Dodaj do ulubionych

borderline a astrologia

22.08.09, 19:18
witam wszystkich borderlinków:) Zainteresowałam sie tematem borderline gdyż z
opisu wszystko wskazuje na to, że mój ojciec miał takowe zaburzenie
osobowości. Nie muszę chyba dodawać, że nie było łatwo z nim życ pod jednym
dachem ale na szczęście szybko z domu sie wyniosłam i miałam z nim kontakt
sporadyczny. Czy to było tylko na pewno borderline? sprawdzić się tego nie da
niestety bo zmarł kilka lat temu, a zresztą gdyby nawet żył to w zyciu nie
poszedłby do psychologa czy psychiatry. Współczuję wszystkim, których dotyczy
ten problem...
jako, że interesuje się troche astrologią, zaczęłam analizować horoskop mojego
taty pod tym kątem i wyszło kilka ciekawych aspektów które mogły wskazywać na
to zaburzenie. Chetnie zobaczyłabym inne horoskopy z tym zaburzeniem i jeśli
ktoś mógłby podac dane osoby z tym zaburzeniem to chętnie przeanalizuję:)
Potrzebuję date i miejsce urodzenia oraz w miare dokładna godzinę- najlepiej
na pocztę na gazecie.
Obserwuj wątek
    • pustelnica Re: borderline a astrologia 27.11.09, 13:28
      Otrzymałam sporo danych do przeanalizowania i wszystkim dziekuje za zaufanie.
      Myślę, że borderline związane jest z cięzkimi aspektami między silnymi planetami
      takimi jak np. mars i uran i wtedy powstaje zbyt duzo silnej energii, którą
      należałoby skanalizować i skierowac na odpowiednie tory, tak aby nie była
      niszcząca dla posiadacza a stała sie wręcz korzystna. Mylace wydają sie trudne
      aspekty saturna do księżyca, które to jednak bardziej prowadzą do depresji i
      izolacji niz borderline. Borderline to raczej wewnetrzna walka dwóch lub wiecej
      silnych energii, które nie mają ujścia i którym to ujście trzeba koniecznie
      stworzyć. Przykładowo energie marsa mozna rozładować poprzez sport.
      • cyntia33 Re: borderline a astrologia 01.12.09, 10:13
        Ciekawi mnie (od dawna), czy podwójne znaki, które z natury są mało hmmm
        konkretne, za to zmienne w nastrojach, poglądach itp. chodzi mi o Ryby i
        Bliźnięta, o których mówi się, że mają wiele twarzy, są bardziej narażone na
        Borderline, niż inne?
        • pustelnica Re: borderline a astrologia 06.12.09, 18:59
          Nie sądzę aby to miało związek... Znak zodiaku wskazuje tylko na pozycje słońca
          i majac słońce w bliźniaku lub rybie to wiemy jedynie, że słońcem rządzi merkury
          lub neptun a ich energie same w sobie nie wywołuja borderline. Blizniak, ryby,
          panna i strzelec należa do znaków zmiennych a to może oznaczac, że sa bardziej
          elastyczne i mają wieksze zdolnosci przstosowawcze.
          Borderline bardziej ma raczej związek z silnymi sprzecznościami w całym
          kosmogramie, np. silne nieharmonijne aspekty między uranem, marsem, plutonem,
          może też znaczenie maja nieharmonijne aspekty między ascendentem a słońcem itp...
          • cyntia33 Re: borderline a astrologia 07.12.09, 15:10
            No proszę.
            Czyli - teoretycznie - można stawiając horoskop dziecku przewidzieć, że/czy
            będzie miało BDP.
            • pustelnica Re: borderline a astrologia 07.12.09, 17:32
              Horoskop moze wskazywac na pewne skłonności i predyspozycje ale czy sie rozwina
              w chorobe? na to też ma wpływ wychowanie i srodowisko. Cos na wzór genów i
              wychowania. Osoba z BPD też ma wplyw na rozwój/zahamowanie swojej choroby.
              Mysle, ze w przypadku bpd bardzo pomocna może być autoanaliza i w pewnym stopniu
              zrozumienie własnych zachowań i emocji.
          • tyline Re: borderline a astrologia 14.12.09, 20:30
            Witam wszystkich Borderów bo tak nas nazywają lekarze psychiatrzy .
            Ciekawa jestem czy jest sprawdzona ilość numerologicznych 11,22,33 i 44 wśród nas?
            To liczby mistrzowskie w numerologii, sama jestem 33 i mam dwóch znajomych też
            z tą liczbą, również chorych na BPD
            • kkkkota Witaj boska liczbo ;) 14.12.09, 20:50
              ja też jestem 33 o co z tym chodzi , moze naprawdę indygo...
              • blueoil Re: Witaj boska liczbo ;) 14.12.09, 23:09
                ja jestem zwykłą 2
                • kkkkota Re: Witaj boska liczbo ;) 15.12.09, 21:57
                  No ale z czegoś ta dwójka musi być np 11: 1+1=2 ;-P
            • cyntia33 Re: borderline a astrologia 15.12.09, 15:15
              jestem 11
              • tyline Re: borderline a astrologia 16.12.09, 15:40
                Witajcie ponownie;-) i na zawsze już ;_)
                To może poprośmy jakiegoś astrologa - fachowca o wyjaśnienie
                Skąd ta prawidłowość?
                Najgorsze jest to ,że my, mistrzowskie, powinnyśmy góry przenosić, przewodzić
                ludziom itp, a tu co ? Wielka pustka i brak celu.
                Intrygujące powiązanie z astrologią, prawda.
                Jeżeli ktoś umie to wyjaśnić albo ma ochotę to zbadać , służę informacjami
                • kkkkota Re: borderline a astrologia 16.12.09, 22:45
                  Ale ja mam cel! Tylko przy moim charakterze-borderze , fobii
                  społecznej jest on niemożliwy do realizacji, w dodatku czuję się
                  odpowiedzialna za cały naród polski co mnie przytłacza
                  strasznie.Chętnie bym spytała astrologa ale lepiej on-line bo na
                  zywo za dużo by mnie kosztowało nerwów i wszystkiego, nie wiem czy
                  się tak da?
                • cyntia33 Re: borderline a astrologia 17.12.09, 11:57
                  > Najgorsze jest to ,że my, mistrzowskie, powinnyśmy góry przenosić, przewodzić
                  > ludziom itp, a tu co ? Wielka pustka i brak celu.

                  Nie musimy gór przenosić. Mistrzowska liczba znaczy tylko tyle, że wiemy więcej,
                  bo więcej (wcieleń) przeżyliśmy. Im wyższa liczba, tym starsza dusza. A co z tą
                  wiedzą zrobimy, to już inna sprawa.

                  A poza tym, mistrzowskie czy nie, może my borderki JESZCZE nie przenosimy gór,
                  ale do tego dojrzewamy ;-) kto wie, co będziemy robić za rok czy za dziesięć.
                • pustelnica Re: borderline a astrologia 21.12.09, 15:25
                  tyline napisała:

                  > To może poprośmy jakiegoś astrologa - fachowca o wyjaśnienie
                  > Skąd ta prawidłowość?

                  Według numerolożki Gladys Lobos osoby o wibracjach mistrzowskich łączy podobne
                  przeznaczenie, a jest nim zycie wyrastające ponad przecietność, zycie aktywne,
                  interesujace i niezwykłe:) W pewnym sensie pasuje to do bpd;)
                  • selimah80 Re: borderline a astrologia 27.12.09, 21:43
                    hej borderki;) wybiłam datę mojego faceta i jakież było moje zdziwienie...33..aż
                    odskoczyłam od kalkulatora..jak mam mu pomóc, sił to faktycznie ma za dużo,
                    ratować świat to dla niego za mało, ujście w sporcie też by się mu przydało,
                    dlatego wysłał się sam na kurs jakichś sztuk walki...ehh pomoże mu to choć
                    troszeczkę? bo niestety jego nadmiar energii ostatnio miałam okazję doświadczyć
                    osobiście:(
                    • pustelnica Re: borderline a astrologia 30.12.09, 14:06
                      Nie przesadzajmy i nie popadajmy w paranoję;) To ze jakaś część osób o
                      wibracjach doskonałych ma osobowość bpd to nie znaczy, że dotyczy to wszystkich
                      wibracji mistrzowskich. Znam osobiście kilka liczb o wibracjach 33 i 11 i na
                      pewno nie mają bpd a są za to faktycznie bardzo uduchowione i w ogóle sa bardzo
                      wspaniałymi ludźmi:) Znam też 11 i 33 ktore nie są w stanie sprostać wymaganiom
                      liczby doskonałej i redukuja się do zwykłych 6 i 2 i niczym niezwykłym nie
                      wyrózniaja sę od przecietnej jednostki.
                      A tak przy okazji jeszcze mała uwaga, numerologia i astrologia to zupełnie
                      odmmienne systemy i mozna je traktować jedynie uzupełniająco.
                      • cyntia33 Re: borderline a astrologia 31.12.09, 13:03
                        Zgadzam się z przedmówcą ;)
        • lucky_youu Re: borderline a astrologia 01.01.10, 15:04
          ja jestem borderline i ryby
          • pustelnica Re: borderline a astrologia 01.01.10, 15:34
            czyli wiadomo tylko, że słońce masz w rybach, którymi rządzi neptun:)
            a zupełnie nie wiadomo jakie słonce odbiera aspekty, w ktorym domu jest i co z
            cała resztą czyli z księżycem, ascendentem, merkurym, marsem, wenus, saturnem,
            jowiszem, plutonem, uranem, prozerpiną, ceres, neptunem, układem domów itp Kto
            jest władcą horoskopu, jak jest aspektowany władca, w którym domu sie znajduje
            itp, itd...

            Pozdrawiam wszystkich Noworocznie i zycze Wam aby ten Nowy Rok przyniósł
            wszystkim spełnienie marzeń!:)
            • mike1475963 Re: borderline a astrologia 10.01.10, 22:47
              Słońce w kilkustopniowej koniunkcji z jednej strony z Marsem, z drugiej
              strony z Plutonem, do tego kwadratura Jowisza i nieaspektowana Wenus w
              XII domu.
              • pustelnica Re: borderline a astrologia 12.01.10, 13:53
                może faktycznie taka koniunkcja słońca, plutona i marsa w kwadraturze do jowisza
                jest jedna z istotnych przesłanek do zaistnienia bpd...
                Może to prowadzić do megalomanii, złamanego morale, popędliwości,
                destrukcyjności, braku umiaru, agresji, impulsywności...
                W jakim domu i znaku jest ta koniunkcja?

                Nieaspektowana wenus w 12 domu zdaje sie kładzie dodatkowy nacisk na potajemne
                przygody miłosne i trudności z tym związane...

                Jakie aspekty ma uran?
                • mike1475963 Re: borderline a astrologia 13.01.10, 11:22
                  Uran jest akurat harmonijnie ustawiony - w trygonie do Saturna,
                  natomiast V dom jest aktywny. Ja bym się skłaniał do uszkodzonych
                  "świateł" - w końcu bez nich daleko nie zajedziesz. Świadomość,
                  podświadomość, ojciec, matka - podstawowe sprawy. Oczywiście do tego
                  jakiś agresywny aspekt, tak jak wspomniana przez Ciebie koniunkcja, bo
                  w BPD agresja to jak amen w pacierzu i niszczy borderom życie chyba
                  najdotkliwiej.
                  • ramzesowska163 Re: borderline a astrologia 04.01.14, 23:10
                    Dołoże do tematu, moze sie komuś przyda w celach badawczych - sama chętnie poczytałabym taką analizę astrologiczną...

                    Mars w Raku koniukcja Jowisz w 8 domu w aspektach:
                    - w kwadracie do Księzyca (10d)
                    - w kwadracie do Plutona (10d)
                    - w trygonie ścisłym do Urana (12d)
                    Wenus koniukcja Saturn w Lwie, Ascendent Skorpion w kwadracie do Saturna,
                    Słonce w Pannie, Księzyc w Wadze koniukcja Pluton (luzniejsza bo 8' ale działa wręcz ksiazkowo)
      • brz_a_sk Re: borderline a astrologia 10.01.14, 13:12
        astromix.pl/content/view/124/221/
        spora porcja - dla zainteresowanych oczywiście
        • koballt Re: borderline a astrologia 10.01.14, 14:02
          Potwierdzicie, że tak jest, że borderline pławi się w ciągłym kontakcie wzrokowym z rozmówcą? (cytat za w/w tekstem)

          "Charakterystyczny objaw osobowości Borderline, polegający na kierowanym wobec rozmówcy bezwzględnym wymogu utrzymywania stałego kontaktu wzrokowego podczas rozmowy, gdyż bez zachowania tego warunku konwersacji, osoba ta czuje się zlekceważona, lub wręcz poniżona."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka