gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.03.10, 08:15 witam ja już lepiej się czuje i nawet wczoraj byłam z Prezesem na spacerze,wiecie słonko świeci aż szkoda siedzieć w domu,a tak po za tym to wszystko dobrze,poczytałam troszkę lektur do szkoły,napisałam prace kontrolne i jakoś pomału do przodu Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 22.03.10, 22:36 Witaj ,ciesze się że masz zajęcie rozumiem że uczysz się zaocznie .Mogę wiedzieć co studiujesz???? ja przeciwnioe tępieje z dnia na dzięń i mam problem z zapamiętywaniem.Nawet pisownia odbiega od .....wiesz ,ale spoko też douczałam się 15 lat temu zaocznie w domu miałam 3 małych dzieci ale dobrze wspominam ten czas ,samo przebywanie wśród ludzi daje nam dużo,nie to co samotność w domu.Gosia tyje po tych lekach okropnie w oczach dla mnie to nie normalne przecoierz brałam tyle sterydów -a njgorszy Enkorton? no ale będzie kuleczka a umnie najwięcej było niecałe 60 kg a teraz już 66 i rośnie .Pozatym okey również się cieszę na wiosnę chociaż na taras wyjde może do ogrodu .Pozdrawiam Cię serdecznie mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 22.03.10, 23:31 Też cię Gosiu pozdrawiam,fajnie,że już ci lepiej:) Wracaj do pełnego zdrowia...i ucz się,ucz. Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 23.03.10, 02:24 pozdrowionka tez mam oczy pelne radosci jak widze to słoneczko szanuj sie nie cuduj za bardzo na tych spacerach i podziwiam cie ze chce ci sie uczyc czytac i pisac prace koncowe ucz sie bo to zycie wlasciwie to ci sie zaczyna ja juz za stara i wogole to juz by mi sie nie chciało :) Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 23.03.10, 09:57 Witam dzięki dziewczyny za ciepłe słowa Marzena ja poszłam robić średnie bo mam tylko zawodowe,hm tak jakoś wyszło ale mam nadzieję że na tym nie skończę edukacji,już się zastanawiam na studium z licencjatem ale jeszcze się waham jaki kierunek wybrać,kto wie czy nie będę na dwóch kierunkach na raz,no cóż trudno,najwyżej cały tydzień będę w Szczecinie,mąż chce mi kupić mniejsze autko więc będę brykać codziennie do Szczecina a jeśli chodzi o twoje przytycie to u mnie jest odwrotnie,znowu chudnę,ale jakiś czas temu też brałam sterydy i przytyłam ale nie tyle co ty tylko znacznie więcej.zresztą ja nigdy nie ważyłam nawet 66 kilo,po sterydach ważyłam 130 kilo (5 lat temu) a teraz jakieś 80,także głowa do góry i nie będzie źle a wrócę jeszcze do szkoły,uczę się tylko w soboty i niedziele,czasami jest to dwa a czasami trzy wekendy w miesiącu dziewczynki moje kochane,kropki robią się mi coraz mocniejsze od słoneczka no ale w końcu jestem biedronka i kropki mam cały rok tylko jakoś wiosną i latem mocniejsze,hm w końcu będzie mnie lepiej widać Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 23.03.10, 17:17 Ty Kropeczko fruwaj dalej i idź dalej ucz się dla Siebie tylko jeśli będziesz miała siłę ,ja studiowałam zaocznie też w łykendy teraz żałuje że nie robiłam specjalizacji,a z drugiej strony ponad 11 lat jestem na Rencie i nigdzie nie pracuje -bo kto by przyjął wielką Niewiadomą (kiedy będzie lub nie będzie w pracy) Teraz cięszę się jedna córka kończy studia Pedagogiczne potem chce iść na u.śląski Magistra robić.Druga córka jest na pierwszym roku Fizjoterapii no i mój synek wybiera się do liceum już nie długo tylko się denerwuje tymi egzaminami i punktami ,aby dostać się tam gdzie chce .No i tyle Ci napisałam że wiesz już wszystko nie poddawaj się idź przed siebie z uśmiechem. Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 29.03.10, 11:07 witam i zaczęło się,ból okropny i to o dziwo nie na kręgosłupie lędźwiowym czy szyjnym tylko piersiowy napierdziela i to tak że wczoraj nie poszłam do szkoły i musiałam wziąść dawkę tramalu,dziś mam troszkę latania i załatwiania spraw i nie wiem jak dam radę no ale muszę,może jak się rozruszam do będzie lepiej Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 02.04.10, 18:25 Gosiu Wesołych Świąt Wielkanocnych i mokrego Dyngusa niech ci pomoczą te kropeczki ::))Mena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.04.10, 07:06 witam coś mnie dawno nie było ale to przez to że źle się czuję,kręgosłup daje popalić i znów problemy z jelitem ale jeszcze jakoś daję radę,zbliża się termin operacji mojej mamy i już zaczynam mieć nerwy a do tego zaczynają się pomału egzaminy w szkole na zaliczenie drugiego semestru,no cóż jakoś trzeba dać sobie radę i jakoś to będzie a tak po za tym to czas leci,zaczęłam kuśtykać dobrze że jest auto to jeszcze funkcjonuje choć pewnie zaraz coś wymyślę aby nie narzekać i być w ruchu Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 20.04.10, 16:55 Witaj Gosia trzymam kciuki na egzaminach i w ogóle nie poddawaj się Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.04.10, 08:55 dzięki ale chyba już się poddałam,jak na razie nie chcę o tym mówić,przyjdzie pora to napiszę wam co i jak Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 22.04.10, 16:01 Gosia rozumiem ale trzymam kciuki nie poddawaj się ,miło że tu zawitałaś pozdrowienia Mena Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 24.04.10, 02:54 czesc mloda my jestesmy z toba to wiesz napewno trzymamy kciuki a ty sie nie denerwuj tak bardzo bo to zdrowiu nie sluzy ja wiem ze ty znajdziesz te jasne strony sytuacji ale jak co to pisz dzwon my bedziemy cie wspierac o mamie napisz co i jak o twoich egzaminach tez cos popisz pozdrawiam an Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 27.04.10, 19:54 Witaj Aniu co tam u Ciebie okey??? Pozdrawiam mena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 02.05.10, 10:14 Witam u mnie jako tako ale chciałam się z wami podzielić wiadomością ,że moja mama jest już po operacji,która trwała 5 godzin,lekarz zadowolony z operacji i efektu ale czy pomogło czy nie to dopiero przekonamy się za kilka dni,mama jest przytomna i dobrze się czuje a mnie już nerwy puściły choć jej jeszcze nie widziałam,być może jutro do niej pojadę z ojcem,w każdym razie odczuwam ogromną ulgę ,teraz będzie pora zająć się sobą Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 02.05.10, 16:21 hm to znowu ja,rozmawiałam z mamą i już chodzi,cieszę się bardzo bo wiem że operacja się udała Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 04.05.10, 21:52 To bardzo dobrze Gosiu,cieszymy się razem z tobą,wszystkiego dobrego :)pozdrawiam. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.05.10, 22:56 Dziękuję Jolu, już niedługo mama będzie w domciu i w końcu będę mieć więcej czasu dla siebie Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 23.05.10, 17:44 czesc ale ty to mogłabys cos popisac bo u ciebie to wiele spraw bylo ostatnio a nic sie nie odzywasz pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.05.10, 09:43 Aniu,przepraszam już więcej się to nie powtórzy.więc tak oczywiście nie mam czasu teraz na nic,kursuje między Świnoujściem a Wolinem i uczę się do egzaminów aby zaliczyć drugi semestr,mama po operacji czuje się rewelacyjnie i teraz zostało tylko przypilnować aby zastosowała się do poleceń lekarza a będzie dobrze,oczywiście brak czasu dla siebie no ale niedługo wakacje więc może troszkę zajmę się sobą,choć jest dobrze,ot i tyle co u mnie Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 26.05.10, 19:09 Witaj Gosiu już dawno nie rozmawiałyśmy mi dają popalić stawy i kości przez tą pogode pozaty mam bardzo bardzo niski poziom magnezu więc go biore 3 razy dziennie ale po blisko 2 tygodniach mało się podniósł .Ty masz mnóstwo nauki no i opieka nad mamą ale wiem że poradzisz sobie z tym tylko się trzymaj ja trzymam kciuki abyś zaliczyła ten semestr i wreszcie odpoczęła . Pozdrowienia dla Ciebie Męża i córki mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 26.05.10, 22:25 Gosiu co się dzieje z Bozeną?Wiesz moze coś? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.05.10, 22:48 dzięki Mena Jolu chyba z Boncią,kurcze nie wiem ale moment i zadzwonie to będę wiedzieć Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.05.10, 23:01 właśnie rozmawiam z Boncią ,mówi że jest nie dożycia i użycia leży i zdycha,pogoda ja wykańcza,ma załatwione obie nogi i ręce,pozdrowienia od Bonci Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.06.10, 07:57 witam pytałyście co u mnie a więc dalej szkoła i egzaminy już 8 za mną jeszcze tylko 6 i koniec semestru,a tak to nic ciekawego kursuję między Świnoujściem a Wolinem ,bo ktoś musi pomóc mamie po operacji (dziś też jedziemy ale już z Komarem bo sama nie mam siły robić) ,sama też troszkę zdycham ale to pewnie z przemęczenia,jakoś dam radę byleby do przodu ot i tyle,ciągle zaganiana ale to standard Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 12.06.10, 04:18 halo jak tam po przejsciu burz i deszczow napisz czy wszystko ok pozdrawiam o Zdrowko pytam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.06.10, 19:49 hej,u mnie żadnych burz i deszczów nie było za to upał panował przez kilka dni,ja ciągle w biegu i jeszcze egzaminy które kończą się 19stego czerwca,więc brak czasu na wszystko Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.06.10, 15:08 no w końcu luz i troszkę więcej czasu,dziś miałam ostatnie egzaminy i semestr zaliczony z średnią 4,1 to i tak dużo na chroniczny brak czasu u mnie,ale w końcu już za mną dwa semestry więc będę mogła odpocząć troszkę zwolnić tępo,choć dalej kursuję między Świnoujściem a Wolinem to teraz doszło jeszcze Świnoujście Sikorki a czemu Sikorki ano temu że tam jeżdżę z Prezesem do kliniki,zamiast lepiej z jego skórą to coraz gorzej i oczywiście pierwsi weterynarze (jak się okazało po pierwszych badaniach w klinice) zarazili go chorobą i nie dali preparatu na stawy więc teraz psiak będzie ogolony na łyso i wytną mu kawałek skóry do badania to jeszcze czekają go dwie operacje na tylne łapki,okazało się na prześwietleniu że rzepki ma z boku i zerwane całkowicie węzadła a do tego kości się wykrzywiły więc trzeba rzepkę na swoje miejsce i kości prostować,no może i ze mną się w końcu uda iść do lekarza bo znów chora,przeziębiona miałam w tygodniu stawiane bańki a do tego ból wszystkiego i oczywiście jelitko grube się odzywa czystą krwią,ot i to tyle co u mnie,pomału wróci wszystko do normy tym bardziej że z mamą coraz lepiej Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 20.06.10, 21:05 Gosiu przykro mi z powodu Prezesa :( a Tobie gratuluję zaliczenia! Co to się porobiło z twoim piesiem,tyle dolegliwosci :/a ile psinka waży,bo cos mi się wydaje,że im bardziej zmniejszony,tym węcej chorowity. W takich kruchych,1,5 kilowych ciałkach,to chyba mało zdrówka a jeszcze wazne po jakich rodzicach! Nie mam hodowli i nie wymądrzam sie,tylko tak myslę,czytam też duzo o pieskach i broń P.Boże nie chcę cię urazić tylko szkoda mi kazdego stworka :)pozdrawiam a Mamie zyczę dalszego zdrówka a ty pomyśl też o swoim! Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 21.06.10, 10:17 Jolu z tego co wiem to Prezio ma idealne proporcje rasowego jorka,nie jest ani z miniaturek ani ze średnich czy też dużych,w każdym bądź razie i lekarze tu na miejscu i w Sikorkach w klinice mówią że rzadko spotyka się jorka o takich idealnych proporcjach,ja tam się na tym nie znam,pojadę 29go do kliniki i będę wiedziała więcej Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 21.06.10, 10:33 powiedźcie mi albo wytłumaczcie jak to jest,mama jest zarejestrowana jako bezrobotna bez prawa do zasiłku i dostała wezwanie do zus celem weryfikacji zwolnienia lekarskiego pooperacyjnego i jak się nie stawi czy jak zwolnienie jest nie słuszne to zostanie zdegradowana na bezrobotnego bez prawa do zasiłku,przecież to jest śmieszne, a do tego ma się stawić w ten czwartek w Szczecinie,dobrze że mam prawko i autko bo nie wiem jakby pojechała bo siedzieć jej nie wolno,nawet w kibelku załatwia się na stojąca a po drugie stać całą drogę do Szczecina ,2 godziny,to w jej przypadku nie wykonalne,wiecie co po prostu u nas w urzędach pracują niezrównoważeni psychicznie ludzie,ale weź się teraz kłuć z nimi,ja ją zawiozę ale zus niech zwróci mi za paliwo a co mi tam w końcu za 100 zł muszę zatankować aby dojechać i wrócić Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.06.10, 09:28 witam a więc tak byłam z mamą na komisji i lekarz orzecznik zdziwił się bardzo po co mamę zus wezwał skoro i tak nie ma co jej zabrać ale jeżeli dalej będzie na zwolnieniach to zus może ją sobie wzywać co miesiąc chyba że lekarz napisze na zwolnieniu że musi jechać w pozycji leżącej to wtedy orzecznik przyjedzie do niej choć nie wiem po co .polskie absurdy, u mnie jako tako,wczoraj miałam zakończenie roku i nie poszłam bo się nie wyrobiłam a dziś mam imprezę klasową to pojadę,robimy sobie grila na dzikiej plaży,będzie wesoło,co do zdrowia to już nawet gadać ani pisać mi się nie chce,krew z jelita dalej leci nie wiem czy już 3 czy 4 miesiąc czy jeszcze dłużej,jestem obolała,zmęczona no ale muszę być sprawna bo trzeba mamie pomóc a później wezmę się za siebie o ile nie wyląduje wcześniej w szpitalu choć zawsze mogę odmówić,dziewczyny powinnam zwolnić no ale jakoś mi się nie udaje,we wtorek znów z Preziem do weta do Sikorek i tak w kółko Wolin Świnoujście Sikorki a jeszcze Szczecin,czasami doba za krótka,oj ale się poskarżyłam aż nie ładnie więcej nie będę ,chyba hihi,humor dopisuje to nie jest jeszcze ze mną tak najgorzej trzymajcie się Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 26.06.10, 14:05 A skarż się Gosiu!Na tym własnie polega pisanie do koleżanek o radościach i smutkach... Sama musisz wiedzieć,jak długo masz przeciagac z jelitkiem,ja bym się bała :/ Z moim psem też znowu byłam u weta ale okazało się,ze tylko okołoodbytnicze do czyszczenia,jak nacisnął to obryzgało m cały fartuch,ja zdążyłam się odsunąć:)ale pokazał mi dokładnie jak to robić i sama muszę spróbowac!Dojeżdżam ok.30 km w jedną stronę. Miłej,wesołej imprezy życzę i zdrówka dla pieska...:) Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.06.10, 14:55 dzięki Jolu,imprezę zaczynamy o 17stej a jeszcze do tego u nas są dni morza,więc wszędzie imprezy z czego główna na basenie północnym aż prawie do białego rana a my bawimy się kawałek dalej, mój też miał wyciskane i wet też mi pokazywał ale jednak wolę jak on to robi jakoś sprawniej mu to wychodzi,ja jeżdżę około 12o km do weta na ale cóż miałam wybór Wrocław albo Sikorki więc wybrałam Sikorki bo bliżej Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Moja choroba. 27.06.10, 09:21 Witaj Mam wielka gorąca prośbe do Ciebie .Jutro ide zznowu do lekarza i chciałabym zasugerować jakie lekarstwa przepisują ini lekarze na fibro .Mój lekarz bardzo się stara i usilnie przepisuje mi różne leki ale jakos nie może natrafić na te które na mnie by działały Jeżeli możesz to bardzo proszę i dziękuję .Pozdrawiam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 27.06.10, 13:41 Basiu ja nie biorę żadnych leków,czasem tylko tramal a u lekarza już nie byłam ze dwa lata,po prostu dałam sobie spokój a fibro,bardziej daje popalić kręgosłup więc chodzę tylko do neurochirurga a on mi nic nie przepisuje tylko robi neurolizę abym jakoś funkcjonowała Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Moja choroba. 27.06.10, 21:41 Dziękuję Gosiu za odpowiedz .Napisz prosze co to jest ta neuroliza bo nie znam określenia Pozdrawiam bardzo serdecznie Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 28.06.10, 09:28 hm jest to wprowadzenie leku za pomocą igły,w moim przypadku w kręgosłup,lek ten niszczy nerwy czuciowe odpowiedzialne za ból ale jak ten lek się nazywa to nie wiem,w czerwcu minęły już 2 lata jak jestem po takim zabiegu i było super ale teraz wszystko wraca do normy bo nerwy czuciowe odrastają,mojej mamie taka neuroliza pomagała na 2 miesiące,więc różnie organizm na nią reaguje,w lipcu mam mieć powtórkę neurolizy,zobaczymy tu masz linki dotyczące neurolizy pl.wikipedia.org/wiki/Neuroliza jest napisane tek ogólnie ale jak wpiszesz w wyszukiwarkę to znajdziesz więcej wiadomości na ten temat Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Moja choroba. 29.06.10, 10:04 Dzięki za wyjasnienie .myślę ,że chyba bym sie bała tego wprowadzenia igły w kregosłup .pewnie jest to niebezpieczne bo jakby cos zrobili żle to przecież mozna stać się kaleką .Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie zyucze miłego i dobrego dnia bez bólu Barbara Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.07.10, 11:12 Witam u mnie bez zmian ciągle zalatana i oczywiście brak czasu na wszystko a gdy już znajdę czas to nie mam zamiaru latać po lekarzach tylko odpoczywam,choć zdałoby się iść do lekarza ale wiem że zaraz zamknie mnie w szpitalu jak na razie to nic z tego,i jakoś pomału biegam to ut to tam Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 29.07.10, 05:39 oj juz myslalam ze cie tu nie znajde w tych naszych wpisach nooo ale mam cie co tam u naszej biedroneczki pozdrowienia dla mamy jak sie czuje prezes tak musze o wszystko pytac bo jakos wszyscy sie tak ociagaja chyba w nosie nas maja pozdrawiam czekamy an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 30.07.10, 19:34 oj Aniu,ja ciągle na pełnych obrotach i czasem nawet do kibelka nie mam czasu iść,ciągle Wolin,Sikorki i tak w kółko a i w między czasie byłam w Poznaniu i kupił mi mąż autko,mama coraz lepiej Prezio też jakoś się dzielnie trzyma i zdrowieje pomału,w przyszłym tygodniu powinnam mieć troszkę luzu to postaram się napisać więcej Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 23.08.10, 03:02 czesc wiem latanie bieganie zapominanie o forum no i wogole brak czasu ale napis prynajmniej o tak ok bedziemy wiedziec ze tak jest pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 23.08.10, 10:37 jest oki i tak jak piszesz Aniu latanie bieganie a do tego doszły jeszcze wypady na grzybki a niedługo szkoła się zaczyna Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 09.09.10, 10:24 Witam chwilka luzu więc coś tam wam naskrobię a więc tak czuję się różnie ale jeszcze nie najgorzej,jeżdżę na grzybki,przygotowuję się pomału do próbnej matury i oczywiście muszę pisać prace kontrolne i czytać lektury których mam 25 ale jakoś daję radę,z Preziem coraz lepiej z mamą też ba już nawet sama wychodzi po małe zakupy ja tylko jadę co 2 tygodnie zrobić jej większe kosić trawy u niej nie muszę bo kupiłam ojcu nową kosiarkę co prawie sama kosi więc tatko daje radę zostaje tylko kwestia pielenia ogródka ale to biorę teściową ze sobą i ona pieli,więc ma się ku lepszemu to tak po skrócie abyście wiedziały że ja jeszcze dycham Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 06.10.10, 10:35 czesc Wiadomo zalatana zabiegana egzaminy opieka rodziny ale napisz co u ciebie i co u bonci moze masz jakis kontakt pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.10.10, 17:44 hej,z tego co wiem to u Bonci komputer popsuty czy coś takiego a ja przygotowania do próbnej matury i oczywiście bieganina muszę się pochwalić że zdecydowałam się iść zaraz po maturze do szpitala aby zrobili mi porządek z jelitem,bo w sumie prawie dwa lata krew leci z małymi jedno lub dwu dniowymi przerwami,hm co dalej,wiatr u nas wieje dość mocny i mnie jakby kto mięśnie odrywał od kości ,więc ból ale jakoś daję radę,po neurolizie (prawie 2 lata temu) bóle kręgosłupa wracają,pomału ale wracają,więc w najbliższym czasie wybiorę się na powtórkę zabiegu a tak po za tym to ok,nie narzekam bo może być gorzej a tego nie chcę, Odpowiedz Link