich przypadków, tym bardziej jeśli to jest świeży 2 letni związek. Takie rzeczy to ew. dopiero przy większym stażu.

          Jeśli nie ma choroby podwozia czy tam innych części ciała to bardzo podejrzane się to wydaje. Ja bym jej założyła jakaś szpiegująca appke - żeby wiedzieć co w trawie piszczy...
          No chyba że to wynik tego molestowania. Ale czy ktoś ci potwierdzi jej wersję, czy na pewno to przeszła.
          Chyba że jeszcze tabletki anty bierze. To moja ostatnia myśl.

          Ogólnie to ładnie napisane, z planem, prawie jak AI.
          Jesteś rzadkością że jako samotny facet bierzesz kobietę z dzieckiem i jeszcze tak szybko się z tym dzieckiem pokochaliście.
          • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 13:50
            Były epizody, że było okej z tym seksem.
            Zwaliła to na depresję i ciągła wspominiała, że za mało się staram.
            Później, że niby ma kryzys egzystencjalny.
            Zawsze jakaś drama.
            Rollercoaster
            Jej córka miała 2 latka, jak ją poznałem.
            Już jej nic nie założę, bo nie jesteśmy razem.
            • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 14:00
              Aha. Trzeba było zakładać wcześniej. Chociaż dobry haker zdalnie też potrafi przejąć kontrolę nad urządzeniem. Załącznik w wiadomości itp.
              Nie myślałam że jest popyt na dzieciate. Z boku wygląda jakby sponsora szukała.
              Ja jakoś wolę kobiety bezdzietne ale za to z kotem 🙃 na punkcie kota i partnera.
              Pełno nieścisłości. Tak jak mówiłam, ty lepiej prosperujesz wg twoich opisów z początku story, a na koniec to sam siebie dewaluujesz - że może nie byłeś wystarczająco dobry.
              Musisz znać swoją wartość i w siebie wierzyć.
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:01
                Radzisz facetowi żeby jeszcze mocniej zabrnął w toksyczny związek? 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
            • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 14:06
              Co to znaczy "za mało się starać"? Życie to nie bajka. I tak miała dobrze. Kto normalny dałby się namówić po miesiącu znajomości na wspólne zamieszkanie z de facto obca osobą i to z przychówkiem. A ty jeszcze utrzymywałeś.
              Sorry ale to brzmi jak Ukrainka - tylko dej dej dej
              😂
              Teraz na topie w tv była historia laski która w podobny sposób działała, wyciągała kasę z facetów a potem jeszcze ich podtruwała. Masakra.
              • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 14:17
                Mam przyjaciółkę z którą rozmawiałem i jej zachowaniach.
                To mi powiedziała, że ta rozmowa wygląda, jakbym pisał z osobą, która się zatrzymała emocjonalnie w wieku 5 lat
                Kłóciła się, że nie mam racji a jak jej udowodniłem, to płakała i wpędzała w poczucie winny.
                Przyznam, że w ciągu tych 2 lat mi się przytyło 20kg, ale już schudłem 12.
                Myślę, że to też przez stres.
                Wyglądałem niezdrowo.
                Ja po prostu czułem, że ona się stara i traktowałem je jak swoją rodzinę.
                Pamiętam, że często zapominałem rzeczy które mi mówiła
                Ona siedziała w domu i jak wracałem po calym dniu pracy i trasie, to mi opowiadała przez 1-2h co tam u niej a ja większość nie kodowałen.
                A później, jak sie nią interesowałem, to miałem wrażenie, że aż szuka żeby potwierdzić to, że jej nie słucham.
                Dlatego to jest taki absurd dla mnie
                Racjonalnie tego nie można wytłumaczyć.
                Gdy mi zarzucała,że mam ją w dupie, to sie oczywiście broniłem i wspominałem co dla nich robię.
                To mi zarzuciła, że jej to wypominam.
                • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 14:28
                  Przyznam, że w ciągu tych 2 lat mi się przytyło 20kg, ale już schudłem 12.
                  X
                  Co to jest..

                  Ja w 9 lat przytyłam 40 kg, domyślasz się co to jest dla kobiety. Jak tam wszystko zwisa pod bluzką. Do tego mam rozwalone jelita.
                  Nie chciej się licytować kto ma gorzej, bo nie masz źle. Ja się mogę pochlastać.
                  Przytuliłabym tych ludzi którzy... Może im powinnam podziękować za taką przebudowę...

                  Nie wiem. Nie znam się na tych związkowych dramach. Zdziczałam po prawie 12 latach home alone.
                  Niech się wypowie ktoś kompetentny.
                  Dobrze że masz z kim skonsultować. Można zawsze przyjaciółce screeny z telefonu też pokazać.
                  • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 14:44
                    Ale przyznam, o tym nie pomyślałam że pisząc do drugiego człowieka w normalny sposób można stać się późniejszym przedmiotem analiz w obcym gronie. Chyba strach teraz do kogokolwiek pisać. Taka myśl już zawisa nad głową jak mała żaróweczka i zabija spontaniczność i szczerość wypowiedzi. Że tam są jakieś roszpunki psycholożki - z dyplomem lub amatorki - analizujące prywatne rozmowy na wniosek formalny swoich kolegów.
                    Dobrze by były to bezstronne autorytety, a nie tam jakieś zfriendzonowane orbiterki nazywane z grubsza "psia psi".
                    • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 15:31
                      Czasami chodzi o dobrą radę, bo tego po prostu nie rozumiałem.
                      Jeżeli osoba do mnie na pretensje, a ja tego nie rozumiem, to może ona by mi to wytlumaczyła.
                      Najłatwiej powiedzieć, że ktoś jest po prostu jebniety.
                      Staram się zawsze zrozumieć drugiego człowieka.
                      Terapeuta i wszyscy dookoła mi mówią, że to nie moja wina.
                      To były po prostu wybuchy gniewu z jej strony, blokowanie itd.
                      Ona ze mnie na końcu zrobiła najgorszego.
                      Miałem ogromne poczucie winny z którego własnie wychodzę.
                      Jeżeli to BDP, to wiem, że to można leczyć.
                      3 razy wołała o pomoc, wspominając o myślach samobójczych i o linie.
                      A jedyne co zrobiła to poszła na rozmowę do psychologa, który jej przepisał tabletki.
                      Zdiagnozowała depresję i symptomy nerwicy lękowej.
                      Widziałem jak ona bardzo chce i żałuje, że jej wtedy nie wysłałem na terapię.
                      Była szczęśliwa inaczej by nie chciała zaręczyn i dziecka ze mną.
                      Stabilizację też miała i ciągle się rozwijamy, więc wizję na lepszą przyszłość też.
                      Wiem, że jeżeli ktoś odchodzi, to sam musi wrócić, by to miała jakikolwiek sens.
                      Wiedziała co ma, i chwaliła się tym, że możemy o wszystkim rozmawiać i na co dzień się dogadywaliśmy.
                      To były po prostu impulsy z jej strony.
                      Wpadała dosłownie w furię.
                      Pod koniec już czułem kiedy do nastąpi i na zapas ją uspokajałem.
                      Ona będzie niszczyć wszystko po drodze i czuję, że jedyna opcja to scenariusz kiedy ona się zreflektuje i się sama odezwie.
                      A wtedy warunkiem będzie terapia.
                      Kocham jej córkę, nie widzieliście jej uśmiechu na twarzy, kiedy wchodziłem do domu.
                      Nigdy nie widziałem takiej radości u dziecka.
                      Nie rozumiem po prostu jak można tak sabotować związek.
                      Jest tyle różnych ludzi na tym świecie i tak jak pisałaś, nie każdy się zgadza na nie swoje dziecko.
                      Nigdy nie wiesz na kogo trafisz.

                      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:05
                        Bpd nie leczy się związkiem. Tego Ci Twój terapeuta nie powiedział?
                      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:06
                        Coś klamiesz, psycholog nie ma uprawnień przepisywać leki, to nie lekarz
                        • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:24
                          No to psychiatra, pomyliłem pojęcia
                      • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:51
                        "Najłatwiej powiedzieć, że ktoś jest po prostu jebniety".
                        X
                        Większość ludzi coś ma, tylko nie są zdiagnozowani. Czyli większość jest jebn.ieta, a jest jeszcze część która jest "zdrowo jeb.nieta". Jak to mówią, nie diagnozuj się bo jeszcze ci coś znajdą.
                        Na jaką terapię chodzisz i skad pomysł z tym borderem? Chat gpt podpowiedział czy twój terapeuta ja zaocznie zdiagnozował?

                        Sprzątanie, dekoracje domu jako przykłady? Średnie jak dla mnie..ktoś może mieć nerwicę natręctw objawiająca się przesadnym dbaniem o czystość (jak Nicolas Cage w filmie Naciągacze), być pedantem a zarazem uważać że nikt tak idealnie nie posprząta jak ten właśnie pedant. Niektórych to odstresowuje. A niektórzy lubią po prostu zajęcia z błyskawicznym efektem swojej pracy. Ale wielu ludzi to odstresowuje. Często w głowie wtedy rozwiązują jakieś problemy. Niektórzy uciekają wtedy w sprzątanie, inni w bieganie np.

                      • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:08
                        Jest tyle różnych ludzi na tym świecie i tak jak pisałaś, nie każdy się zgadza na nie swoje dziecko.
                        Nigdy nie wiesz na kogo trafisz.
                        Z

                        To prawda. Tu masz bekową stronę z przemyśleniami redpillowców:

                        czerwonapigulka.pl/7-powodow-dla-ktorych-nie-powinienes-umawiac-sie-z-samotnymi-matkami/

                        Szkoda że nie ma już bloga niejakiego Kominka. Ten to miał dopiero przednie przemyślenia.

                        Tak tylko byłam ciekawa twych przemyśleń.
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:03
                Ohoho dużo partnerów borderów idzie na takie rzeczy, baaaardzo
          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:02
            Nie masz pojęcia o bpd, nie?
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 15:59
          Co? Co kur? Wrócisz do niej jak pójdzie albo pójdziecie na 2 sesje terapuetyczne? No to ocipiiiiałeś. Serio nie jesteś jej niezbędny żeby poszła na terapię. Niech wytrwa w niej ze 2 lata, można wtedy pogadać chociaż i tak najlepsze będzie sayonara
          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:08
            Serio brightsun, jak cię czytam i te twoje reakcje to zastanawiam się jakie ty masz zaburzenie...
            Jakieś przesadne reakcje itd. czytałam kiedyś twoje posty. Nieźle tam upokarzałeś swoją jakaś ex z którą masz chyba dziecko.
            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:14
              Nigdy nigdzie nie kryłem, że mam i jakie mam.

              Borderline. Moja ex też miała borderline. Jak dalej nie rozumiesz to Ci już nic na to nie poradzę
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:22
                A teraz jak dodanie dwóch do dwóch. Wiem, co borderline robi w związkach. Już? Jasne?
                • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:16
                  Ale jak ciebie się czyta to też nie wydajesz się za ciekawym człowiekiem do związku. Robisz dramy w swoich wpisach.
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:12
                    No to się ucz właśnie bo jam border. Więc nie gadaj facetowi a daj spokój, wrzuć na luz, bo pojęcia nie masz co mu borderka może zrobić z życia. I czytaj ze zrozumieniem bo już nieraz pisałem o swoim bpd
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:01
          xmxixkxe napisał(a):

          > W makijażu się nawet inaczej zachowywała.
          > To było aż dziwne.
          >

          Bordery świetnie grają, w każdym towarzystwie potrafią być inni, wizerunek łatwo i szybko zmieniają- tu podobno bo ja np mam spójny.

          > Nagrywa tiktoki i stała się mała influencerką 100k obserwujących.
          >

          Border kocha być w centrum uwagi.

          > Dostaje bardzo dużo atencji od innych.
          >

          No a jak? To kara dla Ciebie i jej paliwo.

          > Chciałem im dać coś czego wcześniej nie miały i żylismy na dobrym poziomie, jak
          > na kogoś kto sam wszystko utrzymywał.

          Nie chodziło w tym związku o nią. To siebie na niej chciałeś zbudować i chwilę pozwalała.

          > Teraz pytanie, czy takie osoby pamiętają co miały i jeżeli wrócę do swojej form
          > y, rozwinę się zawodowo, to one się odzywają?

          Różnie. Moja eks mnie kilka lat szantazowala i stalkowala. A gdybym wrócił to by mnie rzuciła. Gonienie króliczka to jest to.

          > Warunkiem by była terapia, bo wiem, że ona chce zbudować dom...

          Nie chce. Chce silnych emocji.

          > Wiem, że się starała na swój sposób.
          > Mieliśmy problemy w komunikacji i ustaleniem priorytetów.

          Ona miała, nie Ty, koleś, obudź się.

          > Nie rozumiem jak łatwo można z kogoś zrezygnować z dnia na dzień.

          No można. O to w tym chodzi. Żebyś do niej ciągle czuł a ona mogła się tym karmić będąc bezkarną
      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:35
        xmxixkxe napisał(a):

        >
        > „Po każdym związku idę się z kimś przespać, żeby się odhamić"
        >

        Hahahaha, sie splułem jak to pierwszy raz przeczytałem, tak się utozsamilem. Nic tak nie pomaga się pozbyć toksyny poprzedniego związku 😆🤦‍♂️

        > Jak to usłyszałem, to zabrałem swoje rzeczy i na autopilocie się wyprowadziłem.
        > Nie pamiętam tego w 100%, ale w godzinę sobie załatwiłem nowe mieszkanie i tran
        > sport.
        > Ona zdała wspólne mieszkanie, bo narobiła tam szkody.
        > Ja nie chciałem brać za to jeszcze odpowiedzialności.
        >

        Super!

        > Ona kilka dni przez rozstaniem zaproponowała tą terapię i po 2 tygodniach zapro
        > ponowałem terapię i czystą kartę.

        Ołkeeej, to teraz stary zanim w to wejdziesz to se czytnij na czym polega problem terapii bpd.

        > A ja przez poczucie winny jeszcze powiedziałem, że sam pójdę i się zmienię dla
        > niej.
        > -nie chciała i zrzuciła winę na mnie.
        >
        > Dała mi nadzieję na poprawę a później ją zabrała
        > Ciągle wspominała od tego, że chce deklaracji i dziecko.
        >

        Uważaj, zawsze guma przy sobie! Serio, dobrze Ci radzę, matka bpd to koszmar. Ojciec, kurr,huhuehue, też - sorry czarny humor.

        > Kilka dodatkowych informacji
        > JEJ dzieciństwo:
        > -porzucona przez ojca i matkę (alkoholicy)
        > - wychowywana przez dziadków i po jakimś czasie powrót do matki, bo chciała ali
        > menty.

        Hahahaha, moja też przez babcię wychowywana.

        > - ojczym ją bił a wujek kiedyś molestował
        > - w nastoletnim wieku próba gwałtu i przez kilka lat problem z narkotykami.
        >

        Hahahaha, powitaj bordera alkoholika i narkomana.

        > DLACZEGO JEJ BLISKOŚĆ ZNIKAŁA?
        >
        >
        > W borderline jest tak:
        >
        > Im bardziej kogoś kochają → tym bardziej boją się utraty → tym bardziej blokują
        > bliskość.
        >
        > To paradoks, który potrafi zniszczyć relację od środka.
        >

        Dobrze to rozumujesz, dokładnie tak jest.

        > Z perspektywy:
        >
        > ▪ kochała mnie

        Nie, nie kochała.
        Chciała ale nie umie

        > ▪ ale bliskość = ryzyko porzucenia,
        > ▪ porzucenie = trauma z dzieciństwa,
        > ▪ więc jej ciało fizycznie blokowało seks, namiętność, dotyk.
        >

        Za bardzo idziesz seksualnie tą drogą. Brak seksu to idealna sprawa żeby partber zapytał co się dzieje i żeby dostać jego uwagę. To często mocna manifestacja.

        >
        > Nie chcę wracać do niej, ale wiem że takie osoby mają tendencję do powrotów.
        > Chciałbym jej zaproponować czystą kartę u terapię.

        Nfw, nie polecałbym.

        > Pokochałem jej córke a ona mnie.

        Wrong, najpierw musi się nauczyć kochać.

        > Chciałem z nią spędzić resztę życia.
        >
        > Wiem, że osoby z borderline trochę inaczej przechodzą rozstania i na początku c
        > zują ulgę a refleksja wraca dopiero po 2-4 miesiącach.
        > U normalnych osób jest inaczej.

        Refleksja wraca po 2- 3 miesiącach, po kolejnych 2- 3 pieprzą się z kimś innym
    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 16:27
      Wszystkiego się spodziewać 😆 Wszystkiego najgorszego 😆
      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:34
        Tutaj chodzi o to, że ona sama zauważyła, że ma problem.
        Niewiadomo czy powróci, bo mogę być dla niej czarny już na zawsze.
        żadnej krzywdy jej nie zrobiłem.
        Wręcz przeciwnie, jestem przekonany, że normalna osoba by tą relacje dobrze wspomniała.
        Ona potrzebowała emocji, może dlatego robiła te sceny, tylko nie wiem czy jakiś facet sobie z nią poradzi.
        Przekrzykiwała mnie, żadnej logiki.
        To chyba bym musiał być jakimś przemocowcem.
        • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:36
          Gdybym był taki zły to, by mi nie mówiła 3 tygodnie przed rozstaniem, że chce w końcu deklaracji.
          Wytłumaczyłem jej wtedy, że niedługo będą lepsze miesiące pod względem finansowym i ten czas nadejdzie.
          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:45
            Hahahaha, cudna manipulacja, bliziutko jesteś zniszczenia sobie życia. Nie uratujesz jej, człowiek może się uratować tylko sam i musi chcieć
            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:48
              I w ogóle to już Cię tak przerobiła że się tłumaczysz, zgaslightowala tak, że musisz sam i innym racjonalizować że nie było przecież chyba źle. Daj sobie spokój, zmień swojego terapeutę na takiego który się zna na bpd i Ci walnie w łeb informacjami w jakie pajeczyny się złapałeś
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:52
                Btw - używaj gumek, miej zawsze przy sobie w miejscu, którego nie zna, bo jeszcze podziurawi
                • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:26
                  Haha. Brightsun, naprawdę myślisz że kobiety tak ochoczo polują na męską spermę i tak chętnie znoszą trudy ciąży? Dżizas... 🤦‍♂️

                  Powiem tak, szkoda że już jest taki serial *Alice in Borderland*. Bo mógłbyś Brightsun wypuścić pod tym tytułem swoje przeżycia.
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:42
                    Tak bywa czekoladeczko, jak nie wierzysz to co tu robisz? Poczytaj se trochę
                    • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:57
                      Panie Brightsun, czy dla ciebie każda dobra w łóżku kobieta to od razu borderka? 😂
                      Nie poczytam se...
                      • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:59
                        Idąc tym samym tokiem myślenia to każdy dobry yebaka będzie prawdopodobnie borderem ...
                      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:09
                        Czy dla Ciebie kazda zła to normalna? Bądź uprzejma nie niszczyć kolesiowi życia jak nie wiesz o czym mowa. Trollujesz. Siedzisz tu ale gadasz głupoty żeby gadać choć masz obok tysiące wątków jak działają bordy
          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:29
            A co mają deklaracje uczuciowe do finansów? Chyba że ja jestem za głupia. Ponoć słowa i uśmiech nic nie kosztują.
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 17:44
          Lepiej dla Ciebie jak przyjmiesz że nie zauważyła tylko Ci tak powiedziała żeby zmanipulować

          Ona jest po związkach, ma dziecko i pewnie nie ma 18 lat. To się dzieje nie od wczoraj. I albo wie od dawna tylko kocha swój problem albo nie wie i tylko tak gada że zrozumiała żeby Cię zatrzymać
    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 19:41
      Słuchaj, tak myślę że nie, ale może jest cień szansy że jak Ci pewne mechanizmy pokażę to otrzeźwiejesz. No to zacznijmy

      xmxixkxe napisał(a):

      >
      > Mam 30 lat. Miesiąc temu rozstałem się z kobietą, którą kochałem bardziej niż s
      > iebie.

      Hehe a wiesz że to niezdrowe? Pokochałeś ją, bo pozwoliła Ci zobaczyć Twoją lepszą wersję Ciebie. To nie przypadek. Bpd lustrują i działają na początku tak, że ich kochasz ale też kochasz bardziej siebie.

      >
      > Ten list NIE jest atakiem.
      > NIE jest zemstą.
      > To jest list człowieka, który chce, żeby ktoś, kogokolwiek ona ma obok siebie…
      > pomógł jej zrozumieć siebie.
      >
      > Nie dla mnie.
      > Dla niej.
      > Dla jej córki.

      Zobacz, Ty normalnie tyle chcesz. Czy zdrowy jest związek w którym ktoś chce bardziej? Zatraciłeś siebie i serce na dloni, niby terapia ale zamiast pomóc sobie wolisz pomagać jej choć w dupie to ma. Poszedłeś na terapię, jesteś wrakiem ale to ją chcesz ratować. Zero sensu. Ma takie problemy że to tylko bardzo zręczny terapeuta może pomóc, Ty możesz tylko zaszkodzić. Jaki niby masz zasób który pozwoliłby Tobie wrakowi jej pomóc? Stary!
      >

      > Ja robię detox emocjonalny.

      Czyżby? Tytulujesz to listem i masz nadzieję że to do niej trafi. Kleczysz i skomlisz na wycieraczce przed jej drzwiami, blagasz ją.

      > Widzę, jak z każdym dniem ustępuje szok, lęk, obsesja i poczucie winy.

      To po co oferujesz dalej powrót? Lubisz autodestrukcję? No tak, każdy partner bpd lubi i tym się zajmij. Sobą nie ją.

      > Rozmawialiśmy trochę, doszło do małej sprzeczki
      > Zablokowała mnie.
      > Uznałem to za dziwne, ale machnąłem ręką.

      No szkoda.

      >
      > Po dwóch miesiącach napisała ponownie — już na innej aplikacji.
      > Byłem zdziwiony i gdy wspomniałem o dawnej sytuacji, to mieliśmy z tego ubaw.

      A to był red flag. Sprawdziła Cię tym czy długo żywisz urazę. W zasadzie na samym już początku dowiedziala się że na dużo będzie mogła sobie pozwolić i szarpać Twoimi emocjami.

      > Tym razem rozmowa płynęła, jakbyśmy pięć lat byli znajomymi.
      > Rozmawialiśmy godzinami o wszystkim.
      > Dzieciństwo, związki, traumy, ambicje — totalne otwarcie.

      Wiadomo, dostosowała przekaz. Wywołała trochę podziwu, trochę współczucia, dała Ci się okazję wygadać i wykazać.

      > Była bardzo terytorialna.

      Nooo. Spróbuj iść z kumpelą z pracy na fajka jak masz laske bpd 😆 One się boją zdrad, porzucenia.
      Poza tym wpędzają w poczucie winy żebyś rekompensował.

      > Już po kilku dniach powiedziała, że chce, żebyśmy pisali tylko ze sobą.

      To też po to żeby Cię odciąć, żeby nikt Ci nie powiedział że ona jest walnięta i żebyś wiał.

      > Podobało mi się to — było w tym coś zaangażowanego i intensywnego.
      >
      Zwłaszcza w łóżku, c' nie?

      > Powiedziała mi, że samotnie wychowuje córkę i pracuje na OnlyFans — soft conten
      > t.

      Borderki są seksowne i swoją seksualnoscia mocno grają. Mają przesunięte granice, lubią szokować.

      > Nie oceniłem jej.
      > Zrozumiałem, że życie ją poturbowało, a ona po prostu szukała drogi, żeby przet
      > rwać.

      Bang, współczucie, podziw, empatia, wyratuje ją z tego, będę rycerzem.

      >
      > Jej poprzednie związki?
      > – pierwszy facet ją zdradził
      > – drugi groził samobójstwem, gdy chciała odejść i w końcu uciekła
      > – ojciec dziecka: przemocowy, uzależniony, zdradził ją, ponoć narcyz
      >

      Że narcyz prawdopodobne ale w ogóle te historie brałbym przez pół.

      > Poczułem… że muszę ją ochronić.
      > Tak po prostu.
      > Odpalił mi się od razu mój “ratownik”.
      > Uznałem, że mogę być dla niej bezpiecznym miejscem.
      >

      Hihih.

      > JAK ZACZĘŁO SIĘ COŚ, CO BYŁO SKAZANE OD POCZĄTKU

      >
      > Na pierwszej randce od razu zaiskrzyło.
      > Poznała mnie z córką po pierwszej nocy — to było szybkie, ale uznałem, że wie,
      > co robi.

      Aua! I kolejny dla niej znak, żeś ślepy

      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:11
        Wiesz taki proces z terapeutą, to trochę potrwa.
        Przez pierwsze tygodnie jest szok.
        Nie mogłem funkcjonować.
        Zmuszałem się dosłownie do wszystkiego.
        Dopiero teraz zaczynamy analizować ten związek.
        Coraz więcej rzeczy sobie przypominam, jakby mgła opadała.
        Ona się starała na swój sposób.
        Dbała o dom, sprzątała, obiad zawsze zrobiony, pranie zrobione, planowała czas wspólny.
        Robiła te rzeczy na które miała kontrolę.
        Na intymność nie masz kontroli, bo to też zależy od drugiego partnera i może w tym był problem.
        Ludzie reagują i zachowują się w dany sposób, bo coś siedzi im w głowie.
        Masz rację jestem wrakiem i muszę się odbudować.
        Współczuję tym osobom.
        Nie miały wpływu na to co ich spotkało w dzieciństwie.
        W jej przypadku została porzucona przez obojga rodziców, a później wróciła do matki, która jest alkoholiczka i ojczym się na niej wyżywał.
        Widziałem jej matkę, straszna patologia.
        I mam świadomość, że może skończyć tak samo.
        Jest na to duża szansa.
        Kiedyś przyjdzie w jej życiu coś co ją złamie.
        Dlaczego kolejne dziecko ma cierpieć?
        Ona teraz widzi to jak matka traktuje facetów albo jest traktowana.
        Nie będzie miała stałego wzorca ojca w domu i to się też odbije na jej psychice.
        Też będzie miała problem.
        Osoby z BPD ponoć podejmują dużo złych decyzji w życiu przez emocje.
        Moja ex nawet nie na szkoły skończonej.
        Nigdzie jej nie chcą do pracy przyjąć, tylko gastro.
        Jak uroda minie, to będzie płacz
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:14
          Ale to nie Twoja sprawa. Musiałaby sama chcieć sobie pomóc
          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:19
            I wiesz, czemu szkoły nie ma? Bordery są często inteligentne i utalentowane ale słomiany zapał, wszystko jest u nich impulsywne więc tracą zapał. Często też są ponad a dam radę bez tego. Obrażają się na system
            • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:57
              Też to zauważyłem, brak dyscypliny.
              Nie rozumiałem tego, jak szybko się poddawała
              Chciałem ją motywować, to dostawałem rykoszetem, że nakładam presję.
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:04
                Border za mocno odczuwa- za możesz podać pieprz? border słyszy o nie, niedobre, przypaliłem. Ciągłe zagrożenie że zrobi źle i odejdziesz. No to lepiej samemu to szybciej unicestwić albo sprawdzić granice
                • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:10
                  Nie zablokowała mnie nigdzie.
                  Zostawiła otwartą furtkę?
                  Chce żeby chciała wrócić i wtedy ją wyśle na terapię.
                  Ona upadnie nisko, ja to czuję.
                  Skoro ze mną potrafiła wywołać dramę, gdzie ja serio jestem spokojny, to czekam aż trafi na zjeba.
                  Jej życie się zmieni, jakby to ktoś u niej zdiagnozował.
                  Ta kobieta serio płakała i nie wiedziała co jest z nią nie tak.
                  • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:20
                    Ona upadnie nisko, ja to czuję. --> jak można tak pisać...
                    Ty masz serio manie wyższości.

                    Myślisz że ona zostanie alkoholiczka , narkomanka czy dziwka za kasę - taka co to do nich niektórzy panowie lubią chodzić...
                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:23
                      Chocolate rozśmieszasz 😆

                      Bo no tak, jakoś tak bordery mega wpadają w nałogi, o statystyce samobojstw nie wspominając
                      • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:35
                        Jest tylu facetów alkoholików, ćpunów, hazardzistów i sexoholików. Powiesz mi że to sami borderowcy?
                        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:37
                          Bardzo duży odsetek to ludzie z zaburzeniami neurologicznymi, osobowości i chorobami psychicznymi. Odwyki są pełne npd, bpd, adhd, chadu, schizofrenii
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:22
                    Zostawiła, zawsze zostawiają, tak się border bawi uczuciami, ona się bawi Twoją nadzieją.

                    Strasznie się mylisz myśląc że to się zmieni jak ją zdiagnozują. Bordery nie znoszą się leczyć.

                    Chcesz dla niej czegoś dobrego? Podeślij dobre materiały o bpd i sam zablokuj. Na amen. Niech Twoja samoocena przestanie być w jej rękach, nie buduj się na niej
                    • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:26
                      Ona przecież wtedy pomyśli, że tak sobie tłumacze nasze rozstanie, bo tak łatwiej.
                      Jak jej powiedziałem, że odwaliła metę, to mi napisała, że idę na łatwiznę, bo mam teraz wytłumaczenie i jeszcze bardziej mnie chciała wrzucić w poczucie winy.
                      Ona strasznie kocha swoją córke i może mogłaby się zreflektować nawet ze względu na nią, żeby móc jej stworzyć normalny dom
                      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:30
                        xmxixkxe napisał(a):

                        > Ona przecież wtedy pomyśli, że tak sobie tłumacze nasze rozstanie, bo tak łatwi
                        > ej.

                        And so what? Co do tego ma związek. Skończony, nie? To teraz zrób to definitywnie w dodatku z czystym sumieniem. To nie jest Twój problem Co ona z tym zrobi, jest dorosła, jest matką.

                        > Jak jej powiedziałem, że odwaliła metę, to mi napisała, że idę na łatwiznę, bo
                        > mam teraz wytłumaczenie i jeszcze bardziej mnie chciała wrzucić w poczucie winy
                        > .

                        > Ona strasznie kocha swoją córke i może mogłaby się zreflektować nawet ze względ
                        > u na nią, żeby móc jej stworzyć normalny dom

                        Nie łudź się, dawno by stała pod gabinetem psychiatry gdyby tak było
                      • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:31
                        Co to jest odwalić metę?
                        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:33
                          Jak komuś od...😆
                        • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:38
                          Odwalić komuś numer bez szacunku
                          Zrobić go w Ch...
                          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:40
                            Całe życie jestem robiona w ch... także witaj w klubie.
                            Ciekawa jestem czym się objawia ten brak szacunku...wg Ciebie.
                          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:49
                            Oświeć mnie jak cię kobieta zrobiła w ch.. bo cos mi się tu nie spina. Czy nie jest przypadkiem na odwrót.
                            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:50
                              Choco tak zupełnie jak ta dziewczyna 😆
                              • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:08
                                No nie wytrzymam....
                                Usłyszeć od kogoś na koniec, że mi chodzi o pieniądze.
                                Tymczasem ja, który przez dwa lata nie zaoszczędził złotówki i szafę mam sprzed 3 lat.
                                Kij z tym, że odeszła, ale chodzi o to jak to zrobiła
                                Zrzuciła winę na mnie, by jej było lżej się z tym uporać, żeby sumienie pozwoliło w ogóle wykonać taki ruch.
                                Zrobiła z siebie ofiarę i chciała zrobić ze mnie przemocowca.
                                Jak się dowiedziała, że wiem o tym, że flirtuje z jej szefem, to mi zarzuciła tekstem, że nie mam dość w domu, bo się boi, że jej coś zrobię w nocy.
                                A ja miś jestem, oazą spokoju.
                                Nigdy bym kobiety nie tknął.
                                Ciągle słyszę, że nie znają spokojniejszego człowieka.
                                Miała prawo mnie nie kochać, ale po co mi ciągle gadała to tym pierścionku i dzieciach.
                                Po co mi rzuciła hasłem z terapią dla paar, dzień przed porzuceniem?
                                Wrogowi bym tak nie odwalił, bo to chore.
                                • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:14
                                  O kurwa. Kamień z serca. Skoro jest motyw roochania z szefem to raczej to nie Tymon. Ależ jestem ślepa.
                                  Tymon i Pumba. Hakuna matata.
                                  • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:20
                                    On był tylko odskocznia, nie są razem i nie będą.
                                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:29
                                      No ale border prawie zawsze ma odskocznie
                                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:28
                                  Daj spokój, choco chyba trolluje i prowokuje
                  • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 02:03
                    No pewnie misiu, że nie znajdzie już tak dobrego leszcza, któremu ujebał jaja w dzieciństwie.

                    Oszczędź tych mąk i przestań już pisać. Inaczej jutro pójdę do rosmanna, kupię żyletki i się pochlastam. To najnudniejsze wypociny ever i sorka mistrzu, ale jawisz się najnudniejszym gościem ever.

                    Ona nie border. No fucking way. Uratowała się od ciebie. Teraz ty się sam uratuj albo nie, skorzystaj z tej otwartej furty, zapierdalaj codziennie po kwiaty i na kolankach proś o zgodę na powrót.

                    Tak, oni czasami wracają. po to te twoje wypociny, by taką odpowiedź dostać. Ale to czasami zarezerwowane jest dla „siłaczy”; ty jesteś pogubionym gapciem, papciem.

                    W blibliotekarkach poszukaj. To podobno dobre kobiety są. Przypasuje ci
                    Zdrowia
                    • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 07:49
                      Masz rację, ten związek trwał tak długo, bo nie byłem wstanie postawić granicę.
                      Ona mnie od początku nie szanowała.
                      Intencje miałem dobre, musiałbym się zmienić a ja nie jestem takim człowiekiem.
                      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 12:51
                        Odrobiłeś lekcję? Dowiedziałeś się czemu borderzy boją się terapii i z niej wieją?
                        • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 12:54
                          Tak, nienawidzą słyszeć prawdy o sobie
                          I potrafią nawet znienawidzić Terapeutę
                          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 14:21
                            To chyba bardziej skomplikowane, zaraz Ci to spróbuję uchwycić może się przerazisz z kim byłeś
                            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 15:38
                              No to tak. Border się uczy w dzieciństwie że na czyjeś uczucia musi zasłużyć, one są warunkowe. Uczy się że wujek sliska łapa będzie kochał jak mu się oddasz. To buduje taki schemat, że zatracają osobowosciowo siebie i przejmują osobowości, żeby rozkochać. Bordery mają całkowicie zdezorganizowaną osobowość i bez bordera porzucając to wcielanie się nie mają już nic. Ani siebie ani nikogo bo też pozbywając się bordera już nie zdobędą. Border daje im pewną szczególną moc wyczuwania potrzeb jakie muszą u kogoś spełnić żeby ktoś ich kochał. Dlatego rzadko to jest uczucie prawdziwe bo to avatary.

                              I teraz patrz. Ta Twoja nawet szkoły nie skończyła. Dopiero Ty musiałeś jej poddać pomysł ale się znudziła bo sama nawet nie wiedziała czego chce. To co wiedziała to że potrafi działać na facetów, wie co lubią dlatego mieliście fajny seks, dlatego sobie nieźle radzi na of i w ogóle socialach, dlatego Ciebie faceta z innej bajki wyrwala bo zobaczyła czego będziesz potrzebował żeby się zrealizować. Zobacz jak mocno pograła seksualnoscia, ma tylko to, ktoś ją tego nauczył.

                              Napisałem avatar, no jasne, bordery często przyjmują wyrazisty wizerunek, dlatego zapialem jak napisałeś goth girl. Jest w nich wiele wstydu bo wiedzą że się szmaca przyjmując avatarki. Dlatego kompleksy bez makijażu.

                              Zauważ mega ciekawą rzecz że jak poczytasz sobie o bpd to az niewiarygodne bo oni jak klony, co ciekawe myślą, że są oryginalni, wrażliwsi, lepsi, więcej widzą, mają poczucie niedopasowania które dla przetrwania robią poczuciem wyjątkowości. Bo se gębę albo ciało pomaziali i szokują 😆

                              Terapia bpd polega na roztrzaskaniu tych zdezorganizowanych przybranych osobowości które wypełniały pustkę i znalezieniu siebie, swoich potrzeb w których hmmm nagle pojawilyby się przyziemne rzeczy. Border jak postanowi się odrzec z bordera traci siebie i wszystkich. Nie ma człowieka. Jest tylko ta pustka i trzeba czasu żeby ją wypełnić.

                              Łatwiej jest borderowi na terapii jak się go wspomaga farmakologią. Neurolepty często dostają. Tylko border neuroleptow nie lubi bo strasznie spłaszczają a border nie ma nic poza emocjami, jest od nich uzależniony, od dopaminowych i adrenalinowych i wielu innych strzałów, bo w stabilizacji życiowej i emocjonalnej odczuwa swoją pustkę.

                              Ta pustka to jest tak głęboka pustka że border najczęściej nawet nie rozumie czyn ona jest bo nie ma nawet głębi jej zauważyć. Ja długo wielkości swojej pustki nie widziałem bo miałem na niej takie pozakladane łaty.

                              No. To teraz zdaj sobie sprawę- byłeś z avatarem, z kimś kto jest kompletnie nie ukształtowany, nie ma nic dla Ciebie bo samodzielnie nie istnieje. Nie możesz nawet znać tej dziewczyny bo jej nie ma. A że jej nie ma i boi się rozpadu kamuflażu to będzie jej trudno przejść przez terapię i w ogóle nie wiadomo kto z niej wyjdzie.

                              Teraz sobie jeszcze pomysl jak długa i wyczerpującą musi być taka terapia. Trudniejsze niż trudne studia a Twoja na pazurach się poddała. O kosztach nawet nie wspominam
                              • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 15:54
                                Takie osoby przecież nigdy nie zbudują zdrowego związku.
                                Zawsze będą nieszczęśliwe.
                                Ja się czułem często jak śmieć, jakby w ogóle ją nie obchodziło to jak się czuje i miała jeszcze pretensje, że się mało staram.
                                A oddałem siebie i na końcu jeszcze według niej to była wszystko moja wina.
                                To najbardziej wyniszcza...
                                Mam takie przeczucie, że skończy marnie, jak jej matka.
                                Naprawdę mi szkoda dziecka.
                                I skoro ona już ryczała przez tą depresję i miała myśli o linię, to jak sobie zda sprawę, co zrobiła to będzie jeszcze gorzej.
                                Na leczenie ją raczej nie będzie stać
                                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:04
                                  xmxixkxe napisał(a):

                                  > Takie osoby przecież nigdy nie zbudują zdrowego związku.

                                  Heh, mam inne nadzieje. 😆 Wierzę że się da, ale ciężka robota, kupa chęci, w piz kasy.

                                  > Zawsze będą nieszczęśliwe.

                                  Rozchwiane na stówę, czy nieszczęśliwe to zależy. Pamiętaj że mówią że border z wiekiem słabnie ja chyba z tą tezą się zgadzam.

                                  > Mam takie przeczucie, że skończy marnie, jak jej matka.

                                  Nie Twoja sprawa. Musiałaby sama chcieć inaczej.

                                  > Naprawdę mi szkoda dziecka.

                                  Jak Ci szkoda to ją podpiernicz do jakiejś opieki społecznej a nie szukaj seksu z jego matką bo to dziecku nie pomoże. 😝

                                  > I skoro ona już ryczała przez tą depresję i miała myśli o linię, to jak sobie z
                                  > da sprawę, co zrobiła to będzie jeszcze gorzej.
                                  > Na leczenie ją raczej nie będzie stać

                                  To nie tak że nie da się bez kasy ale łatwo nie jest, czea się uchodzić, też mieć trochę szczęścia w nieszczęściu
                                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:13
                                    No i bardzo silnego partnera partnerkę czea mieć żeby się udało a o to chyba najtrudniej
                                    • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:16
                                      Silnego pod jakim względem?
                                      Ktoś to ma dużo empatii?
                                      Jakie cechy musi mieć taki partner?
                                      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:52
                                        To co napiszę to tak mega subiektywnie z pkt widzenia mojego związku. W jakimś stopniu uważam że moja żona nie jest moją ratowniczką a treserką. Najważniejsza jej cecha to chyba asertywność, umiejętność stawiania granic, duża niezależność. Empatia też ale mądrze rozumiana bo to slabe jak partner staje się terapeutą. Bezpośredniość też jest bardzo ważna, gra w otwarte karty. No i strasznie dużo wiedzy czea mieć i cierpliwości. Taki ktoś musi właśnie działać wedle zasad pomagam, wspieram ale się nie poświęcam. I wedle zasad rozumiem ale nie usprawiedliwiam. Trudne rzeczy i też do pracy terapeutycznej
                                        • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:57
                                          Okej rozumiem, no wiedza dużo daje.
                                          Mam teraz takie przeczucie, że ten związek mógłby się inaczej potoczyć, jeżeli bym od początku wiedział co jest grane.
                                          Uczymy się na błędach.
                                          Ja teraz wiem, że dla mnie najważniejszy jest czas.
                                          Chce z tego wyjść.
                                          Mam nadzieję, że już żadnych dram nie będzie.

                                          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:00
                                            No widzisz. Tu trzeba dobrej treserki 🤧
                                          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:02
                                            Ułuda, pisałem Ci nikt nie jest całkiem odporny na manipulacje. Wiedza zgromadzona przez dwa lata na niewiele by się zdała. Tzn terapeucie tak, ale jej terapeutą nie może być facet z którym sypia 😆
                                            • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:04
                                              No dobra, ale skoro border wpada w szał, to jak stawiać granicę?
                                              To jest przecież impuls i często nie kontrolowany.
                                              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:06
                                                No musi się najpierw trochę poleczyc żeby dało się gadać 😆
                                                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:36
                                                  Ach jeszcze musi trafić na speca a nie przypadkowego terapeutę. Mało takich
                                        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:58
                                          Ale my tu pitu pitu, jaki partner powinien być a prawda taka, że osobę którą Ci przedstawiłem border bez terapeutycznej pracy nad sobą nie zniesie.

                                          Nie pytaj co Ty możesz zrobić dla Ameryki, zapytaj co Ameryka może zrobić dla Ciebie 😀

                                          Można by jeszcze pojechać Mahometem i górą ale nie ważne

                                          Nie myśl że jeśli Ty coś zmienisz to ona się zmieni. To tak nie działa. Powtarzam- związek tego nie leczy
                                          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:01
                                            Nikt normalny nie wytrzyma tresury. Nie tylko border collie.
                                            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:02
                                              Normalny nie jestem, może dlatego mi pasi 😆
                                              • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:08
                                                A czego ty wiecznie te buźki śmiejące się wstawiasz? Całe życie na szyderze jedziesz czy jakieś grzyby tam wjechały?
                                                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:09
                                                  Całe życie na szyderze, na grzybach tylko 1/3 😆
                                                  • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:15
                                                    I przez to wypadasz totalnie niewiarygodnie wg mnie. Takie głupie emotikony nie budują autorytetu.
                                                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 17:18
                                                    To mi na autorytecie zależy? 😆🤷‍♂️

                                                    O ja głupi, gdybym wiedział to bym inną ścieżkę życiową wybrał
                                • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 16:49
                                  Mam takie przeczucie, że skończy marnie, jak jej matka
                                  X
                                  Ależ ty głupoty piszesz 😆😆
                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 12:50
                      No sorry, dobra xm ma trochę znamion kastracji, nawet duuuzo ale bordereczka swoje w tym mogła zrobić, a przejawy są harde
                      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 13:02
                        Jestem wrakiem człowieka.
                        Poczucie własnej wartości niżej niż 0.
                        Czuję, że jak się nie wezmę w garść, to stracę pracę.
                        Izoluje się od ludzi, bo wszyscy mi mówią, że to co mnie spotkało, to najlepsze co mogło być.
                        Dla mnie to nieprawda.
                        Mieli słabe zdanie o niej.
                        Wiem przez co przechodzę i dlaczego mam takie myśli jakie nam.
                        Typu "nie wiem czy chce żyć bez niej"
                        To jest po prostu chorę.
                        Mam nadzieję, że z tego wyjdę i oby szybko, bo jest ciężko.
                        Nie wiem ile wytrzymam.
                        Mam nadzieję, że kiedyś się odbuduje do takiego poziomu, że nawet jakbym ją gdzieś spotkał, to mnie to nie będzie ruszać, z myślą że zasługuje na kogoś lepszego.
                        Na dodatek mnie jakaś grypa złapała i siedzę w domu.
                        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 14:18
                          xmxixkxe napisał(a):


                          > Izoluje się od ludzi, bo wszyscy mi mówią, że to co mnie spotkało, to najlepsze
                          > co mogło być.

                          Wyleź spod skały, idź gdzieś z ludźmi, ale im zwyczajnie powiedz że chcesz się od tego oderwać i nie chcesz o niej gadać. Tylko tak nie pozwolisz żeby dominowała w Twoim życiu.

                          > Mam nadzieję, że kiedyś się odbuduje do takiego poziomu, że nawet jakbym ją gdz
                          > ieś spotkał, to mnie to nie będzie ruszać, z myślą że zasługuje na kogoś lepsze
                          > go.

                          Patrz co Ci gada podświadomość- spotkać ją, tak, spotkać.

                          Terapia i zastanowienie się dlaczego dla kogoś skłonny jesteś sobie flaki wypruc
                        • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 18:13
                          Mistrzuniu, jedno możesz dla siebie zrealizować bić! Mocna, intensywna terapia.
                          Pisałeś, że jesteś w terapii, ale coś mało o tym nadmieniasz. Dobra terapeutka (sugeruję kobietę) i częste sesje, regularne sesje. Poza tym odpocznij jakoś. Wiem, że gadanie sranie, bo boli cię mocno, ale poszukaj jakiegoś wytchnienia dla umysłu.

                          Posłuchaj, nie wydaje mi się by ona była bpd; borderki nie gotują obiadków i nie bawią się w prowadzenie domku a swoje potomstwo traktujà instrumentalnie. Ty jesteś wrażliwcem, więc twoją perspektywę przyjmuję w ocenie jej uczuć do córki. W twoich ustach brzmi to tak jak należy, w sensie prawidłowe emocje względem córki, ale to dywagacje.

                          Ja widzę to tak, że panna była w trudnej sytuacji życiowej z 2 letnim dzieckiem przy boku i musiała sobie „jakoś” poradzić i poradziła sobie i chwała jej za to. Ty byłeś tymczasowym narzędziem do ogarnięcia ich życia. Chwała i tobie za to. Zaliczyłeś doświadczenie życiowe i pomogłeś osobom na którym co zależało. Zawsze trzeba o siebie samego zadbać. O siebie stary. Na tym życie polega. Naucz się tego a na terapii wypracuj dlaczego wolisz żyć czyimś życiem niż swoim.
                          Przy powrocie nic nie będzie tak jak zapamiętałeś i ta sytuacja mogłaby cię zabić. Twój wybór.

                          Grzej na siłkę i spal 15 kg. To dobry cel i pod każdym względem korzystny.

                          Przy tak łagodnym charakterze jak twój, szukaj serio pośród bibliotekarek, nie pośród lwic. Lwice są trzymane krótko* i polują jak pszczółki

                          *ale nadzoruje je lew z potężnymi genitaliami, długą grzywą i wściekłym rykiem (a sam wiesz jak brzmi głos wściekłego lwa). Tylko taki nadzorca radę da.

                          Aaa i jeszcze jedno: będziesz jeszcze miał super rodzinę i własne dzieci. To pewne i to kwestia czasu a tego czasu teraz sobie trochę daj.
                          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 18:24
                            Astro ja bym trochę polemizował z tym że borderka nie będzie gotować obiadków. Ile to tam niby trwało? Że 10 lat mu ziemniaki obierala i prała gacie? A zauważ że to borderka bez niczego innego, nie że makijażystka, coach czy stylistka.

                            Mówisz że ona nie borderka bo obiadki gotowała? No jak czea godzinę się robić, żeby po chleb wyjść to trudne. Już widzę ten make up spływający do parującej ogórkowej. Już widzę te obiadki między kompulsywnymi zakupami. Ja to myślę, że xmxixkxe po prostu sobie to romantyzuje

                            Prawidłowe emocje wobec córki? Jak gościa po jednej nocy do niej wpuściła? Nfw
                            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 18:26
                              Przez tam pół roku robienie obiadków mogło ją kręcić, fajna zabawa w dom.
                              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 18:35
                                Dziewczyna poprzedniego tutejszego iksa nie wyglądała ale tu...?

                                Przy czym patrz jej jazdy nieracjonalne, to nie były jazdy że bardziej męski mógłby być, to były jazdy że za mało daje chociaż dał wszystko. To nie jazdy o mycie rąk.

                                Ty mówisz że bpd nie gotuje. Ja mówię że goth girl nie gotują. Prawdziwe goth girl malują, tatuują, farbują, stylizują, fotografują, ta z goth z jakiegoś powodu miała tylko makijaż i kupowała różowe rzeczy w Pepco, tak? To się nie klei, dlatego ja jej goth biorę za maskę i tak samo te obiadki
                                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 18:47
                                  No i normalna dziewczyna, matka jak chce obiadków ale chce też silnego faceta nie mówi że wszystko jego wina tylko że chciałaby więcej iskier.

                                  No i chyba dość porypane, że facet za miękki ale taki silny w psuciu wszystkiego ale dawaj deklaracje i dziecko chociaż ja ani szkoły, ani paznokci nie zrobię. Zróbmy se bejbi, żebyś Jeszcze więcej czasu spędzał w robocie to nic że dzień wcześniej zrobiłam o to burzę?

                                  No bez jaj

                                  Tak się nie zachowuje człek bez problemów psychicznych który jest obarczony tylko trudnymi przeżyciami, za dużo alogicznych zrywów
                                • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 18:48
                                  Dzięki stary, bardzo mi pomagacie.
                                  Wiem też, że się zaniedbałem trochę.
                                  Dlatego już cisnę na siłkę, ale muszę jeszcze zbudować charakter.
                                  Mam tylko nadzieję, że mi minie syndrom tej jedynej
                                  • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 19:14
                                    Nie przejdzie.
                                    • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 19:59
                                      E tam. Kwestia czasu. Byle się nie wjebał z deszczu pod rynnę i mało ważna jest diagnoza u tamtej. Było i minęło. Jak wszystko w życiu.

                                      Teraz koleżka nie rzuca żelazem i ryczy przy tym jak lew, to wajcha też znowu „drgnie”

                                      *ziomuś, wajcha drgnie na bank. Będzie git
                                      • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 20:00
                                        *niech
                                        • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 20:07
                                          Haha ale wy głupoty piszecie.
                                          • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 21:15
                                            Haha, a jakie ty pierepałeczki serwujesz i jak otwarcie jedziesz z koksem. Podoba mi się, tak damo jak ten zawadiacki nik, kochaniutka. Trzymaj tak, bo pamiętasz pewnie z piaskownicy: trzymamy się ramy, to się nie posramy.

                                            I super wieczoru pani życzę
                                            • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 22:16
                                              Jakieś lwice, treserzy, duże kutongi , samce alfa. Haha.
                                              _______
                                              "ale nadzoruje je lew z potężnymi genitaliami, długą grzywą i wściekłym rykiem (a sam wiesz jak brzmi głos wściekłego lwa). Tylko taki nadzorca radę da".
                                              • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 23:48
                                                Ryk wściekłego lwa. To jest kurwa to.
                                                Dobranoc czekoladko.
                                              • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 18.11.25, 23:52
                                                Ach jeszcze coś. Kutanga nie kutonga.
                                                A tam było o genitaliach, nie o mega pycie.
                                                Skąd takie asocjacje u Pani?

                                                Ryk wściekłego lwa tak jak kutanga jak sztanga.
                                                Widzisz tak wysłany został ziomuś do siłki a przyjął za cel: 15kg mnie do sylwestra. Da radę, ma motywację. Dzięki Pani czekoladce. O shit! Ale ty pomagasz, wow
    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:07
      xmxixkxe napisał(a):


      > Po miesiącu zaproponowała, żebyśmy zamieszkali razem.
      >
      > Powód?
      > – było jej ciężko finansowo
      > – mówiła, że w mieszkaniu robi się jej ciężko z córką
      > – że razem będzie łatwiej, taniej i bezpieczniej
      >
      > Poczułem wyrzuty sumienia, że nie chcę “zostawić jej w potrzebie”.
      > Więc mimo że czułem, że to absurdalnie szybko… zgodziłem się.


      Złapałeś się na manipulacje i współczucie.

      >
      > Patrzyłem na nią i jej córkę i czułem coś, czego nie czułem nigdy:
      > rodzinę.
      > Pierwszy raz w życiu.
      >

      Opowiedziałeś o swoich traumach, przeżyciach, wiedziała gdzie masz deficyty i tak to ułożyła żeby sprawić wrażenie że Ci zatyka dziury.

      > W marcu zaczęły się pierwsze kłótnie:
      >
      > „Czuję się nieważna.
      > Za mało się starasz.
      > Nie czuję, że mnie kochasz.”
      >
      > W kłótniach dochodziło do eskalacji, wpadała w furię i nie panowała nad emocjam
      > i.
      > Zawsze chciałem wyjaśnić sytuację przez rozmowę, potrafiła mi na środku drogi k
      > azać zatrzymać samochód i wysiąść.
      > Wiedziałem, że spotkało jej dużo złego w życiu, widziałem, że się stara, więc u
      > sprawiedliwiałem to
      >

      Po to opowiedziała, żebyś to racjonalizował. O ile w ogóle wszystko prawda. I ja kłamałem i moja eks klamala. Ja robiłem z siebie lepszego niż byłem, ona z siebie ofiarę.

      > Ona natomiast potrzebowała maksimum uwagi, bliskości, potwierdzania miłości.
      > I to nie "od czasu do czasu", tylko ciągle.
      > Ciągle slyszałem, że nie jest dla mnie ważna
      >
      > Dziś już wiem — to nie była jej wina.
      > To była trauma porzucenia.
      >

      Czy ma 15 lat? To matka, miała związki. Jakby chciała cokolwiek ze sobą zrobić już by zrobiła. Nie usprawiedliwiaj. Rozum, ale nie usprawiedliwiaj.

      >
      > Jej sytuacja finansowa zaczęła lecieć w dół.
      > Ja przejąłem 80% budżetu.
      > Ona 20%.
      > Czasem nawet mniej.
      >
      > Wspólny budżet?
      > Tak.
      > Ale:
      >
      > – kupowała rzeczy w Pepco, Action, Rossmann bez kontroli

      Norma, to zapełnianie pustki, impulsywne zachowania, strzały dopaminowe.

      > – mówiła sama, że ma zakupoholizm
      > – wydawała na gadżety, pierdoły

      >
      > SEKS – TEMAT, KTÓRY BYŁ DLA NIEJ TRIGGEREM
      >
      > Po kilku miesiącach zaczęły się przerwy:
      >
      > – 2 tygodnie
      > – 3 tygodnie
      > – miesiąc
      >
      > Dla faceta to zabija pewność siebie.
      > A ja jej nie naciskałem — chciałem rozmawiać.
      >
      > Dla niej seks = przyjemność, lęk?
      > Dla mnie seks = bliskość, więź, potwierdzenie miłości.
      >

      Nie, nie chodziło raczej o lęk, ale żebyś odpowiednio zareagował na focha księżniczki i zadośćuczynił.

      > Powiedziała mi kiedyś:
      >
      > > „Dla mnie seks może być nawet bez uczuć.”

      No jasne, a czego oczekiwałeś? Bordery się je jak króliki, frajda się walić niebezpiecznie. My bordery też kochamy powierzchownie to dlatego też tak jest i boimy się angażować, bo jak wchodzimy to na maksa a to się lubi źle kończyć.

      > JEJ DEPRESJA, LĘK, TRAUMY
      >
      > 3 razy mówiła o myślach samobójczych.
      > Płakała, drżała, nie mogła oddychać, miała stany lękowe.
      >

      Klasyka. Albo realne albo udawane żeby rozkręcić drame.

      > 1 — kiedy nie mogła znaleźć pracy i powiedziała, że ma nawrót depresji
      > 2 — kiedy powiedziała mi o 60 tys. długu i zapytała dlaczego z nią jestem, skor
      > o ona jest nikim?
      > - powiedziałem wtedy, że ją kocham i damy radę.
      > 3 — kiedy ukradli jej konto na Instagramie, przez dwa dni nie potrafiła się poz
      > bierać, bo włożyła w to dużo pracy - wspomniała o linie
      >
      > Za każdym razem byłem obok.
      >
      > Wysłałem ją na szkolenie do robienia paznokci.
      > Mogła skończyć z OF.
      > Kupiłem sprzęt
      > Wynajęliśmy większe mieszkanie
      > Stabilizację.
      >
      > Ona:
      > – nie pracowała
      > – czuła się przez to gorsza
      > – bała się, że nie jest wystarczająca
      > – bała się, że ja ją zostawię
      > – czuła wstyd i zależność
      >

      Ale nic z tym nie robiła. Klasyk! Mogła dzięki temu zebrać wsparcie, współczucie, uwagę. Zbudowała Ci przywiązanie na odpowiedzialności.

      > I to wszystko narastało, cały czas słyszałem, że się za mało staram, że ona nie
      > czuje że jest kobietą mojego życia.
      >

      Widzisz sprzeczność z tym co tuż wyżej? Jesteś ch ale nie zasługuje na Ciebie boś taki dobry 😆 To się przecież kupy nie trzyma. Klasyk niestabilności i zebrania o byle jakie ale jednak silne emocje

      > Kiedy w końcu dostała pracę — od razu dostała awans.
      > Były znajomy był jej szefem.
      >

      Mówiłem że tym umiemy świetnie grać

      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:18
        Robicie to celowo czy to instynkt?
        Przeczytałem kiedyś sztukę uwodzenia.
        I mimo to przegrałem 🤣
        Ona wie, że robi komuś krzywdę?
        Czy faktycznie robi to wszystko podświadomie?
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:23
          Zdarza się premedytacja, ale rzadko. To raczej wyuczone schematy jak kogoś zdystansować ale nie utracić. Jest książka, nie czytałem ale Nienawidzę Cię, nie odchodź. To zdanie mega dobrze opisuje bordy. Jak zaczynam się bać gruntu pod nogami, to go palę, żeby potem żałować
          • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:33
            Boisz się, że ktoś Cię zrani i porzuci?
            Czy uważasz, że nie zasługujesz na miłość?
            Albo szukasz emocji?
            Ja czasami miałem wrażenie, że nie nadążałem za nią.
            Sama mówiła, że ciągnęło ją do dram.
            Terapeuta mi powiedział na początku, że mnie praca uratowała, bo uciekałem w nią.
            Wkurwiało ją to, że tyle pracuje, ale mnie wydawać też nie chciała.
            Gdybym miał poduszkę finansową, to bym miał luz i mogł sobie pozwolić na dzień wolny.
            W tym miesiącu porobiłem wszystkie opłaty, kupiłem parę mebli, jem na mieście i mogę odłożyć 10k.
            Zszedł ze mnie stres, firma oczywiście mniej zadowolona, bo pobijalem wszelkie rekordy.
            No ale trudno muszę sobie nowe cele wyznaczyć.
            Martwi mnie, że straciłem zapał, ale w żałobie to normalne.
            Mam nadzieję, że wróce silniejszy.
            Dzięki niej się rozwijałem i może nawet to by był powód dla którego bym mógł wrócić 🤣
            • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:34
              Chociaż tak jak mówiłem raczej już jestem czarny i tak zostanie.
            • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:37
              Tymonek zrzucił maskę. Proszę proszę.
              A jednak przeczucia mnie nie myliły...
              Masakra. Ale widać że się dobrze bawisz.
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:41
                Czekoladko jaką to maskę? Ja maski nie mam, i tu i na psy wszyscy wiedzą o mnie wszyściutko
                • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:07
                  Kto ma wiedzieć ten wie. Ten styl pisania...
                  Zaskakujące jak można się pomylić na człowieku..
                  Ktoś go dobrze prowadzi. Albo gra na zwłokę.
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:08
                    Hę?
            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:40
              xmxixkxe napisał(a):

              > Boisz się, że ktoś Cię zrani i porzuci?

              Dokładnie tak, dlatego często odtrącam w poczuciu zagrożenia.

              > Czy uważasz, że nie zasługujesz na miłość?

              Teraz już chyba chyba powoli uważam, że zasługuje.

              > Albo szukasz emocji?

              Always. Od jakichś trzech tygodni jestem na takim głodzie emocjonalnym że mnie nosi.

              > Ja czasami miałem wrażenie, że nie nadążałem za nią.
              > Sama mówiła, że ciągnęło ją do dram.

              No bo ciągnie, ciągnie.
              Wszystko co opisałeś to bym powiedział że chociaż nie lubię diagnoz forumowych to fiuu fiuu na takie bardzo ewidentbe bpd wygląda
              • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:43
                Jak Ty się o tym dowiedziałeś, że masz BPD?
                Ktoś Ci to zasugerował?
                Czy masz to stwierdzone klinicznie?
                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:50
                  Dowiedziałem się na odwyku, jak terapeucie w pewnym momencie nie grać moje zachowania. Zaczęli maglować, psychiatra, psycholog i wylazło, nawet reakcją potwierdziłem 😆

                  Ale potem mnie rozebrali i pokazali jak strasznie się sam męczę jak daleko wszystko zaszło
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:50
                    zaczęły nie grać
                  • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:52
                    Leczysz się?
                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:04
                      Od prawie dwóch lat
    • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:42
      Patrząc jaki kasz afekt, wyrzut emocji i lawy informacyjnej pierwsze co rzuca się w oczy to na Twoja autorefleksja, cytuję: „ Widzę, jak z każdym dniem ustępuje szok, lęk, obsesja i poczucie winy.”

      No kurwa zajebiście w chuj widać jak ci przeszło. Szok jak bardzo. Szok też jak bardzo pierdolisz trzy po trzy, ale współczuję szczerze.
      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:47
        Nooo, gtsy 😆

        Myślę, że najlepiej kolegę wyjaśnisz, żeby zachował resztki godności 😆
      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:47
        Odpuściłem walkę o ten związek a to dla mnie duży krok.
        Czytam bardzo dużo na ten temat i to pomaga.
        Nie macie pojęcia w jakim ja byłem poczuciu winy.
        Przejmowałem się powodami, które według niej doprowadziły do rozpadu związku.
        Są takie i takie bordery.
        Nie rzucała talerzami, nie szarpała mną, ani nie rzucała wyzwiskami.
        Nie znikała na noc.
        Chciała normalnie zbudować dom, ale nie potrafiła.
        To jest przykre
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:51
          Nie chciała. Gdyby chciała dawno byłaby na kozetce
          • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 20:54
            Zawsze obwiniała partnerów.
            Ona myśli, że ma depresję.
            Niektórzy nie są tego świadomi po prostu.
            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:07
              No to co opisałeś hue hue na depresję raczej nie wygląda 😆 Ale chad- cholera wie. Ja chad też mam i dopiero na remisji chadu zacząłem jarzyc różnice między bpd a chad
      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:16
        Mam PTSD i traumę po niej.
        Budzę się w nocy, koszmary i myślę o niej.
        Wyprowadziłem się z miasta i na razie tam nawet nie jadę.
        Jak widzę coś z nią wspólnego, to mnie zalewa adrenalina, ale lubię igrać z ogniem, bo każde rozstanie mnie rozwija.
        Pierwszy raz trafiłem na borderke i ciekawe co z tego wyniknie.
        • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:22
          Wierzymy, naprawdę.
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:24
          Typowe. Pisz tu az się wypiszesz i koniecznie terapia, dobrze że poszedłeś.
          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:26
            Ja też, choć border wyszedłem ze związku z borderka z ptsd. Teraz już opanowanym ale serio czaję co czujesz.
            • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:36
              A najgorsze jest lęk przed tym, że będę porównywał partnerki do niej.
              Znajomi z wyglądu jej dają 6/10.
              Zawsze się zastanawiali co w niej widzę.
              Mam słabość do gothgirl😅
              Dla mnie to 12/10.
              Bez makijażu 2/10.
              Nie pozwalała mi robić zdjęć bez makeupu
              Jakieś tam mam.
              Na socjalach ma wszystkie foty z AI, więc nawet tam nie wchodzę.
              Syndrom "to tą jedyną".
              Ciężka praca przede mną....
              Ostatnio oglądałem filmik o redflagach u kobiet.
              Ona ma z 8 z 10.
              Muszę sobie najpierw wmówić, że jest słaba, ale satysfakcja z tego, że by chciała się spotkać, albo wrócić, by była ogromna.
              Więc co robić, by do tego doszło?
              Co na Ciebie by zadziałało, jakbyś kogoś porzucił?
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:38
                Goth girl mówisz?

                Ahahaha, wszystko jasne, aleś wdepnął 😆🤦‍♂️
                • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:42
                  Kiedyś się cieła, jak była nastolatką.
                  Więc może być grubo.

                  Napiszę, jej za miesiąc czy dwa, że jakby wylądowała kiedyś w miejscu i nie wiedziała co dalej, to może się odezwać.
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:43
                    Większość borderów się okalecza, ja też

                    Astro musi Cię wyjaśnić 😆
                  • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:47
                    Dramat.
              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:40
                Ja porzuciłem, właśnie borderke, bo uznałem że albo ona albo ja się zabijemy i/lub ktoś z nas wyląduje za kratkami
                • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:42
                  Astro musi Cię wyjaśnić. 😆

                  Bo Ty jeszcze nie wiesz co Cię czeka jak ulegniesz
                  • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:51
                    Jak raz przepracuje, to raczej nic mnie już nie złamie.
                    Myślę, że nawet bym był wstanie za pół roku w jakiś ONS z nią polecieć.
                    Świadomość dużo daje.
                    A ona mnie wtedy uwiązała tylko dlatego, bo szukałem pocieszenia i seks był dobry.

                    Jak to jest z borderkami.
                    Normalny stabilny facet chyba od razu wyczuje, że coś jest nie tak?
                    Chodź mi o takich co mają łeb na karku.
                    Chce tam dojść.
                    Bardzo wysoko postawiłem poprzeczkę i jestem tego świadomy.
                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:59
                      O facet! Jak Ty błądzisz!!!

                      xmxixkxe napisał(a):

                      > Jak raz przepracuje, to raczej nic mnie już nie złamie.

                      W dupie byłeś i dupe tylko widziałeś. I widzisz. Poczytaj, posluchaj o odporności na manipulacje.

                      > Myślę, że nawet bym był wstanie za pół roku w jakiś ONS z nią polecieć.

                      Aha i bejbuś z tego, znam, znam. Przeżyłem.

                      > Świadomość dużo daje.

                      Nic. Nie jesteśmy odporni na manipulacje, im bardziej uważamy że wiedza, rozsądek, inteligencja zabezpiecza tym mniej czujni jesteśmy.

                      > A ona mnie wtedy uwiązała tylko dlatego, bo szukałem pocieszenia i seks był dob
                      > ry.
                      >

                      I z powodu seksu stałeś się sponsorem, tatusiem, inwestorem, yessssu, hardy przypadek z Was.

                      > Jak to jest z borderkami.
                      > Normalny stabilny facet chyba od razu wyczuje, że coś jest nie tak?

                      Tak, no jasne, wyczuje że to najlepsza osoba ever 😆

                      > Chodź mi o takich co mają łeb na karku.
                      > Chce tam dojść.
                      > Bardzo wysoko postawiłem poprzeczkę i jestem tego świadomy.

                      ASTRO MUSI CIĘ WYJAŚNIĆ 😆

                      Nie masz jeszcze pojęcia do czego zdolny jest border. Mam mega ogarniętą żonę, która się za łeb złapała, kiedy to całe jej życie zaczęło orbitowac wokół mnie. To nie jest wszystko takie proste jak Ci się wydaje
                    • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:11
                      “Prawo lustrzanego odbicia dotyczy faktu, że wszystko, co widzisz, jest tylko lustrzanym odbiciem tego, co jest w tobie".

                      Border przyciągnął borderke.
                      Gratuluję.
                      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:18
                        Napewno nie jestem borderem.
                        Nie potrafię widzieć tylko biało i czarno.
                        Nie wpadam w furię.
                        Nie robiłem scen, nie groziłem samookaleczeniem.
                        Nigdy bym nie zostawił kogoś, kto mi zapewniał byt i pomagał w trudnych chwilach.
                        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:30
                          To pewnie do mnie było, ale Choco dziwnie formuuje myśli
                • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:43
                  A to też wyczytałem, że jak ją porzucisz, to ona nie odpuści i będzie wracać.
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:44
                    W jaki sposób to nawet nie chcesz się dowiedzieć bo to się nie śniło filozofom
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:47
                    Np w snach- jak się odjebie. Zawsze będziesz już uważał że to Twoja wina.

                    Tak, border nawet to potrafi zrobić żeby mieć Cię na zawsze w garści. Nie rozumiesz jak ciężkie jest to zaburzenie
              • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:46
                A po co chcesz żeby ktoś chciał do ciebie wracać, komu w bardzo nieładny sposób obrabiasz doope za plecami, tutaj na forum. Powinna to przeczytać to może by się jej oczy otworzyły na ciebie...
                Lubisz upokarzać ludzi pod publiczke.
                • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:59
                  Nikogo nie chcę upokarzać, przechodzę właśnie przez drugą fazę żałoby po rozstaniu w którym się pojawia złość.
                  Nie masz pojęcia jak to jest słyszeć przez dwa lata, że zostaniesz czyimś mężem i chce dzieci.
                  Płaciłem za wszystko, inwestowałem w nią.
                  Wypruwałem sobie codziennie flaki.
                  Ona się teraz bawi jakby nigdy nic i Ci jeszcze na koniec powie, że beze mnie jej lżej.
                  A nic nie zrobiłem, dlatego tak to boli.
                  Ktoś kto przez to nie przeszedł tego nie zrozumie.
                  Nikt z mojego otoczenia tego nie rozumie.
                  Weź teraz komuś zaufaj.
                  Ja już współczuję mojej przyszłej partnerce.
                  Dlatego poszedłem na terapię.

                  Jak normalna kobieta zostawia faceta i jej nie robił krzywdy, to zazwyczaj wchodzi zakład z jego przyszłością i uważa, że z kimś innym jej będzie lepiej.
                  Najlepsza zemsta wtedy, to odnieść sukces i zrobić formę życia.
                  Z borderkami jest inaczej i chce zrozumieć co nimi kieruje.
                  • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:00
                    Masz być ich na zawsze a najbardziej na dystans.
                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:03
                      Lecę się sprysznicowac i liczę, że tu kolega Ci opowie o magnetyzmie bpd w tym czasie, bo wali zawsze dobrze po łbie
                      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:14
                        Ona ma sumienie, to nie jest tak, że jest na maksa jeb...
                        U niej zadziałał po prostu spliting.
                        • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:21
                          Boże, zazdroszczę jej. O mnie tak nikt nie walczy.
                          Ale ja jestem normalna cicha i stabilna. Nie odpie.rdalam z dnia na dzień ze zmianami zdania jak niektórzy.
                          Do mnie tylko były wypisywane głupkowate zboczone wiadomości, albo że idiotka, jeszcze max 2-3 miesiące i koniec, tak chyba było pisane.
                          Tak myślę co takimi ludźmi powoduje. Jakieś prywatne zemsty czy ki ch...

                          Jak się choruje fizycznie to nie ma siły na odpierd.alanie takich manian.
                          Coraz bardziej skłaniam się ku temu że to była szopka tylko po to żebym nie robiła audytu informatycznego.
                          Strach o własną doope..to są przesłanki. Nie ma co udawać uczuć. Jak komuś zależy to inaczej się zachowuje.
                        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:26
                          Nie ma za grosz sumienia. Chodzi wyłącznie o instynkt przetrwania
                          • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:29
                            Kuźwa, same lame story.
                            Nawet nie wiesz jak ludzie mogą się poświęcać.
                            Nawet kosztem własnego zdrowia i majątku.
                            Brightsun, ch...a widziałeś na tym świecie.
                            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:30
                              Och widzę jak bardzo mogą pomagać. Poświęcenie to już problem
                          • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:35
                            Wiem o tym, wiem też, że bardzo wysoko postawiłem poprzeczkę.
                            Ja dużo tłumaczyłem tym, że miała trudne dzieciństwo.
                            Przymykałem oczy i jest powód dlaczego wtedy się odezwała drugi raz na innej aplikacji randkowej po jakimś czasie.
                            Drugiego takiego osła nie znajdzie, który się z nią będzie bawił w dom.

                            Dlatego mnie nie zablokowała nigdzie.
                            Czuję, że to jeszcze nie koniec, dopiero miesiąc minął.
                            Nie wchodzę na jej profile.
                            Nie mamy kontaktu.
                            Za jakiś czas będę już w innym miejscu.
                            • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:36
                              Oby, tego się trzymaj i nigdy do tego nie wracaj
                            • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 23:30
                              Co ty dzisiaj pier.dolisz.
                              • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 23:36
                                To, co czuję, to co rozumiem to co wiem. 🤷‍♂️
                  • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:07
                    Ciesz się że nie trafiłeś na faceta bordera.
                    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:27
                      A ponoć łatwiejsi bo kulturowo wchodzą w cichych borderów 😆
      • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:51
        Chodźże 😆 Bo chłop marzy o spotkaniach
        • chocolate_dog123 Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 21:55
          Gdzie chcesz iść?
          • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 17.11.25, 22:32
            🤦‍♂️
    • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 21.11.25, 17:48
      I jak? Żyjesz? Trwasz w ciszy w eterze?
      • xmxixkxe Re: Boderline czego się spodziewać? 21.11.25, 17:50
        Tak żyje, jakoś się trzymam.
        Dzięki, że pytasz.
        Myślę, że jeszcze z miesiąc, dwa i będzie git
        • astroblaster Re: Boderline czego się spodziewać? 21.11.25, 18:03
          Tak tak. Dobre podejście. Będzie git ziomuś.
          Siłka i praca nad sobą. Opanujesz to na bank.
        • brightsun Re: Boderline czego się spodziewać? 21.11.25, 18:28
          Super. Jak Cię niespodziewanie najdzie potok uczuć to okaz je tu 😆
    • brz_a_sk Re: Boderline czego się spodziewać? 29.11.25, 01:57
      dobrze piszesz i dobrze, że piszesz;
      przeczytałam ok 2/3 tego wątku;

      spróbuj wziąć pod uwagę, że nic nie było, nie jest i nie będzie takim jak Ci się wydawało i wydaje - będzie Ci łatwiej oddzielać wiem od nie wiem, próbuj założyć, że nie mogłeś rozumieć, ani sobie wyobrażać i nastaw się, daj sobie prawo zadziwiania się tym WSZYSTKIM, taki stan potrwa i warto założyć, że to nie jest do zrozumienia, a potem pogodzenia się z tym, że tak bywa; że są ludzie, którzy mają nieprawdopodobnie inaczej w głowie; i że nie jesteśmy na to przygotowani;
      lata terapii, b. ciężkiej, pozwalają ludziom powoli i przy tytanicznej pracy ułatwić sobie życie, bywa to praca syzyfowa :( , do tego diagnozy są płynne, zmienne to jest armagedon;
      dla Ciebie jest ważne Twoje podejście do siebie, odnajdywanie się po stratach - wszystko Ci zniknęło i co gorsza żałoba jest fatalna - nie wiadomo po czym i nad czym rozpaczać( nie ma ofiary, nie ma zabójcy, nie ma pogrzebu a cierpienie jest od tego większe, atakujące);
      ważny jest każdy kroczek, każdego dnia jak przy odwyku
      ważne jest szukanie stabilizacji, po pierwsze stabilizacji bez zrywów, wahań i bez założeń, oczekiwań, wymagań - jeszcze nie wiesz co jest niemożliwe, gdzie jesteś , jak zareagujesz - więc spokojnie i trzymaj się ziemi, siebie pilnuj, szukaj mądrego wsparcia - wygląda na to, że masz profesjonalnych terap. ;
      sięgaj po wsparcie ile razy wpadniesz na genialny pomysł, wystrzegaj się zrywów, nic na skróty :)

      i coś dorzucę, o tym chyba nie pisałeś - może zechcesz pomyśleć sobie nad tym - zauważyłeś jak pierońsko skuteczne, trafne, były zachowania partnerki, ona nie to chciała osiągnąć w sumie oczywiście, ale te etapy przyciągania partnera, bycia idealnym człowiekiem dla drugiego człowieka, rozpoznawania jego potrzeb itd i potem równie perfekcyjne rozwalanie, przymus tych zachowań ale i ich niezwykła skuteczność;
      to bywa zaraźliwe - kusi w życiu wykorzystywanie tych "świetnych gier" , te doświadczenia warto mieć pod kontrolą; czas Ci pokaże jak wiele schematów skutecznych poznałeś - jak w gangu :) żartuję, ale analizujesz jak to możliwe, przecież nie możliwe, nie mogło się zdarzyć itd - a jednak;
      rozpoznasz powoli, część zrozumiesz i obyś zachował świadomie swoje stare, z przed związku zasady bycia z ludźmi;
      lęki pozostaną; ech trzymaj się - masz większe szanse pozbierania się niż osoba z np BPD te zaburzenia są wtatuowane po wewnętrznej stronie skóry - makabra; dlatego lata terapii bez gwarancji i z powikłaniami;

      jeśli coś się przyda to fajnie;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka