Dodaj do ulubionych

Moja choroba.

    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.03.10, 08:15
      witam
      ja już lepiej się czuje i nawet wczoraj byłam z Prezesem na spacerze,wiecie
      słonko świeci aż szkoda siedzieć w domu,a tak po za tym to wszystko
      dobrze,poczytałam troszkę lektur do szkoły,napisałam prace kontrolne i jakoś
      pomału do przodu
      • mena41 Re: Moja choroba. 22.03.10, 22:36
        Witaj ,ciesze się że masz zajęcie rozumiem że uczysz się zaocznie .Mogę wiedzieć
        co studiujesz???? ja przeciwnioe tępieje z dnia na dzięń i mam problem z
        zapamiętywaniem.Nawet pisownia odbiega od .....wiesz ,ale spoko też douczałam
        się 15 lat temu zaocznie w domu miałam 3 małych dzieci ale dobrze wspominam ten
        czas ,samo przebywanie wśród ludzi daje nam dużo,nie to co samotność w
        domu.Gosia tyje po tych lekach okropnie w oczach dla mnie to nie normalne
        przecoierz brałam tyle sterydów -a njgorszy Enkorton? no ale będzie kuleczka a
        umnie najwięcej było niecałe 60 kg a teraz już 66 i rośnie .Pozatym okey również
        się cieszę na wiosnę chociaż na taras wyjde może do ogrodu .Pozdrawiam Cię
        serdecznie
        mena
        • jolanta534 Re: Moja choroba. 22.03.10, 23:31

          Też cię Gosiu pozdrawiam,fajnie,że już ci lepiej:)
          Wracaj do pełnego zdrowia...i ucz się,ucz.
          • myalgan Re: Moja choroba. 23.03.10, 02:24
            pozdrowionka
            tez mam oczy pelne radosci jak widze to słoneczko
            szanuj sie nie cuduj za bardzo na tych spacerach i podziwiam cie ze
            chce ci sie uczyc czytac i pisac prace koncowe
            ucz sie bo to zycie wlasciwie to ci sie zaczyna ja juz za stara i
            wogole to juz by mi sie nie chciało :)
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 23.03.10, 09:57
          Witam
          dzięki dziewczyny za ciepłe słowa
          Marzena ja poszłam robić średnie bo mam tylko zawodowe,hm tak jakoś wyszło ale
          mam nadzieję że na tym nie skończę edukacji,już się zastanawiam na studium z
          licencjatem ale jeszcze się waham jaki kierunek wybrać,kto wie czy nie będę na
          dwóch kierunkach na raz,no cóż trudno,najwyżej cały tydzień będę w
          Szczecinie,mąż chce mi kupić mniejsze autko więc będę brykać codziennie do Szczecina
          a jeśli chodzi o twoje przytycie to u mnie jest odwrotnie,znowu chudnę,ale jakiś
          czas temu też brałam sterydy i przytyłam ale nie tyle co ty tylko znacznie
          więcej.zresztą ja nigdy nie ważyłam nawet 66 kilo,po sterydach ważyłam 130 kilo
          (5 lat temu) a teraz jakieś 80,także głowa do góry i nie będzie źle
          a wrócę jeszcze do szkoły,uczę się tylko w soboty i niedziele,czasami jest to
          dwa a czasami trzy wekendy w miesiącu
          dziewczynki moje kochane,kropki robią się mi coraz mocniejsze od słoneczka no
          ale w końcu jestem biedronka i kropki mam cały rok tylko jakoś wiosną i latem
          mocniejsze,hm w końcu będzie mnie lepiej widać
          • mena41 Re: Moja choroba. 23.03.10, 17:17
            Ty Kropeczko fruwaj dalej i idź dalej ucz się dla Siebie tylko jeśli będziesz
            miała siłę ,ja studiowałam zaocznie też w łykendy teraz żałuje że nie robiłam
            specjalizacji,a z drugiej strony ponad 11 lat jestem na Rencie i nigdzie nie
            pracuje -bo kto by przyjął wielką Niewiadomą (kiedy będzie lub nie będzie w
            pracy) Teraz cięszę się jedna córka kończy studia Pedagogiczne potem chce iść na
            u.śląski Magistra robić.Druga córka jest na pierwszym roku Fizjoterapii no i mój
            synek wybiera się do liceum już nie długo tylko się denerwuje tymi egzaminami i
            punktami ,aby dostać się tam gdzie chce .No i tyle Ci napisałam że wiesz już
            wszystko nie poddawaj się idź przed siebie z uśmiechem.
            Pozdrawiam Mena
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 29.03.10, 11:07
      witam
      i zaczęło się,ból okropny i to o dziwo nie na kręgosłupie lędźwiowym czy szyjnym
      tylko piersiowy napierdziela i to tak że wczoraj nie poszłam do szkoły i
      musiałam wziąść dawkę tramalu,dziś mam troszkę latania i załatwiania spraw i nie
      wiem jak dam radę no ale muszę,może jak się rozruszam do będzie lepiej
    • mena41 Re: Moja choroba. 02.04.10, 18:25
      Gosiu Wesołych Świąt Wielkanocnych i mokrego Dyngusa niech ci pomoczą te kropeczki
      ::))Mena
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.04.10, 07:06
      witam
      coś mnie dawno nie było ale to przez to że źle się czuję,kręgosłup daje popalić
      i znów problemy z jelitem ale jeszcze jakoś daję radę,zbliża się termin operacji
      mojej mamy i już zaczynam mieć nerwy a do tego zaczynają się pomału egzaminy w
      szkole na zaliczenie drugiego semestru,no cóż jakoś trzeba dać sobie radę i
      jakoś to będzie a tak po za tym to czas leci,zaczęłam kuśtykać dobrze że jest
      auto to jeszcze funkcjonuje choć pewnie zaraz coś wymyślę aby nie narzekać i być
      w ruchu
      • mena41 Re: Moja choroba. 20.04.10, 16:55
        Witaj Gosia trzymam kciuki na egzaminach i w ogóle nie poddawaj się
        Pozdrawiam Mena
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.04.10, 08:55
          dzięki ale chyba już się poddałam,jak na razie nie chcę o tym mówić,przyjdzie
          pora to napiszę wam co i jak
          • mena41 Re: Moja choroba. 22.04.10, 16:01
            Gosia rozumiem ale trzymam kciuki nie poddawaj się ,miło że tu zawitałaś
            pozdrowienia Mena
            • jolanta534 Re: Moja choroba. 22.04.10, 17:20

              Przykro mi Gosiu... <pocieszacz>
    • myalgan Re: Moja choroba. 24.04.10, 02:54
      czesc mloda
      my jestesmy z toba to wiesz napewno
      trzymamy kciuki a ty sie nie denerwuj tak bardzo bo to zdrowiu nie
      sluzy
      ja wiem ze ty znajdziesz te jasne strony sytuacji ale jak co to pisz
      dzwon my bedziemy cie wspierac
      o mamie napisz co i jak o twoich egzaminach tez cos popisz
      pozdrawiam
      an
    • mena41 Re: Moja choroba. 27.04.10, 19:54
      Witaj Aniu co tam u Ciebie okey???
      Pozdrawiam mena
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 02.05.10, 10:14
      Witam
      u mnie jako tako ale chciałam się z wami podzielić wiadomością ,że moja mama
      jest już po operacji,która trwała 5 godzin,lekarz zadowolony z operacji i efektu
      ale czy pomogło czy nie to dopiero przekonamy się za kilka dni,mama jest
      przytomna i dobrze się czuje a mnie już nerwy puściły choć jej jeszcze nie
      widziałam,być może jutro do niej pojadę z ojcem,w każdym razie odczuwam ogromną
      ulgę ,teraz będzie pora zająć się sobą
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 02.05.10, 16:21
        hm to znowu ja,rozmawiałam z mamą i już chodzi,cieszę się bardzo bo wiem że
        operacja się udała
        • jolanta534 Re: Moja choroba. 04.05.10, 21:52

          To bardzo dobrze Gosiu,cieszymy się razem z tobą,wszystkiego dobrego
          :)pozdrawiam.
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.05.10, 22:56
            Dziękuję Jolu, już niedługo mama będzie w domciu i w końcu będę mieć więcej
            czasu dla siebie
    • myalgan Re: Moja choroba. 23.05.10, 17:44
      czesc ale ty to mogłabys
      cos popisac bo u ciebie to wiele spraw bylo ostatnio a nic sie nie
      odzywasz
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.05.10, 09:43
        Aniu,przepraszam już więcej się to nie powtórzy.więc tak oczywiście nie mam
        czasu teraz na nic,kursuje między Świnoujściem a Wolinem i uczę się do egzaminów
        aby zaliczyć drugi semestr,mama po operacji czuje się rewelacyjnie i teraz
        zostało tylko przypilnować aby zastosowała się do poleceń lekarza a będzie
        dobrze,oczywiście brak czasu dla siebie no ale niedługo wakacje więc może
        troszkę zajmę się sobą,choć jest dobrze,ot i tyle co u mnie
        • mena41 Re: Moja choroba. 26.05.10, 19:09
          Witaj Gosiu już dawno nie rozmawiałyśmy mi dają popalić stawy i kości przez tą
          pogode pozaty mam bardzo bardzo niski poziom magnezu więc go biore 3 razy
          dziennie ale po blisko 2 tygodniach mało się podniósł .Ty masz mnóstwo nauki no
          i opieka nad mamą ale wiem że poradzisz sobie z tym tylko się trzymaj ja trzymam
          kciuki abyś zaliczyła ten semestr i wreszcie odpoczęła .
          Pozdrowienia dla Ciebie Męża i córki
          mena
          • jolanta534 Re: Moja choroba. 26.05.10, 22:25

            Gosiu co się dzieje z Bozeną?Wiesz moze coś?
            Pozdrawiam:)
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.05.10, 22:48
              dzięki Mena
              Jolu chyba z Boncią,kurcze nie wiem ale moment i zadzwonie to będę wiedzieć
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.05.10, 23:01
      właśnie rozmawiam z Boncią ,mówi że jest nie dożycia i użycia leży i
      zdycha,pogoda ja wykańcza,ma załatwione obie nogi i ręce,pozdrowienia od Bonci
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.06.10, 07:57
      witam
      pytałyście co u mnie a więc dalej szkoła i egzaminy już 8 za mną jeszcze tylko 6
      i koniec semestru,a tak to nic ciekawego kursuję między Świnoujściem a Wolinem
      ,bo ktoś musi pomóc mamie po operacji (dziś też jedziemy ale już z Komarem bo
      sama nie mam siły robić) ,sama też troszkę zdycham ale to pewnie z
      przemęczenia,jakoś dam radę byleby do przodu ot i tyle,ciągle zaganiana ale to
      standard
    • myalgan Re: Moja choroba. 12.06.10, 04:18
      halo
      jak tam po przejsciu burz i deszczow
      napisz czy wszystko ok
      pozdrawiam
      o Zdrowko pytam
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.06.10, 19:49
        hej,u mnie żadnych burz i deszczów nie było za to upał panował przez kilka
        dni,ja ciągle w biegu i jeszcze egzaminy które kończą się 19stego czerwca,więc
        brak czasu na wszystko
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.06.10, 15:08
      no w końcu luz i troszkę więcej czasu,dziś miałam ostatnie egzaminy i semestr
      zaliczony z średnią 4,1 to i tak dużo na chroniczny brak czasu u mnie,ale w
      końcu już za mną dwa semestry więc będę mogła odpocząć troszkę zwolnić tępo,choć
      dalej kursuję między Świnoujściem a Wolinem to teraz doszło jeszcze Świnoujście
      Sikorki a czemu Sikorki ano temu że tam jeżdżę z Prezesem do kliniki,zamiast
      lepiej z jego skórą to coraz gorzej i oczywiście pierwsi weterynarze (jak się
      okazało po pierwszych badaniach w klinice) zarazili go chorobą i nie dali
      preparatu na stawy więc teraz psiak będzie ogolony na łyso i wytną mu kawałek
      skóry do badania to jeszcze czekają go dwie operacje na tylne łapki,okazało się
      na prześwietleniu że rzepki ma z boku i zerwane całkowicie węzadła a do tego
      kości się wykrzywiły więc trzeba rzepkę na swoje miejsce i kości prostować,no
      może i ze mną się w końcu uda iść do lekarza bo znów chora,przeziębiona miałam w
      tygodniu stawiane bańki a do tego ból wszystkiego i oczywiście jelitko grube się
      odzywa czystą krwią,ot i to tyle co u mnie,pomału wróci wszystko do normy tym
      bardziej że z mamą coraz lepiej
      • jolanta534 Re: Moja choroba. 20.06.10, 21:05

        Gosiu przykro mi z powodu Prezesa :( a Tobie gratuluję zaliczenia!
        Co to się porobiło z twoim piesiem,tyle dolegliwosci :/a ile psinka waży,bo cos mi się wydaje,że im bardziej zmniejszony,tym węcej chorowity.
        W takich kruchych,1,5 kilowych ciałkach,to chyba mało zdrówka a jeszcze wazne po jakich rodzicach!
        Nie mam hodowli i nie wymądrzam sie,tylko tak myslę,czytam też duzo
        o pieskach i broń P.Boże nie chcę cię urazić tylko szkoda mi kazdego
        stworka :)pozdrawiam a Mamie zyczę dalszego zdrówka a ty pomyśl też o swoim!
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 21.06.10, 10:17
          Jolu z tego co wiem to Prezio ma idealne proporcje rasowego jorka,nie jest ani z
          miniaturek ani ze średnich czy też dużych,w każdym bądź razie i lekarze tu na
          miejscu i w Sikorkach w klinice mówią że rzadko spotyka się jorka o takich
          idealnych proporcjach,ja tam się na tym nie znam,pojadę 29go do kliniki i będę
          wiedziała więcej
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 21.06.10, 10:33
      powiedźcie mi albo wytłumaczcie jak to jest,mama jest zarejestrowana jako
      bezrobotna bez prawa do zasiłku i dostała wezwanie do zus celem weryfikacji
      zwolnienia lekarskiego pooperacyjnego i jak się nie stawi czy jak zwolnienie
      jest nie słuszne to zostanie zdegradowana na bezrobotnego bez prawa do
      zasiłku,przecież to jest śmieszne, a do tego ma się stawić w ten czwartek w
      Szczecinie,dobrze że mam prawko i autko bo nie wiem jakby pojechała bo siedzieć
      jej nie wolno,nawet w kibelku załatwia się na stojąca a po drugie stać całą
      drogę do Szczecina ,2 godziny,to w jej przypadku nie wykonalne,wiecie co po
      prostu u nas w urzędach pracują niezrównoważeni psychicznie ludzie,ale weź się
      teraz kłuć z nimi,ja ją zawiozę ale zus niech zwróci mi za paliwo a co mi tam w
      końcu za 100 zł muszę zatankować aby dojechać i wrócić
      • jolanta534 Re: Moja choroba. 21.06.10, 14:08

        NO COMMENT!!! :/
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.06.10, 09:28
      witam
      a więc tak byłam z mamą na komisji i lekarz orzecznik zdziwił się bardzo po co
      mamę zus wezwał skoro i tak nie ma co jej zabrać ale jeżeli dalej będzie na
      zwolnieniach to zus może ją sobie wzywać co miesiąc chyba że lekarz napisze na
      zwolnieniu że musi jechać w pozycji leżącej to wtedy orzecznik przyjedzie do
      niej choć nie wiem po co .polskie absurdy,
      u mnie jako tako,wczoraj miałam zakończenie roku i nie poszłam bo się nie
      wyrobiłam a dziś mam imprezę klasową to pojadę,robimy sobie grila na dzikiej
      plaży,będzie wesoło,co do zdrowia to już nawet gadać ani pisać mi się nie
      chce,krew z jelita dalej leci nie wiem czy już 3 czy 4 miesiąc czy jeszcze
      dłużej,jestem obolała,zmęczona no ale muszę być sprawna bo trzeba mamie pomóc a
      później wezmę się za siebie o ile nie wyląduje wcześniej w szpitalu choć zawsze
      mogę odmówić,dziewczyny powinnam zwolnić no ale jakoś mi się nie udaje,we wtorek
      znów z Preziem do weta do Sikorek i tak w kółko Wolin Świnoujście Sikorki a
      jeszcze Szczecin,czasami doba za krótka,oj ale się poskarżyłam aż nie ładnie
      więcej nie będę ,chyba hihi,humor dopisuje to nie jest jeszcze ze mną tak najgorzej
      trzymajcie się
      • jolanta534 Re: Moja choroba. 26.06.10, 14:05

        A skarż się Gosiu!Na tym własnie polega pisanie do koleżanek o radościach i smutkach...
        Sama musisz wiedzieć,jak długo masz przeciagac z jelitkiem,ja bym się bała :/
        Z moim psem też znowu byłam u weta ale okazało się,ze tylko okołoodbytnicze do czyszczenia,jak nacisnął to obryzgało m cały fartuch,ja zdążyłam się odsunąć:)ale pokazał mi dokładnie jak to robić i sama muszę spróbowac!Dojeżdżam ok.30 km w jedną stronę.
        Miłej,wesołej imprezy życzę i zdrówka dla pieska...:)
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.06.10, 14:55
          dzięki Jolu,imprezę zaczynamy o 17stej a jeszcze do tego u nas są dni morza,więc
          wszędzie imprezy z czego główna na basenie północnym aż prawie do białego rana a
          my bawimy się kawałek dalej,
          mój też miał wyciskane i wet też mi pokazywał ale jednak wolę jak on to robi
          jakoś sprawniej mu to wychodzi,ja jeżdżę około 12o km do weta na ale cóż miałam
          wybór Wrocław albo Sikorki więc wybrałam Sikorki bo bliżej
    • barbaramaczka1955 Re: Moja choroba. 27.06.10, 09:21
      Witaj
      Mam wielka gorąca prośbe do Ciebie .Jutro ide zznowu do lekarza i
      chciałabym zasugerować jakie lekarstwa przepisują ini lekarze na
      fibro .Mój lekarz bardzo się stara i usilnie przepisuje mi różne
      leki ale jakos nie może natrafić na te które na mnie by działały
      Jeżeli możesz to bardzo proszę i dziękuję .Pozdrawiam
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 27.06.10, 13:41
        Basiu ja nie biorę żadnych leków,czasem tylko tramal a u lekarza już nie byłam
        ze dwa lata,po prostu dałam sobie spokój a fibro,bardziej daje popalić kręgosłup
        więc chodzę tylko do neurochirurga a on mi nic nie przepisuje tylko robi
        neurolizę abym jakoś funkcjonowała
        • barbaramaczka1955 Re: Moja choroba. 27.06.10, 21:41
          Dziękuję Gosiu za odpowiedz .Napisz prosze co to jest ta neuroliza
          bo nie znam określenia
          Pozdrawiam bardzo serdecznie
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 28.06.10, 09:28
            hm jest to wprowadzenie leku za pomocą igły,w moim przypadku w kręgosłup,lek ten niszczy nerwy czuciowe odpowiedzialne za ból ale jak ten lek się nazywa to nie wiem,w czerwcu minęły już 2 lata jak jestem po takim zabiegu i było super ale teraz wszystko wraca do normy bo nerwy czuciowe odrastają,mojej mamie taka neuroliza pomagała na 2 miesiące,więc różnie organizm na nią reaguje,w lipcu mam mieć powtórkę neurolizy,zobaczymy
            tu masz linki dotyczące neurolizy
            pl.wikipedia.org/wiki/Neuroliza jest napisane tek ogólnie ale jak wpiszesz w wyszukiwarkę to znajdziesz więcej wiadomości na ten temat
            • barbaramaczka1955 Re: Moja choroba. 29.06.10, 10:04
              Dzięki za wyjasnienie .myślę ,że chyba bym sie bała tego
              wprowadzenia igły w kregosłup .pewnie jest to niebezpieczne bo jakby
              cos zrobili żle to przecież mozna stać się kaleką .Pozdrawiam bardzo
              ciepło i serdecznie zyucze miłego i dobrego dnia bez bólu
              Barbara
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.07.10, 11:12
                Witam
                u mnie bez zmian ciągle zalatana i oczywiście brak czasu na wszystko a gdy już
                znajdę czas to nie mam zamiaru latać po lekarzach tylko odpoczywam,choć zdałoby
                się iść do lekarza ale wiem że zaraz zamknie mnie w szpitalu jak na razie to nic
                z tego,i jakoś pomału biegam to ut to tam
    • myalgan Re: Moja choroba. 29.07.10, 05:39
      oj juz myslalam ze cie tu nie znajde w tych naszych wpisach nooo ale
      mam cie
      co tam u naszej biedroneczki
      pozdrowienia dla mamy
      jak sie czuje prezes
      tak musze o wszystko pytac bo jakos wszyscy sie tak ociagaja chyba w
      nosie nas maja
      pozdrawiam czekamy
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 30.07.10, 19:34
        oj Aniu,ja ciągle na pełnych obrotach i czasem nawet do kibelka nie mam czasu
        iść,ciągle Wolin,Sikorki i tak w kółko a i w między czasie byłam w Poznaniu i
        kupił mi mąż autko,mama coraz lepiej Prezio też jakoś się dzielnie trzyma i
        zdrowieje pomału,w przyszłym tygodniu powinnam mieć troszkę luzu to postaram się
        napisać więcej
    • myalgan Re: Moja choroba. 23.08.10, 03:02
      czesc
      wiem latanie bieganie zapominanie o forum no i wogole brak czasu ale
      napis prynajmniej o tak ok
      bedziemy wiedziec ze tak jest
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 23.08.10, 10:37
        jest oki
        i tak jak piszesz Aniu latanie bieganie a do tego doszły jeszcze wypady na
        grzybki a niedługo szkoła się zaczyna
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 09.09.10, 10:24
      Witam
      chwilka luzu więc coś tam wam naskrobię
      a więc tak czuję się różnie ale jeszcze nie najgorzej,jeżdżę na grzybki,przygotowuję się pomału do próbnej matury i oczywiście muszę pisać prace kontrolne i czytać lektury których mam 25 ale jakoś daję radę,z Preziem coraz lepiej z mamą też ba już nawet sama wychodzi po małe zakupy ja tylko jadę co 2 tygodnie zrobić jej większe kosić trawy u niej nie muszę bo kupiłam ojcu nową kosiarkę co prawie sama kosi więc tatko daje radę zostaje tylko kwestia pielenia ogródka ale to biorę teściową ze sobą i ona pieli,więc ma się ku lepszemu
      to tak po skrócie abyście wiedziały że ja jeszcze dycham
    • myalgan Re: Moja choroba. 06.10.10, 10:35
      czesc
      Wiadomo zalatana zabiegana egzaminy opieka rodziny ale napisz co u ciebie i co u bonci moze masz jakis kontakt
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.10.10, 17:44
        hej,z tego co wiem to u Bonci komputer popsuty czy coś takiego a ja przygotowania do próbnej matury i oczywiście bieganina
        muszę się pochwalić że zdecydowałam się iść zaraz po maturze do szpitala aby zrobili mi porządek z jelitem,bo w sumie prawie dwa lata krew leci z małymi jedno lub dwu dniowymi przerwami,hm co dalej,wiatr u nas wieje dość mocny i mnie jakby kto mięśnie odrywał od kości ,więc ból ale jakoś daję radę,po neurolizie (prawie 2 lata temu) bóle kręgosłupa wracają,pomału ale wracają,więc w najbliższym czasie wybiorę się na powtórkę zabiegu a tak po za tym to ok,nie narzekam bo może być gorzej a tego nie chcę,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka