Dodaj do ulubionych

Kłopoty z identyfikacją

09.08.09, 21:04
Witam wszystkich pogranicznie zaburzonych. Bedac jakis czas temu w szpitalu psychiatrycznym po 3 tygodniach obserwacji lekarz stwierdziła u mnie BPD. W tamtym czasie rzeczywiscie wzystko wskazywalo na to ze jestem zaburzona ( mialam 21 lat) zimą mam zazwyczaj podly nastroj, depresje, zmainy nastrojow, laduje w szpitalach , biore leeki. w TAKIM CZASIE JAK TEN ZNOW WSZYSTKO WRACA DO ROWNOWAGI.Zastanawiam sie czy mam BPD czy pani psychiatra idac za moda ( podobno BPD jest teraz jak najbardziej na czasie ) owa łatke mi przykleiła. Prosze o pomoc osoby bedace w temacie.

Współtowarzyszka w niedoli ( wciąż sie wacham :)
Obserwuj wątek
    • katha_ko Re: Kłopoty z identyfikacją 10.08.09, 10:27
      Bo BPD nie musi oznaczać, że cały czas źle się czujesz. Są huśtawki emocjonalne,
      huśtawki nastrojów, mogą zdarzać się stany wzmożonego nastroju - hipomanie,
      zwłaszcza po antydepach (mogą, choć nie muszą). W takim okresie myślisz, że
      jesteś zdrowa, lub jest lepiej. A potem przychodzi dołek znowu. I tak to się
      kręci. BPD może przypominać ChAD pod tymi względami - raz ok, raz dno. I wtedy,
      gdy jest "lepiej", to oznacza tylko to, że nie ma objawów, a zaburzenie dalej jest.
      • shila.ona Re: Kłopoty z identyfikacją 10.08.09, 11:50
        To by właśnie do mnie pasowało. W okresie letnim zapominam, że kiedykolwiek coś
        było nie tak a poitem znów sie zaczyna.. Łacznie z tym wszystkim już chyba
        znanym i przetestowanym wyrzucaniem partnera z domu. Zrobiłam to, kazałam mu
        spierd*****ać , a potem szłam za nim, wiecie co było najgorsze, że mnie rajcował
        trochę taki stran wznurzenia, silnych emocjii i niepewności, chociaż za nic w
        świecie nie chciałam go tak zranić...Maskara.

        Piszcie kto ma podobnie, zmiennie z tymi nastrojami .
        POZDRAwiam :***
        • mariemadelaine Re: Kłopoty z identyfikacją 10.08.09, 14:17
          mam borderline.to nie moda. to bycie chorym z wrażliwości.pęknięcie
          w duszy.
          albo nie pije wcale, albo, żeby wpaść pod stół. i ta sinusoida jest
          we wszystkim. odchudzam się i mam napady głodu. bulimia daje mi
          iluzję odwracania konsekwencji. odchudzam się, żeby kontrolowac
          cokolwiek chociaż w moim zyciu. bo nie kontroluję niczego. jestem
          wrażliwą suką.potrafię uprawiać seks z zemsty.zasypiam przy
          zapalonym świetle. piszę wiersze.potrafię być z trzema mężczynami w
          związku.żyję w ciagłej opresji. czasami boli mnie nawet podmuch
          wiatru.nigdy nie oceniam siebie w sposób wyposrodkowany. albo
          uważam, że jestem genialna, albo że nic nie wartą
          wywłoką.oksymoron.wieczna sprzeczność. tym, którzy zostaja ze mną w
          związku.daję zgliszcza.mam 26lat.
          • shila.ona Re: Kłopoty z identyfikacją 10.08.09, 18:07
            borderline.to nie moda. to bycie chorym z wrażliwości.pęknięcie
            w duszy.
            albo nie pije wcale, albo, żeby wpaść pod stół. i ta sinusoida jest
            we wszystkim

            rozumiem cie.. mam tak samo....
            Ale lekarze naduzywaja tej diagnozy i znam przypadki 14 letnich gówniar które
            ogłaszaj swiatu jakie to sa nieszczesliwe bo maja BPD ( same je diagnozowaly )
            rozumiesz . kazdy chce byc na topie, ja sie z moim nie obnosze , wrecz ukrywam,
            Whatever

            Piszcie ludzie, chce pogadac z kims podobnym do siebie..
            • urocza_diablica Re: Kłopoty z identyfikacją 10.08.09, 18:30
              Dziwnie się czuję, kiedy to czytam i okazuje się, że ktoś pisząc o sobie, opisuje również mnie, ja też mam takie akcje, i Mariemadelaine mam nawet tyle lat co Ty. Ale wiecie za dużo kosztuje mnie walka ze sobą żeby móc wpasować się w kanon bycia "normalnym" i robić to co wypada. I momentami brakuje mi tego wypośrodkowania, ale z 2. strony jak za długi okres czasu żyję w pewnej stabilizacji to się meczę. Czuję jakby nic nie działo się naprawdę i to wszystko co "normalne" nie miało większego znaczenia. No i zaczynam szukać wrażeń.
              • mykolina88 Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 07:22
                tez mam to gowno ;/

                sama to stwierdzilam, z pozniej wszyscy lekarze po mnie powtarzali...Nie wiem
                czy jestem az tak dobrym diagnostykiem. Niewazne co sadza, wazne,ze sa symptomy.
                Objawow coraz wiecej i bolesnych prawd. Moja smierc nie bedzie uzasadnieniem na
                urojenie.

                Pozdrawiam cieplutko :)
                Mam 21 lat, popisze z podonym stworkiem emocjonalnym :)
                • mariemadelaine Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 10:32
                  Kochane,

                  żyłam przez kilka lat w związku z człowiekiem, który znosił
                  wszystko, nawet pijane powroty do domu na boso, nieustanny brak
                  pewności czy odbiore telefon, czy kawa z przyjaciółką nie potrwa
                  trzech libacyjnych dni.

                  szalałam a potem przepraszałam, robiłam przeprosinowe obiadki, a
                  potem gardziłam nami w dresach z wypachanym tyłkiem,
                  stabilizacją.mdłości mam od normalności.

                  zazywam leki. pare lat. czasem jest lepiej.czasem gorzej.
                  nie liczę się z ludźmi. głównie z facetami. wynika to z chorych
                  relacji z ojcem i ojczymem.

                  wielu facetów wzdraga się na samo wspomnenie mojego imienia.potrafię
                  manipulować.ale co z tego.im więcej obcych ciał we mnie, tym większa
                  pustka.

                  ostatnio trafiłam na Kogoś dla kogo chciałabym się zmienić a nie
                  ciagle kąsać do krwi.

                  i wiecie co? boje się, że jak znormalnieję to bede nudna, ze stracę
                  swoistość, niepowtarzalność.
                  z drugiej strony musze się zmienić, bo ile można tracić godność po
                  pijanemu i gryźć do krwi dłonie przy wymiotowaniu?

                  boję się, że jak on zobaczy że się staram dla niego to mnabędzie
                  gardził. że to wykorzytsa. że będę słaba.nijaka.


                  co robić?
                  • urocza_diablica Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 12:38
                    Ehh, gdybym to wiedziała moje życie byłoby dużo łatwiejsze...:) Ale wiem o czym
                    mówisz, parę dni temu znów zaczęłam się spotykać z facetem, który rzucił mnie
                    miesiąc temu. Nie wytrzymał tego napięcia, ale jednocześnie nie wytrzymał beze
                    mnie. Jak mnie porzucił moja paranoja przerosła wszelkie granice zdrowego
                    rozsądku, myślałam, że kocham, że jak dostanę 2, szansę wszystko wróci do normy.
                    I dostałam. I przestało mi zależeć, wystarczy mi sama świadomość, że wrócił z
                    podwiniętym ogonem i wyszło na moje. Ale próbuję się starać, on jest starszy i
                    przyznam że przy nim przyjmuję z lekka pokorniejszą pozę. Ale do spotkań muszę
                    przygotowywać się psychicznie, a wieczorem wyrzucam go z domu bo myślę, ze jak
                    się koło mnie obudzi cały czar pryśnie. Poza tym muszę odpocząć psychicznie po
                    spotkaniu, bycie grzeczną dziewczynką, którą pociąga normalność bardzo męczy.
                    Przy nim jestem taka silna, a jak wychodzi czuję się jak mała dziewczynka, która
                    potrzebuje opieki. Mimo że wiem, że to przecież dalej ja, wiem też ze zawsze
                    nadchodzi moment kiedy on zauważy jaka jestem mdła i nudna. Ale może tak nie
                    będzie, a ja po prostu mierze ludzi swoją miarą?
                    • mariemadelaine Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 12:52
                      przepraszam, że napiszę wprost.
                      ja przez 6 lat odchodziłam i wracałam.
                      to nie ma sensu.
                      to kolejny borderlineowy mechanizm.uleganie iluzji odwracania
                      zdarzeń.cofania czasu...

                      i myślę, że ten własciwy nie da się wygonić wieczorem z domu.
                      zatrzyma Cię w tej Twojej ucieczce.

                      czego i sobie życzę.
                      • urocza_diablica Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 14:05
                        jak najbardziej się z Tobą zgadzam. problem polega tylko na tym, że taka osoba
                        musi być naprawdę silna żeby dać sobie radę z tymi mechanizmami. A przy okazji
                        zrobić to w taki sposób żeby nie wydała mi się żałosna i słaba. zaczynam wątpić
                        czy to w ogóle możliwe.
                        • mariemadelaine Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 15:10

                          mozliwe, ale juz nie wtórnie, nie z facetem, który już stracił w
                          Twoich oczach.
                          musi być ktoś nowy. ktoś, kto postawi warunki. a jednoczesnie będzie
                          czule uważny... wierzę, ze to mozliwe... jestem w trakcie
                          przekonywania się...a jednocześnie wszystko we mnie namawia do
                          ucieczki
                          • urocza_diablica Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 18:51
                            A on wie o bpd? Ja nikomu o tym nie mówię, i chyba ciężko znaleźć osobę, która stwierdzi, że może za tymi zachowaniami kryje się coś więcej niż tylko wypaczony charakter. Nie chce też żeby mężczyźni traktowali mnie jak wyzwanie, bo wiem też że mimo tych wahań po prostu kręci ich ta inność i specyficzność. Ale jak już powiedziałam, może nie warto postrzegać ludzi przez pryzmat swoich zachowań, może to wcale tak nie działa. Poza tym boje się, że to nie uczucie tylko moja wymyślona jazda. Teraz kiedy udowadnia, że może być mój wszystko zaczyna wracać do normy, oczywiście tej mojej
                            • mariemadelaine Re: Kłopoty z identyfikacją 12.08.09, 12:53
                              wie.
                              odrobił lekcje. wygooglował.
                              bałam się. że się spłoszy. ze stwierdzi, że jestem wariatką.że sie
                              obnażyłam.
                              a z drugiej strony chciałam choć raz coś zbudować na szczerości.
                              uznałam też, że lepiej jak coś nie wyjdzie od razu niż po jakimś
                              czasie.

                              zachłysnęłam się nim. na tyle, żeby zawalczyć o normalność.
                              żeby nie budzić się koło obcych ciał.
                              żeby mieć zawsze pastę do zębów w domu, cukier.
                              żeby butelki nie walały się na podłodze.
                              czasem pęcznieja mi w głowie dramaty. codziennie walczę ze soba o
                              Nas.

                              może wygram.
    • shila.ona Re: Kłopoty z identyfikacją 11.08.09, 19:32
      U mnie nie było aż tak ostro w związku, wyrzuciłam go zaledwie dwa razy i od
      razu namawialam do powrotu.WCZESNIEJ ZA TO ROBILAM WSZYSTKO ZEBY SIE NIE
      ANGAZOWAC. Potrafilam jednej nocy zaliczyc trzech facetow nie znajac naqwet ich
      imion. Bawilo mnie to, mowilam sobie ze tak ma byc, wtedy nie zakocham sie w
      zadnym z nich , bede bezpieczna. Obecny zwiazek trwa juz dwa lata, jest niezle,
      ale momentami nudno, totez czasem usze cos naodwalac, wyjechac z nienacka albo
      byc niedostepna , teraz powoli mi sie nudzi, a nuda to moj najwiekszy wróg,
      nienawidze nudy, chce wciaz nowych wrazen, totez czasem klamie, nie moze byc nic
      normalnie, ciagle chce zeby cos sie dzialo. on mowi ze zachowuje sie czasem jak
      dziecko, ja przypominam sobie nastolatke, bunt i pragnienie zmian, wolnosci,
      ostrej jazdy heh , lubie to ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka