Dodaj do ulubionych

konserwator /zabytków?/

13.12.06, 14:04
No i jeszcze jeden wątek - tutaj także polegam na Waszej wiedzy.

Czy osoba określana mianem konserwatora obsługująca osiedle - pracuje tylko
jeden dzień w tygodniu do godziny 10:00? Dodatkowo czy istnieje coś takiego
jak cennik prac tego człowieka? Zaszła potrzeba zakręcenia instalacji
grzewczej na kilka godzin w jednym pionie - hydraulik chciał/nadal chce/
przenieść jeden grzejnik i jakoś nie można się dogadać z konserwatorem -
tylko wtedy kiedy on jest na terenie osiedla /a jest albo w ten albo w ten
dzień albo już właśnie wychodzi.../ a za przyjazd i 30 minut jego obowiązków
należy mu zapłacić wg. cennika ...

mały szok a mieszkałem w różnych miejscach i nie spotkałem się z czymś
takim...

Konrad

Obserwuj wątek
    • rocco_sinffredi Re: konserwator /zabytków?/ 13.12.06, 14:26
      cześć

      Ceny ma jak na Batorym - za przeniesienie kaloryfera i przyłącza do
      zlewozmywaka zapłaciłem chyba z 2000 pln (przywiózł jakieś pijaczyny do roboty)

      Zajeło im to przedpołudnie - zakładam, że robił to w godzinach duzyru na naszym
      osiedlu za który dodam pewnie płacimy

      Czulem się jak frajer - ale to cena wykańczania mieszkania "na szybko"





      • konradlewicki78 Re: konserwator /zabytków?/ 13.12.06, 14:35
        No ok - ale ja potrzebuję tego człowieka żeby łaskawie zakręcił kluczem 2
        zawory a potem je odkręcił - po 2-3 godzinach pracy mojego hydraulika ... albo
        udostępnił je ekipie, która u mnie pracuje - to pestka żeby to zrobić

        Czy to jest gdzieś zapisane, że mam temu człowiekowi zapłacić? od czego on
        zatem jest - ma czekać aż coś się rozpieprzy i dopiero wtedy wchodzą w obieg
        płacone składki???? Wykonywałem podobną pracę na znacznie większym osiedlu i
        nic takiego nie wchodziło w grę ... nie chodzi o kwotę - chodzi o sam fakt...

        Do tego nie chce mi się opowiadać o kulturze tego człowieka ale to chyba też
        jest w gestii wspólnoty żeby ew. zastąpić taką osobę... no chyba że tylko ja
        mam przykre doświadczenia.


        K
        • rocco_sinffredi Re: konserwator /zabytków?/ 13.12.06, 20:06
          sprawdziłem wydatki
          Odemnie wzial 500 PLN za zamknięcie pionu

          Słyszałem też, że osoby które nie chciały zapłacić tzw "stawki" były
          zwyczajnie olewane (przesuwanie wieczne terminu itd.)

          Ja odebrałem to jako szantaż ale jak pisałem wczesniej nie miałem wyjścia
          (oczywiście wyjście jest zawsze - ale zależało mi na szybkm remoncie)

          Dzisiaj poszedbym z tym do administracji - i radzę Tobie tak zrobić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka