myalgan Re: Historia mojej choroby 23.05.10, 17:48 no 13 maj to nie tak daleko ale juz cos napewno sie zdazylo w twoim zyciu jak tam co slychac a co widac pozdrawiam masz czas odpowiedz an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 25.05.10, 10:02 Aniu, pomalutku i do przodu, zaliczylam kolejną konsultację u ortopedy, w czerwcu mam zabiegi na same kolana i zobaczymy co dalej.Teraz robię kursy komputerowe i szukam pracy- bo coraz cieniej w portfelu.Może załapię się na pół etatu do jakiegoś zakladu pracy chronionej- bo mam mieć stanowisko dla osoby niepelnosprawnej, na razie szukam. pozdrawiam,Ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 26.05.10, 05:55 pozdrawiam zycze owocnego poszukiwania pracy moze ci sie uda bo maja zysk z osob niepelnosprawnych ja niestety mam wpisane w papiery zadna praca i tak sobie siedze i nic nie robie a nie jestem zlym pracownikiem (gziekolwiek)ooo otym zawodzie juz nawet nie mysl jestem za stara ale inne hm moze bym dala rade fajnie sie gada jak sie w domu siedzi a czy dala bym rade z tymi wszystkimi dolegliowsciami jednak tobie zycze wszystkiego dobrego i powodzenia przy zabiegu kolanek an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 26.06.10, 18:43 Ta pogoda mnie dobija , jednego dnia 28 st ciepla, następnego 10- i taka huśtawka- mój organizm coraz gorzej to znosi.W dodatku nie mogę spać 3- 4 godziny na dobę - to wszystko , próbowalam brać jakieś leki - lekarz coś tam cudowal -ale skutek marny. Jak się poloże -to nie śpię , jak chodzę -to jak nieprzytomna, i tak juz 5 tydzień wlaściwie nie wiem jak funkcjonuję. Macie jakieś wypróbowane sposoby - aha,wysilek fizyczny też nic nie daje oprócz dodatkowego zmęczenia zmęczenia . pozdrawiam,E. Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby 27.06.10, 09:20 Witaj Mam wielka gorąca prośbe do Ciebie .Jutro ide zznowu do lekarza i chciałabym zasugerować jakie lekarstwa przepisują ini lekarze na fibro .Mój lekarz bardzo się stara i usilnie przepisuje mi różne leki ale jakos nie może natrafić na te które na mnie by działały Jeżeli możesz to bardzo proszę i dziękuję .Pozdrawiam Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 27.06.10, 10:45 Witam , obecnie biorę od 5 lat tylko Adamon SR- dawka 50-450/dobę [-sama sobie tym steruję w zależności od potrzeby- Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 04.07.10, 13:28 W czwartek byłam u reumtologa, mam serię badań do zrobienia-idę w poniedziałek, potem zobaczymy co wyjdzie.Mam za sobą już 3 tygodnie fiz-terapii, na razie nie odczuwam poprawy-stawiam to na upaly, bo lato jest dla mnie najgorszą porą roku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 04.07.10, 23:22 A dla mnie Elu lato moze być,zimą marznę i drętwieją mi wtedy rece i nogi tzn.palce w kończynach i w ogóle kulę się wtedy,napinam mięśnie i bardziej boli,nie cierpię zimna :/ale dzielnie cały rok na okragło wychodzę z psem na spacery :)i latem mam więcej ruchu wtedy mam lepsze samopoczucie,oczywiscie jak sie nie przepracuje :D nie umiem tak jak Ania,duża kobita jestem ale niezbyt mocna,moze psychicznie bardziej wytrzymała...pozdrawiam Jola. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 05.07.10, 16:15 Jolu, u mnie nie ma znaczenia czy lato czy zima -cały czas mam drętwe i lodowate palce (mały i serdeczny).Tak samo mam lodowate stopy- teraz upaly, a ja i tak chodzę w skarpetkach:) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 29.07.10, 05:34 halo moze cos nam ciekawego popiszesz czekamy na twoje doswiadczenia z ostatnich dni jak samopoczucie zdrowko i wogole co tam nowego pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 01.08.10, 11:37 Hej, to sie nazywa złosliwość rzeczy martwych-czyli kompa-pudlo żyło wlasnym życiem i nie wykazywalo chęci do współpracy :( U mnie fizycznie do bani -wiadomo jak upały to gorzej. Porobilam trochę badań , caly czas mam OB powyżej 70- nie wiadomo dlaczego-przecież wygladam na zdrową- jak powiedziala jedna "dochtórka"specjalistka ( powtarzalam to bad. na ob -bo moze pomyłka !). Jak przestanę farbować siwe wlosy, wyhoduę sobie więcej tłuszczu,wory pod oczami i wloże wygnieciony łach i -to będą mnie traktować jak bardziej chorą ??? Szkoda słow. Milego dnia. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 23.08.10, 02:59 czesc jak ci sie wiedzie co z tym ob doszli z czego to albo masz taki urok jak ja ten zakazony plyn w kregoslupie my to wszystkie chyba taki urok mam jasna cholera aaaa tam pozdrawiam i trzymaj sie cieplo an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 02.10.10, 13:44 Witam po dluższej przerwie.Troche mi sie w życiu pokomplikowalo, ale co tam trzeba iść do przodu. Walczę dalej z choróbskiem, chodzę od neurologa do reumatologa, od reumatologa do fiz-teraputy i tak w kółeczko .Leczenie? -no właściwie nie ma leków, bo jeszcze nikt nie wymyślił na tą dziwną i skomplikowaną fibromialgię - mozna tylko jakoś próbować łagodzić objawy.Mam już dosyć tłumaczenia niektórym lekarzom -"dlaczego mam takie dziwne wyniki ?". To ja jestem od szukania sobie odpowiedzi w necie i gdzie się da , a oni są tylko od dziwienia się :( Pozdrawiam i życzę lepszego samopoczucia niż sama mam. :) Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 02.10.10, 22:22 Fajnie Elu że się odezwałaś co tam u córki :) Ja myslałam,ze jakoś się da na moich lekach funkcjonować,ty bardziej że mam nowy antydepresant,który sprawia bardziej niż poprzedni,żeby mi się chciało chcieć ; Dzisiaj niewiele zrobiłam i umyłam aż jedno okno i o 18 byłam sztywna,co trwa do teraz ale szczypią mnie również oczy a to znaczy,ze pogoda (front się zmienia)bo nie mam innego wytłumaczenia,przeważnie tak mam na zmianę,nie chcę mysleć inaczej! Ciągle mam nadzieję,ze jeszcze doczekam choć kilku lat bez bólu i tym się pocieszam... Muszę się pochwalić,ze mój oporny lekarz pierwszego kontaktu już trochę złagodniał w stosunku do fibro :) Pozdrawiam Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 03.10.10, 06:36 czesc no nareszcie jestes matko juz myslalam ze cos sie stalo jak tam dzieciatko pozdrawiam i popisz cos wiecej an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 03.10.10, 15:49 No jestem dziewczyny , ale od dłuższego czasu mam pod górkę :(. U córci znów się pogorszylo i mamy termin na kolejną operację na początek grudnia- na razie życie "na wariata", co 2-3 tygodnie badania, kazdy kaszel i temperatura podnosi ciśnienie i w kołko nerwy. Dobę mam za krótką, własny organizm się przeciwstawia, już nawet się nie zastanawiam ,że boli - łykam prochy i do przodu. Mam nadzieję , że u Was lepiej :) Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 03.10.10, 21:00 Bedzie dobrze:) trzymaj się,wiem i rozumiem jakie to przeżycia,gdy dziecko choruje ale takie jest życie... Tak już jest,że kazda rodzina oprócz tych drobnych kłopotów ma również badziej smutne a czasami wręcz bolesne okresy,które trzeba przeżyć,przetrzymać a potem jest lepiej albo już dobrze,myślę,ze obie z Zuzią na to zasługujecie,trzymam kciuki i wytrwałosci w dobrych myslach zyczę :) Jola. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 04.10.10, 08:37 Dzięki Jolu za cieple slowa :). Trzymam się jakoś. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 05.10.10, 09:16 czesc wiesz nawet jak nie jest u nas dobrze to i tak napewno mamy wiekrzy komfort niz ty bo u ciebie i ty chora i jeszcze zuzka to napewno sie kiedys skonczy i bedzie juz tylko dobrze ale to jeszcze nie ten cvzas wiesz mysle jednak ze juz blizej niz dalej bardzo mi przykro ze to malenstwo juz takie katorgi przechodzi a i mamunia nie najlepiej sie czuje jedz leki ale nie przesadzaj co watroba wytrzyma bo co potem dodatkowy klopot pozdrawiam was bardzo serdecznie i trzymam kciuki buziaczki moje male zdechlaczki i oby bylo lepiej an Odpowiedz Link