Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby II

    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 01.06.08, 02:34
      jestem tak zmeczona ze nie robie nic nooo jedyne co mi wychodzi to
      zarcie jem jem jem to ze boli mnie jezor i mam opuchniete dziasla
      nie przeszkadza
      jejku ja musze cos zrobic z tym laknieniem hm ale cooooo no coooo
      chce mi sie jesc buuuuuu
      pozdrawiam
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 01.06.08, 10:25
        hej ,Aniu ,na opuchnęte dziąsła to dobry jest napar z szałwi do
        płukania ,jak rzucalam papierochy i konia bym zeżarła to pomagało mi
        żucie listków pietruszki ,spróbuj też miętowe tictaki.3-maj się
        chudziutko i cieplutko.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.06.08, 01:44
          dzieki elu
          szalwia to mi bokiem wychodzi wszystkim juz plukalam te zebole i
          dziasla nic z tego
          wybieram sie znowu do dentysty
          ona mysli ze ja lubie do niej chodzic bo raz w tygodniu jestem
          oczywiscie ona nic nie widzi (co znowu sobie wymyslam)
          no ale jak sie ma kolo 100 lat tpo mozna nie widziec opuchlizny hm
          jednak chyba zmienie toto na cos mlodszego
          po rzuceniu palenia to chyba nic mi nie pomoze
          mozg mowi nie wolno a lapy siegaja do lodowki i wogole sie nie
          sluchaja mozgu no co taki jakis nie przekonujacy
          a lustereczka znowu tylko do popowy piersi reszta zamazana
          ludziska ale ja mam bebech a te baty sumo to jest pikus przy moich
          gabarytach i tak jestem glodna buuu jesc jesc
          ok postaram sie opanowac moze zostalo mi troche rozsadku w tym
          zjedzonym przez kretki mozgu
          pozdrawiam
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.06.08, 02:06
      co tu duzo pisac
      przespalam caly poniedzialaek z przerwami na posilki i leki
      jejuniu czy to zmeczenie kiedys minie
      faktem jest ze dzien wczesniej troszke sie napracowalam od tam
      kladlam tynk na tyl altany ale zeby za tak to odczuc no ale chyba
      tak jest bo co innego tak by mnie wylozylo
      na dzis i te pore czuje sie ok
      wiem ze kolp 4 juz znowu bede zmeczona na jakies 3 godzinki potem
      troche moge troszke pozyc tz dzis ide do dermatologa i na male
      zakupy powinnam dac rade ale czy na dzialke bede miec sily dojechac
      na rowerku to juz jest pytanie oj zobaczymy jak wroce z zakupow
      pozdtawiam
      milego dnia
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 04.06.08, 08:03
        Hej Aniu,dziwisz sie ,że jesteś zmęczona -po takich "robótkach" -to
        i zdrowy byłby zmęczony ,a co dopiero chora.Lekkiego dzionka.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.06.08, 02:03
      powitanko
      wczoraj skonczylam ta sciane w altanie(tydzien dokladnie 3/3metry)no
      ale mam prawko robic wolniej bo jednak troszke jestem opozniona
      przez te wszystkie leki
      chclalam tez powiedziec (bo niektorzy zwatpili)ze nadal nie pale i
      coraz mniej pamietam o siegnieciu po papierosa jak znajde toto co mi
      pomoglo to wkleje link bo sama to bym nawt nie miala odwagi i sil
      zeby skonczyc z tym wrednym nalogiem
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.06.08, 02:05
      www.bicom.ng.pl/palenie.html
      stronka z rzucaniem palenia
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.06.08, 04:04
      dzis znowu zaczynam mordowac kretki metoda pulsu
      caly czas leczenia czuje sie nawet ok fizycznie bo psychicznie cos
      nie gra sama nie potrafie tego opisac niby ok a jajco nie jest tak
      jak bylo
      chiba ze kretki po mozgownicy urzeduja i robia co chca
      zmeczona jesten nadal i w dodatku zero koncentracji
      no nie zero bo do kibelka i kapciu to jeszcze wiem ze trzeba
      moze to przez rzucenie fajek hm
      a moze dla tego ze troszke mi sie przybralo na wadze od zarcia ktore
      pochlaniam kazdego dnia
      niby wszystko dietetyczne ale w takich ilosciach ze przestaje byc
      dietetyczne staje sie toksyczne a waga nie klamie wiem bo reszta
      rodziny wazy normalnie
      pozdrawiam
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 09.06.08, 05:46
        Aniu ,to nie my ,to chyba coś jest z tą pogodą nie tak-wczoraj
        poszlam z zuzką do koleżanki na dzialeczkę ,przesiedzialyśmy póldnia
        i nic nam się totalnie nie chcialo ,ja to ja ,ale kolezanka zdrowa
        jak byk,normalnie nie usiedzi żeby cos na tych grządkach nie
        porobić ,a wczoraj nawet wstać z ławeczki jej się nie chcialo-i nie
        dlatego ,że niedzielka była .Siedzialyśmy w cieniu ,gadały -a takie
        zmęczone wracałyśmy ,dzieciaki też nie szalaly jak zwykle-no "cóś"
        w powietrzu jest.Co do wagi-to ja już odpuściłam -czy jem ,czy nie -
        to jest ta sama, przez 3 tyg. bylam tylko na kiślu i kawusi ,bo
        jakiekolwiek jedzonko stale mowilo zaraz wracam ,wypocilam sie w
        temperaturce -i nawet pół kg nie zjechałam !A mam to w i na d..e.
        milego dzionka.
        • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 09.06.08, 09:19
          Aniu,ja jak rzuciłam palenie to jadłam surowe marchewki i to zawsze
          wtedy kiedy mi się chciało papieroska,wtedy nie przytyłam dużo a
          waga poszła mi do góry po strydach,teraz jest dobrze waga ciągle
          spada no ale niestety zaczełam palić i pale dalej,musze się wziąść
          za to paskudztwo,tylko ciężko bo w domu wszyscy palą ale za ciebie
          trzymam kciuki
          pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 14.06.08, 05:28
      czesc
      czuje sie w miare dobrze nawet bardzo nie boli
      mam 4 dni przerwy w abx to i troche luzu w organizmie i troszke
      wiecej sil mam
      wczoraj nawet na dzialce bylam oj nie zeby sie zameczac poprostu
      wyszlam z domu
      wczoraj zauwazylam spuchnieta lewa dlon (ten maly paluszek mi od
      jakiegos czasu wykrzywia)mam sie spodziewac goscca czy cos
      dlugo mnie nie bolal ale teraz coraz czesciej sie to zdarza
      • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 14.06.08, 18:34
        witaj myalgan , z ostatniego wpisu wnioskuje ,ze samopoczucie lepsze.
        co poza tym słychac ,czy kontynuujesz leczenie i właczyłas
        tynidazol .pozdrawiam
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.06.08, 04:10
          taaaaak
          o wiele lepiej
          miedzy klabaxsami dojadam po jednym opakowaniu metronidazolu
          jak to sie mowi pulsacyjne chyba
          nie mogę powiedzieć jest lepiej
          teraz miałam przerwę 4 dni od jutra znowu klabax potem od czwartku
          luzik i tak do konca miesiąca a na koniec jeszcze jedno opakowanie
          metro
          potem przerwa bo musze byc czysta na punkcje (jeszcze nie mam daty
          wyznaczonej)
          dopiero mam dzwonic pod koniec lipca
          a tak jest super szczegolbnie w tych czystych dniach bez abx
          nawet odzyskuje sily no ale coz jutro juz od poczatku ale idzie ku
          dobremu
          pozdrawiam
          an
    • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 15.06.08, 11:07
      Droga Myalgan też życze Ci wyjścia ze schorzenia , faktycznie dobrze
      moj organizm znosi leki,az boje sie o tym pisac żeby nie
      zapeszyc,nie czuje sie zbytnio osłabiona lekami tylko bolem i czasem
      zmeczeniem miesniowym, wyniki tez mam na razie nienajgorsze,sama
      wiesz na poczatku w jakim byłam dołku teraz jest lepiej na tyle,że
      nie mysle tak czesto o chorobie mimo że o niej czesto mowie w pracy.
      troche boje sie biotraxonu i tych wlewów bo tez chce je robic w
      czasie pracy,albo tuz po niej bo przebywając na L 4 naprawde duzo
      finansowo tracę.
      Mam zamiar od poniedziałku wprowadzic jeszcze na odpornosc aloes i
      zloto czy srebro alkaiczne sama juz nie wiem-bo lekarka powiedziała
      ze podnoszenie odpornosci to wazniejsza sprawa nawet od
      antybiotykow. pozdrawiam cie serdecznie (-:
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.06.08, 02:23
      czesc
      nie ma sie co cackac cos musze napisac bo juz mnie nie widac w tych
      waszych wateczkach
      ok
      czuje sie naprawde dobrze jedyne na co moge narzekac to pamiec i
      wymowa tak bardzo brakuje mi slow i rozmowy calymi zdaniami
      to wszystko sie nasililo po antybiotykach tym metronidazolu lekarz
      powiedzial ze tak sie moze trafic to coz narazie sie nie przejmuje
      chociaz to bardzo uciazliwe jak sie dogadac nie idzie z innymi i
      jest sie najmadrzejszym i kluci o wszystko
      nooo kluce sie czy mam racje czy nie a potem sie gniewam zrobila mi
      sie inna troszke osobowosc zawsze hm raczej bylam ugodowa teraz nie
      popuszcze
      nieraz jest bardzo ciezko zeby nie doprowadzic do wiekrzej klutni
      na szczescie najblizsi mnie rozumieja i mowia
      poczekamy az wysikasz abx to potem pogadamy i tak jest
      teraz mam co 3 dni przerwy miedzy abx plus metro i tak mi troszke
      fiksuje w zwojach mozgowych ale co nie boli i to sie liczy
      zmeczona niestety jestem nadal chociaz ostatnio umylam cale kafle w
      lazience jeszcze byly zolte po tym jak palilam no i juz nigdy nie
      zzolkna
      tak tak nadal nie pale
      za to jeszcze wiecej jem i oczywiscie kluce sie o kazdy kasek
      jedzenia cholera to silniejsze niz ja
      tak juz mi kupili ogorki pomidory ale co z tego jak mi sie chce
      ziemniakow schabowego i mizerii na prawdziwej smietanie:(((
      nie ma takiej opcji w naszym domu chyba ze strace jakies 4-5 kilo to
      sie zobaczy
      no jak tu stracic tyle jak caly czas cos zre a niestety nawet woda w
      naszym kranie ma kalorie
      malo bo malo ale ma
      no popisalam troszke pierdol bo juz nudno sie tu robilo
      dzieki tobie ze dotarlas do konca mojego wpisu
      pozdrawiam
      an
    • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 20.06.08, 16:17
      witaj myalgan ,wytrzymałam obecnie 12 dni tynidazolu było faktycznie
      tym razem troche lzej bólowo i sztywnosci tez ciut mniejsze .od
      środy przyszłego tygodnia zaczynam te wlewy dożylne z biotrxonu na
      razie 30, lekarka wiąze z tym duże nadzieje. troche się boje tych
      wlewów , ale mam nadzieje ,że nie jetem uczulona.
      Prawie cały czas boli mnie gardło , podobno to od
      bartonelli /leczenie tej koinfekcji jeszcze przedemną / na razie
      skończyłam babeszje i 5 miesięcy malarone. dam znać jak znosze ten
      biotraxon - pozdrawiam serdecznie i trzymaj się nie dawaj sie
      borelce.(-:
      • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 20.06.08, 16:23
        a jeszcze dodam ja tez na tym paskudztwie tynidazolu zawsze
        dostawałam jakis lęków, strachów, mniej sobie radziłam z życiem,i
        łapała mnie deprecha , w tym miesiącu po raz pierwszy było ciut z
        tym lepiej, a metronidazol podobno jest jeszcze silniejszy tak ,ze
        dwoje odczucia są prawidłowe- takie jak maja być na metronidazolu.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.06.08, 03:59
          zanka.2 napisała:

          > a jeszcze dodam ja tez na tym paskudztwie tynidazolu zawsze
          > dostawałam jakis lęków, strachów, mniej sobie radziłam z życiem,i
          > łapała mnie deprecha , w tym miesiącu po raz pierwszy było ciut z
          > tym lepiej, a metronidazol podobno jest jeszcze silniejszy tak ,ze
          > dwoje odczucia są prawidłowe- takie jak maja być na metronidazolu.
          =====================================================================
          no dzieki
          pocieszona sie czuje
          po twoich informacjach o metro bo tak nie do konca mi sie chcialo
          wierzyc ze mozna tak smiesznie odjezdzac po tym abx
          pozdrawiam
          a znioslas tyle lekow na te wszystkie dziadostwa to i wlewy beda do
          wytrzymania
          obys miala dobre mocne zylki
          dojadaj rutinoskorbin podobno wzmacnia naczynia krwionosne
          powodzenia
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.06.08, 03:07
      jestem slaba jak jasna cholera
      wczoraj przespalam prawie caly dzien prawie bo o 15 wstalam na kawe
      a wieczorem szlam spac po 23 to sukces ale teraz znowu juz jestem
      wyspana
      troche tu poklikam poczytam (hm napewno nie na tym forum )bo was tu
      coraz mniej dlaczego to nie mam pojecia
      faktem jest ze od poniedzialku do srody znowu na antybiotykach
      jestem potem mam przerwe w jednych to jem inne i to chyba troszke
      tez mi pomaga ze tak podle sie czuje
      wiecie wlasciwie to bolu nie odczuwam zadnego (jest lepiej)ale
      ogolne rozbicie jest fatalne
      mam tyle do zrobienia a na sama mysl o jakiejkolwiek robocie
      przeraza mnie i wywoluje poty nie tylko na czole
      jejuniu bedzie kiedys tak ze powiem
      jest ok
      caly czas czekam na ten wspanialy dzien
      w dodatku po rzuceniu palenia zaczelo mi sie woecej miescic w
      brzuszku i przybralam juz 3 kg nie nie nic nie da marcheweczka jak
      ja jestem glodna na powaznie chleba bym zjadla najlepiej z zoltym
      serem oczywiscie nawet tego nie ma w domu zeby nie kusilo ale to co
      jest to jem 2-3 razy wiecej niz kiedys i mam to na tyleczku juz
      znowu ubranka sie pokurczyly brzusio wisi i zle sie z tym czuje ale
      wszystko robie przeciw temu co mnie meczy
      ratunku jeszcze miesiac i sie nie uniose
      chrupac tez nic nie moge miedzy posilkami bo mi dziaslo kolo tego
      zeba puchnie co to pol roku temu juz o nim pisalam tak jakos ta
      dentystka zabierala sie nie za bardzo(ona myslala ze ja lubie i
      dlatego tam chodze)zmienilam lekarza ale wizyta dopiero 21 lipca (hm
      doczekam )
      narazie dajcie wskazowki jak tu nie zrec tylko ewentualnie normalnie
      jesc a teraz to juz musze chyba mniej jesc zeby zrzucic te kilogramy
      co nazbieralam
      pozdrawiam
      an
      • maria.50 Re: Historia mojej choroby II 26.06.08, 10:58
        Częściej bym tu czy gdzie indziej skrobła parę słów,ale wierz mi,idę na
        "łatwiznę"tak to mozna nazwać-tylko czytając!!!bo na pisanie nie mam juz
        czasu.Moze jakbym szybciej pisala,a ja jestem jakims dyslektykiem
        klawiaturowym,mam jakies zwichrowanie.I tez nie ukrywam,ze siedze przed kompem
        wiele godzin,za wiele!napinając miesnie karku a potem zdycham!bo mam uszkodzone
        nerwy wzdluż kręgoslupa.
        Aniu czytam Twój watek i te rozbawiacze @-majlowe i wydaje mi sie,ze poznałam
        Cie juz na tyle,ze chce sie zakrzyknac:"czesc kochana!"albo
        "czesc stara!" Ty poprostu jesteś git babeczka!
        Czytając Twoją historię ze wszystkimi gorszymi,niedobrymi momentami i tymi
        lepszymi-mozna powiedziec,bialymi stronami,"ubarwianymi stronami" mozna tylko
        pokiwac glową i Cię uściskać.
        Piszę,ze czytam dokladnie a tu wychodzi,ze albo nie doczytałam jak nalezy albo
        nie pisałaś,cze w Twoim PM-plynie muzgowo-rdzeniowym znaleziono kretki?czy cos
        innego,bo będziesz mieć kolejną punkcję.
        Ale to tylko dobrze świadczy o lekarzach,którzy Cię tak diagnozują a i leczenie
        masz jak widać solidne i profesjonalne.

        A z tym sadełkiem to się musisz jakoś wziaść na łby-mówi Ci to osoba o 10 kg
        utyta.Wczoraj słyszałam dobrą radę Masztalskiego,jaką udzielił swojej
        kobicie,która chce schudnąć o 10 kg:to najlepiej by se utła jedną nogę! chyba
        nas to czeka jak będziemy tak wpiepszać!
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.06.08, 06:20
          maria
          dzieki
          za twoje wsparco=ie bynajmniej wiem ze ktos to czyta
          a nie utne se nogi bo kulac bede
          cholera nogi to prawie mam chude ale ten beben noooo to bym dala
          uciac ale nikt nie chce a pytalam
          powiedzieli mi ze jedynym wyjsciem jest jesc a nie zrec i tu w stu
          procentach sie z nimi zgadzam
          nikt jednak nie powiedzial jak to sie robi a dzis znowu sie grilek
          zapowiada i co mam powiedziec nieeee hi hi hi na smiech mnie bierze
          od jutra sie bede odchudzac
          aaa zapomnialam napisac nadal nie pale i to jest sukces moze i z tym
          zarciem tak bedzie zobaczymy
          pozdrawiam
          milego dnia
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.06.08, 05:07
      dzis po przerwie zaczynam brac klabax i metro 3rzay na dzien
      juz mam obawy jak sie bede znowu czuc
      wlasciwie to ostatniego opakowania nie pamietam jak to bylo czy
      wogole ruszalam sie z lozka
      no zobacze pierwsza dawka o 5;30
      dzis musze isc do dentysty wyrwac nareszcie tego zeba cholera
      dentysci na urlopie i zeby wyrwac bolacy zab trzeba szukac miejsca w
      roznych gabinetach a niby z bolem to zaraz rwa a tu nic podobnego
      nie bede czekac jeszcze tyle czasu do leczenia bo i tak nie wiadomo
      czy da sie go utatowac mam w tym zebie chyba 4 lub 5 plab taki
      polatany trzymal sie ale cos cale dziaslo mi puxchnie i nie moge nic
      twardego jesc i wogole mam go dosc bo i oko zaczyna mnie juz bolec
      od niego
      to zaraz jak sie zrobi odpowiednia godzina ide do osiedlowego
      stomatologa i wyrywam go
      to tyle
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 30.06.08, 18:50
        fajnie masz,ja uwielbiam chodzić do dentysty ale nie mam z czym bo
        wszystko zrobione
        trzymaj się
        pozdrawiam
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 01.07.08, 07:26
          a idz mi dentysta ma urlop do konca lipca
          musze dalej szukac
          narazie idziemy na dzialke bo ma byc 30 stopni to raczej do lekarza
          sie nie wybiore w taki upal
          w dodatku jestem jednak bardzo oslabiona po tych antybolach
          oj oby do sierpnia
          pozdrawiam
          an
          wiesz co
          ja tez mam wszystkie zdrowe niby ale ten co mnie meczy to mi dziaslo
          opuchlo tak ze nic jesc sie nie da (twardego)nie mysl sobie ze cos
          schudne miekkiego nie podaruje nic a ciasto i lody sa w sam raz
          takie mieciutkie i kaloryczne fest
          buziaki milego dnia
          • baska192 Re: Historia mojej choroby II 01.07.08, 22:05
            Myalgan moglabys napisac mi gdzie Ci wkluwali sie w zyly.W ilu
            miejscach??Na jak dlugo starczal wenflon??Mam problemy z zylami i
            moze cos mi pomozesz???W ktorych miejscach???
            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.07.08, 05:33
              baska192 napisała:

              > Myalgan moglabys napisac mi gdzie Ci wkluwali sie w zyly.W ilu
              > miejscach??Na jak dlugo starczal wenflon??Mam problemy z zylami i
              > moze cos mi pomozesz???W ktorych miejscach?
              ====================================================================c
              vzesc
              no to cie zaskocze
              na kazda kroplowke zmieniali mi werflon bo w ciagu doby zylka zie
              zaognila a w dodatku zeby sie wkluc to zuzywano na mnie przecietnie
              2-4 wenflonow jednorazowo
              ja mam uczulenie na ten plastik co siedzi w zyle
              na koniec dostawalam kroplowki przez igle kluli kazdorazowo ze 2-3
              razy oj nie bylo wesolo
              jesli masz takie klopoty to tylo na igle lub wenflon ktory jak
              mowisz nie wytrzyma dluzej niz 2 wklucia
              to tak mniej wiecej na 28 kroplowek skluli mnie okolo 70 razy
              skromnie liczac
              pozdrawiam i zycze ci zebys tych wkluc miala mniej niz ja
              przykro mi ze ta odpowiedz nie jest zadawalajaca ale moje zyly takie
              same jak i twoje dojadaj rutinoskorbin podobno wzmacnia zyly ja juz
              zaczyna jesc na wszelki wypadek jak bym zostala w sierpniu na
              kolejnej kuracji
              pozdrawiam
              an
              • myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.07.08, 03:48
                baska
                widze chyba ze cie troszke przestraszylam
                nie jest tak zle jak widzisz nawet po takich meczarniach wszystkie
                28 kroplowek przyjelam z przeszkodami ale udalo sie
                a w sierpniu szykuje sie nastepne 28 juz mam sracha
                widzisz zanka lata po robocie na wlewy i mowi ze jest dosc dobrze tu
                ja zawsze podziwiam
                ja tylko spiem i jem
                pisalam chyba o tym moim zebie
                to nastepny stomatolog ma urlop do konca lipca jejku chyba przyjdzie
                zyc z tym zabkiem i opuchnietym dziaslem do konca wakacji
                no
                teraz to oni wszyscy odpoczywaja prywatnie
                no niech maja chyba im sie nalezy hmmm
                pozdrawiam
                dzis juz nie je3m klabaxu tylko metronidazol do konca tygodnia potem
                wizyta u zakaznika
                an
                • boncia1-1 Re: Historia mojej choroby II 15.07.08, 19:00
                  Z tego co wiem po spotkaniu z Ania to ma zepsuty komputer i dlatego nie pisze. A
                  opis naszego spotkania w niedziele przeczytajcie w watku " spotkanie na szczycie"
                  pozdrawiam od Ani
                  / z bolacym nadal zębem/
                  Boncia
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 16.07.08, 21:21
      witam pisze w imieniu ani
      22giego mam punkcie a w piątek może wyrwie ząb,wszystko opisze jak komp zacznie
      działać,pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.07.08, 06:42
      czesc
      udalo mi sie nareszcie tu dostac(mam nadzieje)
      ja i komp nie w formie to i wpisow brak
      postaram sie powoli opisac co sie dzialo i dzieje ale chyba dopiero
      po wizycie w szpitalu bo jestem tak roztrzepana ze nie potrafie
      zebrac mysli
      pozbieram wszystko w kupe to wezme sie za opisywanie co i jak bylo
      narazie jest ok troche lamie troche rypie ale mysle ze to lekki
      strach przed nastepna punkcja
      a zab nadal siedzi w dziasle bo okazalo sie ze jest tak zniszczony
      ze chirurg go musi usunac a do wtorku juz nie zdaze sie umowic i
      jeszcze go usunac wiec tez po szpitalu na usuwanie zabka
      pozdrawiam
      an
      a trzymajcie kciuki zeby sie punkcja powiodla i zebym mogla chodzic
      po niej bo tego boje sie najbardziej
      dzieki
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 20.07.08, 10:47
        będę trzymać kciuki i w nosie z robieniem obiadu ,niech komar głodny
        chodzi a ja będę mocno trzymać
        pozdrawiam już ze śwoniujścia
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.07.08, 05:50
      czesc
      za godzine wyjezdzam do szpitala na punkcje boje sie jak diabli
      prosze trzymajcie kciuki zeby bylo wszystko ok i zebym mogla chodzic
      tego sie boje najbardziej ze pikna nie tak i cos uszkodza ale ide bo
      musze
      pozdrawiam
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 23.07.08, 09:40
        ok. to trzymam kciuki.
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 24.07.08, 14:41
      pisze w imienu Ani
      "poszłam na kontolną punkcje,wyniki gorsze po ostanim leczeniu i
      zostawili mnie na miesiąc,wychodze pod koniec sierpnia,już mam po
      wakacjach,udupili mnie normalnie,28 kroplówek i nie wiadomo czy czy
      pomogą-pozdrawiam Myalgan"
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 24.07.08, 19:38
        To znaczy że już miała tą punkcję? Jak to mozliwe i
        jak to rozumieć po takim leczeniu i wyniki gorsze???
        Boże i znów tyle kroplówek.Oby tylko pomogło!trzymamy
        kciuki za naszą Anię:)) Zauważcie /te które cierpią i
        ufają jednemu wynikowi/że Ania miała pierwsze wyniki
        ujemne i niby nie miała boreliozy a w szpitalu okazało
        się co innego.Badania w tym punkcja dała diagnoze
        boreliozy-prawda?Pozdrawiam
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 25.07.08, 11:55
          Boze,przekazcie Ani że jestem z nią całym sercem Jola.
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 26.07.08, 17:37
            Chociaż Ani nie ma ale wróci niedługo więc skladam jej
            życzenia z okazji imienin-Wszystkiego
            najlepszego,duuuużo zdrówka i spelnienia marzeń:)))
            www.samre.info/kartki/95/kartka95.html
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 30.07.08, 20:21
      pisze i imieniu Ani
      "pozdrawiam , jeszcze 20 dni i do domku hm jest nawet ok"
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 10.08.08, 18:54
      pozdrowienia od Ani,zostało jej jeszcze lub tylko 10 dni i wraca do
      nas
      • baska192 Re: Historia mojej choroby II 10.08.08, 22:07
        Ty to biedronka o wszystko zadbasz.A myalgan niech wraca i opowiada.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.08.08, 05:39
          jestem
          pozbieram sie do kupy i zaraz wchodze
          dzis mam pierwszy raz komputer w raczkach od miesiaca
          wszystkiego trzeba sie uczyc
          pamiec niestetry nie wrocila
          znowu musze uzywac magicznego zeszytu z haslami a w dodatku komputer
          zresetowany
          pusciusienki tylko gg dziala poczta zawalona to troche zetrwa ale
          wszystko opisze bo se zanotowalam w kajeciku szpitalnym
          witam i pozdrawiam
          an
          • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 22.08.08, 05:59
            Hej Aniu. dobrze ,ze już jesteś .oj dużo mam do czytania ,monitor mi
            się spalił i ten dostalam wczoraj od koleżanki [bo kupila sobie
            nowy]-to nadrabiam zaleglości.
            Strasznie Cię wymęczyli w tym szpitalu [tyle wkłuć!],pisz po mału
            jak sie teraz czujesz,pozdrawiam cieplutko.
            • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 22.08.08, 11:14
              Witaj Aniu po długiej nieobecności:)) cieszę się,że
              już wróciłaś z tego szpitala a jeszcze bardziej gdy
              napiszesz że lepiej się czujesz.Pisz jak tylko
              bedziesz mogła-pzdrawiam serdecznie:))))))
              • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 22.08.08, 11:17
                witam ciebie kochana
                dobrze że już jesteś w domciu ale smeski dalej bedziemy
                pisać,prawda?
                pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.08.08, 04:56
      czesc
      no to jestem
      nie bede sie rozwodzic nad tym co sie stalo w ten ostatni miesiac
      poszlam tylko na 3 dnowy pobyt na kontrolne badania i okazalo sie ze
      jest gorzej niz bylo wiec zaproponowano mi kolejne przeleczenie abx
      wiec natychmiast sie zgodzilam bo wiecie jak dlugie sa oczekiwania
      na pobyt w oddziale zakaznym(neuroinfekcje)to co mialam wymyslac
      zostalam i juz w godzinach popoludniowych w drugim dniu pobytu w
      szpitalu wdrozono leczenie abx
      nie mam pojecia jakie sa wyniki bo badanoa dopiero kolo stycznia
      2009r poprostu przez ten okres organizm ma walczyc z istniejacym
      zapaleniem ai bilalko w plynie m/r powinno w tym czasie opadac
      jesli tak sie nie stanie to istnieje mozliwosc innych przyczyn
      bialka czego dowiem sie po ponownych badaniach potem ewentualnie
      bedziemy szukac przyczyn neurologicznych istniejacego bialka w
      plynie m/r
      po ty leczeniu czuje sie chyba lepiej chyba bo jeszcze sie
      dostosowuje do warunkow domowych wiec to jest takie no narazie jest
      bardzo ok
      pozdrawiam an
      jak macie pytania to chetnie odpowiem na wszystkie w miare moich
      mozliwosci
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 24.08.08, 14:00
        Witaj Aniu!:))))))) nareszcie jesteś bo bez Ciebie
        jest marna frekwencja na forum.Nie wiem czy inni czują
        się tak dobrze czy żle że brak zainteresowania.Jak tak
        dalej pójdzie to nie wiem czy jest sens nadal
        utrzymywać to forum?Nie za bardzo chce mi się pisać
        skoro widzę że nikt tego nie czyta i jak długi jakiś
        wątek to tylko sama się produkuję.Nawet gdy TY
        będziesz to 2,3,4 osoby to troszkę jakby mało-
        prawda?:))a Ty co sądzisz?
        No ale tak czy tak fajnie ,że wrociłaś-pewnie masz
        dość bo troszkę to trwało.
        Cieszę się ,że rozumiem że lepiej się czujesz.Gdy
        skończysz anybiotyki a może i jedno drugiemu by nie
        przeszkadzało to faktycznie weż się za oczyszczanie z
        toksyn takie naturalne.
        Wiesz ale to naprawdę dziwne prawda? że jak piszesz po
        leczeniu tamtym wyniki się pogorszyły.Ciekawe jak
        będzie po tym leczeniu.Wiesz to muszą być duże dawki
        abx a jesli nie za duże to może leczenie musi być
        dłuższe.
        Ciekawe też jaka może być inna przyczyna tego
        podwyższonego białka-nie wiesz,nie pytałaś?Czyli
        lekarze zdiagnozowali Ci boreliozę czy nie? jak masz w
        wypisie ze szpitala?
        Uwierz w to że dobre działanie ma to oczyszczenie.Mnie
        jeszcze po abx stawy bolały trochę a teraz po 5
        miesiącach brania codziennie najpierw soku z mniszka a
        teraz soku z pokrzywy od miesiaca jest zupełnie OK!
        choć nie chcę zapeszać:))Poczytaj dokładnie ten
        wątek/lepsza kondycja/ Ja nigdy nie wierzyłam w zioła
        aż tak ale teraz wierzę.:))Obecnie myślę o
        żyworódce,którą wczoraj posadziłam:)))))ale sok taki
        można kupić w necie.
        Życzę Ci coraz lepszego samopoczucia i powrotu do
        zdrowia POzdrawiam serdecznie
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.08.08, 06:35
          dzieki ewo
          teraz ola jest w szpitalu to tez czasu za wiele nie bedzie do pisania
          tak jak mowisz czuje sie lepiej
          bialko uroslo bo podobno w bolerce tak bywa co 11-12 pacjet tak ma
          potem podobno bialko spada
          zobaczymy za 3-4 miesiace
          dzis dzwonie do zakaznika ide po dalsze zalecenia i popytac jak to
          by sie mialo do ewentualnej konsultacji z boncia
          pozdrawiam
          an
          co do frekwencji na forum nawet dla jednej osoby warto podtrzymywac
          nasze wiadomosci i doswiadczenia co bede pisac ty to wiesz najlepiej
          tak wiec jak juz nikogo nie bedzie a mi sie uda nie wyciagnac kopyt
          to poprowadze to forum fakt troche mnie nie bywa ale sila wyzsza a
          moze ktoregos dnia jako zdrowa zaczne tu sie panoszyc i doradzac co
          i jak
          ewo
          zostawiamy na zawsze ok
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 28.08.08, 06:12
      czesc
      czuje sie dobrze hm nawet bardzo dobrze
      kupilam kafelki do duzego pokoju z tego dobrego samopoczucia(sama
      bede kladla)
      niestety narazie stoja w piwnicy bo ola jest u nas jako
      rekonwalescentka po operacji troche jej popruli brzucha i ktos musi
      sie nia troszke poopiekowac to do mometu az nie wydobrzeje stoimy z
      robota na dzialce po szpitalu bylam raz no nie ma czsu caly czas cos
      sie dzieje
      dzis znowu wizyta u zakaznika
      nawet bym nie poszla ale bonci obiecalam ze pogadam osobiscie z
      lekarzem to ide bo okazja jest znakomita moze cos sie dowiem
      ewentualnie pogadam jakie ma szanse na badania i ewentualne leczenie
      narazie jade bez antybiotyku jest ok
      oczywiscie nozki nawalaja niekiedy ale z takim bolem da sie zyc
      chociaz od kilku dni dolaczyly bole duzych palcow u nog cholera
      zawsze cos a chodze w sandalach to napewno nie od ciasnych butow
      aaa tam poboli i przejdzie
      narwali mi 15 kg aroni przywlekli do domu i na przetwory licza
      ok
      robie sok w sokowniku parowym
      wiecie ze soku z tego od groma a podobno ma byc pyszny do herbatki
      zimowej zobaczymy tylko w domu to nikt herbatek nie pija hm troche
      rozdam no i chiba bede nareszcie popijac wieczorowa pora zimowa
      herbatke
      oj tak popisalam bo juz dorwalam sie do kompa
      aaa
      jeszcze jedno po ostatnim leczeniu klopoty ze snem powoli mijaja juz
      spie prawie cala noc
      chodze spac po 22 (sukces)to i dluzej spie z tego tez jestem
      zadowolona bo myslalam ze nigdy nie dospie rana
      no i w poludnie mniej sypiam niekiedy wogole sie nie klade no wiem
      to dopiero tydzien jak wyszlam z zakaznego jeszcze sniniaki po
      wenflonach sie nie zagoily ale tak fajnie to od lat mi nie bylo moze
      na jakis czas bede sie w miare normalnie czula
      ok
      pozdrawiam
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 28.08.08, 07:10
        Hej Aniu, to wszystko na dobrej drodze.Super ,że możesz już dłużej pospać ,wypoczynek przy ych okropnych bólach jest bardzo ważny.
        Nie martw się ,działka nie zając -nie ucieknie -a ,że trochę zarośnie -trudno-będzie bardziej naturalnie.Trzymaj się cieplutko i odpoczywaj ile się da.Pozdrawiam.
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 28.08.08, 11:57
        Myalgan cieszę się, że tak dobrze się czujesz. Tak trzymaj.
        Pozdrawiam.
      • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 28.08.08, 21:05
        myalgan bardzo sie ciesze,że wróciłaś i lepiej sie czujesz i spać
        potrafisz -to juz ma sens (-: ja nadal obolała jak cholerka ,ale
        nadal też mam dużo nadzieji,że wyjde z tej choroby. Ty pewnie nie
        masz koinfekcji dlatego tak wycofują Ci sie dolegliwości.pozdrawiam
        serdecznie pa,pa
        • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 30.08.08, 10:18
          witaj
          ciesze się dobrze już z tobą to znaczy lepiej
          sok z aronii ja też robiłam i był pyszny ale ja nie robiłam w parowniku tylko w
          garnek wsypałam aronie i zasypałam cukrem ,później ten sok odlałam i zagotowała
          w słoikach i faktycznie w zimowe wieczory był super
          pozdrawiam
          • baska192 Re: Historia mojej choroby II 30.08.08, 21:27
            Myalgan nie napisalas czym Cie tam leczyli.Napisz moze co???Tylko
            kiedy jak tak ladnie zaczelas spac???
            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 31.08.08, 05:30
              czesc
              no wlasnie sie przebudzilam wskoczylam na chwile bo zaraz z psem
              musze leciec
              leczyli mnie 28 dni lendacinem 2g w kroplowce rozrabiane to bylo
              podobno w solo fizjologicznej czy cos
              spac tak fajnie zaczelam hm sama nie wiem
              coraz lepiej sie czuje to i w tym mozgu cos sie poprawilo niby stan
              w plynie sie pogorszyl ale sama ogolnie czuje sie o wiele lepiej
              fakt dosypiam po obiadku godzinke no ale jednak jestem chora to
              sobie odwalam takie popoludniowki ale wiesz nie sa konieczne
              poprostu biore lenia i idziemy polezec
              chodze spac o 22-23 a juz bajek nie ogladalam bo sil nie bylo
              mowie
              n a r a z i e jest ok i szybko to wykorzystuje
              pozdrawiam
              milej niedzieli
              an
              • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 03.09.08, 13:45
                Aniu ,cieszę się ,że u ciebie lepiej , tak trzymaj dalej.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 05.09.08, 04:26
      czesc
      caly czas jestem z wami
      jakos nie umie sie zwbrac zeby cos napisac
      jest w domku troche zmartwien to glowa zawalona klopotami w dodatku
      znowu mam spadek dobrego samopoczucia czuje sie podle i fizycznie i
      psychicznie jejku nigdy chyba sie nie poprawi
      co mi tam 2-3 tygodnie lepszych dni jak potem pozbierac sie nie
      idzie do d takie zycie nogi znowu bola brzuch mi rosnie bo jak
      wiecie tylko zoladek jeszcze w miare funkcjonuje to zjadam kazdy
      klopot wraz ze sterta jak nie kanapek tociasteczek
      palic nie pale nadal tego przynajmniej sie trzymam
      pozdrawiam was czkajcie ja wroce
      an
      • baska192 Re: Historia mojej choroby II 05.09.08, 21:51
        Myalgan piszesz tylko o abx.A metronidazolu Ci nie dawali.?Sorry ,ze
        jak ciagle o jednym ...ale bez leku rozbijajacego cysty nie ma mowy
        o leczeniu.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.09.08, 05:12
          baska192 napisała:

          > Myalgan piszesz tylko o abx.A metronidazolu Ci nie dawali.?
          Sorry ,ze
          > jak ciagle o jednym ...ale bez leku rozbijajacego cysty nie ma
          mowy
          > o leczeniu.
          =====================================================================
          czesc
          jestem pewna ze leczy mnie 2 lekarzy zakaznikow lekiem najnowszej
          generacji(podobno)
          i nie moge im narzucac czym i jak maja mnie leczyc taki obrali
          program i tego musze sie trzymac
          Metronidazol zarlam ostatnim razem i co z tego wyszlo hm no wlasnie
          jajco
          ja nie jestem jedynym pacjetem leczonym tym sposobem wiekrzosc juz
          nie wraca na leczenie
          mnie sie cos uczepilo to bialko w plynie r/m
          i dowiedzialam sie ze jak nastepna punkcja wykaze wzrost lub ten sam
          poziom to moga to byc zmiany i choroby neurologiczne i dalej beda
          szukac co jest tego przyczyna
          pozdrawiam
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.09.08, 04:34
      czesc
      juz chyba pisalam spanie do samego rana juz mi przeszlo znowu sie
      budze o ktorej popadnie
      fakt wczoraj jak zrobilam obiad i upieklam ciasto(noooo sama)
      polozylam sie na chwile i wstalam za 2 godziny to potem rano sie
      spac nie chce
      polozylam sie o 23 to przyzwoita pora na zasypianie prawda a i tak
      rano sie obudzilam wyspana
      moze ze bylam zdziebko glodna bo na kolacje mialam 1 deseczke i pol
      szklanki maslaneczki
      (tak probuje jakiejs dietki)brzuszek mi nie chce wogole sie zgubic
      no ale trudno jesc jak slon i myslec o mniejszej wadze(a glodna
      chodze caly czas)
      czuje sie nawet dosc dobrze sa dni lepsze a tylko godziny gorsze cos
      musialo to podleczenie dac chyba
      zmeczona juz tak bardzo nie jestem
      w piatek pojechalam na dzialke nareszcie(o matko ile roboty)
      byl upal za wiele to nie zrobilam jakis krzak wycielam troche
      pograbilam wypilam kawe i oczywiscie musialam sie zdrzemnac w
      altance bo tak bylam zmeczona (chyba ta jazda na rowerze)mi
      zaszkodzila tak sie poczulam zle bylo mi niedobrze i bardzo slabo
      czy ja kiedys bede sie czula normalnie
      wiem ze kazdej z nas jest bardzo ciezko od tak sie zale zeby mi nie
      bylo tak smutno i zle
      tyle mam wszystkiego
      zaraz sie zbieram z pieskiem na spacer potem sie jeszcze poloze moze
      zasne
      pozdrawiam
      milego dnia zycze
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 11.09.08, 05:27
      czesc
      nie nazekam ale bardzo fajnie nie jest
      pobolewaja te cholerne nogi i cale cialo wewnatrz stuka zjadlam dzis
      podwojna dawke tych lekow na te trzesienia jak przejdzie to znaczy
      ze juz mi malo tej malutkiej i chyba trzeba bedzie isc do neurologa
      skonultowac te dawki
      reszta ok
      spie w nocy elegancko w dzien godzinke odpoczywam fakt jestem
      zmeczona ale juz nie tak jak kiedys juz potrafie isc na zakupy potem
      zrobic obiad upiec ciasto i jeszcze cos poropic popoludniu
      dzis zabieram sie za te (baska)cholerne okna bo jeszcze nie mylam po
      powrocie ze szpitala a wolaja juz o przetarcie szczegolnie po tych
      deszczach
      a i firaneczki tez juz czuc kurzem noooo kurzem nie papierochami bo
      jak pamietacie rzucilam to swinstewko
      ok dobta popisalam
      czekam na wiesci od was
      aaa zapomnialam ola popsula mi kompa wlasciwie to nie wiadomo ale
      chyba bo grzebala i grzebala musialam oddac do serwisu
      a pisze bo przytargalam jej z domu i tak tu siedzi to niech na swoim
      sie grzebie nie musze juz sluchac jaki to mam slaby i powolny komp
      faktem jest ze facet powiedzial ze naprawde jest wolny cos tam
      domatuje i bedzie chodzil szybciej wiec bede jeszcze szybsza (hi hi
      hi)ja i szybkosc te 256 mb mi wystarczylo na tepo mojego myslenia no
      ale ona funduje predkosc kompa to sie nie bede klucic zawsze co cos
      lepszego
      dzieki ze dotarlas do konca mojego watku
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 12.09.08, 05:31
      jest ok
      moze ktos zacznie cos pisac
      pachnieje nuda
      a powinno jeszcze letnimi kwiatami
      pozdrawiam
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 12.09.08, 09:00
        Aniu ,jakimi kwiatami ,toz już jesienne liście lecą z drzew mimo kalendarzowego lata , i zimno ,mokro ,jesiennie jest.
        dziewczyny siedzą pod kocykami i się grzeją albo drzemią.
        wrzuć przepisik na śledzie -może któraś zechce posmakować ,jak się ruszą do kuchni to zachaczą o kompa.
        pozdrawiam cieplutko w ten mokry zimny dzionek,ela
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 12.09.08, 13:09
          Hej Aniu,wróciłam od córki i wnuków,w środę mój Koko-pies miał
          zabieg,wycieli mu jedno jąderko,bo mu sie skreciło,za to u moich
          dzieci wszystko ok,choć starszy wnuk tez miał w miedzyczasie zabieg
          chirurgiczny,ja nie wiem,nie myslicie,ze rok przestepny jest zawsze
          gorszy od pozostałych,czy to zabobon???Mysle,ze teraz juz będzie
          ok,musi być:)pozdrawiam i dzięki za maila,zdrówka życzę!!!Jola.
          • myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.09.08, 05:26
            jolanta534 napisała:

            > Hej Aniu,wróciłam od córki i wnuków,w środę mój Koko-pies miał
            > zabieg,wycieli mu jedno jąderko,bo mu sie skreciło,za to u moich
            > dzieci wszystko ok,choć starszy wnuk tez miał w miedzyczasie
            zabieg
            > chirurgiczny,ja nie wiem,nie myslicie,ze rok przestepny jest
            zawsze
            > gorszy od pozostałych,czy to zabobon???Mysle,ze teraz juz będzie
            > ok,musi być:)pozdrawiam i dzięki za maila,zdrówka życzę!!!Jola.
            =====================================================================
            teraz juz przepadlo moj blad nie odpisalam ale napewno to nie jest
            ciasny klanik
            staram sie jak moge
            mi tez nie zawsze wchodzi do glowy to wszystko co tu piszemy
            wole odpowiadac na pytania wiadomo radzic wogole nie potrafie a jak
            wiesz troche klopotow tez mialam
            wybacz
            wroc
            an
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 13.09.08, 05:54
          o matko to gdzie ty mieszkasz na sybirze tu wczoraj zslo zdechnac
          taki byl upal no ok wieczorem troszke sie zziabilo ale zeby kocem
          sie owijac no chiba jeszcze chwile czekajcie (babulinki)
          fakt no listki leca z drzew ale nie tak bardzo znowu wiem wiem
          jesien za pare dni ale kaledarzowa
          pamietacie jak czekalysmy na lato i przyszlo tak szybciutko i polowe
          z tego przesiedzialam w zamknietym szpitalu i tyle bylo mojego lata
          a ty nie juz straszysz zimnem brrrr czekaj jeszcze musze dogrzac
          cialko i naladowac baterie na ten dlugi jesienno-zimowy czas
          pozdrawiam
          an
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 13.09.08, 18:47
            Oj dzisiaj zrobiło się bardzo zimno.Pomimo z ebyło
            słonecznie to tylko 15 stopni.Bardzo mi szkod aże lato
            się kończy bo mało było tego ciepełka a lato zleciało
            niewiadomo kiedy?Pozdrawiam
          • myalgan Re: Historia mojej choroby II 14.09.08, 03:46
            czesc
            wrzesien mialam miec wolny od lekarzy i sluzby zdrowia no niestety
            jutro musze rejestrowac sie do stomatologa nie dosc ze boli mnie
            nastepny zab w tej kolejce co zaczeli mi w szpitalu rwac to juz jest
            4(jak sie usmiechne to ubytki w uzebieniu bedzie widac}
            do tego wszystkiego na dziasle wlasciwie policzku polaczonym z
            dziaslem cos mi sie zrobilo no taka kulka ale to nie ropa bo twarde
            i bardzo boli i to mnie martwi nie wiem czy cos zostalo tam po
            usuniecu tamtych zebow czy to jakies zapalenie szalwia nie pomaga
            rumianek tez
            cholera zawsze cos
            no ale zyc sie chce to trza maszerowac do bialych fartuchow
            nie wiem ile bede czekac moze do tego czasu samo przejdzie nie
            ale musze cos robic zeby nie bylo za pozno jak to ewa mowi
            pozdrawiam was w ta mam nadzieje jeszcze piekna i dja ciepla
            niedzielke
            an
            • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 14.09.08, 13:06
              Jak to?:)) cieplą i piekną niedzielę? to u Wa stak
              ładnie? a u nas zimno i pochmurnie.Pozdrawiam
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 14.09.08, 13:29
                15 stopni dokładnie -zimno brrr....
              • jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 14.09.08, 13:35
                A czego sie miałam spodziewac,na wszystkie moje próby kontaktu z
                wami,zero odzewu,więc kategorycznie juz wypisuje się z forum!!!Życzę
                wam wszystkiego dobrego w waszym ciasnym klaniku,nie spodziewałam
                sie tego sa bardziej ciepłe fora,pozdrawiam i nie czekam na
                odpowiedz zawiedziona Jola.
                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.09.08, 05:19
                  jolanta534 napisała:

                  > A czego sie miałam spodziewac,na wszystkie moje próby kontaktu z
                  > wami,zero odzewu,więc kategorycznie juz wypisuje się z forum!!!
                  Życzę
                  > wam wszystkiego dobrego w waszym ciasnym klaniku,nie spodziewałam
                  > sie tego sa bardziej ciepłe fora,pozdrawiam i nie czekam na
                  > odpowiedz zawiedziona Jola.
                  =====================================================================
                  nie moge zrozumiec o co ci chodzi
                  przeciez kazdy cos pisze kazdy jakos ie tu udziela kazdy radzi
                  jola co sie stalo
                  myslalam ze jest tu jednak troche ciepla ty bardzo to odczuwasz nie
                  w tym kierunku
                  powiedz kiedy ty sie tu wpisywalas
                  a jak sie wpisujesz czy twoj post zostawal bez odzewu zawsze staram
                  sie byc w kontakcie ze wszystkimi
                  co jest
                  juz kiedys odchodzilas przeciez jest ok
                  wiem chyba o co ci chodzi czekaj znajde to to popisze czemu sie tak
                  stalo bo przypuszczam ze to co piszesz tutaj to pijesz bardziej do
                  mnie niz innych dziewczyn
                  pozdrawiam
                  an
                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.09.08, 05:22
                  jolanta534 napisała: !!!Życzę
                  > wam wszystkiego dobrego w waszym ciasnym klaniku

                  =====================================================================

                  serce mi sie pokroilo JOlaaaaa co jest?
              • myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.09.08, 05:09
                ewax100 napisała:

                > Jak to?:)) cieplą i piekną niedzielę? to u Wa stak
                > ładnie? a u nas zimno i pochmurnie.Pozdrawiam
                =====================================================================
                ewo pisalam z nadzieja a jaka byla to sie dowiedzialam wieczorem
                byla zimna i brzydka
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.09.08, 04:53
      czesc
      jak to boncia pisze doigralam sie
      no coz nie moglam byc gorsza
      nie dosc ze nie powiem co mnie boli (himoridy dla odmiany)
      to sie chyba hemoroidy pisze to sorek
      to wczoraj zaczelam skrecac szuflady w meblach bo sie przody
      wiecznie obrywaly to sobie powolutku wyciagalam po jednej ale z
      pelnym obciazeniem i mam cos strzyknelo i dzis chodze troszke jak
      paralityk i boli jak diabli hm nawet nie ma juz leku co mi pomoze
      chociaz mam tam taki na krzyze jak dzis nie przejdzie to musze
      wieczorem sobie zaaplikowac
      i mialam w planie zamatowac lustro wsteczne w aucie bo jakis dupek
      nam urwal i musielismy kupic nowe
      a ze hi hi sie znam to po diabla zawracac glowe mechanikowi
      aaa napewno do poludnia przejdzie to wykonam plan
      a tak ogolnie to nawet dobrze sie czuje no tam te bole co sa zawsze
      to nawet o nich nie gadam bo szkoda klawiatury na te same pierdolki
      pozdrawiam
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 20.09.08, 12:47
        Jak wejdzie jakiś ból taki miejscowy np. w kolano czy
        rękę to polecam masć ABC -jest to niemiecka
        maść/ok.20zł/ rozgrzewająca i piekąca trochę ale tak
        ma być.Jest bardzo skuteczna-najlepsza ze wszytskich
        sprawdzonych.Ostatnio coś mi weszło w rękę /ramie/
        może żle spałam?taki ból że nie mogłam nic robic ręka
        tak bolało i raz posmarowałam ta maścią i wiecie że
        przeszło? naprawdę polecam! tylko uwaga ona jest
        piekąca dlatego nie przejmujcie sie bo widocznie
        dlatgeo poprawia ukrwienie i ból przechodzi.
        A tak w ogóle to jak u Ciebie z bólami ogólnymi? pisz
        własnie o tym -nie żałuj klawiatury:))jaka
        samopoczucie?bierzesz leki p/bólowe? nadal boli?ale
        jak masz zamiar kłasc kafelki na podłogę to rozumiem
        że jest lepiej?:))Pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.09.08, 05:01
      ogolnie jest nawet ok
      tak jak pisze jagoda dokuczaja miesnie i stawy ale jakas tableteczka
      i jest troche lepiej
      wczoraj znowu zlapalam sie na tym ze chodzic nie potrafie normalnie
      poszlam pare metrow do smietnika i biodra chcialo mi wyrwac nooo
      wlasni to z tego zasiedzenia
      tak tak ja przeciez tylko spie jem i nic pozatym nie robie cholera
      slaba jestem (naprawde)nie mam sil na wyjscia z domu i spacery a
      wiadomo spacer po markiecie to nie spacer
      znalazlam sobie nowe zmartwienie
      nooo
      hemoroidy ale lecialam do lekarza jak trzeci dzien krwawilam mmmm to
      bylo tepo
      lekarz pierwszego kontaktu dal skierowanie do proktologa i co noooo
      juz w piatek mam wizyte znowu szczescie bo bylo gdzies tam jedno
      miejsce wolne
      jak dobrze pojdzie to jeszcze na poczatku pazdziernika czeka mnie
      zabieg chyba ze pomoze jakis cudowny czopek w co watpie bo troche to
      nie bardzo wyglada a strach przy tym mam taki ogromny ze powietrza w
      piersi brakuje (znowu lęki)
      dziura po zebach zaczyna nareszcie zarastac chociaz niekiedy jeszcze
      jakies kawalatko wylazi i boli
      musze zrobic badanie krwi bo ze szpitala wychodzilam tez z nie
      ciekawa morfologia
      badanie moczu zrobilam dzis wynik jak pisalam chyba to byl piasek bo
      piecze przy siusianiu ale podobno w boreliozie tak bywa no wszysto
      bywa przy boreliozie(ja to wiem i zawsze pamietam)ale co innego jak
      krew sie leje nie z tej dziureczki co ma
      w piatek popisze jak poszlo i co lekarz zalecil
      pozdrawiam
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 24.09.08, 14:33
        Nie wiem ale chyba nie czytałaś co napisałam Ci
        wczśniej o hemoroidach?
        Co do hemoroidów to już Ci piszę bo mam doświadczenia
        nie na sobie ale mamie bo miała.Nie zwlekaj z tym,nie
        stosuj żadnych masci bo to nie pomaga na długo a też
        masci nie sa tanie.Maści można używać jak tylko coś
        czasem wyskoczy takie zgrubienie ale nie jak sika krew
        dosłownie.Co jakis czas ale się powtarza.
        Jesśli to się powtarza to najlepszym wyściem jest taki
        mały zabeg-nazywa się krioterapia czyli miejscowe
        zamrożenie.Nie jest to zabieg hirurgiczny taki w
        szpitalu.To rewelacyjna metoda.U nas jest coś
        takiego nie wiem czy u Was ale na pewno.Oni tam
        usuwają taką metodą krio np. pieprzyki,pajączki czy
        właśnie hemoroidy.To nie boli i robią to na miejscu to
        taka Przychodnia prywatna nie szpital.Idzie się tam na
        skierowanie ale za sam zabieg płaci coś ok. 100-
        200zł.Potem idzie się do kontroli ze 3 razy i kłopot z
        głowy.Od tej pory nigdy to nie wracało a były takie
        same problemy-żywa krew.Jednak przed tym zabiegiem
        żeby było wiadomo co i jak trzeba zrobić
        kolanoskopię.Naprawdę nie kazdy o takiej możliwości
        wie tej krioterapii-metodzie zamrożenia.To tylko
        dotknie tam i wićej nie leci krew.Nie jest to bolesne
        jak taki zabieg chirurgiczny .
        Nie wolno też tego lekceważyć żeby nie narobić
        większych kłopotów.
        Córka miała usuwane pieprzyki-idzie sie tam kilka razy
        i wszystko znika a po pieprzykach ani śladu.I to nie
        boli.Naprawdę polecam!Pozdrawiam
        • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 24.09.08, 17:09
          Aniu, to zamrożenie hemoroidów możesz zrobić na NFZ, nie przepłacaj,
          bo chyba nie masz pieniędzy. Popytaj gdzie możesz to zrobić. Mój
          wujek robił to na NFZ, ale w Krakowie, u was pewnie też to gdzieś
          robią.
          • myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.09.08, 18:14
            w piatek mam wizyte u proktologa
            jest ok
            an
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka