myalgan Re: Historia mojej choroby 18.09.07, 03:26 witam ja to juz wcale prawie nie spie laze po nocy i to papierosek to kibelek to kuchnia i od nowa wstalam dzis kolo 1-2 i tak siedze poczytalam wasze watki powoli i dokladnie co nieco zrozumialam bardzo wam wszystkim dziekuje za slowa wsparcia i pociechy fajnie wiedziec ze ktos sie interesuje i martwi dzis dzwonie do zakaznego i potwierdzam przyjecie na oddzial nerwy to mnie zezra nie jestem nerwowa zewnetrznie ale to co w srodku do szok szarpie mna jak jasny gwint raczki sie trzesa i cale cialo dygocze mmmm fatalnie sie czuje ogarniajac to wszystko to ciesze sie ze dostalam sie do szpitala wiem ze to szczescie bez prosby dostac sie w dzisiejszych czasach do szpitala w dodatku na wlasnych nogach bo ogolnie to przeciez takie samopoczucie mam od kilku lat i nie koniecznie musialam sie tam dostac spakowalam wczoraj torbe no smiechu co niemiara mniejsze torby biora na wczasy no ale wszystko musze miec bo jak dlugo tam pobede to nikt nie wie i paperek toaletowy i czajniczek kawcia kubeczek paputki klapki pod prysznic (wzielam fajki moze gdzies sie bedzie mozna zaczaic na jednego)i rozne pierdoly i torba pelna pizamki musialam 2 bo odwiedzin nie ma a i z domu 60 kilometrow nie pojada zeby dostarczyc mi to odzienie szlafroczek musicie pamietac ze te ciuszki sa xxl a nie emeczki to i wiecej miejsca zajmuja a kto to uniesie to juz nie wiem jeszcze raz bardzo wam dziekuje ze jestescie ze mna pozdrawiam Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 18.09.07, 12:50 Aniu...nie denerwuj sie tak...szpital to przeciez nic strasznego....pobyczysz sie...jedzonko dostaniesz pod nos...może poznasz kogos fajnego....bedzie dobrze....powodzenia:)))) Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 18.09.07, 14:09 Aniu musisz sama zmienic podejście do tego pójścia do szpitala takie wewnetrzne.Zacznij sie cieszyć że nareszcie cos się ruszy z leczeniem a nie denerwuj sie.Ja doskonale Cię rozumiem bo sama też taka jestem i pamiętam jak trudno mi było iść do szpitala.Jednak byłam tam bardzo krótko 4 dni tylko a potem pomyślałam po co ja to tak przeżywałam.A piżamek to weż sobie więcej niż 2 bo tam często sie zmienia.Nie zapomnij o skarpetach i może jakiś cienki dres bo nieraz w szpitalach sie tak chodzi bo w piżamie chłodno.Którego Ty idziesz? Pozdrawiam Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 21.09.07, 12:53 Aniu chyba już jesteś w szpitalu i nie wiem czy masz laptopa-ale mimo to 3-maj sie mocno , całusy pozdr Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 21.09.07, 18:40 czy Myalgan jest juz w szpitalu czy sie nie odzywa bo tak żle śię czuje i nie ma ochoty na pisanie? Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 21.09.07, 18:47 jest juz w szpitalu na razie wiem że na 10 dni a potem zobaczymy. Ewcia zaglądnij w mój wątek/ dziękuje/ boncia Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 27.09.07, 08:19 Uwaga! Myalgan wychodzi ze szpitala w sobote pewnie bedzie duzo opowiadania - wiec czekamy na ciebie Aniu pozdr Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 29.09.07, 17:20 A co tu nic nie ma? Aniu -jestes?co tam u Ciebie? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 30.09.07, 04:53 za czy nam wiem ze najbardziej was interesuje leczenie ale musze to wszystko opisac dokladnie to sie troszke pomeczycie czwartek-10;00 szpital XXI wiek przyjecie na oddzial wazenie mierzenie ekg widac ze szpital zakazny rekawice jednorazowe fruwaja nikt cie nie dotknie dwa razy ta sama nooo oczy taaaakie juz mi sie podoba przydzial sali sala 3 osobowa wybieram lozeczko bo jest mozliwosc(pod oknem) wpada salowa odkaza lozko szafke ubiera piekna biala posciel moge wypakowac torbe(ze 30 kg) dresik pizamka nie obowiazkowa wywiad z lekarzem opis choroby 7 lat w 10 min ok ok ok podoba mi sie obiadek (dieta bo mam powiekrzona watrobe)jak to dobrze odwiedzic niekiedy szpital nie opisuje co jadlam bo zabraknie strony(ale dobre bez soli) posilek 5 razy dziennie(mialam schudnac)tam okazuje sie to niemozliwe nawet bez dostaw posilkow domowych (i tak nie bylo odwiedzin-zakaz potem zwiedzam pomieszczenie w krorym mam zdrowiec sliczne przy wejsciu umywalka mydlo w plynie plyn odkazajacy reczniki jednorazowe lazienka tez jakby nowoczesna umywalka mydlo w plynie reczniki jednorazowe kosz natrysk ubikacja splukiwana na guziczek(fajne) w suficie wyciag powietrza (o tu mozna popalic)napewno mozna bo na drzwiach pisze "zakaz palenia w lazience" usmiech na twarzy TV na scianie(darmocha)przy kazdym lozku guziczek po pomoc(dzialaly wszystkie 3)lampki nocne piekne biale swiatlo duze po kolacji kapiel i lozeczko wpada siostra taaaaaka strzykawa i co sie okazuje to moj przydzial antybiotyk tarcefoksym(jeszcze nie znalazlam w necie co to za trucizna) reakcji ubocznych brak moge sie leczyc wlewy mialam 3 razy dziennie wizyta lekarza rano i wieczorem opieka wspaniala kazdy pacjent traktowany indywidualnie do kazdego pielegniarka przychodzila osobno w nowych rekawicach i z nowa tacka z lekami po trzech dniach nic tak bardzo nie bolalo jak ten kregoslup od lezenia spalam oczywiscie do 3 godziny (nie ma mocnych)cos musi byc jak w domu ale jest ok kawcia radyjko krzyzoweczka przetrwalam duzo spalam za dnia jednak takie leki troszke dobijaja dzien 8 przestaje mnie bolec skora(szybko nie)miesnie i stawy niestety bola ale duzo mniej cykl leczenia szpitalnego 7-10 dni wyszlam w 9 dniu z a d o w o l o n a kontynuacja leczenia w warunkach domowych ceclor mr 500mg 2*1 multiwitamina dicloberl w razie silnego bolu niestety branie abx musialam przerwac bo apteka zamowi dopiero na poniedzialek w zadnej nie bylo ale chyba z tego powodu nie umre przedluzenie leczenia juz w przychodni zakaznej zglosic sie przed koncem zazywania cecler-u i w przychodni hepatologibcznej dieta watrobowa wykonane mam wszystkie mozliwe badania krwi nie pisze jakie bo wszystkie dobre moczu tez innych badan nie bylo na dzis czuje sie bardzo dobrze bole zlagodnialy mam wiecej sily nawet po antybiotykach oczywiscie nie jest to szczyt moich marzen ale jeszcze nikt nie ozdrowial w ciagu 10 dni chorujac ponad 7 lat jestem jednak dobrej mysli nareszcie wiem co mi jest i mam na to dowod teraz bedzie mi napewno duzo latwiej walczyc z choroba zycze wszystkim takiej opieki i leczenia jakie mam ja i w dodatku w dzisiejszych niepewnych medycznych czasach pozdrawiam napewno duzo rzeczy nie opisalam ale mysle ze wszystko sie wyjasni w czasie dalszych moich pieknych opowiesci dziekuje tym ktorzy dotarli do tego ostatniego zdania i chcieli przeczytac moja przygode na oddziele zakaznym z ktorej jestem bardzo zadowolona Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 30.09.07, 12:02 Witaj Aniu, cieszę się, że jesteś już w domu, i że jesteś zadowolona. No szpital jak z XXI wieku, faktycznie. Teraz czeka cię dalsze leczenie w domu. Myślę, że bedzie dobrze. Najważniejsze, że wiesz co ci dolega, i zaczęłaś prawidłową kurację. Teraz to będzie już z górki, teraz może być już tylko lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 30.09.07, 12:49 Aniu...no pieknie....ciesze się,ze przez to przeszłas i jestes zadowolona....fajnie,ze tu juz jestes bo strasne pustki tutaj panowały i nie było co czytać:)) Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 30.09.07, 18:58 Ha.Czyli bylo fajnie.No widzisz.A tyle nerwow bylo.Nie doczytalam albo nie zrozumialam - napisz wiec-czy z kroplowkami juz koniec?? Pozdrowionka wielkie. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 30.09.07, 19:11 Witaj Aniu! Fajnie że to już poza Tobą i jeszcze jesteś zadowolona.Co napisali Ci w wypisie?jaką diagnozę?Czy miałaś robione badanie WB w szpitalu czy poprzestali tylko na Elisie? Czyli masz brać tylko jeden antybiotyk ? bierz jakieś probiotyki do tego.Trzymaj się i zdrowiej papa:)) Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 30.09.07, 19:29 Ten lek co dostawalas to cefalosporyna III generacji.Biotraxon tez jest cefalosporyna III generacji.Ten Ceclor to to samo tylko II generacji.Wszystko o szerokim spektrum dzialania. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 01.10.07, 03:09 czesc jak widac na datowniku wszystko w normie tylko nic nie boli troszke nerwy mna targaja mysle ze to po calkowitym odstawieniu cloranxenu za kilka dni powinno byc juz ok narazie jakos nie potrafie sie skupic na naszych watkach czytalam juz dwa razy wszystkie nowe wpisy ale jakos glowa pusta i trudno mi sie pozbierac jak tylko dojde do siebie to pogadamy dziekuje jeszcze raz za mile powitanie aaaa imunoblota w szpitalu mi nie robili wystarczyla elisa lekarze poprostu znaja sie na rzeczy i nie szukali potwierdzen dzieki za informacje o tych antybiotykach od dzis rejestruje sie do wszystkich przychodni jakie mam zalecone plus neurolog z tymi szarpaniami nerwow ale to wszystko to pikus najwazniejsze jest to ze nie boli nie wiedzialam ze mozna sie tak czuc i nie pokladac po kazdej wykonanej nawet lekkiej pracy od dzis zabieram sie za okna dywany sufity poprostu generalne zdrowe porzadki ha... pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 02.10.07, 02:45 wczoraj wieczorem wzielam pierwsza dawke ceklor-u narazie jest ok nie czuje zmian zwiazanych z ubocznymi skutkami zazywania antybiotyku mam troszke klopotow w rodzinie wiec wybaczcie ze moje opisy beda skromne ale nie potrafie sie skupic na czymkolwiek pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 04.10.07, 14:40 myalgan prosze powiedz,bo podobno ztego co się zorjentowałam wyszłaś ze szpitala ,jesteś przeleczona w kierunku boleriozy.Ja cierpie od przeszło 10 lat/ponoć/fibromialgia.ostatnio wyszedł mi dodatnie IgM elisa,zaczęlam brac antybiotyk,ale z tego co słysze powinnam zrobic test ten WB.Na jakiej podstawie dostałas sie do zakaznika,czy robiono ci testy dodatkowe,czy moze przerwac antybiotyk odczekac troche i zrobic ten test wb.W tej chwili bardzo cierpie prosze doradz.Moze juz z tym isc do zakaznika,antybiotyk na razie dostałam od neurologa.Z dolegliwości mam mentlik i troche sie wystraszyłam tego wszystkiego.prosze przeczytaj moja historie choroby.Jestem z okolic Katowic.Pleas prosze doradz,anka Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 04.10.07, 21:07 Jesli masz IGM dodatnie to masz podstawę do leczenia ale wybór należy do Ciebie możesz iść do zakaznika na skierowanie od rodzinnego czy do szpitala jak ten Cie skieruje /jak Myalgan/ale wiesz jakie to jest leczenie -krótkie i małymi dawkami.Jesli nie chcesz nie musisz robić badania WB bo i tak podstawa do leczenia jest tymbardziej że zaczełaś brać antybiotyki. To wszystko jest narazie niewiadomą zobaczymy dopiero po jakimś czasie jakie będą efekty leczenia czy to takiego standardowego czy tego bardziej drastycznego.Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 05.10.07, 04:45 zanka.2 napisała: > myalgan prosze powiedz,bo podobno ztego co się zorjentowałam wyszłaś > ze szpitala ,jesteś przeleczona w kierunku boleriozy.Ja cierpie od > przeszło 10 lat/ponoć/fibromialgia.ostatnio wyszedł mi dodatnie IgM > elisa,zaczęlam brac antybiotyk,ale z tego co słysze powinnam zrobic > test ten WB. ===================================================================== tak wyszlam ze szpitala po wzieciu 23 dawek antybiotyku dozylnie (tarcefoksyn)nie znalazlam do tej pory kogos kto by sie leczyl tym lekiem juz po wzieciu tej serii abx skora i miesnie przestaly mi tak bardzo dokuczac na dowidzenia dostalam przedluzenie leczenia na 14 dni(ceclor-u)tez nie slyszalam zeby kogos leczyli tym abx po zakonczeniu tych lekow mam sie zglosic na przedluzenie bronilam sie rekami i nogami zeby nie isc do szpitala ale tu na forum przekonali mnie ze warto ze nie kazdy ma taka okazje i nie zaluje ze sie zdecydowalam na rozpoczecie leczenia w szpitalu i dozylnie ===================================================================== Na jakiej podstawie dostałas sie do zakaznika,czy > robiono ci testy dodatkowe ===================================================================== wiesz nim sie dostalam do zakaznika minelo kilka miesiecy bo wtedy strajkowali byl maj do lekarza dostalam sie pod koniec sierpnia wczesniej jednak zrobilam badania elisa w przychodni chorob zakaznych wynik wyszedl dodatni i zaraz tez zarejestrowalam sie do lekarza tam lekarz przekonal mnie ze najlepszym rozwiazaniem bedzie rozpoczecie leczenia dozylnie w szpitalu zgodzilam sie tam nie robiono mi juz dodatkowych badan w dniu w ktorym zglosilam sie na oddzial rozpoczeto leczenie ===================================================================== ,czy moze przerwac antybiotyk odczekac > troche i zrobic ten test wb.W tej chwili bardzo cierpie prosze > doradz.Moze juz z tym isc do zakaznika,antybiotyk na razie dostałam > od neurologa ===================================================================== jak juz zaczelas branie antybiotyku to szkoda bylo by przerywac terapie ale ja na twoim miejscu poszla bym do zakaznika nie przerywajac leczenia i tam obgadala dalsze leczenie to ze zakaznik nie lubi boreliozy to jakas bzdura to tak jak by kominiarz nie lubial czyscic kominow nie po to siedzieli na studiach tyle lat zeby teraz unikac boreliozy czy innych chorob ktore naleza do ich dziedziny nauki przypuszczam ze kazdy zakaznik przyjmnie cie bez zadnych problemow oczywiscie sa terminy ale juz dzis zacznij a wszystko pojdzie dobrze ===================================================================== .Z dolegliwości mam mentlik i troche sie wystraszyłam > tego wszystkiego.prosze przeczytaj moja historie choroby.Jestem z > okolic Katowic.Pleas prosze doradz,anka ===================================================================== poszlam swoja wlasna droga i na dzien dzisiejszy nie zaluje co bedzie dalej to sie zobaczy pozdrawiam i prosze spokojnie kazdy prawie przeszedl przez pieklo strach i bol zanim dostal odpowiednia pomoc i kazdy dostaje to co potrafi zniesc a my naprawde duzo potrafimy nie martw sie bedzie napewno ok a tym bardziej ze juz wiesz co cie gryzie i jak to zlapac za rogi zeby bylo dobrze Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 05.10.07, 14:44 dziękuje pięknie myalgan,za dorade i wsparcie.pozdrawiam Ciebie i wszystkich chorowitków z forum.zaczynam walke o siebie.podniosłas mnie troche na duchu.na razie cześc. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 05.10.07, 04:06 czesc juz mam troszke spokoju siostra po pierwszej chemi wrocila do domu czuje sie slabo ale dobrze wczoraj przeszlam zalamanie w zazywaniu antybiotyku bylo mi wszystko czulam sie okropnie caly dzien lezalam w lozeczku obolala i spocona dzis jakby nic czuje sie normalnie troszke slabo ale nic nie boli antybiotyk mam do 13 pazdziernika potem ide do zakaznika przedluzycz terapie nie mam pojecia ile czasu to potrwa ale calkowicie ufam lekarzowi ktory mnie leczy i jak powie ze leczenie zakonczone to napewno to zaakceptuje jestem dobrej mysli i wierze ze wszystko bedzie ok pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 06.10.07, 06:09 witam jest nawet ok wczoraj po zakupkach troszke pospalam ale to wydaje mi sie skutek jednak tych antybiotykow a pozatym odstawilam cloranxen i powoli rezygnuje z srodkow przeciwbolowych ktore trzymaly mnie jako tako w pionie teraz mi ich troszke brakuje fakt antybiotyk tez dziala przeciwbolowo ale sa godziny w ktorych bol jest nie do zniesienia i juz nie siegam bo srodki pb wytrzymuje mija jakis czas i bol przechodzi tak ze jestem dobrej mysli czekam na poprawe mojego zdrowia a moze i podleczenie calego obolalego cialka pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 06.10.07, 19:23 wczoraj rozmawiałam z zakażnikiem przez telefon,troche naswietliłam mu sytuacje.Powiedział,ze przy dodatnim elisie moznaby rozpoczac leczenie,ale dobrze byłoby zrobic wb.Poinformowałtez,że poniewz brałam antybiotyk tylko tydzien,moge odczekac ze 2 tygodnie i zrobic to badanie.Zadzwoniłam potem do tego laboratorium gdzie wykonywałam test elisa i tam powiedziano mi ,że własciwie juz moge zrobic test,gdyz po tygodniu antybiotyku przeciwciała nie zaczna sie napewno produkowac jescze.Odstawiłam wczoraj antybiotyk i mam szanse wb zrobic na skierowanie. wyczytałam ze przed wb dobrze byłoby pic citrosept,albo jeszcze jakis inny preparat,wieksza szansa na powodzenie badania. co o tym wszystkim sadzisz.pozdrawiam i życze dalszego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 06.10.07, 19:41 Jak masz okazje zrobienia WB za darmo to rob.Ale moim zdaniem zadne badania nie sa Ci juz potrzebne.Masz potwierdzona borelke testem elisa. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 07.10.07, 03:42 antybiotyk walczy z kretkami czuje sie podle Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 07.10.07, 09:50 oj wspolczuje ale dasz rade do dzielna kobitka z ciebie trzymam kciuki aby sie udalo powodzenia papa Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 07.10.07, 17:34 Myalgan, dasz radę, trzymamy kciuki za ciebie. Będzie lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 08.10.07, 04:25 dziekuje ze jestescie za to ze trzymacie kciuki za mnie dzis jest narazie nawet ok wczorajdo tego wszystkiego bolala mnie glowa juz nie pamietam kiedy tak mnie bolala leb dzis tez gdzies tam mnie medzi ale narazie do wytrzymania a po calym ciele laza takie wewnetrzne nerwy nie takie ze ja jestem nerwowa to takie drzenie miesni pod skora no nie wiem jak to wyjasnic takie pulsowania i rwania miesni i calego ciala mysle ze to skutek uboczny brania abx i po leczeniu to przejdzie na wszelki wypadek ide do neurologa 18 pazdziernika bo i o boreliozie musze powiedziec zobacze co mi doradzi pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 10.10.07, 03:25 czesc kurcze chyba naprawde jest mi lepiej jak sie wczoraj wybralam na dzialke to wracac sie nie chcialo nawet na chwile nie usiadlam (no jedna fajka na laweczce) robilam wszystko naraz i grabienie lisci i zbieranie jablek i ognisko i zamiatanie miotla dogonic mnie nie umiala i o dziwo nie bylam prawie wcale zmeczona nozki bolaly i skora tez sie odezwala ale tak jakos inaczej znosnie i na sam koniec jeszcze pieszo szlam do domu bo jablek 15kg zebralam do kosza i musialam to na rowerku dostarczyc na czwarte pietro(bez problemu) dodreptalam donioslam ale jak klapnelam na pupe to godzine siedzialam tak jak weszlam do mieszkania tylko butki udalo sie rozebrac to jednak wystarczylo zeby zregenerowac sily poodkurzalam jeszcze kawusi sie napilam i bylam szczesliwa ze sie tak przemeczylam i bede wspaniale spac w nocy a tu d... blada 2 a ja juz na nogach ale nie czuje wogole zmeczenia tylko nogi i kregoslup zdziebko szarpia zjem leki o 8 i bedzie ok mysle wiec ze nareszcie podjelam dobre leczenie po tylu latach cierpienia nie jest jeszcze wspaniale ale jest dobrze tak moglo by juz byc jesli nie bedzie moglo byc lepiej pozdrawiam Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 10.10.07, 10:53 Aniu...strasznie sie ciesze,ze sie lepiej czujesz...tak trzymac:)))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 11.10.07, 02:33 mayka00 napisała: > Aniu...strasznie sie ciesze,ze sie lepiej czujesz...tak trzymac:)))) ===================================================================== no czuje sie lepiej ale spania zero juz jestem tutaj a wczesniej lazilam po mieszkaniu w ciemnosciach od 23;00 i co znowu mi sie stalo juz sobie spalam dluzej i lepiej a tu dzis taka durna noc ===================================================================== pozdrawiam Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 11.10.07, 12:20 Aniu ... super że jesteś w formie , a z tym spaniem to znów się coś pokićkało , ale myślę że to wróci do formy, Wiem że nie wiele mogę ci poradzic ale wiesz jak długo i dużo rozmawiałyśmy o śnie - jakoś nam to od czasu do czasu wraca i przechodzi. Nie wiem ja dzięki Bogu spie ale na prochach bez nich ani rusz. Jak będę w fazie lunatykowania to spotkamy sie na skype pozdr Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.10.07, 04:19 czesc wczoraj znowu nie czulam sie zbyt dobrze bolalo wszystko rano odwiedzilam mojego zakaznika ceclor jeszcze do 2 listopada a potem zobaczymy co dalej moze jeszcze raz szpital moze dalsze leczenie doustne dzis wstalam o 2 oj zeby juz przejsc na czas zimowy (chba teraz bedziemy przestawiac sie do przodu tak no to bede spac niby godzine dluzej chyba jakos nie umie skumac jak to jest)glowka jakos nie pracuje dobra malo wazne dzis narazie czuje sie dosc dobrze bola mnie tylko troszke nozki a tak nawet nawet zimno mi troszke w dlonie i stopki ale jeszcze nie grzejemy bo chlodek bardziej mi sluzy na stopki kupilam sobie wczoraj cieple paputki a dlon mam zimna od myszy musze chiba myszce futerko odziac to nie bedzie mnie ziabic bo w rekawiczkach przy kompie to smniesznie sie wyglada te ranki w katkach ust o ktorych tam gzies pisalam dalej mnie mecza nic nie pomaga myslalam ze po antybiotyku mi minie ale niestety dalej mi pekaja jem multiwitamine tez nie dziala masci od groma stosowalam tez nic a ten moj jezor oj czerwony przekrwiony tez nie wiadomo dlaczego lekarz nie widzi zadnej przyczyny chyba ze to w tej chrobie tez sie objawia bo teraz to kazdy objaw moge sobie przypisac borelce i juz mi lzej wezly chlonne przy uszach tez mnie znowu pobolewaja mam troche powiekrzone podobno dokuczaja mi tez okresowo bole zdrowych zebow z lewej strony i tez nie ma bezposredniej przyczyny tych dolegliwosci cierpna mi paluszki w lewej rece dretwieje glowa ale przy calych tych objawach i wielu drobniejszych czuje sie bardzo dobrze psychicznie nie mam dolow choc pamiec mnie zawodzi ta pamiec zawodzi mnie coraz czesciej bywaja okresy ze nie pamietam poprzedniego dnia oj ciezko niekiedy ale z drugiej strony na diabla pamietac to co bylo wazne jest dzis (dobre dzis) ciesze sie ze wiem gdzie mieszkam (jesze trafie)jak sie nazywam i pamietam ze trzeba do kibelka chodzic a reszt aaaa tam jeszcze wroci mi pamiec i wszystko bedzie dobrze wspaniale funkcjonuje w kznym momecie potrafie zrobic wiele rzeczy ale juz nastepnego dnia jestem zdziwiona ze to ja robilam trudno mi to opisac ale jest tak np podobno sama osobiscie zdjelam zyrandol z sufitu rozebralam na drobne czesci bo zarowki mialy za krotki gwint i nie swiecily podgielam blaszki w kazdej oprawce sprawdzilam dzialaja zlozylam powiesilam na suficie i nastepnego dnia bylam zdziwiona ze to robilam (to chyba jest slaba pamiec nie) to teraz pomyslcie ile sie musze nameczyc zeby zapamietac wasze niki (i tak mi sie myla) kazdy watek czytany kolejny raz jest dla mnie swiezy dobrze ze mi sie odznacza na czerwono jak juz go poczytam to nie musze tego robic kolejny raz ale juz kiedy chce z wami popisac to musze wrocic jakies3-4 watki do tylu a i nie zawsze kumam o co chodzi staram sie jednak to wszystko ogarniac i wydaje mi sie ze nawet niezle sobie radze(chyba) tak wiec pobiadolilam sobie troszke pozdrawiam milego dnia zycze Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 12.10.07, 12:20 myalgan napisała: > czesc > wczoraj znowu nie czulam sie zbyt dobrze bolalo wszystko > rano odwiedzilam mojego zakaznika ceclor jeszcze do 2 listopada a > potem zobaczymy co dalej moze jeszcze raz szpital moze dalsze > leczenie doustne ________________________________________________________________ jeże ci tylko pomoże to nie czekaj _________________________________________________________________ > dzis wstalam o 2 oj zeby juz przejsc na czas zimowy (chba teraz > bedziemy przestawiac sie do przodu tak no to bede spac niby godzine > dluzej chyba jakos nie umie skumac jak to jest)glowka jakos nie > pracuje > dobra malo wazne ___________________________________________________________________ nie przejmuj sie ja nawet nie wiedziałam że ma być jakaś zmiana czasu i kied? hi hi od ciebie sie dowiedziałam ____________________________________________________________________ > dzis narazie czuje sie dosc dobrze bola mnie tylko troszke nozki a > tak nawet nawet > zimno mi troszke w dlonie i stopki ale jeszcze nie grzejemy bo > chlodek bardziej mi sluzy > na stopki kupilam sobie wczoraj cieple paputki a dlon mam zimna od > myszy musze chiba myszce futerko odziac to nie bedzie mnie ziabic bo > w rekawiczkach przy kompie to smniesznie sie wyglada _______________________________________________________________ sposób na zimne dłonie namoczyć w rozgrzanym oleju aż po palce i włożyć bawełniane rękawiczki z obciętymi palcami / jakies nie używane/ mnie to pomaga! __________________________________________________________________ > te ranki w katkach ust o ktorych tam gzies pisalam dalej mnie mecza > nic nie pomaga myslalam ze po antybiotyku mi minie ale niestety > dalej mi pekaja jem multiwitamine tez nie dziala masci od groma > stosowalam tez nic a ten moj jezor oj czerwony przekrwiony tez nie > wiadomo dlaczego lekarz nie widzi zadnej przyczyny chyba ze to w tej > chrobie tez sie objawia bo teraz to kazdy objaw moge sobie przypisac > borelce i juz mi lzej ___________________________________________________________________ Myalgan mogę ci poradzić co mi pomaga na ranki w kącikach: ktoś mi powiedział że to grzybki i sama wypróbowałam smarowanie ranek spirytusem salic. to pomaga tylko cholernie piecze ale da sie wytrzymać. Ta przynajmniej miejscowo odkarzam te miejsca I SIę GOI I NIE PIECZE SPROBUJ ______________________________________________________________ > wezly chlonne przy uszach tez mnie znowu pobolewaja mam troche > powiekrzone podobno > dokuczaja mi tez okresowo bole zdrowych zebow z lewej strony > i tez nie ma bezposredniej przyczyny tych dolegliwosci sPRAWDZ CZY NIE PRZEWIAłAś GłOWY? RADZIłABYM CHRONIć USZY PRZED WYJśCIEM NP. JAKAś BAWEłNIANA GUSTOWNA OPASKA? ___________________________________________________________________ > cierpna mi paluszki w lewej rece > dretwieje glowa ale przy calych tych objawach i wielu drobniejszych > czuje sie bardzo dobrze psychicznie nie mam dolow choc pamiec mnie > zawodzi > ta pamiec zawodzi mnie coraz czesciej bywaja okresy ze nie pamietam > poprzedniego dnia oj ciezko niekiedy > ale z drugiej strony na diabla pamietac to co bylo wazne jest dzis > (dobre dzis) > ciesze sie ze wiem gdzie mieszkam (jesze trafie)jak sie nazywam i > pamietam ze trzeba do kibelka chodzic a reszt aaaa tam jeszcze wroci > mi pamiec i wszystko bedzie dobrze > wspaniale funkcjonuje w kznym momecie potrafie zrobic wiele rzeczy > ale juz nastepnego dnia jestem zdziwiona ze to ja robilam trudno mi > to opisac ale jest tak np > podobno sama osobiscie zdjelam zyrandol z sufitu rozebralam na > drobne czesci bo zarowki mialy za krotki gwint i nie swiecily > podgielam blaszki w kazdej oprawce sprawdzilam dzialaja zlozylam > powiesilam na suficie i nastepnego dnia bylam zdziwiona ze to > robilam (to chyba jest slaba pamiec nie) to teraz pomyslcie ile sie > musze nameczyc zeby zapamietac wasze niki (i tak mi sie myla) > kazdy watek czytany kolejny raz jest dla mnie swiezy dobrze ze mi > sie odznacza na czerwono jak juz go poczytam to nie musze tego robic > kolejny raz ale juz kiedy chce z wami popisac to musze wrocic > jakies3-4 watki do tylu a i nie zawsze kumam o co chodzi staram sie > jednak to wszystko ogarniac i wydaje mi sie ze nawet niezle sobie > radze(chyba) ___________________________________________________________________ b. dobrze sobie z tym radzisz bo ja jeszcze nie do końca, ale ja też mam nadzieje że będzie lepiej pozdrowionka trzymaj się cieplutko jak wieje Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.10.07, 03:30 dzieki boncia za wszystkie rady te kaciki ust to juz wypalilam tym spyrolem i nic dostalam teraz lek na grzybka to moze mi przejdzie i znowu bede mogla usteczka szeroko otwierac teraz nawet branie lyzki do ust sprawia mi bol i rozdziera te katki wszystko musze miec dosc male co jem zeby jak najmniej rozdziawiac buzke a i ten jezor mi przeszkadza bo tez boli ale zarcia zadnego nie popuszcze jem powoli z bolem ale jem bo jedzonko smakuje pozdrawiam milej soboty zycze Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 18.10.07, 18:57 Myalgan, a te twoje ranki w kącikach ust, to nie jest przypadkiem brak witaminy B2. Spróbuj jej troche pozażywać, moim zdaniem powinno ci to pomóc. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.10.07, 04:21 czuje sie dosc dobrze poranne godziny sa nawet dosc znosne wykonuje coraz wiecej pracdomowych z radoscia z malym bolem a i zdaza sie ze i bez bolu(niesamowite uczucie ha) zdziebko jestem oslabiona ale to chyba przez te antybiotyki i probiotyk (flukonazole)dobry jest w tym momecie szacuneczek dla tych co lecza sie kilkoma abx razem i w wiekrzosci przypadkow chodza do pracy podziwiam ich i oby im sie udalo(co ja pisze oby)napewno sie uda zaczelam czuc skore na nozkach i nie boli prawie wcale bole miesni zmniejszyly sie a stawy kolanowe bola calkem inaczej niz zawsze tak bardziej reumatycznie a nie medzaco bo szarpia tylko chwilowo i przestaja czuje jakby mi sciagneli conajmniej 100 kilo blachy z nozek az strach sie cieszyc zeby to nie wrocilo godziny popoludniowe jeszcze daja mi w pupe jeszcze dosypiam jeszcze troszke cierpie ale jestem dobrej mysli ze juz niedlugo bedzie calkiem ok taaaak do wiosny juz nie bede pamietac ze cos bolalo(?) dreszcze juz wogole mi nie dokuczaja juz jem tylko rano srodki pb wloski zaczely odrastac i nie wypadaja zagoily sie ranki w zewnetrznych koncikach oczu(tego chyba nigdy nie mowilam)tez dokuczalo dosc mocno lokcie nie bola wogole paluszki jeszcze dretwieja ale coraz zadziej i co zauwazylam coraz czesciej sie usmiecham i to nie jest smiech przez bol to jest zdrowy wesoly usmiech poprawia mi sie koncentracja pamiec nadal jest do d ... ale jeszcze wszystko przedemna a jak zaczne sobie przypominac to dopiero zobaczycie ile mam do gadania juz sie bojcie tych opisow poozdrawiam serdecznie milej niedzieli Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 14.10.07, 11:51 ciesze sie myalgan,ze sie czujesz dobrze,i troche zazdroszcze w pozytywnym tego słowa znaczeniu.pisze tutaj bo na moja historie choroby nikt nie zaglada.Byłam u zakaznika i powiedział mi ze IgM mam przekroczone tylko o 3,a teraz borelioza stała sie bardzo modna.Na razie stoje w miejscu.W piatek mam zrobic wb/bo brałam troche antybiotykow i mam odczekac/ Mam strasznie sztywne miesnie wzdłuz kregosłupa i sztywny cały kregosłup-bardzo cierpie i trace cierpliwosc jestem w dołku i czuje sie bezradna jak cholera.przepraszam ,że tak nasmeciłam w ta piekna niedziele.pozdrawiam cie myalgan i wszystkich tu zagladajacych. ps.jaki miałas wynik elisa? Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 14.10.07, 12:34 Aniu nawet nie wiesz jak bardzo sie ciesze ze tobie lepiej i zeby bylo tak dalej zycze ci wytrwalosci pozdrawiam papa Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 15.10.07, 01:07 Ale zdajesz sobie sprawe Myalganku,ze leczenie jest dlugie i obciazajace organizm.Poza tym spiesze Ci doniesc ,ze tym lekiem co Ty bylas leczona w szpitalu byl leczony tez Predrak z forum borelioza albo Pedrak.Nie pamietam juz.Pamietaj na watrobe duze dawki wit.E.Chron sie przed grzybica.(ja mialam takie jazdy ze z kibla zejs nie moglam)Ale kupilam sobie taki lek czysto naturalny ktory spowodowal ,ze po miesiacu mam piekny jezyk,zadnych epizodow w toalecie.Sklad....czosnek,tymianek,cynamon i pare innych nazw ktorych sobie nie przypomne.Oregano,lisc oliwny.Trzymaj sie dzielnie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 15.10.07, 04:08 dzieki za mile slowa i dziekuje ze cieszycie sie razem ze mna z poprawy mojego zdrowka baska192 dzieki za rady na temat wit e na grzybice dostalam podobno cudowny lek ptflukonazole (zajady sie zagoily)a i zadnych objawow grzybicy narazie nie zauwazylam(o dziwo) zzeram wszystko co tepi grzyba kiszona kapusta jogurty naturalne maslanki oregano nie jem slodyczy nic drozdowego wogole to jem ciagle to samo serek wiejski deseczki chlebowe zupa na kostce z winiar duzo ryb (sledzie makrela )raz w tygodniu noge z kurczaka bez skory i jakos leci narazie jest ok slaba jestem ale to tez minie nad dlugoscia leczenia sie nie zastanawiam jem abx i czekam na powolne cudowne ozdrowienie(a juz mi lepiej) do kibelka nie latam wrecz odwrotnie musze ziolka zeby cos z tego wyszlo jezy to mnie boli od pol roku moze dluzej mialam taki bardzo przekrwiony po tabletkach przeciw grzybicznych jest troszke lepiej tak wiec i na jezor pomogly a myslalam ze grzybica objawia sie korzuchem na jezorze ale jak siebie znam to ja zawsze odwrotnie wlasciwie ze wszystkim jestem odwrotna nawet jestem leworeczna trzymam sie i oby mi tak bylo juz zawsze pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.10.07, 03:40 czesc wczora mialm znowu brzydki dzien bolalo mnie wszystko i dodatkowo kaszelek sie dowalil poszly w ruch wszystkie leki jakie dopadlam i pezciwbolowe i na nerwy tak podle sie czulam przelezalam prawie caly dzien mialam tyle planow i wszystko przepadlo ale dzis narazie znowu jest dobrze wiec to co zaplanowalam na wczoraj moze zrobie dzis wczoraj tak mnie bolaly nozki ze kuec troszke zaczelam tego jeszcze nie bylo do poludnia bylam u siostry od tak pocieszyc ja i pobyc z nia przed nastepna chemia ktora zaczyna sie w czwartek oj bidulka wloski jej wychodza ale jest dobrej mysli i my tez bo wszystko dziala narazie tak jak powinno wyniki po pierwszej chemi ma ok to druga napewno sie odbedzie moze i nerwy zwiazane z ta sytuacja mnie tez doluja i wplywaja na moje zle samopoczucie niby sie nie martwie ale to moja siora i zalezy mi na niej dzis oczywiscie dreptalam po nocy to do kibelka to do kuchni i nie moglam sie doczekac 3 zeby juz wskoczyc na kompa tak sobie wymyslilam ze musi byc przynajmniej trzecia bo tak to by ta skrzynka naokraglo chodzila a przeciez maszyna tez musi odpoczac i wystygnac przez noc ramionka i raczki przestaly mi dokuczac gorzej z tymi szlapami rwa jak jasna cholera az dech zapiera i bardzo dokuczaja mi te pulsowania w calym ciele (jutro juz ide do neurologa)to sie zobaczy czy jest jakas nadzieja zebym tego tak bardzo nie odczuwala dzis wybieram sie tez na dzialke ale to narazie jest plan czy go wykonalam napisze jutro pozdrawiam milego dnia Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 16.10.07, 08:02 Aniu bardzo wspolczuje tobie i twojej siostrze bo wiem co to znaczy jak ktos bierze chemie no moj tesc tez bral ale niestety nie udalo mu sie wygrac (rak pluc), duzo zdrowka dle ciebie i siostry trzymaj sie papa Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 16.10.07, 21:11 witaj myalgan,dzielna kobitka z Ciebie.Wczoraj nie wchodziłam na forum,bo po pracy wziełam masaż i byłam tak padnieta,że przelezałam do wieczora,potem ugotowałam obiad na drugi dzien dla syna i znów do wyrka.Po masażu miesnie mam sztywniejsze troche,ale własnie nie bola tak okrutnie i nie pulsuja.Wspólczuje z tym spaniem,przypuszczalnie gdybym miała to zaburzenie nie byłabym w stanie chodzic do pracy.Noc jest tylko wytchnieniem od bólu- bo zapadam w sen jak w letarg. Moja mama ma kłopoty całe zycie ze snem bez tabletki właściwie nie zasnie,zarzywa na noc estazolan.W piątek juz ide zrobic wb. Z tego co piszesz to Ty równiez masz niewiele przekroczoną norme elisa.Pozdrawiam i życze mimo wszystko dobrej nocy. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.10.07, 03:32 dzieki za pozdrowienia dla siostry mysl o raku wlasciwie nie dociera calkowicie do mojej glowy jakos tak wierzyc sie nie chce hm moze i dobrze to sie tak nie zamartwiam chociaz podswiadomosc daje w pupe objawia sie chyba ta bezsennoscia i drazliwoscia jestem jednak dobrej mysli siostra czuje sie dosc dobrze na te swinstwa ktore przyjmuje 18 nastepna chemia(nie wiem czy juz tego nie pisalam wczoraj) ja ogolnie wczoraj przezcalu dzien czulam sie wysmienicie odwiedzilam dzialke i zaraz wzielam sie za robote no najpierw musialam pyknac jednego na dobry poczatek listeczki pograbione suche badyle zebrane i oczywiscie ognisko (uwielbiam szmer i zapach palonych lisci)na debach trzymia sie jeszcze dobrze jeszcze sa zielone to jeszcze jedno ognicho tej jesieni bedzie i i kielbaske se na patyczku upieke (nie podaruje) pies drapal diete jedna dwie kielbachy mi nie zaszkodza(zjem bez chlebka ooo taka bede rozrzutna hihihihi) dzis nareszcie ide do neurologa ciekawe czy cos mi doradzi i pomoze co do tych drgan nerwow i zdretwialych paluszkow pozdrawiam an Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 17.10.07, 15:52 Myalgan . Potraktuje cię dziś jako eksperta, bo mam problem w ogródku. Otóz nie wiem czy wykopuje sie kosaćce bo dopiero wiosną je dostałam i wsadziłam, pieknie kwitły ale nie mam pojecia czy je zostawić na zime czy nie? pomóz Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.10.07, 14:57 bylam u neurologa hahaha na to nic nie ma antybiotyki powinny pomoc a to sie nazywa porazenie nerwow obwodowych tyle sie dowiedzialam i dostalam nazwe leku ktory mam wyprobowac niby dobry bo nowy juz spiesze pisac jego nazwe tylko poszukam w kapsie bo jeszcze nie wyjelam alanerw 4 dychy 20 tabletek wyprobuje bo co innego zostalo pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 18.10.07, 18:33 Ale badal Cie jakos??Czy sobie stwierdzil ot tak.Skrobnij cos na ten temat bo bardzo ciekawa jestem. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 19.10.07, 04:36 baska192 napisała: > Ale badal Cie jakos??Czy sobie stwierdzil ot tak.Skrobnij cos na ten > temat bo bardzo ciekawa jestem. ===================================================================== jakos nie mial ochoty pobadac wysluchal co mo dolega i powiedzial ze przy antybolach powinny te dolegliwosci powoli ustepowac te objawy ktore opisalam to juz byly zanotowane w zeszlym roku tylko wtedy nie bylo wiadomo co mi jest dzis wiadomo ale leczenie takie same nie ma innego leku neurologicznego ktory zlagodzil by moje drgania miesni tak wiec czekam na cudowne dzialanie antybiotykow od wczoraj testuje taki jeden lek znalazlam w szufladzie jeszcze ma gwarancje jak ewentualnie bedzie poprawa to sie pochwale co to za cudo pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 19.10.07, 19:38 Jak uwazacie powinnam zrobic jeszcze badanie na candide,dzisiaj zrobiłam WB,wynik za 2 tygodnie.Mam też dolegliwości w jelitach,refluks itp. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.10.07, 03:51 zanka.2 napisała: > Jak uwazacie powinnam zrobic jeszcze badanie na candide,dzisiaj > zrobiłam WB,wynik za 2 tygodnie.Mam też dolegliwości w > jelitach,refluks itp. ===================================================================== wiesz ja juz w trakcie brania antybiotykow dostalam lek p grzybiczny na candide flukonazol i przeszly bi bole jezyka zrobil sie rozowy zajady zagoily sie w dwa dni i nic mi nie dokucza tak wiec przy okazji podleczylam candide nie wiedzac ze ja mam moze popros lekarza i ten lek dziala wysmienicie na wszystkie organy zaatakowane candida tak ja mysle lek kosztuje jakies 5 zl na recepte a moze kupisz bez ale wtedy na 100% mi nie chcieli zrobic tych badan bo pani laborantka stwierdzila ze musi byc zainfekowana jakas czesc organizmu np gardlo skora przewod pokarmowy i obeszlo sie bez badan wszystko idzie wlasnym tokiem i jest coraz lepiej pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 20.10.07, 09:26 dziekuje.faktycznie jesteś ranny ptaszek,dzisiaj widziałam Cie na gg o 6,00 brrrrr.ja wyjatkowo o tej porze sprawdzałam poczte -bo wyprawiałam syna na studia. Odpowiedz Link
myalgan ALAnerv 20.10.07, 04:36 jest substancja wskazujaca wlasciwosci witaminopodobne produkowana przez ludzki organizm kwas alfa-liponowy-pobudza i uczestniczy w waznych cyklach metabolicznych takich jak produkcja atp oraz oddtwarza antyutleniacze-wit e witc i glutationy kwas alfa-lipinowy jest jednym z najwazniejszych fizjologicznych antyutleniaczy uniemozliwiajacym dzialanie wolnych rodnikow (odpowiedzialne sa zastarzenie i ograniczeniewydajnosci tkanek co powoduje ryzyko rozwoju roznych patologii kwas gamma-linolenowy-jest nienasyconym eterycznym kwasem tluszczowym wchodzi w sklad blon komorkowychwplywa korzystnie na plastycznoscblony komorkoweji przewodnictwo nerwowe wplywa naprodukcje przeciwzapalnychprostaglandyn oraz zmniejsza ilosc prozapalnych leukotrienow te dwa skladniki pozwalaja na wspolne oddzialywanie na uszkodzenia komorkowe na roznych poziomach selen witamina e kompleks witaminowy wszystkie skladniki tworza produkt o szczegolnych wlasciwosciach przeciwutleniajacych i odzywczych preparat stosuje sie jako odzywiajacy komorki nerwowe opakowanie 20 kapsulek 820mg stosowac 1-2 na dobe w czasie posilku cena :::()47 zl opakowanie zaczynam testowac ten wspanialy produkt pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: ALAnerv 21.10.07, 03:41 baska192 napisała: > Ten lek mozna kupic bez recepty???? ===================================================================== czesc tak mozna go kupic bez recepty apteka moja zamawiala bo ie mieli na stanie ale juz nasrepnego dnia byl do odbioru a co skusisz sie tez na ta wspanialosc cos trzeba probowac nie a czszegolnie jak neurolog powie ze nie ma nic na te moje rozdrapane nerwy obwodowe dzis bede jesc 3 tabletke narazie jest normalnie pozdrawiam milej niedzieli an Odpowiedz Link
baska192 Re: ALAnerv 21.10.07, 23:36 Sprobuje.Tak z opisu to ten lek mnie zainteresowal.Tylko mysle,ze zeby efekt byl to trzeba byloby pobrac to troche dluzej.W ogole wkurzylo mnie ,ze taki jakis facio co mu sie moze cudem udalo skonczyc studia medyczne(przepraszam za te zlosliwosc ale krew mnie zalala),spojrzal na Ciebie,nie zbadal,cos tam mu powiedzialas ,pewnie wcale nie sluchal co masz do powiedzenia ale on i tak stwierdzil,ze masz zaburzenia nerwow obwodowych.Zeby autorytatywnie stwierdzic taka dolegliwosc to trzeba porobic troche badan,wykorzystac pare nowoczesnych urzadzen etc.To jest wszystko funta klakow nie warte.Te wszystkie ich niewiadomoskad wziete diagnozy.Sciskam Cie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.10.07, 06:41 witam dzis juz napewno to moge napisac bo to wczoraj to jeszcze bylo takie niejasne od srody zaczelam brac clonazepam na wlasna reke mialam bo kiedys tez testowalam ten lek leczac moje zszarpane nerwy i okazuje sie ze branie tego leku 3 razy dziennie po 1mg(pol tableteczki) poprawilo moje wewnetrzne nerwy juz mna nie szarpia moge siedziec spokojnie i nie odczuwac jakichkolwiek drgan miesni i nerwow(wiem to lek na padaczke)ale jestem zachwycona jego dzialaniemna moje dolegliwosci(konsultowalam sie z lekarzem )smialo takie ilosci moge brac szczegolnie jesli jest poprawa samopoczucia od tamtego dnia przestaly bolec mnie tez nogi calkowicie wiec to nerwy obwodowe byly jedna z przyczyn tych niekonczacych sie boli tramal poszedl w odstawke (juz nie potrzebny jak nic nie boli) troszke jestem senna po tych lekach ale wiem ze przez kilka dni tak bedzie(to nie ten alanerw bo zaczelam go brac dzien pozniej) zmeczenie mi jeszcze bardzo dokucza na te 4 pietro ciezko sie wchodzi ale jestem dobrej mysli i to tez powinno minac jeszcze lenia z organizmu musze sie pozbyc i juz bedzie calkiem dobrze bardzo sie ciesze ze tak dobrze sie czuje to wiecie trudno jednak opisac gdy nic czlowiekowi nie dolega latwiej sie pisalo o bolu i cierpieniu ale to moze byly moje ostatnie wpisy tak przykre mysle ze teraz juz bede pisac jak mi dobrze i co dzialam bez objawow bolowych pozdrawim ania ciekawe czy ta pamiec tez mi sie polepszy robie jeszcze rozne bledy pamieciowe ale to minie napewno na dzien dzisiejszy jestem najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie oby mi tak zostalo bo to jest cos wspanialego oj ale sie nabazgralam ale chce zebyscie tez wiedzieli ze warto szukac walczyc testowac wszystko co moze nam pomoc pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 22.10.07, 11:03 Aniu cieszę się że lepiej sie czujesz juz obojetnie od czego.Teraz trudno Ci pewnie nawet to ocenić czy to antybiotyki czy ten clonazepam ma takie cudowne działanie. Napisz jednak czy jak rano wstajesz czy nie odczuwasz takiej sztywności mięśni czy stawów-głownie w nogach? albo jak dłużej siedzisz i wstajesz np. od komputera? Pozdrawiam i życzę życia bez bólu. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 22.10.07, 16:14 witaj aniu,pamietaj jednak ze clonazepam jest silnie uzalezniajacym lekiem,owszem wszyskie drgania po nim przechodza,ale za jakis czas ta dawka nie bedzie pomagała .zarzywaj go najwyzej miesiac,a potem odstaw ,wiem cos o tym miewałam go przepisany-on dobrze działa na rozluznienie miesni szkieletowych.odstawianie po długim czasie zarzywania jest koszmarem,tez wiem cos o tym.na razie spróbuj jednak na nim odpoczac od tych drgan i bolu.pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.10.07, 16:52 zanka.2 napisała: > witaj aniu,pamietaj jednak ze clonazepam jest silnie uzalezniajacym > lekiem,owszem wszyskie drgania po nim przechodza,ale za jakis czas > ta dawka nie bedzie pomagała .zarzywaj go najwyzej miesiac,a potem > odstaw ,wiem cos o tym miewałam go przepisany-on dobrze działa na > rozluznienie miesni szkieletowych.odstawianie po długim czasie > zarzywania jest koszmarem,tez wiem cos o tym.na razie spróbuj jednak > na nim odpoczac od tych drgan i bolu.pozdrawiam serdecznie ===================================================================== nie bede juz cierpiec i tak wszyscy pojdziemy do piachu szkoda mi juz zycia na bol i cierpienie nie ma co czekac na cud trzeba chemii zeby bylo dobrze i tak bede robic juz jeden co oszczedzal bo jeszcze tak bardzo nie boli dzis sie z nami pozegnal i co warto bylo cierpiec i tak gowno z zycia mial jak tylko cierpial nie bede cierpiala napewno Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 22.10.07, 18:02 Aniu napewno cos mial z zycia napewno usmiechal sie gdy mu bylo dobrze rozumiem twoj zal,zlosc i masz racje ze pojdziemy wszyscy do piachu ale kazdy z nas przezyje zycie tak jak mu bylo pisane Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 22.10.07, 20:37 aniu nie irytuj sie tym co napisałam bedzie dobrze.chciałam cie tylko poinformowac gdybys nie wiedziała.bedzie dobrze pa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 23.10.07, 02:08 zanka.2 napisała: > aniu nie irytuj sie tym co napisałam bedzie dobrze.chciałam cie > tylko poinformowac gdybys nie wiedziała.bedzie dobrze pa zanka dzieki jest ok jestem swiadoma brania tego leku a to nie byl by pierwszy z ktorym musze po zakonczeniu leczenia walczyc nauczylam sie powoli schodzic z kazdego badziewia ktore uzaleznia nigdy jednak nie przekraczalam zalecanej dawki przez lekarza musze odpoczac wiec na jakis czas pozwole sobie na zazywanie nastepnej trucizny czuje sie po tym jak po niczym innym a zzarlam tego dosc duzo i nic nie pomagalo tak jak to wyszlam z afobamu wyszlam z tramalu wyszlam z cloranxenu to i mysle ze to nie sprawi wiekrzego klopotu a teraz jeszcze bardziej bedzie potrzebny mi spokoj aspac i tak sie nie da ale przynajmniej nerwy uspokoilam pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 23.10.07, 18:44 Witaj,pozdrawiam w ten jesienny dzien.faktycznie clona... daje ulge,i zrób tak właśnie jak mówisz odpocznij sobie na nim od bólu i szarpania mięśniorami.Ja czekam jeszcze cierpliwie na wynik ,a będe go miała dopiero po wszystkich swietych,spróbuje już jakos wytrzymac do tego czasu.powinnas tez lepiej spac na nim.dobrej nocy. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 24.10.07, 05:41 zanka.2 napisała: > Witaj,pozdrawiam w ten jesienny dzien.faktycznie clona... daje > ulge,i zrób tak właśnie jak mówisz odpocznij sobie na nim od bólu i > szarpania mięśniorami.Ja czekam jeszcze cierpliwie na wynik ,a będe > go miała dopiero po wszystkich swietych,spróbuje już jakos wytrzymac > do tego czasu.powinnas tez lepiej spac na nim.dobrej nocy. ===================================================================== jestem spokojniejsza ale spac sie nie da ale przeboleje czy 4 godziny to dosc na ten moj oslabiony organizm boje sie poprostu najblozszych dni Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 24.10.07, 12:17 Mimo wszelkiego bólu trzymaj się Aniu,jestem pewna,że wszystkie dziewczyny współczują z Tobą,ściskam Cię mocno Jola. Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 24.10.07, 13:32 Aniu...trzymaj sie...tak to jest,ze zycie daje nam czasem w tyłek...bardzo Ci współczuje...tyle nieszcześc spadło na Ciebie ale jestem pewna,ze przyjdą jeszcze dobre dni...no bo nie moze byc inaczej...ściskam mocno:)) Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 24.10.07, 18:30 wspólczuje,ale dasz rade-nawet na takie mysli nie trac energii.jestes wrazliwa bo duzo tragicznych rzeeczy wydarzyło sie w Twoim życiu i w takiej sytuacji organizm nasz produkuje lękliwe mysli.w życiu tak nie jest że dzieja sie tylko złe sprawy ,sa one przeplatane tymi dobrymi i miej taką nadzieje .poza tym w życiu nie dzieje sie to czego sie obawiamy tylko całkiem niespodziewane i nieprzewidywalne rzeczy.człowiek zdolny jest przezyć wiele trudnych spraw i unieśc wiele sytuacji-dlatego nie bój sie nadmiernie o siebie bo wszystko wytrzymasz ,nie mysl do przodu po prostu przezywaj dzien od rana do wieczora i nie frasuj sie o jutro.pozdrawiam cie,dobrej nocy. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 24.10.07, 05:38 jestem siedze tu od 1;30 nie moge spac troche jestem przybita tymi wydazeniami ostatnich dni czuje sie dobrze ta smutna wiadomosc nie szczegolnie wplynela na moje samopoczycie fizyczne nogi nie bola a myslalam ze to wszystko co osiagnelam pojdzie w leb ale nie jest tragicznie jestem troszke wygaszona psychicznie to byl jednak brat jeszcze czeka mnie pogrzeb hm jak tooo przezyc spotkanie z rodzina z ogolnym smutkiem czy dam rade bedac tak slabiutka psychicznie ta mysl wlasciwie to nie dotarla chyba jeszcze calkiem do mojego umyslu kochalam tego mojego dowcipnisia ktory przez cale zycie dostawal w dupe zona go zostawila z 3 dzieci jak byly jeszcze male no 1-2 klasa podstawowki na poczatku pomagala mu mama potem juz zostal sam ja bylam w wieku jego najstarszego syna tez dziecko to ni jak nie moglam pomagac sama wymagalam opieki a jeszcze zdrowko mi nie dopisywalo ale poradzil sobie sam wychowal 3 synow wspanialych zdrowych byl dla nich mamunia i ojcem dal rade teraz zostali juz sami stare konie w sumie bo 2 po trzydziestce 3 po czterdziestce ale byli ze soba na olkraglo wiem bedzie go brakowac bardzo ale to bardzo a mi jego codziennych sms-ow powitan i pozegnan nigdy sie nie skarzyl ze cis mu dolega troche na nony nazekal ale nie myslalam ze jest zle mnie tez bolaly tylko ze jemu sie dziury robily i ciekla woda mial cukrzyce nie dbal o siebie (jednak tej kobiecej reki zabraklo)bo faceta to trzeba jednak prowadzic za reke tego mu brakowalo a ja ja niestety sama dogorywalam w bolu i cierpieniu ni jak nie moglam pomagac do szpitala tez sie nie rwal i tak se biedaczek w sumie mlodo majac 58 lat odszedl nie nie bardzo placze nie potrafie to jeszcze chyba nie bardzo dociera do moich mysli owszem przygotowywalam sie do smierci w rodzinie przeciez siostra tak ciezko chora ma raka pluc jest po 2 chemiach ma wydolnosc pluc 20% to co byscie mysleli na cale szczescie czuje sie juz o wiele lepiej nawet po tym ze dosraje do organizmu tyle trucizny i juz nie jezdzi do niej pogotowie 2-3 razy dziennie zeby uratowac od uduszenia przynajmniej w tym przypadku jestem dobrej mysli moze jej sie uda tez ma dopiero 60 lat z tego co przemyslalam i pamietam bo u nas w rodzinie to choroby i smierc to temat tabu ojciec zmarl na raka pluc z przezutami na zoladek i inne organy mama zmarla na zawal teraz brat -rak siostra-rak co ja mam myslec o sobie hm tez rak nieeee moze borelioza tez nie ja bede zyc bede dbac o siebie i leczyc nie bede czekac na ostatni dzwonek tak tak jestem chora ale calkiem inacze tak mi sie wydaje chociaz co by nie bylo bede teraz chapac wszystko co dobre bede zyc wszystkim co mam wlasciwie jak zaczelam tak chorowac to tez myslalam ze mam raka ale wszelkie dostepne badania to wykluczyly i doczekalam sie diagnozy po tylu latach dobrze ze to tylko borelioza siostre wlasciwie tez diagnozowali 7 czy 8 lat tez mogla tego uniknac zeby ktos sie bardziej przylozyl do chistorii jej choroby i dolegliwosci jakie zglaszala no pieknie sie rozpisalam ale to mi siedzialo na serduch to wylalam to wszystko tutaj dziekuje za cierpliwosc pozdrawiam mimo wszystko zycze przynajmniej wam dosc milego malo bolacego dnia Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 25.10.07, 03:50 na to wszystko co mnie spotkalo w ostatnich dniach to nawet nie jest zle myslalam ze ten stres wplynie bardziej na te moje dolegliwosci ale chyba zrobilam sie bardziej odporna spac sie klade o 19 bo juz padam na pysk ale o 23 juz jestem wyspana i w domu mam awantury ze ide spac jak dziecko a potem sie szwendam po nocy narazie nie wychodzi mi przesuniecie godzin snu bo i tak drzemie na fotelu to po diabla sie meczyc spie tak jak sie da po clonazepamie (cwiarteczka 3 razy dziennie)jestem troszke przybita a zarazem pobudzona wiem ze to sie ustabilizuje tylko chwile to potrwa musze sie pochwalic wczoraj weszlam na 4 pietro bez odpoczynku powoli ale wlazlam oj to tez sukces musze wam cos pisac bo czarne mysli jakie mnie nachodza nie bardo pozytywnie na mnie wplywaja chyba czyje sie na silach isc na pogrzeb u szwagra nie bylam bo depresja mnie zmiotla do lozka i nawet jesc sie nie chcialo teraz tak jakby bylo normalnie jest smutek troche placzu jest jednak tez swiadomosc ze biedak juz sie nie meczy marna to pociecha ale jak bardzo go bolalo to teraz jest mu juz lepiej tylko szkoda ze to tak wczas wyszlo jeszcze moglo byc tyle radosci u siostry tez nie wiadomo w jakim stanie jest ten nowotwor niby na plucu ale jak beda przezuty to co potem znowu bol i cierpienie niby czuje sie wspaniale ale to byla druga chemia jescze 4 jeszcze wszystko sie moze wydazyc czy ja to wytrzymam chociaz w tych klopotach zapomnialam troszke o sobie nie rozczulam sie nad soba bo nie mam czasu zeby tylko mnie nerwy nie zmiotly z zycia zebym pamietala co sie dzieje tak bardzo sie boje tego wszystkiego tak mi zle wiem ze to kolej zycia najlepiej jednak uciekla bym od tego wszystkiego z drugiej strony musi puscic ten ochronny kokon ktory posiadalam do tej pory musze zaczac zyc normalnie jak kazdy i stawiac czola klopotom ostatnio wszystkie mnie mijaly bo nie dopuszczalam tego wsztstkiego do moich mysli jeszcze spotkanie z rodzina tez mnie martwi bo przeciez nie pamietam nikogo wszyscy beda obcy musze zabrac ze soba rozpoznawacza osob (przyjaciolka)wie wiecej niz ja o wiele wiecej moze jakos sie zapoznam jeszcze raz ze wszystkimi poprostu bede pytac kim sa albo stchorze i odejde pocichutku zobacze sama juz nie mam pojecia co robic to jest wszystko tak ciezkie i bolesne musialam sie wygadac dzieki Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 26.10.07, 03:37 te przykre chwile nie wplynely namoj powolny powrot do zdrowia czuje sie coraz lepiej wlasciwie to czuje sie zdrowo jeszcze pokonam to zmeczenie i chiba bede zdrowa narazie jescze na lekach bo strach mnie ogarnia o mysli ze to wszystko moze wrocic powoli jednak bede rezygnowac z lekow i pna depresje i na bol tak mowie wam chyba ozdrowieje calkiem pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 26.10.07, 20:35 witaj,bardzo sie ciesze,ze czujesz się dobrze-daje to trochę nadziei ,że może ja jak zaczne stosować leczenie to również moje życie troche sie odmieni.wynik wb odbieram zaraz po wszystkch świętych, a szyja boli mnie-całe plecy bola mnie i sa sztywne jak ch..... troche zyje nadzieja ze to sie odmieni.pozdrawia tez an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 28.10.07, 03:13 czesc przesawili godzine na moja niekorzysc wstalam o 1 cholera ja to sie juz chyba nie bede klasc bo czy to ma sens wkladac pizame na 3-4 godziny rozkladac wersalke hm juz sama nie wiem jak w dzien sie nie przespie to wytrzymuje no gzies do20;00 jak sie przespie 2 godzinki to ide spac dopiero o 20;30 ale mi roznica potem juz od 24 szwendam sie a to siku a to piciu a to papierosek i tak dreptam w sumie cala dobe z przerwami na drzemki i nic sie nie da zrobic cuda juz tworzylam na nic clonazepam tez nie daje wielkiego spokoju i ukojenia do snu jem go bo pomaga w trzymaniu na wodzy tych nerwow ale to wszystko na co dziala a niby taki nasenny sresik zwiazany ze smiercia brata i rakiem siostry troszke mi objawia sie w moim zdrowiu chociaz nie az tak bardzo jak myslalam bola mnie nogi glowa jestem smutna a zarazem bardzo pobudliwa i pyskata kiedys to bylo niemozliwe stalam sie odwazniejsza i juz sie tak bardzo nie boje nawet ludzi na ulicy i przechodzenia na druga strone a i sama osobiscie bylam smieci wyrzucic (tez sprawialo to leki)tka pisze co mi do glowy prawie wpadnie bo niestety pamiec i rozumek jeszcze nie dzialaja poprawnie filmow juz wogole nie ogladam bo nawet nie mam pojecia co sie tam dzieje nawet moje seriale odpuszczam bo mi sie juz nie chce pytac kto jesy kto a rodzina sie gniewa ze ich w konia robie ze pytam o takie bzdury a wczoraj to ogladalam narazie dalam spokoj z telewizja siadam se tu z wami czytam watki z przed 3-4 dni i jestem na biezaco byl kiedys taki film dzien swistaka to mam tak samo i swistak mi mowia dziekuje za dotarcie do konca tego zdania pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 29.10.07, 02:52 jak w sobote wszyscy sie cieszyli ze dluzej beda spac o cala godzine to i smiac mi sie chcialo i krew mnie zalewala bo wiedzialam czym to sie skonczy w moim przypadku i tak sie stalo dokladnie o 2 juz bylam wyspana wiadomo zawsze to byla 3 ale za to o 18 nowego czasu juz sie pokladalam a to na foteliku pol godzinki drzemki a to przy kotku na wersaleczce w koncu pogonili mnie spac i o 20;30 zimowego czasu juz smacznie i gleboko spalam wybudzanie zaczelo sie cos po24 i tak przelezalam do tej biednej 2 cholercia czy to sie kiedys unormuje chociaz czytalam wypowiedzi kilku osob ze u nich tez to tak wyglada nie martwie sie ale chciala bym jak inni w nocy spac w dzien dzialac ale jakos mi nie wychodzi nadal jestem zmeczona nic mi sie nie chce chociaz jak sie zmobilizuje zapisze co mam zrobic to nawet mi sie udaje moje zdrowko ogolnie jest ok sa jeszcze godziny bolu i srachu o powrocie tego wszystkiego co przezylam ale juz po chwili jak przychodzi ulga zapomnam momentalnie o tym co przeszlam teraz to wlasciwie chcac nie chcac musze byc silna bo musze podtrzymywac na duchu moja jeszcze bardziej chora (co ja pisze moja bardzo ciezko chora)siostre jestem tam codziennie slucham co dolega slucham o strachu slucham o nastepnej chemii nad ktora sie zastanawia czy to juz bedzie ostatnia i czy wogole pomoze niby tam cos je cos popija jakies soczki ale niknie w oczach czy jeszcze jeden raz bede tak bardzo cierpiec czy pojdzie za bratem oj jak ja to mam wytrzymac tak sie troszke zale bo niby udaje mocnego czlowieka ale mysli i stres daja mi troszke w pupe jestem roztargniona jeszcze bardziej niz zawsze nie potrafie sie skupic na czymkolwiek jest mi ciezko dzis jade na badania krwi ktore sa potrzebne na wizycie u zakaznika 2 listopada tam proby watrobowe i morfologia ciekawe jak sie maja moje trolglicerydy i wogole watrobka po lekach juz niebawem sie dowiem i dowiem sie tez co dalej z leczeniem borelki na dzien dzisiejszy czuje sie tak ze moglabym zakonczyc leczenie nooo zobaczymy jestem dobrej mysli przynajmniej w moim przypadku dzieki ze dotarlas do konca mojej opowiesci pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 30.10.07, 12:58 witaj ,mam zepsutego kompa,pisze z pracy,pozdrawiam.odezwe sie jak naprawie i odbiore wyniki. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 30.10.07, 15:05 Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy Aniu -fajnie się czyta bo to tak jakbysmy rozmawiały na zywo. Cieszę się że lepiej sie czujesz-oby tylko to sie utrzymało.Powiedz czy teraz leki p/bólowe już odrzuciłas?Ile bierzesz antybiotyków dziennie i jakie? nie wiem czy czytasz forum Boreliozę jak tam piszą o tych koinfekcjach i jak wielu ludziom wychodzą dodatnie.Mysle że też powinnamzrobic badania ale sa drogie i jest ich chyba z 5 a zaczynać znów jakieś leczenie to już nie mam sił.Póki co jest lepiej ale wies zjak to jest dzisiaj lepiej a jutro niewiadomo.Pozdrawiam Cie serdecznie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 31.10.07, 02:57 czesc juz jestem oczywiscie ktora byla... taaaak 2 poczytalam szybko co yu piszecie (malutko tego) dzis znowu czuje sie nie tak jak powinnam wrocily wiekrze bole nog skora tez cos drazliwa do tego boli mnie glowa oj zwalam to na pogode toz reumatyczne bole to sa caly czas jednak jesten jeszcze zszokowana niedawnymi problemami i to tez napewno napedza bol i stres ewcia napisze tu bo nie bede latac po tym watku tramal jem doraznie wlasciwie to juz wcale(to tak bardzo nie bylam jednak uzalezniona od niego i wiedzialam ze jak przestanie bolec to kiedy z niego zrezygnowac a tak sie martwilas)ale za to jem cwiarteczkez 20mg clonozepamu swietnie mi pomaga w tych nerwach wewnetrznych ktore nie pozwalaly mi nawet na chwile spokojnie usiasc zeby mna nie trzeslo teraz jest ok chociaz spionca jestem bardzo w ciagu dnia (ale zawsze sie pokladalam to chyba nie ma zwiazku) ogolnie pelny luzik co do antybiotykow to jest ceclor 500mg dwa razy na dobe (dobre sa tak uawzam bo naprawde jest poprawa)jem trilak na grzybka i wszystko jest ok pozdrawiam powiedz co ty teraz stosujesz jesli zrezygnowalas z leczenia antybiotykami a objawy jednak masz(mniejsze ale jednak) pytam zeby wiedziec co robic gdyby dopadlo mnie jednak to dziadostwo Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 31.10.07, 14:32 Pewnie że sie martwiłam o Ciebie:)) ale dobrze że Ci lepiej.Cociaz sie nie znamy na żywo to stalas mi sie bliska.Choć ze mną nie nalepiej ale myślałam o Tobie.Pytasz co biorę? brałam p/grzybicze to co mi zostało i tyle. Jak jest gorzej to wracam znów do Majamilu albo Tramalu. Dzisiaj żle sie czuję bo niewiadomo dlaczego spuchłam i boli mnie dziąsło .Jeszcze nigdy cos takiego mi się nie zdarzyło.Byłam u dentystki -przepisała antybiotyk a w piątek zrobie zdjęcie.Zawsze musi się coś doczepić.Tak boli że jeść nie mogę a ząb nie boli- dziwne.Nie brałam takiego antybiotyku ale brałam np.Klabax500 2x1 i Zamur 2x1 + Tinidazol w innym zestawie brałam Duomox3x po 2 tabl=6 dziennie i Azitrox albo ostatnio Tetracyklina 3x2 więc jadłam tego nieporównalnie więcej.Do tego 3 probiotyki.Jak widzisz dawki konskie i długo a efekt mierny.Nie mam juz sił na zrobienie badan na koifekcje a tak duzo ludzi to ma.Moga byc jeszcze chlamydie,mykoplasmy,bartonella.bebesjoza,erlichioza=0k .500zł więc sama rozumieszPozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 02.11.07, 03:31 ale za to jem > cwiarteczkez 20mg clonozepamu swietnie mi pomaga w tych nerwach > wewnetrznych ktore nie pozwalaly mi nawet na chwile spokojnie usiasc > zeby mna nie trzeslo teraz jest ok chociaz spionca jestem bardzo w > ciagu dnia (ale zawsze sie pokladalam to chyba nie ma zwiazku) > ogolnie pelny luzik ===================================================================== sorek to nie jest cwiarteczka 20mg tylko 2mg chyba by mi mozg deba stanol po tamtej cwiarteczce pozdrawiam an Odpowiedz Link